Skocz do zawartości
Uwaga konkurs! Wejściówki na AVS 2018 Czytaj więcej.. ×
deton24

Philips SHL3000 sub bass mod + recenzja przed i po

Rekomendowane odpowiedzi

Philips SHL3000 
Mod na niski bas + recenzja przed i po modzie

 

Coś dla ultrabudżetowców.
Zakładamy że ktoś jest basolubem i nie stać go jeszcze na outdoorowe K518, lub HA-S500 czy 680, jak to bym się sam upatrywał. W dodatku ma dość ograniczone możliwości prądowe do napędzenia z telefonu, i wszystkie pełnowymiarowe słuchawki grają za cicho. A Philipsy SHL3000 z 24 ohmowymi przetwornikami nadają się jak znalazł. 

Grają głośno. Oryginalnie mają ładnie podbite bębny (midbass?), ale bardzo nikłe ilości niższego basu - sub bass Mają czystą, ale trochę plastikową górę. Przyzwyczajony do subwoofera, hip-hopu, zwłaszcza opartego na niższym basie, słuchało się słabo, bo było za sucho. Za to kiedy bębny grają ważniejszą rolę, albo kiedy nie znamy dobrze danego kawałka, bo nie wiemy dokładnie jak on brzmi... możemy się bardzo pozytywnie zaskoczyć, dobrze wyczuwalnym, koherentnym, punktowym właśnie midbasem(?). I tu zaskoczenie na tle wielu słuchawek pełnowymiarowych, które znacznie trudniej napędzić, zwłaszcza w odniesieniu do konstrukcji otwartych i półotwartych. Tutaj z łatwością da się poczuć ten bas na bębnie. Jest sprężysty, funowy. Do powiedzenia niewątpliwie mają też niskoohmowe przetworniki w wypadku słabego napędzenia.


Przy podbijaniu pod kątem niższego basu, zauważyłem dziwne odbicia dźwięku z komór przetworników, i prawie nie dało się nic zaradzić na niski bas pod EQ. Moje przypuszczenia potwierdziły się. W komorach jest zupełnie pusto.
Sam na uszy słyszę w inny sposób na każdą małżowinę, ale nie wykluczone że przetworniki mają też mały problem z powtarzalnością, i też brzmią trochę inaczej każdy, choć pamiętam że fabrycznie nie było tego słychać. 

Mogłem też podmienić przetworniki przez przypadek kanałowo, ale na wyjściu mam dobrze. W każdym razie, jakby jeden grał bardziej nisko, ale mniej na midbasie, to u mnie będzie jako lewy.


Demontaż

Po odciągnięciu padów, po prostu, ciągnąc do siebie, i wyciągając materiał wokół muszli, słuchawki otwieramy podważając po kolei do góry cztery wypustki dookoła otworu przetwornika, pod padem. Najlepiej zrobić to kombinerkami żeby podważane boki muszli nie wgryzły nam się za bardzo w któryś paznokieć, bo wypustki niełatwo wyskakują bez kombinerek, i trochę trzeba podważać, czy też trzymać za miejsce które zostało już otworzone, za plastik obok tej wypustki, żeby wypustka nie wskoczyła z powrotem przy próbie otworzenia drugiej. Jakiekolwiek powstałe pęknięcia plastiku w czasie czynności można raczej zignorować.

 

Do lewego przetwornika włożyłem bodaj trzy kawałki rozpołowionych wacików kosmetycznych, stroną od waty do magnesu przetwornika. (pewnie sama wata by była lepsza, nie miałem akurat). Może włożenie odwrotnie dałoby jeszcze jakiś inny efekt.

Generalnie po zabiegu pojawia się niski bas, bo już nie odbija się tak dźwięk od muszli. Pojawia się też swego rodzaju lekki pogłos przygłuszający górę, a także uspokaja się znacząco góra. Nawet wydaje mi się przypruszyła się za bardzo. Midbass też się uspokaja, więc można łatwiej podbić niższe rejestry bez zabębnienia całego pasma. W prawym przetworniku włożyłem jeden rozpołowiony kawałek wacika. Przy dwóch już więcej kopało bębnami, i trochę dołu ubywało. Że dziwne to zachowanie, polecam też samemu pokombinować jakie nam brzmienie pasuje najbardziej, bo może to ja akurat tak słyszę tylko.

Dwie uwagi co do procesu recablingu tego modelu.
Od każdego przetwórnika odchodzi kabel.
Co zresztą widać. 
W czasie wymiany kabla musisz przestrzegać kilku zasad.
Zanim weźmiesz się za lutowanie przetworników, upewnij się że przeprowadziłeś nowy kabel przez zatyczkę przy wylocie kabla z przetwornika. A także zrobiłeś wcześniej pętelkę blisko przy przygotowywanych stykach do lutowania. Jak już zlutujesz, nie będziesz miał jak jej zrobić. W dodatku, to może normalne dla weteranów, w czasie lutowania trzymaj lutownicę w kierunku od siebie, w możliwie płaskim sposób grotem do miejsca lutowania, tak aby nie wejść w pole magnezu przetwornika. To mało przyjemne uczucie jak przetwornik przyciągnie lutownicę w trakcie lutowania. 
I ostatni pro tip. Jeśli przetwornik brzęczy, wciśnij go po prostu od strony wierzchniej plastiki. Mocno. Przestanie.

Tak poza tym, jak na basoluba zrobiłem całkiem fajnie brzmiące słuchawki. 
Tylko coś przypruszyło się na górze. Przy czym jeszcze słyszę w tle trochę dziwne te pomruki niższego basu, jakby te płatki można było jednak zastąpić czymś lepszym, albo zmienić stronę. Na razie jest jak jest. Jak na tą cenę w której można dostać te słuchawki, a które były polecane na jednym z polskich blogów, jest nieźle. I ogólnie słychać spory potencjał w napędzeniu tych słuchawek właściwie z byle czego.
Uczulam też na pochodne modele tych słuchawek o tym samym wygladzie, ale innym oznaczeniu. Raz się spotkałem że brzmiały zupełnie inaczej, zupełnie bez basu. Może był też drugi model który brzmiał dobrze. Wiem że wersji BT nie słyszałem.

 

Polecam na Androida Equalizer Pro.

Ma najwięcej zakresów do ustawiania. Słaby ma tylko bass boost, ale da się wybaczyć.

Jak ktoś ma root, to wiadomo raczej Viper.

Ew. jest jeszcze Equalizer Ultra  też multiband, ale uczulam że darmowy jest upierdliwy bo resetuje EQ, a w dodatku miałem nieraz problemy ze stabilnością efektów.

Edytowane przez deton24
edycja-demontaż, opis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamiast płatka można wsadzić coś rzadszego np gąbkę, może być grubsza byle rzadka.

Temat ciekawy ale chaotycznie to opisałeś. Np rady dotyczące tego że trzeba kabel przez otwór przeprowadzić i zrobić pętelkę- jeśli ktoś o tym nie pamięta to prawdopodobnie w ogóle do recablingu nie podejdzie ;) Ale miłej zabawy ogólnie, modowanie to fajne hobby.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz namiar na jakąś gąbkę która wykazuje się jakimiś szczególnymi właściwościami akustycznymi, czy jakiś inny rzadki materiał?

 

Nie to wezmę, pokroje gąbkę do naczyń...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrzuciłem po prostu taką zwykłą gąbkę do naczyn, wcisłem, ledwo się muszla zamknęła. Chropowatą stronę oderżnąłem nożem.

Może i to było błędem, że było tak ciasno. 

Ogólnie paskudnie dużo basu ubyło wzgledem wacików. Ale za to mam jedno źródło mobilne, gdzie bardzo dobrze zaadaptowały się zmiany, bo tam pierwotnie bardzo zalewało basem jak trochę coś chciałem więcej wycisnąć, i tam jest jakby lepiej. Nawet powiem że pierwszy raz to jako tako dobrze tam gra na kawałkach, zwłaszcza z agresywnym masteringiem na basie, czy to sub czy mid bass.

Ale na ogół to trochę cierpię z powodu tego ubytku, to też nie dużo myśląć, wziąłem krążek filcowy z innych słuchawek, i wstawiłem pod pady. 

No i trochę basu przybyło, zwłaszcza mid, ale sub też, i bardzo fajnie się góra uspokoiła, bo gąbka zamiast wacików też mocno górę wypchnęła tak dziwnie.

 

Koniec końców będę raczej próbował wrócić do pierwotnego brzmienia, ale z możliwą poprawą dołu. Sądzę że da się wycisnąć jeszcze więcej.

 

Ogólnie teraz będę eksperymentował z trzema rzeczami:

Zmniejszyć grubość tej gąbki w środku

lub

Zmienić gąbkę na plastikowy druciak

lub

Kupić w końcu rzadką gąbkę (pewnie coś w deseń jak czasami w przetwornikach pełnowymiarowych słuchawek się da spotkać).

 

Jak macie namiary na jakiś szczególnie dobry materiał pod tym względem, to będę bardzo dźwięczny ;-)

Edytowane przez deton24

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z gąbką do naczyń w środku (przy czym ostatecznie zostałem - lepsza kontrola basu - który na lepszych grajkach można fajnie podbić),

pozrywałem skórkę z padów żeby został sam misiowy materiał.

Myślałem że będzie trochę wygodniej.

Niby jest, ale za to bardziej się grzeją podczas noszenia. Niby to nie przeszkadza na co dzień, ale w cieplejsze dni będzie odczuwalne, i od czasu do czasu będzie trzeba zdjąć słuchawki.

Dźwięk też się pogorszył. Bas chudszy, bardziej roznosi się wszystko dookoła, bo jest mniej punktowo, i dźwięk przechodzi przez pady, a nie jest zatrzymywany na skórce, po czym skondensowany wylatywał środkiem.

Włożyłem pod spód wycięte kółka z gazety (może jest coś lepszego. np. tektura) w miejsce pod pady, i jest lepiej. 

Góra po oskubaniu jest też bardziej rozwlekła, i znacznie ciężej ustawić w EQ jakbyśmy chcieli, bo gra to dziwnie.

Z tym że dół można trochę inaczej podbić. Trzeba bardziej, ale potrafi zabrzmieć troszkę przestrzenniej, żeby nie powiedzieć, pełniej, choć trudniej o samej gazecie będzie o tak dobre i punktowe zejście jak ze skórą wcześniej. Może wrzucę tekturę kiedyś.

 

edit.

Wpadłem na pomysł dokupienia dwóch długich, chudych, podłużnych gąbek ala druciak, do naczyń, i owinięcia ich razem w materiał, a wcześniej sklejenia obu gąbek ze sobą, tak, by na środku się zginały. Po czym owinięty materiał można usztywnić nicią i supełkiem w trzech miejscach, by się nie rozłaziło. Niniejszym zyskujemy całkiem wygodny pałąk, a słuchawki już chyba nie mogą być wygodniejsze jak teraz.

Edytowane przez deton24

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Update!

 

Miałem wcześniej tylko dwa krążki filcowe z innych słuchawek, dokładnie po Superluxach, i to było za mało. 

Do tego skombinowałem jeszcze jeden bardzo fajny materiał reagujący akustycznie na zbyt ostrą górę, i wyciągający trochę więcej średniego dołu - rzadka ściereczka do ścierania wycięta pod rozmiar pada. 

 

Nie powiem Wam dokładnie jaki układ tych materiałów będzie najlepszy, bo jak wspominałem, każdy słyszy inaczej, może też dochodzić nierówność przetworników (każdy może jednak grać troszkę inaczej), a też możliwe że sam mam ubytek na dole w którymś uchu, dlatego mogę mocniej podbijać którąś stronę.

 

Co zrobiłem?

Od początku. Finalnie jest tak.

Pozrywana jest skórka z padów, i wrzuciłem kilka warstw papieru wyciętego w kształt padów z otworem w środku na sam dół.

Lewa słuchawka

Na to wrzuciłem pierwszy krążek filcowy. Najpierw z tych co miałem - ten cieńszy. 

Potem na to wrzuciłem to wycięte kółko z tej rzadkiej ściereczki.

Potem drugi krążek filcowy. Znów ten grubszy.

A następnie znów ściereczkę (nie wiem czy to nie flizelina).

 

Lewa słuchawka

Znów papier,

potem cieńszy filc

potem znów cieńszy filc (tym razem bez ściereczki pośrodku)

na samym końcu wrzucamy tylko to kółeczko z tej ściereczki na sam spód, odsłaniając całe kółko na samym środku - czyli wciskamy pod pad od dołu.

Bo inaczej pojawiają się już problemy z balansem głośności obu muszli.

 

Powiem Wam, że jestem pod wrażeniem. 

Nie słuchałem, ale na przeciwko sporo droższych Retro DJ czy K518 nie powinny się czego wstydzić. 

Zwłaszcza że zagrają z byle czego, bo mają 16 ohm, i są w ogóle głośne.

Moje bassheadowe serduszko wychowane na łomocie z dawnych modeli 2.1 od Creative się cieszy.

Zwłaszcza na względnym, i fajnie ustawionym źródełku.

Edytowane przez deton24

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tam wyżej jest dwa razy wymieniona lewa słuchawka - zaszła pomyłka. Jako druga wymieniona jest prawa.

Na wierzchu prawej słuchawki jest połówka ściereczki w kształcie V, od dołu. Lepiej to gra w ten sposób.
___
Kupiłem drugie słuchawki aby sprawdzić czy uda się wymienić gorzej grający przetwornik w mojej poprzedniej parze.
Okazuje się, że w tej parze również jest ten sam problem nierówności przetworników, i znów to lewy zdaje się grać lepiej. One w ogóle grają inaczej, i nawet ten lewy nie na poziomie prawego z mojej starej pary. Więc z wymiany nici.
Albo są produkcyjnie bardzo nierówne te słuchawki, albo moje stare tak dobrze rozegrane.
Generalnie zdecydowałem się zmodować nową parę i dowiedziałem się po drodze kilku nowych rzeczy.
Generalnie zwykłą gąbkę do naczyń pisałem by pozbawić chropowatej powierzchni by została sama gąbka.
W moich bardziej basowych przetwornikach z poprzedniej pary, miało to większy sens. W nowych, na jednym przetworniku pozostawienie chropowatej powierzchni, przodem do przetwornika spowodowało że jest więcej basu na bębnach (stare grały bardziej cywilizowanie bez tej powierzchni). 
W lewym przetworniku nowych było już na tyle basu (tak, para była rozgrzewana, choć tylko ok. 12h) że gąbka praktycznie przynosiła odwrotny skutek - zabierając basu. Choć na niezmodyfikowanej muszli był on nadal niezupełnie dojrzały, ale było go więcej. Ostatecznie ten lewy basowy przetwornik zamiast gąbki dostał tą białą rzadką ściereczkę wyciętą w kółeczka, w ilości ok. 4-5 złożone razem. Byle nie za dużo, bo ucieknie tego basu też za bardzo.
Zaraz pod padem jest pojedyńczy krążek filcowy.
Za to w prawym przetworniku jak mówiłem, jest gąbka z chropowatością w stronę przetwornika.
Następnie pod padem znajduje się krążek filcowy, potem wycięte kółka tej bardzo rzadkiej ściereczki w niewielkiej ilości ok. 2, a potem jeden krążek filcowy. Po tej konfiguracji prawy przetwornik dostał kopa.
Wydaje mi się że fabryczny kabel jest beznadziejnej jakości, bo wątpię by aż tak się różniły od siebie te słuchawki od moich starych. Te strasznie siały nieokiełznaną górą. Co prawda teraz już się to poprawiło, ale ciekawe co by było na innym kablu. Nadal rozpiętość tonalna góry jest jakby niepełna. Moje stare mają zmieniony kabel. A fabrycznie był inny niż tej nowej pary.

W nowych jest cieńszy, i pląta się u góry łatwo. Może to jakaś nowa seria z i są słabsze. Tak samo różniły się wtykiem. Na nowych jest czarny wtyk i logo Philips. W starych był srebrny wtyk.

 

Także mimo użycia tych samych materiałów, z pominięciem może kabla, nowa para grała zupełnie inaczej, i dużo trudniej było mi wykombinować dobre brzmienie. Najgorzej było pozbyć się nierówności basu i głośności na obu kanałach, ale cienka ściereczka zamiast gąbki w lewym przetworniku zrobiła robotę.

Ostatecznie poprawa do basowych gatunków powinna być zauważalna.
Polecam na wstępie wygrzać jednak ze dwie doby, zmienić kabel, i powinno być prościej działać jakies mody. 

Każda para może być inna, może mieć sens sprowadzić od razu dwie pary, i akurat może się udać lepiej dobrać przetworniki w czyimś przypadku.
 

Edytowane przez deton24

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez dawidd64
      Cześć,
      próbowałem kontaktować się przez PW z kilkoma użytkkownikami, bo myślałem, że problem doboru dla mnie słuchawek nie będzie stanowiło problemu. Niestety myliłem się. Do rzeczy.
      Szukam zamiennika do swoich obecnych słuchawek BT, o ile w ogóle jest coś takiego na rynku. Posiadam Sony MDR XB-650BT i jestem naprawdę zadowolony. Jako, że słucham muzyki typu rap, house, dance itp. to słuchawki są niemalże idealne. Do tego trzymają prawie 30h. więc w ogóle bajka. Problem jest taki, że uległy uszkodzeniu. Nie za bardzo mam ochotę cały czas je kleić, bo co z tego, jak po tygodniu usterka powraca.
      Równie dobrze, mógłbym kupić kolejny egzemplarz, ale może jest coś podobnie grającego albo może i lepiej, w podobnej cenie? A może nawet uda się znaleźć coś taniej?
      Ważne jest dla mnie to, żeby przede wszystiim nie były duże i ciężkie, tzn. żeby te nauszniki zbytnio nie odstawały, więc zakres wyboru słuchawek się pewnie jeszcze zmniejsza. Słuchawki korzystam na siłowni, ale też nie są noszone przez cały trening. Do tego w komunikacji miejskiej w drodze/z pracy i podczas jazdy na rowerze. Tłumienie w tych Sony jest ogólnie ok i chyba nie są mi potrzebne jakieś techbologie wytłumiające.

      Słuchawki będa parowane tylko z telefonem Samsung Galaxy S8+, a cena jaką mógłbym przeznaczyć to 450 zł max.
    • Przez lastyh
      Witam. Obecnie posiadam słuchawki Sony MH1C, które pewnie wszyscy z was znają. Moje pytanie brzmi następująco. Poszukuję słuchawek dokanałowych z jak najmocniejszym basem rodem z subwoofera bardzo ciepłą średnicą i łagodną górą. Na wstępie uprzedzam, iż w obecnych sony bardzo brakuje mi dołu. Lubię jak bas jest miękki i potężny nie zależy mi na szybkości i punktowości. W sony również przeszkadzają mi sybilanty.  Tutaj pod linkiem jest obszerna lista doków https://theheadphonelist.com/headphone-list/#

      Niestety jest tam opisane ogólne brzmienie. 
      Na słuchawki mogę przeznaczyć do 500 zł nowe lub używane bez znaczenia to jest dla mnie. 
      Swojego czasu jak interesowałem się słuchawkami(3-5 lat temu) to pamiętam, że jakiś model denonów dokanałowych był bardzo basowy. 
       
      Proszę o jakieś propozycje. Słuchawki będą używane w 90% w domu. 
       
      Wyszukałem Yamaha EPH100

      Co o nich sądzicie będa ok na moje potrzeby?
    • Przez amber
      Dzień dobry,
      Od pewnego czasu rozglądam sie za słuchawkami, które zastąpiłyby moje wysłużone Koss Porta Pro. Tym razem chciałym kupić słuchawki wokółuszne, do użytku wyłącznie domowego. Zasilane byłyby ze stacjonarnego PC lub smartfona (znacznie rzadziej ale nie chciałbym rezygnować z tej opcji). Co do ceny, max +/- 1000zł. Nie chiałbym iść w kierunku studyjnych monitorów z neutralnym dźwiękiem, bardziej zależy mi na atrakcyjnym dźwięku V jednak bez beatsowej przesady czy męczących wysokich tonów.
      Zapoznałem się z recenzjami bardzo wielu słuchawek, jednak bez ich osobistego przetestowania. Biorę pod uwagę zakup 2-3 par i po przestestowaniu pozostawieniu wybranej pary. Chciałbym też aby kabel był odłączany a słuchawki pozbawione wszelkiego rodzaju dodatkowych systemów jak wyciszanie otoczenia czy live stage.
      Mam chyba dość duże uszy: wysokość to ok. 6.7mm
      Muzyka, której słucham to przeważnie rock, pop, czasem poważna, sporo vlogów z YT.
      Muzyka pochodzi głownie z Tidal'a, nie ma problemu, żeby uruchomić program w opcji hi-fi.

      Obecnie najbardziej skłaniam się ku trzem modelom:
      -SENNHEISER Momentum M2 AEG: tak, wiem to w zasadzie przenośne słuchawki ale wydaje się, że wiekszość moich oczekiwań spełniają
      -Takstar pro82: ten chiński wynalazek zdecydowanie chcę przetestować Brakuje mi tu fajniejszych, bardziej z klasą materiałów, jeśli jednak dźwięk i wygoda byłyby ok - nie ma problemu.
      -Philips SHP9500: myślałem też o tych, ale znalazłem kilka opinii, które wskazywały na to, że tak niska cena nie bierze się znikąd i ma pokrycie w jakości dźwięku
      -Master Dynamic MH40: ok te są czwarte ale też je rozważam. Dźwięk podobno fajny, lekko podkręcony. Sporo pary idzie jednak w wyszukany design i bardzo dobre materiały, co odbija się znacząco na wadze.
       
      Inne słuchawki, które brałem pod uwagę ale po przejrzeniu wielu recenzji wstępnie odrzuciłem to (choć całkowicie nie przekreślam):
      -Bowers & Wilkins P7
      -Audio-Technica ATH-MSR7
      -FOSTEX T50RP MK3
      -JBL Synchros S700
      -AKG K550 MKII
      -Brainwavz HM5
      -V-Moda Crossfade M100
      -Audio-Technica M50x
      -AKG K550 MKII
      Byłbym bardzo wdzięczny za wszelkie sugestie.
      Pozdrawiam Rafał
       
    • Przez Rekkluse
      tl;dr- 2.0 za kafla z podbitym, niskim basem i niepodkoloryzowaną resztą.
       
      Witam, pora na zmodernizowanie audio. Jak narazie lece na edkach r2600 i w miare nowej integrze. Chce coś ruszyć z tematem.
      Czego szukam: w miarę wiernego ale nie nudnego bądź suchego grania z przyjemnym, slyszalnym z bliska, nie zamulonym i nie rozlanym zejsciem (do na prawdę niskich Hz) oraz bass reflexami z przodu. Słucham siedząc przy blacie z ikei na którym głośniki stoją więc muszą grać "blisko". 
       
      Edki męczą mnie kartonowym, pustym basem (schodzącym do ledwo ~44Hz) który istnieje tylko w rogach pokoju, wrażeniem dziur (linia basowa w ramach jednego utworu raz jest nieslyszalna a raz dudni na pół mieszkania). Brak góry rekompensowałem pokrętłem wysokich wykręconym do oporu, wtedy nawet było okej. 
       
      Jakiekolwiek duże wzmacniacze odpadają- brak miejsca na wspomnianym blacie. 
      Jako źródło- pół na pół pc oraz MacBook Air. I teraz- zewnętrzna karta dźwiękowa/dac? Czy w tych pieniądzach nie da to rezultatu i lepiej budżet przeznaczyć na same głośniki? Podłączane też będą słuchawki, zapewne SM hp151 jak tylko uda mi się je odsłuchać (lub inne równe granie z mocnym zejściem).
       
      Muzyka- nowoczesna elektronika, 8 cali by sie przydało  Czasem nieskutecznie próbuję wyklepać jakąś nutę w DAWie, dlatego fajnie jakby glosniki nie miały zbyt podkoloryzowanych pasm- nie licząc niskich rejestrów, to i tak sie robi na słuchawkach.
       
      Myślę, że raz dwa coś znajdziemy, pozdrawiam!
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności