Skocz do zawartości
Uwaga konkurs! Wejściówki na AVS 2018 Czytaj więcej.. ×

Rekomendowane odpowiedzi

15 minut temu, Superata napisał:

Korzystałeś z karty  na telefonie z androidem? Oprócz na KANN?

Nie to była nowa karta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprawdzał ktoś jaka jest maksymalna pojemność karty SD, którą Kann odczyta? A&K podaje, że sd i microsd obie mają max 256GB.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sprawdzał ktoś jaka jest maksymalna pojemność karty SD, którą Kann odczyta? A&K podaje, że sd i microsd obie mają max 256GB.

Dosłownie kilka postów wyżej jest mowa o 400GB.

 

Wysłane z mojego G8141 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Seler666 napisał:

Dosłownie kilka postów wyżej jest mowa o 400GB.

 

Wysłane z mojego G8141 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

@wegiel21 Możesz potwierdzić? :) Działa z kartą 400GB? Jak sobie radzi z taką ilością danych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, timecage napisał:

@wegiel21 Możesz potwierdzić? :) Działa z kartą 400GB? Jak sobie radzi z taką ilością danych?

Tak u mnie no problemo :)

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i zakupiłem :).

Zwykle narzekam na produkty A&K, że skąpią na ilości gniazd na karty. No ale KANNa to nie dotyczy, zatem dla mnie player idealny. Piękne urządzenie, dobrze leży w dłoni, nie za ciężkie. Interfejs prosty i przejrzysty. Mając do porównania Fiio X7mk2 i X5mk2 mogę zdecydowanie powiedzieć, że czuć za co się w A&K płaci. O dźwięku nie wspominając, chociaż tu się muszę dopiero wsłuchać, ale już krótki test dał ekstremalnie pozytywne rezultaty :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, timecage napisał:

No i zakupiłem :).

Zwykle narzekam na produkty A&K, że skąpią na ilości gniazd na karty. No ale KANNa to nie dotyczy, zatem dla mnie player idealny. Piękne urządzenie, dobrze leży w dłoni, nie za ciężkie. Interfejs prosty i przejrzysty. Mając do porównania Fiio X7mk2 i X5mk2 mogę zdecydowanie powiedzieć, że czuć za co się w A&K płaci. O dźwięku nie wspominając, chociaż tu się muszę dopiero wsłuchać, ale już krótki test dał ekstremalnie pozytywne rezultaty :).

 

Jak już się wsłuchasz mógłbyś coś skrobnąć o V30 vs Kann? Wiem, że to nie jest koniecznie porównywalny sprzęt, ale jakby Ci coś wpadło do głowy ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porównać to dość łatwo, bo różnią się znacząco.

Na pewno słychać różnicę klasową, co dla mnie sprowadza się do umiejętnego połączenia koloru i muzykalności z detalem i precyzją w KANNie.

Co do różnicy w barwie to trochę jak Questyle CMA400i vs iBasso DX80/Aune X1s. Oczywiście nie dosłownie, ale w tym kierunku. KANN gra umiarkowanie neutralnie i bardzo naturalnie, nieco gęsto i z pełną średnicą, z nienarzucającym się dużym basem i gładką górą, z szeroką sceną wszerz i wgłąb. V30 z kolei jest raczej powściągliwy, niby przestrzenniejszy ale to dlatego, że ogółem jest jaśniejszy i analityczniejszy. Zatem V30 dobrze zgrywa się z PM3, ale KANNa bym do tych słuchawek nie dawał, to tak dla przykładu.

 

Nabazgrałem jeszcze wrażenia odłuchowe z Owlami, może się komuś przydadzą:

 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od kilku dni jestem użytkownikiem KANNa i póki co dominuje raczej rozczarowanie. Zastrzeżenia budzi przede wszystkim firmware. Mam najnowszą wersję, korzystam z zalecanych kart SanDisk, a mimo to odtwarzacz już trzykrotnie zepsuł system plików, a raz - w czasie ustawiania korektora - zwyczajnie się wyłączył (również psując system plików na karcie).

 

Na szczęście nie było potrzeby nagrywania całej kolekcji jeszcze raz. Jeśli KANN informuje, że karta jest uszkodzona, można ją naprawić w Windows, jak każdy inny dysk lub pendrive. Potem warto skorzystać np. z FreeFileSync i upewnić się, że nic nie zginęło (zawsze brakuje trzech-czterech utworów w jakimś losowym folderze). Cały proces trwa maksymalnie 10 minut.

 

Od premiery minęło już trochę czasu, więc po tym producencie spodziewałem się dopracowanego produktu.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Hardwired napisał:

Od kilku dni jestem użytkownikiem KANNa i póki co dominuje raczej rozczarowanie. Zastrzeżenia budzi przede wszystkim firmware. Mam najnowszą wersję, korzystam z zalecanych kart SanDisk, a mimo to odtwarzacz już trzykrotnie zepsuł system plików, a raz - w czasie ustawiania korektora - zwyczajnie się wyłączył (również psując system plików na karcie).

 

Na szczęście nie było potrzeby nagrywania całej kolekcji jeszcze raz. Jeśli KANN informuje, że karta jest uszkodzona, można ją naprawić w Windows, jak każdy inny dysk lub pendrive. Potem warto skorzystać np. z FreeFileSync i upewnić się, że nic nie zginęło (zawsze brakuje trzech-czterech utworów w jakimś losowym folderze). Cały proces trwa maksymalnie 10 minut.

 

Od premiery minęło już trochę czasu, więc po tym producencie spodziewałem się dopracowanego produktu.

 

Miałem identyczne problemy i to właśnie plus jakość wykonania orazcbateria ktora po niecslych 3 mc w godzine słuchania spadała o 30% spowodowalo iż się go pozbyłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co ciekawe, ja kart nie formatowałem, przełożyłem wprost z Fiio i działają, nie zgłaszał błędów. Jak dotąd żadnych problemów z KANNem nie zauważyłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po niemal trzech tygodniach moje zdanie n.t. KANNa znacznie się poprawiło. Remedium na problemy z kartą okazało się jej sformatowanie przez odtwarzacz i wgranie muzyki poprzez MTP. Od tego czasu nie mam żadnych problemów z oprogramowaniem.

 

Po wygrzaniu i porządnym osłuchaniu zacząłem też doceniać brzmienie. Podoba mi się głębia i specyficzna miękkość w okolicy środka, którą początkowo brałem za nierówność w charakterystyce. Taka barwa fenomenalnie sprawdza się w starych nagraniach i klasycznym rocku. Powoli przechodzę przez posiadane płyty i jestem zaskoczony, jak bardzo KANN potrafi je spolaryzować pod względem jakości produkcji. Wiele z nich brzmi znacznie lepiej, niż je zapamiętałem, podczas gdy sporo innych - wręcz przeciwnie. Słucham przede wszystkim metalu, więc póki co skłaniam się ku teorii, że gorzej brzmiące albumy po prostu... są gorzej zrealizowane, a KANN ze swoim charakterystycznym środkiem to eksponuje. Testy trwają, temat z pewnością będę dalej badał.

 

Tak czy inaczej obcowanie z tym DAPem to prawdziwa pełna wrażeń przygoda. Na razie na pewno go nie sprzedam.

Edytowane przez Hardwired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też jestem niedawnym posiadaczem KANNa, mam zagwozdkę z moimi HD-650. 

Podobno gniazdo symetryczne jack 2.5 mm potrafi dać więcej mocy słuchawkom .... 7vrms czy coś takiego.

 

Pytanie dla doświadczonych użytkowników,

Czy zainwestowanie w kabel symetryczny 2.5mm jack do HD-650 da znaczną poprawę w napędzeniu HD650?

Ktoś już to próbował lub ma doświadzcznie z KANNem i HD600/HD650??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie klient zrezygnował - mój syn, bo gra za dobrze

"Tata za dużo słyszę, niektórych nagrań nie da się tak słuchać. Musiałbym pół biblioteki wyrzucić."

 

Co do problemów z kartą ja miałem tylko przy żonglowaniu między urządzeniami. Zazwyczaj wystarczyło wrzucić w czytnik i przeskanować z naprawą. 

  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie. Przepraszam że w tym temacie zadaję takie pytanie. Jaki stacjonarny DAC w jakiej mniej więcej kwocie zagra podobnie jak Kann? Zastanawiam się czy ma sens kupować tego Kanna jeśli będzie w 90% wykorzystywany jako DAC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Swordfish_
      " Firmy Astell&Kern nikomu interesującemu się przenośnym sprzętem audio przedstawiać raczej nie trzeba. Ta koreańska marka, której właścicielem jest firma iRiver, już od dłuższego czasu jest obecna na naszym rynku. Co więcej, śmiało można także powiedzieć, że jest ona nie tylko rozpoznawalna na całym świecie, ale także nierzadko wyznacza standardy i kierunku rozwoju w branży przenośnego audio wyższej klasy. "

      https://hifizone.pl/recenzja-astellkern-billie-jean/
    • Przez Swordfish_
      " 64 Audio U12t to słuchawki - z wielu powodów - niezwykle ciekawe. Natomiast tytułem wstępu, warto przybliżyć najpierw samą markę 64 Audio. Bo o ile jest ona u nas może mniej rozpoznawalna - to „za wielką wodą” używają jej całkiem znani artyści. Za tą amerykańską firmą stoi inżynier dźwięku Vitaliy Belonozkhko, i pierwotnie miała ona nazwę 1964 Ears. Liczba w nazwie nawiązuje do tego, co działo się w muzyce właśnie w 1964 roku. A działo się wtedy dużo: Beatlesi pojawili się w Stanach Zjednoczonych, Beach Boys w końcu miało swój największy hit. Innymi słowy, rok ten był w pewnym sensie przełomowym dla muzyki rockowej. "
       
      http://hifizone.pl/64-audio-u12t-recenzja-sluchawek-dokanalowych/
       
    • Przez Superata
      Najnowszy, unikalny, specjalna edycja - WYJĄTKOWY
      A&futura SE100 M.Chat edition
       
      Niedługo więcej w temacie  mi się podoba 
       

       
       
    • Przez Swordfish_
      "Wzmacniacz biurkowy Astell&Kern ze zinegrowanym przetwornikiem cyfrowo-analogowym to produkt, który z pewnością można traktować, jako swoisty znak czasów. Jeszcze kilka lat temu urządzeń tego typu, integrujących funkcjonalność przetwornika DAC, wzmacniacza słuchawkowego oraz wzmacniacza „głośnikowego” było na rynku, jak na lekarstwo. Ktoś mógłby też powiedzieć, że przecież nie od dziś dostępne są przetworniki wyposażone we wzmacniacze słuchawkowe. Oczywiście, jednak to, co odróżnia L1000 od wielu, na pierwszy rzut oka, podobnych urządzeń, to właśnie zintegrowanie wzmacniacza, do którego można podłączyć „normalne” kolumny. Żeby było ciekawiej, ACRO L1000 wyceniony został na niemałą w sumie kwotę ponad czterech tysięcy złotych, a jakby tego było mało, to producent oferuje do niego dedykowane kolumny o symbolu S1000. A te, nie dość, że są tylko niewiele większe od samego L1000, to są jednocześnie od niego nie tylko sporo cięższe, ale i także nieco droższe."
       
      http://hifizone.pl/recenzja-astellkern-acro-l1000-s1000/

       
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności