Jump to content

Recommended Posts

Jako, że trochę osób już je ma... a będzie miało jeszcze więcej...

 

 

U mnie Ether Flow pokonały HE6...

 

Właściwie szukałem dodatkowo zamkniętych słuchawek... a znowu wziąłem otwarte...

 

Ether C Flow wcale nie tłumią dużo mocniej, a Ether Flow tłumią jak półotwarte, np. AQ Nighthawk lub... zamknięte Fostex TH 600/610/900/X00

a mają mniejszy punch na basie...

 

 

kilka recenzji różnych wersji:

 

http://headfonics.com/2016/12/the-ether-c-flow-by-mrspeakers/

 

http://www.head-fi.org/products/mrspeakers-ether-flow/reviews/16573

 

http://headphone.guru/mrspeakers-ether-c-flow-headphones/

 

http://www.innerfidelity.com/content/etherial-mr-speakers-ether-flow#5hpFud0vdWJgBoGy.97

Link to comment
Share on other sites

pedzisz je bursonem?

tak

 

 

po wielu godzinach...

człowiek temat zakłada, wrażenia by wymienił... a tu cisza... no nie absolutna, bo chrapanie psa słychać, ale to u mnie... no chyba, że ktoś też ma psa co chrapie... albo słucha nagrań z chrapaniami psów :)

 

dobra, bo się robi zbyt merytoryczna ta wypowiedź...

Edited by mykupyku
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie na padach od hm5 welurowych z kablem zloconym audeos i ma lampozator plus sonic pearl one sa mega po prostu :)

Jedynie zastanawialy mnie lcd2 bamboo i lcd3. Poza nimi poki co nie moalem ochoty na nic innego zmieniac.

I dalej nie mam ;)

Link to comment
Share on other sites

dobra... macie moje notatki. na szybko wiec sie nie czepiac :P odniesienia do he500 bo u mnie to wlasnie dla nich konkurent...

 

 

Hifiman edition X (lampizator + Sonic Pearl 2 glownie) - pady hybrydowe oryginaly, he500 na welurach od HM5
fajne lagodne przyciemnione dociazone granie.
Ale scena duzo mniejsza niz w he500 i tez gorzej troche z holografia. Bo masywniejsze instrumenty w tej mniejszej scenie. Mniej powietrza. Zwlaszcza na szeroksc... bo glebia ok. Masywnosc instrumentow moim zdanie troche wplywa na gorsza rozdzielczosc.
Ale barwa fajna... wiecej midbasu, gora ciemniejsza z deczko. Ale srednica... tez fajna masywna... ale nie tak slodka na wokalu. he500 maja magiczny slodki wokal. z wiekszym blaskiem. Ed X maja nieco ciemniejszy ale szorstki. Czy he500 klamia? nie wiem... ale sa magiczne na wokalu :) bo wlasnie EX zenski maja bardziej chorpowaty, nie tak gladki kolorowy i z blaskiem. A meski to wrecz szary sie czasem wydaje. Tu HE500 rzadza.
Tak samo he500 sa bardziej uniwersalne. Wszystko graja fajnie. Ed X fajnie graja jazz, instrumenty, male sklady. Gdzie basowka, kontrabas pomruczy, fortepian ma mase itp. Ale ciezszy rock i metal juz potrafia sie zgubic. Mniejsza scena, ciezej, masywniej przedstawione instrumenty troche bardziej sie zlepiaja. Wiecej midbasu zlepia nieco stope.
Wole he500 :)))

Ale watek o Etherach wiec:

Mr Speakers Ether Flow (lampizator + Sonic Pearl 2 glownie) - pady skorzane oryginaly, he500 na welurach od HM5
Na pierwsze wrazenie dosyc fajne ale lekkie granie. Dosyc rowne, acz nieco rozjasnione. Wiec instrumenty zadziorniejsze, ale lzejsze i chudsze.
W strosunku do he500... dosc podobny charakter acz jasniejsze granie nieco. Podobnie budowana scena. Acz odczuwalnie wezsza. Niemniej przez chudsze instrumenty holografia bardzo dobra tez. Nieco bardziej podkreslona srenica w stosunku do dolu. Bardziej wypchnieta niz w he500. I gora jasniejsza i jednak imo ostrzejsza niz he500. Potrafila szpila czasem wbic. Ale jest precyzyjna, nie lata po scenie.
Wokal nie tak slodki jak w he500 ale tez gladziutki z blaskiem i barwny. Sporo jasniejszy jak cala srednica. Generalnie imo nieco rozjasnione te sluchawki.
Ether vs Hifiman Edition X wiec jest jasne. Ether jasniejsze lzejsze precyzyjniejsze szybsze. Wokal bardziej magiczny gladki ale gora potrafiaca przykuc. Holografia i separacja i scena imo sporo lepsza.

Ether C Flow (zamkniete) - taka bardziej matowa przyduszona wersja z midbasowym tubowym bardziej basikiem. Ale wokal szary, matowy. Wszystko bardziej matowe.
Ale scena tez duza i holografia dobra. Oczywiscie jak na zamkniete... bo wyczuwalnie mniejsza niz otwarte.
Scena troche oddalona... ale wlasnie wszysko jak zza kotary. Przytlumione i bezbarwne. Z midbasem mocniej gubiacym sie w szybkiej stopie. Gora przez matowosc nieco lagodniejsza ... ale dalej ostrzejsza niz he500. dalej cale jasniejsze niz he500 (mimo mocniejszego midbasu) i duzo bardziej matowe, szare. Scenicznie oczywiscie knockout.

  • Like 9
Link to comment
Share on other sites

dla mnie ether flow to takie planary, które przypominają też trochę staxy - szybkość, czytelność, rozjaśnienie, ale wciąż średnica bliżej planarów i bas też

 

do tego taka sygnatura robi z nich dość uniwersalne słuchawki, które zagrają każdą muzykę

Link to comment
Share on other sites

Znam osobe co stawia HEX wyzej od HEK - wiec to chyba bardzo indywidualna sprawa...

@Compton - tak, sluchalem na szybko z Virtussem i na NFB28 , ale tylko dla weryfikacji jak mocno inne tory zmieniaja sluchawki. Zeby potem nie bylo ze ze zlego toru sluchalem ;)

Barwowo fajnie, ale przy wiekszych glosnosciach przestery (nie jakies straszne ale jednak - i przy glosnosciach jakich standardowo nie osiagam)... jednak mojemu virtussowi tak niska impedancja nie sluzy.

NA innym egzemplarzu virtussa (lampy mocy harmonixa) ponoc przestery pojawialy sie przy jeszcze wiekszych glosnosciach... moze to kwestia u mnie lamp mocy?

Edited by grubbby
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy