Jump to content
Spawn

Chord Hugo 2 Recenzja - Dźwiękowy imperator

Recommended Posts

2 godziny temu, roger987 napisał:

@Spawn Świetna recka, dopiszesz jak się sprawował z poszczególnymi słuchawkami?

 

Etymototic er4s zdecydowanie za jasno i intesywnie

Etymotic er4xr zbyt intensywnie

Campfire Vega super

Sony ex800st super

Beyerdynamic dt150 super

Aune e1 super choc mocno czysto

Sony Z1R epicko

Edited by Spawn
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja od siebie dodam że Meze Empyrean bardzo dobrze zagrały właśnie z Hugo2, owiele lepiej niż z różnych wzmacniaczy stacjonarnych jak Aune, Fezz, Cayin, gdyż zniknęła "buła" na wysokim basie. Fakt że z TT2 było owiele lepiej.

@Spawn Sony Z1R dla Ciebie dobrze zagrały, dla mnie Hugo2 ma za słabą kontrolę basu dla Soniaczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słuchałem z różnymi wzmacniaczami zadużo tego żeby wymieniać, napewno nie słuchałem z Ayonem, Bakoonami i Trilogy'ami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@misiekkb to zapytam się inaczej: czy możesz wymienić ze dwa wzmacniacze, z którymi Empyreany zaprezentowały się najlepiej?

Edited by Melo2573

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Spawn napisał:

 

Etymototic er4s zdecydowanie za jasno i intesywnie

Etymotic er4xr zbyt intensywnie

Campfire Vega super

Sony ex800st super

Beyerdynamic dt150 super

Aune e1 super choc mocno czysto

Sony Z1R epicko

 

A zapomnialem o Shure KSE1200 - wgniatajaca w fotel rozdzielczosc, szczegolowosc, holografia i realizm. Hiper neutralnie i osobiscie wole je z czyms masywniejszym i bardziej miesistym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie tylko z Chordem Hugo2,  TT2 i Dave, gdyż na innych było mocne podbicie i wydłużenie w czasie wyższego basu. A jest to cecha, której nie lubię w dźwięku. Tak jak @saudio kiedyś napisał że Dave daje transparentny, rozdzielczy dźwięk do Meze.

Może komuś się to przyda między Hugo2, TT2 jest różnica jeśli chodzi o dźwięk z DAC'a, a mianowicie TT2 ma szersze pasmo przenoszenia, większy wolumen, trochę większą rozdzielczość i szczegółowość, oraz dźwięk mniej wygładzony w stosunku do Hugo2. Natomiast sekcja wzmacniacza w TT2 więcej mocy.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@misiekkb A miałeś może okazję słuchać Empyreanów z IFI iCan Pro? Jeżeli tak to jak ma się on do Hugo 2 i TT2?

Edited by Melo2573

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, nie miałem, ale to pewnie się zmieni niebawem. Więc jak przesłucham to dam znać, tylko się boję że może to nie być obiektywna opinia, ponieważ kiedyś jak słuchałem  iCan Pro na innych słuchawkach to bardzo mi się nie podobała jego sygnatur brzmienia, gdyż jest dla mnie ma za dużo basu i jest za wolny, a co może nie być dobre dla Empyreanów. Ale trzeba posłuchać i potwierdzić to, gdyż gra cały tor, a nie pojedynczy element. Bym nigdy nie powiedział że flagowiec Meze najbardziej mi się spodoba na TT2 i Hugo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 14.03.2019 o 18:02, Compton napisał:

Mi Hugo 2 fatalnie zagrał z HFM Edition X. Chudo, bezbarwnie, głównie nacisk na przełom średnio-wysoko tonowy. Naprawdę aż nie chciało się słuchać.

What?... What? :o

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasny gwint, a ja na ostatnim micie stwierdziłem, że lepszej "kołysanki" nie słyszałem, taki ciepły miód z tego połączenia popłynął. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, neonlight napisał:

Jasny gwint, a ja na ostatnim micie stwierdziłem, że lepszej "kołysanki" nie słyszałem, taki ciepły miód z tego połączenia popłynął. :)

Przecież X nie są wcale takie ciepłe, tym bardziej Hugo 2. To niemożliwe! ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie są neutralne i ocieplone, bardzo łagodne, z Hugo 2 to było wręcz "lampowe" brzmienie. A mowa o HEX v.2, czy pierwszej rewizji? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, w czwartek zajadę do laryngologa, bo mam pewne obawy.. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aż taki miód to to nie jest, ale jest dosyć gładko, lekko ciepło z Hugo2 a do tego bardzo przestrzennie i szczegolowo. No ale Nighthawki to to nie są...

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, neonlight napisał:

Ok, w czwartek zajadę do laryngologa

Po co? Hexy są po prostu miękkie w sensie  ataku i mają słabą dynamikę w skali makro (instrumenty też niewiele się roznia między sobą skalą głośności) wiec nie męczą słuchu i są relaksujące. Ale @Compton tez ma racje - są jasne na średnicy.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, audionanik napisał:

Po co?

Dla świętego spokoju?! :D

2 minuty temu, audionanik napisał:

 Ale @Compton tez ma racje - są jasne na średnicy.

Jestem wyczulony na wszelkie jasności na średnicy, a w HEX za cholerę czegoś takiego nie słyszałem, na żadnym sprzęcie. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, neonlight napisał:

Jestem wyczulony na wszelkie jasności na średnicy, a w HEX za cholerę czegoś takiego nie słyszałem, na żadnym sprzęcie. :(

Pamiętaj o czwartku!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, majkel napisał:

Pamiętaj o czwartku!

Haha.. spox. :D

 

Ps.

Lajki wyszli. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Spawn
      Ibasso po dwóch latach odsyła na emeryturę swój flagowy odtwarzacz i wprowadza nowość pod nazwą DX220.Technikalia robią wrażenie, bo na pokładzie mamy dwie kości ESS Sabre 9028pro z przeznaczeniem do sprzętu stacjonarnego, 5 calowy ekran dotykowy od Sharpa, 8 rdzeniowy procesor, 4gb ramu, nowoczesny Android 8.1 Oreo, dwukierunkowy Bluetooth 5.0 z LDAC i Aptx, obsługę MQA oraz DSD512. Pozostawiono też możliwość wymiany modułów wzmacniacza, a w zestawie znajduje się nowa konstrukcja AMP1mk2. Imponujące zważywszy że cena pozostała w zasadzie bez zmian w stosunku do poprzednika. No dobrze, ale czy rzeczywiście warto się nim zainteresować?
       
      Zapraszam:
      https://www.audionervosa.pl/2019/06/ibasso-dx220-recenzja-punkt-odniesienia.html
       
      Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
    • By Spawn
      Shozy pochodzące z Honk Kongu bez dwóch zdań potrafi tworzyć sprzęt nietuzinkowy i świetnie grający. Do tej pory miałem okazję zapoznać się z dwoma ich odtwarzaczami pod postacią Shozy Alien Gold oraz Alien+. Tym razem przyszła jednak pora na słuchawki, które do swojej oferty dodał jakiś czas temu ten zacny producent. Mowa tutaj o konstrukcji multi armaturowej z pięcioma przetwornikami pod nazwą Shozy & Neo BG. Sprawdźmy więc, czy producent potrafi tworzyć słuchawki równie dobre co odtwarzacze.
       
      Zapraszam:
      https://www.audionervosa.pl/2019/05/shozy-neo-bg-recenzja-jakosc-nie-ilosc.html
       
      Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
    • By Spawn
      Ustaliliśmy przy recenzji Django iż Noble to jeden z czołowych producentów słuchawek dokanałowych na świecie. Ich portfolio ograniczało się do tej pory jednak wyłącznie do konstrukcji multi armaturowych. Najnowsze dziecko i zarazem model z najwyższej półki zarówno w ofercie producenta jak i po prostu tej światowej to jednak hybryda i to w dodatku nie klasyczna, a łącząca 6 przetworników w aż trzech różnych technologiach. Nie dziwi więc fakt że został on nazwany Khan'em czyli królem królów. Jak po królewsku to również i cena pewnie wysoka? A i owszem bo prawie 11 tysięcy złotych. W zamian oprócz szlachetnego rodowodu dostajemy przetwornik dynamiczny, cztery armaturowe i jeden egzotyczny bo piezoelektryczny.
       
      Zapraszam:
      https://www.audionervosa.pl/2019/05/noble-khan-recenzja-hybryda-do-potegi.html
       
      Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
    • By Spawn
      Recenzja Shozy Alien+
       
       
                      Bez owijania w bawełnę, żeby od razu było wiadomo: Shozy Alien+ to zdecydowanie najlepiej grający przenośny odtwarzacz z jakim przyszło mi się zetknąć i kropka. Troche głupio było by jednak tak skończyć recenzję bez wytłumacznia, więc zapraszam dalej.
                      Audiofilskie przenośne cegiełki użytkuje od jakichś 2 lat, kiedy to sprawiłem sobie Colorfly C10 z całkiem prozaicznego powodu czyli braku wystarczającej ilości czasu aby słuchać na sprzęcie stacjonarnym. Byłem przyzwyczajony do dźwięku "stacjonarnego" jednak C10 zagrał dla mnie bardzo dobrze, chociaż oczywiście nie jest to poziom dobrego dac’a acz pewne cechy dźwięku są zachowane. W późniejszym czasie próbowałem go zastąpić czymś co zagra równie dobrze ale będzie wygodniejsze w użytkowaniu na co dzień i tak kupiłem: Cowon Plenue p1, Pioneer xdp-100r, Astell and Kern Ak300, Pono Player oraz odsłuchiwałem lub miałem na wypożyczeniu Questyle qp1r, Astell and Kern ak380, Astell and Kern AK70, Shozy Alien Gold. Efekt jest taki że po 2 latach nadal posiadam Colorflaja a z całej tej gromadki dźwięk z którym mógłbym żyć posiadają jedynie Pono, C10 oraz Alien Gold natomiast cała reszta nie miała tego czego szukam w muzyce. Brakowało realizmu, emocji, organiczności, naturalności i nasycenia. Zdążyłem się już przyzwyczaić iż w odtwarzaczach które pożądane przeze mnie cechy posiadają jest to okupione pewnym utemperowaniem technicznych właściwości i uznałem że doskonałe technikalia i emocje w jednym zarezerwowane są dla stacjonarnych, bezkompromisowych konstrukcji. Byłem w błędzie.
                      W moje łapki trafił Shozy Alien+, produkt od firmy która uznaje zasadę „mniej znaczy więcej”.  Wystarczy powiedzieć że ich poprzedni odtwarzacz nie miał nawet ekranu. Z wyglądu odtwarzacz jest dość prosty i schludny gdyby nie przetłoczenia po bokach nawiązujące do wyglądu „bez ekranowca” to byłby to zwykły kanciasty prostokąt. Całość wykonana jest z anodyzowanego metalu i sprawia bardzo solidne wrażenie. Z wejść, wyjść i złącz mamy dostępne: góra urządzenia 3,5mm jack na słuchawki, tej samej wielkości wyjście liniowe współdzielone z optycznym, jeden slot na kartę micro sd (niestety nie udało mi się uruchomić dużych kart 128gb i 200gb AKTUALIZACJAKarty 128 i 200gb działają po sformatowaniu ich do fat32)AKTUALIZACJA oraz złącze micro usb na dolnej krawędzi. Złącze usb wykorzystywane jest jedynie do ładowania urządzenia, Alien+ nie jest wykrywany w komputerze ani nie ma własnej pamięci więc muzykę musimy wrzucać na kartę innymi sposobami. Pokrętło z prawej strony nie jest jedynie na pokaz (tak jak np. w urządzeniach Astell and Kern) ponieważ kontrola głośności jest w pełni analogowa.
       

       
       
                      Odtwarzacz uruchamia się bardzo szybko, wręcz natychmiastowo i jest to zasługa prostego, aż do bólu systemu i system to w tym przypadku nieco zbyt mocne słowo. Menu to po prostu kilka linijek tekstu dzięki którym możemy wybrać muzykę i ją odtworzyć i to wszystko co odtwarzacz potrafi. Nie ma żadnych equalizerów, gaplessów, wifi itd. Takie rzeczy w tym odtwarzaczu raczej nigdy się nie pojawią. Musimy pamiętać że motto mniej znaczy więcej obowiązuje tu w całej rozciągłości. Szokujący może być jednak fakt że po uruchomieniu piosenki możemy jedynie dać pauzę lub przerzucić na kolejny utwór, a nie możemy przeskoczyć o kilka minut. Tak, nie ma nawet funkcji fast forward. Odtwarzacz obsługuje pliki wav, mp3 i flac z czego gęste 24/192khz jedynie w formacie wav. Nie jest jednak idealnie i z posiadanych przeze mnie flaców około co 10 album nie działa z jakiegoś powodu. Zauważyłem też dziwne zachowanie z sortowaniem w niektórych albumach, gdzie po wejściu do folderu, utwór numer jeden znajduje się na końcu listy natomiast od drugiego do końca są w normalnej kolejności. Jak dodamy do tego że odtwarzacz na jednym ładowaniu działa 5-6 godzin to trzeba to jasno powiedzieć, jest spartańsko. Narzekałem że już colorflaj jest spartański ale biorąc pod uwagę że ma on własną pamięć, obsługuje duże karty sd, odtwarza wszystkie formaty wymyślone przez człowieka, a nawet wyświetla okładki to ocieka on wręcz luksusowymi możliwościami w porównaniu do Aliena. Co prawda ten odtwarzacz dopiero debiutuje i twórcy mają rozwijać oprogramowanie ale na ten moment mogę powiedzieć że sporo pracy przed nimi i obawiam się że część bolączek może nigdy nie zostać wyeliminowana.
       

                     

       

       
                      Odtwarzacz za to wyróżnia się tym że wybrano jako jego serce kość dac AK4495SEQ od Asahi Kasei Microdevices. Co w tym specjalnego zapytacie? A no to, że jest to kość do stosowania w sprzęcie stacjonarnym gdzie nie ma ograniczeń prądowych. Shozy w tym przypadku zaprojektowało specjalną sekcję zasilania aby wykorzystać potencjał tejże kości a efekty są iście spektakularne. Mocy jest co nie miara oraz nie ma żadnych szumów. Do wyboru kilka poziomów gaina co w połączeniu z analogową kontrolą głośności oznacza że odtwarzacz nadaje do wszelkiego rodzaju słuchawek.
                      Najlepiej brzmiącymi odtwarzaczami do tej pory były moim zdaniem C10 i Alien Gold z czego ten pierwszy jest bardziej analogowy, natomiast ten drugi był trochę lepszy technicznie natomiast klasowo określiłbym że remis. Alien+ zmienia mój światopogląd w tym przypadku. Tutaj nie ma kompromisów i nie ma coś za coś. Doskonale rozciągnięte pasmo od najwyższych rejestrów do niskiego basu, świetna rozdzielczość, duża przestrzeń, świetna holografia, doskonała dynamika, oddanie delikatnych szmerów….. ahh brakło mi tchu. Realizm, organiczność i naturalność i to bez kompromisów. Naprawdę produkowany dźwięk jest imponujący, a co najważniejsze nie brakuje muzykalności. Barwa jest wręcz doskonała (ani ciemno ani jasno), waga i nasycenie instrumentów są popisowe a to właśnie coś z czym ma problem niemal każdy sprzęt przenośny na rynku. Naprawdę ma się wrażenie jakoby miało się najlepsze miejsca w najlepszej sali koncertowej. Porównując łeb w łeb z Colorflajem c10 i przepinając słuchawki w te i we wte można łatwo zauważyć że colorflaj ma niższą rozdzielczość, pogrubia brzmienie przez co zamazuje część elementów, nie ma tak dobrze rozciągniętego pasma tak że dźwięk podawany jest z naciskiem na średnicę. Przestrzeń jest skromniejsza, nie ma tak dobrej seperacji między instrumentami. Czy ja już mówiłem że to ten sam Colorflaj który dosłownie wykosił praktycznie wszystko do tej pory z czym go porównywałem? Owszem średnica jest zniewalająca w c10 jednak w Shozy zniewalające jest całe pasmo! Nie dosyć że Shozy imponuje technikaliami to jeszcze wcale nie kuleje w kwesti przekazywania emocji i angażowania w muzykę, a wręcz przeciwnie. Angażuje tak że przez kilka ostatnich dni słuchając w pracy, cały czas muzyka mnie odrywała od tego co w danej chwili robiłem. Doszło do momentu w którym dobrowolnie wyjąłem słuchawki z uszu żeby się „odkopać” z roboty, mówię całkiem serio…. Aż chciałbym coś zganić ale naprawdę nie mogę znaleźć żadnego słabego punktu w brzmieniu Alien+. Po powrocie do słuchania na c10, owszem brzmi to nadal pięknie, ale jakoś tak czegoś brakuje, tak jakby nadal ta sama sala koncertowa a miejsca już gdzieś dalej…..Za to na Alien+ nie brakuje mi niczego. Albo idealnie wpisał się w mój gust albo gust nie ma tutaj nic do gadania i tak powinno to grać,
                      Nowy król przenośnego dźwięku? Zdecydowanie tak! Brać? Tak, ALE jeśli jesteście w stanie przełknąć wszelkie niedogodności i braki dla delektowania się absolutnie najlepszym dźwiękiem w kieszeni. Bardzo rzadko robi coś na mnie tak duże wrażenie jak Alien+ i sam łamię się czy go dla siebie nie kupić bo obawiam się że długo bez jego dźwięku nie wytrzymam.
       
       
      AKTUALIZACJA
      Karty sd 128 i 200gb działają po sformatowaniu ich do fat32.
       

                     
                     
    • By Spawn
      Cayin to firma założona w 1993 posiadająca nader szerokie portfolio. Głównie znana jest z lampowych wzmacniaczy ale produkuje również przenośne odtwarzacze muzyczne. W przygotowaniu na 25 lecie firmy znajduje się flagowy, co ciekawe lampowy odtwarzacz N8, który ma zagrozić liderom segmentu A&Ultima SP1000 oraz Sony WM1Z. Póki co jednak postanowiłem przyglądnąć się bliżej N5II który plasowany cenowo jest bliżej środka stawki.
       
      Zapraszam:
      http://www.audionervosa.pl/2018/08/cayin-n5ii-recenzja-skondensowana-dawka.html
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy