Jump to content
Oferta specjalna MP3Store.pl - Słuchawki dokanałowe i akcesoria KINERA, QUEEN OF AUDIO i CELEST nawet do 25% taniej! ×

W co pogrywacie w wolnym czasie?


troloolo3

Recommended Posts

7 godzin temu, Play napisał(a):

Doom Eternal. Raczej mało Cyberpunkowa, za to chyba najlepsza strzelanka ostatnich lat.

  Dokładnie. Może zero myślenia, ale kapitalny odstresowywacz. Giwera ta czy tamta i prze siebie :D No. jakbym w "Unreal Tournament" grał te 20 lat temu.

Link to comment
Share on other sites

Skończyłem wczoraj Spiderman2 na ps5. Mieszane uczucia mam bo z jednej strony to kompetentna gra, bardziej rozbudowana od poprzednich i ulepszona ale jednak już np bujanie na pajenczynie mimo że nadal super ale już nie robi to takiego wrażenia. Walka ulepszona ale też w sumie znowu to samo. Walki z bossami nierówne, jedne świetne, a inne bez wyrazu i na siłe przedłużane. Niby się dużo dzieje ale tak samo jak na filmach marvela mało to emocji wywołuje. Nie pamiętam czy w poprzednich czesciach tez było tyle, nazwijmy to polityki ale tutaj mocno bije po oczach. Głownie dlatego jak nieudolnie i na siłę są te "nowoczesne" tematy tu upchnięte. Technicznie super, piękna grafika i działa świetnie w 60fps. Jak dla mnie gra ok ale czuje lekki zawód.

Edited by Spawn
Link to comment
Share on other sites

Projekty graficzne i ogólny styl Cyberpunka to jest absolutne cudo. Czasem odpalam ot tak, żeby sobie pojeździć i dalej potrafiu zaskoczyć. Ostatnio burza piaskowa w Dogtown mnie oczarowała. Te bujające się na wietrze palmy 😍

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

No i jeszcze ten path tracing.... Cyberpunk wygląda spoko nawet na konsolach ale jednak różnice są dość oczywiste. Czy warte utraty ponad połowy klatek to już inna sprawa ;)

 

Tutaj na ultra bez ray tracingu vs path tracing

 

 

image.jpeg

 

photomode_09042024_155449.jpg

 

 

photomode_09042024_224834.jpg

 

photomode_09042024_224935.jpg

Edited by Spawn
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Jedyne co mnie wstrzymuje przed kupnem CP2077 to to że czekam na kartę która pozwoli mi pograć w nią w 4k z PT w 60 fps. 

 

Ostatnio skończyłem Control z DLC i tak mnie wciągała ta historia że czekam na dwójkę. 

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, vonBaron napisał(a):

Jedyne co mnie wstrzymuje przed kupnem CP2077 to to że czekam na kartę która pozwoli mi pograć w nią w 4k z PT w 60 fps. 

 

Ostatnio skończyłem Control z DLC i tak mnie wciągała ta historia że czekam na dwójkę. 

 

Path Tracing robi wrażenie ale w cyberpunku nie grałbym z nim na stałe. To bardziej tech demo, zresztą tak samo okreslają to twórcy. Za dużo artefaktów oraz efekt zależy od sceny. Są takie które wyglądają o niebo lepiej ale są takie które wyglądają wręcz gorzej bo gra nie została zrobiona z myślą o path tracingu i nie wszystko jest poprawnie oświetlone w tym trybie. Granie ze "zwykłym" ray tracingiem jest moim zdaniem lepszym rozwiązaniem i nie jest aż tak obciążające. Inna sprawa że do PT wystarczy 4070ti z dlss i frame gen.

Edited by Spawn
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Przeszedłem właśnie cały dodatek z PT na 4070s i grało się świetnie, chociaż były ze dwa miejsca w Dogtown gdzie na Dlss Quality w 1440 Framegen już nie wyrabiał bo bazowe klatki spadły zbyt nisko. No ale to momenty, przez 99% działało wszystko super, upscalery to bardzo fajne technologie, a samo PT jak dla mnie bardzo zmienia odbiór grafiki. Tak jak mówisz czy to warte połowy wydajności to już kwestia indywidualna, natomiast na coś ta wydajność przecież musi iść :) Najbardziej w oczy się zawsze rzuca globalne oświetlenie i odbicia, ale cichym bohaterem jest poprawne cieniowanie WSZYSTKICH assetów w grze, to sprawia, że grafika przestaje być taka "growa". Ładnie to widać na drugim screenie Spawna, na samochodach gdzie bez PT wydają się wręcz wisieć w przestrzeni,  a z PT są ładnie osadzone w scenerii.

Edited by zdzichon
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

No gra jest świetna, chociaż początkowo mnie odrzuciła. Jak były te dzielnice z przeciwnikami nieskalowalnymi, to było trochę dziwnie. Teraz trochę jest może za łatwo, jak się już człowiek nawszczepia, ale ogólnie gra jest dobra.

 

Dźwiękowo jest też bardzo fajnie. Głosy w dogtown są creepy as fuck. Nieźle je zrobili. Rzeczywiście słychać, jakby jakieś krzyki z daleka w ruinach blokowisk. Obsrać się można.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

photomode_04042024_141919.png

photomode_09042024_113806.png

photomode_09042024_114042.png

photomode_09042024_121926.png

photomode_09042024_214733.png

photomode_10042024_121215.png

photomode_10042024_121240.png

photomode_10042024_203357.png

photomode_10042024_203431.png

photomode_10042024_221005.png

photomode_10042024_230256.png

photomode_11042024_000229.png

20240410205609_1.jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W****... trochę projekt tego ośrodka badawczego, gdzie jest ciemno jak w dupie i nic nie widać. Słabe to.

 

Udało się skończyć. 120 godzin podstawka + dodatek. Mega gra. 

 

SPOJLER

 

Zakończenia moje to było najpierw Arasaka i powrót na Ziemię. Strasznie słabe zakończenie. Nie chciałem, żeby ktoś ginął no i błąd. Wszyscy się odwrócili od Vi. Arasaka urosła w potęgę.

Potem wybrałem Słońce i też trochę podejrzane zakończenie. Samotne, smutne, niby zostajesz legendą, ale ten typ z niebieskimi oczami, który ciągnie za sznurki daje do myślenia - raczej nie jest to dobre zakończenie.

Robiłem jeszcze Gwiazdę - no też niezbyt spoko. Ginie Saul. Vi raczej też ginie, chociaż przynajmniej końcówkę życia będzie miał w miarę spoko.

Umiarkowanie - smutne trochę. Vi ginie, Johnny się nawraca, nie pije, nie pali. 

Jeszcze jakieś tam oglądałem na youtubie, ale nie chciało mi się ich robić. Dla mnie zakończenia to będzie Słońce i Król pucharów, czyli zabijam Songbird, bo za bardzo wszystkimi manipulowała i została opętana przez demoniczne SI. Niestety Myers dostaje jej zwłoki i cholera wie, co z niej wyciągnie, ale raczej niewiele, bo Militech nie urósł w potęgę po tym zakończeniu.

image.pngimage.png

photomode_11042024_113550.png

photomode_11042024_113724.png

photomode_11042024_113819.png

Edited by Saiya-jin
Link to comment
Share on other sites

Witam, ja niestety mam coraz mniej czasu na granie, jakoś ten rok mnie nie rozpieszcza, wiec kupka wstydu rośnie, 

 

obecnie przechodzę Xenoblade 3, i bawię się wyśmienicie, muzyka, lokalizację pierwsza klasa, jak monolith to robi na Switchu nie mam pojęcia :) 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

24 minuty temu, Scipio Africanus napisał(a):

Witam, ja niestety mam coraz mniej czasu na granie, jakoś ten rok mnie nie rozpieszcza, wiec kupka wstydu rośnie, 

 

obecnie przechodzę Xenoblade 3, i bawię się wyśmienicie, muzyka, lokalizację pierwsza klasa, jak monolith to robi na Switchu nie mam pojęcia :) 

Jeśli nie przeszedłeś dwóch poprzednich części i dodatku to serdecznie polecam, szczególnie Xenoblade 2 po prostu uwielbiam. :) Na Xenoblade 3 jeszcze nie przyszedł u mnie czas, planuję ograć przy okazji nowego Switcha, zobaczy się jak to będzie.

Link to comment
Share on other sites

Ja w jedynke na switchu grałem. Miałem z nią problem taki jak z większością jrpg które próbowałem. Wszystko jest fajne ale strasznie spulchnione, rozciągnięte i rozgrywa się w tempie ślimaka. Po 15 godzinach miałem już dość. Nawet piękna muzyka już mi się zaczęła nudzić. Zmuszałem się do grania dociągając do 30 godzin i odpadłem. Dodam że to gra ponoć na 70-100 godzin. 

Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, Leairve napisał(a):

Jeśli nie przeszedłeś dwóch poprzednich części i dodatku to serdecznie polecam, szczególnie Xenoblade 2 po prostu uwielbiam. :) Na Xenoblade 3 jeszcze nie przyszedł u mnie czas, planuję ograć przy okazji nowego Switcha, zobaczy się jak to będzie.

Część pierwszą przechodziłem na 3ds, majstersztyk na tą konsole, dwójki nie było od ręki ale sprawdzę na 100% dziękuję 

 

Tylko uporam się z Nier, Persona 5, Ni no kuni 2 ... I Ori :)

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

45 minut temu, Spawn napisał(a):

Ja w jedynke na switchu grałem. Miałem z nią problem taki jak z większością jrpg które próbowałem. Wszystko jest fajne ale strasznie spulchnione, rozciągnięte i rozgrywa się w tempie ślimaka. Po 15 godzinach miałem już dość. Nawet piękna muzyka już mi się zaczęła nudzić. Zmuszałem się do grania dociągając do 30 godzin i odpadłem. Dodam że to gra ponoć na 70-100 godzin. 

Ciężko mi powiedzieć czy lepiej zacząć od 1 czy od 2. Jedynka się ogółem fabularnie trochę ciągnie, a dwójka ma długi tutorial. :) Dwójka była świetna, to i jedynkę bez problemu capnąłem mając w głowie gwarancję jakości jaka stoi za Monolith Softem i nie zawiodłem się. Z tymi godzinami to trochę przesada, bo remaster 1 z dodatkowym rozdziałem przeszedłem w jakieś 60 godzin, a 2 z dodatkiem Torna jakoś w 80 godzin. Moim zdaniem nie warto utykać w side questach w tej serii, bo większość jest bardzo marna i powtarzalna, a NPC raczej nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Przeciwieństwo serii The Legend of Heroes, gdzie według mnie warto zrobić każdy quest poboczny.

 

Szkoda czasu, przynajmniej w przypadku XC1. W XC2 można grać i z 200 godzin na luzie, zawartości jest zdecydowanie więcej. Jeśli to czyjaś brożka, to gotta catch them all... ;)

 

Natomiast co według mnie najważniejsze w tej serii, to fakt że zawsze kiedy zmęczy się questami pobocznymi czy grindem, pomaga fakt, że na horyzoncie majaczy obietnica swoistej nagrody, czyli świetnego wątku głównego. Można go sobie trochę pociągnąć... i nagle znowu się chce.

Edited by Leairve
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie to bardziej problem tego gatunku albo mój że nie jesteśmy kompatybilni ;) Chciałem się wkręcić swego czasu w jrpg i próbowałem takie tuzy jak właśnie Xenoblade, Ni no Kuni, Dragon Quest VIII czy Persona 5 i przy każdej miałem wrażenie że są powtarzalne i celowo tracą moj czas pomimo że wiele elementów jak muzyka czy historia mi się podoba. Wydawało mi się jednak że to materiał na 10-20 godzinne gry spulchniony do 100. 

 

Są takie które mi się podobały jak final fantasy VII remake czy ostatnio XVI. Są krótsze i bardziej treściwe choć pewnie dla jrpgowych ortodoksów to już gry akcji ;)

Edited by Spawn
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Spawn napisał(a):

Wydawało mi się jednak że to materiał na 10-20 godzinne gry spulchniony do 100. 

 

Tyle to tam mają same przerywniki filmowe :D

 

 

Ale prawda, trzeba takie bieganie i grind między scenkami lubić.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Kończę kolejną kolejkę CP 2077, a w zasadzie robię przerwę na granie w Baldur's Gate 3. W przerywnikach od pracy Baldur's Gate 2 ;]

 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 17.04.2024 o 19:23, Spawn napisał(a):

Dla mnie to bardziej problem tego gatunku albo mój że nie jesteśmy kompatybilni ;) Chciałem się wkręcić swego czasu w jrpg i próbowałem takie tuzy jak właśnie Xenoblade, Ni no Kuni, Dragon Quest VIII czy Persona 5 i przy każdej miałem wrażenie że są powtarzalne i celowo tracą moj czas pomimo że wiele elementów jak muzyka czy historia mi się podoba. Wydawało mi się jednak że to materiał na 10-20 godzinne gry spulchniony do 100. 

 

Są takie które mi się podobały jak final fantasy VII remake czy ostatnio XVI. Są krótsze i bardziej treściwe choć pewnie dla jrpgowych ortodoksów to już gry akcji ;)

 

 

Oj to mi Ni no Kuni się strasznie podobało, jedno z mądrzejszych RPG jakie ograłem, świetny klimat i zakorzenia świata, zw dla młodszego odbiorcy :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Scipio Africanus napisał(a):

 

 

Oj to mi Ni no Kuni się strasznie podobało, jedno z mądrzejszych RPG jakie ograłem, świetny klimat i zakorzenia świata, zw dla młodszego odbiorcy :)

 

Mnie frustrowały skoki poziomu trudności i grind.

 

A w temacie wziąłem się za starfielda. Dopiero ze 3 godziny za mną więc nie mam zdania ale wygląda to na symulator ekranów ładowania. Serio, ilość loadingów jest porażająca biorac pod uwagę ze większość nowych gier nie ma żadnych.

Edited by Spawn
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Spawn napisał(a):

A w temacie wziąłem się za starfielda. Dopiero ze 3 godziny za mną więc nie mam zdania ale wygląda to na symulator ekranów ładowania. Serio, ilość loadingów jest porażająca biorac pod uwagę ze większość nowych gier nie ma żadnych.

Zacząłem F4. Co chwila coś się laduje. Wchodzisz do budynku - ładowanie. wychodzisz - to samo. Jak ktoś klepie gry na tym samym szkielecie od lat to tak to wygląda. Czy Skyrim, czy Fallout, czy Starfield to jest ciągle ta sama gra. Ale i tak lubię czwóreczkę.

Edited by Rafacio
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Z trójwymiarowych Falloutów, to jedynie New Vegas byłem w stanie skończyć, no ale za nim stał Obsidian, nie Beztesta. Od wszystkich pozostałych prędzej czy później się odbiłem, raczej prędzej.

 

Na F1 i F2 jako dzieciak uczyłem się angielskiego, bo tak się wkręciłem. Jestem fanem, szczególnie dwójki.

Link to comment
Share on other sites

z Grindem to się zgodzę, ale z mojego niewielkiego doświadczenia każdy jRPG tak ma :) dlatego wole się nie spieszyć grając, bo wcześniej czy później i tak gra mi każe natłuc te poziomy ;) (85h w xeno 3 pękło i chyba jeszcze 2 rozdziały przede mną ... ale gra mi się tak dobrze że nie chce kończyć ) :(

 

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy