Jump to content

Recommended Posts

Kto jeszcze nie robi dzisiaj planarów niech stanie w kącie i się wstydzi;)

Firma z tradycjami, rok założenia: 1952.

Tytułowe słuchawki zakupiłem ok. 2 tygodnie temu, w tej krótkiej perspektywie czasowej wydają mi się na tyle interesujące, że będą miały swój wątek, zapraszam do dyskusji, mam nadzieję przynajmniej na kilku posiadaczy.:unsure:

AR debiutuje w obszarze słuchawek planarnych i moim zdaniem nie jest to debiut zły, trochę linków na początek:

 

Ogólne info o słuchawkach:

http://www.acousticresearch-hifi.com/AR-H1/

Krótka prezentacja:

https://www.youtube.com/watch?v=dIpi5II7_bE

Unboxing:

https://www.youtube.com/watch?v=KBOgSWVudoQ

Recenzja

https://primeaudio.org/acoustic-research-ar-h1-planar-magnetic-review/

 

Wkleję trochę swoich wcześniejszych opisów wrażeń po zakupie AR-H1, od najwcześniejszych:

 

"Zawitały do mnie kilka godzin temu, nie odpychają na pierwszy strzał.......eee jak to jest z planarnymi driverami, wygrzewamy czy nie? Para którą mam ma 0h przebiegu.

Jutro-pojutrze popełnię mini-review AR H-1 vs LCD2F vs HD650;)  jednak już teraz kilka słów wrażeń po otwarciu pudełka i założeniu na głowę: na zdjęciach przypominają nieco PM3 ale są wyraźnie większe, wykonanie bez wnikania w ultra detale -na prawdę porządne, wygoda: po 45min daję 9/10...zobaczymy jak będzie z perspektywy kilku h.

Co do brzmienia zupełnie świeżych: bas ładnie zdefiniowany, na pewno bez ciągot do rozwlekania, raczej zwarty ale z minimalną nutą zaokrąglenia, średnica czytelna, góry łącznie z wyższą średnicą (jak dla mnie) ilościowo sporo. Generalnie oceniam w ramach pierwszych wrażeń-jest przyzwoicie-nie ma dziadostwa."

 

Parę kolejnych spostrzeżeń: bas na pewno nie tektoniczny, nie ma mowy o zejściu w czeluście piwniczne jednak nie odczuwa się tutaj zbytniego odchudzenia, co do repertuaru to zacząłem spokojnie Charles Mingus-Mingus Moves i zauważam, że jak jazz z lat 60-70 ubiegłego wieku przy niektórych konstrukcjach (AQNH, P7, PM3...) tracił swój specyficzny urok, klimat to tutaj...też traci ale w dużo, dużo mniejszym stopniu, jest spora doza neutralności, trąbka zachowuje swoją lekko chropowato-piskliwy charakter, nie ma mowy o smooth-jazzowym wypolerowaniu.

Było też trochę syntetycznych brzmień +zmysłowy kobiecy wokal: Malia/B.Blank- Convergence i tu muzyka bardzo ładnie płynęła, całość przekazu ani zbytnio oddalona ani przybliżona, detal i rozdzielczość na na prawdę wysokim poziomie. Na razie gram z X7, jutro cięższe brzmienia i stacjonarka nabiurkowa;)

Cholera, na pewno X7 jest kompatybilny z AR H1 i to bardzo....

 

 

Opinia na temat AR-H1 będzie moją subiektywną i należałoby wziąć poprawkę na to iż jestem zwolennikiem ciemnego, gęstego, dociążonego brzmienia.;)

 

Co do wygody: nie jest źle, jednak po 2-3 godzinach pojawia się uczucie punktowego ucisku z góry i staje się też odczuwalny ucisk samych słuchawek na boki głowy, nie jest to jednak dyskwalifikujące, pady są wygodne i prawdopodobnie z czasem  uczucie ucisku będzie malało, przy krótkich odsłuchach do 1-1,5h sprawa jest całkowicie pomijalna.

Akcesoria: skromnie, szkoda, że nie ma drugiego kabla zbalansowanego, ten w standardzie z wtykiem 3,5mm sprawia dobre wrażenie, wygląda na w miarę solidny.Poza tym jest woreczek na słuchawki i adapeter 3,5/6,3 i...to wszystko.

 

Brzmienie: to nie są słuchawki z gatunku specyficznych czyli takich "koniecznie lepiej posłuchaj przed zakupem", całe pasmo jest potraktowane bez specjalnych przywilejów ani też nie zanotowałem wyróżniających braków dla poszczególnych podzakresów, wydają się też dosyć przyjazne dla wszelkiej maści urządzeń przenośnych i innych DAPów: co do napędzenia to X7 z modułem AM2A nie ma większych problemów, z mocnejszymi powinno być jeszcze lepiej, AR podłączone do mocnego wzmacniacza stacjonarnego zyskują minimalnie na wypełnieniu, jednak jak wspomniałem nawet z X7/AM2A nie ma zadyszki.

 

Gatunki: świetnie radzą sobie z jazzem , bardzo dobrze wypada syntetyczny pop, dobrze- cięższy rock/metal, interesująco wypadają realizacje nieco przebasowione np: płyta Agi Zaryan- Picking Up The Pieces , która na różnych systemach bywa "przykryta" przez niskie częstotliwości tutaj zabrzmiała niemal referencyjnie . Oceniam je jako w miarę uniwersalne z akcentem na lżejsze klimaty.

 

Co zasługuje na uwagę? Separacja źródeł jest na bardzo wysokim poziomie, słychać pogłosy ze studia, duży stopień realizmu czyli ułudy obcowania z żywym instrumentem, scena nie jest oszałamiająca ale plany są bardzo wyraźnie zaznaczone.
Poza tym czystość w całym zakresie,  brak wyostrzeń, rozdzielczość i spora ilość informacji ale bez odkrywania muzycznego planktonu z 6 planu, przekaz jest spójny, nie mamy wrażenia życia każdego instrumentu niezależnym bytem, jest muzykalnie.

 

Mankamenty? Jak dla mnie to są słuchawki...takie zwyczajne, grają po prostu dobrze, jeśli szukałbym czegoś aby im wytknąć to życzyłbym sobie minimalnie większego dociążenia oraz minimalnego wycofania newralgicznego przełomu średnicy/góry.
Dla dobrego zrozumienia: to nie są jasne słuchawki, nie jestem jednak pewien na ile postępujące skrzywienie kilkuletnim używaniem HD650, LCD2, LCD3 odgrywa przy tej opinii rolę;)

Na tą chwilę słuchawki zostają ze mną, mam jednak jeszcze trochę czasu na decyzję...

 

DAP po kilkunastu godzinach grania nonstop odpoczywa, H1 mają w tej chwili na liczniku jakieś 15-16h i od kilku godzin grają z HeadAmp GS1 na przemian, głównie z sennkami.

Stacjonarka jednak pokazuje nieco większe różnice, wzmacniacz był dobierany do HD650 więc H1 znalazły się tutaj niejako w "obcym" środowisku...ale dają radę, nie zawsze ale dają;)

AR chcą być neutralne i w porównaniu do sennheisera oraz audeze idą w tym właśnie kierunku, raczej nie uświadczymy tu tłustej, oleistej otoczki na średnicy, soczystość brzmienia to nie jest ich domena.

Ma to swoje plusy, ma też i minusy, Herbie Hancock, Kari Bremnes, Caecilie Norby, Aga Zaryan, Bill Connors i podobne czyli dobrze zrealizowany jazz/pop brzmi zjawiskowo, w niektórych aspektach AR przewyższają tutaj obydwóch przeciwników.

Co do wygrzewania, ciężko mi określić na ile występuje tutaj zjawisko akomodacji słuchu, a na ile słuchawki rzeczywiście ulegają procesowi wygrzewania ale odnoszę wrażenie jakby się nieco "ucywilizowały", brak w tej chwili odczucia pewnej stanowczości na wyższej średnicy/górze o której pisałem wcześniej. Co do minusów : słabiej zrealizowane płyty rockowe będzie słychać, dramatu jednak nie ma,  te słuchawki na pewno nie wykoszą nam połowy płytoteki.

Zdecydowałem, że AR zostają. W mojej ocenie gdyby kosztowały 250€ mniej to po prostu trzeba by je mieć, a tak tylko moja rekomendacja do posłuchania, ich mocną stroną jest to, że nie mają ewidentnych i dyskwalifikujących wad i wydaje się, że nie będą grymasiły przy doborze odtwarzacza czy wzmacniacza.

 

Edited by octavarium

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, octavarium napisał:

Tytułowe słuchawki zakupiłem ok. 2 tygodnie temu, w tej krótkiej perspektywie czasowej wydają mi się na tyle interesujące, że będą miały swój wątek, zapraszam do dyskusji

Chętnie byśmy podyskutowali, tylko nie za bardzo wiemy o czym.

Słuchawki, poza recenzjami, u nas nieznane.

Może podesłałbyś je komuś z forum (np. mi? :) ) w zamian za jakieś inne słuchawki, to dyskusja rozkiwtnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Compton napisał:

Może podesłałbyś je komuś z forum (np. mi? :) ) w zamian za jakieś inne słuchawki, to dyskusja rozkiwtnie.

 

Tak, już się z tym zamiarem anonsowałem w klubie planarnym. Dałoby się to zrealizować gdzieś w okolicach 20 grudzień do 10 stycznia, potem znów jestem w rozjazdach, może w tych widełkach 2-3 osoby by się zmieściły, bardzo chętnie poznam inne spojrzenie:)

Edited by octavarium

Share this post


Link to post
Share on other sites

OK, jeśli jeszcze ktoś w tym czasie to tego..no...neutralne są, nienapompowane, jazzik fajnie wypada ale elektronika/pop też dają radę;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jbc to też się zgłaszam :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z pewnością ciekawie wyglądają, jak mariaż styli Hifimana i Oppo. Te widełki są z metalu czy plastiku?

Ich główną konkurencją w tej cenie są chyba EL-8 i chyba 400i (PM3 nie, bo zamknięte).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wbrew pozorom nie było to zbyt łatwe do ustalenia, pierwszy kontakt organoleptyczny wskazuje na metal- lekki chłód, twardość ale pewności nie było, odgłosy po pstryknięciu-też niejednoznaczne, magnes z lodówki nie reaguje, miernik nie pokazuje przewodności ale to pewnie malowanie proszkowe więc farba jest izolatorem, małe wgłębienie na śrubę mocującą pałąk wyglądało na niepokryte i błyszczące-tam miernik pokazuje przejście czyli któryś z metali nieżelaznych, pewnie aluminium.

 

No może jeszcze AEONy otwarte, są tylko nieco droższe.

 

Edited by octavarium

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bladego pojęcia nie mam czy AR ma dystrybutora w EU, kupiłem przez sklep w Skandynawii ale to też w ramach importu własnego tegoż salonu, pewnie ktoś od nich był na którejś z ostatnich wystaw, spodobały się i zamówili kilka par.

Jak się @Compton i @Szakovsky uwiną to może 3-cia osoba da radę jeszcze posłuchać, chyba, że jesteś z płd kraju to zawsze można podjechać:)

Edited by octavarium

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, octavarium napisał:

Dla mnie pod balans do AM3 wyrzeźbi JD;)

Też mam od JD kabel na miedzi XLR 4 pin -> 2 x 2,5mm.

Ty do AM3 potrzebujesz innego wtyku, więc nie wykorzystałbym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Przygody z AR-H1 ciąg dalszy, minęło już kilka tygodni, akustiki grają niemal codziennie, dalszych zmian w sygnaturze brzmienia nie stwierdzam, te najwyraźniejsze następują w pierwszych 25h użytkowania.

Natomiast już jakiś czas temu dotarł do mnie moduł zbalansowany AM3 oraz niezbędne kabelki więc AR pokazały swoje kolejne oblicze. Na balans nie zareagowały jednak spektakularnie, pojawił się większy odstęp między instrumentami, krawędzie dźwięków są ostrzejsze, jest oddech, nie są to zmiany na miarę rewolucyjnych ale na tyle słyszalne, że warte odnotowania. Z punktu widzenia obiektywnego (staram się ;) ) jest to brzmienie wyższej próby ale...no właśnie wraz z tym przybytkiem dostajemy kilka innych rzeczy: całość przekazu brzmi surowiej, jest mniej nasycona barwami, mniej wypełniona. Na wyższej średnicy przy niektórych realizacjach pojawiła się krzykliwość nie w stopniu dramatycznym ale jednak. Muzyka straciła na płynności, lepsza separacja sprzyja efektowi nerwowości, to już nie jest flow , a bardziej wyczynowe skakanie po dźwiękach. Nie, nie jest to oczywiście granie typu prosektorium: surowe, chłodne, bezwzględnie wyrachowane...to są planary i pierwiastek muzykalności istnieje nadal ale jak dla mnie ( subiektywnie ) tego pierwiastka jest odrobinę za mało.

Słuchawki ciekawie więc reagują na źródło, są w pewien sposób przeźroczyste, nie grają cały czas na swoją modłę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dodano: 16 listopad 2017

RAFKO Dystrybucja będzie wyłącznym dystrybutorem w Polsce marki Acoustic Research. Firma o kilkudziesięcioletnich korzeniach w branży audio powraca z nowymi produktami skierowanymi do rynku mobilnego. Urządzenia zobaczymy na Audio Video Show 2017.

 

Źródło: https://audio.com.pl/newsy/sprzetowe/24495-acoustic-research-na-audio-video-show-2017

 
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak były, można było ich posłuchać na stoisku HIFIMAN znajdowały się obok Edition X, krótko ich słuchałem przyjemne ciepłe granie, lekkie wygodne.

Ich budowa chodzi o plastik stwarza wrażenie taniego plastiku ale to tylko pozory, ich partnerstwo z Edition X buduje to złudną atmosferę .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można je zaliczyć do zbioru "słuchawki ciepłe", ale ja bym jeszcze tu dodał podzbiór : "neutralne ambicje bez efektu wow";)

Edited by octavarium

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wklejam link wrzucony przez @saudio z "planarnych" ponieważ nie traktuje AR-H1 powierzchownie.

http://www.headphoneer.com/acoustic-research-ar-h1/

 

@Compton popełnił kilka uwag na temat AR....hmmm, przyznam, że bardziej od tak entuzjastycznego podejścia spodziewałem się jednak konstruktywnej krytyki;)

Z 2,5-miesięcznej perspektywy potwierdzam to wszystko co pisałem wcześniej, kupiłem je nowe i wciąż nie żałuję, a wiadomo jak to z nowymi sprzętami bywa często, początkowa euforia potrafi bardzo szybko wyparować, przybywa mankamentów natomiast atuty już nie takie mocne...

 

Z powodu krótszego niż wcześniej planowałem urlopu nie będę niestety mógł już udostępnić dalej AR-H1...należą się więc przeprosiny @Szakovsky 'emu-był następny w kolejce, to jednak wypadło trochę niezależnie ode mnie.

Edited by octavarium

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, octavarium napisał:

 

@Compton popełnił kilka uwag na temat AR....hmmm, przyznam, że bardziej od tak entuzjastycznego podejścia spodziewałem się jednak konstruktywnej krytyki;)

To prawda, ale słuchawki na tyle są dobre, że emocje wzięły górę.

Choć nie uważam żebym z czymkolwiek przesadził.

Na krytykę też przyjdzie czas, bo bez wad oczywiście nie są.

20180105_101918 (Custom).jpg

Edited by Compton
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, octavarium napisał:

Wklejam link wrzucony przez @saudio z "planarnych" ponieważ nie traktuje AR-H1 powierzchownie.

http://www.headphoneer.com/acoustic-research-ar-h1/

 

@Compton popełnił kilka uwag na temat AR....hmmm, przyznam, że bardziej od tak entuzjastycznego podejścia spodziewałem się jednak konstruktywnej krytyki;)

Z 2,5-miesięcznej perspektywy potwierdzam to wszystko co pisałem wcześniej, kupiłem je nowe i wciąż nie żałuję, a wiadomo jak to z nowymi sprzętami bywa często, początkowa euforia potrafi bardzo szybko wyparować, przybywa mankamentów natomiast atuty już nie takie mocne...

 

Z powodu krótszego niż wcześniej planowałem urlopu nie będę niestety mógł już udostępnić dalej AR-H1...należą się więc przeprosiny @Szakovsky 'emu-był następny w kolejce, to jednak wypadło trochę niezależnie ode mnie.

Bez problemu.

Jak kiedyś jeszcze będzie szansa to pisz ;)
Szkoda trochę, bo niedługo powinienem mieć naprawdę wysokiej klasy sprzęcik. 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By marco-polo
      Witam,
       
      Czy ktoś słyszał o nowych słuchawkach planarnych takstar? Z czym je porównać? Cena dosyć niska.
      https://www.aliexpress.com/item/Takstar-HF-580B-HI-3050-Hi-Fi-Planar-Headphone-Ultra-large-planar-diaphragm-low-distortion/32997885429.html?spm=2114.search0104.3.14.4ffb198d6smZj1&transAbTest=ae803_4&ws_ab_test=searchweb0_0%2Csearchweb201602_9_10065_10068_319_10059_10884_317_10887_10696_321_322_10084_453_10083_454_10103_10618_10307_537_536%2Csearchweb201603_60%2CppcSwitch_0&algo_pvid=e78b5124-2dbd-4353-98c9-55d7e3bf14a5&algo_expid=e78b5124-2dbd-4353-98c9-55d7e3bf14a5-2
    • By killwasi
      Od dłuższego czasu snułem plan wykonania własnych słuchawek planarnych zupełnie od zera. Choć nie mam jeszcze dobranego do nich pałąka, to mogę spokojnie uznać, że udało się i chyba warto podzielić się tym na forum
       
      Słowo wstępu:
      Założeniem projektu było wykonanie słuchawek planarnych zupełnie od zera na wzór znanych i sprawdzonych konstrukcji takich jak Audeze LCD czy HifiMan. Efektem miał być projekt Open Source, który pozwoliłby każdemu na wykonanie takich słuchawek samemu, dzięki czemu z pomocą doświadczonych modderów można by wycisnąć z nich ile się tylko da i zrobić powszechnie dostępny model DIY.
      Priorytetem było brzmienie. Wiadomo, że można na nie wpływać przez wygłuszenie, pady, itp, ale najważniejsze jest aby sam driver miał ogromny potencjał. Efekt końcowy miał brzmieć nie jak pierwszy lepszy projekt DIY, tylko jak poważny konkurent na scenie słuchawek ortodynamicznych. Spoiler Alert: udało się
      Rozmiar całych słuchawek był determinowany wielkością cewki, ale mniej więcej dobrany został tak, aby być kompatybilnym z padami od Audeze LCD.
       
      Projekt cewki:
      Tym co ostatecznie pchnęło mnie do tego projektu był pomysł na produkcję cewki wysokiej jakości. Po wykonaniu jej projektu udało mi się nawet znaleźć jakiegoś bloga gdzie użytkownik też wykonał podobnie taką cewkę. Narzekał on jednak na mocno ściętą górę, co pewnie było wynikiem zbyt grubego materiału samego tworzywa, więc wiedziałem, że muszę an to uważać.
       
      Projekt powstał w programie EAGLE i miał kilka iteracji, z czego pierwsza wyglądała tak:
       

       
      Stwierdziłem jednak, że potrzebne będzie znacznie większe zagęszczenie ścieżek, co pozwoli na wytworzenie silniejszego pola. Ostatecznie, przy uwzględnieniu otworów montażowych, cewka przerodziła się w coś takiego:
       

       
      Okupione wieloma godzinami mozolnego dopasowywania łuków, ale było warto.
       
      Wytworzenie cewki:
      Następnym krokiem było znalezienie podwykonawcy, który będzie w stanie wyprodukować niewielką liczbę takich cewek przy zachowaniu bardzo cienkiej warstwy membrany. Wiele firm zajmujących się produkcją płytek PCB posiada również w ofercie giętki laminat do FPC (Flexible Printed Circuit), ale niestety zazwyczaj jego grubość to około 0.4mm (400μm). Po kilku  mailach do polskich firm zajmujących się takimi laminatami, okazało się, że albo nie produkują cieńszych, albo nie obsługują klientów prywatnych. 
       
      Znalazłem więc firmę w Chinach, która specjalizuje się w produkcji giętkich laminatów na anteny mikropaskowe. Sugerowało to, że muszą posiadać bardzo dobra technologie pozwalającą na precyzyjną kontrole parametrów niezbędną w przemyśle antenowym. Ponadto byli w stanie wykonać mój projekt na laminacie o grubości 25μm, czyli 16 razy cieńszym niż standardowe FPC. Dodatkowo grubość warstwy miedzi wyniosła 12μm. Standardową procedura jest tez naniesienie warstwy ochronnej oraz soldermaski. Postanowiłem zamówić na próbę kilka cewek bez soldermaski a kilka z nią. Poniżej to co otrzymałem:
       


       
      Na moją prośbę dodane zostały zewnętrzne pola miedzi usztywniające laminat. Dzięki temu materiał jest mniej podatny na gięcie w transporcie.
       
      Pomiar impedancji takiej cewki wynosi 45Ω.
       
      Do działania samego drivera oprócz cewki potrzeba jeszcze:
       
      Warstwa magnesów:
      Zastosowałem powszechnie dostępne magnesy neodymowe N50 o rozmiarach 15x3x1.8 mm namagnesowane w osi wymiaru 1.8mm. Nie robiłem żadnych obliczeń dotyczących niezbędnego natężenia pola magnetycznego i po prostu testowo naładowałem tyle magnesów ile się dało, czyli ostatecznie 172. Brzmi sporo, ale ich całkowity koszt wynosi jakieś 55zł, więc tragedii nie ma.
       
      Projekt obudowy:
      Idąc cały czas myślą "planary dla każdego", obudowa powstała jako projekt do wydruku 3D. W skład obudowy wchodzą trzy typy części: pierścień, stator, obudowa (lewa i prawa):




       
      Pierścienie służą do przytrzymania i usztywnienia samej cewki z obu stron, czyli łącznie do projektu potrzeba ich 4 sztuki.
      Element stator pełni funkcję rusztowania dla warstwy magnesów, które to należy przykleić do "żaluzji" statora. Należy pamiętać, żeby magnesy ułożyć jednoimiennie w obrębie jednej "żaluzji", ale na przemian biegunami między poszczególnymi "żaluzjami". Czyli jeśli pokazany stator ma 9 "żaluzji", to przykładowe ułożenie polaryzacji magnesów będzie wyglądało: N-S-N-S-N-S-N-S-N. Łącznie do projektu potrzeba 4 sztuk statorów, po dwa na każdą stronę słuchawek.
      Elementy obudowy dopasowane są tak, aby powyższe części zmieściły się w nich z zapasowym luzem jak to w wydrukach 3D
      Muszle pozostawiłem całkowicie otwarte w celu umożliwienia testowania różnych dampingów, wygłuszeń, itp.
       
      Wszystkie potrzebne do obudowy pliki znajdują się w załączniku "boson_ph1.zip".
       
      Montaż:
      Cewki mają pola lutownicze do przylutowania kabelków. Pomimo tego, że są bardzo cienkie i sprawiają wrażenie podatnych na wysokie temperatury, spokojnie można je lutować. Polecana przeze mnie temperatura to 250-300°C - laminat sztuki testowej podtapiał się przy 350°C.
       
      Przyklejenie cewki do pierścieni jest dość proste, ale polecam wcześniej naciągnąć ją jakoś np przy użyciu taśmy klejącej. Zbyt duży luz może powodować uderzanie w warstwę magnesów.
       
      Najtrudniejszym etapem jest przyklejenie magnesów do statora. Są to bardzo mocne magnesy i utrzymanie ich w miejscu nie jest takie łatwe  Na zdjęciach widać takie kłaczki wystające ze statora - to ślady po pierwszej próbie klejenia uniwersalnym klejem polimerowym. Niestety okazało się, że musiałem użyć mocniejszego kleju, w tym przypadku niejaki "Mamut" dał radę.
       
      Dodatkowo należy wywiercić małe dziurki w statorze do przewleczenia kabelków od cewki na druga stronę. Nie uwzględniałem tego w projekcie 3D, ponieważ stwierdziłem, że idealne ich położenie poznam dopiero po zamocowaniu całości.
       
      Obudowa posiada miejsce na gniazdo jack 3.5mm. Wymiary zostały dobrane tak, aby pasowało gniazdo, przeznaczone pierwotnie do założenia na kabel. Po wykręceniu metalowej tulejki zewnętrznej otrzymujemy dość wąskie gniazdo idealne do obudowy  A tulejkę można z powodzeniem użyć jako splitter do kabla, co pokaże na zdjęciu niżej.
       
      Pałąk:
      Pałąk mam od pewnych słuchawek vintage, ale wymaga jeszcze pewnych modyfikacji, więc słuchawki są na razie luzem. Podobnie z padami, tymczasowo używam gąbkowych, ale planuję obszyć jakieś fajne wygodne
       
      Efekt końcowy:



       
      Sorry za jakość, ale musiałem skompresować, aby zmieściło się do posta
       
      Brzmienie:
      Przyznam, że aż do momentu przetestowania całości, dość sceptycznie podchodziłem do brzmienia. Liczyłem się z tym, że pewnie czegoś będzie brakowało, pasmo utnie się na 12k, wszystko rozleci się albo będzie brzmiało zamulaście. Na szczęście nie! Brzmienie jest na na prawdę wysokim poziomie i ciężko je dokładnie opisać ponieważ bardzo zależy od ułożenia względem ucha, zastosowanej gąbki na pady, czy wygłuszenia tyłu muszli. Mankamentem brzmienia (wg mnie) jest zbyt intensywny bas. Fajnie że potrafią wchodzić na bardzo niskie częstotliwości, ale jak dla mnie bez padów basu jest zdecydowanie za dużo (a obawiałem się, że nie będzie go wcale ), ale też należy brać pod uwagę, że jestem anty-bassheadem. Na szczęście brzmienie można szybko utemperować zakładając np pady z gąbki. Nie wiem jak sprawowały by się pady od Audeze, bo nie posiadam niestety  Nie jest to dudniący czy zamulający bas, a po prostu subbas jest tak silny, że czasem trochę swędzi w uchu nawet pasmo poniżej faktycznie słyszalnego. Został osiągnięty cel przetwornika o bardzo dużym potencjale i podatności na mody
       
      Nie zauważyłem różnicy w brzmieniu między wersjami z i bez soldermaski. Plusem wersji z jest potencjalnie mniejsza masa i większa giętkość, ale też jest bardziej podatna na zgięcia i odradzono mi dotykanie jej gołymi rękami (pomimo posiadania warstwy ochronnej).
       
      Waga pojedynczej muszli to 150g, ale w obecnej formie słuchawki mają większą skuteczność niż Fostexy T50RP, więc można spokojnie zdjąć im część magnesów dla redukcji masy.
      Pewnie będę jeszcze pracował nad modelem statora, bo obecnie "żaluzje" nie są tak sztywne jak bym tego oczekiwał.
       
      Na zakończenie:
      I tak oto powstał model, który ochrzciłem Boson PH1. Bierzcie i jedzcie z niego wszyscy  
       
      Ktoś chce zrobić sobie słuchawki? Proszę bardzo!
      Ktoś chce składać je hobbystycznie i sprzedawać na forum na niewielką skalę? Proszę bardzo!
      Dwie zasady: musisz nazwać słuchawki Boson PH1 oraz musisz pochwalić się nimi w tym wątku!
       
      Teraz już na prawdę na zakończenie:
      Czuję, że muszę to tu zamieścić, bo część osób nadal nie rozumie dlaczego nie chcę zrobić z tego biznesu
      Dlaczego otwieram projekt zamiast go spieniężyć? Owszem efekt już pierwszego prototypu jest bardzo zadowalający i obiecujący, ale nie zajmuję się tym na pełen etat i co za tym idzie, nigdy nie będę w stanie sam doprowadzić tego projektu do granic możliwości. Więc jeśli mam opcję zamknięcia tego co jest i sprzedawania tego, a z drugiej strony otwarcia na społeczność zapaleńców, z pomocą której można uzyskać coś lepszego, to ja wybieram tę drugą opcję
       
      Pliki do pobrania:
      Projekty 3D obj: boson_ph1.zip
      Projekty freecad: BosonPH1_freecad.zip
      Projekt cewki: bosonph1_coil.zip
       
      UPDATE 10.01.2019
       
      Od zamieszczenia tego posta minął już prawie rok i choć moja aktywność w tym wątku spadła to zapewniam, że prace nad ulepszaniem projektu nadal trwają.
      A dokładnie:
      Powstają ulepszone projekty cewek. Zaopatrzyłem się w uszy pomiarowe MiniDSP E.A.R.S. Napisałem program do generowania wykrojników materiałowych na pady. Jestem w trakcie pisania oprogramowania pomiarowego, które pozwoli na uzyskanie maksimum informacji z pomiaru E.A.R.S.. Wykorzystane przeze mnie algorytmy w większym stopniu uwzględniają nieliniowe właściwości przetworników elektroakustycznych w oparciu o stosunkowo świeże prace naukowe. Dzięki temu można uzyskać dane o wiarygodności trochę bardziej zbliżonej do sprzętów pomiarowych za grube tysiące Zaczynam budowę urządzenia do pomiaru strumienia magnetycznego w płaszczyźnie 2D, co pozwoli na zbadanie faktycznego rozkładu pól wokół cewki, co przełoży się na lepsze dopasowanie cewki do statora. Niestety nie udało się wykonać zbyt wielu prototypów. Głównie przez to, że kilku podwykonawców próbowało wykonać dla mnie pierścienie z drewna i przez jakieś dziwne zrządzenia losu nikomu się do nie udało. Więc nadal czekam Pomimo powyższego dotychczasowe prototypy grają lepiej niż kiedykolwiek zakładałem. Ze względu na to postanowiłem, wbrew temu co napisałem w tym samym poście prawie rok temu, że:  
      Projekt, a raczej jego kolejne iteracje, przejdą w fazę komercyjną. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale przygotujcie się na nowego gracza na rynku słuchawkowym. Gracza, który bardzo naukowo i transparentnie podchodzić będzie do relacji producent-klient. Bez bullshitu. Beż żerowania na audiofilskiej naiwności. Uwzględniając personalne preferencje muzyczne.
      Kiedy to nastąpi? Raczej nie w tym roku, pewnie też nie w następnym, ale nastąpi
       
      Co to oznacza dla "opensourceowości" projektu? A oznacza tyle, że prawdopodobnie nie będę wstawiał tutaj nowych projektów. Pozostawię jednak dotychczasowe, bo "planary dla każdego" były i nadal są duchem i motorem napędowym tego projektu i pomimo obecnych ulepszeń pierwotne wersje to nadal są bardzo dobre słuchawki, które można zrobić samemu  Zasady pozostają niezmienione:
       
       
      Jak tylko będę miał jakieś nowe prototypy i ich pomiary, na pewno się tutaj pochwalę 
    • By KaszaWspraju
      Cześć, nazywam się KaszaWspraju jestem audiofilem.
       
      Final Audio D8000. Nie wiem od czego zacząć, od biadolenia osoby której nie stać na te słuchawki, czy od osoby która ma te słuchawki (tylko na weekend ale do CV można wpisać). Kwestii ceny i pieniędzy nie da się uniknąć przy wydatku około 15 tysięcy złotych w polskich realiach, więc może zaczniemy od narzekania tak lubianego przez Polaków. Głownie to cena, cena, cena. Nie stać mnie na nie, chce je ale… nawet mając taki pieniądz na wydanie czasami trudno taki zakup usprawiedliwić. Trzeba się złamać i zaryzykować bo to może być przygoda życia w światku audio.
      Gdzieś zasłyszałem takie powiedzenie: jak chcesz kupić łódź/jacht, musi Cię być stać na trzy takie jachty. Cała prawda. Samo wydanie 15k to może być tylko początek. Dobieramy tor, odpowiednio drogi i prestiżowy, dorabiamy kabelki. Oryginalny "balanced" to kolejne około 2300zł za 1,5 m. Brak takiego w zestawie, w sumie skandal. Same słuchawki nie wyglądają jak milion dolarów. Zestaw niby bogaty, futerał, stojak, dwa przewody, fajne warkocze. Ten krótki z jackiem 3,5 ma sens bo słuchałem “Final Fantasy” z Sony WM1Z dosłownie chwilę, a wrażenie pozostało do dziś. Jednak wszystko jakoś tak skromnie wygląda, mimo najwyższej jakości, bark tego “the zing”. Sama metka z ceną to mało.
       

       
      Same “Final Fight” wyglądają dość niepozornie, bardzo podobne do niższych modeli tej firmy. Dla mnie to stylistyka z prototypu. Poskładane z tego co pasowało i było pod ręką. Nawet pady sprawiają takie wrażenie, nietypowe. Dość płytkie, z jakiegoś miłego w dotyku materiału, dla mnie lajkra, wyglądające jak samoróbka. Jednak to one mają niebagatelne znaczenia dla uzyskanej sygnatury brzmieniowej. Cała ta z pozoru prowizorka budowlana wykonana z najwyższą starannością skrywa fenomenalne drivery. Jedyne zdziwienie budzi widoczne smarowanie na elemencie umożliwiającym poruszaniu się każdej muszli.
       
      Finał kryzysu recenzenta wieku średniego.
       
      “Final Recipe” nie wyglądają, ale grają jak milion dolarów. Mamy ten “The Zing”. Słuchałem wszystkiego. Od słabych nagrań, po DSD. Od klasyki, przez Rock, Jazz, Pop, po DiscoPolo .. przez twe oczy, te oczy zielone oszalałem… Jak bym chciał, jak bym nie szukał, nie słyszałem krytycznych wad. Co najwyżej wolimy inną prezentację pewnych zakresów dźwiękowych. Jednych sprzętów słuchamy w skupieniu, drugich kiwając nóżką, trzecich z uśmiechem na twarzy. “Final Call” łączy wszystkie te style ze wskazaniem na ten trzeci. Te słuchawki dają autentyczną i nieskrywaną radość ze słuchania muzyki, a na jakich aspektach muzycznych się skupimy zależy już tylko od nas. Ewentualnie nasz tor może faworyzować którąś ze składowych. Najkrócej mówiąc jest to najlepsze połączenie brytyjsko-japońskiej szkoły grania, moim zdaniem. Może nie grają 1 do 1, dodaj od siebie coś tak subtelnego, a jednak o dużym efekcie. Poważnie się zastanawiam czy zmienić pracę i wziąć kredyt.
       

       
      Pełny, monumentalny dźwięk, nie grający ścianą, z perfekcyjnym obrazowaniem źródeł dźwięku w przestrzeni. Muzyka gra z pełnym zrozumieniem, a to czego nie rozumiesz, poczujesz. Multum faktur, efektów, mikro i makro szczegółów oraz dynamiki. Nie różnicowałem czy dźwięki jest jasne czy ciepłe, czy scena jest szeroka, wokal oddalony, jak i gdzie bas schodzi, czy wysokie się szklą i.t.d. Podczas odsłuchów przyjąłem każdą muzykę z szeroko otwartymi ramionami. Dawno nie byłem tak niczym nie skrępowany i wolny w słuchaniu muzyki. Możemy odrzucić wszelkie stereotypy z naszego światka.
       
      Czas zauroczenia miną bardzo szybko, gdyż dlatego, że tak przyjemnie naturalny dźwięk szybciutko stał się normą. Efekt WoW zastąpiła muzyka, a analizować i rozkładać jakie to one są naj.., po prostu szkoda czasu. Przy idealnych realizacjach słuchawki znikają. A przy słabych czasem była tragedia. “Final Cut” potrafią wyciągnąć jakiś śmieć na wierzch którego nigdy nie słyszałeś i to nie da Ci spokoju, że w tak fajnych słuchawkach nie wszystko jest naj.
      Ich szybkość nie jest tak oczywista. Jednak potrafiły dotrzymać tempa wszystkiemu co im śmiałem rzucić na wyzwanie. One nie brzmią jakby cały czas grały na 100%, na pełnej szybkości, z maksymalną mocą i informacją, a faktycznie tak dźwięk jest podawany. To ich największy atut, podać wszystko w tak przyjemny i przystępny sposób dla słuchacza.
       
      Dla porządku zasadniczego: bas nie schodzi bardzo, bardzo nisko i nie kopie bardzo, bardzo mocno. Impakt jest. Scena nie jest bardzo szeroka, mamy za to dużo w głąb, w górę i w dół. Fantastyczna holografia. Wokale śpiewają przez większość mojego materiału muzycznego, na równi z resztą pasm, damskie są ciut bliżej. Średnica jak najbardziej rzeczywista z górą emocji. Questyle CMA 600i pędził je z łatwością tak samo jak DX90 czy Opus #1. Tylko wraz z lepszym wzmacniaczem grają coraz "bardziej". Przybywa wypełnienia i faktur, a scena i wszystkie jej aspekty są coraz bardziej doskonale poskładane. Dodatkowo dźwięki przybierają kształty i wymiary. Przypuszczam, że “Final destination” dobrze się skalują. Odniosłem też wrażenie, że lubią grać swoje dopiero od pewnego poziomu głośności. W sumie trochę szkoda, że przez tą ich ******stość nie zaskoczą nas tak często jak np Nighthawk od AudioQuest. One ”tylko” zagrają wszystko na znacznie, znacznie, znacznie wyższym poziomie, o kilka klas wyżej, po audiofilsku i takie tam inne głodne kawałki używane do opisów przez recenzentów.
       
      Pani rzeczywistość.
       
      “Final Impact” po tych kilku dniach odsłuchów są tylko średnio wygodne dla mnie. Z całej tej adrenaliny i ekscytacji na AVS 2017 kiedy pierwszy raz je macałem, nie zwróciłem uwagi na ich ciężar. Czuć go na czubku głowy. Muszle też są ciężkie i to po pewnym czasie zaczyna doskwierać. Muzyka trochę odwraca uwagę od tego problemu. LCD2C też jedne z cięższych słuchawek, prawie perfekcyjne rozkładają swoją wagę i są przez to bardzo komfortowe i “przewygodne”.
      Pady milusie w dotyku, ale nie dopasowują się tak idealnie jak to potrafią robić skórzane wersje od np Aeon czy Flow. Niestety przy ruchu głowy słuchawki potrafią się przemieszczać. Duża zaleta to, że uszy się nie pocą dzięki “lajkrowemu” wykończeniu.
       
      Spotkałem swojego idola.
       
      “Final Solution” to dzisiejszy “top five” słuchawek, trudno znaleźć tak spójne w idei, muzycznie grające słuchawki. Z taką jakością, lekkością, energią i emocjami. Cały kunszt inżynieryjny, schowany pod niepozornym wyglądem, składa się na fenomenalny dźwięk w którym próżno szukać wad. Jednak nie najwyższy komfort użytkowania stanowi poważną wadę moim zdaniem.
       

       
      Jak zwykle zawsze można jeszcze lepiej, inaczej i drożej. Za jakiś czas pojawią się Meze Empyrean, mamy niezdetronizowaną do dziś legendę Sony MDR-R10. Mamy Stax SR-Omega czy Sennheiser Orpheus. W takim towarzystwie, z takim dźwiękiem za jedyne 15 tysięcy te słuchawki nie ma się czego wstydzić. Każdy audiofil musi posłuchać Final Audio D8000.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy