Jump to content

Sonnet Audio Pasithea


Recommended Posts

20220213_142843_HDR.jpg

IMG_20220211_170252_01.jpg

 

Dzięki uprzejmośći Marcina mogłem przez kilka dni nacieszyć uszy tym wspaniałym przetwornikiem. Odsłuchy były dokonane przez streamer Metrum Ambre i połączeniu I2S. Na początku podłączyłem Cleary Mg i szczerze to Pasithea mie grała jakoś wyraźnie lepiej od Morpheusa. Wszystko zmieniło się po podłączeniu Abyssów 1266 i momentalnie zjechałem lekko z fotela. Zostałem zaatakowany bardzo dużą ilością detali ale podanych w bardzo kulturalny sposób, nie sądziłem do tej pory że DAC R2R może dostarczyć aż tak dużo szczegółów, szłyszałnie więcej niż na Morfeuszu. Pasithea gra z ogromną rozdzielczością, na początku musiałem przywyknąć do tak dużego rozwarcia pasma. Wysokie tony są bardziej wyraźnie, szczegółowe, pociągnięte wyżej, soczyste, początkowo wydawało mi się że jest ich za dużo ale dość szybko przyzwyczaiłem się i sporany bardzo zaczeły mi się podobać. Średnica to poezja, melodyjna, organiczna, no po prostu super. Bas też dostał kopa, według mnie jest trochę mocniejszy i ma większą dynamikę, kapitalnie słychać to właśnie na Abyssach. Scena została lekko poszerzona, tak jak i holografia została ulepszona. Niestety żeby Patishea błyszczała jak najmocniej trzeba dokupić do niej bardzo dobry wzmacniacz słuchawkowy takie też słuchawki i jeszcze mieć dobrej jakości muzykę. Z wad mogę wymienić tylko ten sam wygląd co Morfeusz i że grzeje się wyraźnie bardziej. Słuchałem przez ostatni rok takie DACki jak Holo May KTE czy Chord Dave ale dla siebie wziąłbym właśnie produkt Sonnet, dźwiękowo myślę że dorównuje Dave a stosunek cena/jakość dźwieku Pasithea jest wręcz świetna, jest to słyszalne ulepszenie w sotsunku do Morfeusza.

Edited by vonBaron
  • Like 6
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

Główna różnica w konstrukcji to 8 modułów SDA-3 w Pasithea vs 4 moduły SDA-2 w Morfeuszu, co ciekawe oba urządzenia pobierają tyle samo energii czyli śmieszne 8W.

7 minut temu, MichalZZZ napisał:

Czekam zatem z niecierpliwością na dłuższy wpis :)Jak jesteś w stanie porównać z pamięci z Holo May KTE i Chordem Dave, to byłoby fajnie.

Przeceniasz moje możliwości:lol:

W dobie coraz droższych sprzętów Pasithea jest naprawdę miłym wyjątkiem.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Mam ogromny dylemat, który DAC wybrać i już wybieram tylko między tymi dwoma. Szkoda, że nie pokusili się o lepszą (ładniejszą) obudowę, ale brzydka też nie jest. Niemniej jednak wizualnie bardziej mi leży Holo, natomiast gabarytowo Sonnet. Ciekawe który z tych DACów byłby lepszy dzwiekowo w bezpośrednim porównaniu. 

 

Dla innych zainteresowanych takim porównaniem troszkę informacji jest tutaj :

 

https://www.superbestaudiofriends.org/index.php?threads/sonnet-digital-audios-pasithea-reviews.11963/

 

 

Edited by MichalZZZ
Link to comment
Share on other sites

Pasithea dojechała też do mnie (na testy). Tyle co ją odpakowałem i cyknąłem parę zdjęć. Jeżeli zagra to wszystko razem spektakularnie, to być może zostanie, a jeżeli będę miał jakieś obiekcję, to wybiorę Holo May KTE.

 

Gabarytowo wpasowała się na półkę idealnie. Wygląda to bardzo fajnie moim zdaniem i pasuje do reszty klamotów. Niestety jakość wykonania tego klocka pozostawia trochę do życzenia (zwłaszcza pokrętło). Za te pieniądze spodziewałem się czegoś pod tym względem lepszego. Jestem pewien, że Holo jest lepiej wykonane. Mam nadzieje, że dzwięk mi to wszystko zrekompensuje :) 

 

Odpale system wieczorem i napiszę coś więcej jak to gra 👍

 

 

IMG_6958.JPG

 

IMG_7045.JPG

 

IMG_7062.JPG

 

IMG_7092.JPG

 

IMG_7112.JPG

 

IMG_7125.JPG

 

IMG_7157.JPG

 

Edited by MichalZZZ
  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Szybkie porównanie z moim poprzednim DACiem Matrix X-Sabre Pro MQA.

 

Z góry przepraszam za treść, gdyby nie była dość jasna, ale jest już troszkę późno i jestem zmęczony.

 

A więc na 100% Matrix jest jaśniej grający i wyraźnie ostrzejszy, bardziej przezroczysty (co lubię!). Gdzieś ktoś pisał, że Pasithea jest chuda, brakuję jej wagi, mięsa i ciała. No nieee, nic z tych rzeczy. To mógłbym powiedzieć teraz o Matrixie. Pasithea wręcz przeciwnie. Rzeczywiście gra to inaczej i pewnie tutaj duża jest zasługa R2R. Jest przede wszystkim gładziej niż w Matrixie, do czego musze przywyknąć, bo aż mam wrażenie, że jest za gładko, za grzecznie. Wyjątkowo płynnie, miękko i plastycznie. Tak właśnie mi się kojarzył dźwięk analogowy. Niemniej jednak dźwięk jest odrobinę bardziej też dociążony, wypełniony, grający mocniej skrajami i jest też mocniejszy bas. Co mnie przeokropnie cieszy! Średnica jeszcze bardziej wydaje sie być muzykalna, bardziej jakby to powiedzieć... Emocjonalnie grająca ;) Na plus Pasithea na pewno dużo lepsza rozdzielczość i holografia, tu jest WOW! Wokal bardziej żywy, ale odrobinę odsunięty względem Matrixa, a to dlatego, że Pasithea gra odczuwalnie większą sceną. Nie jestem jeszcze do końca przekonany czy mi coś takiego odpowiada (preferuje bliższą średnice). Kolejny plus Pasithea to jeszcze czarniejsze tło. Pod tym względem jest niesamowita. Myślałem, że już się nie da lepiej, a jednak. Detal, szczegóły po stronie Pasithea. Na plus Matrixa wysokie. Bardziej podkreślone, dłużej wybrzmiewające, oraz nawet można powiedzieć nieco iskrzące - mi to pasowało. Mam też wrażenie, że Matrix był odrobinę bardziej dynamiczny. 

 

Tak, jest to wyraźnie lepszy dźwiękowo DAC niż Matrix. Musze tylko przywyknąć do tak gładkiego dzwięku, bo aż dziwnie się mi tego słuchało na początku :D Ale żeby nie było tak kolorowo, to Matrix deklasuje Pasithea pod względem jakości wykonania obudowy. Przepaść na korzyść Matrixa. Proszę sobie teraz porównać ceny tych DACów. Nie powinno tak być. Nie jest to coś, czym Sonnet może się pochwalić, a szkoda, bo to dla mnie też istotna rzecz. Wydaje mi się, że za takie pieniądze powinien być zrobiony z nieco lepszych materiałów. Proszę mnie też nie zrozumieć źle, bo wizualnie mi sie podoba, ale jak weźmiesz go do ręki, to odrazu wiesz, że nie jest to szczyt możliwości inżynierii ;) Przy takim Niimbusie prezentuje się poprostu biednie. Dlatego nie wiem, czy nie wolę Holo May KTE. Nie sądzę, że dzwiękowo będzie odstawał. Choć musze raz jeszcze podkreślić, że dzwiękowo Pasithea jest fenomenalnym DACiem. To nie ulega wątpliwości.

 

Ktoś gdzieś niedawno napisał, że DAC nie ma większego wpływu na brzmienie pasm (dół, średnie, wysokie) i większość DACów gra podobnie... Nic bardziej mylnego. Proszę sobie zatem posłuchać Sonnet Pasithea!

 

Słuchane z Niimbusem US5 Pro. Słuchawki Abyss 1266 Phi TC i ZMF Verite Closed. Jutro będzie próba z Audeze LCD5 i Meze Empyrean. Może podepnę też Pathosa Aurium.

 

To tyle tytułem wstępu po zaledwie kilku godzinach słuchania.

 

Myślę, że może być tylko lepiej 👍 

 

Edited by MichalZZZ
  • Like 5
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, MichalZZZ napisał:

Odpale system wieczorem i napiszę coś więcej jak to gra 👍

Piękna kolekcja. Aż mi się serce kraje, jak widzę dumnie stojący  ZenStawik, pośród tej całej plejady gwiazd.

 

Teraz, MichalZZZ napisał:

Tak, jest to wyraźnie lepszy dźwiękowo DAC niż Matrix. Musze tylko przywyknąć do tak gładkiego dzwięku, bo aż dziwnie się mi tego słuchało na początku :D

Mnie ogólnie Sabre nie porywa, ale Matrix akurat gra spoko. Bardzo dobrze się czyta o R-2R. Fajnie, że nadszedł prawdziwy renesans tych DACów. Mnie kusi, żeby chociaż tego dongla od Cayina sobie sprawić, by mieć przepustkę do fanklubu multibit.

Edited by Artorias
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

ZENstaw (+Nighthawki) jest przeze mnie wykorzystywany do oglądania filmów/seriali i tutaj spisuje się wyśmienicie 👍

 

Spotkałem się niejednokrotnie z opinią, że Sabre siedzące w Matrixie gra blisko R2R, ale jednak jest to inne granie.

 

Edited by MichalZZZ
Link to comment
Share on other sites

Teraz, MichalZZZ napisał:

Spotkałem się niejednokrotnie z opinią, że Sabre siedzące w Matrixie gra blisko R2R, ale jednak jest to inne granie.

Jakoś szczególnie mnie to nie zaskakuje. Akurat ESS w Matrixie został tak zaimplementowany i zestrojony, że gra wyjątkowo muzykalnie i gładkości mu nie brakuje, więc poniekąd się zbliża do charakterystyki grania R2R. Przynajmniej według różnych opisów jakie spotkałem. Tyle, że R2R powinien mieć przewagę, jak chodzi o scenę, barwę instrumentów i jeszcze czarniejsze tło (przynajmniej te topowe implementacje). Ogólnie uważa się, że ten DAC daje najbardziej organiczne brzmienie. Pewnie przez to, że dodaje jakieś tam harmoniczne.

 

Teraz, MichalZZZ napisał:

ZENstaw (+Nighthawki) jest przeze mnie wykorzystywany do oglądania filmów/serialu i tutaj spisuje się wyśmienicie 👍

Możesz wierzyć lub nie, ale i w muzyce się to połączenie sprawdza, choć przy Twoim torze i silnej konkurencji, może rzeczywiście lepiej je zostawić do filmów :D

U mnie standardowo wieczorna sesja z Hawkami i cóż ... są fantastyczne, niezależnie od tego, co inni o nich sądzą.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Artorias napisał:

Jakoś szczególnie mnie to nie zaskakuje. Akurat ESS w Matrixie został tak zaimplementowany i zestrojony, że gra wyjątkowo muzykalnie i gładkości mu nie brakuje, więc poniekąd się zbliża do charakterystyki grania R2R. Przynajmniej według różnych opisów jakie spotkałem. Tyle, że R2R powinien mieć przewagę, jak chodzi o scenę, barwę instrumentów i jeszcze czarniejsze tło (przynajmniej te topowe implementacje). Ogólnie uważa się, że ten DAC daje najbardziej organiczne brzmienie. Pewnie przez to, że dodaje jakieś tam harmoniczne.

 

Możesz wierzyć lub nie, ale i w muzyce się to połączenie sprawdza, choć przy Twoim torze i silnej konkurencji, może rzeczywiście lepiej je zostawić do filmów :D

U mnie standardowo wieczorna sesja z Hawkami i cóż ... są fantastyczne, niezależnie od tego, co inni o nich sądzą.

Matrix praktycznie w niczym nie przypomina DACa R2R, zupełnie inna szkoła grania.

4 godziny temu, MichalZZZ napisał:

Szybkie porównanie z moim poprzednim DACiem Matrix X-Sabre Pro MQA.

 

Z góry przepraszam za treść, gdyby nie była dość jasna, ale jest już troszkę późno i jestem zmęczony.

 

A więc na 100% Matrix jest jaśniej grający i wyraźnie ostrzejszy, bardziej przezroczysty (co lubię!). Gdzieś ktoś pisał, że Pasithea jest chuda, brakuję jej wagi, mięsa i ciała. No nieee, nic z tych rzeczy. To mógłbym powiedzieć teraz o Matrixie. Pasithea wręcz przeciwnie. Rzeczywiście gra to inaczej i pewnie tutaj duża jest zasługa R2R. Jest przede wszystkim gładziej niż w Matrixie, do czego musze przywyknąć, bo aż mam wrażenie, że jest za gładko, za grzecznie. Wyjątkowo płynnie, miękko i plastycznie. Tak właśnie mi się kojarzył dźwięk analogowy. Niemniej jednak dźwięk jest odrobinę bardziej też dociążony, wypełniony, grający mocniej skrajami i jest też mocniejszy bas. Co mnie przeokropnie cieszy! Średnica jeszcze bardziej wydaje sie być muzykalna, bardziej jakby to powiedzieć... Emocjonalnie grająca ;) Na plus Pasithea na pewno dużo lepsza rozdzielczość i holografia, tu jest WOW! Wokal bardziej jeszcze żywy, ale odrobinę odsunięty względem Matrixa, dlatego, że Pasithea gra odczuwalnie większą sceną. Nie jestem jeszcze do końca przekonany czy mi coś takiego odpowiada (preferuje bliższą średnice). Kolejny plus Pasithea to jeszcze czarniejsze tło. Pod tym względem jest niesamowita. Myślałem, że już się nie da lepiej, a jednak. Detal, szczegóły po stronie Pasithea. Na plus Matrixa wysokie, bardziej podkreślone, dłużej wybrzmiewające, oraz nawet można powiedzieć nieco iskrzące - mi to pasowało. Mam też wrażenie, że Matrix był odrobinę bardziej dynamiczny. 

 

Tak, jest to wyraźnie lepszy dźwiękowo DAC niż Matrix. Musze tylko przywyknąć do tak gładkiego dzwięku, bo aż dziwnie się mi tego słuchało na początku :D Ale żeby nie było tak kolorowo, to Matrix deklasuje Pasithea pod względem jakości wykonania obudowy. Przepaść na korzyść Matrixa. Proszę sobie teraz porównać ceny tych DACów. Nie powinno tak być. Nie jest to coś, czym Sonnet może się pochwalić, a szkoda, bo to dla mnie też istotna rzecz. Wydaje mi się, że za takie pieniądze powinien być zrobiony z nieco lepszych materiałów. Proszę mnie też nie zrozumieć źle, bo wizualnie mi sie podoba, ale jak weźmiesz go do ręki, to odrazu wiesz, że nie jest to szczyt możliwości inżynierii ;) Przy takim Niimbusie, to prezentuje się poprostu biednie. Dlatego nie wiem, czy nie wolę Holo May KTE. Nie sądzę, że dzwiękowo będzie odstawał. Choć musze raz jeszcze podkreślić, że dzwiękowo Pasithea jest fenomenalnym DACiem. To nie ulega wątpliwości.

 

Ktoś gdzieś niedawno napisał, że DAC nie ma większego wpływu na brzmienie pasm (dół, średnie, wysokie) i większość DACów gra podobnie... Nic bardziej mylnego. Proszę sobie zatem posłuchać Sonnet Pasithea!

 

Słuchane z Niimbusem US5 Pro. Słuchawki Abyss 1266 Phi TC i ZMF Verite Closed. Jutro będzie próba z Audeze LCD5 i Meze Empyrean. Może podepnę też Pathosa Aurium.

 

To tyle tytułem wstępu po zaledwie kilku godzinach słuchania.

 

Myślę, że może być tylko lepiej 👍 

 

Imo May gra trochę gorzej ale fakt o ile w tańszym Morfeuszu taka obudowa nie razi zbytnio tak w droższym przetworniku już chciałoby się czegoś lepszego.

Słuchasz po SPDIF mam nadzieję?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy