Jump to content

Fanklub Sivga & Sendy Audio


Recommended Posts

Jako że wpłynęły do mnie na odsłuchy słuchawki od Sivga Audio, to postanowiłem założyć im fanklub 😊

 

Będąc dokładnym przyszły dwa najwyższe wokółuszne modele Sivga oraz jeden duży od Sendy Audio, czyli submarki premium Sivgi. Wszystkie mają otwartą konstrukcję, muszle wykonane z drewna i metalu oraz stalowe pałąki. Do tego każda para posiady pady hybrydowe, na zewnętrznej stronie obszyte ekoskórą, od strony ucha mamy wygodną velvetową tkaninę, a w środku memory foam.

 

Co je różni:

 

SIVGA PHOENIX

Najtańszy, kosztujący 999 złotych, to jedyny model z dostępnych u nas, który został wyposażony w przetworniki dynamiczne (poliwęglanowa membrana o średnicy 50mm).

Nauszniki są niesymetryczne, okrągłe i dość cienkie, ale mimo okularów i dość dużych uszu, po dwóch godzinach ciągłych odsłuchów nadal leżą na mojej głowie całkiem wygodnie. Przypominają dość mocno te, jakie stosuje Audio-Technica w niższych modelach serii ART, tyle że pady od Sivgi są wygodniejsze, dzięki większej elastyczności i przyjemniejszemu w dotyku materiałowi. Dodatkowo w Phoenixach mamy możliwość odchylania muszli w dwóch płaszczyznach, więc łatwiej je dopasować do ucha. Ale jeśli ktoś ma odstające uszy, to będą mocno przywierały do materiału zakrywającego drivery.

Same muszle, to szkielet z drewna zebrano, z czarną metalową siatką zakrywającą przetwornik, którą otacza okrąg z wypolerowanego metalu. Zdecydowanie przyciąga oko i ładnie prezentuje się na biurku.

 

Brzmienie, to lekkie U, żywiołowe i wesołe, ale przy tym dobrze zrównoważone, z nieco odsuniętą od słuchacza średnicą, przez co jest wrażenie przestrzeni na pierwszym planie, mimo przetworników umieszczonych blisko ucha.

Jak na otwarte słuchawki, dobrze zdefiniowany bas, potrafiący zawibrować na samym dole, choć nigdy nie stara się dominować. Dźwięki są lekko zaoblone, przyjemne w odbiorze, z dużą muzykalnością wspartą delikatnym ociepleniem, przez co balansują pomiędzy naturalnością i podkolorowaniem.

Ich charakter jest utrzymany na średnicy, która stawia przede wszystkim na wokale, umieszczając je przed linią instrumentów i nadając im dozę intymności, mimo oddalenia od głowy słuchacza. Całość tonów średnich jest niemęcząca, a przy tym żywa, chętnie przekazując zmiany w poszczególnych tonach.

Góra jest czyta, z wyraźnym blaskiem, ale nie przesadzona. Pod względem barwy świetnie oddaje brzmienie instrumentów operujących w tym zakresie – czy to będą skrzypce, dzwonki czy talerze, zawsze są plastyczne i naturalne.

Scena jest duża i napowietrzona, choć wyraźnie skupiona wokół pierwszego planu, gdzie najwięcej się dzieje. Swoboda oraz oddech pomiędzy planami są wyraźne, a głębia zdecydowanie wyczuwalna. Holografia jest za to nieco rozmyta, nie ma tu bardzo sztywnego podziału na stronę lewą i prawą, całość się przenika, co jednak dobrze pasuje do tonalności Phoenixów.

 

Nie są nadzwyczaj wymagające prądowo, ale dobrze reagują na lepsze jakościowo źródła. Ważne jednak by nie szumiały, bo słuchawki to wyciągną.

DSC03152.thumb.jpg.f8121467a8b80e0cd8db6fa9b1b3da26.jpg

 

SIVGA P-II

Pierwsze planary w zestawieniu, wycenione na 1599 zł.

Przetworniki o rozmiarze 97x76 mm zostały wpasowane w muszle wykonane z czarnego orzecha, w którym umieszczono metalową siatkę ochronną, dodatkowo pokrytą wzmocnieniem w kształcie plastrów miodu. Jeśli szukamy czegoś o wyglądzie premium, co ma cieszyć nie tylko ucho, ale i oko, to zdecydowanie P-II warto postawić na biurku. 

Tu pady są już zdecydowanie grubsze i bardziej ergonomicznie wyprofilowane niż w Phoenixach, choć materiały wykorzystano takie same. Dzięki temu, nie ma problemów ani z potliwością ucha, ani z długimi odsłuchami, o ile nie przeszkadza nam waga 420g.

Obawiałem się wypustek na opasce pałąka, czy nie będą gniotły głowy jak w AKG K701, ale jednak ich większa elastyczność okazała się zbawienna i póki co nie dały mi się we znaki.

Jako jedyne słuchawki Sivgi, P-II mają możliwość wychylenia muszli o 90 stopni do przodu i tyłu, więc można je położyć na płasko, bez sięgania po etui i obawy o obtłuczenie drewna.

 

Brzmieniowo, to poniekąd rozwinięcie Phoenixów, o ile szukamy czegoś równiejszego i gładszego w przekazie.

Tu nie ma już podbicia na midbasie, dół jest bardzo zrównoważony, ale przy tym szybki i z wyraźną nutą ciepła, więc nie należy rozpatrywać P-II jako monitorów. Tu muzykalność jest na pierwszym planie, choć dzięki dużej dynamice przetworników, Sivga chętnie przekazują uderzenie stopy czy tłuste bity.

Średnica została zagęszczona i nieco przyciemniona przez stonowanie jej wyższego zakresu. Buduje to bardzo konkretny klimat, intymny i bliższy niż w Phoenixach. Tu również liczą się głównie wokale, ale są one pełniejsze, gładsze i bliższe. Pod nimi ulokowano warstwę instrumentalną, która potrafi zaskoczyć szybkością i naturalnością, ale z reguły jest nieco w tle za głosami.

Góra jest nieofensywna, ale obecna i dynamiczna, z dużą naturalnością, choć mniej wyeksponowana niż w niższym modelu. Gdy się to doda do niższych części pasma, dostajemy strojenie dostosowane do długich sesji, gdzie nic nie ma prawa męczyć, a poszczególne dźwięki są wyraziste i dobrze zdefiniowane, o dużej naturalności.

Mimo pewnego przyciemnienia na średnicy, podkolorowanie kolejnych tonów jest na niskim poziomie, dzięki czemu są zaskakująco neutralne pod względem tonalności.

Pierwszy plan jest bliższy niż w Phoenixach, scena nieco mniejsza, ale za to dalsze plany są wyraźniej zarysowane, na czym zyskuje holografia. Również głębia jest lepiej przekazywana, szczególnie gdy jakieś dźwięki mają wybrzmiewać z tyłu.

 

Tu już warto sięgnąć po mocniejsze źródło, by skorzystać z pełni dynamiki P-II. Zbalansowany przewód w zestawie również się przydaje, bo balans dobrze na nie wpływa.

DSC03148.thumb.jpg.b9c24bcad5c7fb4e1f728345a2c440d2.jpg

 

Sendy Audio AIVA

I kolejne plenary, tym razem wycenione na 2399 zł.

Konstrukcja niemal bliźniacza do P-II, jedynie szkielet pałąka jest z Phoenixów, muszle zrobiono z drewna zebrano, zamiast czarnego orzecha, a pady są wentylowane na całym obwodzie.

Pewną ciekawostką może być to, że obecnie sprzedawane słuchawki nieco różnią się od tych, które można było kupić jakiś rok wcześniej. Tylko pod względem konstrukcyjnym zastosowano inne nauszniki (pierwotnie były takie jak w P-II) oraz inną skórzaną opaskę na pałąku. Pierwotnie była grubsza i sztywniejsza, kojarząca się choćby z tymi od HiFimanów, a teraz jest cieńsza i bardzo elastyczna.

Pady na pewno mają wpływ na brzmienie, ale czy dodatkowo poczyniono jakieś zmiany w strojeniu? Ciężko powiedzieć bez porównania, ale zapewne tak, by mocniej odróżnić je od P-II.

 

I brzmienie aktualnych AIVA zdecydowanie się od nich różni. To już granie mniej neutralne, bardziej nastawione na rozrywkę, żywiołowe i jaśniejsze.

Energetyczność zaczyna się już na dole, gdzie bas jest bardziej zwarty niż w P-II, mocniej nastawiony na szybkie granie. Przy czym nie jest to granie na planie V, z podbitymi niskimi tonami, tu ciągle jest zaskakująco płasko, jednak zmienia się sam charakter brzmienia oraz barwa instrumentów.

Tony średnie są bliższe niż w P-II i bardziej ofensywne, przez lekkie rozjaśnienie na wokalach. Nie prowadzi ono do wystąpienia sybilantów, ale wszystko wydaje się żywsze i zachęca do podkręcania głośności, żeby noga chodziła w rytm muzyki. Przy czym nie jest to granie szorstkie i chude, bo ciągle mamy dużą dozę gładkości płynącą z przetworników. Głosy nie są już tak kluczowe jak w niższych modelach, choć ciągle są naturalne i wyraziste, a średnica stara się być bardziej widowiskowa.

Góra jest nieco podkręcona i efektowna, ale nie popada w przesadę. Instrumenty mają naturalną barwę, odpowiednio długie wybrzmiewanie i dużą kontrolę, dzięki czemu mimo grania z fantazją, nie męczą nawet w większej ilości, choć nie są tak bezpieczne jak w przypadku P-II.

Scena ma zbliżony charakter do tej, jaką znajdziemy właśnie w P-II, ale poszczególne plany są mocniej zarysowane, a przez to powietrze między nimi czytelniejsze. Dodatkowo, zapewne ze względu na wentylowane pady, mimo podobnych rozmiarów, tu czuć większą swobodę.

 

I również tutaj warto zaopatrzyć się w mocniejsze źródło, ze wskazaniem na zbalansowane.

DSC03147.thumb.jpg.954e0774f247478188e0f125d45e85c3.jpg

Edited by Inszy
  • Like 9
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

@neonlight SR2 w porównaniu do P-II są bardziej bezpośrednie na wokalach, rzucają je w twarz i mocniej akcentują skraje podczas gdy P-II są równiejsze i gładsze w przekazie, z mniejszym atakiem, ale i bardziej naturalne. Scena po stronie Sivga, szczegóły dla iBasso. 

Bliżej charakterem grania do SR2 są AIVA, przynajmniej jeśli chodzi o barwę, ale tu nie ma tego podbicia na skrajach, co jest szczególnie wyczuwalne na basie, który iBasso przeciąga w stronę średnicy. Tu w Sendy pierwszy plan jest podobnie umieszczony w przestrzeni jak przy SR2, ale ze względu na większą otwartość, scena jest bardziej napowietrzona. W AIVAch większa gładkość, w iBasso bardziej wyeksponowane detale.

 

Mimo raptem 25g różnicy w wadze, iBasso sprawiają wrażania znacznie lżejszych. Może to ze względu na to, że mniej dociskają muszle do głowy. W konsekwencji Sivga lepiej trzymają się czerepu przy gwałtownych ruchach głowy, więc coś za coś.

No i to drewno z metalem robią robotę jeśli chodzi o wygląd.

Edited by Inszy
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Pożyczyłem dziś P-II do posłuchania i faktycznie to słuchawki godne uwagi. Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne. Przyjemny, nieco ocieplony dźwięk z dobrą podstawą basową. Nie są na pewno suche, bez życia. Mimo zmęczenia po całym tygodniu nie mogę ich zdjąć z uszu.

Wygląd ok, bardzo dobrej jakości kabel 4,4 mm z przejściówką na 3,5 mm. Porządne etui.

Chyba trzeba będzie rozbić świnkę skarbonkę 😜

Bardziej mi przypadły do gustu od Ibasso SR2

Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, Elhaz_77 napisał:

nie mogę ich zdjąć z uszu.

Ja w takich sytuacjach ocieram się głową o brzeg łóżka lub olewam i zasypiam w słuchawkach.

 

43 minuty temu, Elhaz_77 napisał:

Bardziej mi przypadły do gustu od Ibasso SR2

Mi też. Zdecydowanie.

Właśnie zabieram się za kolejny odsłuch. One naprawdę cieszą.

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, euter napisał:

@audionanik To ja mam pytanie o porównanie tych plEnarów do Hawków :) Co robią gorzej, co robią lepiej?

Też już o te porównanie prosiłem to mnie olał... :(

Link to comment
Share on other sites

55 minut temu, saudio napisał:

Zaraz olał, nasłuchać się nie może i nic nie pisze,

O tototo, nikogo nie olałem, zbieram jeszcze myśli (nie no, teksty o szczęce to audiofilskie dyskopolo). Na pewno już wiem, że są bardzo dobre. W sumie wiedziałem to już prawie od razu, tylko @bigmarasowi ciemniłem, że są tylko niezłe celem ułatwienia sobie negocjacji. Słabo udawałem, bo niedużo spuścił - wyczuł moje napalenie przez telefon.

 

57 minut temu, saudio napisał:

jaszczembie leżą i płaczą.

Są takie momenty, przyznaję ale jeszcze trzymają się dzielnie.

Narazie tylko tyle, że Sivg (:blink:) słucha się bardzo, ale to bardzo dobrze i rzeczywiście trudno się od nich oderwać. Przesłuchałem już na nich kilkadziesiąt godzin i te wszystkie audiofilskie pierdy: Cheskie i ultrasnowe płyty testowe, normalne nagrania w różnych formatach, dsd też, rurę, tidala...Szybciutko się u mnie zadomowiły, tak jakbym na nie czekał od dawna.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Odnośnie pociągów to ja wczoraj Kosmiczny widziałem; ciekawy widok. A tu dzisiaj nowy hajp! I to nie kto inny jak sam HypeMaster @audionaniksię zabrał za hajpowanie, coś mi się widzi że @bigmarasjeszcze da niezły rabacik jak się imprezka rozkręci :D

Tylko tych biednych iBasso SR2 szkoda, ale to najwyżej @neonlightowi na testy się podeśle i forum będzie można rozwiązać. 

 

P.S. Ładne te Sigvy, lepsze od Odezi? 

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, audionanik napisał:

Na pewno już wiem, że są bardzo dobre.

 

Jak z przejaskrawieniem na przełomie średnicy i sopranów - jest, nie ma? Soprany raczej jaskrawe, czy jest gładko?

Link to comment
Share on other sites

mnie już w tem audio mało co rusza, chyba że ceny, ale zbalansowane a wciąż żywiołowe planary, ładne, wygodne i toronieoporne za tysiąc z kawałkiem to może być HYPE

 

poproszę porównania do Hołków, Aeonów/Etherów i może być oldschool power HE-6 i newschool D8k :)

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, mykupyku napisał:

mnie już w tem audio mało co rusza, chyba że ceny, ale zbalansowane a wciąż żywiołowe planary, ładne, wygodne i toronieoporne za tysiąc z kawałkiem to może być HYPE

 

poproszę porównania do Hołków, Aeonów/Etherów i może być oldschool power HE-6 i newschool D8k :)

 

wytrzymaj do jutra, to tylko jeden dzień ;)

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, manuelvetro napisał:

https://allegro.pl/oferta/sivga-p-ii-planarne-sluchawki-otwarte-hifi-10660847254 @bigmaras28 sztuk na faktach, czy już dychu mniej np. ? Już żonę urabiam, żeby na urodziny mi kupiła, ale nie wiem czy starczy...

 

Generalnie to końcówa ale leci nowa tura także na spokojnie, nie ma nerwów.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, timecage napisał:

 

Jak z przejaskrawieniem na przełomie średnicy i sopranów - jest, nie ma? Soprany raczej jaskrawe, czy jest gładko?

P-II są bardzo gładkie, z zerowym przejaskrawieniem. Jaśniejsze w tym zakresie są AIVA, ale też ciężko powiedzieć, że są za jasne.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

To mówicie, żebym zaczął myśleć głową a nie kupował oczami i wstrzymał się z Focal Clear Mg? @Audionanik, pisz Panie o twoim nowym skarbie co bym mógł Ci potem dziękować za ocalenie dwóch moich wypłat bo "nervosa" zaczyna wygrywać... 

Link to comment
Share on other sites

33 minuty temu, timecage napisał:

 

Jak z przejaskrawieniem na przełomie średnicy i sopranów - jest, nie ma? Soprany raczej jaskrawe, czy jest gładko?

Soprany bardzo czytelne, ale raczej miękkie soczyste, choć cienkie kreski to nie problem dla Sivg (wolę sigv jednak).

Charakterystyka równa z lekkim przyciemnieniem/ujęciem energii dokładnie tam gdzie gradosy 325e mają dodane i krzyczą górką. Nie można ich porównać do hołków, bo różnią się mocno nie tylko charakterystyką i energią, ale w ogóle tembrem, smakiem i stylem.

3 minuty temu, Adam 76 napisał:

i wstrzymał się z Focal Clear

Ja focali nie lubię, więc tego...od razu Ci powiem nie kupuj:D.

22 minuty temu, Inszy napisał:

Jaśniejsze w tym zakresie są AIVA, ale też ciężko powiedzieć, że są za jasne.

W ogóle nie ciężko. Dla mnie i @Jaworrra były i sciągnąłem je dość szybko z głowy; poprawiłem jeszcze potem drugim grajkiem, ale bez sukcesu. Wg mnie to jaskrawe słuchawki niedobrze zestrojone.

Link to comment
Share on other sites

Ja na nich słucham klasyki i zdecydowanie nie jest za jasno.

Ale też i nie jest uniwersalnie.

Link to comment
Share on other sites

  • Inszy changed the title to Fanklub Sivga & Sendy Audio

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By Corvin74
      Cześć, kochani wielbiciele słuchawek i sprzętu audio
       
      Oficjalnie potwierdzam termin  kolejnego "Meetu" słuchawkowego we Wrocławiu, nie mogłem już was słuchać, kiedy kolejny itp.
      Sytuacja znana, więc trochę mniej osób pewnie będzie. Zachowujemy jakieś środki ostrożności.
       
      Serdecznie wszystkich zapraszam, pamiętajcie że miejsce jest ograniczone - co ostatnio dało się trochę we znaki.
      Termin: 16 paźdzernika 2021
      godziny: 10:00 -17:30
      siedziba Q4Net sp. z o.o. ; Aleja Karkonoska 59;  Wrocław  - wjazd od strony stacji Lotosu (skręcamy tuż za nią) - w kierunku na Merida - UWAGA: nawigacja Google może źle kierować  !!
       
      Instrukcja dla zmechanizowanych:
      jedziemy od strony centrum Al. Karkonoską, mijamy salon Audi
      zaraz za salonem jest stacja Lotosu - skręcamy tuż za nią (nie dojeżdżamy do świateł), na wprost zobaczycie "Golf"
      potem w prawo, z lewej miniecie myjnię samochodową, potem w lewo i do końca, po prawej macie budynek na którym wisi logo Q4Net 
       
      Parking dostępny (zarówno z przodu jak i z tyłu budynku - lepiej tutaj)
      Na miejsce Meetu wchodzimy od tyłu bydynku - i do góry.
    • By brunnerius
      Albo króliczek, mi się A15 po szufladzie do dzisiaj obija, czasem odpalam, dalej twierdzę, że to bardzo fajnie grający DAP
      Teraz mam questa ale mi się powoli czas kończy, bo żona tęskni za posianym przeze mnie A45 i jak tak dalej pójdzie to A55 wyląduje w domu, w necie tylko komisy albo drożyzna
       
      EDIT: Powyższa treść posta to taki prekursor tego tematu, postanowiliśmy zaprzestać zaśmiecania wątku z testem A45  
       
      Kolega @paratykus namówił wszechmocnego @KaszaWspraju i mamy nasz własny osobisty wątek o tych małych ale wielkich DAPach.
       
      @paratykus już zaprosił, ja pójdę jego śladem i również zapraszam do "komingautów" 
       
      Posiadanie małego...  Odtwarzacza Sony A oczywiście , to powód do dumy. Zwłaszcza, że Sony umi w muzykę  
      Małe jest piękne i w tym przypadku może więcej niż niejedno duże.
    • By Inszy
      Jako że fanklub CA nie istnieje, a osobny dział Custom Art przepadł dawno temu, to zakładam należny wątek.
       
      Okazję mam dobrą, bo po latach rozłąki z ich słuchawkami, dziś przyszedł do mnie model Fibae 3x3 w uniwersalu. Jakoś tak po mojej miłości do Pro330 v1 i bardzo dobrych Pro330 v2, skierowałem się ku innym firmom, ale po pierwszych odsłuchach już wiem, że 3x3 znów wzbudzą u mnie stare uczucie
       
      Na początek ciekawostka - słuchawki grają nawet z kartofla i zachowują swój sposób grania, więc bardzo miła odmiana przy coraz większej ilości prądożernych doków. Mimo małego zapotrzebowania na prąd, nie są specjalnie czułe na szumy źródła.
       
      A jaki jest ich sposób grania? Na tyle ciekawy, że na początku nie wiedziałem co się dzieje. Niby skupione na średnicy, ale na skrajach niczego nie brakuje, niby dociążone, ale bas nigdy się nie wyrywa do przodu, niby dużo góry, ale nie są agresywne, niby bezpośrednie i bardzo intymne, a zachwycają sceną i wielkością źródeł pozornych. Dźwięki wiszą długo, ale jednocześnie są szybkie i dokładne - świetne połączenie muzykalności z graniem zrównoważonym i naturalnym. Lubią jednak materiał w dobrej jakości, bo przez wspomnianą bezpośredniość, dość mocno rzucają w twarz niedostatki w nagraniach.
      Jak do całości dodamy dobrą ergonomię, to mamy słuchawki na długie odsłuchy. Spokojnie można w nich leżeć, bo kopułki nie są grube.
       
      Ale żeby nie było, że wszystko jest świetne, to dwa minusy - kabel jest trochę za sztywny, a za suwak robi kawałek termokurczki, przez co przewód wygląda dość tanio i odbiera uroku słuchawkom przy pierwszym kontakcie. Sonicznie jest jak najbardziej w porządku, wydaje się solidny, ale estetów nie zadowoli.
       

    • By bigmaras
      Nadeszła pora na Fidue bo troszkę modeli w ofercie a ptaszki ćwierkają, że na dniach będą dostępne u nas w oficjalnej dystrybucji to zaczynam od góry
       
      Fidue A91 Sirius
      5 przetwornikowa hybryda
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy