Jump to content

Fanklub Sivga & Sendy Audio


Recommended Posts

Jak już ruszył się wątek, to też się pochwale.

Od jakiegoś czasu już słucham. Zamiennie z Hawkami. O ile na początku grały mniej wiecej tak, jak wynikało z opisów i recenzji, to po kilkudziesięciu godzinach, scena się otwarła, słuchawki nabrały głębi i już nie grają tak sterylnie, jak wcześniej. Oczywiście nie z taką pompą jak w Hawkach, ale bardziej odczuwam to jako charakterysytkę zastosowanych przetworników. Ewidentnie Sivgy czerpią z dobrodziejstw planarów. To jak zadziałały na nie Mullardy, to cóż .. Musiałem się zmusić do wyłączenia odtwarzacza, bo bym siedział do rana. Boje się teraz ich zakładać hehe.

FCF39988-C038-4DCC-B4A0-AD17EACEF929.jpeg

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, MrBrainwash napisał:

Podziękowania śle do @manuelvetro za umożliwienie mi odsłuchu P-II 

20210701_191418.jpg

i @Tytus1988 za wysyłkę do mnie. 

 

Pierwsze wrażenia (z kudłatego) są bardzo dobre. Dopieszczone wizualnie, pod kątem wygody i brzmieniowo w stosunku do HF-580. Sivga grają szybciej, z wyraźniejszą i cieńszą  kreską, trochę może nie większą, ale lepszą głębią. Mają więcej życia i werwy w sobie. Takstary mają szerszą/większą scenę, grają w bardziej zrelaksowany sposób, grubszą kreską. Też mają smaczki przestrzenne, ale jest ich mniej i mają mniej subtelności.

 

Dziękuję za podzielenie się pierwszymi wrażeniami z Sigvami!!!👍 Niecierpliwie będę czekał na szersze porównania, m.in. z HD650:) Mnie ujęła w tych słuchawkach poza lekko ocieplonym charakterem, bardzo przyjemna, uporządkowana kreacja przestrzeni, która dobrze sprawdzała się podczas słuchania albumów z muzyką klasyczną, jak choćby poniższych, nadając odpowiedni koncertowy klimat. Polecam sprawdzić, życząc miłych odsłuchów :) 

 

https://tidal.com/browse/album/183067650

 

https://tidal.com/browse/track/186292515

 

@Artorias gratuluję nabytku i jestem wdzięczny za podzielenie się spostrzeżeniami na temat ich brzmienia w Twoim systemie!!!👍 Taki mullardowski sznyt dźwiękowy na średnicy na pewno daje bardzo satysfakcjonujące rezultaty i jeszcze bardziej potrafią zniewalać na średnicy, czarując swoją muzykalnością. Jak najbardziej rozumiem trudności w oderwaniu się od ich słuchania :) 

  • Like 2
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Tytus1988 napisał:

 

Dziękuję za podzielenie się pierwszymi wrażeniami z Sigvami!!!👍 Niecierpliwie będę czekał na szersze porównania, m.in. z HD650:) Mnie ujęła w tych słuchawkach poza lekko ocieplonym charakterem, bardzo przyjemna, uporządkowana kreacja przestrzeni, która dobrze sprawdzała się podczas słuchania albumów z muzyką klasyczną,

A właśnie, jeśli ktoś chce jakieś porównanie z tym co mam to uwzględnie przy pisaniu relacji z odsłuchów. HD650 porównam zatem z P-II. Mogę na teraz napisać, że jest to dla mnie takie jakby udane pożenienie HD650 z T700. Barwa i ciepełko z Zenków z precyzją i dodaniem akustyki w stronę T700 z tym, że z większą otwartością cocnie dziwi patrząc na konstrukcje. Bardzo dobre do klasyki. Posmakuję sobie tych utworów. Dziękuję za propozycje.

 

@Artorias gratki, kawał dobrej słuchawki ^_^

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

@Tytus1988 Nie ma sprawy. Myślę, że mogę rozwinąć nieco tą kwestię.

 

Generalnie średnica w Sivgach jest utrzymana praktycznie na równi z niskimi tonami, dlatego niektórym może się wydawać nieco uboga (lub, że są dziury w przekazie). Nie jest ona wycofana, ale nie jest też wypchnięta w takim Sennheiserowym stylu. Mullardy akurat wzbogacają średnicę, sprawiając, że brzmienie jest pełniejsze, co daje wrażenie uczestnictwa w czymś większym, niż przysłuchiwanie się aranżacji małego zespołu, w niewielkim studiu nagraniowym. Takie wrażenie właśnie odniosłem na samym początku. Później wraz z wygrzewaniem i na znacznie lepszym kablu, sytuacja zaczęła się poprawiać, ale dalej czegoś mi tam brakowało.

Ten lampowy sznyt daje ciekawy efekt, bo sprawia, że ten podkolorowany dźwięk, jest nieco bardziej aksamitny i całość tych zmian podąża bardziej w kierunku referencji, ale nie takiej nudnej, suchej i analitycznej, tylko żywej, energicznej, angażującej, przy której można się rozpływać.

Generalnie efekt mnie zaskoczył, bo te same lampy kompletnie nie sprawdziły się z Hawkami. Sivgy mają dużo cech wspólnych, dlatego przez długi czas nawet ich nie sprawdzałem. Jak widać był to błąd, bo jakby dobrze się zastanowić, to takie połączenie ma sens. Oczywiście, wszystkie lampki, które grają głównie średnicą powinny się tutaj dobrze sprawdzić.

Sivgy grają bardzo czysto i wyraźnie, z dobrą separacją i powietrzem, więc w tym przypadku lampy mogą dać ciekawy efekt, bo lekkie wygładzenie nie zamuli przekazu, a może właśnie sprawić, że brzmienie stanie się pełniejsze, jeszcze przyjemniejsze i bardziej naturalne. Hawki tego nie potrzebowały, bo grają gęsto, analogowo, a ich przekaz jest spójny, spowity lekkim mrokiem.

Edited by Artorias
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

20 minut temu, Artorias napisał:

@Tytus1988 Nie ma sprawy. Myślę, że mogę rozwinąć nieco tą kwestię.

 

Generalnie średnica w Sivgach jest utrzymana praktycznie na równi z niskimi tonami, dlatego niektórym może się wydawać nieco uboga (lub, że są dziury w przekazie). Nie jest ona wycofana, ale nie jest też wypchnięta w takim Sennheiserowym stylu. Mullardy akurat wzbogacają średnicę, sprawiając, że brzmienie jest pełniejsze, co daje wrażenie uczestnictwa w czymś większym, niż przysłuchiwanie się aranżacji małego zespołu, w niewielkim studiu nagraniowym. Takie wrażenie właśnie odniosłem na samym początku. Później wraz z wygrzewaniem i na znacznie lepszym kablu, sytuacja zaczęła się poprawiać, ale dalej czegoś mi tam brakowało.

Ten lampowy sznyt daje ciekawy efekt, bo sprawia, że ten podkolorowany dźwięk, jest nieco bardziej aksamitny i całość tych zmian podąża bardziej w kierunku referencji, ale nie takiej nudnej, suchej i analitycznej, tylko żywej, energicznej, angażującej, przy której można się rozpływać.

Generalnie efekt mnie zaskoczył, bo te same lampy kompletnie nie sprawdziły się z Hawkami. Sivgy mają dużo cech wspólnych, dlatego przez długi czas nawet ich nie sprawdzałem. Jak widać był to błąd, bo jakby dobrze się zastanowić, to takie połączenie ma sens. Oczywiście, wszystkie lampki, które grają głównie średnicą powinny się tutaj dobrze sprawdzić.

Sivgy grają bardzo czysto i wyraźnie, z dobrą separacją i powietrzem, więc w tym przypadku lampy mogą dać ciekawy efekt, bo lekkie wygładzenie nie zamuli przekazu, a może właśnie sprawić, że brzmienie stanie się pełniejsze, jeszcze przyjemniejsze i bardziej naturalne. Hawki tego nie potrzebowały, bo grają gęsto, analogowo, a ich przekaz jest spójny, spowity lekkim mrokiem.

Zaraz Ci się dostanie za te lampy, bo one robią podobno straszne kuku słuchawkom- przynajmniej tak Twierdzą pewni Panowie :P . 

Edited by lobuz1
Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, lobuz1 napisał:

Zaraz Ci się dostanie za te lampy, bo one robią podobno straszne kuku słuchawkom- przynajmniej tak Twierdzą pewni Panowie :P . 

U mnie jest to hybryda, która wpięta jest pomiędzy Zen DAC i CAN. Pełne lampowce są za drogie i rzadko mają wyjście zbalansowane, z którego nie chciałbym rezygnować, dlatego mam to rozwiązane w taki sposób i słuchawki są zawsze wpięte w CAN-a. A to czy robią straszną krzywdę słuchawkom? Pewnie w wielu przypadkach tak, bo zaokrąglają skraje, tylko niektórym słuchawkom może to wyjść na zdrowie (i niektórym uszom).

Edited by Artorias
Link to comment
Share on other sites

@Artoriasdziękuję za podzielenie się wrażeniami! Sivgy są strojone bardziej neutralnie, jaśniej od przyciemnionych, posiadających mocniej zaznaczający się w przekazie dół pasma, co Mullardy potrafiłyby jeszcze podkreślać. Jestem bardzo ciekaw, jakie spostrzeżenia z bezpośrednich porównań między tymi słuchawkami będzie miał @MrBrainwash, bo teraz są u Niego w odwiedzinach moje drewniane Hawki :)

 

14 godzin temu, lobuz1 napisał:

Zaraz Ci się dostanie za te lampy, bo one robią podobno straszne kuku słuchawkom- przynajmniej tak Twierdzą pewni Panowie :P . 

 

Muszę przyznać, że miałem u siebie parę sterujących Mullardów z późniejszej produkcji i też mi się zbytnio nie spodobały z większością słuchawek. Dlatego je sprzedałem. Teraz poluję na parkę z lat 50., które podobno potrafią brzmieć bardzo naturalnie, czysto, detalicznie oraz bogato, wytwornie na średnicy oraz głębokim zejściem na basie. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć odpowiednie egzemplarze :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

@Tytus1988 Tak, Sivgy mają bump w granicach 800Hz, tak czy inaczej, pasmo niskie nie dominuje nad średnicą, choć w niektórych nagraniach, poszczególne instrumenty mogą zagrać przez to trochę głośniej (Przynajmniej takie mam odczucia). Mimo wszystko dobrze by im zrobiło jakby średnica została lekko wypchnięta do przodu.

Ja mam oryginalne Mullardy z fabryki Blackbourn (trochę polowałem), produkcja bodajże w okolicach 1960. Pojawia się też ten złoty rozbłysk przy włączaniu. W mojej opinii, one grają głównie średnicą. Teraz robię powtórki testów na Sivgach i podtrzymuje to co napisałem wcześniej. Bass nie jest podbity, powiedziałbym, że jest przystępniejszy, może nieco bardziej wygładzony, ale dalej jest go tyle samo, co na moim tranzystorowym setupie. Pigwy mają dip gdzieś pomiędzy wyższą średnicą a wysokimi, więc mullard nie bardzo ma co tam uciąć. Zejście subbasu dalej świetne, roll off zaczyna się dopiero w okolicy 23Hz. Warto spróbować, jeśli ma się możliwość. Przyda się więcej opinii na ten temat. Na razie jestem w tej kwestii nieco osamotniony :)

Edit: Ogólnie muszę dodać, że bas też wydaje się pełniejszy, nieco dużej wybrzmiewa, nie zanika tak szybko jak na tranzystorze, więc może tutaj jednak też robią robotę. W każdym razie całość gra bardziej okazale, ale ciągle jest to granie bardzo przyjemne, nie męczące.

Edited by Artorias
Link to comment
Share on other sites

@Artorias dziękuję za odpowiedź i gratuluję upolowania świetnych Mullardów!!! U siebie we wzmacniaczu mam prostownicze GZ34 z '62 od ładnych kilku lat i dobrze sprawdzają się w swoim miejscu. Mam nadzieję, że też znajdę ciekawą parkę sterujących. Dłuższe, bardziej majestatyczne wybrzmienie basu jest w dużym stopniu ich zasługą. Z Sigvami próbowałem na Siemensach i nie udało mi się z nich uczynić męczących słuchawek, chociaż przy Fluxie potrafiły pokazać lekkiego pazura w poniższym prog metalowym albumie, który rozruszał trochę ich ogromne diafragmy :)

 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Tytus1988 napisał:

 

@MrBrainwash dziękuję za podzielenie się spostrzeżeniami związanymi z pigwami oraz opracowanie ich ciekawego porównania z innymi słuchawkami na Muzostajni!😉👍

 

https://muzostajnia.wordpress.com/2021/07/06/5ciu-muszkieterow-nh-p2-hd650-hf580-300r/

Mała trawestacja kolegi @Tytus1988, niemniej przyłączam się do podziękowań :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

@MrBrainwash Na prawdę masz roll off basu na Sivgach? Na zagranicznych recenzjach testowali i schodził ładnie do 20Hz (zgodnie ze specyfikacją). U mnie przy 23Hz był jeszcze odczuwalny (na lampach). Moim zdaniem, to jedne z najlepszych pasm w tych słuchawkach i w końcu, można powiedzieć, że ma się subbas w otwartych :)

 

@manuelvetro Dzięki za sprostowanie :)

Edited by Artorias
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Artorias napisał:

@Tytus1988 Na prawdę masz roll off basu na Sivgach? Na zagranicznych recenzjach testowali i schodził ładnie do 20Hz (zgodnie ze specyfikacją). U mnie przy 23Hz był jeszcze odczuwalny (na lampach). Moim zdaniem, to jedne z najlepszych pasm w tych słuchawkach i w końcu, można powiedzieć, że ma się subbas w otwartych :)

Pytanie adresujesz do @MrBrainwash, on jest autorem artykułu :) 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

To ja dziękuję. :)

 

Za P2 będę bardziej tęsknił niż za Hawkami. Jakby to był bardziej znany producent to cena pewnie o 1k by podskoczyła. :D

3 minuty temu, Artorias napisał:

@Tytus1988 Na prawdę masz roll off basu na Sivgach? Na zagranicznych recenzjach testowali i schodził ładnie do 20Hz (zgodnie ze specyfikacją). U mnie przy 23Hz był jeszcze odczuwalny (na lampach). Moim zdaniem, to jedne z najlepszych pasm w tych słuchawkach i w końcu, można powiedzieć, że ma się subbas w otwartych :)

On sam w sobie nie jest jakoś zrolloffowany. Bardzo dobrze schodzi jak na otwarte tylko tego niskiego wydało mi się mniejnwyraźnie niż w Takstarach. Za to jest szybszy, precyzyjniejszy i dynamiczniejszy ogólnie. To chyba coś za coś. 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

No rzeczywiście można tak to odebrać. Ja słuchając Pigw mam wrażenie, że nieco brakuje wypełnienia w tym przekazie. Niektóre dźwięki trochę za szybko zanikają, ale można to zrozumieć, że też taka jest specyfika ich grania. Planarne przetworniki są dosyć szybkie, a przy tym grają bardzo czysto z odpowiednią dawką powietrza. Tym nie mniej pewne dociążenie dołu sprawia, że grają one bardzo przyjemnie i angażująco.

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Vaiet napisał:

z racji dość niskiej skuteczności wynoszącej ~103db, Phoenixy 

Podana skuteczność nie jest niska; niemniej jaką mają Phoenixy naprawdę to nie wiadomo, bo producenci lubią podawać jej wartość z kapelusza:D.

Co do Aiw to nie stwierdziłem w nich więcej subbasu niż w Pigwach, ale i słuchałem krótko, bo góra i ogólnie ich sygnatura mi nie podeszła.

No i dżizas, aleś długi elaborat walnął:woot:.

Link to comment
Share on other sites

Mnie znowu zastanawia jakim cudem Pigwy u niego sybilizują (to chyba drugi przypadek, jeśli dobrze liczę). U mnie ni cholery nie chcą, nawet przy wybitnie źle nagranych utworach (gdzie nawet Hawkom się zdarza). Pigwy mają ładnie to pasmo złagodzone. Subbas mają spektakularny z zejściem równo do 20Hz. Ja już w tej kwestii niczego więcej nie potrzebuje.

Tak po za tym spoko recka. Dużo rzeczy w punkt.

Edited by Artorias
Link to comment
Share on other sites

Nie sybilują, drodzy panowie. Po prostu nie uważam, żeby były jakieś super gładkie, bo w kilku miejscach sybilanty się pojawiały, ale w naturalnej formie, a nie w zaakcentowanej i uwypuklonej, która tnie po uszach i przeszkadza. Uznałbym to bardziej za zaletę, niż za wadę. Plus zejście w basie... Tutaj zauważyłem sporo zmiennych. Jedna z nich to materiał źródłowy, a druga to fakt, że czasem wystarczyły trzy oczka na skali głośności, żeby bas ożywiał się znacząco i stawał bardziej prominenty. 

Link to comment
Share on other sites

@Vaiet dziękuję za ciekawy opis porównawczy między wspomnianymi modelami!👍 W przypadku 'esek' w nagraniach dobrze sobie z nimi radziły, rozpraszając ewentualne sykliwości wprowadzając w ten obszar napowietrzenie, co bardzo mi się podobało. Podobnie podchodziły do tego ZMF Eikony i to był niewątpliwie ich duży atut. Sivgy mają ogromne przetworniki i przy ich testach stwierdziłem, że dopiero stacjonarka, a dokładnie ustawiony na wysokie wzmocnienie Flux FA-10 przy potencjometrze ustawionym na 11/12 dawał bardzo satysfakcjonującą prezencję dolnego pasma, potrafiąc mocno rozruszać ich ogromną membranę. 

 

W przypadku gniazd zgadzam się. Dla mnie byłoby to wygodniejsze, bo większość kabli mam na wtykach 3,5 mm i byłoby dla mnie komfortowe porównywać je z pozostałymi na tym samym. Mimo wszystko wypadły u mnie też bardzo dobrze, szczególnie biorąc pod uwagę ich cenę. 

Link to comment
Share on other sites

42 minuty temu, Tytus1988 napisał:

Sivgy mają ogromne przetworniki

Sigvy mają średnie przetworniki; zarówno hihimen jak i odezi stosują większe.

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Tytus1988 napisał:

@Vaiet dziękuję za ciekawy opis porównawczy między wspomnianymi modelami!👍 W przypadku 'esek' w nagraniach dobrze sobie z nimi radziły, rozpraszając ewentualne sykliwości wprowadzając w ten obszar napowietrzenie, co bardzo mi się podobało. Podobnie podchodziły do tego ZMF Eikony i to był niewątpliwie ich duży atut. Sivgy mają ogromne przetworniki i przy ich testach stwierdziłem, że dopiero stacjonarka, a dokładnie ustawiony na wysokie wzmocnienie Flux FA-10 przy potencjometrze ustawionym na 11/12 dawał bardzo satysfakcjonującą prezencję dolnego pasma, potrafiąc mocno rozruszać ich ogromną membranę. 

 

W przypadku gniazd zgadzam się. Dla mnie byłoby to wygodniejsze, bo większość kabli mam na wtykach 3,5 mm i byłoby dla mnie komfortowe porównywać je z pozostałymi na tym samym. Mimo wszystko wypadły u mnie też bardzo dobrze, szczególnie biorąc pod uwagę ich cenę. 

No ogromną bym tej membrany nie nazwał, ale to fakt, że odpowiednia dawka prądu to podstawa. Ja nie rozkręcałem akurat Bursona na High-Gain, bo nie widziałem sensu w przypadku wyjścia zbalansowanego. Niemniej w przypadku łączenia z Aune S6Pro te 3-4 stopnie na skali głośności potrafiły zrobić wielką różnicę, stąd moja uwaga o braku zejścia w dole pasma. Przy poziomie głośności na jakim słucham czasem pojawiał się w P-II pewien niedobór, ale podkręcenie głośności pomagało. Aiva w tym wypadku były bardziej przewidywalne, a przez mniej podbity mid-bas, niższa część pasma miała więcej do powiedzenia. Tak czy owak, uważam jedne i drugie za świetne sprzęciory warte kasy, jaką trzeba na nie wyłożyć. Gdyby nie otwarta konstrukcja, zapewne miałbym chudszy portfel, ale jedne z nich (Aiva) by zostały.

Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, audionanik napisał:

Sigvy mają średnie przetworniki; zarówno hihimen jak i odezi stosują większe.

 

Zgadzam się, że nie są największe (mają takie same wymiary jak Takstar HF-580 oraz podobne wizualnie do nich muszle Blony B20, tj. 76x97mm), chociaż wymiary i tak są znaczne. 

 

@Vaiet dziękuję za odpowiedź oraz opis tego, jak wyglądała w ich przypadku regulacja głośności przy Bursonie oraz Aune👍Pod symetrykiem na pewno było świetnie i doskonale wypadły. Osobiście po odsłuchu pięknie brzmiącego egzemplarza Sivg @manuelvetro też się zastanawiałem nad ich zakupem. Może kiedyś się skuszę, chociaż uprzednio musiałbym sprawdzić Aivy, które jawią się jako lepsza technicznie alternatywa dla nich. 

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Tytus1988 napisał:

 

@Vaiet dziękuję za odpowiedź oraz opis tego, jak wyglądała w ich przypadku regulacja głośności przy Bursonie oraz Aune👍Pod symetrykiem na pewno było świetnie i doskonale wypadły. Osobiście po odsłuchu pięknie brzmiącego egzemplarza Sivg @manuelvetro też się zastanawiałem nad ich zakupem. Może kiedyś się skuszę, chociaż uprzednio musiałbym sprawdzić Aivy, które jawią się jako lepsza technicznie alternatywa dla nich. 

Zgadza się. Są lepsze technicznie, z zaskakująco wręcz precyzyjnym pozycjonowaniem jak na tę półkę cenową. Równiejsze w całym paśmie, ze świetnym sub-baasem, ale ta neutralna (względnie, bo są małe peak'i) tonalność nie odbiera im muzykalności. Ja wybrałbym właśnie je, ale nie dziwię się, że P-II mająą tylu zwolenników, bo są niewiele gorsze technicznie, a bardziej muzykalne, cieplejsze nieco na średnicy i pełniejsze w mid-basie :D 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

No i ja w końcu posłuchałem legendarnych już Pigw, dzięki @manuelvetro. Takie dobrze wygrzane, gdzie już membrana się nieco rozciągnęła i dają miękki misowaty dźwięk. Jeszcze z pół roku temu pewnie by mi się bardzo podobały, ale stopniowo mój gust przechodzi w jaśniejsze rejony, więc jak dla mnie są zbyt misiowate. Jeszcze tą nadmiernie dociążoną średnicę to lubię, ale brakuje mi wyższej średnicy. Zasadniczo nie lubię "darcia ryja", ale tutaj tego pasma jest zdecydowanie za mało. Brakuje mi też najwyższych tonów.

Szybka konsultacja z właścicielem i zostało ustalone, że mogę w nich odwracalnie "grzebnąć".

Mod polega na rozkręceniu słuchawek i wstawieniu kawałka gąbki ok 6x2x0,7cm podklejonego z jednej strony taśmą. IMG_20210713_224828_1920x1080.jpgIMG_20210713_224836_1920x1080.jpgIMG_20210713_224930_1920x1080.jpg

 

A następnie wycięciu z gąbki pasków ok 12x1,5x0,6cm i podłożeniu pod pad w tylnej i dolnej części. Nie tyle chodzi o wyprofilowanie pada, bo fabrycznie jest to zrobione, ale o pewne "rozszczelnienie" go i podwyższenie, dzięki czemu przybywa najwyższej góry i zyskuje napowietrzenie.

IMG_20210714_003059_1920x1080.jpgIMG_20210714_003304_1920x1080.jpg

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

  • Inszy changed the title to Fanklub Sivga & Sendy Audio

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By Inszy
      Jako że fanklub CA nie istnieje, a osobny dział Custom Art przepadł dawno temu, to zakładam należny wątek.
       
      Okazję mam dobrą, bo po latach rozłąki z ich słuchawkami, dziś przyszedł do mnie model Fibae 3x3 w uniwersalu. Jakoś tak po mojej miłości do Pro330 v1 i bardzo dobrych Pro330 v2, skierowałem się ku innym firmom, ale po pierwszych odsłuchach już wiem, że 3x3 znów wzbudzą u mnie stare uczucie
       
      Na początek ciekawostka - słuchawki grają nawet z kartofla i zachowują swój sposób grania, więc bardzo miła odmiana przy coraz większej ilości prądożernych doków. Mimo małego zapotrzebowania na prąd, nie są specjalnie czułe na szumy źródła.
       
      A jaki jest ich sposób grania? Na tyle ciekawy, że na początku nie wiedziałem co się dzieje. Niby skupione na średnicy, ale na skrajach niczego nie brakuje, niby dociążone, ale bas nigdy się nie wyrywa do przodu, niby dużo góry, ale nie są agresywne, niby bezpośrednie i bardzo intymne, a zachwycają sceną i wielkością źródeł pozornych. Dźwięki wiszą długo, ale jednocześnie są szybkie i dokładne - świetne połączenie muzykalności z graniem zrównoważonym i naturalnym. Lubią jednak materiał w dobrej jakości, bo przez wspomnianą bezpośredniość, dość mocno rzucają w twarz niedostatki w nagraniach.
      Jak do całości dodamy dobrą ergonomię, to mamy słuchawki na długie odsłuchy. Spokojnie można w nich leżeć, bo kopułki nie są grube.
       
      Ale żeby nie było, że wszystko jest świetne, to dwa minusy - kabel jest trochę za sztywny, a za suwak robi kawałek termokurczki, przez co przewód wygląda dość tanio i odbiera uroku słuchawkom przy pierwszym kontakcie. Sonicznie jest jak najbardziej w porządku, wydaje się solidny, ale estetów nie zadowoli.
       

    • By brunnerius
      Albo króliczek, mi się A15 po szufladzie do dzisiaj obija, czasem odpalam, dalej twierdzę, że to bardzo fajnie grający DAP
      Teraz mam questa ale mi się powoli czas kończy, bo żona tęskni za posianym przeze mnie A45 i jak tak dalej pójdzie to A55 wyląduje w domu, w necie tylko komisy albo drożyzna
       
      EDIT: Powyższa treść posta to taki prekursor tego tematu, postanowiliśmy zaprzestać zaśmiecania wątku z testem A45  
       
      Kolega @paratykus namówił wszechmocnego @KaszaWspraju i mamy nasz własny osobisty wątek o tych małych ale wielkich DAPach.
       
      @paratykus już zaprosił, ja pójdę jego śladem i również zapraszam do "komingautów" 
       
      Posiadanie małego...  Odtwarzacza Sony A oczywiście , to powód do dumy. Zwłaszcza, że Sony umi w muzykę  
      Małe jest piękne i w tym przypadku może więcej niż niejedno duże.
    • By bigmaras
      Nadeszła pora na Fidue bo troszkę modeli w ofercie a ptaszki ćwierkają, że na dniach będą dostępne u nas w oficjalnej dystrybucji to zaczynam od góry
       
      Fidue A91 Sirius
      5 przetwornikowa hybryda
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
       
       
    • By untilited
      Witam.
      Zauważyłem na naszym, jakże zacnym forum brak fanklubu tejże, chińskiej, ale znakomitej (przynajmniej w stosunku cena-jakość) marki.
       
      Chyba każdy na tym forum ma, miał, albo po prostu dobrze wspomina jakieś Superluxy, stąd też moja fanklubowa inicjatywa. Mam nadzieję, że słuszna!
       
      Sam jestem zadowolonym posiadaczem zmodowanych, zrekablowanych szlachetnym kruszcem 681EVO. Bardzo je lubię i sądzę, że pozostanie tak jeszcze długi czas. No chyba, że mnie oświeci i stwierdzę, że bas jest wrogiem muzyki, albo coś w tym rodzaju.
       
       
      Jeśli jest gdzieś taki temacik, tylko modzi mogą zakładać fankluby, czy cokolwiek innego, sypię głowę popiołem i proszę o wysłanie tego tematu w kosmos.
       
      Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy