Jump to content
Sign in to follow this  
Aro91

FX Audio DAC X6 konta X7 krótki test obu wzmacniaczy

Recommended Posts

Dostałem od znajomego FX Audio DAC X7 dla testów, więc postanowiłem go porównać do mojej X6.

Jak się spiszą oba wzmacniacze?

Cena nowego X6 około 350zł, cena X7 około 700zł.

 

Wzmacniacze testowałem na słuchawkach > Beyerdynamic DT880 chrome oraz DT150.

Również sprawdziłem łącząc z kolumnami> kolumny NHT 1,5, wzmacniacz Luxman L190, przewody domofonowe, RCA DIY. Akustyka całkiem dobra.

 

Oba wzmacniacze słuchawkowe też porównywałem do starych odtwarzaczy MD, te porównanie innym razem opiszę.

 

Opis grania X7

 

Zaczynając od X7 która gra pod wieloma względami dosyć bezpiecznie, nic specjalnie nie wybija się ponad standardy, nie uświadczymy tu dużej rozległej sceny, dobrego zejścia niskich tonów, naprawdę dźwięcznej góry, dobrej dynamiki czy ładnej finezji.

Ten wzmacniacz gra spokojnie, całkiem ułożonym dźwiękiem, może nawet po jakimś czasie wydawać się nudny w graniu, tak naprawdę to nieco uproszczony charakter grania, mamy nieźle wycięte najniższe częstotliwości więc potęgi niskich tonów niestety nie powalają, w dodatku wysokie tony mają trochę charakteru po X6, mowa o bardzo przeciętnej dźwięczności.

W efekcie dostajemy trochę przewidywalny dźwięk który nie ma takiego zróżnicowania jak moje odtwarzacze MiniDisc.

Być może się delikatnie czepiam, ale trochę brakuje mi tego blasku, doświetlenia góry pasma oraz fajnego zejścia na niskich.

Dźwięk w X7 jest dosyć punktowy, twardy, precyzyjny. Barwa neutralna z delikatnym przyciemnieniem lub po prostu pewną matowością na górze pasma.

 

X7 jak i X6 mają identyczny zasilacz który bardzo możliwe, że dodaje od siebie pewne cechy brzmienia, dlatego też oba wzmacniacze mają pewną naleciałość matowego grania.

Niektóre wokale brzmiały zbyt sucho, zbyt mocno było słychać sybilanty "sz". 

Co do średnicy to gra z lekkim dystansem, jest neutralna, nieco matowa, dosyć twarda i wyraźnie rysowana.

 

Muszę dodać też o ważnej rzeczy co charakteryzuje oba wzmacniacze FX Audio, chodzi o dosyć zwiewny a dokładniej pisząc rozrzedzony dźwięk, tak to odbieram a napewno tak grają gdy je sparowałem z Sony MDS czy Kenwoodem DM.

Dlatego też FX Audio może zagrać mniej efektywnym dźwiękiem chociaż to zależy bardzo od gustów, mi akurat średnio się taki charakter podoba.

 

Niskie tony jak i reszta pasma dosyć twardo, konturowo grające, na pewno przydało by się nieco więcej wypełnienia, zróżnicowania, zejścia w tym zakresie.

Ogólnie tragedii niema, ale też niczym wyjątkowym nie porywa.

 

Scenicznie jest dobrze, plany grają z lekkim dystansem, fajnie gra na szerokość, niezła głębia, chociaż nie tak efektywna przez nieco rozrzedzony dźwięk.

Tutaj wyraźna poprawa względem X6 który gra bardzo blisko, tworząc wąska i płaską scenę.

Model który testowałem miał bardzo luźne wejście optyczne. też zdziwił mnie fakt, żeby puścić sygnał po RCA trzeba było ustawić głośność kręcąc potencjometrem, co chyba powinno być już pomijane gdy korzystamy z kolumn pasywnych i wzmacniacza.

 

Opisz grania X6

 

Ten wzmacniacz gra już bardziej cyfrowo, jest to grania bardziej na jedno kopyto, mniej zróżnicowane, mniej spokojne, ułożone granie.

Barwa neutralnie-ocieplona i zarazem przyciemniona, tak to odebrałem porównując do innych przetworników.

Dostajemy całkiem mocne niskie tony które często wchodzą na pierwszy plan, po nich góra pasma lubi odgrywać istotną rolę.

Dźwięk jest twardy, mocno rysowany, efektowny, trochę mało zróżnicowany.

Na początku nawet spodobał mi się charakter grania X6, po paru tygodniach było to trochę męczące, podam przykład: Odpalimy sobie jakaś elektronikę gdzie mamy całkiem mocne niskie tony, dźwięk w X6 przybliży ten zakres, niskie tony będą zarysowane, będą nieźle "kopać" z tym że bardzo blisko głowy, nie jest to specjalnie przyjemne.

Przez takie doświadczenia jestem jednak zwolennikiem bardziej miękkiego, gładkiego grania.

 

Aspekty które łączy oba wzmacniacze to niezbyt dobre zejście niskich tonów oraz matowa góra pasma, w sumie ta matowość idzie już od średnicy.

Może to po prostu cyfrowe granie, ale tu też bywają suche wokale, niezbyt dźwięczne, niezbyt emocjonalne.

Oba wzmacniacze grają jakimś nieco uproszczonym dźwiękiem, co prawda X7 gra lepiej ale to dalej nie jest to co oferuje tani odtwarzacz MD.

Wiele momentów w utworach było bez polotu, bez czaru, zagrały i do przodu nie było takich emocji jak w odtwarzaczach MD, żeby nie było nie zachwalam pod niebiosa tego typu sprzęty bo im tez można sporo zarzucić, tylko odniosłem wrażenie, że FX Audio grały zbyt monotonnie, mało zróżnicowanym, finezyjnym, emocjonalnym dźwiękiem.

Dalej przypomnę, że tu miało też sporo do rzeczy wychudzenie najniższych rejestrów, pewna matowość oraz nie najlepsza dźwięczność.

 

X6 grała najmniejszą sceną z wszystkich moich testowanych urządzeń, może tragedii nie było, lecz trzeba uważać, bo przez tak bliska scenę niektóre ostrości będą bardziej namacalne.

Na plusy dla tego taniego wzmacniacza to dosyć niezła selektywność, duża moc, niezła precyzja, niezły zapas głośności.

Uważam, że na frontowym panelu wejście 6.3mm jest zbyt blisko potencjometru co w sumie tez tyczy się modelu X7.

 

Pod względem głośności to model X7 grał na 88% gdzie mniej więcej to był już maksimum przy X6.

Odtwarzacze MD grały jeszcze ciszej.

O poziom głośności nie ma co się martwić, oba wzmacniacze FX Audio mają niezły zapas dla słuchawek do 300ohm, nie mówiąc o wyjątkach bardzo mało skutecznych.

 

Słowem na koniec oba wzmacniacze nie porwały mnie, jednak wolę starszą szkołę grania, czy nawet dołożyć do XiangShenga.

 

 

 

 

DSC00745.jpg

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam po krótkiej przerwie.
Tym czasem sprawdziłem jak zagra FX Audio DAC X7 gdy podłączymy do niego jeszcze lepszy wzmacniacz słuchawkowy.
Model wzmacniacza > Docet Cuffia AMP.
Testowane na Beyerdynamic DT150 oraz DT880 chrome.

I stało się... FX Audio wyraźnie zyskuje gdy podłączymy pod niego niezły wzmacniacz słuchawkowy, uczucie słabego dociążenia, matowej góry zostało całkiem wyraźnie zniwelowane.
Wysokie tony dostały trochę blasku, doświetlenia, rozdzielczości, zaś niskie są wyraźnie bardziej precyzyjne, zwarte, kontrolowane, nieco bardziej dociążone, chociaż im jeszcze nieco brakuje pod względem dociążenia, gdy porównany to do Kenwooda DM7090.
Serednica neutralna, delikatnie bardziej doświetlona, wokale wyraźne, czytelne, nieco bardziej selektywne.
Dźwięk jak to na FX Audio przystało całkiem nieźle zarysowany, punktowy, trochę techniczny, nieco surowy, bardziej skupiony na twardym graniu.
Scena jest jeszcze większa po podłączeniu pod Docet AMP, pierwszy plan gra bardziej z oddali, cała scena jest większa w 3 wymiarach.

Scena rozrosła się na tyle, że sam DM7090 gra już nieco bliżej i ciaśniej.

Na zakończenie polecam DAC X7 łączyć z wydajnym wzmacniaczem słuchawkowym jeżeli chcemy bardziej dociążony i wyrazisty dźwięk, u moim wypadku Docet Cuffia sporo poprawił uproszczone granie samej X7.
Co za tym idzie sama X7 nie była wystarczająco wydajna ,by udźwignąć testowane słuchawki, jednak to trochę wymagające słuchawki.

Clipboard01.thumb.jpg.8c483a11026a5ac0da06d2f71d0b6a19.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy