Jump to content

Question

Posted

Witam,

jestem nowy na forum — jeśli wątek jest w złym dziale, proszę o przekierowanie.

Zakładam ten temat, aby upewnić się, czy dobrze kieruję swój wybór w kwestii słuchawek oraz DAC/AMP i nie popełniam typowych błędów na starcie. Chciałbym rozpocząć przygodę z przewodowym audio Hi-Fi, głównie do odsłuchów domowych, z nastawieniem na komfort, relaks i głębsze wejście w muzykę.

 

Do tej pory używałem m.in.: JBL T110, Rock Zircon, Marshall III i IV BT oraz miałem okazję spędzić trochę czasu z Sony WH-1000XM4 i XM5. Rock Zircon bardzo mi się podobały (do momentu uszkodzenia kabla). Marshalle III były dla mnie dużym odkryciem i słuchałem na nich bardzo dużo muzyki; wersja IV jest wygodniejsza, ale brzmieniowo mniej ciepła i bardziej płaska. Sony XM4/XM5 oceniam bardzo dobrze — XM5 podobają mi się najbardziej brzmieniowo, choć nie planuję ich zakupu. Widok (choć bez odsłuchu) B&W PX8 sprawił natomiast, że coś „kliknęło” i zacząłem poważniej myśleć o jakości dźwięku.

 

Na początek nie planuję wydawać dużych kwot (taa), ale zależy mi na wyraźnym przeskoku jakościowym. Zakładam budżet do ok. 2000 zł na słuchawki oraz do 500 zł na DAC/AMP. Traktuję ten zakup jako pierwszy krok w audio, z myślą o ewentualnym rozwoju w dalekieeej przyszłości, ale na razie chciałbym zbudować sensowną, możliwie uniwersalną bazę.

Sprzęt będzie używany głównie z laptopem (Windows) w domu, ale chciałbym zachować możliwość mobilności — odsłuchy u rodziny, u partnerki czy podczas dłuższych wyjazdów. W takich sytuacjach planuję korzystać z telefonu (iPhone 14 Pro). Słucham głównie przez Spotify, rozważam przejście na Tidal, jeśli faktycznie ma to sens przy takim sprzęcie. Jestem też otwarty na lokalne pliki, choć nie mam jeszcze w tym doświadczenia.

 

Interesują mnie wyłącznie słuchawki nauszne. Po wstępnych lekturach skłaniam się ku konstrukcji otwartej, ale nie jest to warunek — najważniejsza jest dla mnie jakość odsłuchu, przestrzeń i możliwość długich, wciągających sesji bez zmęczenia.

 

Szukam brzmienia raczej ciepłego, organicznego i klimatycznego, bez ostrej góry i studyjnej suchości (tak mi się wydaje?). Muzyka, której słucham najczęściej, to m.in. ambient, downtempo, elektronika organiczna, world, tribal/ritual, muzyka filmowa i klasyczna. Artyści: Zimmer, Richter, Alex Serra, Uji, Islandman, Depart, Oma Nata, El Búho oraz albumy polecane przez Audiofanatyka.(i inni podobni.)

Najczęściej słucham muzyki wieczorem lub nocą, w skupieniu, całymi albumami, raczej głośnością umiarkowaną niż wysoką.

 

Po własnych poszukiwaniach dotarłem do propozycji, które wydają mi się sensowne w moim budżecie i preferencjach:

  • Sivga P2 Pro — jako moje pierwsze słuchawki docelowe,

  • SMSL DS20 — jako DAC/AMP do parowania z nimi. (poza budżetem :/)

 

Będę wdzięczny za opinie, czy obrany przeze mnie kierunek ma sens, oraz za sugestie dotyczące synergii tych urządzeń albo ewentualnych alternatyw, jeśli moje założenia są nietrafione. Jeśli w którymś miejscu moje założenia są błędne lub zbyt uproszczone, chętnie dam się skorygować — wolę zrozumieć temat niż uczyć się na kosztownych błędach.

 

Seria pytań:

1. Czy SMSL DS20 będzie odpowiednim DAC/AMP pod słuchawki Sivga P2 Pro?

2. Jakie są realne różnice w dźwięku Sivga P2 Pro w zależności od użytego DAC/AMP? I co on tak naprawdę zmienia? 

3. Czy ktoś próbował podobnego połączenia, jeśli chodzi o posiadane przeze mnie urządzenia?

4. Czy warto przejść na Tidal względem Spotify? Pliki lokalne?

5. Co tak naprawdę zmieni mi ten DAC/AMP?

6. W jaki sposób mam konfigurować brzmienie? Czym się kierować? Jak się nauczyć?

7. Czy w tym budźecie są inne ciekawe produkty? (produkt musi się podobać, eh)

8. Alternatywy dla SMSL DS20? Widziałem FiiO KA17, czy się nadaje? (SMSL wykracza za budźet, ale jeśli jest tego warty, planuję sprzęt na lata)

9. Z czym się tak naprawdę wiąże łączenie z telefonem? Będę mieć straty? 

10. Czy polecicie jakiś kanał lub skąd czerpać wiedzę, na te tematy? Szukanie osobno, trochę mnie męczy i rozstraja, a wolałbym to konsumować krok po kroku. 

 

Planuję zostać na dłużej, uczyć się i stopniowo poznawać osoby tworzące to forum.

21 answers to this question

Recommended Posts

  • 0
Posted (edited)
W dniu 31.12.2025 o 00:06, trebuh napisał(a):

Zakładam budżet do ok. 2000 zł na słuchawki

Nie ma potrzeby wydawania takich pieniędzy na dobre słuchawki. Jeśli jednak masz łączny budżet 2500 zł to lpeiej po prostu posłuch ac i wybrać samemu, niż kierować się opiniami ludzi którzy zmieniają sprzęt częściej niż ty rękawiczki. Do 2000 masz szeroki wybór słuchawek: Hifiman od He400 do wyższych modeli, Sennheiser, Beyerdynamic, Audio-Technica i wiele, wiele innych, a ty rzucasz się na jakieś Sivga. Zlituj się nad swoją kasą.

Edited by Rafacio
  • 0
Posted
8 godzin temu, trebuh napisał(a):

Szukam brzmienia raczej ciepłego, organicznego i klimatycznego, bez ostrej góry i studyjnej suchości (tak mi się wydaje?).

 

Sivga to trafny wybór na początek, robią świetne słuchawki w nieprzesadzonej cenie. Natomiast skoro takie są preferencje, sugerowałbym dorwać model P-II nie-Pro. Możliwe, że będzie musiał być używany (co lepsze, bo wyjdzie taniej). Model Pro jest nieco rozjaśniony i analityczny, natomiast oryginalne Sivga P-II grają nieco cieplej i bez ostrości czy suchości. Są to wspaniale wykonane i jakościowo bardzo dobre słuchawki planarne, wciąż dotąd jedne z moich ulubionych słuchawek.

  • Like 2
  • Thanks 1
  • 0
Posted (edited)

FT5 (góra właśnie lekko cofnięta, dużo basu :)), FT1 (tu góra czasami trochę mnie męczy, ale bardzo rzadko, ogólnie jedne z fajniejszych słuchawek do 2000 zł i nie tylko). 

Edited by Saiya-jin
  • Like 1
  • 0
Posted

Witamy witamy :) 

 

2. i 5. Jest taka niepisana zasada, że największy wpływ na dźwięk mają najpierw słuchawki (wow!), później dac/amp, na końcu kabelki pady itd. Od dac/ampa zależy jaki finalnie charakter będzie miał dźwięk (ciepły/muzykalny, neutralny, zimny/analityczny) oraz jak słuchawki będą napędzone (czy nie zabraknie im prądu, co również wpływa na walory dźwiękowe).

 

4. Kiedyś gdzieś tam czytałem że tidal ma najlepszą jakość dźwięku, wykupiłem subskrypcję i tak już został 😂. Sama jakość jest zadowalająca, chociaż zauważyłem że wiele utworów ma delikatnie podbite soprany.

 

6. Poprzez dobór sprzętu do siebie, akcesoriów (kable słuchawkowe, pady itd.) lub używanie equalizera (nie każde słuchawki są w takim samym stopniu na niego podatne). Czym się kierować? Tym jak skonfigurowany dźwięk aktualnie sprawia Ci frajdę :).

 

7. Pewnie coś by się znalazło. W Twoim budżecie sugerowałbym zapoznać się z ostatnimi hitami sprzedażowymi FiiO, czyli słuchawki ft1 lub ft5 i dac/amp k11 lub k13. 
 

9. Jakieś będą. Prawdopodobnie po kablu mniejsze, po Bluetooth większe. Na razie może być, ale z czasem zainteresuj się jakimś źródłem stacjonarnym, choćby laptopem czy najlepiej streamerem. 
 

10. Zależy o co konkretnie pytasz, ale raczej musisz nastawić się na treści anglojęzyczne. 

  • Like 1
  • 0
Posted (edited)
14 minut temu, delfin150 napisał(a):

na końcu (...) pady

Pady potrafią zmienić słuchawki z genialnych na niesłuchalne i na odwrót.

Autorze wątku, polecam zainteresować się Peruanami lub CAL R10. Wiem, że brzmi tanio, ale to dźwięk  z najwyższej półki tak naprawdę.

W dodatku te słuchawki doskonale grają już z telefonu lub ajfona z przejściówką lightning-jack. Trzeba uderzyć do @Perul

 

 

Edited by audionanik
  • Like 3
  • 0
Posted
1 godzinę temu, audionanik napisał(a):

Wiem, że brzmi tanio, ale to dźwięk  z najwyższej półki tak naprawdę.

Taa, ale tylko odpowiednio zmodowane. Na ten moment co CAL, to inny pomysł na modyfkacje i efekty różne, ale zawsze co najmniej bardzo dobrze, co zresztą nie zaskakuje przy doświadczeniu i umiejętnościach @Perul

  • 0
Posted

Ja bym poszedł na twoim miejscu w miarę łatwe do wysterowania słuchawki i jakiegoś mocnego dongla, żebyś mógł słuchać z niego z iPhone. Na twoim miejscu spróbowałbym na początek z ATH R70x, mogą się spodobać. Mimo 470 ohm są całkiem łatwe do wysterowania, przyzwoity dongiel daje im radę. Mając słuchawki możesz wtedy szukać źródła, które dopełni im brzmienie, zależnie czego będzie ci brakowało. Najlepiej będzie wypożyczać sprzęt ze sklepów za kaucją bądź kupować na allegro z odroczoną płatnością i opcją zwrotu. Imo nie ma sensu na początek kupować i się zastanawiać czy jest dobrze a potem ewentualnie sprzedawać i tracić kasę. Szczególnie, gdy będziesz szukał źródła do słuchawek, bo teraz tyle się tego sprzętu namnożyło, że głowa mała.

  • Thanks 1
  • 0
Posted
W dniu 31.12.2025 o 00:06, trebuh napisał(a):

Będę wdzięczny za opinie, czy obrany przeze mnie kierunek ma sens

Jeśli chodzi o słuchawki jak najbardziej, z tym, że nie wiem jak gra wersja Pro. Wersja wcześniejsza, to patrząc na Twoje preferencje bardzo dobry wybór, bo jak na planary z tej półki cenowej, to możemy mówić o brzmieniu czystym, rozdzielczym z dobrą dynamiką, a przy tym dość gęstym i dobrze dociążonym. Według mojego znajomego są idealne przede wszystkim do elektroniki. Ja słucham na nich różnych gatunków i nie narzekam. Ogólnie muzykalne słuchawki. Piękne i świetnie wykonane. Czuć je na głowie i może to trochę przeszkadzać (Mówię o wersji oryginalnej), jednak 420g to ciągle stosunkowo niewiele patrząc na niektóre modele Audeze, Kennerton itd. Co do DAC/AMPa to nie wiem. Ale w cenie do 1000zł, to szczerze mówiąc raczej wolałbym małego dongla, tylko z tych mocniejszych, niż tanie biurkowe combo. Chyba, że znajdziesz jakąś sensowną używkę w dobrej cenie.

 

W dniu 31.12.2025 o 05:30, Rafacio napisał(a):

Do 2000 masz szeroki wybór słuchawek: Hifiman od He400 do wyższych modeli, Sennheiser, Beyerdynamic, Audio-Technica i wiele, wiele innych, a ty rzucasz się na jakieś Sivga.

Patrząc na jego preferencje, to akurat zrobił dobry research. Z wybranych przez Ciebie raczej Beyery i Hifimany bym odrzucił. Sam miałem Marshale i te Soniacze (tylko wersja 3) i wszystko to ciepłe i dosyć basowe słuchawki. Bas w planarach jest na ogół liniowy i nie każdemu będzie leżał. P2 ma trochę podbity midbas więc jest więcej "punchu", a do tego swobodnie schodzi w subbass. Senki spoko, ale będą mieć raczej za mało basu.

  • Like 1
  • 0
Posted
21 minut temu, Artorias napisał(a):

w cenie do 1000zł, to szczerze mówiąc raczej wolałbym małego dongla, tylko z tych mocniejszych, niż tanie biurkowe combo.

Też jestem tego zdania, zwłaszcza po tym co prezentuje iBasso DC04ultra za jedyne "pińcet".

 

W dniu 31.12.2025 o 00:06, trebuh napisał(a):

Sivga P2 Pro — jako moje pierwsze słuchawki docelowe

Sivga mają ten sam przetwornik co Takstary HF580, owszem takstary grają inaczej, ale to głównie zasługa padów i nieco innych obudów. Te Takstary są sporo tańsze od P2 nawet jeśliby doliczyć koszt modu na gniazdka, modu dźwiękowego i przyzwoitego kabla, to powinny wyjść taniej.

Ewentualnie taniutkie Hifimany HE400SE z modem, choć nie są tak basowe jak Takstary to grają dźwiękiem wcale nie gorszym, tylko innym.

A jak mogą być zamknięte to Sundara CB z modem, one już mają całkiem konkretny bas, podobnie jak R10d z przetwornikami z Sundar CB.

  • Like 1
  • 0
Posted
5 minut temu, Perul napisał(a):

Sivga mają ten sam przetwornik co Takstary HF580, owszem takstary grają inaczej, ale to głównie zasługa padów i nieco innych obudów. Te Takstary są sporo tańsze od P2 nawet jeśliby doliczyć koszt modu na gniazdka, modu dźwiękowego i przyzwoitego kabla, to powinny wyjść taniej.

Jak najbardziej można iść w tym kierunku.

5 minut temu, Perul napisał(a):

Te Takstary są sporo tańsze od P2 nawet jeśliby doliczyć koszt modu na gniazdka, modu dźwiękowego i przyzwoitego kabla, to powinny wyjść taniej.

To już w sumie autor musi wybrać jaką drogą chce podążać. Modowane słuchawki na pewno mają dużą zaletę bo można dostosować brzmienie bardziej pod swoje preferencje i niektóre elementy wymienić na inne (choćby pałąk, pady itd), a cena będzie tańsza patrząc na finalną jakość dźwięku. 

  • 0
Posted

Jak dla mnie HE400SE po modach grają zdecydowanie lepiej niż Takstary HF580. Takstarów ogólnie nie polecam. Rozdzielczość Takstarów niespotykana w tej cenie, ale poza tym zupełnie nie moje granie, jak ze studni. Były dla mnie natarczywe i męczące. Sivga P2 słyszałem tylko w podstawowej wersji (nie PRO). Tool brzmiał na nich super, mają fajny bas, ale finalnie coś mi w nich nie pasowało...taka pogłosowość/dzwonienie...już nie do końca pamiętam ..w sumie najbardziej to wygoda mi nie pasowała. Te ich ścięte pady są fatalne i nie byłem w stanie w nich wysiedzieć pół godziny. Trzeba wziąć poprawkę na to, że dla mnie większość słuchawek jest niewygodnych :) 

HE400SE po modach Perula jak dla mnie to słuchawki ciężkie do pobicia pod kątem cena/jakość - granie wystarczająco rozdzielcze i bez wysiłku, bez udziwnień, warto posłuchać. 

  • 0
Posted
43 minuty temu, BearPL napisał(a):

HE400SE po modach Perula jak dla mnie to słuchawki ciężkie do pobicia pod kątem cena/jakość

Tylko trzeba wziąć poprawkę na to, do jakich gatunków autor przede wszystkim potrzebuje słuchawek oraz to, że przechodzi z cieplnych i basowych, wiec zapewne takie lubi. Moze faktycznie HE400SE po modach zagrają mu tak jak lubi. Na pewno mogą być dobrą bazą do zabawy. Ja kiedyś mialem okazje posłuchać ich w salonie oraz sam posiadałem HE400i, ktore uważam za lepsze, mniej skompresowane pod katem sceny i dynamiki i zdecydowanie bardziej eleganckie i stylowe. Szkoda, że sie z nich wycofali.

  • Like 2
  • 0
Posted

Dziękuję wszystkim za informacje i odpowiedzi. Widziałem, że padła kilka razy kwestia o preferencje muzyczne. Mogłem to sprecyzować w poście ale jak najbardziej chce odejść od brzmienia jakie mialem, zależy mi na „zresetowaniu” sobie dźwięku i tak jak naprawdę brzmi, bo zdaje sobie sprawę, że to jest dość duży skok z zamkniętych budżetówek na planarne otwarte. I od tego zera zbudować się na nowo.

Ostatnio o wiele więcej słucham samych ścieżek dźwiękowych/muzyki filmowej

Kolejno głównie zależy mi na odsłuchu domowym, kwestia słuchania przez iPhone’a raczej była dodatkowa, żeby dowiedzieć się co i jak.

Na resztę odpowiem jak tylko złapie większą chwilę do namysłu


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

  • Like 1
  • 0
Posted (edited)
4 godziny temu, Artorias napisał(a):

. Z wybranych przez Ciebie raczej Beyery i Hifimany bym odrzucił.

No to pozostaje mu dołożenie 600 zł do budżetu i kupienie outletowych Ultrasone Edition Eleven. Ale musi dołożyć.

Edited by Rafacio
  • Thanks 1
  • 0
Posted
2 godziny temu, Artorias napisał(a):

HE400i, ktore uważam za lepsze, mniej skompresowane pod katem sceny i dynamiki i zdecydowanie bardziej eleganckie i stylowe. Szkoda, że sie z nich wycofali.

Też się pod tym podpisuję. Z serii 400 najbardziej lubię stare HE400i (wersja z gniazdami 3.5mm i pałąkiem jak od HEX) oraz HE-4XX za to HE-400se Stealth bez modów były dla mnie niesłuchalne. Zabijają całą przyjemność ze słuchania muzyki. Wycofali się z 400i bo pierwotna wersja była wyceniona bodajże na ok 2200 zł i moim zdaniem nie była to cena z czapy bo wolałem je również od Sundara czy XS. Wprowadzili zmiany w postaci tańszego, gorszego pałąka i sam przetwornik moim zdaniem też gra gorzej.

  • Like 2
  • 0
Posted

Dla mnie już HE400SE stockowe grają dobrze, w ich dzisiejszych cenach to w ogóle nie ma o czym pisać - ktoś chyba kiedyś pisał że nauszniki do nich (albo podobne) jakby chcieć kupić osobno to wyszłaby podobna cena jak za całe słuchawki. Nie wiem jednak jak grały HE400i czy polecane kiedyś HE400 gdzie całkiem możliwe że były zwyczajnie lepsze. HE400SE jak już napisano zyskują na modach u @Perula gdzie zwiększa się całościowy rozmach ich grania i znika taka delikatna plastikowość brzmienia. 

 

Jeśli chodzi o Takstary HI2050 to stockowe pomimo czytelnej i ciekawej średnicy były dla mnie - no właśnie - zbyt średnicowe. Zdecydowanie bardziej wolałem od nich Sivga PII, natomiast zmodowane przez Perula Takstary upodobniły się do Sivg i takie granie bardziej mi pasowało. Z dodatkowym modem 3D zagrały jeszcze inaczej, również ciekawie. 

 

Beyerów nie trzeba odpuszczać o ile w grę wchodzą używane T1v3 które zdaje się AudioFanatyk polecał do elektroniki. Ja słucham bardziej "contemporary R'n'B" ale T1v3 pomimo niektórych niepochlebnych opinii uważam za bardzo przyjemnie grające słuchawki będące dla mnie swego rodzaju takim stereotypowym brzmieniem z lampy z teslowym, bardzo precyzyjnym sopranem który tutaj jest przykryty toną mega funowego basu. Co kto lubi, dla mnie to są prześwietne słuchawki, do tego ładne i wygodne ;)

Oczywiście T1v1 są o wiele bardziej referencyjne, ale jak ktoś jest basolubem to pewnie nie obejdzie się bez modów. 

 

Ultrasone Edition Eleven to moje ulubione puszki wszechczasów, dawniej byłem tak zafiksowany jedynie na Brainwavz HM5 ale to na konkretnie "dopalonym" torze; dzisiaj przy tak zwanych neutralno-mierzących-się klockach typu Topping / SMSL to właśnie Ultrasy skradły moją audiofilską duszę i ja je zawsze będę polecał z zastrzeżeniem, że nie każdy ma przekonanie do tej firmy (choć nie wiem skąd uprzedzenia), nie każdemu ich brzmienie podejdzie. Ale tak samo można napisać w gruncie rzeczy o każdych słuchawkach. 

  • Like 2
  • 0
Posted (edited)
16 godzin temu, Undertaker napisał(a):

natomiast zmodowane przez Perula Takstary upodobniły się do Sivg i takie granie bardziej mi pasowało

Ja miałem te zmodowane Taksy (3D) i cóż, tam coś było nie tak ze stereofonią, scena jak w tramwaju, głęboka, ale bardzo wąska. Może się coś uszkodziło albo poluzowało, bo regularnie podróżowały. W każdym razie nie byłem jedyną osobą, która wtedy zgłosiła ten problem. Poza tym P2 zagrały bardziej rozdzielczo, czyściej, lepiej fakturowały bas i miały wyraźniejsze kontury, ale były trochę podkolorowane. Taksy zagrały bardziej gładko z mocniej zaznaczonym i mniej liniowym dołem (bardziej zlanym), ale potężnym. Na pewno było to brzmienie spójne i przyjemne, dociążone oraz ogólnie dobrej jakości. Na pewno strojenie było na tyle różne, że ciężko było wpaść na to, że może tam siedzieć ten sam przetwornik. Jednak to podbarwienie P2 (które nie każdemu się musi podobać), dość mocno różnicowało oba modele. P2 mimo muzykalności zagrały bardziej w stylu "planarnym" co w zależności od oczekiwań można odbierać jako zaletę lub wadę.

 

 

17 godzin temu, x86 napisał(a):

Wycofali się z 400i bo pierwotna wersja była wyceniona bodajże na ok 2200 zł i moim zdaniem nie była to cena z czapy bo wolałem je również od Sundara czy XS

Też je wolałem od Sundar, Deva oraz zdecydowanie od HE400SE. Z XSami nie porównywałem, a teraz z pamięci, to już nie ma sensu.

Edited by Artorias
  • Like 2
  • 0
Posted
10 godzin temu, Artorias napisał(a):

Ja miałem te zmodowane Taksy (3D) i cóż, tam coś było nie tak ze stereofonią, scena jak w tramwaju, głęboka, ale bardzo wąska. Może się coś uszkodziło albo poluzowało, bo regularnie podróżowały.

 

One grały faktycznie nieco inaczej niż bez efektu 3D, natomiast dla mnie na pewno nie jak zepsute, ale może to kwestia gustu albo faktycznie coś się podziało w środku. Potem Perul zrobił też bardzo ciekawe HyperX'y z podobnym modem a'la Crosszone i z tymi dodatkowymi głośniczkami słuchawki też grały bardziej głębią. Co kto lubi, ja raz wolałem je z efektem, a innym razem - bez ;)

 

P2 pomimo słabych początkowych wrażeniach z tego co pamiętam (chude na średnicy i iskrząco-syczące na sopranie) później bardzo polubiłem za wypełniony, nasycony i muzykalny dźwięk bez żadnych ostrości. Pamiętam że kiedyś miałem podobnie z pierwszymi zamkniętymi Aeonami, możliwe że to wygrzewanie (w które niespecjalnie wierzę że je słychać) albo przyzwyczajenie do planarów jako takich miały na to wpływ. One, a jeszcze bardziej dynamiczne Robiny to dobry przykład jak gusta i odbiór mogą się różnić gdzie ja odebrałem Robiny jako przyjemno-muzykalne a poprzedni ich właściciel - jazgotliwe ;)

  • Thanks 1
  • 0
Posted
12 godzin temu, Undertaker napisał(a):

P2 pomimo słabych początkowych wrażeniach z tego co pamiętam (chude na średnicy i iskrząco-syczące na sopranie) później bardzo polubiłem za wypełniony, nasycony i muzykalny dźwięk bez żadnych ostrości.

Miałem dokładnie takie samo spostrzeżenie wtedy kiedy je kupiłem. Co więcej jeden z forumowiczów, który też tak je odebrał, po przesłuchaniu może z dwóch utworów spakował je i zrobił zwrot. Jakiś rok/pół roku później pisał do mnie z prośbą, czy przysłałbym mu swoje "wygrzane", bo przewertował wątki w fanklubie i nie daje mu to spokoju. Oczywiście wysłałem i finalnie zwrócił im honor. Uznając, że faktycznie popełnił błąd i słuchawki grają bardzo dobrze.

To co mi w tym słuchawkach imponuje, to fakt, że mimo dużej rozdzielczości i czystości, mają też świetną dynamikę (co w planarach nie jest takie oczywiste) oraz unikalną cechę łagodzenia sybilantów i ostrości, przy jednoczesnych zachowaniu szczegółowości.

Tutaj nie ma mowy o adaptacji. Nie zaakceptowałbym na dłuższą metę P2, gdyby grały tak jak na początku. Akurat te słuchawki muszą pograć, żeby pokazać pełnie swoich możliwości.

  • Like 1
  • 0
Posted
W dniu 4.01.2026 o 12:17, Artorias napisał(a):

Ja miałem te zmodowane Taksy (3D) i cóż, tam coś było nie tak ze stereofonią, scena jak w tramwaju, głęboka, ale bardzo wąska.

Właśnie to było założeniem modu 3D, żeby taka scena była, ale był też z tymi słuchawkami kabelek, który ten efekt wyłączał (znaczy nie zasilał przetworników odpowiedzialnych za efekt) i wtedy te słuchawki grały tylko głównymi przetwornikami, czyli normalną sceną i dużo gładszym dźwiękiem (niestety przetworniki od efektu były dość jazgotliwe). Właśnie taką opcję bez efektu, tutaj mam na myśli.

 

23 godziny temu, Undertaker napisał(a):

Potem Perul zrobił też bardzo ciekawe HyperX'y z podobnym modem a'la Crosszone i z tymi dodatkowymi głośniczkami słuchawki też grały bardziej głębią.

W tych HyperX efekt 3D jest trochę słabszy (cichszy względem głównych przetworników) niż był w Takstarach, dodatkowo ma też pewną opcje regulacji poprzez dokładanie różnych rezystorów schowanych w dodatkowych wtyczkach zamykających obwód efektu. Bez włożonej takiej wtyczki efekt nie gra, jedynie główne przetworniki, czyli scena jest normalna.

W porównaniu do Crosszone CZ-1 efekt jest dużo głośniejszy, inna też jest odległość przetworników od ucha, stąd CZ-1 grają dużo dalszą sceną.

 

  • Like 1
  • 0
Posted
18 godzin temu, Perul napisał(a):

W tych HyperX efekt 3D jest trochę słabszy (cichszy względem głównych przetworników) niż był w Takstarach, dodatkowo ma też pewną opcje regulacji poprzez dokładanie różnych rezystorów schowanych w dodatkowych wtyczkach zamykających obwód efektu. Bez włożonej takiej wtyczki efekt nie gra, jedynie główne przetworniki, czyli scena jest normalna.

W porównaniu do Crosszone CZ-1 efekt jest dużo głośniejszy, inna też jest odległość przetworników od ucha, stąd CZ-1 grają dużo dalszą sceną.

 

 

Zgadza się, pamiętam że zabawy z tymi wtyczkami było co nie miara, chociaż w zależności od nastroju i formy odsłuchowej raz wydawało mi się że różnice w sile efektu są większe pomiędzy wtyczkami, a innym razem, że mniejsze. Na pewno jednak słychać było przeskok z wersji bez efektu na taką z efektem, gdzie nomen omen robiło się bardziej "efekciarsko" i często lubiłem sobie w grach zapodać efekt 3D a do muzyki czasem wolałem bez. 

Co do CZ-1 to zawsze miałem wrażenie, że one grały w stylu Ultrasonowego S-Logica, szczególnie w wydaniu Elevenów - to znaczy brzmienie jakby delikatnie przesunięte przed słuchacza gdzie sam efekt 3D nie był najmocniejszy, choć oczywiście odczuwalny. 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Answer this question...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy