Skocz do zawartości
Questyle preorder Czytaj więcej.. ×
Astell & Kern Diana by Jerry Harvey Audio - preorder Czytaj więcej.. ×
FiiO Quad Driver Balanced Armature In-Ear Monitors FA7 - PREORDER Czytaj więcej.. ×
m@tys

troche o kablach zasilających..

Rekomendowane odpowiedzi

Panowie, można sobie dyskutować o kablach ale po co zaraz mieszać w to politykę czy jakieś osobiste uszczypliwości? Kilka ostatnich postów ukryłem, zachęcam do prowadzenia kulturalnej dyskusji.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dwa ulubione mity audio to:

1. bit to bit i dlatego wszystkie transporty audio graja tak samo;

2. kable zasilające nie mają wpływu na dźwięk.

W moim systemie audio mam trzy kable zasilające lepszej jakości (każdy za ok. 3 tys. zł). Ich pozytywny wpływ na dźwięk jest niepodważalny. Wpięcie każdego z nich dawało poprawę dźwięku. Najdłużej nabiedziłem się z ostatnim, by skonfigurować dźwięk całości pod własny gust. Udało się, nawet nie myślę o wyzbywaniu się tych kabli. Stanowią pełnoprawne elementy mojego systemu audio. Zamiast głupkowatych dowc**asów proponuję odsłuchać temat na przyzwoitym sprzęcie.

  • Like 1
  • Sad 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, panzeb napisał:

Moje dwa ulubione mity audio to:

1. bit to bit i dlatego wszystkie transporty audio graja tak samo;

2. kable zasilające nie mają wpływu na dźwięk.

W moim systemie audio mam trzy kable zasilające lepszej jakości (każdy za ok. 3 tys. zł). Ich pozytywny wpływ na dźwięk jest niepodważalny. Wpięcie każdego z nich dawało poprawę dźwięku. Najdłużej nabiedziłem się z ostatnim, by skonfigurować dźwięk całości pod własny gust. Udało się, nawet nie myślę o wyzbywaniu się tych kabli. Stanowią pełnoprawne elementy mojego systemu audio. Zamiast głupkowatych dowc**asów proponuję odsłuchać temat na przyzwoitym sprzęcie.

Nikomu nigdy nie udało się w ślepych testach rozpoznać wpływu kabli zasilających (prawidłowo zbudowanych) . Przez takie gadki miłośnicy audio są uważani za świrów - czemu się nie dziwię. I nigdy nie przyjmiesz żadnego zakładu za grubą kasę gdyż wiesz, że przegrasz... Te kable to lep na ludzi którzy kupują oczami i jak widzę takie kable z zestawie to nawet gadać nie ma o czym z wielbicielem tego złomu gdyż głuchy on bywa czasami jak pień. Kable zasilające to takie "3 paski audio" - wstyd temat podejmować w gronie ludzi którzy szanują siebie i innych. Chcesz nosić dres to noś ale do filharmonii w tym nie wchodź. Wklej tu kolego wyniki badania swojego słuchu to pogadamy...

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, panzeb napisał:

Moje dwa ulubione mity audio to:

1. bit to bit i dlatego wszystkie transporty audio graja tak samo;

2. kable zasilające nie mają wpływu na dźwięk.

W moim systemie audio mam trzy kable zasilające lepszej jakości (każdy za ok. 3 tys. zł). Ich pozytywny wpływ na dźwięk jest niepodważalny. Wpięcie każdego z nich dawało poprawę dźwięku. Najdłużej nabiedziłem się z ostatnim, by skonfigurować dźwięk całości pod własny gust. Udało się, nawet nie myślę o wyzbywaniu się tych kabli. Stanowią pełnoprawne elementy mojego systemu audio. Zamiast głupkowatych dowc**asów proponuję odsłuchać temat na przyzwoitym sprzęcie.

 

Mój ulubiony mit: "ludzie czytają daty postów, zanim na nie odpowiedzą".

A tak poważnie, powyższa historia z całą pewnością jest urzekająca. Tylko po jakiego grzyba odkopywać wątek po roku, jak wszyscy zainteresowani stracili nim zainteresowanie...

Edytowane przez SlawekR
  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A bo się czepiacie, a tu do komisu śpieszno z tymi kabelkami;)

  • Like 1
  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, panzeb napisał:

Moje dwa ulubione mity audio to:

1. bit to bit i dlatego wszystkie transporty audio graja tak samo;

2. kable zasilające nie mają wpływu na dźwięk.

W moim systemie audio mam trzy kable zasilające lepszej jakości (każdy za ok. 3 tys. zł). Ich pozytywny wpływ na dźwięk jest niepodważalny. Wpięcie każdego z nich dawało poprawę dźwięku. Najdłużej nabiedziłem się z ostatnim, by skonfigurować dźwięk całości pod własny gust. Udało się, nawet nie myślę o wyzbywaniu się tych kabli. Stanowią pełnoprawne elementy mojego systemu audio. Zamiast głupkowatych dowc**asów proponuję odsłuchać temat na przyzwoitym sprzęcie.


Nie chce mi się nawet osobiście tego komentować, bo było to już omawiane setki razy. Niestety kolego, wszelka dostępna literatura przeczy Twoim teorią, a wręcz wskazuje że jest właśnie przeciwnie.

The total number of correct answers was 73 out of 149, which amounts to 49% accuracy. That is no more accurate than flipping a coin, and therefore, no statistically significant detection of power cable differences.
https://hometheaterhifi.com/volume_11_4/feature-article-blind-test-power-cords-12-2004.html
http://signal.ece.utexas.edu/seminars/dsp_seminars/01fall/AudioMyths.pdf

Literatury na ten temat, która opiera się na obiektywnych metodach naukowych jest mnóstwo. W najlepszym wypadku ujawnia się z tego obraz ekstrawaganckich snobów, w najgorszym... sekciarski fanatyzm.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro odkopaliście. Początkowo też nie należałem do  "sekty słyszących kabli", przemawiały do mnie argumenty inżynierów. Ale kupiłem kiedyś na zasadzie, sprawdzę na własnej skórze, dwa podstawowe kable zasilające melodiki za łączną zawrotną kwotę 300 zł :D. Podpiąłem, bez specjalnych oczekiwań, wszakże kabel usb nie zmienił nic, do daca i wzmacniacza i przez tydzień siedziałem i przesłuchiwałem playlistę xDDDD. Zmiana była ogromna, wręcz porównywalna do zmiany wzmacniacza na taki o 1-2 klasy wyższy. Pewnie była to wypadkowa kilku czynników, ale u mnie efekt był. Listwa nic nie dała, kondycjoner też nie. Co do tych blind testów, to trochę jest tak jak z samochodem, codziennie odpalacie i wykonujecie określone czynności, jak tylko coś skrzypnie inaczej odnotujecie to, pojedziecie z tym do mechanika a on wam powie, że on nic nie słyszy :) nawet jak objaw się pojawi na jego "oczach". Innymi słowy, nie jest problemem kabel, tylko ucho, które musi się trochę przyzwyczaić do systemu, żeby wyłapać pewne rzeczy. Mam spore wątpliwości co do tego czy w blind teście bym rozróżnił słuchawki, których nigdy wcześniej nie słyszałem na sprzęcie którego nigdy nie słyszałem i w repertuarze którego nigdy nie słyszałem. Ale wiadomo, są różni ludzie, nawet znani "recenzenci" z youtube mają problem z dosłyszeniem różnicy między np: he-400i a he-560, czy między stackiem schiiit magni i modi za 200 dolców a wzmacniaczami i dacami za parę k dolców.

 

Natomiast nie rozumiem rozgorączkowanych naukowych audiofilów, którzy skorzy są do używania ekstrawaganckich epitetów na określenie tych, którzy mają inne zdanie/doświadczenia. Nie słyszysz różnicy? Spoko, zachowaj to dla siebie, nikogo nie musisz przekonywać że ty jesteś normalny, a inni są nienormalni. No i nie gorączkujcie się, siłowe nawracanie na jedyną właściwą wiarę mamy za sobą już ;-).

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to był lewo czy prawo skrętny przewód? Musi pasować do kierunku napięcia w gniazdku. Jeśli są w przeciwfazie, to efekty dźwiękowa są nie zadowalające.

M

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, prolim napisał:

Podpiąłem, bez specjalnych oczekiwań, wszakże kabel usb nie zmienił nic, do daca i wzmacniacza i przez tydzień siedziałem i przesłuchiwałem playlistę xDDDD. Zmiana była ogromna, wręcz porównywalna do zmiany wzmacniacza na taki o 1-2 klasy wyższy. Pewnie była to wypadkowa kilku czynników, ale u mnie efekt był.

Cu3W.gif

  • Like 2
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, neonlight napisał:

Cu3W.gif

 

Haha, padłem ;-). Rozumiem, że masz inne zdanie, ale w odróżnieniu do Ciebie ja nie nazywam Ciebie głuchym ;-), ani w żaden inny obraźliwy sposób. A może chcesz mi udowodnić, że nie słyszałem zmiany? :D Hahha, jestem ciekaw metody naukowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, prolim napisał:

.....

Natomiast nie rozumiem rozgorączkowanych naukowych audiofilów, którzy skorzy są do używania ekstrawaganckich epitetów na określenie tych, którzy mają inne zdanie/doświadczenia. Nie słyszysz różnicy? Spoko, zachowaj to dla siebie, nikogo nie musisz przekonywać że ty jesteś normalny, a inni są nienormalni. No i nie gorączkujcie się, siłowe nawracanie na jedyną właściwą wiarę mamy za sobą już ;-).

 

 

Wszystko co wyżej napisałeś, będzie ok, pod warunkiem że zostanie zachowana równowaga i będzie to działać w obie strony, bo w takich przypadkach do pieca dorzucają zwolennicy obu obozów, jedni "jesteś debilem jeśli uważasz że słyszysz, udowodnij że słyszysz", a drudzy z kolei "tylko głucholce i ułomni nie słyszą, udowodnij że nie słyszysz". I tak się kręci kłótnia w kółko. A prawda jest taka, że każdy wydaje swoją kasę i nic do tego innym, równie dobrze może sobie mieszkania ogrzać paląc zielonymi w kominku, jeśli go stać i ma taką fantazję. Ale z drugiej strony absolutnie nie ma powodu aby tym faktem epatował innych. Można więc zapytać po co był ten archeologiczny post, odkopujący wątek i użycie jako argumentów ceny kabli?

A kogo to tak naprawdę obchodzi i kogo powinno obchodzić?

Logika podpowiada jedną odpowiedź, takie coś to próba rozniecenia kolejnej g..noburzy. Udana zresztą, jak widać po powyższej dyskusji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro są te różnice słyszalne dla ludzkiego ucha, to dlaczego w ślepych testach wyniki są całkiem przypadkowe. Wiadomo, że mamy krótką pamięć słuchową, można się przyczepić do procedury itd. 

Ale dlaczego producenci nie chcą udostępniać żadnych pomiarów, które wskazywałyby wyższość ich rozwiązania nad "normalnymi "  przewodami? Jeśli ktoś przyjmie wersję, że nie da się tego zmierzyć ani wykazać w prosty sposób jakimkolwiek wykresem to... W jaki sposób są projektowane takie przewody zasilające? Bez pomiarów, na chybił trafił? Raczej nie. Nie chcę uciekać w uszczypliwości, że chodzi tylko o wygląd: "no dobra, to teraz damy grubszą izolację i srebrne styki, będzie wyglądało na przewód o 2 klasy wyższy".  

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Damix napisał:

Skoro są te różnice słyszalne dla ludzkiego ucha, to dlaczego w ślepych testach wyniki są całkiem przypadkowe. Wiadomo, że mamy krótką pamięć słuchową, można się przyczepić do procedury itd. 

Ale dlaczego producenci nie chcą udostępniać żadnych pomiarów, które wskazywałyby wyższość ich rozwiązania nad "normalnymi "  przewodami? Jeśli ktoś przyjmie wersję, że nie da się tego zmierzyć ani wykazać w prosty sposób jakimkolwiek wykresem to... W jaki sposób są projektowane takie przewody zasilające? Bez pomiarów, na chybił trafił? Raczej nie. Nie chcę uciekać w uszczypliwości, że chodzi tylko o wygląd: "no dobra, to teraz damy grubszą izolację i srebrne styki, będzie wyglądało na przewód o 2 klasy wyższy".  

 

A dlaczego obrazy niektórych malarzy osiągają niebotyczne ceny, a innych nie?

A dlaczego ludzie płacą za lepszy pokój w hotelu, skoro w gorszym też by się tam samo skutecznie przespali?

I tak dalej i dalej, dlaczego... a dlatego że człowiek to żywy organizm, a nie robot. I nie zawsze postępuje zgodnie z logiką, a często kieruje się uczuciami i emocjami.

A niektóre produkty zaspokajają potrzeby wynikające z tych uczuć i emocji. I w związku z tym jest rynek na produkty do zaspokajania tychże potrzeb i emocji.  A skoro jest rynek, to jest i towar, są i producenci tego towaru. I tyle. A specyfika tych towarów, nie wymaga podbudowy pomiarowej, tylko emocjonalną, aby towar się sprzedawał.

Poza tym nie jest istotne czy będą to różnice słyszalne dla ludzkiego ucha, to mają być różnice słyszalne dla mózgu. A aparat słuchowy to nie tylko ucho, ale i mózg, który jest "komputerem" przetwarzającym. I jak w mózgu włączyć emocjonalne DSP, to wynik odsłuchu daje różnicę postrzegalną dla człowieka, w ujęciu całościowym.

I widać to wystarczy aby produkt spełniał swoją rolę i się sprzedawał.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.11.2018 o 15:43, SlawekR napisał:

Tylko po jakiego grzyba odkopywać wątek po roku, jak wszyscy zainteresowani stracili nim zainteresowanie...

Po roku, bo akurat teraz tu zajrzałem. Kable zasilające to nie moda jednego sezonu i temat był, jest oraz będzie aktualny. 11 postów wciągu półtorej doby (w tym Twoje 3) świadczy o braku zainteresowania?

 

W dniu 5.11.2018 o 18:11, Arthass napisał:

Nie chce mi się nawet osobiście tego komentować, bo było to już omawiane setki razy. Niestety kolego, wszelka dostępna literatura przeczy Twoim teorią, a wręcz wskazuje że jest właśnie przeciwnie.

  No właśnie to skomentowałeś.

 

11 godzin temu, sp5it napisał:

Ale to był lewo czy prawo skrętny przewód? Musi pasować do kierunku napięcia w gniazdku. Jeśli są w przeciwfazie, to efekty dźwiękowa są nie zadowalające.

Jaki awatar, taka i merytoryczna zawartość postu ...

 

W dniu 5.11.2018 o 15:31, jac napisał:

I nigdy nie przyjmiesz żadnego zakładu za grubą kasę gdyż wiesz, że przegrasz... Te kable to lep na ludzi którzy kupują oczami i jak widzę takie kable z zestawie to nawet gadać nie ma o czym z wielbicielem tego złomu gdyż głuchy on bywa czasami jak pień. Kable zasilające to takie "3 paski audio" - wstyd temat podejmować w gronie ludzi którzy szanują siebie i innych. Chcesz nosić dres to noś ale do filharmonii w tym nie wchodź. Wklej tu kolego wyniki badania swojego słuchu to pogadamy...

No, popisz jeszcze, może przekonasz mnie, że gorsze brzmienie jest w rzeczywistości lepsze. Skąd chłopie w tobie tyle jadu? Kable zasilające nie mają wpływu na brzmienie twojego zestawu? To się ciesz, sporo dzięki temu oszczędzisz. I ta pokraczna i złośliwa argumentacja, jakobym słyszał wpływ kabli zasilających, bo mam uszkodzony słuch. Żenada.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, panzeb napisał:

Po roku, bo akurat teraz tu zajrzałem. Kable zasilające to nie moda jednego sezonu i temat był, jest oraz będzie aktualny. 11 postów wciągu półtorej doby (w tym Twoje 3) świadczy o braku zainteresowania?

 

  No właśnie to skomentowałeś.

 

Jaki awatar, taka i merytoryczna zawartość postu ...

 

No, popisz jeszcze, może przekonasz mnie, że gorsze brzmienie jest w rzeczywistości lepsze. Skąd chłopie w tobie tyle jadu? Kable zasilające nie mają wpływu na brzmienie twojego zestawu? To się ciesz, sporo dzięki temu oszczędzisz. I ta pokraczna i złośliwa argumentacja, jakobym słyszał wpływ kabli zasilających, bo mam uszkodzony słuch. Żenada.

 

Jesteś głuchy na wszelką logiczną argumentację, dodatkowo w tej dyskusji widzisz rzeczy których tu nie ma. Z jednym się zgadzam "żenada".

Powtórzę raz jeszcze:

 

"Kable zasilające to takie "3 paski audio" - wstyd temat podejmować w gronie ludzi którzy szanują siebie i innych. Chcesz nosić dres to noś ale do filharmonii w tym nie wchodź. Wklej tu kolego wyniki badania swojego słuchu to pogadamy... "

 

Powiem prościej - podejmowanie tego tematu to przejaw braku kultury.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, jac napisał:

Powiem prościej - podejmowanie tego tematu to przejaw braku kultury.

Aś wymyślił :woot:.

Temat może być co najwyżej zabawny; ale oznaczanie go trzema paskami to już przesada.

Zauważyłem, że najwięcej w takich tematach spinają się ateiści, czyli ci którzy nie porównują  nausznie, tylko czytają opinie, wyniki badań itp. i teoretyzują zamiast samemu przeprowadzić doświadczenia odsłuchowe. Nie słyszysz - połóż lagę na temat; słyszysz - ekscytuj się, poszukuj, opisuj. Nie rozumiem w czym problem?

Wyskakiwanie z pomiarami, dowodami jest tak samo śmieszne, jak udowadnianie wpływu na brzmienie audiofilskiego koloru oplotu na kablu. Różnic sonicznych między kablami nie da się  zmierzyć, podobnie jak nie sposób przewidzieć i zmierzyć większości zniekształceń dynamicznych.

Swoje zdanie wyraziłem wyżej - różnice między sieciówkami mogą występować - zaś poprawy prądu/dźwięku raczej bym nie oczekiwał;).

Ja przestałem tak fanatycznie przywiązywać się do teorii, od kiedy to podczas jednego z tych "twardych audiofilskich odsłuchów" ( jeden kawałek dookoła Wojtek:D), gość w trakcie mojej przerwy na papierosa podmienił zworki w kolumnach z blaszek na audiofylskie...tiaaa 10cm kabelka do sekcji wysokotonowej zamiast standardowej blaszki, a ja zacząłem sprawdzać po powrocie czy zmienił ustawienie "treble" we wzmacniaczu (!); ubaw miał po pachy, bo w tamtych czasach byłem jeszcze, no może nie ateistą, ale wolałem słuchać przekroje, ohmy, natężenia, indukcyjności...

Teorie uwzględniające wyłącznie proste prawa elektryczne/fizyczne nie wystarczają do opisu skomplikowanych, często trudno przewidywalnych zjawisk elektromagnetycznych/dynamicznych/statycznych itd. towarzyszących przenoszeniu sygnału elektrycznego...ale przyznaję, sam też lubię sobie pofantazjować na ich temat - stanowią bardzo wdzięczne figury retoryczne.

Edytowane przez audionanik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tiaa, logiczne argumenty o trzech paskach i filharmonii.

Kulturalne wyrażenie swojej opinii, która komuś może się przydać, bez narzucania swojego zdania i obrażania innych,  jest przejawem braku kultury? Czyli a contrario - urabianie i ruganie  ludzi o innych poglądach - oto jest przejaw kultury. Wolność poglądów i ich głoszenia jak w wizji KOD-u. Rozumiem, że jako ten kulturalny nie będziesz ciągnął tematu?

 

Zastanawia mnie, co skłania ludzi do takiego antagonizowania się z innymi. Ledwie coś napisałem, już atak i sarkazm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, panzeb napisał:

Tiaa, logiczne argumenty o trzech paskach i filharmonii.

Kulturalne wyrażenie swojej opinii, która komuś może się przydać, bez narzucania swojego zdania i obrażania innych,  jest przejawem braku kultury? Czyli a contrario - urabianie i ruganie  ludzi o innych poglądach - oto jest przejaw kultury. Wolność poglądów i ich głoszenia jak w wizji KOD-u. Rozumiem, że jako ten kulturalny nie będziesz ciągnął tematu?

 

Zastanawia mnie, co skłania ludzi do takiego antagonizowania się z innymi. Ledwie coś napisałem, już atak i sarkazm.

Nadal nie rozumiesz co robisz czy tylko udajesz?

 

Napiszę wprost: Podnosisz celowo g... burzę na forum po miesiącach spokoju i robisz to jak widać z premedytacją drążąc temat w tym momencje o niczym. Podkręcasz celowo emocje i prowokujesz wpisami ludzi w temacie w którym już wszystko powiedziano dawno temu, siejesz ferment.

Czy nie jest to przejaw kompletnego braku kultury?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, prolim napisał:

 

Haha, padłem ;-). Rozumiem, że masz inne zdanie, ale w odróżnieniu do Ciebie ja nie nazywam Ciebie głuchym ;-), ani w żaden inny obraźliwy sposób. A może chcesz mi udowodnić, że nie słyszałem zmiany? :D Hahha, jestem ciekaw metody naukowej.

Cieszę się, że poprawiłem Ci humor, bo też taki był zamiar mojego posta. Natomiast powód, dla którego go stworzyłem, nie miał na celu obrażanie Ciebie,

ani nazywanie głuchym, a jedynie wskazanie na użycie zbyt mocnych określeń, dotyczących zasłyszanych zmian. 

 

Bo nie ma nic bardziej zabawnego, niż nad wyrost wyolbrzymione zjawiska słuchowe, mające na celu zmylić lub wprowadzić w zakłopotanie czytającego,

który nie mając jeszcze doświadczenia w danym temacie, pod wpływem takiego kwiecistego wpisu, popędzi do sklepu i kupi sieciówkę za kilka stów,

będąc święcie przekonanym, że ów zakup podniesie SQ jego obecnego sprzętu, o kilka klas wyżej w skali audiofilskiej.

 

Przyjmując taki tok rozumowania, wystarczy kupić droższy kabel zasilający, aniżeli sprzęt o kilka klas lepszy i oczywiście znacznie droższy, a efekt będzie

taki sam. 😉

 

Jeszcze odnośnie tych klas i półek, tzn. ile jest według Ciebie tych klas/półek, bo według mnie jest podstawowa, średnia, wysoka i ewentualnie najwyższa Hi-End. A wiec, skoro kabel zasilający poprawił Twój system o kilka klas, to w jakiej jest teraz klasie, przyjmując, że przed cudownym upgradem, był co najmniej w klasie średniej? 😉

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, jac napisał:

Nadal nie rozumiesz co robisz czy tylko udajesz?

 

Napiszę wprost: Podnosisz celowo g... burzę na forum po miesiącach spokoju i robisz to jak widać z premedytacją drążąc temat w tym momencje o niczym. Podkręcasz celowo emocje i prowokujesz wpisami ludzi w temacie w którym już wszystko powiedziano dawno temu, siejesz ferment.

Czy nie jest to przejaw kompletnego braku kultury? 

No niesamowite. Były miesiące spokoju, a teraz wszyscy z forum muszą się denerwować z powodu gościa, który - podobnie jak miliony audiofili na świecie - twierdzi, że dobrze dobrane kable zasilające poprawiają brzmienie systemu. I drąży temat "o niczym". To Ty robisz zamieszanie z niczego. Forum jest do dyskusji, a nie ciszy i martwoty. Napisz do adminów, by zabronili wpisów o kablach zasilających. Wtedy zakneblujesz tych złych, co maja inne zdanie, niż Ty. Twoje autorytarne zapędy są zdumiewające. Nie słyszysz wpływu kabli i to napisałeś. Po co ciągnąć temat? Widzę, że wg Ciebie forum ma sens tylko wtedy, gdy wszyscy mają takie samo zdanie. Zalatuje komuną.

Pozdrawiam.

Edytowane przez panzeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest na tyle subiektywne zjawisko, że ani jedna ani druga strona niczego nie udowodni. Wystarczy wspomnieć, że wykresy nie grają - niejednokrotnie zdarzało się, że coś co na wykresach wygląda świetnie gra gorzej od tanich chińczyków o gorszych parametrach. Gdzieś może pojawić się jakaś nieistotna w pomiarze składowa, która może wpłynąć na nasz odbiór dźwięku + różne anomalie w budowie naszych narządów słuchu. Jak ktoś coś usłyszy to ok, jak nie to trudno, ale nikt nikomu nie wmówi, że musi coś usłyszeć i że coś musi mu się podobać.

 

Choćby jeden prosty przykład co człowiek słyszy - jeśli jestem zdrowy, to nie słyszę żadnych drażniących dźwięków, a w czasie mocnego bólu głowy słyszę wszystkie transformatory w promieniu kilku metrów, nawet te, które są niby bezgłośne. Pisk ustępuje dopiero po odłączeniu ładowarek i listew z sieci.

Edytowane przez sn4ke
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, sn4ke napisał:

To jest na tyle subiektywne zjawisko, że ani jedna ani druga strona niczego nie udowodni. Wystarczy wspomnieć, że wykresy nie grają - niejednokrotnie zdarzało się, że coś co na wykresach wygląda świetnie gra gorzej od tanich chińczyków o gorszych parametrach. Gdzieś może pojawić się jakaś nieistotna w pomiarze składowa, która może wpłynąć na nasz odbiór dźwięku + różne anomalie w budowie naszych narządów słuchu. Jak ktoś coś usłyszy to ok, jak nie to trudno, ale nikt nikomu nie wmówi, że musi coś usłyszeć i że coś musi mu się podobać.

 

Choćby jeden prosty przykład co człowiek słyszy - jeśli jestem zdrowy, to nie słyszę żadnych drażniących dźwięków, a w czasie mocnego bólu głowy słyszę wszystkie transformatory w promieniu kilku metrów, nawet te, które są niby bezgłośne. Pisk ustępuje dopiero po odłączeniu ładowarek i listew z sieci.

No i to jest rozsądny głos w tej zbyt rozemocjonowanej dyskusji. Dzięki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, sn4ke napisał:

Choćby jeden prosty przykład co człowiek słyszy - jeśli jestem zdrowy, to nie słyszę żadnych drażniących dźwięków, a w czasie mocnego bólu głowy słyszę wszystkie transformatory w promieniu kilku metrów, nawet te, które są niby bezgłośne. Pisk ustępuje dopiero po odłączeniu ładowarek i listew z sieci.

U mnie jest odwrotnie. Jak jestem zdrowy słyszę bez przerwy wysokie, okolice 20kz, wszelkie cewki wokół - jest to nieznośnie męczące. Dopiero jak jestem chory to mam ulgę gdyż dobry katar daje cenne chwile wytchnienia:). By odpocząć chodzę po lesie bez sieci wysokiego napięcia, cenię również krótkie wizyty w komorze bezechowej. Dlatego uważam, iż Twój słuch działa prawidłowo dopiero przy bólu głowy! Być może to właśnie dobre słyszenie powoduje ból głowy. Mylisz chyba przyczynę ze skutkiem;))).

Edytowane przez jac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, jac napisał:

słyszę bez przerwy wysokie, okolice 20kz

Przyczyną może być używanie tej trąbki z awatara.

7 minut temu, jac napisał:

By odpocząć chodzę po lesie

Taaak, w lesie byłoby z nią nawet nieporęcznie.

 

12 minut temu, jac napisał:

cenię również krótkie wizyty w komorze bezechowej

A żeby odciążyć mięśnie zażywam krótkich stanów nieważkości - skaczę np. ze stołka.

  • Like 2
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, neonlight napisał:

Cieszę się, że poprawiłem Ci humor, bo też taki był zamiar mojego posta. Natomiast powód, dla którego go stworzyłem, nie miał na celu obrażanie Ciebie,

ani nazywanie głuchym, a jedynie wskazanie na użycie zbyt mocnych określeń, dotyczących zasłyszanych zmian. 

 

Bo nie ma nic bardziej zabawnego, niż nad wyrost wyolbrzymione zjawiska słuchowe, mające na celu zmylić lub wprowadzić w zakłopotanie czytającego,

który nie mając jeszcze doświadczenia w danym temacie, pod wpływem takiego kwiecistego wpisu, popędzi do sklepu i kupi sieciówkę za kilka stów,

będąc święcie przekonanym, że ów zakup podniesie SQ jego obecnego sprzętu, o kilka klas wyżej w skali audiofilskiej.

 

Przyjmując taki tok rozumowania, wystarczy kupić droższy kabel zasilający, aniżeli sprzęt o kilka klas lepszy i oczywiście znacznie droższy, a efekt będzie

taki sam. 😉

 

Jeszcze odnośnie tych klas i półek, tzn. ile jest według Ciebie tych klas/półek, bo według mnie jest podstawowa, średnia, wysoka i ewentualnie najwyższa Hi-End. A wiec, skoro kabel zasilający poprawił Twój system o kilka klas, to w jakiej jest teraz klasie, przyjmując, że przed cudownym upgradem, był co najmniej w klasie średniej? 😉

 

No proszę Cię kolego, celem było wyśmianie mnie i tyle. Napisałem o moim doświadczeniu, w moim systemie, nie generalizuję. Nie każdy kabel coś wniesie. Zalecam sprawdzenie, najlepiej poprzez nabycie przez internet co by można było zwrócić w razie niesatysfakcjonującego rezultatu. Mnie zaszokowała ta zmiana, bo jak napisałem byłem raczej sceptyczny. Nie mam już praktycznie żadnego z tych elementów systemu, ale jak sprzedawałem swojego Burson Solist Mk II to podzieliłem się z kupującym moim spostrzeżeniem, na co on powiedział, że one są znane z tego, że są bardzo wrażliwe na zakłócenia i "jakość" prądu. A gość wiedział wszystko o tym wzmacniaczu, co było w komplecie, co się psuło itp. Co do jakościowego przeskoku to jest porównywalny do tego jaki osiągnąłem przesiadając się z w/w bursona na cayin iha-6. Nie wiem czy to cokolwiek komukolwiek mówi ;-). Być może to nie kabel spowodował tylko przyczynił się do lepszej pracy innego elementu. Tego nie wiem.

 

Co do klas to ja zacząłem od aim sc808, potem audio gd 11.nfb, potem dorzuciłem do tego bursona solista, potem cayina iha-6, a następnie chord qutest. Każda zmiana dawała większe bądź mniejsze różnice, więc sporo klas by mi wyszło :). Ale może jest gdzieś Biblia audiofila i jest tam zapisane, że są 3 klasy dźwiękowe, więc przepraszam za bluźnierstwo :D. 1 lub 2 to kilka? Dalej starasz się nabijać.

 

Nigdzie nie napisałem, że droższy kabel to lepszy kabel, czy że cena jest skorelowana wprost proporcjonalnie z efektem sonicznym - to Twoje słowa. Ja napisałem, że zanabyłem za całe 3 stówki absolutnie podstawowe kable i tyle. Ale dodam, kupiłem inny, krótszy, ale 2 razy grubszy, i nie miało to żadnego wpływu na dźwięk. Innym razem wylicytowałem kabel co niby 600 euro kosztuje, za całe 80 euro i wprowadził rzeczywiście niewielkie zmiany w górnym rejestrze. Nie kupię kabla za 2k, bo wartość ekonomiczna nie ma uzasadnienia w możliwym wpływie na efekt końcowy.

 

Innymi słowy, zanim coś odrzucicie a priori jako nonsens, to spróbujcie, to będzie was kosztować najwyżej przesyłkę w jedną stronę ;-).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności