Skocz do zawartości
Questyle preorder Czytaj więcej.. ×
Astell & Kern Diana by Jerry Harvey Audio - preorder Czytaj więcej.. ×
FiiO Quad Driver Balanced Armature In-Ear Monitors FA7 - PREORDER Czytaj więcej.. ×

Rekomendowane odpowiedzi

Dnia 8/19/2017 o 13:17, nsk napisał:

Raczej wątpię, producenci po prostu upewniają się, że on dostaje sprawdzony towar. Sam Tyll przyznał, że jak dostał za pierwszym razem słuchawki do recki to grały przeciętnie po czym po konsultacji z MrSpeakers ci powiedzieli mu, że jest poprawiona wersja i przesłali mu.

 

Rozwijając temat, to Mr.Speakers nie wysyła selektów, bo widać wyraźnie, że wysyłają co popadnie, tj. słabsze sztuki Ether Flow i Ether C, w ich pomiarach wyszedł pewien imbalans basu, czego nie ma w pomiarach Ether C flow i Ether. Zaś Aeony to nie była poprawiona wersja, tylko błąd w produkcji i ileś sztuk wyszło właśnie chudszych i dlatego dołączają te gąbki, żeby brzmiały jak powinny.

 

Dnia 8/19/2017 o 12:45, nsk napisał:

Bo Tyll ma pewnie dobrą sztuką, sprawdzoną przez producenta :). MrSpeakers miał już 3 potknięcia na produkcji z tym modelem, a później to już straciłem zainteresowanie. Ostatnia pomyłka to chyba były źle podpięte kable. Powtarzalność produkcji słuchawek to ciekawy temat, a Focal Utopia u Tylla to szczególnie podejrzany temat.

 

Z tą Utopią to prawdopodobnie był to egzemplarz prototypowy lub czytając recki Focal stwierdził, że powinien je lekko stuningować. Jeszcze ciekawa sprawa była z Elearami, 100 pierwszych egzemplarzy jakie trafiły do sprzedaży to były prototypy, które miały być zastosowane wyłącznie do odsłuchów.

Edytowane przez oblivion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wynika z tego, że:

1. Straszny bałagan mają firmy produkujące sprzęt hifi

2. Kontrola jakości nie istnieje.

Co troszkę dziwi, chociażby jeśli popatrzy się na niszowego Audioquest. Wygląda to w miarę profesjonalnie (jak na tam małą firmę, a wpadki im się raczej nie zdarzały. Nawet tranzystory wygrzewają dla wzmacniaczy tak aby klient dostał produkt w pełni gotowy do pracy.

 

Edytowane przez Palpatine

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oblivion, też mi się nie wydaje, żeby MrSpeakers wysyłał selektów, ale Tyll ostatecznie dostał dobrą sztukę, bo sam do nich zagadał twierdząc, że pierwsza sztuka, którą dostał grała przeciętnie.

 

A co do Focala to jak dla mnie sprawa stoi jasno. To nie jest żaden tuning, bo góra nie wypada tak dobrze w pomiarach tylko po prostu beryl jest ciężki do pracy i pewnie trzeba się męczyć z każdą sztuką, aby to dobrze wyszło. Rozbawiło mnie to jak Tyll stwierdził, że sztuka na podstawie, której powstała jego recenzja musiała być uszkodzona... Tak się uszkodziła, że nawet lepiej mierzy i grało też super!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No coś w ten deseń było, że grała gorzej niż prototyp i chyba wtedy właśnie sprawdzili produkcję i okazało się, że wdarł się do niej błąd.

 

To nie kwestia berylu, wykresy innych sztuk ładnie się pokrywają. No taką "uszkodzoną" sztukę to każdy chciałby mieć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Palpatine napisał:

Wynika z tego, że:

1. Straszny bałagan mają firmy produkujące sprzęt hifi

2. Kontrola jakości nie istnieje.

Co troszkę dziwi, chociażby jeśli popatrzy się na niszowego Audioquest. Wygląda to w miarę profesjonalnie (jak na tam małą firmę, a wpadki im się raczej nie zdarzały. Nawet tranzystory wygrzewają dla wzmacniaczy tak aby klient dostał produkt w pełni gotowy do pracy.

 

Audioquest to nie jest niszowa firma. Na rynku sa ze 30 lat i jest jedna z najwiekszych firm kablarskich od wielu lat, ostatnio po prostu powiekszyli portfolio.

Edytowane przez Spawn
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mnie to Audioquest taki super nie jest, poniżej wykres Hawków z imbalansem, na goldenears również testowany egzemplarz miał niezrównoważone kanały http://goldenears.net/board/GR_Headphones/5772639.

O ile na innferfidelity na wykresie wyszły dobrze, to poniżej i na goldenears jest cienko, chyba gorzej niż to co prezentuje większość słuchawek za kilka stów.

AQNH.png

źródło: http://www.superbestaudiofriends.org/index.php?threads/audioquest-nighthawk.133/page-4#post-59064

 

Edytowane przez oblivion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie jak Spawn napisał o Audioquest.

Mnie niepokoją te "nierówności" egzemplarzy słuchawek za 4-9k zł. To żałosne. Gdyby to była firma japońska to oczekiwałbym sepuku głównego inżyniera. ;) 

Koję się nadzieją, że mój egzemplarz Ether Flow jest tym z udanej partii ;) A przynajmniej tak to słyszę. A może fakt, że zabuliłem tyle kasy tak na mnie działa? 

Aeon są przynajmniej szczere, nie daje nadziei z tą sygnaturą brzmienia. I jeszcze ten desperacki mod gąbczastyi. To naprawdę  jest niepoważne. A może będzie lepiej jak pomiędzy gąbki włożymy płatki kosmetyczne a może pomoże czyszczenie kanałów usznych. Takie dylematy za 4k .... to ja przepraszam. 

Edytowane przez Roo_Volt
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchałem ich dzisiaj krótko z Alien+ i C5. Świetny poziom wykonania, są też bardzo wygodne. Design też mi leży, to ładne słuchawki. Dźwięk? Zdecydowanie za krótko ich słuchałem i tylko z jednym DAPem, więc nie chcę wyrokować, ale to co słyszałem było... nudne. Nie mogę znaleźć tuaj lepszego słowa. Jakoś tak chudo i bez życia. W tym konkretnym setupie i Sine, i PM-3 i dynamiczne D7200 zagrały żywiej. Aha, bez wkładek są dla mnie niesłuchalne.

 

Wysłane z mojego NEM-L21 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weekend minie tak, chyba nawet recka z tego będzie:

 

 

IMG_20170826_111428.jpg

Edytowane przez KaszaWspraju
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem i na tym sprzęcie co mam, niestety wydają się chude, ale mają inne zalety. Bas to raczej tło niż podstawa tyle że to dobry i zróżnicowany bas, ale chudy.

 

EDIT.

Załapałem wenę za nogi, jutro recka koło południa.

Edytowane przez KaszaWspraju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.08.2017 o 15:09, Spawn napisał:

Słuchałem dzisiaj Aeonów, oczywiście niewygrzanych i z dapów więc trzeba brać na to poprawkę ale jak dla mnie lekki zawód a bez tych wkładek do padów to już w ogóle. Dostałem do ręki też Ethery Flow (też z dapa grane) i tu już lepiej ale nadal bez szału a jesli miało by to robić szał to wydaje mi się że bez toru za dobrych pare (naście?) tysiów z lampami się nie obejdzie.  Wygląda że plenary raczej nie dla mnie bo oppo pm3 które kiedyś miałem też niezbyt pozytywne wrażenie na mnie zrobiły. Fostexy Th900 mk2 w końcu udało się odsłuchać i jak dla mnie najlepsze z tej trójki chociaż zbyt mocno kopiący bas i za daleka średnica na mój gust (świetne damskie wokale ale chciałbym je bliżej).

Widzę że mam podobny odbiór słuchawek co Spawn...he,he.

Czyli jednak lipa te Aeony...za szybko je wypuścili,nie dopracowali...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aeony fajnie zagrały z QP2R,a to właśnie ciepły dap, może nie aż tak jak jego poprzednik, było naprawdę przyjemnie jak na krótki odsłuch.

 

Cytuj

Czyli jednak lipa te Aeony...za szybko je wypuścili,nie dopracowali...

 

a tu cyctat z nadchodzącej recki:

 

Cytuj

Wygląda to na razie jak model wypuszczony za wcześnie, albo nie do końca przemyślany, może coś nie wyszło po drodze jak miało.

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo head-fi wywiera na producentów takich jak głośniczek i hifiman za dużą presję, mają problemy z masową produkcją, są nie przygotowani, taki głośniczek dopiero co przeszedł z modyfikacji na własną produkcję, nie ma doświadczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W filmiku post wyżej, Aeon Flow są pokazane z bliska od 13minuty 37sekundy.

10008400.jpg

 

Co do nazw to dotychczasowe Aeony są pod nazwą Aeon Flow i taką samą nazwę mają otwarte.

Edytowane przez oblivion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mp3store chyba się pośpieszyło, bo na stronie mają zdjęcia otwartych już zamiast zamkniętych.

 

Otwarte ponoć lepsza scena (oczywiste) ale i lekko cieplejsze, z lepiej wypełnionym zakresem bas-średnica. 

 

Cytuj
  • Open delivers a more robust upper bass to midrange transition. Those wanting a slightly warmer delivery may prefer the open version
  • ÆON Flow, Open has a larger soundstage

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Oby były lepsze od zamkniętych( w których czegoś zabrakło, coś poszło nie tak). Niestety widać, że ten sam słaby kabel i pewnie pady klejone.

 

Cytuj

 

Mp3store chyba się pośpieszyło, bo na stronie mają zdjęcia otwartych już zamiast zamkniętych.

 

Otwarte ponoć lepsza scena (oczywiste) ale i lekko cieplejsze, z lepiej wypełnionym zakresem bas-średnica. 

 

 

Cytuj
  • Open delivers a more robust upper bass to midrange transition. Those wanting a slightly warmer delivery may prefer the open version
  • ÆON Flow, Open has a larger soundstage

 

W sumie otwarte to mogą lepiej pasować do Q600i.

 

 

Edytowane przez KaszaWspraju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Abaddon20 napisał:

moga byc fajne :D

 

:huh:

Gratuluję 50 wyjątkowo wartościowych postów na forum! Czego to się nie zrobi żeby wystawić coś do sprzedania w komisie..

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy mi się zdaje, że żaden polski sklep nie oferuje ich kupna z kablem XLR? Trochę bieda, bo kupując u producenta się normalnie wybiera czy chce się jack+przejściówka czy XLR 4pin (bez dopłaty ), a sklepy polskie co widziałem tylko oferują jacka z przejściówką..

Edytowane przez oblivion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a łączy się to z obecną promocją? Starczy normalnie zamówić ze strony produktu "AEON Otwarte z kablem 1,8 m z jack 3,5mm6,3mm" i dopisać w komentarzu o XLR 4pin?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.11.2018 o 12:09, core3m napisał:

czy ktoś z Was słuchał Aeon Open ? :) jak wrażenia ?

 

Ja słuchałem, fajne, ciepłe, basowo-średnicowe granie ale dosyć przejrzyste. Trochę mała scena ale ogólne wrażenia pozytywne. Dodatkowo wygodne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Szakovsky
      MrSpeakers Aeon 

      Każdy obyty w temacie słuchawek musiał zauważyć, że rynek nauszników ostatnimi czasy zdominowały planary. Posucha na rynku dynamików chyba nigdy nie była tak sucha, wychodzi ich garstka, a planary robią nam drugi potop szwedzki. Ale czy to żle? Może ten planarny potop przyniesie nie tylko dziurę w budżecie domowym, ale również szczęście? Jest wiele pytań, ale niewiele odpowiedzi. Czy planary to dobra droga? Kto robi najlepsze planary? Iski lepsze?
      Postaram się odpowiedzieć na te pytania w pierwszym epizodzie, recenzji „mniejszych Ether’ów Flow”.

      „Ameryka- Hamburgery, duże samochody, duże kobiety i ciężkie słuchawki.” ~Jakub C.
      Chyba nie tylko ja mam takie skojarzenia, ale czy są poprawne? Jak to powiedział kiedyś pewien rabin „Jeden rabin powie tak, drugi rabin powie nie”. PanGłośniczek wyłamuje się trochę z tego uprzedzenia tworząc słuchawki niesamowicie lekkie, wygodne i grające z gracją. Ale czekaj, kto to jest ten cały Pan Głośnik?
      Dan Clark to taki mniej chiński Fang Bian, tylko zupełnie nie.
      Dan przed założeniem MrSpeakers pracował wcześniej w branży audio (i w marketingu dla takich marek jak Apple czy Eset, ale to jako ciekawostka), ale w branży głośnikowej (stąd pseudonim). Firma wybiła się na modyfikacjach słuchawek Fostexa, a konkretniej planarnych t50rp. Dobrze przyjęte modyfikacje za skutkowały stworzeniem własnych słuchawek, z prawie własnym driverem, własną budą i własnym wszystkim. I tak powstały Ether’y, od MadDogów droższe jakieś trzy razy. Więc dysproporcja była spora i trzeba było zapełnić ofertę czymś tańszym, jako że MadDogi z oferty wyleciały (i wleciały jako darmowy projekt na „hedfaja”). I tak powstały Aeony, czyli 50% Etherów za 50% ceny.

      Wraz ze słuchawkami dostajemy prawdziwy zestaw, nie ma się do czego przyczepić.
      Słuchawki zapakowane są w bardzo fajne sztywne czarne etui które od środka wyścielane jest podobnym do wełny/zamszu szarym materiałem.
      Znajdziemy tam również kabel, w polskiej dystrybucji słuchawki obdarzone są najnowszą wersją kabla DUM, od starszej „stockowej” wersji różnią się z wyglądem wtyku i samymi żyłami.

      „Nie oceniaj książki po producencie”
      Takie hasło powinno zostać motto MrSpeakers.
      Tak jak z Ether Flow miałem małą zagwozdkę, bo były lekkie, chociaż wydawały mi się, że będą ciężkie i grały lekko, zwiewnie i filigranowo, choć myślałem, że będzie to wariacja LCD3.
      Tutaj też następuje równie duże zaskoczenie, dźwięk jest zupełnie inny niż na pierwszy rzut oka.

      Na początku trzeba podkreślić jedną rzecz, słuchawki grają równo, naprawdę równo.
      Wszystkiego jest tu dużo (iście Chordowsko), całe pasmo wydaje się być płaskie jak blat a jednocześnie pełne i świetnie dociążone. Przez cały czas testów nie odczułem jakichkolwiek braków.
      Jeżeli ktoś poszukuje planarnych HD800 w Aeonach to ich nie znajdzie. Speakersy grają bardzo blisko i „Na ryja”. Osobiście nie jestem fanem takiej prezentacji sceny, ale może się to spodobać wielbicielom niektórych modeli Staxa czy starych hifimanów. Pozycjonowanie sceny jest dosyć ubogie, ale dość trafne.
      Rozdzielczość jest  dobra, nie są to Heki czy Ethery, no ale nie oszukujmy się, to nie są też te pieniądze.
      Nie mogę się przyczepić do rozdzielczości, ale do napowietrzenia już owszem.
      Strasznie tu duszno i parno, dobitnie brakuje tlenu. Jeżeli utwór jest nagrany dość ciepło, to może zacząć szybko znużyć.
      Dobrą robotę natomiast robi świetny realizm, dźwięk płynący z Aeonów po prostu przekonuje.
      Co prawda jest lekko przekoloryzowany, ale połączenie równego grania z świetnym dociążeniem dźwięku daje bardzo realny i zdecydowanie prawdziwy dźwięk. Słuchawki nie próbują nas oszukiwać, starają się przekazać nam tyle prawdy ile tylko mogą.
      Niezależnie czy dzieje się dużo, czy oczekujemy na utwór w intro, słuchawki dają radę. Nie gubią się przy dużej ilości dźwięków i źródeł pozornych.
      Również kiepskie nagrania nie są dla nich czymś ciężkim. Świetnie dają sobie radę w fatalnych nagraniach Queenu czy nawet metallicii… nie no, w metallice nie, bez przesady, bądźmy poważni.
      Ale również pokazać szczodrość w dobrych nagraniach na DSD (dobrych, bo DSD jest DSD nierówne).
      Góra należy do tych „grzechotkowych” i „piaszczystych”, ale jednocześnie nie jest natarczywa i ani grama zbyt ostra. Jak dla mnie jedna z lepszych w tym stylu. Porównując z innymi słuchawkami, to takie T1 rev2, tylko bez kaleczenia uszu.
      Średnica jest bardzo dobrze dociążona, jest ciepła i bardzo organiczna. Potrafi się na niej pojawić bardzo fajny pogłos, ale tylko wtedy gdy potrzeba. Niższa średnica ma bardzo dużo wspólnego z tą znaną z Etherów Flow, ciężko mi stwierdzić która jest lepsza, a to coś znaczy.
      Dół jest z gatunku tych misiowatych, ale jednocześnie potrafi celnie trafić. Może i nie należy do tych tektonicznych, ale jego melodyczność nadrabia jego wady. Dla mnie w zupełności optymalny, ani nie trzęsie grzywą ani nie przechodzi bokiem.
      Oddzielną linijkę oddaję również separacji, która jak na planary jest b.dobra. Razem z przyzwoitą rozdzielczością tworzą bardzo klarowny obraz, idąc na przeciw wszystkim fanom modernizmu. Przypomina to prezentację dużej ilości „audiofilskiego” sprzętu. Dla części osób może zalatywać „kliniką”, ale w porównaniu do flagowych ATH… To klinika wcale nie jest kliniką, a raczej jakimś mieszkaniem dla rodziny z 3’jką dzieci. Czyli czysto, ale nie do końca bo co nie gdzieś po podłodze walają się zabawki.
      Z drobnostek mogę się przyczepić do tego jak brzmi gitara, jest tylko dobrze. Jak na planary, to „tak średnio, paradoksalnie tak średnio bym powiedział”. Żeby nikt mnie żle nie zrozumiał, gitara brzmi dobrze, ale nie jak na planarne właściwości. Nawet moje Hifimany (Fang Bianie bądź przeklęty) 400s mają tą gitarę o wiele lepszą. Nie czuć takiej wspaniałej planarnej fakturowości.
      Ale za to nie mogę się przyczepić do chrypki w głosie, w szczególności do tych jaśniejszych. Czuć te zdzieranie się strun głosowych, aż samemu zaczyna się mieć problemy z gardłem.
      Basu do tektonicznych zaliczyć nie potrafię, bo takowy nie jest. I bardzo dobrze!
      Bas jest bardzo dobrze kontrolowany, potrafi „łupnąć” i „pomamrotać” do uszka.
      Zaliczyłbym go do tych misiowatych, ale z tych przyjemniejszych misiowatych. Ino plus.
      Warto również zaznaczyć, że Aeony grają zupełnie ze wszystkiego. Czy to Shitt Ragnarok czy dziurka w telefonie Xiaomi. Jednocześnie dosyć dobrze się skalując.

      Reasumując i podsumowując. Za 3999zł dostajemy naprawdę dobre słuchawki. Równe jak blat w „Top Chefie”.  Nie są to najlepsze słuchawki na świecie, nawet nie są najlepsze w jakimkolwiek aspekcie, ale są w każdym aspekcie równe, i chwałą im za to. Poza sceną i ilością tlenu nie ma się do czego przyczepić, a niektórym nawet ta scena i napowietrzenie będą pasować. Dodatkowo są niesamowicie uniwersalne, można na nich słuchać praktycznie wszystkiego. Niezależnie od gatunku czy nagrania, wszystko będzie brzmiało przynajmniej ok. Od złej realizacji nie dostaniemy depresji i się nie popłaczemy, a to niezaprzeczany plus. Jeżeli chodzi natomiast o ergonomię, jest naprawdę dobrze. Można w nich spokojnie wytrzymać kilka godzin. Całość składa się na naprawdę przyjemne słuchawki, niesamowicie bezpieczny wybór z którym zostaniemy na długo.
      Ocena ogólna: 8/10
      Iski lepsze?: Nie.

       
      Domowy zestaw testowy: Questyle 400i, Aim Sc808, Ifi Ican, Ragnarok, WA22, SP1000
      Czas testów: Od lipca
      Dystrybutor w PL: MIP.
      Cena w PL: 4000zł.
      Sprzęt dostarczył: Mp3store/MIP
       
    • Przez Palpatine
      Tyll popełnił recenzję nowych Aeonów Open
       
    • Przez KaszaWspraju
      Słuchaj Aeon, chciałbym na słówko...
       
      Zacznę od razu, bez lania wody.
      Jak napiszesz o perlistej górze to chyba puszczę pawia - powiedział recenzent z kryzysem wieku średniego.
       
      Spasowanie elementów jest bardzo poprawne ale ja bym chciałbym lepiej. Za to użyte materiały i efekt końcowy jest bez zarzutu. Najnowszy model od MrSpeakers wyróżnia się z tłumu, ma swój niepowtarzalny charakter. Brawo. Dołączone etui jest teraz czarne, świetnie dopasowane i wykończone, ale z drugiej strony szkoda, że ich znak rozpoznawczy ”brązowy” kolor poszedł w odstawkę.
       

       
      Na pochwałę zasługują pady oraz system - pałąk, skórzany pasek/opaska opierający się na głowie. Świetne, proste i skuteczne rozwiązanie, bardzo wygodne. Mimo to czujemy, że mamy coś na głowie, a po dłuższym, dłuższym odsłuchu zaczynają ciążyć. Nie jest to jednak specjalnie dokuczliwe. Spokojnie siedziałem w nich cały dzień robiąc sobie krótkie przerwy.
       
      Dołączony kabel to dla mnie ponury żart z kupujących. Sztywny, długo pamięta kształt. Po dwóch dniach nadal był poskręcany. Źle dobrana średnica oplotu daje wrażenie taniości. Do tego pomylone oznaczenie kanałów, czerwony to lewy w wypożyczonym egzemplarzu. Kolejny minus to system mocowania padów do muszli, są klejone, dlaczego??? Czyli mamy już mamy dwa minus dla “pana głośniki”.
       
      Jest jeszcze jeden element zestawu, moim zdaniem niezbędny by w ogóle cieszyć się tymi słuchawkami. MrSpeakers dodał do każdej muszli wkładki z gąbeczki. Takie koło ratunkowe dla strojenia Aeon. Bez ich użycia grają po prostu słabo jak na ich miejsce na rynku audio na którą chce je pozycjonować producent. Jest chudo, ostro, szorstko i za jasno.
      .. i to w słuchawkach za 800 dolców hahaha - powiedział recenzent z kryzysem wieku audiośredniego.
       

       
      Miałem ambicje stworzyć taką rezolutną rasę...
       
      Z początku słuchawki wydają się chude i niestety to wrażenie pozostaje z nami przez cały czas. Wszystko przez to że bas stanowi tylko tło. Bardzo dobre i zróżnicowane tło, ale brak mu barwy i wypełnienia, o masie nie wspominając. Ogólnie słuchawki grają spektakularnym, ogromnym dźwiękiem, technicznie na bardzo wysokim poziomie, tylko muzyki nie ma tutaj za dużo. Za to akustyka, efekty sceniczne obrazowanie i przyjemne pogłosy robią wrażenie. Doskonale rozpoznajemy gdzie były robione nagrania, w jakim pomieszczeniu. Ilość informacji przekazana w ten sposób, połączona z nieprzeciętną rozdzielczością, potrafi przytłoczyć i spowodować opad szczęki równocześnie. To jest klasowe brzmienie, wyrafinowane, brakuje tylko więcej, więcej emocji. Wokaliści którzy swoim głosem przekazuje ich niemało, nie mają tutaj łatwego zadania by oczarować słuchacza. Śpiewają w idealnej odległości, czy tak jak jest realizowane nagranie. Czysto i spójnie, bez szelestów.

      Tool - Lateralus z Aeon ukazuje koszt techniczny, wszystkie nuty, szarpnięcie struny, pogłosy, efekty, ale nie ma tego klimatu. Jest doskonale, ale przesłuchaniu albumu nie napisał bym czegoś takiego w statusie użytkownika:
       
      Aga Zaryan - Picking up the Piecess z Aeon śpiewa w kameralnej sali. Czyściutko, zwiewnie wszystkie dźwięki unoszą się w tym mały pokoiku. Jesteśmy świadkiem perfeckji i…. w sumie tyle. Mało emocji i człowieczeństwa. Nie ma się do czego przytulić i w czym zanurzyć, mimo że otacza nas świetny lekki przekaz.
       
      The Dead Weather -  Horehound z Aeon zagrał prawie idealnie. Wyciągnął wszystko z nagrania, dała mały pazur, pokazał skill muzyków. Jednak zabrało dociążenia i niedoskonałości średniego basu. Małe poluzowanie, więcej ciepła i byłoby idealnie. Tu chyba wychodzą już tylko moje preferencje i czego oczekuję.
       
      When Doves Cry - Prince zabrzmiał jak nigdy dotąd. Tu wszystko się zgrało, słuchawki, Questyle, tanie kable, foobar, WASAPI, nastrój i.t.d.
      ….i co jeszcze, może zęby dzwoniły - powiedział audiośrednio z recenzentem wieku kryzysowego.
       
      Nina Simone - Sinnerman, to, to już była prawdziwa uczta z Aeon. Tak świętych talerzy i akustyki nie słyszałem. Od mniej więcej 4:30s zaczyna się klaskanie, a przednim perkusja przepięknie cyka. To tak pięknie rozchodzi się po scenie, odbija od ścian i powraca delikatny pogłos. Niesamowite wrażenie. Wokal Niny silny, czysty. Słuchać jak zaczyna śpiewać, wyraźnie zaznaczony punkt kulminacyjny, potem delikatnie się ścisza, by nabrać powietrza i znowu. Słychać początek, środek i koniec. I tak z każdym wersem tekstu. WOW. Troszkę więcej ciepła i dociążenia by nie zaszkodziło w jej głosie, ale to już się czepiam. Wyjątek potwierdzający regułę.
       
      Aeony słuchałem w wielkim skupieniu i prawie w bezruchu chłonąc kunszt instrumentów i muzyków. Jak zakładam Meze 99 Classic, ciało nie chce być spokojne i podąża za muzyką, a przecież słuchawki od MrSpeakers są lepsze od nich w każdym aspekcie dźwiękowym. Wygoda też znacznie lepsza. Dla mnie są to słuchawki zero-jedynkowe. Chciałbym poczuć muzykę, a nie tylko ją słyszeć w bardzo wysokiej jakości. Chce nie tylko zróżnicowanego basu, chce również czuć jego fakturę, masę potęgę kiedy trzeba.
      Świat audio jest porąbanie niezrozumiały - powiedział KaszaWspraju.
       
      ...a wyście to tak po ludzku, po ludzku spartolili.
       
      Nie zrozumcie mnie źle, to nie są słabe słuchawki. Mają swoje niezaprzeczalne zalety, ale dla większości użytkowników braknie im duszy i muzykalności. Techniczne osiągnięcia to nie wszystko. Sama czystość przekazu, bardzo bardzo dobre wysokie pasmo i miłe pogłosy, echa i akustyka, obrazowanie może okazać się, że to za mało. Wygląda to na razie jak model wypuszczony za wcześnie, albo nie do końca przemyślany, może coś nie wyszło po drodze jak miało. Szkoda bo te słuchawki mają/miały ogromny potencjał stać się kolejnym wagonem w “hayp train”.
       
      Dopiski ode mnie.
       
      Niedziela po południu, mózg się przyzwyczaja do prezentacji słuchawek, chudość ustępuję, ale "fanu" nadal mało. Teraz która wersja słuchawek jest prawdziwa? Ta z  początku kiedy różnice były bardzo wyraźnie, czy po tym jak przyzwyczaiłem się do prezentacji. Zataczam błędne koło. Wydźwięk powyższego tekstu może wydać się negatywny, ale tylko dlatego jak mocno zmarnowano moim zdaniem taki produkt jak MrSpeakers AEON.  
      Recenzja zrealizowana dzięki uprzejmości MP3store Łódź
       
      fotki z telefonu, sorry.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności