Jump to content
Sign in to follow this  
BitWolf

Amp do VModa M100 (LG Spirit i Surface Pro 3)

Recommended Posts

Witam!
Jestem w trakcie zakupu słuchawek VModa M100.
Chciałbym do nich zakupić wzmacniacz słuchawkowy by móc wycisnąć z nich jak najwięcej korzystając z telefonu (LG Spirit, niedługo Z3 Compact) i laptopa (Microsoft Surface Pro 3). Głównym zastosowaniem będzie słuchanie muzyki, a dokładniej muzyki elektronicznej. Jednakże mam pewien problem i nie mogę nigdzie znaleźć bezpośredniej odpowiedzi. M100 to słuchawki niskoomowe (32 Ohm) i z pewnością nie wymagają żadnego napędzania. Dlatego też chciałbym zapytać czy zastosowanie wzmacniacza polepszy jakość dźwięku tych słabych zintegrowanych układów powyższych urządzeń? Szukam po prostu rozwiązania które mógłbym zastosować zarówno w telefonie jak i laptopie, stąd to pytanie.
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Geek Out 450 albo Audioquest Dragonfly. Chociaż z3c nie uciagnie Geeka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukam po prostu czegoś mocno przenośnego, by móc korzystać z tego tak często jak korzystam ze słuchawek, dlatego też wypisałem tutaj dwa główne źródła na jakich przyszły AMP będzie wykorzystywany. Wziąłbym Geeka ale skoro telefon nie będzie w stanie go zasilić to chyba będę zmuszony jednak pójść w stronę DragonFly.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By Rakos
      Witajcie,
      Aktualnie stoję przed ciężkim wyborem, otóż po długim czasie jestem w stanie kupić wyższej klasy źródło. Aktualnie posiadam ~3000 złotych, więc moje pytanie brzmi: czy warto dopłacić 1000 złotych do czegoś innego? To jednak by opóźniło datę mojego zakupu.
      Oczekuję:
      delikatnego podkreślenia linii basowej bez przesadzonej ingerencji w odbiór innych częstotliwości (PS. nienawidzę mułu), naturalną, łagodną średnicę, małego wpływu charakteru źródła na górę (najlepiej taki złoty punkt pomiędzy charakterem ciemnym a jasnym), wysoki poziom rozdzielczości i efektywności sceny Istnieje taka możliwość, że źródło będę parował ze słuchawkami niskoohmowymi (przeważnie pełnowymiarowymi). 
      Zastanawiałem się nad: 
      Topping DX7 Pro SMSL M200 + SP200 + interkonekty Topping D70 + SP200/Monolith THX AAA 887 + interkonekty (dopłata) Bardzo bym was prosił o pomoc, bo jednak to z pewnością nie są małe pieniądze. 
      Za każdą odpowiedź dziękuję!
    • By majkel
      Nareszcie jest! Wątek, na który czekaliście, tylko nie wiedzieliście o tym. Autorstwa ortodoksyjnego fana płyt CD, który wypowiedział otwartą wojnę plikom (a w przyszłości pewnie też streamingowi), aby ostatecznie skapitulowały i przestały męczyć moje uszy stacjonarnie, bo mobilnie czy w samochodzie to ja im wielkich wymagań nie stawiam. Najpierw oczywistości, co jest potrzebne:
      - laptop z Windows 10, wyjściem USB najlepiej 3.x, dobrze odfiltrowanym zasilaniem i plikami najlepiej w formacie wave lub innym nieskompresowanym
      - porządny kabel USB, ekranowany z MM to jeszcze nie sufit tutaj
      - foobar2000 1.5.1 zainstalowany na wspomnianym laptopie, czy tam desktopie (nie sprawdzałem tego ostatniego)
      - porządny DAC z porządnym konwerterem USB/I2S wewnątrz lub USB/S-PDIF na zewnątrz (u mnie ten pierwszy przypadek)
      - najnowsze sterowniki XMOS USB Audio Class 2 v.3.34.0 do jedynie słusznego według majkela konwertera sprzętowego XMOS U208
      Walka trwała tygodniami, a może już miesiącami, ale też cel był taki, żeby nie mnożyć bytów i nie trwonić pieniędzy tam, gdzie nie potrzeba. Chcę się więc podzielić wiedzą o tym, jak poprawić to, co się już ma w domu, bo kompa z windą pewnie każdy ma, a zawsze przecież może takiego mieć w cenie do 2kzł, czyli jak za podłe słuchawki.
      Na początek laptop - krótko. Na końcu kabla DC jest taka puszka. Trzeba to rozciąć wzdłuż, potem tak ponacinać, żeby został sam walec ferrytowy na kablu, następnie walnąć go młotkiem leżącego na odpowiednim podłożu, a okruchy wyrzucić. Następnie warto zapewnić warunki pracy zasilacza, czy to laptopa, czy desktopa (jak ma impulsowe, to mu to samo pomoże), i gdzieś już tam wrzucałem informacje o filtrze, jaki mam u siebie. Taki tam kolejny przyczynek do poprawy dźwięku oraz, żeby komputer nie karmił współbieżnie zasilanych urządzeń swoimi zakłóceniami. U mnie DAC leci z tej samej listwy, nota bene.
      I teraz clou - czyli jak z foobara2000 zrobić zupełnie inaczej grający odtwarzacz. foobar2000 jest darmowy - zaleta pierwsza, oraz bardzo modyfikowalny - zaleta druga i zasadnicza. Na załącznikach jest wszystko pokazane, trzeba się przyjrzeć i skopiować, ale omówię pokrótce:
      1. W sekcji Playback\Output ściągamy i instalujemy najnowszy (z 2012) plug-in WASAPI, wybieramy tryb event, rozdzielczość jak plik źródłowe, czyli u mnie Red Book, i bez ditheringu.
      2. Buffer length dajemy na 510ms.
      3. Idziemy do zakładki Shell Integration i wyłączamy "bring to front...". Chodzi o to, żeby foobar2000 nie uruchamiał sobie kolejnych procesów poza tymi potrzebnymi do odtwarzania muzyki. Takich operacji będzie jeszcze kilka.
      4. Z powodu jak wyżej wyłączamy śledzenie wskaźnika myszy w Advanced\Display, bo i tak każdy współczesny sterownik myszy lub touch pada robi to śledzenie, i foobar już nie musi. Sami zobaczycie, że dźwięk się poprawi, a mysz nadal jest śledzona.
      5. Wyłączamy Universal Volume Control.
      6. w Advanced\Playback WASAPI - bufory dla Push i Event dajemy na 34ms.
      7. Włączamy w WASAPI Hard worker priority. Ach, ta poprawiona głębia... Reszta checkboxów w zakładce Playback ma być odznaczona.
      8. Wyłączamy MMCSS przez odkliknięcie checkboksa.
      9. Wyłączamy w Advanced\Tools "Process system media key events", bo foobar2000 gra gorzej, gdy się rozprasza i zajmuje problemami Windowsa.
      10. Z powodu jak wyżej wyłączamy "Prevent machine standby...", bo to w ogóle można zmienić w schemacie zasilania Windows, więc niech sobie foobar głowy nie zaprząta.
      11. Z powodu jak wyżej wyłączamy "Suppress...", co by foobar2000 nie myślał ciągle o tym, że ma zrzucić sobie loga, zanim się całkiem wykopyrtnie, a że nie wiadomo, kiedy to nastąpi, to trzeba myśleć o tym cały czas.
       
      Powyżej to był soft core, takie tam zmiany "przeźroczyste" dla użytkownika, a teraz będzie hardcore.
      12. Ustawiamy głośność na 0.00dB i wyłączamy pasek regulacji głośności. foobar ma odtwarzać, a nie przetwarzać.
      Z powodów jak wyżej przekonwertowałem wszystkie APE, FLAC, itp, na wave. dBPowerAmp zachowuje tagi i wszystko gra.
      13. Wywalamy Seekbar, bo foobar2000 ciągle musi updatować jego położenie i go to męczy, co słychać. Zawsze go można włączyć na chwilę, użyć i wyłączyć. Robi się to (i poprzednie) prawym kliknięciem w obszarze paska narzędzi.
      14. Z powodów jak wyżej wyłączamy Spectrum. Tam mają być tylko przyciski i menu.
      15. Wyłączamy kartę Wi-Fi.
      16. Wyłączamy moduł Bluetooth.
      17. Wyłączamy kartę Ethernet, jeśli nie jest używana.
      18. Laptop lepiej, jak stoi na stabilnym podłożu.
       




×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy