Jump to content

Fanklub walkman Sony serii A [SONY UMI W MUZYKĘ]


brunnerius

Recommended Posts

W dniu 27.04.2020 o 16:16, paratykus napisał:

Wiesz co ? Nigdy w ten sposób o tym nie pomyślałem, hmmm ...

Raczej chyba o to idzie, że to był mały, cienki i lekki grajek, który wszędzie i zawsze miałem przy sobie.

Albo króliczek, mi się A15 po szufladzie do dzisiaj obija, czasem odpalam, dalej twierdzę, że to bardzo fajnie grający DAP ;)

Teraz mam questa ale mi się powoli czas kończy, bo żona tęskni za posianym przeze mnie A45 i jak tak dalej pójdzie to A55 wyląduje w domu, w necie tylko komisy albo drożyzna ;)

 

EDIT: Powyższa treść posta to taki prekursor tego tematu, postanowiliśmy zaprzestać zaśmiecania wątku z testem A45 ;) 

 

Kolega @paratykus namówił wszechmocnego @KaszaWspraju i mamy nasz własny osobisty wątek o tych małych ale wielkich DAPach.

 

@paratykus już zaprosił, ja pójdę jego śladem i również zapraszam do "komingautów" 

 

Posiadanie małego... :D Odtwarzacza Sony A oczywiście :D, to powód do dumy. Zwłaszcza, że Sony umi w muzykę :D 

Małe jest piękne i w tym przypadku może więcej niż niejedno duże.

Edited by brunnerius
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Pobawiłem się wczoraj swoim A45 - zmieniłem ustawienia regionu najpierw na U, potem na CA i oczywiście na 0 czyli uncapped. Zrobiłem reset/format. Nic faktycznie nie zostało wykasowane, tylko kilka ustawień dźwięku trzeba było wprowadzić od nowa. Zasadniczych różnic w jakości dźwięku nie zauważyłem, ale może mam "dębowe ucho" lub słabe słuchawki-jakieś tanie dokanałowe JBL . 🙂Potestuję jeszcze na spokojnie na innych słuchawkach, jak coś się zmieni to dam znać.

Link to comment
Share on other sites

No i przyszedł A55, żona się cieszy ;) "ładniejszy niż A45" powiedziała. Posłuchałem, no fajny, przełączyłem region na U i wyłączyłem ograniczenie (chociaż w U i tak niema)... No fajniejszy, no całkiem całkiem, posłucham trochę ;) może też se kupię :D małe toto, bateria wieczna... Ja się może cofam w rozwoju... A może nie ;) 

 

edit:

na chwilę wróciłem do regionu CEW2 (taki był oryginalny) bo myślałem, że placebo ale nie. Na CEW ten grajek w porównaniu do U brzmi jak sucha kupa ;) przełączenie regionu to obowiązek wszystkich posiadaczy tych soniaczy (A30, A40, A50) no, serio, to nie placebo, dynamika poszła w kosmos ;) 

 

No i Bluetooth receiver śmiga bez żadnych lagów, podłączony do S6, Spotify śmiga, jutub bez ścinek dźwięku, fajny pierdek z tego A55

Edited by brunnerius
  • Like 2
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, brunnerius napisał:

No i przyszedł A55, żona się cieszy ;) "ładniejszy niż A45" powiedziała. Posłuchałem, no fajny, przełączyłem region na U i wyłączyłem ograniczenie (chociaż w U i tak niema)... No fajniejszy, no całkiem całkiem, posłucham trochę ;) może też se kupię :D małe toto, bateria wieczna... Ja się może cofam w rozwoju... A może nie ;) 

 

edit:

na chwilę wróciłem do regionu CEW2 (taki był oryginalny) bo myślałem, że placebo ale nie. Na CEW ten grajek w porównaniu do U brzmi jak sucha kupa ;) przełączenie regionu to obowiązek wszystkich posiadaczy tych soniaczy (A30, A40, A50) no, serio, to nie placebo, dynamika poszła w kosmos ;) 

 

No i Bluetooth receiver śmiga bez żadnych lagów, podłączony do S6, Spotify śmiga, jutub bez ścinek dźwięku, fajny pierdek z tego A55

A45 dużo gorszy od A55 ? Są jakieś różnice w dźwięku ?

Jest gdzieś porównanie ?

A105 będzię 1/4 klasy wyżej ?

Oświećcie mnie, bo chcę wrócić do serii A !

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, paratykus napisał:

A45 dużo gorszy od A55 ? Są jakieś różnice w dźwięku ?

Pamięć jest zawodna więc ani Ci nie zaprzeczę ani potwierdzę że A55 gra lepiej niż A45

Napiszę tak, swojego A45 pozbyłem się z łatwością (audionervosa, sam grajek był spoko). Nie wiem czy z A55 bym się tak chętnie pożegnał, gdyby był mój ;) narazie sobie go męczę i na razie mi się podoba, nie słyszę niczego co by mnie mogło do niego na tę chwilę zniechęcić, o A105 @espe0 coś wie bo ma, może by tu Kolega skrobnął conieco w postaci tego co na PW dostałem ;)

Edited by brunnerius
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, brunnerius napisał:

coś wie

 

14 minut temu, paratykus napisał:

1/4 klasy wyżej ?

 

a105 gra czysto.

 

hehe żart. recka (moja) :

https://forum.mp3store.pl/topic/171519-sony-nw-a105-test-aktualizacja-011219/?tab=comments#comment-1626928

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, brunnerius napisał:

Pamięć jest zawodna więc ani Ci nie zaprzeczę ani potwierdzę że A55 gra lepiej niż A45

Napiszę tak, swojego A45 pozbyłem się z łatwością (audionervosa, sam grajek był spoko). Nie wiem czy z A55 bym się tak chętnie pożegnał, gdyby był mój ;) narazie sobie go męczę i na razie mi się podoba, nie słyszę niczego co by mnie mogło do niego na tę chwilę zniechęcić, o A105 @espe0 coś wie bo ma, może by tu Kolega skrobnął conieco w postaci tego co na PW dostałem ;)

Dzięki za szybką odpowiedź.

25 minut temu, espe0 napisał:

Czytam i guglam jednocześnie. To cenowo będzie coś jak Cowon D2, FiiO M9 ...

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, paratykus napisał:

Dzięki za szybką odpowiedź.

Czytam i guglam jednocześnie. To cenowo będzie coś jak Cowon D2, FiiO M9 ...

Wg mnie dźwiękowo warto. Bateria trochę kiepska, ale tragedii nie ma. U nas w komisie był chyba ostatnio.

Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, paratykus napisał:

Czytam i guglam jednocześnie. To cenowo będzie coś jak Cowon D2, FiiO M9 ...

Do FiiO ja nie wrócę, nigdy ;)

Cowona D miałem, z recek wynika, że D2 to "inna bajka" ale Plenue D to było takie fajne ciepłe maleństwo i rozstałem się z nim z mniejszym bólem niż z A45

A55 to (po przełączeniu regionu na U z innymi poeksperymentuję bo @robertos skrobał coś, że niby różne regiony różnie grają) fajne, nawet przestrzenne, granie. Wictor Wooten nie ma się czego powstydzić ;) fajnie to bangla, słychać wszystko, jest sprężyście, dynamicznie i dokładnie. Cohen pięknie mruczy, skrzypki szybują wysoko (ale bez przesady najlepsza góra jaką słyszałem to to nie jest ale jak za te pieniądze to jest dobrze) do tego mogę se Spotifaja puścić z komórki, zapomnieć o podłączaniu do ładowarki, posłucham se parę dni. Zobaczymy co z tego wyjdzie :) 

Edited by brunnerius
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, brunnerius napisał:

Do FiiO ja nie wrócę, nigdy ;)

Cowona D miałem, z recek wynika, że D2 to "inna bajka" ale Plenue D to było takie fajne ciepłe maleństwo i rozstałem się z nim z mniejszym bólem niż z A45

A55 to fajne, nawet przestrzenne, granie. Wictor Wooten nie ma się czego powstydzić ;) fajnie to bangla, słychać wszystko, jest sprężyście, dynamicznie i dokładnie. Cohen pięknie mruczy, skrzypki szybują wysoko (ale bez przesady najlepsza góra jaką słyszałem to to nie jest ale jak za te pieniądze to jest dobrze) do tego mogę se Spotifaja puścić z komórki, zapomnieć o podłączaniu do ładowarki, posłucham se parę dni. Zobaczymy co z tego wyjdzie :) 

Hmmm, jak bateria lepiej trzyma to będę musiał wgryźć się w szczegóły A55 względem 105.

Jestem dosyć poukładany, ale czasami bywam jednak zamotany ;-).

Często jeżdżę na 2-3 dni nad morze ( z południa Polski) i bywa, że na szybko wrzucam do auta różne elektroniczne "gadżety" i tzw. 0 (zero) ładowarek😜

Link to comment
Share on other sites

Do FiiO ja nie wrócę, nigdy
Cowona D miałem, z recek wynika, że D2 to "inna bajka" ale Plenue D to było takie fajne ciepłe maleństwo i rozstałem się z nim z mniejszym bólem niż z A45
A55 to (po przełączeniu regionu na U z innymi poeksperymentuję bo [mention=29840]robertos[/mention] skrobał coś, że niby różne regiony różnie grają) fajne, nawet przestrzenne, granie. Wictor Wooten nie ma się czego powstydzić  fajnie to bangla, słychać wszystko, jest sprężyście, dynamicznie i dokładnie. Cohen pięknie mruczy, skrzypki szybują wysoko (ale bez przesady najlepsza góra jaką słyszałem to to nie jest ale jak za te pieniądze to jest dobrze) do tego mogę se Spotifaja puścić z komórki, zapomnieć o podłączaniu do ładowarki, posłucham se parę dni. Zobaczymy co z tego wyjdzie  

Jakich słuchawek używasz?
To jest dap mocowo tylko dla doków?


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Link to comment
Share on other sites

W dniu 29.04.2020 o 21:17, zOrg napisał:


Jakich słuchawek używasz?
To jest dap mocowo tylko dla doków?
 

Z Shuoer Tape radzi sobie z palcem w nosie, po odblokowaniu jest bardzo dobrze, bardzo, banan i nózia sama lata  z Audeo PFE też jest dobrze. Z KC08T też jest pięknie

Pinnacle P1 grają, nawet głośno, ale o wysterowaniu NIEMA MOWY  brzmią na nim jakby ich ktoś 2/3 wyczepistości pozbawił

Edited by brunnerius
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, zOrg napisał:


Jakich słuchawek używasz?
To jest dap mocowo tylko dla doków?


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Była taka rozmowa mistrza z uczniem a propos dapów i słuchawek 😉

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, zOrg napisał:


Jakich słuchawek używasz?
To jest dap mocowo tylko dla doków?


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Tej, to już a45 z wgranym wschodnim regionem i ściągniętą blokadą napędza moje HD58x  150 ohm :))

Nie boję się tego napisać.. (bo i maseczki nie noszę ;) )

 

Edited by hibi
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, hibi napisał:

Tej, to już a45 z wgranym wschodnim regionem i ściągniętą blokadą napędza moje HD58x  150 ohm :))

 

szukam jakieś niedużego, fajnego dapa do nausznych łatwopędliwych - czyli powinien dać radę

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, zOrg napisał:

szukam jakieś niedużego, fajnego dapa do nausznych łatwopędliwych - czyli powinien dać radę

jakie?

takie łatwo.. duże  mogą zaskoczyć, potrzebują dobrego kagańca ;)

Edited by hibi
Link to comment
Share on other sites

A takie: Audictus Achiever, Koss porta pro, Beyery DT240 Pro, Sennki MOE


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

8 minut temu, hibi napisał:

jakie?

takie łatwo.. duże  mogą zaskoczyć, potrzebują dobrego kagańca ;)

 

A takie: Audictus Achiever, Koss porta pro, Beyery DT240 Pro, Sennki MOE

Link to comment
Share on other sites

A to nie znam, ale jak mają małego jacka to powinny hulać :D

Zdejmujesz blokadę ustawiasz region na  "wschodnią europę" i będzie dobrze ..

Edited by hibi
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

A i można wyłączyć ładowanie grajka jak jest używany jako DAC :)

Chińczyki jeszcze tego nie ogarniają i aku lecą ..

Edited by hibi
Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, brunnerius napisał:

A55 hula jako DAC po BT, niema potrzeby spinania drutem

Tak - BT dwukierunkowe  :)

Edited by hibi
Link to comment
Share on other sites

gdzieś pisali, że A55 jest jaśniejszy niż A45. Ja A45 ustawiłem na region J i w sumie to nie wiem czy nie gra mi lepiej niz ZX300

Właśnie chciałem zapytać jak się te dwa różnią w brzmieniu


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By Gourney
      Na sprzedaż:
       
      Cayin n3pro - polska dystrybucja (dowód zakupu z 18.11.2020, zatem jeszcze na gwarancji); Player świeżo po wymianie gwarancyjnej wyświetlacza  (parował); sprzęt w stanie idealnym, komplet producenta + dedykowane zielone etui - xxx; Shanling m6pro - polska dystrybucja (dowód zakupu z 18.08.2020, zatem jeszcze na gwarancji); technicznie ideał, wizualnie - nieznacznie przytarty prawy górny róg obudowy); komplet producenta + brązowe skórzane etui - xxx Bowers&Wilkins p5w - bezprzewodowe, kompaktowe słuchawki o świetnej jakości wykonania (materiały) i ciekawym wzornictwie; kupione jakiś czas temu jako powystawowe i tak też wyglądają - stan b. dobry, jakieś niewielkie mankamentu wizualne się znajdą, ale na pierwszy rzut oka wyglądają na nówki; najważniejsza rzecz - pady w doskonałym stanie, także jeszcze posłużą; komplet producenta - xxx zł. Sennheiser Momentum TWS - pierwsza rewizja, polska dystrybucja (dowód zakupu z 20.01.2020 r., nie mam pewności co do gwarancji); ze słuchawek wyjąłem gąbczaste filierki, bo i tak wypadały, a w sumie nie wiem czemu miały służyć; stan bardo dobry (nie doszukałem się śladów używania), komplet producenta - 400 350 330 300 zł  
      Uzgodnioną formę wysyłki pokrywam ja, chyba że miałbym wysyłać za granicę lub w kosmos. Zdjęcia dla zainteresowanych.
       
      Pozdrawiam,
      G.
    • By Inszy
      Jako że wpłynęły do mnie na odsłuchy słuchawki od Sivga Audio, to postanowiłem założyć im fanklub 😊
       
      Będąc dokładnym przyszły dwa najwyższe wokółuszne modele Sivga oraz jeden duży od Sendy Audio, czyli submarki premium Sivgi. Wszystkie mają otwartą konstrukcję, muszle wykonane z drewna i metalu oraz stalowe pałąki. Do tego każda para posiady pady hybrydowe, na zewnętrznej stronie obszyte ekoskórą, od strony ucha mamy wygodną velvetową tkaninę, a w środku memory foam.
       
      Co je różni:
       
      SIVGA PHOENIX
      Najtańszy, kosztujący 999 złotych, to jedyny model z dostępnych u nas, który został wyposażony w przetworniki dynamiczne (poliwęglanowa membrana o średnicy 50mm).
      Nauszniki są niesymetryczne, okrągłe i dość cienkie, ale mimo okularów i dość dużych uszu, po dwóch godzinach ciągłych odsłuchów nadal leżą na mojej głowie całkiem wygodnie. Przypominają dość mocno te, jakie stosuje Audio-Technica w niższych modelach serii ART, tyle że pady od Sivgi są wygodniejsze, dzięki większej elastyczności i przyjemniejszemu w dotyku materiałowi. Dodatkowo w Phoenixach mamy możliwość odchylania muszli w dwóch płaszczyznach, więc łatwiej je dopasować do ucha. Ale jeśli ktoś ma odstające uszy, to będą mocno przywierały do materiału zakrywającego drivery.
      Same muszle, to szkielet z drewna zebrano, z czarną metalową siatką zakrywającą przetwornik, którą otacza okrąg z wypolerowanego metalu. Zdecydowanie przyciąga oko i ładnie prezentuje się na biurku.
       
      Brzmienie, to lekkie U, żywiołowe i wesołe, ale przy tym dobrze zrównoważone, z nieco odsuniętą od słuchacza średnicą, przez co jest wrażenie przestrzeni na pierwszym planie, mimo przetworników umieszczonych blisko ucha.
      Jak na otwarte słuchawki, dobrze zdefiniowany bas, potrafiący zawibrować na samym dole, choć nigdy nie stara się dominować. Dźwięki są lekko zaoblone, przyjemne w odbiorze, z dużą muzykalnością wspartą delikatnym ociepleniem, przez co balansują pomiędzy naturalnością i podkolorowaniem.
      Ich charakter jest utrzymany na średnicy, która stawia przede wszystkim na wokale, umieszczając je przed linią instrumentów i nadając im dozę intymności, mimo oddalenia od głowy słuchacza. Całość tonów średnich jest niemęcząca, a przy tym żywa, chętnie przekazując zmiany w poszczególnych tonach.
      Góra jest czyta, z wyraźnym blaskiem, ale nie przesadzona. Pod względem barwy świetnie oddaje brzmienie instrumentów operujących w tym zakresie – czy to będą skrzypce, dzwonki czy talerze, zawsze są plastyczne i naturalne.
      Scena jest duża i napowietrzona, choć wyraźnie skupiona wokół pierwszego planu, gdzie najwięcej się dzieje. Swoboda oraz oddech pomiędzy planami są wyraźne, a głębia zdecydowanie wyczuwalna. Holografia jest za to nieco rozmyta, nie ma tu bardzo sztywnego podziału na stronę lewą i prawą, całość się przenika, co jednak dobrze pasuje do tonalności Phoenixów.
       
      Nie są nadzwyczaj wymagające prądowo, ale dobrze reagują na lepsze jakościowo źródła. Ważne jednak by nie szumiały, bo słuchawki to wyciągną.

       
      SIVGA P-II
      Pierwsze planary w zestawieniu, wycenione na 1599 zł.
      Przetworniki o rozmiarze 97x76 mm zostały wpasowane w muszle wykonane z czarnego orzecha, w którym umieszczono metalową siatkę ochronną, dodatkowo pokrytą wzmocnieniem w kształcie plastrów miodu. Jeśli szukamy czegoś o wyglądzie premium, co ma cieszyć nie tylko ucho, ale i oko, to zdecydowanie P-II warto postawić na biurku. 
      Tu pady są już zdecydowanie grubsze i bardziej ergonomicznie wyprofilowane niż w Phoenixach, choć materiały wykorzystano takie same. Dzięki temu, nie ma problemów ani z potliwością ucha, ani z długimi odsłuchami, o ile nie przeszkadza nam waga 420g.
      Obawiałem się wypustek na opasce pałąka, czy nie będą gniotły głowy jak w AKG K701, ale jednak ich większa elastyczność okazała się zbawienna i póki co nie dały mi się we znaki.
      Jako jedyne słuchawki Sivgi, P-II mają możliwość wychylenia muszli o 90 stopni do przodu i tyłu, więc można je położyć na płasko, bez sięgania po etui i obawy o obtłuczenie drewna.
       
      Brzmieniowo, to poniekąd rozwinięcie Phoenixów, o ile szukamy czegoś równiejszego i gładszego w przekazie.
      Tu nie ma już podbicia na midbasie, dół jest bardzo zrównoważony, ale przy tym szybki i z wyraźną nutą ciepła, więc nie należy rozpatrywać P-II jako monitorów. Tu muzykalność jest na pierwszym planie, choć dzięki dużej dynamice przetworników, Sivga chętnie przekazują uderzenie stopy czy tłuste bity.
      Średnica została zagęszczona i nieco przyciemniona przez stonowanie jej wyższego zakresu. Buduje to bardzo konkretny klimat, intymny i bliższy niż w Phoenixach. Tu również liczą się głównie wokale, ale są one pełniejsze, gładsze i bliższe. Pod nimi ulokowano warstwę instrumentalną, która potrafi zaskoczyć szybkością i naturalnością, ale z reguły jest nieco w tle za głosami.
      Góra jest nieofensywna, ale obecna i dynamiczna, z dużą naturalnością, choć mniej wyeksponowana niż w niższym modelu. Gdy się to doda do niższych części pasma, dostajemy strojenie dostosowane do długich sesji, gdzie nic nie ma prawa męczyć, a poszczególne dźwięki są wyraziste i dobrze zdefiniowane, o dużej naturalności.
      Mimo pewnego przyciemnienia na średnicy, podkolorowanie kolejnych tonów jest na niskim poziomie, dzięki czemu są zaskakująco neutralne pod względem tonalności.
      Pierwszy plan jest bliższy niż w Phoenixach, scena nieco mniejsza, ale za to dalsze plany są wyraźniej zarysowane, na czym zyskuje holografia. Również głębia jest lepiej przekazywana, szczególnie gdy jakieś dźwięki mają wybrzmiewać z tyłu.
       
      Tu już warto sięgnąć po mocniejsze źródło, by skorzystać z pełni dynamiki P-II. Zbalansowany przewód w zestawie również się przydaje, bo balans dobrze na nie wpływa.

       
      Sendy Audio AIVA
      I kolejne plenary, tym razem wycenione na 2399 zł.
      Konstrukcja niemal bliźniacza do P-II, jedynie szkielet pałąka jest z Phoenixów, muszle zrobiono z drewna zebrano, zamiast czarnego orzecha, a pady są wentylowane na całym obwodzie.
      Pewną ciekawostką może być to, że obecnie sprzedawane słuchawki nieco różnią się od tych, które można było kupić jakiś rok wcześniej. Tylko pod względem konstrukcyjnym zastosowano inne nauszniki (pierwotnie były takie jak w P-II) oraz inną skórzaną opaskę na pałąku. Pierwotnie była grubsza i sztywniejsza, kojarząca się choćby z tymi od HiFimanów, a teraz jest cieńsza i bardzo elastyczna.
      Pady na pewno mają wpływ na brzmienie, ale czy dodatkowo poczyniono jakieś zmiany w strojeniu? Ciężko powiedzieć bez porównania, ale zapewne tak, by mocniej odróżnić je od P-II.
       
      I brzmienie aktualnych AIVA zdecydowanie się od nich różni. To już granie mniej neutralne, bardziej nastawione na rozrywkę, żywiołowe i jaśniejsze.
      Energetyczność zaczyna się już na dole, gdzie bas jest bardziej zwarty niż w P-II, mocniej nastawiony na szybkie granie. Przy czym nie jest to granie na planie V, z podbitymi niskimi tonami, tu ciągle jest zaskakująco płasko, jednak zmienia się sam charakter brzmienia oraz barwa instrumentów.
      Tony średnie są bliższe niż w P-II i bardziej ofensywne, przez lekkie rozjaśnienie na wokalach. Nie prowadzi ono do wystąpienia sybilantów, ale wszystko wydaje się żywsze i zachęca do podkręcania głośności, żeby noga chodziła w rytm muzyki. Przy czym nie jest to granie szorstkie i chude, bo ciągle mamy dużą dozę gładkości płynącą z przetworników. Głosy nie są już tak kluczowe jak w niższych modelach, choć ciągle są naturalne i wyraziste, a średnica stara się być bardziej widowiskowa.
      Góra jest nieco podkręcona i efektowna, ale nie popada w przesadę. Instrumenty mają naturalną barwę, odpowiednio długie wybrzmiewanie i dużą kontrolę, dzięki czemu mimo grania z fantazją, nie męczą nawet w większej ilości, choć nie są tak bezpieczne jak w przypadku P-II.
      Scena ma zbliżony charakter do tej, jaką znajdziemy właśnie w P-II, ale poszczególne plany są mocniej zarysowane, a przez to powietrze między nimi czytelniejsze. Dodatkowo, zapewne ze względu na wentylowane pady, mimo podobnych rozmiarów, tu czuć większą swobodę.
       
      I również tutaj warto zaopatrzyć się w mocniejsze źródło, ze wskazaniem na zbalansowane.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy