Jump to content
d_nac

Dragonfly Red vs Black - głośność

Recommended Posts

Może to oczywiste, ale wydawało mi się zawsze, że jest odwrotnie: 

 

Obecnie mam u siebie zarówno Dragonfly'a Red i Black. Pomijając walory dźwiękowe, zakładałem, że to Red z racji lepszego wzmacniacza będzie tym głośniejszym. 

Niemniej u mnie na Windows 10 jest tak, że Red na głośności ok. 22 odpowiada Blackowi na 8. Czy ktoś posiadający obie Ważki mógłby sprawdzić czy to jest normalna sytuacja jakoś wynikająca z innej implementacji potencjometra, czy jednak z moim Redem jest coś nie tak? Mam wrażenie, że Black pomijając samą głośność trochę lepiej napędza HD600, a spodziewałem się, że będzie dokładnie odwrotnie :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdź wersję softu, zrób upgrade RED'a! :)

Wysłane z mojego ONEPLUS A3003 przy użyciu Tapatalka

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masakra, całe życie w nieświadomości :) Reda kiedyś upgrade'owałem, ale sprawdzę, może coś nowszego wypuścili. Nie żebym narzekał, bo moje 600-tki trochę odżyły z czarnym, ale teraz mi szkoda Reda. Ciekawe jak się tutaj zachowuje Cobalt, ale coś czuję, że podobnie do Reda - jak testowałem go krótko obok Reda, to nie zauważyłem takich różnic w głośności. 

Poza tym, z tego co namierzyłem na Head-Fi - na telefonie Red pobiera za dużo prądu i Android obcina napięcie, co tłumaczyłoby bardziej anemiczne granie niż z peceta. 

 

E: Wersja 1.07 na obu, więc ostatnia

Edited by d_nac

Share this post


Link to post
Share on other sites

To zostaje sprawa softu/sterowników pod Win albo coś nie tak z Twoją sztuką.
Red powinien grać głośniej jeśli zostaje wykorzystana jego moc.
Cobalt nie ma już takiego skoku mocy.e8d482a9d39a71e64e504504c8744c93.jpg

Wysłane z mojego ONEPLUS A3003 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, BraveBriard napisał:

Red bez porównania lepiej gra z różnymi innymi, np u mnie z ATH W1000Z 

Zależy dla kogo, ja zdecydowanie wolę Black'a za większą muzykalność, Red jest dla mnie zbyt neutralny, nawet lekko cyfrowy. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, zaczynam wietrzyć jakiś spisek - podpiąłem DT770 80ohm i tutaj też jest lepszy napęd z Blacka. Możliwe, że Black gra po prostu mocniejszym basem, ale mam wrażenie, że dźwięk jest "większy" - gdy podgłośnię Reda do poziomu tego co z Blacka dzieje się to samo co na HD600 - brzmienie jest trochę bardziej anemiczne, Black gra z większym impetem. Black tutaj przypomina mi trochę Mojo - wiem jak to śmiesznie brzmi w przypadku sprzętu, który kupiłem za ~100 zł, ale jest po prostu mocniejszy u mnie niż Red. 

 

@RIH - o ile to Twoje egzemplarze - sprawdziłbyś dla mnie na jakim poziomie z W10 głośność Blacka zrównuje się z głośnością Reda, np. w Foobarze, czy Tidalu? 

Podejrzewam, że ten mój Red może być jakoś "trafiony" jeżeli chodzi o sekcję wzmacniacza - tłumaczyłoby to zmienność jego natury - do tej pory miałem wrażenie, że czasami grał on znacznie lepiej niż zazwyczaj, jakby coś z tymi napięciami na USB raz zaskakiwało, a innym razem nie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, neonlight napisał:

Zależy dla kogo, ja zdecydowanie wolę Black'a za większą muzykalność, Red jest dla mnie zbyt neutralny, nawet lekko cyfrowy. ;)

A to nie była generalna uwaga tylko kontynuacja myśli. Wyżej napisałem, że wolę black'a np z HD600. Wolę też  black'a  z RHA750. Zdecydowanie wolę red'a z W1000Z ;) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hmm, zaczynam wietrzyć jakiś spisek - podpiąłem DT770 80ohm i tutaj też jest lepszy napęd z Blacka. Możliwe, że Black gra po prostu mocniejszym basem, ale mam wrażenie, że dźwięk jest "większy" - gdy podgłośnię Reda do poziomu tego co z Blacka dzieje się to samo co na HD600 - brzmienie jest trochę bardziej anemiczne, Black gra z większym impetem. Black tutaj przypomina mi trochę Mojo - wiem jak to śmiesznie brzmi w przypadku sprzętu, który kupiłem za ~100 zł, ale jest po prostu mocniejszy u mnie niż Red. 
 
[mention=10004]RIH[/mention] - o ile to Twoje egzemplarze - sprawdziłbyś dla mnie na jakim poziomie z W10 głośność Blacka zrównuje się z głośnością Reda, np. w Foobarze, czy Tidalu? 
Podejrzewam, że ten mój Red może być jakoś "trafiony" jeżeli chodzi o sekcję wzmacniacza - tłumaczyłoby to zmienność jego natury - do tej pory miałem wrażenie, że czasami grał on znacznie lepiej niż zazwyczaj, jakby coś z tymi napięciami na USB raz zaskakiwało, a innym razem nie. 
Tak są moje. Nie używam ich na WIN, w domu mam tylko sprzęt na Linuxie ale przy okazji zgarnę coś z biura.
Jak używam ich z Androidem przez UAPP to RED ma zdecydowanie więcej mocy - choć faktycznie grają inaczej i znam osoby, którym Black bardziej się podoba jeśli chodzi o brzmienie.

Wysłane z mojego ONEPLUS A3003 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Red jest głośniejszy od Black, ciężko powiedzieć o ile, jak dla mnie 100% Black to takie 70-80% Red. Stare 1.0 i 1.2 również grały głośniej od nowego Blacka. W przypadku Black ustawiałem stałą głośność i manewrowałem o 5-10%, w Red  często trzeba było skoczyć o 20% bo przyrost jest stosunkowo wolny.  Przyczyna leży gdzieś indziej, spróbuj usb 2.0 i 3.0, aktywnego huba, sprawdź na innym systemie, na telefonie po UAPP itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie na fonie w UAPP też Red coś słabiutko z mocą, mniej niż niegdyś Black. I nie zgadza mi się to, że hardware volume to to samo co ogólna głośność, nie pamiętam może w Blacku też tak było, ale w każdych innych dacach miałem osobno hardware volume i 'pokrętło'.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spoko - jeżeli sytuacja zależy od tego wolniejszego przyrostu głośności, to pewnie wszystko z Redem jest ok - do brzegu 100%, a nawet 40% na W10 nawet nie dobiję na żadnych słuchawkach. Gdyby jednak okazało się, że standardowy Red jest na starcie volume podobnie głośny do Blacka, to u mnie pewnie jest coś nie tak, bo mam 8 vs. 22 dla tego samego poziomu. 

Szczerze to do tej pory myślałem, że to Red na W10 daje za bardzo w palnik, ale Black przebija go - pewnie powyżej 15% głośności nie będę w stanie wyskoczyć - trochę niebezpieczna sprawa pod kątem przypadkowych zmian głośności (już takie skoki do 100% przypadkowe widziałem w Tidalu). Nie do końca rozumiem to kalibrowanie głośności - jeżeli HD600 gra optymalnie w granicach 10%, to pod jakie słuchawki jest taki zapas?

 

@PeepingTom akurat to zgranie pokrętła z hardware volume w UAPP da się ustawić - ja zawsze chciałem właśnie hardware'owym sterować. Zobacz Settings -> Volume -> Stereo hardware volume slider

Edited by d_nac

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, d_nac napisał:

@PeepingTom akurat to zgranie pokrętła z hardware volume w UAPP da się ustawić - ja zawsze chciałem właśnie hardware'owym sterować. Zobacz Settings -> Volume -> Stereo hardware volume slider

Wiem, i u mnie to nie działa, mam disabled, a i tak to jedno i to samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, d_nac napisał:

Nie do końca rozumiem to kalibrowanie głośności - jeżeli HD600 gra optymalnie w granicach 10%, to pod jakie słuchawki jest taki zapas?

HD600 grają głośno, ale takie dt990 już nie, w cichych utworach brakowało skali. W Redzie miałem dziwną sytuacje, miałem jednocześnie kilka par słuchawek, m.in. 668b,  hi2050, hd330, hd650 i dt990. W przypadku wszystkich modeli głośność była ok, było dużo głośniej niż na telefonie. Podłączając dt990 sytuacja odwracała się,  Oneplus 5T grał nieco głośniej niż Red, htc m8 grał dużo głośniej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A te 990tki to 600 czy 250 ohm? Z tego co ostatnio słuchałem 880 250ohmowe grają ciszej niż HD600 na tym samym sprzęcie, więc pewnie podobna sytuacja. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam tylko DF Black i tak:

  • iPhone XR + DF Black + AQ Nighthawk Carbon: 75% skali to max, potem jest ból
  • Dell XPS z WIN10 + DF Black + AQ Nighthawk Carbon: 15% skali to max, potem jest ból

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Zuberix
      Witam, poszukuję słuchawek jak w temacie. Preferuję raczej zamknięte konstrukcje, ale jestem gotów spróbować otwartych. Zależy mi na czymś co będzie fajnie współpracować z Dragonfly Black(planuję go kupić z racji bardzo niskiej ceny, mobilności i sporych możliwości). Aktualnie używam Shure SRH440 i nie jestem z nich zadowolony. Zdecydowanie preferuję rozrywkowe brzmienie Sony Mdr 100abn(zarówno po kablu jak i BT) a nawet moich wyjściowych Galaxy Budsów. Miałem okazję posłuchać jeszcze jak brzmią Sennheisery Momentum over ear pierwszej generacji i przyznam, że byłem pod wrażeniem. Oczekuję dźwięku, który będzie dawał satysfakcję z słuchania a nie analitycznego, studyjnego. Dodam, że słucham głównie rapu, ale również sporadycznie rocka czy muzyki elektronicznej. 
    • By davenieadiofil
      Właśnie rozpoczynam testowanie świeżego nabytku, czyli nowej - tym razem niebieskiej - "ważki" od AudioQuesta. Pierwsze wrażenia (ok. godzina odsłuchu) są następujące:
      - od nowości zatyczka portu USB schodzi bardziej gładko i z mniejszym oporem. Wreszcie nie mam obaw, że oberwę port USB, tak jak to ma miejsce w nowych egzemplarzach DFB i DFR
      - BRZMIENIE: względem mojego DFB 1.5, którego używam od dłuższego czasu, różnica jest od razu wyczuwalna. Przede wszystkim Cobalt ma zauważalnie więcej basu, ale gra kulturalnie. Niskie pasmo ma świetną kontrolę, schodzi zauważalnie (lub też słyszalnie) niżej. 
      - Góra mniej poszarpana i bardziej grzeczna, Cobalt gra nieco cieplej niż Black 1.5
      - charakterystyka brzmieniowa Cobalta to bardziej nacisk na bas i średnicę
      - wokale bardziej z przodu, słychać ogólnie więcej detali niż w DFB, ale tego bym się spodziewał po 6-krotnie droższym DACu
       
      Ogólnie pierwsze odczucia bardzo pozytywne. Wbudowany wewnątrz filtr szumów na pewno działa, bo Cobalt ma wyraźnie cichsze tło, co mnie super cieszy  Wszystko mniej szumi i od razu lepiej się słucha. Różnica oczywista od pierwszych chwil (a nie wszystko jest tu aż tak oczywiste)
       
      Na chwilę obecną DACa ma w sprzedaży Top Hi-Fi za 1333zł. Sporo kasy jak na ultra-mobilny przetwornik C/A, ale uszy mi podpowiadają, że warto
       
    • By espe0
      Zamysłem jest porównanie poprzednich produktów i odpowiedź na pytanie "czy warto?".

       
       
      Panowie w szeregu:

       
      Bez czapeczek (dzień dobry):

       
      Padnij:

       
      Męska wtyczka penetrująca żeńskie gniazdko:

       
      No dobra Zaczynamy.
       
      Dragonfly na dzień dzisiejszy w wersji Red kosztuje 499zł a w wersji Black 250zł. Dodatek w postaci jitterbuga to dodatkowy wydatek 149zł.
       
      Dragonfly Cobalt kosztuje łącznie tyle co:
       
      Dragonfly Red
      Dragonfly Black
      jitterbug
      0,7 burbonu
      Bilety do kina dla dwóch osób + drogi popcorn i woda niegazowana nie z lodówki x2.
      0,7 czarnego rumu Jamajskiego
      2 nowe płyty CD
      0,7 koniaku dobrego gatunku
      guma kulka
       
      ---------------------------
       
      1333zł
       
      Co za to dostajemy? 
       
      Pudełko
      Przetwornik
      kabel hosta USB C
       
      Urządzenie poprawnie pracuje na windowsie, androidzie i systemie playstation 4 - innych urządzeń niestety nie udało mi się zorganizować.
       
      Na windowsie klasyka - podłączamy i działa (jedyne zastrzeżenie to wymuszone 24bity - trochę nie audiofilsko)
      Na androidzie jeżeli skorzystamy na dokanałówkach domyślnego odtwarzacza to nam urwie uszy  
      USB Player Pro przy ustawieniu "hardware volume" działa jak malina.
      PS4 - jak zwykle gra ale cicho. Potrzebujemy ciszy w domu aby grać.
       
      Przetwornik ma ważkę która świeci kolorami tęczy jak poprzednie dragonflaje.
       
      Przy używaniu na różnych systemach nie występują żadne kłopoty jak przerywania, trzaski, pierdy i piski.
       
      Platforma porównawcza:
       
      słuchawki:
       
      nauszniki niemodyfikowane:
       
      Hifiman Sundara
      Creative aurvana live!
      Kef Space One Wireless - po kablu
      Xiaomi mi comfort
      Logitech G433
       
      Dokanałówki/douszne:
       
      Aune e1
      Apple earpods
      Apple in-ear
      Sony mdr-nc750
      Creative aurvana in-ear
      Sony mh1c
       
      Komputer:
       
      stacjonarny win10
      tablet win10 (toshiba encore)
      na obu urządzeniach zainstalowany winyl player (wasapi)
       
      Konsola: ps4 slim
       
      telefon: Xiaomi mi 9T
       
      Utwory tidal/flac/mp3:
       
      Beats Antique - Roustabout
      The Seventh Sons - Secrets
      The Cadillac Three - Demolition Man
      Nicki Bluhm - To Rise You Gotta Fall
      Tami Neilson - Bananas
      Sugarland - On a Roll
      Montgomery Gentry - Shotgun Wedding
      Morgan Wallen - Little Rain
      The Dirty River Boys - Cheyenne
      Lumsk - Trolltind
      Rob Zombie - Teenage Nosferatu Pussy
      Rotting Christ - Cine Iubeste Si Lasa
      IXXI - Original Sin
      Marek Grechuta - W dzikie wino zaplątani
      Diablo Swing Orchestra - Climbing The Eyewall
      Rimski-Korsakov: Piano trio in C minor: Allegro Assai
      Bach: Violin Concerto No. 1 in A Minor, BWV 1041: II. Andante
      The Prodigy - Wall Of Death
      Yoshiko Kishino - Antonio's Song
      Pink - Hustle
       
      Po wygrzaniu (77h ciągłego grania na różnych słuchawkach) można zauważyć znaczące zmiany w przepoczwarzaniu charakteru tonalnego.
      Z nieco ostrego, siarczystego z cyfrowym polotem na przełomie średnicy i wysokich ...stał się ciemnym, ciepłym, spokojnym i nieangażującym.
      Kto zna brzmienie 9038 w wersji mobilnej, ten może odnaleźć w Cobalcie wzmożony spokój w porównaniu do innych aplikacji.
      Różnica jest znaczna w stosunku do urządzenia prosto z pudełka.
       
      Bas:
      Urządzenie ma wyraźną linię basową podbitą w subbasie i wyższych jego rejestrach. Na szczęście nie przechodzi to w niższą średnicę.
      Bas jest suchy i bez jakiegoś większego charakteru. Szybkość i atak stoją tu conajmniej na przeciętnym poziomie.
      Barwa zalatuje trochę pudełkowością przez co instrumenty brzmią trochę sztucznie. Kolanko nie podskakuje.
       
      Średnica:
      Tu w sumie dzieje się najwięcej, lub można by rzec że średnica to córusia tatusia tego testu. Cóż - córka o kontrowersyjnej urodzie.
      Głosy męskie i żeńskie poprzez taką niewymuszoną organiczność brzmią atrakcyjnie a przez delikatne przygaszenie są nieco oddalone.
      Dzieje się tu całkiem sporo i to właśnie średnicą czuć scenę - która jest dosyć szeroką elipsą (sabrowskie granie na boki).
      Nie jest to może granie równe bo mamy tu delikatne podbicie w średnich średnich.
       
      Wysokie:
      Jeżeli lubisz wsłuchiwać się w sola perkusyjne, dzwoneczki, przeszkadzajki i inne mikroplanktony - to Cobalt nie jest dla Ciebie
      Soprany grają bardziej niż typowo dla es9038 - grają mocno w tle, a linia perkusyjna odbywa się na przełomie średnich i wysokich.
      Nawet iskrzące radością KEFy Space One - były wykastrowane z góry. Wg wiarygodnych źródeł lekko od 7khz a ostro od 10khz !!!.
      Przesadnie jasne Mi Comfort grały po prostu matowo bez życia.
      Może ktoś tak lubi.
       
      Mimo wszystko kameralne małe aranżacje jazzowe brzmiały całkiem przyjemnie, choć brakowało pełnego rozciągnięcia na górze.
       
      Boli mnie serce i portfel jak mam porównywać do Reda i Blacka.
      Cieszyłem się na to porównanie jak dziecko aż ciasto ostygnie.
      Ostygło ale jest z bananami - a ja bananów nie lubię - nawet nie pomogło zastosowanie cukru w postaci jitterbuga.
       
      --------------
       
      Red jest bardziej równy i z dużo ładniej rozciągniętą góra. Gra bardziej angażująco  i szybciej a z jitterbugiem jeszcze lepiej.
      Black jest bezpieczniejszą wersją Reda bez fajerwerków i jeśli chodzi o granie liniowe to również jest bezpieczniejszy niż Cobalt,
      choć czuć że mimo takich zabiegów koloryzujących Cobalt jest bardziej wyrafinowanym w całokształcie niż czarny (ale czy bardziej niż Red?)
       
      Obiektywnie - Dragonfly Cobalt powinien kosztować tyle samo co Red i stanowić wybór w charakterze dźwięku.
       
      Mam nadzieję że tak jak ja liczyliście na coś innego...
       
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy