Jump to content

Recommended Posts

  • Replies 136
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nareszcie jest! Wątek, na który czekaliście, tylko nie wiedzieliście o tym. Autorstwa ortodoksyjnego fana płyt CD, który wypowiedział otwartą wojnę plikom (a w przyszłości pewnie też streamingowi), ab

@majkel nie wiem czy zauważyłeś ale polajkowałem Ci tyle postów w tym temacie ile miałem lajków  Zapytasz czemu? Bo te ustawienia to jest petarda! Ja stacjonarnie muzyki z kompa nie słuchałem od paru

@Compton mam następujące sugestie: 1. przestaw filtr w DACu z Apodizing na jakiś odpowiednik Linear Slow Roll-off. Gdzieś pisałeś, że używasz Apodizing, a on u mnie właśnie "spuszcza powietrze" z

Posted Images

7 godzin temu, majkel napisał:

1. W sekcji Playback\Output ściągamy i instalujemy najnowszy (z 2012) plug-in WASAPI


Najnowszy plug-in WASAPI jest z 2017 r.

https://www.foobar2000.org/components/view/foo_out_wasapi

 

7 godzin temu, majkel napisał:

a dla event 0 (słownie: zero). Pomysł bufora dla event jest skądinąd co najmniej dziwny, ale to jak ktoś chce, to podyskutujemy później.


Jak wpiszę wartość 0, to Foobar przestaje odtwarzać. Minimalna wartość przy której Foobar gra wynosi 4.

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 15.03.2020 o 00:46, markp napisał:

Jak wpiszę wartość 0, to Foobar przestaje odtwarzać. Minimalna wartość przy której Foobar gra wynosi 4.

U mnie gra, zresztą wycofałem rekomendację na ten temat i wyedytowałem posta, bo zauważyłem, że zwiększanie obciążenia komputera może spowodować zakłócenia na małych wartościach. Niby jest wrażenie bliskiej obecności, ale dźwięk chropawy, czyli ledwo wyrabia. To jest w ogóle dziwne ustawienie, bo u mnie gra 0 do iluś tam, potem20-24 zrywa, 25 jest OK, 26-28 gra ale gorzej, wyżej zrywanie i potem 30-34 znowu gra.

Edited by majkel
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Gram na Nuforce DAC-80, a wiadomo powszechnie, że to problematyczny DAC. Standardowo ustawiony event na 25 gra, ale słychać chwilami trzaski. Ustawiam ten parametr trochę wyżej, około 30 i jest ok. Na O i niżej 25, zrywa odtwarzanie po kilku sekundach.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Spróbowałem wg. Twojego poradnika. Dźwięk się trochę wychudził, ale dostał więcej detalu. Taki sam efekt bez wychudzenia przekazu mam na wtyczce KS (Kernel streaming output). Może idzie to dociążyć kablem usb, ale ja niestety mam xmos,a przez pcie.

Link to post
Share on other sites

Wy faktycznie odczuwacie jakieś różnice w dźwięku (więcej detalu etc.) zmieniając nieznacznie ustawienia danego programu, w tym wypadku foobar'a lub odpalając raz foobar'a, innym razem np. winamp'a, vlc, aimp'a, wmp itd. (biorąc pod uwagę, że wszelkie eq itp. są wyłączone)?

Edited by greg_jg
Link to post
Share on other sites
Teraz, greg_jg napisał:

Wy faktycznie odczuwacie jakieś różnice w dźwięku zmieniając nieznacznie ustawienia danego programu, w tym wypadku foobar'a lub odpalając raz foobar'a, innym razem np. winamp'a, vlc, aimp'a, wmp itd. (biorąc pod uwagę, że wszelkie eq itp. są wyłączone)?

Tak. Zresztą weź pod uwagę, że jak korzystasz z warstwy Direct Sound, bez wtyczek WASAPI, ASIO, itp. to nie słuchasz bit-perfect tylko z ditheringiem. Jak jeszcze dołożysz fakt, że bez ingerencji ręcznej w ustawienia miksera Windows wszystko jest resamplowane do 16bit/48kHz, to masz de facto wszystko sprowadzone do tego samego, dość niskiego poziomu jakości. Ja mam ustawiony tryb udostępniania na 16 bit/44.1kHz w mikserze, bo praktycznie tylko takie pliki posiadam.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Właśnie zrobiłem "na sobie" krótki test z wykorzystaniem fooobar'a, aimp'a (na wszystkich trybach od DS, ASIO, WASAPI - event, push), VLC, Winamp'a i nie odczułem różnic, za wyjątkiem VLC, który odtwarzał dźwięk ciszej, pomimo ustawienia wszystkich programów z wyłączonym EQ i głośności na 100%.

Źródło: pliki flac z posiadanych przeze mnie płyt cd o najwyższej dynamice (Sade - Diamond Life (1984 r.), Dire Straits - Brothers in Arms (1985 r.)) + Aune S6 Pro (BAL) + Hifiman Sundara.

Link to post
Share on other sites

U mnie ustawienia @majkela zdecydowanie się sprawdziły. Jest ewidentnie więcej powietrza i głębi. Przypuszczać można, że nie w każdym układzie zmiany będą wyraźne. U mnie Auralic Vega ma swój własny układ USB, nie XMOS (dla mnie najlepszy jaki dotychczas słyszałem) a majkel widocznie ma bardzo dobrze zrobionego XMOS 208, więc podatność na korekty też duża.

Edited by dj1978
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, dj1978 napisał:

U mnie ustawienia @majkela zdecydowanie się sprawdziły. Jest ewidentnie więcej powietrza i głębi. Przypuszczać można, że nie w każdym układzie zmiany będą wyraźne. U mnie Auralic Vega ma swój własny układ USB, nie XMOS (dla mnie najlepszy jaki dotychczas słyszałem) a majkel widocznie ma bardzo dobrze zrobionego XMOS 208, więc podatność na korekty też duża.

Jak najbardziej tak. W stosunku do fabryki mój XMOS ma poprawki zrobione przy zegarze obliczeniowym, obydwu do danych audio, zasilaniu oraz PLLu. W sumie 5 punktów ingerencji, na co poszło 10 elementów. Wersja płytki ze złoconymi ścieżkami, ale nie było to kryterium decydującym o wyborze układu. ;) Do tego testowałem optymalną geometrię przewodów I2S względem siebie, żeby zostawić najlepszą.

 

Jeszcze mi się przypomniał taki motyw, że obsłuchiwałem wszystkie gniazda USB z laptopa, i 2.0 grało gorzej od 3.0, a z tych ostatnich lepiej gra to, które ma bliżej do płyty głównej, czyli tu długość ścieżki do gniazda USB też ma znaczenie.

 

Sprawdzę te Kernel Streaming i ASIO raz jeszcze i dam znać, jak to się ma do WASAPI.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, espe0 napisał:

Spróbowałem wg. Twojego poradnika. Dźwięk się trochę wychudził, ale dostał więcej detalu. Taki sam efekt bez wychudzenia przekazu mam na wtyczce KS (Kernel streaming output). Może idzie to dociążyć kablem usb, ale ja niestety mam xmos,a przez pcie.

Dorzuciłem tego dll-a KS i jest poprawa! Gra mi teraz lepiej z włączoną kartą Wi-Fi niż poprzednio przy wyłączonej. Dźwięk jeszcze bardziej czytelny, bez resztek "poświaty".

Druga wiadomość jest taka, że największy rozmiar bufora WASAPI event, jaki znalazłem stabilny to 34. I nie ma znaczenia, że jakieś wartości spomiędzy 25 i 34 zrywały, bo tu żadnej logiki nie ma. :DUstawiłem tyle i jest właśnie gęsto i aksamitnie, ale też rozdzielczo i przestrzennie.

Dzięki wkładowi Kolegów w wątek mamy w niecałą dobę dalszy postęp w temacie foobara2000. 👍

Godzinę temu, audionanik napisał:

Majkel kup se japko:D

Jedno? Kupuję regularnie na kilogramy.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ja od siebie dorzucę jeszcze żeby opcje: "Full file buffering up to(kb):"  zwiększyć do takiej wartości, żeby wczytywało możliwie cały plik do pamięci, przy dyskach talerzowych robiło to sporą robotę, przy wszechobecnych ssd może to już nie działa tak dobrze.

Link to post
Share on other sites

Kolejne wieści z frontu - Kernel Streaming odpadł w dalszych odsłuchach. Dźwięk jest nieco nerwowy, coś podobnego się dzieje jak na małym buforze WASAPI, tylko nie rozjaśnia przy okazji góry pasma, ale to wyszło po kolejnym "odkryciu" - włączamy MMCSS, ale tryb zamiast "Audio" dajemy "Q" (jedna duża litera). Na KSie już dało poprawę, ale usunięcie go dało dalszą. Czyli biorąc pod uwagę wszystko, co do tej pory zostało podane, wychodzi tak:

KS < KS + MMCSS "Q" < MMCSS "Q"

Ponadto sprawdziłem, że maksymalna wartość bufora WASAPI to 1000 dla każdego trybu. Push można tyle ustawić, natomiast na event nie udało mi się znaleźć wyższej działającej wartości niż 34, ale ze wspomnianą zmianą w MMCSS to już jestem w pełni usatysfakcjonowany. W wolnym czasie zrobię update pierwszego wpisu, żeby wszystko było w jednym miejscu.

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, PanWojtek napisał:

Nie jestem specem od trybów MMCSS ale zawsze wydawało mi się że najbardziej audiofilski powinien być tryb "pro audio"

Co wymyślił Microsoft to jedno, a co zaimplementowano w foobar2000 to drugie. Mam wrażenie, że ich interfejs nie jest tożsamy z wpisami możliwymi do rejestru Windows. Sam fakt ustawiania priorytetu ręcznie w postaci liczby świadczyłby o tym. Też nie jestem specem. 100% powyższego to empiria, co najwyżej inspirowana na etapie eksperymentu jakąś tam logiką inżynierską. ;) 

Link to post
Share on other sites

Dobra, pochwalcie się kto wywalił koralik ferrytowy z zasilacza. Akurat to zostało przemilczane :)

Link to post
Share on other sites

Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało to jednak słychać różnicę pomiędzy "casualowym" outputem, a ASIO albo WASAPI (zakładając że ASIO działa bo u mnie np karta nie obsluguje próbkowania 192k Hz), ale żeby po usunięciu regulacji głośności coś miało się poprawić to miałbym problem z zaufaniem autorom foobara.

Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, krz napisał:

Dobra, pochwalcie się kto wywalił koralik ferrytowy z zasilacza. Akurat to zostało przemilczane :)

A to robi coś złego czy dobrego?

Link to post
Share on other sites
49 minut temu, Marek1415 napisał:

Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało to jednak słychać różnicę pomiędzy "casualowym" outputem, a ASIO albo WASAPI (zakładając że ASIO działa bo u mnie np karta nie obsluguje próbkowania 192k Hz), ale żeby po usunięciu regulacji głośności coś miało się poprawić to miałbym problem z zaufaniem autorom foobara.

Poprawa pewnie znikoma, ale też zrobiłem to dla wygody, żebym sobie niechcący nie przestawił głośności. Mam jeszcze cyfrową w DACu (ustawioną na 100%) oraz analogową we wzmacniaczu. 

Link to post
Share on other sites
20 minut temu, tanatos72 napisał:

A dlaczego ławy a nie flaki? Pytam bo prawie wszystko mam we flakach.

Procek ma mniej roboty przy odtwarzaniu. Porównywałem FLAC i wav, i nawet level 0 grał mi gorzej niż wave. APE to już w ogóle marnie, co by źle świadczyło o kodzie dekompresora. Widocznie dekoder pogarsza sprawę. Mam miejsce na dysku, to sobie nie żałowałem. Przecież to tylko Red Book, żaden hi-res. :rolleyes:

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
17 minut temu, majkel napisał:

Procek ma mniej roboty przy odtwarzaniu. Porównywałem FLAC i wav, i nawet level 0 grał mi gorzej niż wave. APE to już w ogóle marnie, co by źle świadczyło o kodzie dekompresora. Widocznie dekoder pogarsza sprawę. Mam miejsce na dysku, to sobie nie żałowałem. Przecież to tylko Red Book, żaden hi-res. :rolleyes:

 

W dzisiejszych czasach nowoczesny procesor "męczy się" przy odtwarzaniu flac? Ciężko mi w to uwierzyć...15 lat temu mój komputer z tym nie miał problemów.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy