Jump to content
Spawn

Chord Hugo 2 Recenzja - Dźwiękowy imperator

Recommended Posts

Ja bym go nie polecał do jasnych słuchawek, najlepszą synergię uzyskuję się z lekko ciepłymi słuchawkami z trudnym basem.

Z tą ogromną mocą też bym nie przesadzał, chyba że bierzemy pod uwagę tylko przenośne urządzenia to ok.

Z takimi Z1R musi grać bardzo fajnie.

Edited by vonBaron

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, vonBaron napisał:

Ja bym go nie polecał do jasnych słuchawek, najlepszą synergię uzyskuję się z lekko ciepłymi słuchawkami z trudnym basem.

Z tą ogromną mocą też bym nie przesadzał, chyba że bierzemy pod uwagę tylko przenośne urządzenia to ok.

 

 

Tak na obydwa i jest to też zawarte w tekście ;) 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doczytałem, faktycznie ;)

Choć z Dharmami grał o dziwo zaskakująco dobrze ale jednak wysokie tony po czasie zaczęły męczyć ale bas był kapitalny, ciekawe jakby zagrał z Clearami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi Hugo 2 fatalnie zagrał z HFM Edition X. Chudo, bezbarwnie, głównie nacisk na przełom średnio-wysoko tonowy. Naprawdę aż nie chciało się słuchać.

Na szczęście miałem pod ręką Audeze LCD-2C i dopiero dzięki nim mogłem docenić klasę małego Chorda. Stacjonarka zbędna.

Tak że uwaga z czym łączymy, bo można się albo zachwycić albo srogo rozczarować.

Warto jeszcze posłuchać Woo Audio WA8 czy WA11, całkowicie inne brzmienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja Hugo2 uwielbiam. W zasadzie jest pozbawiony konkurencji, a jak ktoś chce używać stacjonarnie z innym wzmacniaczem to sprawdza się też idealnie jako DAC.

Lekko syczy przy IEMach ale i tak nie jest źle (Andromedy S). Długo trzyma na baterii. Apt-X też można docenić przy np wieczornym słuchaniu w łóżku - zawsze to wygodniej.

 

Jak miałbym czegoś oczekiwać od nowej wersji to szybkie ładowanie po USB-C, LDAC i możliwość zupełnego wyłączenia led'ów.

2 poziomy jasności to trochę za mało i w przypadku pracy stacjonarnie miło by było móc je zupełnie wyłączyć.

A jakby jeszcze natywnie się dogadywał z Android to byłaby perełka.

 

Podsumowując - sporo stacjonarnych sprzętów go przegania i ciężko go czymś zagiąć. 

 

A do testów A/B jest idealny bo można do niego podłączyć 2 pary słuchawek na raz.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Huh! @Spawn gdybym nie znał qutesta, to cisnąłbym bekę że Cię nieźle poniesło z tymi zachwytami, albo że zostałeś już zawodowym recenzentem do wynajęcia;). A tak to tylko mogę przyklasnąć:angry:.

 

3 godziny temu, vonBaron napisał:

Choć z Dharmami grał o dziwo zaskakująco dobrze ale jednak wysokie tony po czasie zaczęły męczyć ale bas był kapitalny

Dharmy mają przecież wyostrzoną górę nienajlepszej jakości, oderwaną od reszty pasma.

Bas w dharmach kapitalny? To jakiś cud:woot:.

 

Słuchałem qutesta z t90 na tych samych wzmakach co z sabrami i burbrałnami i nie były wcale ostrzejsze czy bardziej dokuczliwe; ale zgadzam się że z jasnymi ostrymi słuchawkami o górze przeciętnej jakości może powstać z nim zestaw dla fakira.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Karmazynowy napisał:

A z D8000? 

Qutest z d8k gra całkiem przyjemnie, hugo także powinien.

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, audionanik napisał:

Huh! @Spawn gdybym nie znał qutesta, to cisnąłbym bekę że Cię nieźle poniesło z tymi zachwytami, albo że zostałeś już zawodowym recenzentem do wynajęcia;). A tak to tylko mogę przyklasnąć:angry:.

 

Nikt nie płaci to korzystam i jestem wrecz bezczelnie obiektywny i szczery opisujac to co slysze ;)

Edited by Spawn
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Spawn Ale otrzymywanie wynagrodzenia za poświęcony czas i trud na stworzenie recenzji nie wyklucza bycia obiektywnym i szczerym w opisywaniu tego co słyszysz. Jedno drugiemu kompletnie nie przeczy. To tylko kwestia tego jak twardy masz kręgosłup i jakimi chcesz kierować się zasadami. Życzę Ci z całego serca, abyś z czasem się o tym przekonał, choć niestety musisz wtedy prócz kręgosłupa mieć twardą jeszcze jedną część ciała ;)

 

To tak na marginesie. Co do samej recenzji oczywiście nie wypowiem się, bo byłoby to z mojej strony niestosowne, zwłaszcza że Hugo 2 sam testowałem i szukam obecnie czasu aby tekst do końca wykończyć. Ale jeśli będzie to dla Ciebie jakimkolwiek wsparciem w tej dyskusji, to zdaje się że odbiór tego urządzenia będzie podobny.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, EvilKillaruna napisał:

@Spawn Ale otrzymywanie wynagrodzenia za poświęcony czas i trud na stworzenie recenzji nie wyklucza bycia obiektywnym i szczerym w opisywaniu tego co słyszysz. Jedno drugiemu kompletnie nie przeczy. To tylko kwestia tego jak twardy masz kręgosłup i jakimi chcesz kierować się zasadami. Życzę Ci z całego serca, abyś z czasem się o tym przekonał, choć niestety musisz wtedy prócz kręgosłupa mieć twardą jeszcze jedną część ciała ;)

 

To tak na marginesie. Co do samej recenzji oczywiście nie wypowiem się, bo byłoby to z mojej strony niestosowne, zwłaszcza że Hugo 2 sam testowałem i szukam obecnie czasu aby tekst do końca wykończyć. Ale jeśli będzie to dla Ciebie jakimkolwiek wsparciem w tej dyskusji, to zdaje się że odbiór tego urządzenia będzie podobny.

 

aż burson cv2+ ucierpiał po zetknięciu z H2? :)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mykupyku Heh, nie nie nie, akurat Hugo 2 okazał się jego chudszym odpowiednikiem :). W recenzji zamierzam Hugo 2 polecić, bo naprawdę robi fajne wrażenie, ale osobiście preferuję sprzęt jednoznacznie stacjonarny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Spawn z tym "ekstremalnym" powstrzymałbym się do podłączenia m-scalera, trochę prostuje pojęcie holografii itd.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, audionanik napisał:

Huh! @Spawn

Dharmy mają przecież wyostrzoną górę nienajlepszej jakości, oderwaną od reszty pasma.

Bas w dharmach kapitalny? To jakiś cud:woot:.

To może u Ciebie tak grają, bo u mnie grają inaczej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, EvilKillaruna napisał:

@Spawn Ale otrzymywanie wynagrodzenia za poświęcony czas i trud na stworzenie recenzji nie wyklucza bycia obiektywnym i szczerym w opisywaniu tego co słyszysz. Jedno drugiemu kompletnie nie przeczy. To tylko kwestia tego jak twardy masz kręgosłup i jakimi chcesz kierować się zasadami. Życzę Ci z całego serca, abyś z czasem się o tym przekonał, choć niestety musisz wtedy prócz kręgosłupa mieć twardą jeszcze jedną część ciała ;)

 

Moim zdaniem niestety jednak wyklucza chocby przez realna grozbe utraty tego czy tez przyszlego wynagrodzenia. Nie mam natomiast nic przeciwko reklamom ktore niczego nie udaja.

 

Godzinę temu, EvilKillaruna napisał:

To tak na marginesie. Co do samej recenzji oczywiście nie wypowiem się, bo byłoby to z mojej strony niestosowne, zwłaszcza że Hugo 2 sam testowałem i szukam obecnie czasu aby tekst do końca wykończyć. Ale jeśli będzie to dla Ciebie jakimkolwiek wsparciem w tej dyskusji, to zdaje się że odbiór tego urządzenia będzie podobny.

 

Serdecznie dziekuje choc nigdy nie odczulem potrzeby wsparcia w tej ani w sumie w zadnej innej dyskusji :)

 

40 minut temu, saudio napisał:

@Spawn z tym "ekstremalnym" powstrzymałbym się do podłączenia m-scalera, trochę prostuje pojęcie holografii itd.

 

Sredni

Dobry

Bardzo dobry

Celujacy

Ekstremalny

Legendarny

Biblijny

Ponadpartyjny

Itd itd.... ;)

 

 

Edited by Spawn

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, vonBaron napisał:

To może u Ciebie tak grają, bo u mnie grają inaczej. 

Pewnie mowa była o stock wersji.

Na padach Dekoni i kablu OCC xlr to już inne znacznie lepsze słuchawki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Spawn napisał:

Moim zdaniem niestety jednak wyklucza chocby przez realna grozbe utraty tego czy tez przyszlego wynagrodzenia. 

 

Nie wyklucza, a to o czym piszesz to jedynie konsekwencja w tych przypadkach, w których pozwalasz sobie na takie podejście. Tak jak mówiłem, kwestia zasad i kręgosłupa.

 

7 minut temu, Spawn napisał:

Nie mam natomiast nic przeciwko reklamom ktore niczego nie udaja.

 

Nie zawsze, ale to są już indywidualne ustalenia, decyzje i ich konsekwencje. 

 

8 minut temu, Spawn napisał:

Serdecznie dziekuje choc nigdy nie odczulem potrzeby wsparcia w tej ani w sumie w zadnej innej dyskusji :)

 

Zatem przyjmij proszę moje przeprosiny z tytułu niepotrzebnie zabranego głosu i śmiecenia w tym temacie. Postaram się na przyszłość już nie wypowiadać :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, EvilKillaruna napisał:

 

Nie wyklucza, a to o czym piszesz to jedynie konsekwencja w tych przypadkach, w których pozwalasz sobie na takie podejście. Tak jak mówiłem, kwestia zasad i kręgosłupa.

 

 

Nie zawsze, ale to są już indywidualne ustalenia, decyzje i ich konsekwencje. 

 

 

Zatem przyjmij proszę moje przeprosiny z tytułu niepotrzebnie zabranego głosu i śmiecenia w tym temacie. Postaram się na przyszłość już nie wypowiadać :).

 

Nie watpie ze gdy w gre wchodza pieniadze kazdy znajdzie jakies odcienie szarosci ktorymi sie wytlumaczy - przed soba samym rowniez. Z definicji tekst napisany za pieniadze to nie recenzja tylko platna promocja.

 

Ja nigdy nie przyjalem pieniedzy za zadny ze swoich tekstow bo prowadze hobbystycznie niekomercyjnego bloga z czego chyba nie kazdy zdaje sobie sprawe bo zostala mi juz zarzucona nieuczciwosc

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Spawn napisał:

Nie watpie ze gdy w gre wchodza pieniadze kazdy znajdzie jakies odcienie szarosci ktorymi sie wytlumaczy - przed soba samym rowniez. Z definicji tekst napisany za pieniadze to nie recenzja tylko platna promocja.

 

Przykro mi, ale prawda jest taka, że każda pozytywna recenzja jest i będzie promocją znajdującego się w niej sprzętu, bez względu na to czy płatną, czy nie oraz niezależnie od intencji jej autora. Jeśli ktoś musi sobie coś przed samym sobą tłumaczyć, to obawiam się, że jest to już kwestia prawdopodobnie jego własnego sumienia.

 

14 minut temu, Spawn napisał:

Ja nigdy nie przyjalem pieniedzy za zadny ze swoich tekstow bo prowadze hobbystycznie niekomercyjnego bloga z czego chyba nie kazdy zdaje sobie sprawe bo zostala mi juz zarzucona nieuczciwosc

 

Nie wiem i przyznam kompletnie mnie to nie interesuje, ponieważ nie wypowiadam się bezpośrednio o innych recenzujących i ich sposobach rozliczania się lub uczciwości. Również hobbystycznie prowadzę swój, często testując sprzęt zabytkowy lub prywatny, ale umiem też cenić i szanować siebie oraz swój czas, gdy jest taka potrzeba. Nie wrzucaj więc proszę wszystkich do jednego worka, odbierając im prawa do uczciwości i wiarygodności, aby przypisać je wyłącznie sobie. Rozumiem, że chcesz się jakoś bronić przed zarzutami i że Cię to irytuje, ale nie wolno robić tego czyimś kosztem, nie ważne czy wprost, czy między wierszami. Pozwól ludziom samodzielnie się o tym przekonać i ocenić swoją wiarygodność, zwłaszcza jeśli spotykasz się z niesłusznymi w Twoim odczuciu zarzutami. Prawda w wielu przypadkach naprawdę sama się obroni. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biorąc pod uwagę jaki realnie macie wpływ na rynek audio, czy tam na decyzje audiofili, nie sądzicie chyba, że ktoś tu na serio rozkminia czy „zarabiacie” :woot: na recenzjach 

(@Spawn no kaman, śmieszków nie czaisz czy jak?).

Przestancie więc już przynudzać tymi patetycznymi wykładami na temat wiarygodności i etyki, bo normalnie zaczyna się z tego robić „Rejs” Piwowskiego.

Recki czyta się głównie dla relaksu i rozrywki; ewentualnie znając już dobrze piszącego oraz sposób w jaki odbiera on dźwięk, mozna je co najwyżej traktować jako wskazówkę czym zainteresować się do przetestowania samemu.

 

@Spawn, piszesz fajne, bo zgrabne, błyskotliwe, ciekawe i często trafne (pomińmy już te staxy:D) recenzje, nie skażone przy tym poczuciem misji, bez nadętych zwrotów i pretensji autora do strugania autorytetu; mogę się przy nich rozerwać...i to wszystko co tak naprawdę mnie w związku z nimi obchodzi.

 

  • Like 4
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet Lord Vader słucha Hugo.. i to chyba nawet dwóch :) 

Znalezione obrazy dla zapytania lord vader

 

"Hugo 2 posiada rozdzielczość, przejrzystość, szczegółowość i ogólną precyzję ponownie na poziomem ekstremalnym. Największe wrażenie robi jednak holografia z ogromnymi w skali źródłami na ogromnej przestrzeni bez wyraźnie zaznaczonych granic. Ciężko mówić o graniu planami ponieważ każdy element jest doskonale widoczny w każdym momencie. Separacja z perfekcyjnie czarnym tłem i dużą ilością powietrza wokół każdego dźwięku sprawia dodatkowo wrażenie jakby każdy z nich okupował własną, odrębną przestrzeń jednak jakimś cudem wszystko to razem tworzy harmonijną całość. Jednym słowem - WOW"

 

To co napisałeś, idealnie oddaje pierwsze wrażenie i dosłownie szok. Patrząc na wielkość Hugo 2, nie chce się wierzyć, że jest w stanie tak zagrać. Genialnie wręcz pokazuje dynamikę nagrań. Szczególnie kiedy słucha się utworów, gdzie dużo się dzieje w tle, np. Rogera Watersa, Floydów, jazzowych kawałków, gdzie jest dużo cichych dźwięków, "przeszkadzajek" perkusyjnych, odgłosów, szumu tła np. na koncertach kameralnych (szmery, szepty, szuranie krzeseł, filizanki itd.).

Mimo wszystko polecam połączyć H2 z lekko ciepłym wzmacniaczem słuchawkowym, wzbijamy się wtedy na poziom cenowy bardzo wysoki, ale też jakościowo jest to już prawie kosmos :) 

Super recenzja!

 

P.S. Dodatkowa zaleta jest taka, że z wyjść słuchawkowych (obu) idzie taki sam sygnał jak z RCA, ja podłączałem do niego oba moje wzmacniacze (RCA-RCA i jack-RCA), a można trzy. Wada... dosyć słabe jakościowo gniazda RCA i trochę za małe otwory. Ja preferują kable z zakręcanymi wtykami i przy częstym przepinaniu jest to uciążliwe. Ale wtyki od Tary Labs wchodzą... na styk :) 

Edited by The Grand Wazoo
  • Like 1
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, audionanik napisał:

Recki czyta się głównie dla relaksu i rozrywki; ewentualnie znając już dobrze piszącego oraz sposób w jaki odbiera on dźwięk, mozna je co najwyżej traktować jako wskazówkę czym zainteresować się do przetestowania samemu

To fakt. Też recenzje głównie czytam dla rozrywki. Generalnie wartość poznawcza nieforumowych recenzji jest niezbyt duża, bo mam wrażenie, że recenzent nie chce nadepnąć na odcisk producentowi/dystrybutorowi. Momentami ciężko się te zewnętrzne rozwlekłe recenzje czyta chociaż lepsze takie niż żadne. Ale oczywiście najlepszy jest własny odsłuch.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Spawn
      Patrząc na specyfikację, w której widnieje procesor Samsung Exynos, 3gb ramu, ponad 5 calowy ekran o bardzo wysokiej rozdzielczości, z gęstością pixeli jak w Iphone XR można odnieść wrażenie, że Fiio wkroczyło na rynek smartfonów. Zagłębiając się jednak dalej widzimy dwie kości dac AK4493 wyjścia zbalansowane 2,5 oraz 4,4mm, a tak że dwa sloty na karty micro sd i już wiemy, że raczej żaden smartfon mu nie podskoczy. Czy Fiio M11 to udany mariaż najnowszych technologii z klasowym dźwiękiem?
       
      Zapraszam:
      https://www.audionervosa.pl/2019/06/fiio-m11-recenzja-powiew-nowoczesnosci.html
       
      Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
    • By Spawn
      Ibasso po dwóch latach odsyła na emeryturę swój flagowy odtwarzacz i wprowadza nowość pod nazwą DX220.Technikalia robią wrażenie, bo na pokładzie mamy dwie kości ESS Sabre 9028pro z przeznaczeniem do sprzętu stacjonarnego, 5 calowy ekran dotykowy od Sharpa, 8 rdzeniowy procesor, 4gb ramu, nowoczesny Android 8.1 Oreo, dwukierunkowy Bluetooth 5.0 z LDAC i Aptx, obsługę MQA oraz DSD512. Pozostawiono też możliwość wymiany modułów wzmacniacza, a w zestawie znajduje się nowa konstrukcja AMP1mk2. Imponujące zważywszy że cena pozostała w zasadzie bez zmian w stosunku do poprzednika. No dobrze, ale czy rzeczywiście warto się nim zainteresować?
       
      Zapraszam:
      https://www.audionervosa.pl/2019/06/ibasso-dx220-recenzja-punkt-odniesienia.html
       
      Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
    • By Spawn
      Shozy pochodzące z Honk Kongu bez dwóch zdań potrafi tworzyć sprzęt nietuzinkowy i świetnie grający. Do tej pory miałem okazję zapoznać się z dwoma ich odtwarzaczami pod postacią Shozy Alien Gold oraz Alien+. Tym razem przyszła jednak pora na słuchawki, które do swojej oferty dodał jakiś czas temu ten zacny producent. Mowa tutaj o konstrukcji multi armaturowej z pięcioma przetwornikami pod nazwą Shozy & Neo BG. Sprawdźmy więc, czy producent potrafi tworzyć słuchawki równie dobre co odtwarzacze.
       
      Zapraszam:
      https://www.audionervosa.pl/2019/05/shozy-neo-bg-recenzja-jakosc-nie-ilosc.html
       
      Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
    • By Spawn
      Ustaliliśmy przy recenzji Django iż Noble to jeden z czołowych producentów słuchawek dokanałowych na świecie. Ich portfolio ograniczało się do tej pory jednak wyłącznie do konstrukcji multi armaturowych. Najnowsze dziecko i zarazem model z najwyższej półki zarówno w ofercie producenta jak i po prostu tej światowej to jednak hybryda i to w dodatku nie klasyczna, a łącząca 6 przetworników w aż trzech różnych technologiach. Nie dziwi więc fakt że został on nazwany Khan'em czyli królem królów. Jak po królewsku to również i cena pewnie wysoka? A i owszem bo prawie 11 tysięcy złotych. W zamian oprócz szlachetnego rodowodu dostajemy przetwornik dynamiczny, cztery armaturowe i jeden egzotyczny bo piezoelektryczny.
       
      Zapraszam:
      https://www.audionervosa.pl/2019/05/noble-khan-recenzja-hybryda-do-potegi.html
       
      Audionervosa.pl dostępna jest teraz również na facebooku. Polub i nie przegap żadnej recenzji https://www.facebook.com/AudioNervosapl-2236342306579559/
    • By Spawn
      Recenzja Shozy Alien+
       
       
                      Bez owijania w bawełnę, żeby od razu było wiadomo: Shozy Alien+ to zdecydowanie najlepiej grający przenośny odtwarzacz z jakim przyszło mi się zetknąć i kropka. Troche głupio było by jednak tak skończyć recenzję bez wytłumacznia, więc zapraszam dalej.
                      Audiofilskie przenośne cegiełki użytkuje od jakichś 2 lat, kiedy to sprawiłem sobie Colorfly C10 z całkiem prozaicznego powodu czyli braku wystarczającej ilości czasu aby słuchać na sprzęcie stacjonarnym. Byłem przyzwyczajony do dźwięku "stacjonarnego" jednak C10 zagrał dla mnie bardzo dobrze, chociaż oczywiście nie jest to poziom dobrego dac’a acz pewne cechy dźwięku są zachowane. W późniejszym czasie próbowałem go zastąpić czymś co zagra równie dobrze ale będzie wygodniejsze w użytkowaniu na co dzień i tak kupiłem: Cowon Plenue p1, Pioneer xdp-100r, Astell and Kern Ak300, Pono Player oraz odsłuchiwałem lub miałem na wypożyczeniu Questyle qp1r, Astell and Kern ak380, Astell and Kern AK70, Shozy Alien Gold. Efekt jest taki że po 2 latach nadal posiadam Colorflaja a z całej tej gromadki dźwięk z którym mógłbym żyć posiadają jedynie Pono, C10 oraz Alien Gold natomiast cała reszta nie miała tego czego szukam w muzyce. Brakowało realizmu, emocji, organiczności, naturalności i nasycenia. Zdążyłem się już przyzwyczaić iż w odtwarzaczach które pożądane przeze mnie cechy posiadają jest to okupione pewnym utemperowaniem technicznych właściwości i uznałem że doskonałe technikalia i emocje w jednym zarezerwowane są dla stacjonarnych, bezkompromisowych konstrukcji. Byłem w błędzie.
                      W moje łapki trafił Shozy Alien+, produkt od firmy która uznaje zasadę „mniej znaczy więcej”.  Wystarczy powiedzieć że ich poprzedni odtwarzacz nie miał nawet ekranu. Z wyglądu odtwarzacz jest dość prosty i schludny gdyby nie przetłoczenia po bokach nawiązujące do wyglądu „bez ekranowca” to byłby to zwykły kanciasty prostokąt. Całość wykonana jest z anodyzowanego metalu i sprawia bardzo solidne wrażenie. Z wejść, wyjść i złącz mamy dostępne: góra urządzenia 3,5mm jack na słuchawki, tej samej wielkości wyjście liniowe współdzielone z optycznym, jeden slot na kartę micro sd (niestety nie udało mi się uruchomić dużych kart 128gb i 200gb AKTUALIZACJAKarty 128 i 200gb działają po sformatowaniu ich do fat32)AKTUALIZACJA oraz złącze micro usb na dolnej krawędzi. Złącze usb wykorzystywane jest jedynie do ładowania urządzenia, Alien+ nie jest wykrywany w komputerze ani nie ma własnej pamięci więc muzykę musimy wrzucać na kartę innymi sposobami. Pokrętło z prawej strony nie jest jedynie na pokaz (tak jak np. w urządzeniach Astell and Kern) ponieważ kontrola głośności jest w pełni analogowa.
       

       
       
                      Odtwarzacz uruchamia się bardzo szybko, wręcz natychmiastowo i jest to zasługa prostego, aż do bólu systemu i system to w tym przypadku nieco zbyt mocne słowo. Menu to po prostu kilka linijek tekstu dzięki którym możemy wybrać muzykę i ją odtworzyć i to wszystko co odtwarzacz potrafi. Nie ma żadnych equalizerów, gaplessów, wifi itd. Takie rzeczy w tym odtwarzaczu raczej nigdy się nie pojawią. Musimy pamiętać że motto mniej znaczy więcej obowiązuje tu w całej rozciągłości. Szokujący może być jednak fakt że po uruchomieniu piosenki możemy jedynie dać pauzę lub przerzucić na kolejny utwór, a nie możemy przeskoczyć o kilka minut. Tak, nie ma nawet funkcji fast forward. Odtwarzacz obsługuje pliki wav, mp3 i flac z czego gęste 24/192khz jedynie w formacie wav. Nie jest jednak idealnie i z posiadanych przeze mnie flaców około co 10 album nie działa z jakiegoś powodu. Zauważyłem też dziwne zachowanie z sortowaniem w niektórych albumach, gdzie po wejściu do folderu, utwór numer jeden znajduje się na końcu listy natomiast od drugiego do końca są w normalnej kolejności. Jak dodamy do tego że odtwarzacz na jednym ładowaniu działa 5-6 godzin to trzeba to jasno powiedzieć, jest spartańsko. Narzekałem że już colorflaj jest spartański ale biorąc pod uwagę że ma on własną pamięć, obsługuje duże karty sd, odtwarza wszystkie formaty wymyślone przez człowieka, a nawet wyświetla okładki to ocieka on wręcz luksusowymi możliwościami w porównaniu do Aliena. Co prawda ten odtwarzacz dopiero debiutuje i twórcy mają rozwijać oprogramowanie ale na ten moment mogę powiedzieć że sporo pracy przed nimi i obawiam się że część bolączek może nigdy nie zostać wyeliminowana.
       

                     

       

       
                      Odtwarzacz za to wyróżnia się tym że wybrano jako jego serce kość dac AK4495SEQ od Asahi Kasei Microdevices. Co w tym specjalnego zapytacie? A no to, że jest to kość do stosowania w sprzęcie stacjonarnym gdzie nie ma ograniczeń prądowych. Shozy w tym przypadku zaprojektowało specjalną sekcję zasilania aby wykorzystać potencjał tejże kości a efekty są iście spektakularne. Mocy jest co nie miara oraz nie ma żadnych szumów. Do wyboru kilka poziomów gaina co w połączeniu z analogową kontrolą głośności oznacza że odtwarzacz nadaje do wszelkiego rodzaju słuchawek.
                      Najlepiej brzmiącymi odtwarzaczami do tej pory były moim zdaniem C10 i Alien Gold z czego ten pierwszy jest bardziej analogowy, natomiast ten drugi był trochę lepszy technicznie natomiast klasowo określiłbym że remis. Alien+ zmienia mój światopogląd w tym przypadku. Tutaj nie ma kompromisów i nie ma coś za coś. Doskonale rozciągnięte pasmo od najwyższych rejestrów do niskiego basu, świetna rozdzielczość, duża przestrzeń, świetna holografia, doskonała dynamika, oddanie delikatnych szmerów….. ahh brakło mi tchu. Realizm, organiczność i naturalność i to bez kompromisów. Naprawdę produkowany dźwięk jest imponujący, a co najważniejsze nie brakuje muzykalności. Barwa jest wręcz doskonała (ani ciemno ani jasno), waga i nasycenie instrumentów są popisowe a to właśnie coś z czym ma problem niemal każdy sprzęt przenośny na rynku. Naprawdę ma się wrażenie jakoby miało się najlepsze miejsca w najlepszej sali koncertowej. Porównując łeb w łeb z Colorflajem c10 i przepinając słuchawki w te i we wte można łatwo zauważyć że colorflaj ma niższą rozdzielczość, pogrubia brzmienie przez co zamazuje część elementów, nie ma tak dobrze rozciągniętego pasma tak że dźwięk podawany jest z naciskiem na średnicę. Przestrzeń jest skromniejsza, nie ma tak dobrej seperacji między instrumentami. Czy ja już mówiłem że to ten sam Colorflaj który dosłownie wykosił praktycznie wszystko do tej pory z czym go porównywałem? Owszem średnica jest zniewalająca w c10 jednak w Shozy zniewalające jest całe pasmo! Nie dosyć że Shozy imponuje technikaliami to jeszcze wcale nie kuleje w kwesti przekazywania emocji i angażowania w muzykę, a wręcz przeciwnie. Angażuje tak że przez kilka ostatnich dni słuchając w pracy, cały czas muzyka mnie odrywała od tego co w danej chwili robiłem. Doszło do momentu w którym dobrowolnie wyjąłem słuchawki z uszu żeby się „odkopać” z roboty, mówię całkiem serio…. Aż chciałbym coś zganić ale naprawdę nie mogę znaleźć żadnego słabego punktu w brzmieniu Alien+. Po powrocie do słuchania na c10, owszem brzmi to nadal pięknie, ale jakoś tak czegoś brakuje, tak jakby nadal ta sama sala koncertowa a miejsca już gdzieś dalej…..Za to na Alien+ nie brakuje mi niczego. Albo idealnie wpisał się w mój gust albo gust nie ma tutaj nic do gadania i tak powinno to grać,
                      Nowy król przenośnego dźwięku? Zdecydowanie tak! Brać? Tak, ALE jeśli jesteście w stanie przełknąć wszelkie niedogodności i braki dla delektowania się absolutnie najlepszym dźwiękiem w kieszeni. Bardzo rzadko robi coś na mnie tak duże wrażenie jak Alien+ i sam łamię się czy go dla siebie nie kupić bo obawiam się że długo bez jego dźwięku nie wytrzymam.
       
       
      AKTUALIZACJA
      Karty sd 128 i 200gb działają po sformatowaniu ich do fat32.
       

                     
                     
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy