Jump to content

Recommended Posts

Posted

Witam.

Wychodzi na to, że to mój pierwszy post, choć na forum zaglądam często. W końcu potrzeba zmusiła mnie do zabrania głosu - gdyż nijak sam nie mogę znaleść dobrego rozwiązania mojego problemu.

Otóż na co dzień mobilnie korzystam z zestawu Apple Musić na iPhone 15 Pro Max -> iFi Gryphon (lub rzadziej Fiio BTR 5) -> Focal Stellia. Do użytku stacjonarnego: Apple Musić na iPhone 15 Pro Max -> XDuoo XQ-100 -> XDuoo TA-20 -> Local Stellia. 

Oprócz wymienionych sprzętów posiadam też (między innymi z racji wieku i/lub wieloletniej miłości do słuchawek) uszkodzony słuch - od 4 kHz w górę w zasadzie obce mi są dźwięki w tych częstotliwościach. A ckni mi się za nimi straszliwie... Stan ten utrzymuje się od tak dawna, że już zapominam, jak przyjemnie cykają, syczą i szumią tony wysokie. 

Wymyśliłem więc, że można by było wcisnąć pomiędzy jedno i drugie XDuoo korektor w celu podkręcenia tych wysokich częstotliwości i uszczęśliwienia mnie (korektor systemowy wykluczam gdyż jako zagorzały fanboy  🤬 Apple'a wiem, że się nie da - bo Apple powiedziało że "nie, bo nie i firma zna się lepiej ode mnie"). Ponieważ oba Chińczyki są zbalansowane (faktycznie - stabilnie stoją 😎) i połączone ze sobą XRL-ami - uznałem, że ewentualny korektor powinien spełniać te same warunki. Wbrew więc sytuacji międzynarodowej umyśliłem dać moim chińskim przyjaciołom amerykańskiego kolegę do współpracy - korektor Schiit Lokius (Loki+ jest za mały a Lokius Max za drogi). No i tak pracowicie skonstruowana teza zrodziła wiele pytań, na które nie znam odpowiedzi. Najważniejsze z tych pytań, to:

- Czy taki łańcuch (tor) pozwoli mi na luksus lepszego słyszenia muzyki (uwzględniający słyszalność przeze mnie wysokich tonów), a jednocześnie poprzez podbicie wyższych częstotliwości nie zdegraduje za bardzo jakości odtwarzanych plików - a to przecie same Lossless-y są, a czasami nawet hi-res-y?

- Jeśliby taki korektor za bardzo nie popsuł, a nawet pomógł - to ten Lokius to dobry wybór? Nada się?

- Ewentualnie jaki inny (dostępny na rynku) korektor o podobnych parametrach (gniazda wejścia/wyjścia - o muzyce nie rozmawiam, bo przecież jestem głuchy 😎) i cenie mógłby posłużyć temu zbożnemu i szczytnemu celowi - uszczęśliwienia mnie?

Oczekując (pomyślnych z mego punktu widzenia) odpowiedzi - pozdrawiam.

  • Like 1
Posted

Może warto wymienić BTR5 na BTR17. Postęp kolosalny i słuchawki ci podziękują za tą zmianę

Posted

Mobilnie raczej korzystam z Gryphona, Fiio tylko okazjonalnie. A ostatnio (z racji pory roku) dominuje opcja stacjonarna. I to właśnie o nią się martwię...

 

Posted

Jakbyś miał androida to mógłbyś używać  USB Audio Player PRO (ma obsługę tidal) i 2 korektory, zwykły i sparametryzowany. Tak to cięzki temat chyba, że ktoś "siedzi" w apple i coś podpowie.

Posted (edited)

Chyba nikt na forum nie opisywał tego korektora Shiita, a szkoda, bo wydaje się fajnym urządzeniem. Może musisz być tym pierwszym królikiem doświadczalnym? Sam bym się chętnie dowiedział! :D

 

Taki BTR17 faktycznie brzmi bardzo dobrze i ma świetny equalizer, który działa zarówno po BT jak i po kablu. Może jakby wyjść z iPhone'a po kablu do BTR17, a on podałby dźwięk dalej do wzmaka Xduoo, to coś by z tego było? Tylko że BTR17 nie ma "prawdziwego" line out, trzeba by było to rozwiązanie przetestować. Chyba trochę rzeźba się z tego robi, może już łatwiej byłoby zainwestować w dapa Hiby z Line Out, który by zastąpił to nieszczęsne jabłko. Czemu Hiby? Ano Hiby na androidzie mają bardzo dobry globalny equalizer, takiego R6 III można złapać w okolicach 1500 PLN. Z Hiby jako źródłem nie ma co liczyć na płynność interfejsu i animacji jak na iPhone, ale heloł, audiofilskość to nie są rurki z kremem :P

 

Edited by Najner
Posted

Niestety jestem skazany na środowisko Apple i Apple Music. Po wielu latach użytkowania nie będę tego zmieniał (nie przesadza się starych drzew). I tak się już namęczyłem, żeby "ożenić" iPhone'a z XDuoo (kombinacja kabel usb c -> konwerter usb c na Coaxial -> kabel Coaxial - bo XQ-100 tylko taki jedyny ma port wejścia oprócz BT). Ten zestaw XDuoo mam od dwóch miesięcy i jestem z niego bardzo zadowolony - szkoda byłoby go zamieniać na to Fiio. Poza tym na XDuoo i Focala wydałem łącznie tyle, że muszą mi się jeszcze odpracowywać 4 lata po mojej śmierci😎.

Chyba będę ryzykował tą zabawę z Schiit'em. 

Choć w geście rozpaczy ważyłbym się na takie działanie:

Biegając po Internecie odkryłem takie ustrojstwo, jak RME ADI-2 DAC FS. DAC między innymi z funkcją korektora. Bardzo by mi pasowało, tyle tylko że to cholerstwo jest 4 x droższe od Schiit'a. Musiałbym sprzedać co najmniej koło od samochodu i dorzucić kierownicę. Ale czy takie rozwiązanie (oczywiście po przerobieniu samochodu na trójkołowca) - zamiana XDuoo XQ-100 na RME ADI-2 DAC FS byłoby dobrym (w sensie: mam korektor i nie zdemoluję jakości Lossless)?

Pozdrawiam

  • Like 1
Posted
18 minut temu, pablicito napisał(a):

Niestety jestem skazany na środowisko Apple i Apple Music. Po wielu latach użytkowania nie będę tego zmieniał (nie przesadza się starych drzew).

Ale ja nie mówię o zostawieniu Apple Music, bo na Androidowym Hiby też odpalisz Apple Music w losseless. Niemniej na Twoim miejscu poszedłbym w ten korektor Shiit'a z dwóch powodów. Po pierwsze, bo się wydaje ciekawą i w sumie niedrogą opcją. Po drugie, bo sam bym chciał, żebyś to sprawdził i nam to opisał :D Tak swoją drogą, to bardzo dobrze się czyta Twoje posty, specjaliści mówią na to "lekkie pióro" czy tam coś. Pisz coś więcej! ;)

 

 

Posted

Okazało się, że dziecię me ukochane posiada tego Schiit'a 🥰. Będę mógł go więc wypróbować 😁. Ale to dopiero za miesiąc, jak mnie odwiedzi. I wtedy podejmę decyzję. Ten Schiit ma niezaprzeczalną przewagę nad RME - cenę. 

Spróbuję opisać efekty pracy tego ustrojstwa - będzie to ciekawe zjawisko przyrodniczo - kulturowe: głuchy będzie pisał o dźwiękach... 🤣😂.

Pozdrawiam.

  • 2 weeks later...
Posted

Taka niby recenzja dongla - czyli Okiem i uchem przygłuchego:

Jak mawiają Anglicy: Obawiam się, że niechcący rozwiązałem mój problem. Otóż do tej pory używałem zestawu w następującej konfiguracji: Apple Music na iPhone 15 Pro Max -> zwykły (kupiony w hipermarkecie) kabel usb c usb c -> konwerter DSD TECH (konwertujący sygnał usb c na coaxial lub optyka do częstotliwości 96 kHz -> kabel coaxialny VITALCO -> XDuoo XQ-100 -> XRL -> XDuoo TA-20 PLUS -> Focal Stella (na oryginalnym kablu zbalansowanym po XRL). Takie zestawienie dawało mi (przynajmniej tak odbierały to moje uszy) dźwięk raczej ciemniejszy, gęsty. Dół baaardzo ładny, taki miękki, z ładnym wybrzmiewaniem, raczej mało szczegółowy - ale przyjemny. Taki, jak z wieży z lat 80-tych ubiegłego wieku i z magnetofonu (kaseta raczej chromowa, nie żelazo i nie metalic 😎). Średnica gęsta, miła, nie sucha. Grało to tak raczej przyjemnie, bez nadmiernej ilości szczegółów - taki trochę miodek. No - do długich odsłuchów i relaksu. Ale góra dla mnie była niesłyszalna. Gdybym był wyznawcą teorii spiskowych twierdziłbym, że perkusiści grający te utwory, których słucham, dostali prikaz demontażu wszystkich, talerzy, blach i innych przeszkadzajek ze swoich zestawów. Dlatego tak mi zależało na korektorze. 

Tu wstawka: w zasadzie może i wierzę, że zmiana w torze coś może zmienić - ale nie na tyle, żeby kupić kabel za cenę wartości samochodu i stwierdzić, że dźwięk wyszlachetniał ponadprzeciętnie i osiągnął szczyty muzyczne. Poza tym zmianę słyszę, jak widzę dokonaną zmianę 😇😎.

Kilka dni temu wymieniłem konwerter DSD TECH na ddHiFi TC100S konwertujący sygnał usb c tylko na coaxial do częstotliwości 192 kHz. I - tak jak bym użył innych słuchawek, czy w ogóle innego sprzętu. Lord Sidious i Darth Vader zostali zastąpieni przez Mistrza Yodę and consortes. Scena się zwiększyła w kierunku jakby każdym, przybyło detali, instrumenty są wyraźnie porozrzucane po całej scenie. Mam też wrażenie, że o ile w poprzednim ustawieniu raczej średnica grała pierwsze skrzypce, a basy (z uwagi na ich moc) nie pozwalały się zdominować, natomiast góra była wycofana - to teraz wszystko gra bardziej liniowo, skraje pasma nie są zdominowane przez środek. I wszystko dostało jakby blasku. 

Bas bardzo się zmienił. Z misiowego stał się szybki, zwarty, szczegółowy - tylko (w pierwszych odsłuchach) jakby stał się chudy, brakło mu tej barwy, uderzenia, zwłaszcza w midbasie. Jak schodził niżej - burczenie i mruczenie na chwilę wracało. Teraz albo coś się poprawiło albo mózg i uszy się przyzwyczaiły. całościowo brzmi to zupełnie inaczej (wcześniej cieplej albo ciemniej - nie odróżniam tych dwóch terminów, muzyczniej, z mniejszą ilością szczegółów ale spójniej, w kulistej małej do średniej scenie, całość przyjemna do relaksującego słuchania, obecnie jaśniej ale nie zimno, scena szersza, więcej powietrza, instrumenty odseparowane, dużo szczegółów, generalnie łagodny blask jakby słoneczko świeciło 😋). A najważniejsza zmiana - perkusiści dostali zgodę na użycie od czasu do czasu swojego metalowego złomu 😁😛🤪

Wcześniej przełączając wejście na DAC-u z druta na BT nie odczuwałem w zasadzie wielkiej różnicy (choć ona występuje). Aż się dziwiłem, jak naród Państwa Środka stworzył takie cudne dzieło, że po prostym AAC taki dźwięk daje. Czasami (o zgrozo 😲) przyjemniej mi się słuchało po BT niż po drucie. 

Obecnie różnica między BT a kablem (ten podmieniłem na oryginalny Apple'owski dołączany do iPhone'a) jest większa. BT kocha Sithów (i mniej szczegółów), a drucik jest po jaśniejszej stronie mocy. 

Można by więc rzec, że problem mój się sam rozwiązał - coś tam słyszę w tych górnych rejestrach 😍. Skutek tego jest taki, że przez cały weekend nie zdjąłem słuchawek z uszu (teraz zresztą też je mam na sobie 😛). Spowodowało to groźne skutki: bólu uszu (choć słucham raczej cicho: iPhone rozkręcony na maxa, a wzmak na starym ustawieniu poziom 25 - 30 na 99 a obecnie 20 (rzadko 25, a czasami nawet 15) na 99 w dostępnej skali. Drugi skutek gorszy; nie wiedzieć czemu małżonka się do mnie nie odzywa 😐.

Ale korektor i tak sprawdzę, jak do mnie dojdzie. I to w celu (o ironio) pogmerania przy dolnych zakresach. Ale nie w celu podbicia - tylko raczej zmiany barwy. Na taką grubszą i niższą. A górę też podkręcę - a co! I raczej nie w celu uczynienia V-ki, tylko skorygowania ubytków słuchu mego w celu stworzenia namiastki liniowości.

O efektach tych eksperymentów (o ile będzie takie zapotrzebowanie) poinformuję. 

Pozdrawiam.

  • Like 1
  • 1 year later...
  • 3 weeks later...
Posted
44 minuty temu, marco-polo napisał(a):

Dodali eq do apple.

what ? nieprawdopodobne. Znaczy się ,tam w opcjach systemowych, czy w samej aplikacji ?

U mnie brak, jestem na ios16. 

Posted (edited)
10 minut temu, kuman napisał(a):

No nie, rozsiewasz dezinformacje,  nie dodali eq do apple

To już od jakiegoś czasu wiadomo, dotyczy tylko Airpodsów i tylko w debilnej postaci LOW/MID/HIGH.

To ma wejść chyba w ios27, aktualnie jest bodajże w beta - należy info sprawdzić.

 

Zgadza się. 

 

W apple music app ale nie ma w ustawieniach z tego wychodzi.

Edited by marco-polo

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy