Skocz do zawartości
Questyle preorder Czytaj więcej.. ×
Astell & Kern Diana by Jerry Harvey Audio - preorder Czytaj więcej.. ×
FiiO Quad Driver Balanced Armature In-Ear Monitors FA7 - PREORDER Czytaj więcej.. ×
szczurz

Spotkanie a może spotkania Krakowskie

Rekomendowane odpowiedzi

Na tranzystorze jest w sam raz. Balantine miał jej więcej i chyba trochę lepszą ( choć zbyt „uczesaną”), ale cała reszta (dociążenie i zróżnicowanie instrumentów, oddanie indywidualnego charakteru każdego z osobna; rozmach, konstrukcja przestrzeni, przyjemność ze słuchania) po stronie icana. Poza tym jest bardzo uniwersalny, ma liczne regulacje i tryby pracy. Wg mnie najlepiej grał tranzystor, a z Grado 325e - lampa ( środkowy hebelek), najsłabiej tube+ (skrajny prawy hebel).

Ogólnie to balantine jest bardziej przejrzysty, a ican naturalny, tylko że przejrzystości icanowi wcale nie brakuje, a balantine z naturalnością jest deko na bakier.

Edytowane przez audionanik
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi akurat taka delikatna góra pasuje, bas jest ogólnie sporo lepszy niż w Balantine, podobnie jak średnica choć mógłby być scenowo bardziej obszerny ale źle nie jest bo wszystko jest bardzo dobrze poukładane.

Fakt tryb Tube+ jest średni, nie używam go prawie w ogóle.

W przyszłości pomyślę o dokupieniu przystawki pod elektrostaty:rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brakuje na pewno.

Góry pieniędzy ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobało mi się podbicie +10/20 Hz z iCana na Ether C Flow.

Przy +40 to już mało głowy mi nie urwało.

Gain też fajnie wpływa: 9 dB było ok, ale np. Edition X lepiej mi grały z 10Hz / +18dB.

Tranzystor vs lampa - zależy od utworu - lampa fajnie wygładza nie które szorstkie nagrania.

Dla mnie Ballantine grał czysto, energetycznie - w porówaniu do iCana czasem za ostro (gubił trochę szczegółów).

iCan gra lekko, bez wysilenia (podbicia pasm), gładko, ze szczegółami.

Bardzo podobała mi się ilość ustawień, co pozwala na dostosowanie grania do konkretnych słuchawek.

 

Grado SR 325e - fajna średnica, niedużo sieją dźwiękiem jak na otwarte. Dobry stosunek jakość / cena.

 

Lawton 7000 - dużo basu, fajna barwa, ciut szorstki przełom średnicy i góry.

 

Denon D7200 - mniej basu niż LA7000, też fajna barwa, scena lepiej poukładana niż Ether C Flow ale tekstury na basie i wygłuszanie Ethery mają lepsze.

 

Posłuchałem własnie iCana na CIEMach 64Ears A12 - bardzo fajna teskstura basu na "Florence and the Machines - What the Water Gave Me".

DX200 z Amp8 jest o oczko niżej.

Jedna uwaga - wyjście 3.5 SE iCana to jakaś pomyłka niezależnie od słuchawek - na 6.3 jest lepiej a na balanced XLR najlepiej - do tego podłączyłem CIEMy.

Edytowane przez konrad_a

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje wrażenia z iCana podobne jak u kolegów.
Dobre, świetne granie bez kombinowania, trzyma detal gra naturalnie detalicznie bez czarowania.
Nie zabija balentina ale pokazuje czemu pomimo zabójczej ceny ludzie to cudo kupują.

Echhh wygrana w totka by się przydała :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po porostu jedz chleb z margaryną jak ja i będziesz miał :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybiera się ktoś z KRK na Audio Video Show do Wa-wy?

Ja i @Dawindyk pewnie pojedziemy pociągiem. Jak ktoś chce się przyłączyć to zapraszamy....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedziemy jutro 6:44

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czekamy na relację ze zdjęciami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To i ja pojadę z koksem (tym czarnym):

 

HiFiMan HE-X - potwierdziły moją dotychczasową wysoką ocenę oraz pogląd, iż do poziomu magii nie dojdą dzięki samemu wzmacniaczowi, którego dobór nie jest jakoś mocno krytyczny jak w przypadku np. HD800, ale musi być źródło na odpowiednim poziomie. Qutest tu daje radę.

 

Fostex TH-900 - podobają mi się, choć zapamiętałem je nieco inaczej. Nie wiem na ile tu wpływa inny kabel niż fabryczny i inny towarzyszący sprzęt. W każdym razie umiały pokazać w sferze przestrzennej to, czego się potrafi domagać od słuchawek nowa rewizja Balantine. Chodzi tu o sposób budowania planów, który nota bene jest w tych słuchawkach inny niż np. w HE-X, ale taki też lubię. Do tego przyjemny balans tonalny mimo cofniętej średnicy, ale za to dobrej cielesności i teksturowości dźwięku. Bas obfity, ale dobrze ogarnięty, dostatecznie wypełniony i z wyraźną fakturą. Tu bym mógł wrzucić jeszcze uwagę, iż w HE-X bas może się zrobić trochę łopoczący i tekturowy, jeżeli wzmacniacz go nie kontroluje dobrze.

 

Qutest - w wielu aspektach robi robotę taką, jakiej bym wymagał, a to w oddaniu barwy i kształtów instrumentów, ogólnego porządku scenicznego i szeroko pojętej staranności grania. Pokaże się od dobrej strony tam, gdzie liczy się wyrafinowanie, niespieszne delektowanie się muzyką, liryzm, itp. Wydaje mi się natomiast, że dźwięk "referencyjny" powinien mieć nieco więcej wygaru, jakiegoś takiego twardego fundamentu, dzikości, motoryki, itp. co było w sumie w obydwu NFB, ale Chord i tak stanowił jako źródło IMHO wyższy poziom w sensie wejścia w materię muzyczną. Być może Qutest z zasilaczem wyglądającym jak zasilacz, a nie transformatorek do golarki elektrycznej, wypadłby w tych aspektach okazalej. Niemniej to i tak jeden z lepszych DACów, jakie słyszałem.

 

NFB-28 oraz 28.38 - tu mam zdanie, iż obydwa grają tak, jak by je chciał spozycjonować sam producent, czyli że na tym poziomie jest już dobrze, ale to nie jest ostatnie słowo ani Audio-gd, ani w sensie ogólnym. Mi łatwiej wchodzi wersja na ES9018. Ten nowszy na ES9038 jest pikantniejszy, ale dla mnie przez to cokolwiek męczący. Koledzy zwrócili uwagę na postęp w pewnych aspektach dźwięku w nowej wersji. Ja podszedłem do oceny bardziej holistycznie. ;) Jako DACe dają dostateczne pole do popisu zewnętrznym wzmacniaczom w sensie ukształtowania dźwięku całego toru z zastrzeżeniem, że do umownego "sufitu" się z nimi nie dojdzie, ale można złożyć satysfakcjonujący system, nie stawiając mu ambitnych celów, tylko żeby muzyka cieszyła. Nie porównywałem wnikliwie dziurek słuchawkowych z zewnętrznymi wzmacniaczami, ale przyjmuję werdykt @audionanika, że "wszystko" może być lepsze z osobnym napędem słuchawek. W stosunku do Qutesta, ponownie tylko napomknę, iż porządek i staranność rysowania dźwięków jest po stronie Anglika, natomiast Audio-gd mogą więcej ugrać tam, gdzie prezentacja w typie pitbulla spuszczonego ze smyczy licuje z odtwarzanym repertuarem muzycznym.

 

Ostatnio tradycją jest, że zapomnę czegoś posłuchać. Tym razem był to Chord Mojo.

 

Dodam jeszcze, że spotkanie spełniło ortodoksyjne wymogi audiofilskie, tzn. słuchanej muzyki było znacznie mniej niż zgromadzonego sprzętu, w sumie 2 utwory, słuchane nie całe, mi wcześniej nie znane.

 

Podziękowania dla @szczurza za spontaniczny pomysł i szybką organizację spotkania. Wyszło spontanicznie i sympatycznie.

 

  • Like 3
  • Thanks 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja obydwa nfb wolałem jako źródła dla Balantine niż jako komba. 28.38 odebrałem jako bardziej wyrazisty, przejrzysty i czysty z lepszą fakturą dźwięków, ale i jednolicie/ jednostajnie jasny. Starszy jako ciemniejszy ale z twardszym basem:woot:; chyba przez jego ciemniejszy przekaz mocniej na nim odkręciłem gałkę w Balantine więc niektóre gwiżdżące dźwięki wyskakiwały mi bardziej z szyku niż na 28.38. i może dlatego przyśnił mi się ten efekt „puszki”. Porównanie enefbeków odbyło się już w warunkach zmęczenia odtwarzanymi w kółko dwoma kawałkami więc tentegotam.

 

Widzę że pojawienie się na salonach bez liniówki do Qutesta to totalna wiocha - poprawię się. 

Na szczęście urządzenia wymagające zasilania 230V dostały audiofilskie sieciówki:ph34r:. No i niezwykle ważne dla utrzymania audiofilskiego sumienia w czystości, kable usb nie kosztowały 5pln.

 

Kurczę, z Qutestem i Headonikiem modowane T90 pokazały ludzką twarz.

 

@szczurz dzięki za spotkanko, już się od nas nie uwolnisz...

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ładnie to podsumowaliście :) 

 

Ja słabe ucho jeszcze mam, ale preferencje zdecydowane, o tak;

Połączenie Qutest i nowego Balantine, duże bryły dźwięków rozsunięte na sporym obszarze, z ładnym wejściem wgłąb. Efektownie to brzmiało na TH900, podoba się.

Muszę kiedyś spróbować tego Balantina z Mojo. Qutest na razie musi zostać w sferze dalekiego celu / kierunku. 

 

Paradoksalnie ze wszystkich sprzętów najmniej podoba mi się mój nowy NFB28.38. Bardzo dużo detalu, nic nie ucieknie. Mocna separacja,  czystość dźwięku. Dźwięk konturowy przez co może wydawać się ostry. Słuchanie na baczność! 

Wersja na ES9018 gra łagodniej, z lekkim pogłosem co buduje mocną głębię i wygładza dźwięk całościowo, wszystko sobie płynie.

Bas ma bardziej miękki od wersji na ES9038. Wynika to z większej ilości subbasu, niestety ujednolicającego. Całościowo uderzenie jest mocniejsze i efektowniejsze, ale gubią się szczegóły, coś za coś...

 

Nie ma to jak wpaść na chwilę zostawić sprzęt do Pawła :) 

 

 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Jaworrr A jak wypada porównanie NFB 28.38 do Aune S6 (wady/zalety obu urządzeń względem siebie)?

Oczywiście po balansie.

Edytowane przez greg_jg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, majkel napisał:

Qutest - w wielu aspektach robi robotę taką, jakiej bym wymagał, a to w oddaniu barwy i kształtów instrumentów, ogólnego porządku scenicznego i szeroko pojętej staranności grania. Pokaże się od dobrej strony tam, gdzie liczy się wyrafinowanie, niespieszne delektowanie się muzyką, liryzm, itp. Wydaje mi się natomiast, że dźwięk "referencyjny" powinien mieć nieco więcej wygaru, jakiegoś takiego twardego fundamentu, dzikości, motoryki, itp. co było w sumie w obydwu NFB, ale Chord i tak stanowił jako źródło IMHO wyższy poziom w sensie wejścia w materię muzyczną. Być może Qutest z zasilaczem wyglądającym jak zasilacz, a nie transformatorek do golarki elektrycznej, wypadłby w tych aspektach okazalej. Niemniej to i tak jeden z lepszych DACów, jakie słyszałem.

 

Ciekawe, w Hugo 2 siedzi ten sam DAC i gra on z powerem, drajwem, ma wygar, doskonale pokazuje dynamikę nagrań, itd. Może to faktycznie kwestia zasilania. @audionanik chyba czas pomyśleć o Tomanku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@greg_jg jak dla mnie przy NFB to S6 gra jak zabawka. Ale autorytarnie wolałbym się nie wypowiadać. 

Na mój gust w NFB wszystko jest lepsze; transparentność, separacja, czytelność, faktura, wielkość sceny. Jednocześnie przez te przymioty może być bardziej męczące, raczej do uważnego słuchania niż relaksowania się. 

S6 gra spokojniej, ma więcej basu ale gorszej jakości pod każdym względem. Pomimo podbicia w górnej średnicy o której wszyscy piszą a ja tego nie słyszałem, to nie atakuje dźwiękiem.

Z S6 można sobie popływać przy odsłuchu. 

 

Powiedziałbym,  że NFB na ES9018 i ES9038 grają w wyższej klasie od S6. Różnice są wyraźne.

 

 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, The Grand Wazoo napisał:

Może to faktycznie kwestia zasilania. @audionanik chyba czas pomyśleć o Tomanku :)

Myślę, ale to raczej z powodu audiofilskich natręctw niż faktycznej potrzeby.

 

18 minut temu, The Grand Wazoo napisał:

w Hugo 2 siedzi ten sam DAC i gra on z powerem, drajwem, ma wygar, doskonale pokazuje dynamikę nagrań, itd.

Wg mnie qutest tak samo. Tylko że:

10 godzin temu, majkel napisał:

Qutest - w wielu aspektach robi robotę taką, jakiej bym wymagał, a to w oddaniu barwy i kształtów instrumentów, ogólnego porządku scenicznego i szeroko pojętej staranności grania. Pokaże się od dobrej strony tam, gdzie liczy się wyrafinowanie, niespieszne delektowanie się muzyką, liryzm, itp

Wspomniana przez @majkela umiejętność qutesta polegająca na skrupulatnym odwzorowaniu każdej nutki z osobna, z przypisaną do niej indywidualną skalą dynamiki powoduje, że może niektórym brakować trochę wrzasków znanych z innych daców, które "komunikują" się ze słuchaczem dynamiczną masą złożoną z wielu dźwięków/instrumentów, bez podziału na każdy z osobna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie nie chodzi o wrzaski, tylko impakt w połączeniu z gęstością dźwięku. Dźwięk Qutesta na dole pasma wydaje mi się być zbudowany z lekkiego materiału, mało wypełnionego, co ogranicza też siłę uderzeniową takiego dźwięku. Być może bajdurzę i tak nie jest. W końcu sporo rzeczy było innych niż sam używam, np. interkonekty. Najlepiej by mi było posłuchać Qutesta porównując łeb w łeb z odtwarzaczem stacjonarnym z mojego systemu. Niestety nie chciało mi się go targać na meeting razem z płytami, mając też na uwadze ile miejsca zajmuje na biurku.

Qutest różnicuje nagrania, tak samo jak będzie dobrze oddawał różnice termometr, do którego nalano trochę za mało płynu. Różnice pokazywane prawidłowo, tylko wartość bezwzględna zawsze zaniżona. Nie twierdzę, że Qutest wszystko zaniża, tylko wskazuję na ograniczoną stosowalność argumentu różnicowania. :)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, majkel napisał:

Mnie nie chodzi o wrzaski,

Ok ok, już obniżam temperaturę:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam że dopiero teraz coś piszę ale weekend zabiegany.
Ogólnie podziękowania za organizację spotkania powinny polecieć do @audionanik bo ja tylko dałem znać że @Jaworrr wpadnie na chwilę i że można wpadać jak ktoś ma ochotę i dowiedziałem się że cała ekipa się zjawia dopiero jak przyjechali wszyscy pod mój dom :)
Fajnie było :)
Co do Qtesta to jest moim zdaniem bardzo dobry DAC i bardzo charakterystycznie grający.
Nie jestem specjalistą nie słuchałem masy sprzętu ale na tle moich ulubionych sprzętów na sabre 9018 i 9038 to on grzebie w dźwięku i trochę go modyfikuje.
Mam na myśli grzebanie w danych cyfrowych przed ich transformacją.
Robi to doskonale nie gubiąc naturalności.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności