Jump to content

Takstar HF580 modyfikowane przez Perula testy


Aro91

Recommended Posts

Dostałem na testy od "Perula" znajomego na forum ciekawe słuchawki, są to modowane przez niego Tekstary HF580 plus przenośny wzmacniacz słuchawkowy
Ibasso DC01.

Słuchawki przetestowałem w kilku różnych opcjach o czym będzie niżej.

Wygoda: Tekstary są dosyć specyficzne, mogłem na nich wysiedzieć kilka godzin bez przerwy ale przy poruszaniu głową słuchawki miały chęć zlecieć z głowy przez ich sporą masę, pady mogły by być ciut większe bo gdzieś czułem jak by uwierały mnie a na pewno nie były tak wygodnie jak zakładając na głowę moje HE560, pewnie można dogiąć pałąk to wtedy powinny mocniej dociskać i się trzymać na głowie.
Pałąk był wporządku tu nie miałem zastrzeżeń , regulacja chodziła bardzo dokładnie.

Dźwięk
HF580 na standardowym kablu + wyjście słuchawkowe z wzmacniacza T+A + Lampucera DAC

Słuchawki są trochę specyficzne, basu maja dużo, średnica podkolorowana ale im wyżej tym robi się ciemniej, góra pasma niezbyt doświetlona i stonowana.
Dźwięk po miękkiej stronie, dobrze dociążony, brakowało mi czasem charakterystycznego zarysu jak w moich HE560, na scenie jest dosyć gęsto, słuchawki nie są mistrzami rozdzielczości, najbardziej brakowało mi detali w górze pasma, kontury rysowane grubszą kreską, podoba mi się fajne wypełnienie.
Scena średnio szeroka, podoba mi się głębia która już jakoś wybrzmiewa bez uczucia płaskiej ściany, lewa oraz prawa skrajna strona sceny była odgrywana w niedużej odległości przy osi uszu.
W muzyce ciężkiej podoba mi się dociążenie chociaż, drive, ciekawa faktura. Im słuchałem  więcej jazzu czy klasyki zaczynało wyraźniej brakował doświetlenia, czarnego tła, rozdzielczości.
Wokale brzmiały nawet nieźle, fajnie dociążone, trochę misiowate rysowane grubsza kreską, miękkie, łagodne bez zmęczenia.

 

HF580 na Perulowym kabelku który mocno zmienia układ sceny + wyjście słuchawkowe z wzmacniacza T+A + Lampucera DAC

Planary mocno się zmieniły, bardzo wyraźnie reagują na specjalnie przerobiony kabelek. Najbardziej rzuca sie w uszy wąska wysunięta do przodu scena, raczej lepiej słyszałem różnicę w bliskich planach a tych odległych, znikło uczucie grania sceny na inni uszu tylko zawsze były wysunięte dalej przed nami.
Nie podobała mi się czasami wąska scena, bardzo mocno skupiona na wyśrodkowaniu, z jednej strony fajnie bo całość wydawała się mocno spójna ale przy większej ilości składów, instrumentów jest specyficznie i ciasno.
Dalsza strona specyficznej strony tego zabiegu, scena zazwyczaj jest mniejszych rozmiarów, monumentalnych obrazów nie uświadczymy a wyraźnie oddalony niewielki przekaz.

 

HF580 na Perulowym kabelku + IBasso DC01 + smartfon

Jest podobnie jak wyżej tylko w gorszej oprawie, scenicznie nieco bliżej ale dalej z dystansu, scena minimalnie węższa, brakowało więcej ogłady, spokoju, więc ten przenośny wzmacniacz miał powoli problemy z wysterowaniem słuchawek które są dosyć prądożerne, przy wyższych poziomach głośności wyraźnie dźwięk się wyostrzał.
Barwa nieco jaśniejsza i mniej dociążona w średnicy.
Występowała też słabsza dynamika, ale kontur miał wyraźniejszy zarys.

Ogólnie kabelek Perula zmienił też barwę względem tego dodawanego od producenta.
Z racji że dźwięk jest bardzo mocno skupiony na samym środku i nie ma już tak obszernego dużego basu, jest wyraźnie osłabiony a wyższa średnica i góra pasma mocniej doświetlona.
Ciekawą rzeczą była tez inna dynamika, często czułem że brakuje mi większej namacalności dźwięku i bardziej odkręcałem potencjometr.

 

Podsumowując
Słuchawki dosyć specyficzne, zależy jaki charakter dźwięku woli, ja raczej pozostał bym przy standardowym kabelku bo najzwyczajniej brakowało mi oddechu, rozpiętości sceny na szerokość.
Znikła też momentami magia basu który własnie na zwykłym kablu potrafił pokazać potęgę i wykop, dodając też rozmachu.
Z innej strony modyfikowane słuchawki z specjalnym kablem miały nawet niezłe odniesienie do dźwięku z kolumn i rzeczywiście dźwięk z niezłego dystansu z odczuciem głębi, praktycznie zawsze grany przed nami a nie po bokach głowy.

Jak podobają mi się HF580?
Są napewno jedne z ciekawszych modeli do 1000zł ale też przy tym troche specyficzne, napewno w cieżkiej muzyce lepiej się sprawdzą niż w klasyce, do różnorodnej muzyki wydaje mi się że ciekawiej wypadły by słuchane przezemnie Beyerdynamic T90, co ciekawe one też bardzo fajnie odlanazły sie w ciężkich utworach.

IMG_20211220_052746.jpg

IMG_20211220_052616.jpg

 

 

Edited by Aro91
  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

  • Aro91 changed the title to Takstar HF580 modyfikowane przez Perula testy

Dzięki za opis. Co do wygody i odstawania, to pewnie przez zwiększenie odległości mocowania padów od przetworników jak również zastosowania wysokich padów. W porównaniu stockowe HF580 wręcz kleją się do głowy :) I pałąk potrafił nieco uwierać, choć to na początku. W tych modowanych przez Perula nie ma już tego problemu. Same pady faktycznie mają może nie tyle mało miejsca na uszy (choć różnica jest spora w stockowych skórkach), co trzeba je sobie nieco ułożyć. Ale spokojnie uszy (przynajmniej moje) się mieściły i dalej mamy już wysoki komfort tego materiału - im dłużej się słucha tym wygodniej :)

 

Co do dźwięku na stockowym kablu (czyli bez efektu) to moim zdaniem bliżej im do "wygrzanych" Sivg P-II aniżeli niemodowanych Takstarów HF580. Te ostatnie zagrały mi owszem czyściej, ale też bardziej płasko w tym sensie, że brzmienie właśnie bez tego fajnego wypełnienia rysowanego grubszą kreską zmodowanej sztuki. Do tego niemodowane wyciągały na wierzch średnicę co po czasie potrafiło dać mi się nieco we znaki nawet pomimo tego, że nie sybilowały. 

"Perulo-Taksy" na początku może trochę grały takim "brudniejszym" dźwiękiem, ale z o wiele lepszym nasyceniem i walnięciem, a także uspokojoną średnicą. Bo wysokich miały sporo, ale mi nie przeszkadzały. Taka jakby przeciwwaga mocnego basu. Wracając do Pigw w kontekście modowanych Taksów, to grały one bardziej budą i pogłosami, jeszcze bardziej wyciągały barwę (fajną, kremową) i miały mniej basu i wysokich. Modowane Takstary za to odebrałem jako lepiej wytłumione i szersze na boki, z mocniejszym basem, bardziej rozrywkowe. 

 

Jeżeli chodzi o efekt 3D z dodatkowymi głośniczkami uruchamiany poprzez zastosowanie tych kabelków od Perula, to w skrócie porównałbym to do <do niedawna> najnowszego i najbardziej zaawansowanego S-Logic EX od Ultrasone, który miały stosowane te ich najdroższe słuchawki z serii Edition. 

Czyli właśnie granie bardziej głębią i dalą niż na szerokość i bliskość. Choć kto wie czy te Takstary nie szły jeszcze o krok dalej dając wrażenie właśnie grania jak napisałeś, oddalonego, jakby przed oczami. Można to lubić lub nie, ale mi się ten efekt spodobał bo dzięki niemu te słuchawki grały trochę jak... nie słuchawki :)

Bo nie chcę używać wyświechtanego określenia, że grały jak kolumny. Do tego dla mnie nie było nienaturalnie przez to, choć może nieco barwa traciła a sam dźwięk dostawał lekkiego "pazura" - co kto lubi. Bo nie były to jakieś różnice dzień-noc żeby mi w tych aspektach pogrzebać wrażenia odsłuchowe. 

A efekt o tyle ciekawy, że "na wczucie" jak to mówią młodzi ludzie można było ich słuchać godzinami i ten dźwięk sobie tak płynął że się tak wyrażę - nienachalnie. 

 

Jeżeli chodzi o tego malucha DC01 to był to pierwszy (i jak na razie jedyny) dongiel jakiego słuchałem i co mogę powiedzieć - zaskoczył mnie pozytywnie. Co prawda na wyższych poziomach głośności to tak jak opisałeś, dźwięk się już wyostrzał, tak przy słuchaniu cicho (jak zazwyczaj robię) i okazjonalnym podkręceniu głośności spisywał się nieźle! Do tego odniosłem wrażenie, że tak słuchany właśnie lekko niwelował mocny bas Takstarów i całościowo zgranie było bardziej niż OK. Pod koniec ich pobytu u mnie słuchałem sobie modowanych HF580 z DC01 jako całego, osobnego toru z PC i spisywał mi się ten zestaw bardzo ciekawie. 

 

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

@Aro91 @Undertaker dzięki za opisy.

W sumie z wszystkim się zgadzam odnośnie budowania sceny z efektem 3D - takie właśnie było założenie.

Co do niedoboru wysokich, to chyba wiem ocb, ja te słuchawki stroiłem jakoś tak w lipcu, przegrane miały wtedy pewnie z 50 godzin. Podejrzewam, że będąc tyle czasu na odsłuchach uległy wygrzaniu i przymuliły (podobnie jak Pigwy, które z czasem też bardziej mulą w końcu to te same przetworniki). Trzeba je będzie po obecnym odsłuc**jącym odebrać i posłuchać.

Jestem prawie pewien, że to właśnie o to chodzi z tą barwą, bo dla mnie były na granicy akceptowalnej ostrości, jak je ostatnio słuchałem, nawet od spodu padów "zainstalowałem" kawałki pianki, która te ostrości niwelowała i którą @Aro91 odebrał jako niezbyt głębokie pady. A pewnie i same pady trochę klapnęły, co też dodaje "trochę ciepłoty" i mniej miejsca na uszy.

 

 

Tu jeszcze jeden opis 

https://forum.mp3store.pl/topic/132919-perul-co-w-planach-i-na-tapecie/?do=findComment&comment=1852855

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy