Jump to content
kordal

FiiO FH7 - 5 Driver hybrid (1DD+4BAs) IEMs

Recommended Posts

W dniu 15.05.2019 o 09:03, misiekkb napisał:

@maciux to czekam na twoją reckę, gdyż czasami myślę o zmianie słuchawek, gdyż jednak wolę mieć bas z dynamika, ze względu na jego fakturę zwłaszcza na bębnach czy kontrabasie. Lubię CA FIBAE3, ale od czasów Noble Khanów zapragnąłem mieć hybrydową konstrukcję, tym bardziej ze Noble pokazał że można z dynamiki zrobić szybki, rozdzielczy bas. A Khany są drogie, dwa że słabo zrealizowanych nagrań, czyli 1/3 muzyki, którą słychać nie da się słuchać w połączeniu z ZX2, gdyż zarówno DAP  jak i słuchawki wyciągają wszystko z nagrań.

FH5 są nie dla mnie zbyt spokojne, nie ma pazura, a FH7 są też takie, czy poszli coś bardziej w stylu F9 i F9 Pro?

 

Myślę, że jest więcej pazura, tylko zależy w jakiej konfiguracji. Fabrycznie FH7 brzmią spokojniej w basie i bardziej równo/neutralnie. Można je jednak dostroić filtrami i tipsami, a swoje w tym kierunku robi też kabelek LC-C, który jest wyraźnie jaśniejszy/bardziej krystaliczny od stockowego z FH5.

 

@Karmazynowy W konfiguracji standardowej bas jest spokojniejszy od FH5, bardziej liniowy i transparentny. Za to z filtrami basowymi już robi wrażenie kickiem, formatem i fakturowością.

 

W teście postaram się zwięźle opisać wpływ tipsów i filtrów, a także poszczególne konfiguracje, bo w sumie tipsy dają sporo swobody tuningu. Gdy dany filtr jest za jasny, odpowiednie gumki i góra się łagodzi. Gdy z innymi filtrami robi się za łagodnie w górze, to znowu zmiana tipsów i sprawa ma się inaczej. Generalnie jest co robić :)

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

A strojenie dalej mają w kształt litery 'W'? tak się do tego przyzwyczaiłem że może być u mnie ciężko z przestawieniem na inne granie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, maciux napisał:

 

Myślę, że jest więcej pazura, tylko zależy w jakiej konfiguracji. Fabrycznie FH7 brzmią spokojniej w basie i bardziej równo/neutralnie. Można je jednak dostroić filtrami i tipsami, a swoje w tym kierunku robi też kabelek LC-C, który jest wyraźnie jaśniejszy/bardziej krystaliczny od stockowego z FH5.

 

@Karmazynowy W konfiguracji standardowej bas jest spokojniejszy od FH5, bardziej liniowy i transparentny. Za to z filtrami basowymi już robi wrażenie kickiem, formatem i fakturowością.

 

W teście postaram się zwięźle opisać wpływ tipsów i filtrów, a także poszczególne konfiguracje, bo w sumie tipsy dają sporo swobody tuningu. Gdy dany filtr jest za jasny, odpowiednie gumki i góra się łagodzi. Gdy z innymi filtrami robi się za łagodnie w górze, to znowu zmiana tipsów i sprawa ma się inaczej. Generalnie jest co robić :)


Maćku to jaki jest ten bas spokojny czy liniowy i transparentny? Gdyż dla mnie liniowość i transparentność to tutaj utwór decyduje czy bas będzie spokojny, gładki, czy też szybki, z dużym kickiem i taki bas ma być dla mnie, wogóle tak ma grać cała słuchawka/kolumna, a nie nawidzę spokojnego, wygładzonego i dużego prata.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to dla mnie pozamiatane (na nówki). Nie dam 2399 zl za FH7 :( .

Edited by Lord Rayden
  • Sad 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Lord Rayden napisał:

No to dla mnie pozamiatane (na nówki). Nie dam 2399 zl za FH7 :( .

Skąd info że 2399? 😮

Share this post


Link to post
Share on other sites

Preorder ogłoszono. 2399 zl plus bon 700 zl na zakupy w mp3store.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Lord Rayden napisał:

Preorder ogłoszono. 2399 zl plus bon 700 zl na zakupy w mp3store.

A to widzisz, nie wiedziałem...

No sroga cena...chyba lepiej poczekać aż ktoś w komis wystawi 😕

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, kordal napisał:

A to widzisz, nie wiedziałem...

No sroga cena...chyba lepiej poczekać aż ktoś w komis wystawi 😕

Mykupyku !!!

  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba jest dobrze, jedziemy z HypeTrainem. Ciuch ciuch ^^

 

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porównanie z Head-Fi - FH5 względem FH7:

 

"FH7 okazały się bardzo miłe. Właściwie dla mnie, z dobrym kopnięciem basu i iskrzeniem w górze bez przesady. Słyszę wiele szczegółów i świetną dynamikę. Bardzo to lubię. Próbowałem ich również ze srebrnym kablem FiiO, ale to czyniło je zbyt jasnymi. "

"Robię szybkie porównanie między FH5 i FH7 z M11. Jest to trochę skomplikowane, ponieważ jest zmiana FR, więc chociaż czuję, że FH7 ma przynajmniej trochę więcej szczegółów i wyrafinowania, ma jaśniejszą górę, nawet z filtrem basowym zainstalowanym w FH7, a grille usunięte z wskazówki obu. Mam wrażenie, że FH7 jest nieco bardziej w kształcie litery V, co sprawia, że jestem nieco ostrożny, sugerując, że jest bardziej rozdzielczy. W Short Tales Of The Black Forest było kilka punktów, w których nie podobało mi się brzmienie wyższych nut gitarowych na FH5, ale brzmiały one dobrze na FH7, mimo że były jaśniejsze. To sprawia, że utwór brzmi szerzej, podczas gdy FH5 ma wrażenie, że jest bardziej zamknięty. Przełączyłem się na Hugo 2, aby to sprawdzić (dając mi również możliwość porównania M11). 

Ogólnie jednak, nawet jeśli niektóre z nich są wynikiem zmian FR, czuję, że FH7 ma lepszą ogólną dostawę, w tym nieco więcej szczegółów, choć jest nieco jasna, a góra jest nadal bardzo „zbalansowana” potroić". 

Zmierzyłem dysze obu na 6 mm, ale kołnierz na FH5 sprawia, że są nieco szersze i trudniejsze do nałożenia końcówek. Myślę, że radełkowanie na filtrach FH7 ułatwia ich wkładanie. FH7 jest nieco większy, ale dysza może być nieco głębsza dzięki różnemu kształtowi szyi poniżej. "

 

Wychodzi na to, że FH7 nie koniecznie będą lepsze od FH5. Mają jaśniejszą tonację i są może deczko bardziej rozdzielcze. Choć nie wiadomo jak by FH5 były odebrane na srebrnym kabelku przez sprawdzającego. W FH5 na srebrze po balansie z DX220 góra jest bardzo rozdzielcza i szczegółowa - świetnie się zgrywają. Jeśli FH7 są jaśniejsze to może być o krok za daleko. Znalazłem też informację, że bas w FH7 ma mniejszego kopa od FH5, nawet na filtrach basowych. Widać, że między nimi będą małe różnice i wszystko też zależy od źródła, kabla i nakładek. Przykład -do FH5 na co dzień używam CP145 i np zmiana  na tipsy JVC drastycznie zmienia brzmienie. Średnica się przybliża i nie niektórych nagraniach jest zbyt natarczywa, a bas jest zdecydowanie mniejszy. I teraz czy 2 razy droższy koszt zakupu FH7 względem FH5 będzie przekładał się na progres w stronę którą byśmy oczekiwali? Czy to rozwinięcie FH5, czy może inne, aczkolwiek równie dobre brzmienie. Chyba jednak przed zakupem trzeba ich posłuchać.

Edited by tomanio1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tutaj recenzja BadGuya

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, kordal napisał:

A tutaj recenzja BadGuya

Od chwili jego "porównania" Fiio M11 z iBasso DX220 opinie tego koleżki na temat audio mają dla mnie takie samo znaczenie, jak opinia mohera na tematy związane z polityką i kościołem. Dziękuję, dobranoc.

 

Jeżeli on twierdzi, że nie ma różnicy między M11 a DX220, gdzie dla mnie jest oczywista różnica między DX220 a Soniakiem WM1A i Pionkiem XDP-100R, to... :) Wyciągnijcie wnioski sami.

 

Spieszmy się kochać Fiio. Hajpy tak szybko się kończą 💔

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

na head-fi jest sporo gości piszących "recenzje" z Księżyca. niektórzy, bo mają kiepski słuch, niektórzy bo im płacą, a niektórzy bo nie potrafią być obiektywni. zresztą tzw. profesjonalne recenzje też często są mało miarodajne - choćby recenzja kann cube z innerF, to jakaś powierzchowna reklama... kasa kasa...

 

jak zwykle najlepiej samemu posłuchać - niestety ostatnio żaden sprzęt od FiiO nie zagrzał u mnie miejsca dłużej, choć fh5 były fajne, a fa7 wygodne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurde, zapowiada się ciekawy zawodnik ale FH5 teraz jakbym chciał sprzedać to z 750zł do reki może dostanę za nie a FH7 nawet z okazji w komisie nie będą tańsze niże 2400-700 za bon jako ktoś nie będzie januszem... Spora różnica, za 1000zł spokojnie wyremontuję wzmacniacz i zostanie trochę kasy na np DT990 600ohm... Takie kalkulacje na chłodno :P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwszych opiniach na head fi hajpu nie ma za bardzo, może trochę lepsze, lepsza rozdzielczość i więcej powietrza ale też odrobinę jaśniejsze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Karmazynowy napisał:

Po pierwszych opiniach na head fi hajpu nie ma za bardzo, może trochę lepsze, lepsza rozdzielczość i więcej powietrza ale też odrobinę jaśniejsze. 

U nas znaczenie dodatkowo będzie miała cena - czy warto dokładać tyle kasy za takie zmiany... Nie dla każdego raczej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja stwierdziłem, że wykorzystam okazję i kupię FH5 jak ktoś wystawi w komis (a pewnie będą wystawiać po kupnie FH7) 😁

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam wątpliwości. FH5 w swojej cenie były super ale w FH7 poruszają się już w innej półce cenowej, gdzie mocnych opcji jest chyba wiele.

Edited by Karmazynowy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam tak samo, mi FH5 wystarczają, ale porównam na meet we Wrocławiu i się zastanowię

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Karmazynowy napisał:

Ja mam wątpliwości. FH5 w swojej cenie były super ale w FH7 poruszają się już w innej półce cenowej, gdzie mocnych opcji jest chyba wiele.

 

To samo u mnie, zwłaszcza że teraz nie mam zaskórniaków do wyrzucenia...

 

3 minuty temu, Corvin74 napisał:

Mam tak samo, mi FH5 wystarczają, ale porównam na meet we Wrocławiu i się zastanowię

 

Ja obecnie rzadko ich słucham, przeważnie na co dzień CCA C16 którymi zastąpiłem skutecznie KZ ZS10 (KZki podczas ćwiczeń w domu mi służą...). Stacjonarnych słuchawek od dłuższego czasu tez nie posiadam i zastanawiam się nad zmianą toru ze stacjonarnego na mobilny, pewnie byłoby mnie stać na DX150 albo M11 ale to nadal tylko rozważania bo mobilnie jakoś HTC10 i CCA C16 dają radę puki co...

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, rayfe napisał:

 

To samo u mnie, zwłaszcza że teraz nie mam zaskórniaków do wyrzucenia...

 

 

Ja obecnie rzadko ich słucham, przeważnie na co dzień CCA C16 którymi zastąpiłem skutecznie KZ ZS10 (KZki podczas ćwiczeń w domu mi służą...). Stacjonarnych słuchawek od dłuższego czasu tez nie posiadam i zastanawiam się nad zmianą toru ze stacjonarnego na mobilny, pewnie byłoby mnie stać na DX150 albo M11 ale to nadal tylko rozważania bo mobilnie jakoś HTC10 i CCA C16 dają radę puki co...

To ja na odwrót.. więcej słucham stacjonarnie i doki to tylko gdzieś w pośpiechu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swoją drogą pisałem że FH5 grały superancko z kablem od Andromed i tutaj sie zastanawiam jak wypadnie nowy kabel FiiO w porównaniu właśnie z tym Andromedowym, czy to znaczna poprawa względem stocka z FH5...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By davenieadiofil
      Jak wszystkim wiadomo aktualnie trwa sobie ten nieprzyjemny wirus, a kto tylko może pozostaje w domu. Można więc zadać sobie pytanie: co robić przez te parę tygodni? My, czyli audiofile (lub też melomani) znamy odpowiedź najlepiej 😉 Kilka porządnych albumów, trochę dobrego sprzętu i czas zagospodarowany. Tak też zrobiłem, słuchając przez ostatnie 2 tygodnie tego, co potrafi Fiio BTR5 – świeży i obecnie topowy transmiter Bluetooth od chińskiego producenta. Oto kilka moich wrażeń po tym czasie!
       

      Nawet do reprezentacyjnego zdjęcia nie udało mi się w całości doczyścić odcisków palców
       
      Wygląd i wykonanie to klasa premium
      Jak za kasę, którą przychodzi zapłacić za urządzenie (aktualnie 550zł) wszystko jest wykonane naprawdę super. Obudowa z zakrzywionego szkła i aluminium daje wrażenie trzymania w rękach małego monolitu. Wszystko spasowane idealnie, przyciski klikają wydając satysfakcjonujący dźwięk i odpowiedź pod palcem. Można spokojnie obsługiwać BTR5 „na ślepo” mając go np. w innej kieszeni spodni niż telefon/DAP, a i tak małe prawdopodobieństwo, że klikniemy nie to co chcieliśmy 😊
      Na plus również intuicyjność obsługi. Dla mnie to nie takie oczywiste, przeważnie gubię się trochę przy każdych słuchawkach bezprzewodowych jeśli chodzi o całe sterowanie, włączanie parowanie itp. W BTR5 wszystko przebiega intuicyjnie, to znaczy:
      - włączamy urządzenie przytrzymaniem okrągłego przycisku zasilania przez jakieś 2-3 sekundy. Wyłączanie przebiega identycznie
      - po włączeniu domyślnie uruchamia się tryb parowania z urządzeniami. Jeśli wcześniej połączyliśmy np. telefon można bardzo sprawnie i szybko się parować i już gra muzyka. Wystarczy najpierw odpalić Bluetooth w telefonie/odtwarzaczu, a następnie włączyć BTR5. Po chwili w słuchawkach słyszymy gustowne „plum plum” i gotowe
      - podłużny przycisk między zasilaniem, a regulacją głośności steruje muzyką na zasadzie play/pauza. Wystarczy jedno kliknięcie do wywołania akcji
      - pojedyncze kliknięcia klawiszy głośności regulują ją, dłuższe przytrzymanie minusa (2 sekundy) włącza kolejny utwór, natomiast plus przełącza do poprzedniego. Przydatne i całkiem nieźle zaimplementowane bez dodatkowych klawiszy do tego celu
       
      Odnośnie stabilności połączenia Bluetooth nie zauważyłem dotychczas żadnych nieprawidłowości. Oznacza to, że sygnał zaczyna gubić się przez jakieś 3 ściany z żelbetu 😉 Na otwartej przestrzeni 10m od urządzenia źródłowego jest do uzyskania, czyli całkiem dobrze i standardowo. BTR5 pracuje w oparciu o moduł w standardzie 5.0.
       
      Najważniejsze, czyli jak to gra?
      W skrócie? Wybornie 😊 No dobra, pewnie już kogoś przekonałem do zakupu, ale po kolei. Rzecz, która zwróciła moją uwagę najbardziej po przejściu z Dragonfly’a Black 1.5 to klarowność i rozdzielczość. Nie spotkałem się jeszcze z taką przejrzystością i „oddechem” w brzmieniu przy DACach tych gabarytów, a testowałem choćby trzy razy droższego DragonFly’a Cobalt. Nie miałem bezpośredniego porównania, ale z tego co pamiętam po testach niebieskiej ważki BTR5 gra równiejszą barwą z jeszcze dokładniejszymi detalami. Dobrze, ale co z resztą właściwości brzmieniowych? Jest naprawdę świetnie, a jeśli brać pod uwagę cenę, to mamy naprawdę czempiona małych przetworników C/A
      - Bas: zwarty, szybki, ale też niewybrakowany pod kątem miękkości i łagodnego osiadania. Bardzo czysty już od najniższych rejestrów. Jest go sporo, przy czym nie daje wrażenia, że wchodzi na głowę reszcie. Świetna kontrola przez cały czas, rzucająca się w uszy czystość oraz swego rodzaju detal. Wiem, dziwnie to brzmi, ale np. wszelkie „brumienia” na płycie „xx” grupy The xx brzmiały naprawdę dokładnie i z głębokim wglądem w te gęste, mocne linie basowe. Słuchawki, które mają niedosyt niskich tonów ożyją wraz z BTR5, a nawet sztuki, które już grają dołem nie będą w takim duecie się gotowały. Myślę, że ciężko przedobrzyć w którąkolwiek ze stron, bo nowe Fiio gra dość neutralnie. Lepszego basu spośród innych niewielkich DACów nie słyszałem
       
      - Średnica: tu się dopiero zaczyna festiwal 😊 Środek lekko przybliżony, potrafi być bardzo intymny, ale nie brakuje mu oddechu i świetnej przestrzeni. Bardzo dużo detali, które jeszcze mocniej wychodzą, gdy używam BTR5 pod kablu jako standardowy DAC na USB. Delikatne pogłosy, przełknięcia śliny czy różnice w artykulacji wyrazów są bardzo już słyszalne, nawet ze słuchawkami średniej klasy (czyli powiedzmy w granicach do 500zł). Sam się zdziwiłem jaką synergię daje ten DAC z moimi Sony MDR-7506. Słuchawki dopiero teraz ożyły, a mam je od dwóch lat.
      Środek neutralny temperaturowo, może lekko w stronę ochłodzenia na wyższej jego części, ale generalnie ilość i sposób prezentacji wokali/instrumentów bardzo sprzyja łączeniu BTR5 ze słuchawkami grającymi agresywną V-ką i podciętym wokalem. Ze sprzętem grającym w miarę liniowo i neutralnie bez większych podbić może być tylko ciekawiej. Z mojego dotychczasowego użytkowania mogę powiedzieć, że mocy raczej mu nie brak. Nie posiadam też najbardziej prądożernych nauszników (wspomniane Sony o impedancji 63 ohmów oraz Koss KSC75, które mają 60 ohmów). Obie pary napędzam przy ustawieniu głośności 30/60 w BTR5 i około połowie skali na telefonie. Przy okazji warto nadmienić, że regulacja działa niezależnie w DACu i oddzielnie w naszym telefonie. Super sprawa, bo da się precyzyjnie wyregulować poziom hałasu
       
      - Góra: festiwal zalet się nie kończy. Góra wyraźna, mocna i bardzo czysta. BTR5 zdecydowanie gra bez tzw. „koca", nie owija w bawełnę. Wysokich tonów jest sporo, ale co ciekawe nie mają tendencji do grzania się. Wręcz odwrotnie – przy moich TRN V80 Fiio znacznie załagodził obecne w górze sybilanty. Na płytach takich jak „Norman F*cking” Rockwell” Lany Del Rey niektórych utworów słuchało się już dość ciężko, ze względu na wyrazistość tych nagrań. Specyficzne strojenie TRNów tylko pogarszało sprawę. Natomiast względem słuchania bezpośrednio z telefonu BTR5 potrafił pięknie okrzesać górę bez zabierania jej werwy. Nie wiem jak to zrobili, wysokości jest tu naprawdę dużo, jest super klarowna i pokazuje mnóstwo niuansów (np. na płycie „Monteverdi: A Trace of Grace” Michela Godarda – co tam się działo!). Bardzo klarowne brzmienie, a dodatkowo nie wykryłem w BTR5 słyszalnych szumów elektroniki. Być może da się coś wysłyszeć na IEMach o bardzo wysokiej skuteczności i super niskiej impedancji, ale ja szumów nie odnotowałem. Po niemal dwuletnim użytkowaniu dość głośnego w tym względzie DragonFly’a Fiio jest dla mnie naprawdę wybawieniem
       

       
      Podsumowując jestem niesamowicie zadowolony z tego jak działa i gra nowy produkt od Fiio. Okres kwarantanny, który obecnie przechodzimy dodatkowo sprzyja słuchaniu całej biblioteki od nowa. BTR5 z całą pewnością do tego zachęca. Jego energia, przestrzenność i neutralność przekazu sprzyja słuchaniu każdego gatunku, przy czym osobiście najlepiej bawię się przy jazzie, brzmieniach akustycznych gitar i elektronice. W tej cenie jestem w stanie całkowicie zarekomendować BTR5, choćby jako samego DAC/AMPa. Świetnie zrealizowany Bluetooth i wysoka mobilność to tylko kolejne atuty. Można naprawdę konkretnie poprawić brzmienie z telefonu za całkiem rozsądne pieniądze.
       
      Jeszcze bym zapomniał o kwestii czasu pracy na baterii. Deklarowane przez producenta 9 godzin jest w pełni osiągalne przy ustawieniu głośności na 50% w samym BTR5. Jeśli dodatkowo używamy mało wymagających słuchawek (np. dokanałówek o dużej skuteczności) to może nawet dałoby się przeskoczyć wynik producenta. Jestem bardzo zadowolony z czasu pracy na baterii. Muszę przyznać, że nie miałem możliwości przetestowania go na wyjściu zbalansowanym, gdzie wychodzi przecież więcej mocy. Prawdopodobnie czas 9 godzin się wtedy skróci, ale nie potrafię stwierdzić o ile. Ładowanie przebiega oczywiście przez co raz bardziej powszechny port USB-C i trwa może z godzinę (?). Nie sprawdziłem tego dokładnie, ale akumulator o pojemności 550mAh nie będzie przecież ładować się w nieskończoność. Standardowy, 2-amperowy klocek od naszego telefonu pozwoli sprawnie uzupełnić energię.
       
      No dobra, ale są jakieś minusy? Póki co znalazłem wyłącznie jeden i raczej nie zanosi się żebym coś jeszcze wyhaczył, a potrafię być czepialski gdy kupuję sprzęt dla siebie 😊 A więc BTR5 palcuje się niemiłosiernie. Niestety, czarny kolor i szkło użyte dla percepcji sygnału Bluetooth zbiera każde nasze dotknięcie niczym wydział kryminalny policji. Tego się nie przeskoczy, z kolei gdyby użyto jakiegoś plastiku, całość nie dawałaby takiego efektu premium, który jest tu wyraźnie obecny. Coś za coś, ale myślę, że to niewielki problem. Na plus, że można ograniczyć palcowanie się tylnej części urządzenia, bo Fiio dodaje w zestawie ciekawe, przezroczyste etui z klipsem. Można przypiąć całość do ubrania i tak sobie śmigać 😊
       
      Gdybym miał przedstawić BTR5 w subiektywnej skali liczbowej byłoby mniej więcej tak:
      - jakość wykonania – 9.5/10
      - brzmienie (w swojej klasie) – 10/10 – nie brakuje niczego i bije na łeb nawet droższe konstrukcje
      - opłacalność – 10/10 – ja jestem bardzo zadowolony ze współczynnika cena/jakość
      - czas pracy - 9/10 – mobilne DAPy przeważnie trzymają dłużej, ale są też większe, także nie ma płaczu
       
      Mogę naprawdę szczerze polecić Fiio BTR5. Dla mnie otworzył zupełnie nowy etap przygody z dobrym brzmieniem. Przeskok jakościowy z ważki AudioQuesta jest niesamowity!
       
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy