Jump to content
Play

Wątek żali

Recommended Posts

Tak.

Każdy ma jakiś problem i czasem chce się wygadać. Jednych boli to, że kabel nie dał mu takiego brzmienia, jakiego oczekiwał. Ktoś inny potrzebuje atencji, ale nie ma jak ją zdobyć. Kogoś innego boli szef burak. Wyrzućmy to z siebie. Nie można tego w sobie tłumić. 

Wątek na serio. Bez oceniania, bez niepotrzebnych dyskusji. Wykażmy się odrobiną empatii

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, saudio napisał:

No to co chcesz nam powiedzieć @Play?;)

Mam problemy jelitowe, muszę nieco zmienić dietę. Nie wysypiam się, ale to z mojej winy. Do tego mój współlokator nie myje szklanek i muszę sam sobie je myć

Edited by Play
  • Like 2
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

.51e732da42d9e3471b174c316b7c82cf.jpg

  • Like 6
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, Play napisał:

Mam problemy jelitowe, muszę nieco zmienić dietę. 

 

Najlepiej byłoby iść z tym do dietetyka. Możliwe że masz jakieś problemy z trawieniem o których nawet nie wiesz. Często dzieje się tak np. przy tolerancji na laktozę albo zbyt tłustym jedzeniu. Dieta docelowa powinna być bogata w błonnik, musisz odbudować florę bakteryjną i jeść dużo rzeczy działających osłonowo. Nie jestem ekspertem w tych sprawach niestety.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Błonnik ostatnio zacząłem wprowadzać w większej ilości, niż dotychczas. Jak to nic nie pomoże, to faktycznie pomyślę o wizycie u lekarza

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dietetyk generalnie i tak Cię wyśle do lekarza po skierowanie na badania, więc możliwe że będziesz miał dwie wizyty. Badania to najczęściej morfologia z rozszerzeniem na badania dodatkowe (płatne ekstra, ale niewiele), czasami dochodzi badanie moczu (aby sprawdzić czy nie masz problemów z wątrobą) i stolca. Aby nie było - nie robię sobie żartów. Miałem ogromne problemy jelitowe, nie mogłem jeść wielu rzeczy ze względu na wzdęcia, np. kalafiora, brokułów, brukselki. Dziś mogę to jeść praktycznie w dowolnych ilościach, choć poniekąd nie mam specjalnie wielkiego wyboru.

Florę najłatwiej można odbudować np. kefirem oraz jogurtem naturalnym. Jeśli masz problemy z wypróżnianiem się, częste zaparcia lub rozwolnienia, to również można wyregulować dosyć sprawnie dobrze dobraną dietą. Jeśli boisz się iść i trafić na jakiegoś cymbała-oszusta (tam siostra trafiła, wpędził ją w anemię), warto iść do dietetyka klinicznego. Zwłaszcza jeśli będziesz miał trochę gorzej ze zdrowiem jak się okaże. 

Pamiętaj że nadmiar błonnika może powodować dość mocne zaparcia. Przynajmniej mnie ostrzegano przed nadużywaniem. Dieta musi być więc wyważona odpowiednio i wymieszana na produktach żywnościowych między sobą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli są wzdęcia spowodowane przerostem bakteryjnym to błonnik może zaszkodzić. Podobnie w przypadku mikroskopowych zapaleń jelit: wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego, Crohnie, spożywanie produktów bogatobłonnikowych jest zabronione, ponieważ zaostrza przebieg choroby. W przypadku przerostu najpierw trzeba zastosować terapię antybiotykiem miejscowym typu Rifaksymina (w Polsce Xifaxan).
Najpierw trzeba zdiagnozować problem, co jest w naszej służbie zdrowia często wieloletnią drogą przez mękę, jeśli nie ma się pojęcia w jaki sposób w miarę sprawnie to zrobić.
Zacząłbym od diagnostyki różnicowej pod kątem IBS.

Diagnostyka różnicowa obejmuje:
► wykonanie oznaczenia kalprotektyny w kale,
► kolonoskopię z pobraniem wycinków na badanie histopatologiczne,
► testy na alergeny pokarmowe (skórne),
► 3-krotne badanie kału na pasożyty, w tym Giardia lamblia,
► badanie przeciwciał w klasie IgM i IgG we krwi na jersiniozę,
► wywiad (badanie przedmiotowe i podmiotowe) w kierunku depresji lub zaburzeń lękowych.
Wskazane jest także:
► oznaczenie TSH i glukozy na czczo
► próby wątrobowe

Najwyższą skuteczność ma kolonoskopia z pobraniem wycinków - badania laboratoryjnie pozwalają wykluczyć większość poważniejszych chorób jelit (np. mikroskopowe zapalenia jelit). Wcześniej można wykonać kalprotektynę, która może wskazać czy patofizjologia choroby jest o podłożu zapalnym.
Jeśli samemu nie przypilnuje się odpowiedniej, kompletnej diagnostyki wykluczającej to lekarze zwykle "diagnozują" IBS na podstawie objawów i zaglądnięcia nam głęboko w oczy - to ewidentny błąd w sztuce, ale tak się właśnie zbywa pacjenta. Potem przepisują takiej osobie leki przeciwdepresyjne i zalecają mniej stresu. Jeśli etiologia choroby leży w zmianach organicznych to oczywiście leki takie nie będą pomagać, a pacjent będzie cierpiał latami. A dodatkowo, jeśli to jest poważniejszy stan typu wrzodziejące zapalenie jelita grubego/Crohn, to bez odpowiedniego leczenia będzie niestety się rozwijał, co grozi poważnym konsekwencjom zdrowotnym, w tym nawet resekcją części jelit, a potem niestety życie z workiem przytwierdzonym... To oczywiście czarny scenariusz, ale też się zdarza i to nie tak rzadko.

Na wstępie można zastosować krótką kurację na próbę.
Przez 3 dni lek przeciwbakteryjny rano na czczo np:
► białczan taniny
► nifuroksazyd
► węgiel aktywny (około 5 tabletek)
a najlepiej załatwić sobie receptę na wspomniany Xifaxan i przeprowadzić tygodniową kurację.
Po kuracji antybiotykiem, drugim etapem jest kuracja probiotykiem przez 2 tygodnie rano na czczo. Probiotyk powinien zawierać minimalne 10mld CFU w kapsułce - takie ilości wykazują efekty terapeutyczne w badaniach klinicznych. Powinien też zawierać odpowiednie szczepy bakterii, najlepsze to:
► L. Plantarum 299v
► L. Reuterii
► L. Rhamnosus GG
Łatwo dostępnym i dobrym produktem probiotycznym w przystępnej cenie (ok. 25zł za opakowanie 20 kapsułek) jest Sanprobi IBS zawierający L. Plantarum 299v.
Uwaga, są na rynku "probiotyki" zawierają drożdże z rodziny Saccharomyces m.in. bouldarii. Nie zalecam. Po pierwsze, drożdże to nie bakterie probiotyczne tylko grzyby. Nie kolonizują trwale jelita i mogą wręcz nasilać dolegliwości typu wzdęcia. Probiotyk powinien być koniecznie bez substancji prebiotycznych w składzie, które nasilają objawy.
Kefiry i jogurty naturalne są średnio skutecznym sposobem rekolonizacji - jako profilaktyka jak najbardziej, jako leczenie już mogą nie wystarczyć. Raz, że profil szczepów może być zmienny i nie wiemy dokładnie jakie szczepy taksonomiczne tam występują, dwa że bakterie w tych produktach nie są w żaden sposób stabilizowane i skład oraz ilość drastycznie może się zmienić z biegiem czasu, a trzy że produkty te zawierają naturalnie laktozę, która w przypadku problemów jelitowych często nasila objawy, ponieważ ulega nadmiernej fermentacji... no i oczywiście można mieć zwiększoną wrażliwość na białka mleka, szczególnie frakcje alfalaktoalbuminy, betalaktoglobuliny i kazeiny, ponieważ przewlekłe choroby jelit - na skutek nadmiernego wydzielania zonuliny - sprzyjają przepuszczalności jelit, czyli stanowi wywołanemu przerwaniem bariery jelitowej (na którą składa się m.in. właśnie flora bakteryjna jelit). W wyniku zmniejszenia napięcia ścisłych połączeń międzynabłonkowych (thigh junctions) występuje "agresywniejsza" prezentacja antygenów pokarmowych wobec przeciwciał odpornościowych, stąd częstsze rozwinięcie alergii właśnie na białka mleka czy gluten i albuminę. Odbudowa prawidłowej bariery jelitowej - czyli nabłonka, błony śluzowej jelit, śluzu bogatego w mucynę i glikoproteiny oraz enzymy, a także probiotycznej flory jelitowej powoduje najczęściej ustąpienie alergii pokarmowych...

Jako wsparcie bardzo mocno zalecam kupić 100% olejek eteryczny z mięty (w większości sklepów zielarskich) - kosztuje około 8-10zł za buteleczkę 10ml która wystarczy na 3 miesiące... - i przyjmować 3 krople dziennie na łyżce dobrego oleju (oliwa z oliwek). Obecnie w zasadzie najlepiej przebadany produkt pod względem korzystnych efektów we wszelkich chorobach jelit o podłożu czynnościowym. Wysokiej jakości badania kliniczne m.in. randomizowane podwójnie ślepe testy placebo:

Efficacy of Peppermint oil in diarrhea predominant IBS - a double blind randomized placebo - controlled study
Enteric-coated, pH-dependent peppermint oil capsules for the treatment of irritable bowel syndrome in children
Treating irritable bowel syndrome with peppermint oil
The effect of enteric-coated, delayed-release peppermint oil on irritable bowel syndrome
Treatment of irritable bowel syndrome with peppermint oil. A double-blind study with a placebo
Peppermint oil (Mintoil) in the treatment of irritable bowel syndrome: a prospective double blind placebo-controlled randomized trial
Enteric-coated peppermint-oil capsules in the treatment of irritable bowel syndrome: a prospective, randomized trial
I wisienka na torcie - meta-analiza:
Effect of fibre, antispasmodics, and peppermint oil in the treatment of irritable bowel syndrome: systematic review and meta-analysis

Poza tym, inne korzystne właściwości w obrębie jelit:
Napięcie/skurcze okrężnicy
Premedication with peppermint oil capsules in colonoscopy: a double blind placebo-controlled randomized trial study
Wzdęcia
Enteric-coated, pH-dependent peppermint oil capsules for the treatment of irritable bowel syndrome in children
GERD (choroba refluksowa przełyku)
Early effects of peppermint oil on gastric emptying: a crossover study using a continuous real-time 13C breath test (BreathID system)

Co do tłuszczy - nasycone długołańcuchowe mogą powodować pewne problemy jelitowe, ponieważ są ciężkostrawne i niecałkowicie przyswajalne, przez co część przedostaje się niżej, gdzie jest fermentowana przez organizmy komensalne jelita grubego. Dobrze się spisuje olej kokosowy, który zawiera głównie średniołańcuchowe tłuszcze nasycone (MCT) nie wymagające żółci do trawienia, a kwas laurynowy (C12:0) posiada właściwości przeciwbakteryjne, co pomaga w przywróceniu prawidłowej równowagi flory bakteryjnej. Podobnie masło jest dość dobrze strawne i zawiera kwas masłowy (C4:0), który działa odżywczo na nabłonek i kosmki jelitowe - poprawia przyswajalność. Zresztą, są nawet suplementy/leki na bazie kwasu masłowego typu Intesta czy Debutir (w formie maślanu sodu) przepisywane właśnie przez lekarzy w przypadku problemów jelitowych wszelkiego rodzaju. No i oczywiście oliwa z oliwek.
EDIT:
Najlepiej się oczywiście spisują czyste oleje MCT, ponieważ przyswajają się bezpośrednio przez żyłę wrotną bez udziału żółci, co sprawia że są niesamowicie lekkostrawne - to taki tłuszczowy odpowiednich cukrów prostych, bez wad cukrów :) Można je podawać nawet osobom z chorobami wątroby. Problem w tym, że są po prostu dość drogie... Za 1L oleju MCT trzeba zapłacić około 75zł. Za 1L oleju kokosowego około 12-15zł (rafinowany), a jak są promocje to nawet 7-8zł... Generalnie, w wielu chorobach jelit bardzo dobrze spisuje się dobrze zaplanowana dieta wysokotłuszczowa z rodzaju ketogenicznych. Niemniej, jak już zostało wspomniane - i to szczególnie w przypadku diet wysokotłuszczowych - musi zostać ona odpowiednio zaplanowana z uwzględnieniem niezbędnych mikroelementów, by nie doprowadzić do głębokich niedoborów odżywczych. Niestety, sam tłuszcz nie zawiera praktycznie żadnych witamin ani minerałów, a na diecie ketogenicznej stanowi około 70% makro. Stąd, potrzeba tutaj ogarniętej osoby, która z pomocą pozostałych 30% makro pokryje większość zapotrzebowania na mikroelementy. Oczywiście, że można iść na skróty bazując na suplementach, ale nie zalecam takiego wyjścia z wielu względów nad którymi nie będę się tutaj już rozpisywał.

Produkty z rodziny kapustnych i kapustno-krzyżowych typu brokuł, kalafior, kapusta, brukselki będą nasilać objawy w przypadku problemów jelitowych, bo zawierają rafinozę - cukier niestrawny dla człowieka, który podlega nadmiernej fermentacji jelitowej, stąd gazy, wzdęcia, biegunki. Podobnie wszelkie produktu bogate w oligo-, di- i monosacharydy oraz poliole.

Temat jest bardzo obszerny i w razie czego proponuję przenieść dyskusję do wątku:

żeby ludzie mogli się tutaj pożalić :)

Edited by Arthass
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej jako ciekawostka, ale trochę motywujące: https://zrupcast.podbean.com/e/pmp-35-nie-jadlem-prawie-24h-i-zyje

 

musze żreć mniej węglowodanów, bo żrę ich zdecydowanie za dużo i po każdym takim posiłku bebech mi wywala, o samopoczuciu nawet nie wspominając.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Play napisał:

Błonnik ostatnio zacząłem wprowadzać w większej ilości, niż dotychczas. Jak to nic nie pomoże, to faktycznie pomyślę o wizycie u lekarza

Probiotyki ja łykam Sanprobi super formula i jest znacznie lepiej.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra. Jak narzekać to po polsku ! 

- pałąki w Oppo 2 i 3. G...ekoskóra, w końcu zaczęła obłazić. Najpierw w 3 potem w 2. Wymiana jest bardzo droga, jak piszą z Oppodigital - 950 zł w Germanii. Zmuszony byłem zakupić na AliEx Wool Headband Cushion....

W tak drogich sluchawkach, marna ekoskóra to śmiech na sali...

Edited by Lord Rayden
  • Thanks 1
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Lord Rayden napisał:

Dobra. Jak narzekać to po polsku ! 

- pałąki w Oppo 2 i 3. G...ekoskóra, w końcu zaczęła obłazić. Najpierw w 3 potem w 2. Wymiana jest bardzo droga, jak piszą z Oppodigital - 950 zł w Germanii. Zmuszony byłem zakupić na AliEx Wool Headband Cushion....

W tak drogich sluchawkach, marna ekoskóra to śmiech na sali...

Teraz wszyscy chcą być ekologiczni, to może częściowo być powodem choć to faktycznie żenada, tym większa że obłazi

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Play napisał:

Błonnik ostatnio zacząłem wprowadzać w większej ilości, niż dotychczas. Jak to nic nie pomoże, to faktycznie pomyślę o wizycie u lekarza

 

najskuteczniejsza dieta to odstawić alkohol a zostawić kiszonego ogórka

 

jeść częściej a mniej

 

dobrze glamć a nie wsuwać

 

czytać skład tego co się kupuje - syfu nie kupować, lepiej zjeść mniej a lepiej niż więcej a taniej

 

ograniczyć mięso

 

dużo mineralki niskosodowej z magnezem, czyli minimum 1,5l dziennie

 

suplementować: d3/k7, omega 3/6, probiotyk

 

 

jak nie pomaga to do doktora

 

oczywiście badania zawsze warto zrobić.... to mówię ja, co się badał ze 20 lat temu...

 

  • Like 5
  • Haha 3
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, mykupyku napisał:

 

najskuteczniejsza dieta to odstawić alkohol a zostawić kiszonego ogórka

 

jeść częściej a mniej

 

dobrze glamć a nie wsuwać

 

czytać skład tego co się kupuje - syfu nie kupować, lepiej zjeść mniej a lepiej niż więcej a taniej

 

ograniczyć mięso

 

dużo mineralki niskosodowej z magnezem, czyli minimum 1,5l dziennie

 

suplementować: d3/k7, omega 3/6, probiotyk

 

 

jak nie pomaga to do doktora

 

oczywiście badania zawsze warto zrobić.... to mówię ja, co się badał ze 20 lat temu...

 

 

Dokładnie, właśnie od prawie 8 miesięcy coś podobnego testuje i jest duża zmiana 😎

 

Ja dodatkowo mocno ograniczyłem wędlinki, pieczywo i słodycze a dorzuciłem więcej zieleniny, kasze i aktywność fizyczną.

Efekt: mniej cm w pasie a więcej w ramionach 😉

Edited by fusserg
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzeczywiście, ładnych kilka lat temu taki rozkład wprowadziłem w swoim życiu. Efektem był spadek ok 20kg w 2 lata ;) Było naprawdę fajnie. Cóż, w międzyczasie życie stało się intensywniejsze i 10 z tego odrobiłem, ale znów zaczynam się starać. Jedynie probiotyk musiałem ograniczyć z powodów, których można się domyślić ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak lubisz naturalne suple (a od czegoś trzeba zacząć) - to ostatnio wśród lekarzy jest modny Ostropest (trawienie, wątroba i pochodne).

Jogurcik + łyżeczka tego chrustu i można chrupać. Poczytaj, popytaj.

 

A badania obowiązkowo zrób. Często kliniki mają programy profilaktyczne i można się przebadać wszerz i wzdłuż.

Podobno nie ma ludzi zdrowych, są tylko ci jeszcze nieodpowiednio zdiagnozowani... W moim gronie, oczywiście okazów zdrowia - po akcji profilaktycznej - wszstkim coś wyszło (od chorych wątrób po konieczne do zbadania guzy) - dobrze, że teraz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też ze dwa lata temu miałem podobne problemy. U lekarza nie byłem, bo po co, dużo cennej wiedzy jak się okazało otrzymałem od Arthasa za co bardzo dziękuję. 

Przestałem jeść syf jedzenie typu kfc, mcdonald, jednak jak się okazało musiałem także ograniczyć różne domowe obiady :D pomogła mi w tym dieta fodmap. Antybiotyków do tego nie stosowałem, kupiłem tylko jedno opakowanie symbiolact comp. Już po miesiącu było zauważalnie lepiej, natomiast do pełni zdrowia wróciłem po około 6-12 miesiącach, normalnie cud, a już myślałem, że to będzie mój koniec, no bo nie oszukujmy się z tego typu dolegliwościami nie da się normalnie żyć.

@Play życzę szybkiego powrotu do zdrowia albo przynajmniej aby objawy się nie nasiliły. 

Edited by bakus1233

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak sobie myślę, czy tu w ogóle będzie co u nas badać... Jak tu połowa już nerki inne narządy na wtyczki uszowe przehandlowała...

Z drugiej strony, można podejeść do Pani doktor i zapytać o wycenę tego co jeszcze zostało 😄

Edited by Eldamari

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, mykupyku napisał:

najskuteczniejsza dieta to odstawić alkohol a zostawić kiszonego ogórka

 

jeść częściej a mniej

 

dobrze glamć a nie wsuwać

 

czytać skład tego co się kupuje - syfu nie kupować, lepiej zjeść mniej a lepiej niż więcej a taniej

 

ograniczyć mięso

 

dużo mineralki niskosodowej z magnezem, czyli minimum 1,5l dziennie

 

suplementować: d3/k7, omega 3/6, probiotyk

 

Cena takiej porady u dietetyka - od 150 do 200pln;

mykupykusuperdeals - 0pln

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, mykupyku napisał:

 

najskuteczniejsza dieta to odstawić alkohol a zostawić kiszonego ogórka

 

jeść częściej a mniej

 

dobrze glamć a nie wsuwać

 

czytać skład tego co się kupuje - syfu nie kupować, lepiej zjeść mniej a lepiej niż więcej a taniej

 

ograniczyć mięso

 

dużo mineralki niskosodowej z magnezem, czyli minimum 1,5l dziennie

 

suplementować: d3/k7, omega 3/6, probiotyk

 

 

jak nie pomaga to do doktora

 

oczywiście badania zawsze warto zrobić.... to mówię ja, co się badał ze 20 lat temu...

 

 

Te rady to najkrótsza droga do nabawienia się BSŻ.

Edited by Spawn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak już tak wszyscy o zdrowiu... ograniczyłem cukier (nie słodzę herbaty, do kawy czasem ksylitolu odrobinka). Z ciastek czasem herbatnik. Fast foodów nie jem. 

Ziemniaki już bardzo rzadko, raczej kasza, ciemny ryż. Z owoców - grapefruit (małe IG). 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, tommir napisał:

Efektem był spadek ok 20kg w 2 lata

 

U mnie dieta + problemy spowodowały że tyle zgubiłem w 2 miesiące. No, może 3. Generalnie ze 117,0 spadłem na 91,4. Obecnie dieta pozwala to utrzymać, nie wytracam już wagi. 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej jest poleżeć w szpitalu i nie móc jeść stałych pokarmów, po pół roku spadek o 30 kg :). Tylko nie możesz po tym chodzić bo organizm mięśnie źre...

Edited by Lord Rayden

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Lord Rayden napisał:

Najlepiej jest poleżeć w szpitalu i nie móc jeść stałych pokarmów, po pół roku spadek o 30 kg :). Tylko nie możesz po tym chodzić bo organizm mięśnie źre...

 

Niby najlepiej. Ale półroczny stały pobyt w szpitalu, naszym szpitalu, doprowadzi też do drastycznego pogorszenia stanu zdrowia i powiększenia ilości chorób.

Doświadczyłem tego na własnej skórze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Spawn napisał:

Te rady to najkrótsza droga do nabawienia się BSŻ.

Co to jest?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy