Jump to content
Jot R

DragonFly Cobalt

Recommended Posts

1 godzinę temu, RIH napisał:

...Gdy Cobalt będzie w sklepie za ~ 600 zł zacznie być opłacalny.

 

Piszesz o PL czy rynku światowym ?

A tak na marginesie, co to jest "zakup opłacalny", w odniesieniu do hobby oczywiście ?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Piszesz o PL czy rynku światowym ?
A tak na marginesie, co to jest "zakup opłacalny", w odniesieniu do hobby oczywiście ?
O PL, natomiast co do opłacalności to mam dwie tezy:
- albo zgodnie z wcześniejszymi doświadczeniami audio: czy da mi tyle radości w stosunku do ubytku kasy w portfelu?
- lub czy gra na miarę użytych podzespołów i klasy cenowej?

I obie zależą od doświadczeń oraz oczekiwań, jak również są pochodną percepcji dźwięku i konstruktów z tym związanych ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To że my jesteśmy "na dorobku" ma niewielkie znaczenie dla AQ - cena na rynkach "rozwiniętych" nie jest specjalnie wygórowana.

 

Z definicją opłacalności nie dyskutuję, mam inną :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
To że my jesteśmy "na dorobku" ma niewielkie znaczenie dla AQ - cena na rynkach "rozwiniętych" nie jest specjalnie wygórowana.
 
Z definicją opłacalności nie dyskutuję, mam inną  
Ba, też jestem pewien, że niewiele firm audio myśli o Polsce z uwzględnieniem specyfiki regionu i poziomu gospodarczego a nawet znam sytuacje, że przedstawiciele znanych marek wypowiadali się dość niepochlebnie o polskim rynku (że nie spełnia ich oczekiwań sprzedaży - ujmując delikatnie).
Natomiast już dawno przekonałem się, że w audio zdecydowanie nie jest dogmatem "im więcej płacisz tym lepszy sprzęt otrzymujesz" a największe rozczarowania przynosiły mi zdecydowanie droższe sprzęty - kierowane do lobby "audiofilskiego" - marketing to poważna sprawa a gdzie lepiej zasiać ziarno "powinieneś to mieć" jak nie u osób "zarażonych" hobby.
Z powyższych powodów już jakiś czas staram się ważyć zyski związane z inwestycją - i nadal, pomimo tego, Dave od Chorda gra dla mnie świetnie.
Takie życie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kwestia gustu. Ja ES100 sprzedałem po 24h, ze słuchawek zrobił mi ciepłe kluchy kompletnie obcinając subbas. Cobalt w obecnej cenie uważam za świetny zakup. Ale ja np. nigdy nie dalemmsie złapać na hype na Mojo. Wg mnie to kastrat sceny nie warty połowy obecnej ceny. Jednym słowem wybrałem Cobalt ponad Mojo, ifi macro, nano Black, q5 czy Red.
Wiele zależy od oczekiwań, synergii oraz upodobań co do dźwięku.

Mógłbyś napisać, jak ma się Cobalt do Reda?

Zastanawiam się, czy wrócić do Reda czy celować w Cobalta...


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, RIH napisał:

lub czy gra na miarę użytych podzespołów i klasy cenowej

Ale klasa cenowa nie oznacza niczego więcej poza klasą cenową.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale klasa cenowa nie oznacza niczego więcej poza klasą cenową.
Klasa cenowa najczęściej oznacza "przyjęty przez jakąś grupę ludzi" przedział cen pozwalający podzielić produkty na klasę np. budżetową/entry level, średnia, wyższa, top - lub jakiekolwiek inne sformułowania, ktoś sobie wpisze.
Moim zdaniem jak coś aspiruje do średniaków a gra jak entry level albo aspiruje do top a jest wykonane z najtańszych materiałów itp. - to cos jest nie tak... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze, że ja nie żyję w świecie klas cenowych i nie mam problemu uznać, że coś za kilka stów gra lepiej od czegoś za kilka tysięcy. Ale podejrzewam, że gdyby Cobalt nazywał się Burson czy inny Mytek coś tam to już by cena nie przeszkadzała. Dobrze, że człowiek miał okazję w życiu na trochę ślepych testów. Kilka takich testów i kupa kasy w kieszeni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dobrze, że ja nie żyję w świecie klas cenowych i nie mam problemu uznać, że coś za kilka stów gra lepiej od czegoś za kilka tysięcy. Ale podejrzewam, że gdyby Cobalt nazywał się Burson czy inny Mytek coś tam to już by cena nie przeszkadzała. Dobrze, że człowiek miał okazję w życiu na trochę ślepych testów. Kilka takich testów i kupa kasy w kieszeni.
Gdyby nazywał się Xiaomi kosztowałby 300 zł - i kupa kasy w kieszeni! ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo możliwe. Niestety nie znam żadnego urządzenia Xiaomi żeby móc się na ich temat wypowiedzieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo możliwe. Niestety nie znam żadnego urządzenia Xiaomi żeby móc się na ich temat wypowiedzieć.
Marka mimo obiektywnego wpływu na cenę (vide klasa produktu), przestaje powoli mieć znaczenie przy ocenie funkcjonalności produktu - pierwszy raz od dawna spada popyt na luksusowe telefony - bo coraz więcej osób uważa, że - po pierwsze wystarczają te, które mają, po drugie - średniopółkowce są coraz lepsze, po trzecie wzrasta ŚWIADOMOŚĆ KONSUMENCKA - choć obecnie głównie w społeczeństwach Zachodnich (plus moda na minimalizm).
Niestety środowiska hobbystyczne są stosunkowo hermetyczne i ważniejsze jest z punktu widzenia oddziaływań marketingowych - kto ma dłuższą, bardziej lśniąca "kolbę" więc firmy mogą sobie pozwolić na dużo więcej - poza wyjątkami chińskich marek, które chcą dla siebie kawałek tortu i walczą cena/jakość.

A ten wywód prowadzi do tego, że Cobalt gra fajnie ale zacznie IMO być opłacalny jak stanieje ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam od lat Blacka. Używam go od czasu do czasu przy laptopie. Kupiłem go jak kosztował chyba ze 4 stówy. I nie narzekam. Cena była dobra moim zdaniem. Reda słuchałem dłuższy czas i cena 8 stów też była dobra moim zdaniem, ale mając już Blacka (wtedy jak podstawowy dac do słuchawek) nie miałem potrzeby zmiany. Jakbym nie miał już DFB to pewnie Reda bym kupił. Także wcale nie uważqam, że był nie opłacalny bo nawet nie wiem jaką miara tą opłacalność mierzyć. Jeśli twoją to tak. Dawał wystarczająco dużo mi frajdy jak za te 800 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam od lat Blacka. Używam go od czasu do czasu przy laptopie. Kupiłem go jak kosztował chyba ze 4 stówy. I nie narzekam. Cena była dobra moim zdaniem. Reda słuchałem dłuższy czas i cena 8 stów też była dobra moim zdaniem, ale mając już Blacka (wtedy jak podstawowy dac do słuchawek) nie miałem potrzeby zmiany. Jakbym nie miał już DFB to pewnie Reda bym kupił. Także wcale nie uważqam, że był nie opłacalny bo nawet nie wiem jaką miara tą opłacalność mierzyć. Jeśli twoją to tak. Dawał wystarczająco dużo mi frajdy jak za te 800 zł.
Kupiłem Blacka za około 200 zł, REDa za około 550 zł (nowy!) - nowy RED, gdy wchodził na rynek polski, kosztował około 800 zł - w ciągu okresu bycia na rynku (chyba 2017 rok) RED z 800 zł spadł do około 360 zł (gdzieś tyle kosztował na promocji przed świętami. To mniej niż 50% wartości rynkowej z początku produkcji - jest nadal w ofercie, nie został wyparty przez Cobalta - więc zakładam, że jest opłacalny dla producenta...

Zobacz jak wyglądają ceny używanych i nowych produktów no. marki CHORD - ile procent tracą z biegiem okresu na rynku, ile taniej "dostajesz" je w promocji itp.

To tylko jeden z przykładów czym rządzą się prawa rynku audiofilskiego i również dlaczego Cobalt jest zbyt drogi ;)
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, RIH napisał:

Gdyby nazywał się Xiaomi kosztowałby 300 zł - i kupa kasy w kieszeni! ;)

 

Chyba 30 zł... Koszt części to pewnie parę dolców + produkcja masowa + brak audiofilskiej bajki i spokojnie by zeszli do takiego pułapu. Tylko wtedy nikomu by dobrze nie grał.

 

Co do DFB to miałem 2 razy i dla mnie jest wart dokładnie 0 zł. Po wyrównaniu głośności w moim czteroletnim (więc już dość zabytkowym) telefonie HTC i DFB dźwięk był niemal  identyczny, pomijając fakt, że w DFB trochę bardziej się zlewał (po audiofilsku pewnie trzeba by powiedzieć, że HTC miał lepszą separację czy tam coś). Maksymalna głośność w obydwu podobna, więc nawet jako wzmacniacz ten dzyndzelek jest bezużyteczny.

Natomiast nie przeczę, że zakup Dragonfly może poprawić komuś samopoczucie, bo kupowanie nowych zabawek świetnie je podnosi (jeszcze dokupić Dragon Tail za stówkę - koszt produkcji pewnie kilka centów) i samopoczucie będzie doskonałe, a wiadomo jak ono jest ważne przy "ocenie jakości" dźwięku. Więc w tym kontekście, może i się opłaca i może nawet "zagra lepiej", choć to tylko efekt placebo :D

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ważki są / były przeceniane w PL (Audioklan), ale niekoniecznie na innych rynkach, np. w USA, gdzie uchodzą za dobre i tanie :) 

 

 

 

 

 

 

Edited by marek_m

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ważki są / były przeceniane w PL (Audioklan), ale niekoniecznie na innych, szczególnie w USA, gdzie uchodzą za dobre i tanie  

 

 

 

 

Nie zabrzmi to górnolotnie ale zobacz co oni uważają za dobre i tanie - np jedzenie, ciuchy, samochody itp.

Poza tym w USA zapłacę za Audeze, Schiit itp. o kilkadziesiąt procent mniej niż w Polsce (zwłaszcza biorąc pod uwagę ich BF i promocje) - także nie mają tam wcale źle - bo i konsument wie czego oczekiwać! default_smile.png

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, RIH napisał:

Nie zabrzmi to górnolotnie ale zobacz co oni uważają za dobre i tanie - np jedzenie, ciuchy, samochody itp...

 

To nie brzmi górnolotnie, to brzmi "swojsko" :)

Polecam "rajd" po nowojorskich restauracjach, salonach samochodowych i sklepach z ciuchami :D 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co by nie mówić o tanich Schiitach, to za 100 dolców dostaje się wzmacniacz, który napędzi nawet trudne słuchawki i uważam, że to jest rozsądniejsza inwestycja, niż jakiś dzyndzelek, co nie gra lepiej od współczesnych telefonów (a w pomiarach wypada wręcz gorzej).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko, że gra lepiej od każdego współczesnego telefonu, nawet tani DC01 od Ibasso gra lepiej. Jednakże, za Cobalta dałbym max połowę obecnej ceny i obawiam się, że leżakowałby głównie tak jak Red, którego niedawno puściłem za 340.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
To nie brzmi górnolotnie, to brzmi "swojsko"
Polecam "rajd" po nowojorskich restauracjach, salonach samochodowych i sklepach z ciuchami  
 
 
Polecam przeczytać jeszcze raz - "tanio/dobrze".
Nie mówię o kuchni tajskiej, meksykańskiej, boliwijskiej, które w NY i LA są na każdym rogu - są osoby, które poza stereotypami są otwarte i nie zamykają się na burgery i frytki ALE jest też masa, która "tradycje amerykańskie" ceni najbardziej - to jedno.
Poza tym mówiłeś przecież, że to my chcemy taniej bo oni nie mają wyprzedaży AQ - ja uważam zupełnie inaczej - to Amerykanie mimo stsounkowo wyższych zarobków mają lepsze ceny na audio niż Polacy - czego dowody znajdzie, każdy kto od paru lat kupuje lub chociaż przegląda rynek Amazon i Ebay!

Share this post


Link to post
Share on other sites

to jest cały czas wątek o DF Cobalt, czy coś przeoczyłem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
to jest cały czas wątek o DF Cobalt, czy coś przeoczyłem?
Jak MOD stwierdzi inaczej to będą porządki i nie będzie wątpliwości ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
to jest cały czas wątek o DF Cobalt, czy coś przeoczyłem?


Owszem o DF Cobalt, ale nie możemy dojść do porozumienia czy Cobalt jest za drogi czy może to my jesteśmy gołodupcami


Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy