Skocz do zawartości
Uwaga konkurs! Wejściówki na AVS 2018 Czytaj więcej.. ×

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz takie małe kolumny to nie ma sensu szukać kolumn starej daty. Maksymalnie to lata '90. Nie starsze. Ze starszych kolumn będzie po prostu za mało basu. Dopiero od lat '90 a tak naprawdę od 2000 w górę zaczęło się jakieś tam przyzwoite granie basowe z małych głośników. 

Daj sobie spokój z tymi ediferami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, jack0327 napisał:

No nie powiem, fajnie jakby się to jakoś prezentowało na półce :D + trochę szkoda mi miejsca na duże wzmaki stereo. Kwestia też, że raczej celuję w sprzęt nowy. Czy takie połączenie jak R2600 + wspomniany Topping MX3 dałoby radę? Widzę, że z dostępnością tego DACa w Polsce jest średnio... 

Topping MX3 to przede wszystkim AMPik pod kolumny pasywne (nie R2600)... weź chociaż sprawiaj wrażenie, że sprawdzasz w google to co polecają :P

 

2 godziny temu, Oskar2905 napisał:

Daj sobie spokój z tymi ediferami. 

Dej sobie spokój z tym vintage :F


R2600 bdb głośniczki - nic nowego (A AUTOR CHCE NOWE - VINTAGE MASTER MOŻE SOBIE IŚĆ :p) w tej cenie ich nie pozamiata.

  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co mam pisać, jak autor pisze, że chce nowe, a Ty dalej swoje :P

 

Słuch bdb, po prostu u mnie jeszcze dochodzi trzeźwe spojrzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no jak nowe to się zmywam bo nie chce mi się pisać czemu nowe audio jest do dupy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 wyraz "nowe" jest nie do przebicia i zastąpienia dla niektórych :D

Edytowane przez amrowek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marketing. Co zrobisz. Tak samo jak dzisiaj wszędzie się mówi że stare auta były lepsze a niektóre jelenie nadal chodzą do salonu i kupują nowe auta.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tym ostatnim postem to na prawdę Ci się udało, dawno się tak nie uśmiałem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z perspektywy czasu i ilości tematów pt  pierwsze stereo/ kolumny i wzmacniacz/ itp

można zauważyć trend , że każdy by chciał kupić najlepiej nowy sprzęt w cenie 1K i mniej  z najwyższej półki Hi-Fi.

Na polecany  stary sprzęt czasami z samej wierchuszki Hi-Fi, cmoka , mlaska krzywi się , to mu nie pasuje , to uwiera .

No ba przecież taki 30-40 letni wzmak nie może zagrać  lepiej  jak  nove   bo przecież technologia rodem z NSA .

Po przejrzeniu paru starych propozycji po"myśli"  i poleci do  MM czy też ME i kupi  byle G....za o wiele większą kasę niż to jest warte.

No cóż niektórzy widać kochają smród  tandetnego plastiku , bo taki nowy,.

 

ps

nie żebym miał coś do nowego, ale do pewnej kwoty nie kupi się nic sensownego.

 

Edytowane przez amrowek
  • Thanks 2
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze 3 lata temu krecił mnie nowy sprzęt, mianowicie miałem smaka na coś ładnego dla oka ( nowe denony pma 720ae) do tego jakieś Nowe Zensory czy tym podobne tanie wyroby.

Z wiekiem dostrzega człowiek na forach coraz więcej nieciekawych opinii o nowoczesnym sprzęcie...

Od paru miesięcy siedzę na 25 letnich kolumnach i 15 letnim wzamku wszystko dzięki dobrym forumowiczom.

Wszystko śmiga aż miło.

W cenie Edifierow około 500zl też szło by złożyć jakiś używany zestaw wystarczy poszukać okazji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Starocie potrzebują uwagi troski i używania, nowości pełnego konta w banku i pustego koszta na śmieci :D

 

Wasza kasa wasz problem, 2 lata i termin przydatności mija bo termin świeżego sprzętu mija jak jeszcze stoi w magazynach albo płynie z azji....

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyznaję, że teraz mam sieczkę w  głowie :D. Dlaczego nowy? Po prostu nie chciałbym się zastanawiać czy to co znalazłem na OLX będzie dobre, zgra się etc. + czas na poszukiwania. Ogrom wyboru również mnie przeraża w tym momencie. Na razie nie mam też miejsca na to, żeby postawić sporego wzmaka, chciałbym mieć kompaktowy sprzęt.

Celem tego tematu było dowiedzenie się co najlepszego mogę ogarnąć w tej kwocie. Coś funowego, grającego raczej V, aniżeli płaską, analityczną charakterystyką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@jack0327

na coś zawsze trzeba się zdecydować , każdy z nas tu w  temacie poleca co innego, każdy ma inne preferencję jeśli chodzi o to jak lubi aby grał jego sprzęt  zimno/neutralnie/ciepło .

Ale w jednym jesteśmy zgodni (przynajmniej tak mi się wydaje) , ze większość nie docenia tych starych leciwych wzmacniaczy, amplitunerów,  CD, gramofonów, kolumn uważając go za relikt minionej epoki. a czym starszy tym gorszy.odnosząc się czasami lekceważąco, drwiąco  do tego co piszemy o czym mówimy.

Jeśli się o niego dba , przywraca mu się jego świetność to potrafi się odwdzięczyć i to z nawiązką. czasami potrzebna jest spora ingerencja a czasami wystarczy użycie zwykłego spreya do  potków.

A żeby sobie wyrobić swój własny gust, smak trzeba  posłuchać. najlepsze opisy nie zastąpią  własnych uszu.  I nie trzeba wydawać  aż tak dużej kasy aby wejść w ten wspaniały świat hi-fi. . A przygodę trzeba od czegoś zacząć........

 

Edytowane przez amrowek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, amrowek napisał:

ze większość nie docenia tych starych leciwych wzmacniaczy, amplitunerów,  CD, gramofonów, kolumn uważając go za relikt minionej epoki. a czym starszy tym gorszy.odnosząc się czasami lekceważąco, drwiąco  do tego co piszemy o czym mówimy.

to się niestety albo stety zmienia. Widać to nawet po cenach rosnących często w astronomicznym tempie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Oskar2905

ale u sprzedających , ponieważ czytają fora i patrzą co jest najczęściej polecane..

a jeśli marka jest mało znana to i cena nie jest z kosmosu, ale coraz trudniej o to.

Edytowane przez amrowek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego (pomimo że to trochę nie w porządku) IMO o wszystkim się nie powinno pisać :P . 

Edytowane przez Oskar2905

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez minczin
      Cześć, 
      Szukam zestawu dla brata, a trochę wyszedłem z obiegu. Ma być uniwersalnie, elektronika i lepszy dźwięk do filmów. Pomieszczenie aktualne i tak będzie zmieniane, więc nie bierzemy pod uwagę. 
      Stawiam na monitory aktywne 8 cali, np. Presonus E8 i do tego potrzeba będzie przyzwoitego DACa:
      - najlepiej wyjścia XLR
      - preamp
      - na doczepkę jakaś dziurka na słuchawki
      Aktualnie ma mojego DACa - QNKTC (ma jedno wyjście RCA). Może da się to jakoś wpiąć do toru i dokupić coś do sterowania sygnałem z monitorów i jeszcze mieć możliwość podłączenia słuchawek (dodatkowy tani wzmak)?!
      Druga opcja Matrix Mini-i - jest teraz za 1000 zł na allegro, ale będzie ciężko ze spięciem budżetu. Maks to 2500 zł, a jeszcze w to trzeba wliczyć standy i kable. 
      Trzecia opcja - import z Chin (jest coś sensownego w tym momencie?)
       
      1. QNKTC + Eris E8 + jakiś regulator + wzmak słuchawkowy - minus, to potrzeba przepinania kabli 
      2. Combo Matrix Mini-i + Eris E8
      3. Chińczyk + Eris E8
       
      Sprzęt raczej małych gabarytów, ale to nie konieczność. Używki wchodzą w grę.
      Dzięki

       
    • Przez davenieadiofil
      Na początek mała uwaga:
      Sprzęt zakupiłem na własny użytek ze sklepu TOP-HiFi, ponieważ nie mam sponsora, a nawet gdybym go kiedyś miał, to bardzo chciałbym, żeby nie miało to wpływu na to co tutaj piszę. W końcu recenzja to subiektywizm, czyż nie?
       
      Zabierałem się do pisania niniejszego tekstu jak do głaskania jeża… Ciężko było, choć Audioquest reprezentuje wysoki poziom w segmencie tzw. mikroDAC-ów. Chcę jak najdokładniej opisać wrażenia jakie miałem przez ostatnie dwa tygodnie obcowania z Czarną Ważką (ta nazwa będzie się przewijała przez resztę tekstu). A są one bardziej niż pozytywne. Muszę powiedzieć, że jest to mój pierwszy DAC, więc proszę byście do wszystkich opisanych tutaj wrażeń i spostrzeżeń podchodzili z lekkim dystansem. Bez dalszych zbędnych słów zapraszam do recenzji!
       
      WYKONANIE/DESIGN/CO W PUDEŁKU
      Sprzęt przychodzi do nas w bardzo ładnym pudełku, które zdradza, że mamy do czynienia ze sprzętem naprawdę dobrej jakości. Samo opakowanie jest wykończone na matową czerń, podobnie jak samo urządzenie. W zestawie otrzymujemy oczywiście naszego DACa, zgrabne i dobrze wykonane etui ze skóry (zapewne tej eko, a nie pochodzenia zwierzęcego) oraz instrukcję obsługi. Ważka ma wymiary standardowego pendrive’a i jest wykonana wzorowo. Biorąc urządzenie do ręki zdecydowanie czuć, że kupiliśmy produkt premium. Nic nie trzeszczy, całość wykonano z metalu poza zatyczką portu USB, która jest plastikowa, ale jej wykonaniu też nie można nic zarzucić. Na plus również to, że po wsunięciu do końca ciasno trzyma się portu. Podobnie ma się rzecz z gniazdem jack 3.5mm – jest wpasowane absolutnie perfekcyjnie w urządzenie i przy podłączaniu/odłączaniu słuchawek nie mamy wrażenia tandety. Stawia przyjemny opór, taki w sam żeby nic się samo nie odłączyło przez przypadek.
      Podsumowując wykonanie – czarny Dragonfly jest zbudowany tak, jakby miał przeżyć zderzenie z czołgiem i w dodatku pięknie świeci jego logo. Niepalcująca się obudowa na ogromny plus.
       
      POŁĄCZENIE Z URZĄDZENIAMI
       
      Myślę, że warto poświęcić temu aspektowi oddzielny akapit. Dragonfly Black według zapewnien producenta powinien bez problemu działać na komputerach z systemami Windows, macOS oraz Linux, a także z urządzeniami mobilnymi działającymi na iOSie oraz Androidzie (od 4.0 w górę). Wszystko ładnie pięknie, ale mam parę zastrzeżeń. Z komputerem na Windowsie 10 Pro przetwornik działa bez problemu, bez instalacji niczego – podłączamy i działa. W moim przypadku gorzej było z Androidem. Posiadam Samsunga Galaxy S4 jako telefon na co dzień. Po zakupieniu stosownej przejściówki i podłączeniu Ważki dźwięk był nienaturalnie głośny i pełen takiego ‘cyfrowego pierdzenia’ (nie wiem jak to końca określić, w każdym razie trzeszczało). Poczytałem porady mądrych ludzi na Reddicie i okazało się, że Android jest kiepski jeśli chodzi o natywną obsługę dźwięku po USB. Problem rozwiązał się sam po zainstalowaniu aplikacji USB Audio Player (37zł).
       
      BRZMIENIE
       
      Zanim przejdę do opisu brzmienia warto nadmienić, że Dragonfly był przeze mnie testowany naprzemiennie wraz z laptopem Toshiba C660D i Samsungiem Galaxy S4. A więc tor w przypadku odsłuchów był następujący
      Toshiba C660D -> Dragonfly Black -> Sony MDR-7506
      lub
      Galaxy S4 -> przejściówka USB OTG -> Dragonfly Black -> Sony MDR-7506
       
      Kilku moich czytelników, którzy się orientują jakiego sprzętu używam pewnie zapytają: „Eeee… panie, a gdzie douszne słuchawki są?” Aktualizacja w sprawie świata dokanałowego jest taka, że swoje KZ ZST zgubiłem na mieście wraz z modułem Bluetooth, z kolei w VE Monk+ padł mi jeden kanał, bo byłem ciekaw co jest w środku. Tym sposobem zostały mi jedynie JBL’e T290, ale szkoda strzępić klawiatury na to… Podsumowując – sprzęt niestety testowałem z jedną parą słuchawek.
      A jak brzmi Ważka? Ło panie… dużo tu pisać. Na początek trzeba nadmienić, że charakter Black’a jest lekko ciepły, na pewno basowy, ale w granicach zdrowej ilości niskich tonów. DAC jest zupełnie cichy gdy nic przez niego nie przepływa, to na duży plusik  Tak powinno być. Względem komputera jak i telefonu różnica w jakości to niebo a ziemia.
       
      Podstawą czarnej ważki jest dobra rozdzielczość i całkiem przyzwoita scena. Dźwięk nabiera przy nim soczystości jakiej wcześniej nie było, gdy puścimy sobie coś szybszego, albo gdzie separacja instrumentów dodaje dynamiki, to aż chce się tańczyć (ja testowałem na przykład płytkę „Jazz Samba” duetu Getz/Gilberto i rytmicznie sobie podskakiwałem przy niektórych utworach). Co brzmi wybitnie dobrze (według mnie) gdy przepuścimy muzykę przez Dragonfly’a? Na pewno ambient, ze względu na naprawdę świetną rozdzielczość. W dźwięku kiedy trzeba jest delikatność. Do czegoś bardziej basowego również będzie super (The xx brzmi rewelacyjnie). Najwięcej słucham elektroniki, jazzu i ambientu więc na tym polu mogę się najbardziej wypowiedzieć. Zrobiłem teraz trochę wyjątku i podczas testów było więcej starej muzyki rockowej. W bardziej akustycznych płytach gitara nabiera zupełnie nowego oblicza, a słuchałem „Joanne” Lady Gagi, który ma kilka utworów o akustycznym brzmieniu. Prezentacja gitar jest jasna i wyostrzona w zdrowym stopniu, przez co wszystko jest bardziej szczegółowe. Rozpłynąłem się dopiero przy dwóch innych albumach – „Dark Side of the Moon” Floydów oraz „Substrata” stworzony przez Biosphere. Ważka po prostu tam błyszczy i pokazuje 100 procent możliwości. Jak usiadłem do albumów, to już nie chciało mi się wstawać. To chyba najlepsza rekomendacja.
       
      Czy da się słuchać MP3 przez taki sprzęt? Owszem, za wyjątkiem próbkowania 128kb/s, o ile ktoś w ogóle słucha takiej kaszany Zakładam, że artykuł czytają osoby na nieco wyższym poziomie rozwinięcia audiowizualnego. Spotify przy ustawionej najwyższej jakości brzmi już naprawdę w porządku, soczyście i bardzo przyjemnie się słucha. Odpowiednie pliki stratne to nie grzech  
       
      Podsumowując brzmienie:
      - bas jest podbity, ale w rozsądnych granicach i nie jest to takie podbicie, jakbyśmy sobie coś tam przestawili w korektorze dźwięku
      - piękna średnica, wokale to poezja (Ella Fitzgerald brzmi bardzo realistycznie  i w ogóle wszystko co ma dużo wokali po prostu płynie)
      - czyściutko w górze, nie dosłuchałem się sybilantów, jest rozdzielczość i trochę powietrza
      - poszerzona scena i polepszona separacja instrumentów względem każdego urządzenia, z którego do tej pory słuchałem muzyki
       
      PODSUMOWANIE:
      Dragonfly Black jest z całą pewnością urządzeniem popularnym i  wyjątkowym. Wielu osobom zainteresowanym branżą audiofilską nie trzeba dwa razy przedstawiać tego maleństwa. Kto raz posłuchał, to wie, że gra pięć razy lepiej niż wygląda i niż wskazywałaby na to wielkość. Dla kogo się nadaje? Z całą pewnością dla tych, którzy wchodzą w świat lepszego dźwięku. Raczej nie polecałbym go komuś mocno doświadczonemu, bo jak masz McIntosha w domu i DACa za kilka/kilkanaście tysięcy, Ważka nie zrobi na tobie wrażenia (raczej). Jest to taki produkt wejściowy, na solidny początek poznawania lepszego audio. W regularnej cenie rynkowej wynoszącej 400zł mogę z całą pewnością polecić produkt Audioquesta. Ja kupiłem go dużo taniej od sklepu Top-HiFi, więc tym bardziej gorąco rekomenduję
       
      P.S. aktualnie Top-HiFi ma jeszcze na zbyciu to cudo w cenie 220zł (Allegro)  To nie reklama, nikt mi za to nie zapłacił, ale jakby ktoś chciał kupić i sporo przyoszczędzić, teraz jest dobry moment
       
       
       
    • Przez marco-polo
      Witam,
       
      Poszukuję dodatkowo kabla do tych słuchawek edifier H850. Widziałem coś takiego ale nie widzę gdzie można taki kabelek zakupić.
       
       

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności