Jump to content
rfzb

Dark Souls 3

Recommended Posts

@Soundman1200, próbowałeś Black Knight Greatsword? Naprawdę świetna broń, która zadaje świetne obrażenia i jest na tyle długa, że można zabić przeciwnika zanim ten zdąży się zbliżyć do ciebie. Oczywiście, trzeba sobie wyrobić wyczucie z jakiej odległości należy inicjować szlagi tak by trafiły przeciwnika ;) Kolejną świetną ciężką bronią jest Yorhm's Great Machete, która ma świetny moveset i potrafi zrobić niezłe kuku :)

Edited by FireInTheDisco

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nasi wygrali dzisiaj ze Szwajcarią, a mi w końcu udało się pokonać księciów Lorianów :E

 

Jakieś dwa tygodnie temu doszedłem do momentu, w którym do zabicia miałem jednocześnie 2 bossów i z żadnym nie mogłem sobie poradzić. Z jednej strony Loriany, a z drugiej Bezimienny król na swoim burzowym ptaszysku. I tak codziennie po kilka razy próbowałem każdego pokonać.

 

Loriany są niby łatwiejsze, ale "skrót" do areny strasznie upierdliwy. Winda do niej prowadząca jest podwójna, za każdym razem najpierw trzeba wejść na dolną platformę, szybko z niej wyskoczyć i cierpliwie czekać na górną. No i do samej windy też jest kawałek drogi (z ogniska zabójcy smoków). Z powodu upierdliwości tej trasy zazwyczaj nie miałem cierpliwości na więcej niż dwa podejścia, no i za bardzo nie mogłem się wyuczyć ruchów przeciwnika i wyczuć odpowiedniego momentu na unik.

 

Z Bezimiennym królem natomiast jest zgoła inna sytuacja. Droga na arenę króciutka, tylko przeciwnik strasznie mocny :) Już pierwsza połowa była dla mnie nie do przejścia. Dopiero gdzieś tak za 20 razem wyuczyłem się wszystkich ruchów przeciwnika i pierwszy etap z ptaszyskiem mam już opanowany perfekt (za każdym razem zużywam max 2 flaszki, zazwyczaj 1). Drugi etap powoli zaczynam ogarniać (czasem uda mi się upuścić pół paska życia bossowi).

 

Dzisiaj byłem wyjątkowo zdeterminowany, do Bezimiennego podszedłem chyba z 10 razy i całkiem dobrze mi szło z unikami, więc jak już mi się walka z nim znudziła, to poszedłem do Loriana. I padł za drugim podejściem, a nie miałem odpalonego żaru :) W sumie dziwię się teraz, że miałem z nim tyle problemów. Ten potężny atak światłem był dość zabójczy. Chyba ani razu nie udało mi się go uniknąć.

 

Dlaczego tyle czasu mi to zajmuje? Ano nigdy nie byłem dobry w platformówki ;) A tak się niestety składa, że mogę polegać tylko i wyłącznie na unikach, bo uparcie gram z użyciem myszki i klawiatury (o zgrozo bezprzewodowej, 3m od nadajnika...). Także nie mam ogromnego ułatwienia w postaci autocelowania i tym samy tarcza na niewiele mi się zdaje. Zajście przeciwnika od tyłu i dziabnięcie go w plecy również należy do rzadkości. Kusze i wszelkiego rodzaju bomby są raczej bezużyteczne... Atak z doskoku wymaga wcześniejszego rozpędzenia się, więc również i z niego nie korzystam. Jak się kopie, nie mam pojęcia. Czasami mi wychodzi podczas sekwencji ciosów (zazwyczaj w najmniej pożądanym momencie :/ ).

 

Także przez całą grę się toczę :)

 

A no i jest jeszcze kwestia żarów, których teraz już nie używam. Podchodząc do wspomnianych wyżej bossów zużyłem cały posiadany zapas (chyba 16 sztuk). Wcześniej nic nie kupowałem, więc nabyłem jeszcze kilkanaście żarów, ale postanowiłem zostawić je na później. Także 3 ciosy Władcy Burz i jestem trupem :)

 

W sumie do tych dwóch bossów nie było tak źle. Trzeci najtrudniejszy przeciwnik to był Czempion Gundyr (mocno przypakowana wersja pierwsze bossa, podchodziłem do niego z 10 razy, bo wił się jak piskorz i moje ciosy nie robiły na nim żadnego wrażenia), no i później długo, długo nic. Pontyfik miał kilka ruchów na krzyż, których się szybko nauczyłem i poszedł w miarę łatwo. Przy Aldrichu musiałem nauczyć się skutecznie uciekać przed tym gradem strzał i też jakoś poszedł. Tencerka jak się tylko zorientowałem, że w rogu, za kolumną nie jest w stanie mnie dosięgnąć, okazała się banalnie prosta do pokonania. Władca Demonów był jeszcze dość trudny, ale też do ogarnięcia. Reszta taka sobie... Najłatwiejszy był Wolnir i Biskupi.

 

Ale się rozpisałem :o

 

No i ubiłem ostatniego bossa... łatwizna. Czyli został mi już tylko Bezimienny Król.

Edited by Jimmi Dragon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak czytam te wasze kilkanaście podejść dziennie to przypomina mi się pierwszy Devil May Cry na poziomie trudności Hard :) Lubie takie wymagające gry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i w końcu go pokonałem... ale odczuwam pewien niedosyt... Chyba dwa tygodnie męczyłem się z tym bossem, a okazało się, że do jego ubicia potrzebowałem jednego głupiego pierścienia. W grze odkryłem większość przedmiotów, ale jakoś umknął mi Carthuski krwawy pierścień (redukuje obrażenia podczas przewrotów praktycznie do zera). W momencie kiedy go założyłem, nagle niemożebnie ciężki boss stał się całkiem do ogarnięcia. W połowie walki odpaliłem żar, po pokonaniu zostało mi jeszcze 5 buteleczek estusa (czyli na niego poszło 9 +1 na wcześniejszy etap z ptaszyskiem). Wziąłem go na cierpliwość i poszedł całkiem łatwo. Pewnie nawet bez żaru bym go ubił. Ale bez tego pierścienia nadal bym się z nim męczył. Jednym słowem lipa. Nie tak miało być! :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak ktoś chce ze mną pocisnąć (PC ) nową postać, albo ng+ to ja bardzo chętnie :)

Steam name na pw mogę dać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiś ultra fan DS3? Przeszedłem kilka razy, ale ani razu w coopie. Może czegoś nowego bym się dowiedział, zajrzał w każdy kąt. Najchętniej osoba w wieku ok 30 i +

Share this post


Link to post
Share on other sites

3.. najpiękniejsza i zarazem imo najłatwiejsza część soulsów, ale bardzo przyjemnie się grało. Teraz trochę hype mi opadł, ale wrócę do gry jak kupię season pass. Na razie siedzę i oglądam lore filmiki Vatiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja własnie zrobiłem nową postać dokładnie pod nową broń z pierwszego DLC i szykuje się na nowy dodatek. Pierwszy raz gram postacią pod INT więc nowe doświadczenie.

Jeszcze 2 tyg.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja własnie zrobiłem nową postać dokładnie pod nową broń z pierwszego DLC i szykuje się na nowy dodatek. Pierwszy raz gram postacią pod INT więc nowe doświadczenie.

Jeszcze 2 tyg.

 

ja planuję kupic season passa jakoś niedługo to możemy się zgrać na NG+ i szczerze mówiąc jeszcze nigdy nie zrobiłem postaci pod INT, więc ciekawi mnie to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie ,za tydzień ostatni,chlip,dodatek do DS3....

Specjalnie zakupiłem kartę 1060 do tego dodatku...w rozdziałce 2560/1600 zagram.

Przez tydzień spokojnie zrobię postać pod dodatek...

Trzeba przyznać że dodatek zapowiada się rewelacyjnie,chyba będzie najciekawszy

z wszystkich dodatków do DS ever. Świetni przeciwnicy....

Edited by Soundman1200

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja właśnie przeszedłem podstawkę plus DLC pod INT/Dex build. Postać robiona pod PVP pod Friede's Greatscythe - Ice Reaper Build.

Jestem gotowy na ostatnie DLC :(

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blisko ;)

We wszystkich seriach Souls będę miał jakieś 2500h

Ale wiek już nie ten, reflex  też :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja chyba podobnie sporo czasu przegrałem w Soulsach...

Najbardziej mnie wnerwiał Demons Souls, nie potrafiłem do pierwszego Bossa dojść...he,he.

Tam było łatwo spaść z półki skalnej albo platformy, nawet pada rozwaliłem na tej grze chyba.

Ostatnio męczę DS 2 , bo na mojej karcie śmiga dobrze...chyba z 8 postaci zrobiłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Demon's Souls to była moja pierwsza gra na PS3, całe życie grałem na PC i znów wróciłem do PC. Na niej uczyłem się grać na padzie. Na pewno potrafisz sobie wyobrazić skutek tejdecyzji. Przez 5h byłem ciągle na tych schodach, żona miała ubaw po pachy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Ja trochę przegrałem już w DS (100h+ to dla mnie rekordowa ilość czasu). Przymierzam się żeby jakąś postacią pod inteligencję zagrać teraz, ale w głowie mam plany kupna DS2. mam jednak pytanie - pierwszy Dark Souls jest fatalnie zoptymalizowany, w takim Blightown klatki konkretnie spadają. DS2 i następne mają podobne bołączki? Jak nie poprawili wydajności, to trzeba na mocniejszego kompa poczekać :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blightown na PS3 miał 12-15 klatek. Na PC było lepiej. W DS2 i DS3 nie ma już takich problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie na GTX440 pasywnej w DS2 na wysokich/średnich ustawieniach mam w 720dpi 45/55 klatek, jak widać mało wymagająca gra.

Na lepszej karcie stałe 60 klatek i wygląda na prawdę dobrze przy DS1. Żyletka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niech to ,rozwalają  mnie te szczury w DS2, może ktoś pomoże?...gram Kapłanem.

Poziom alkoholu co najmniej 2 promile tylko...he,he.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja męczę 2 i za cholerę nie mogę przejść jednego bosa. Już się poddałem i obejrzałem filmik na portalu, a i tak nie umiem go przejśc. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy