Jump to content

Opinie o produktach


Jimmi Dragon

Recommended Posts

Witam,

Jako, że pojawiło się już kilka opisów brzmienia moich kabelków na forum, pomyślałem, że warto by było wrzucić je do jednego tematu, który z czasem mógłby zostać przez Was, drodzy posiadacze moich wyrobów, rozbudowany :) Jak wiadomo opinia to ważna rzecz. Raz, że podnosi moją wiarygodność, a dwa pomaga zainteresowanemu w wyborze właściwego produktu. Poniżej kilka opisów, które udało mi się znaleźć.

No i stało się.
Już chyba oficjalnie mogę napisać, że stałem się posiadaczem poniżeszgo kabelka produkcji @jimmy dragon.
Jest to hybryda wykonana z czystej miedzi i czystego srebra.
Co wyróżnia ten przewód, poza bardzo dobrym wykonaniem oczywiście, to niesamowita rozdzielczość i czystość dźwięku.
Pojawia się wielowarstowowość, scena się poszerza, a przede wszystkim pogłębia, tworząc efekt 3D.
Spoprany w końcu oderwały się od średnicy, błyszcząc i świecąc, w bardzo aksamitny i kulturalny sposób. Złapałem się na tym, że rytm wystukiwałem stopą, właśnie samym dźwiękiem talerzy perkusyjnych.
Dzięki temu, można słuchać myzyki głośniej, gdyż brak jest wszelkich wyostrżeń czy cyfrowych naleciałości, tnących uszy.
Średnica jest nadal barwna i soczysta, no może bardziej poukładana, dając wrażenie osuszenia, ale to tylko wrażenie, gdyż dzwięki ze zbitej masy, są przesunięte w tył i przód.
Głos jest blisko z przodu, natomist instrumenty w rozłożone w płaszczyźnie.
Co do niskich częstotliwości, to nastąpiło, lekkie wycofnie i rozproszenie fali. Bas zdaje się niknąc w tle, zachowując cały czas swój fundament. Nie jest go mniej, ale można odczuć wrażenie, na tle pozostałych zakresów, chociażby tych najwyższych, że jest kompanem utworu a nie liderem. Pojawia się większy kontur, poprawia się dynamika, przy zachowaniu należytej głębi.
Kabel nie tani (do powszechnie u nas znanych Cordiali, Klotzów, Sonolene itp), ale wart każdej złotówki.
attachicon.gifpost-17830-0-32906600-1431128528.jpg
photo's copyright by @jimmi dragon

 

Hybryda miedź + srebro 8 żył solid core do Audeze LCD2

Źródło: http://forum.mp3store.pl/topic/18815-muzyczne-zakupy/page-667#entry1216612

kabelki osluchane... zacne i polecam :)
roznice slychac bezwzglednie.
stockowy - raczej lekki, nieco matowy, jakby taki bez sily, mniej czystosci i precyzji na scenie. Zwlaszcza gora troszke se hula jak chce, tak nerwowo.
occ 7N - bass heavy. Scena nieco wiekszy rozmach, wypelnia sie wsystko, dociaza. Lepsza rozdzielczosc i holografia. Taki funowy, moze mala Vka bo nieco chowa wokal, za miesko zwlaszcza. Rzuca raczej na twarz wszystko.
Jimmy miedz - nasycony bardziej niz stock, ale lzejszy niz OCC. Lepsza holografia niz powyzsze, bardziej rozdzielczy. Czysciej, precyzyjniejsza lokalizacja instrumentow, lepsza separacja, szczegolowosc.
Jimmi srebro - nieco jasniej, troszke odchudzenie. Technicznie tez prima sort. Jak troszke ktos chce odjac slodzyczy to dla niego. Srednica nieco jasniejsza. Gora bardziej obecna, acz torche bardziej rozlozysta, co osobiscie mi nieco niepokoju na scenie wprowadza. Ale dla wielu to porzadny efekt.
Jimmi hybryda - hybryda braci :) Dol i srodek z miedzi. Moze nieco jasniej na srodku. Ale blizej miedzi niz srebra. Gora jak ze srebra.

Takze dla kazdego cos dobrego :) Ja biore miedz :)

 

Porównanie 3 wersji solid core do Oppo PM-3

Źródło: http://forum.mp3store.pl/topic/129916-test-sluchawek-oppo-pm-3/page-9#entry1251439

Wczoraj odebrałem zrecablowane Westone'y 4 od Jimmiego, powiem szczerze że jestem pozytywnie zaskoczony co do zmiany sygnatury dźwięku i wyglądu słuchawek (przeźroczyste kable od splitter'a do Iemów <3)
Wczoraj po otwarciu paczki, natychmiastowo je plugnąłem i zacząłem słuchać znanych mi kawałków, no po prostu zdębiałem, nie mogłem się oderwać przez kolejne 3h.

Kabel copper/silver hybryda.
Całościowo są bardziej detaliczne, bas stał się głębszy, dół oraz niski bas stał się bardziej wyczuwalny, tzn. wcześniej niskie tony były odrobine zagłuszane przez reszte, ale to i tak wszystko eq poprawiałem w niektórych kawałkach. Generalnie teraz zaczynam doceniać W4 z tym kablem, wiedziałem że różnica będzie wyczuwalna, ale nie aż tak :).

Ogromną różnce widać w elektronicznych kawałkach typu Air, Royksopp. Gatunki jak Downtempo, ElePop, Ambienty, Psybienty to po prostu bajka. Dźwięk czysto krystaliczny. Teoria z head-fi potwierdza się ^^, jedyne co trzyma te słuchawki "z tyłu" jest ich fabryczny kabel. Tipsy na których słucham to tx-100 comply.

Profesjonalna robota. Jeśli ktokolwiek wacha się nad recablem, zdecydowanie polecam Jimmiego!

 

Źródło: http://forum.mp3store.pl/topic/130301-jimmi-dragon-custom-cables/?p=1289283

Przyszedł dzisiaj mój kabel do CIEMów (ten czarno-czerwony) - zdjęcie nie oddaje nawet w 50% tego, jak ******ście ten kabel wygląda :) A jeśli chodzi o to, jak gra - szczęka na podłodze.

:) Dźwięk zrobił się bardzo nasycony i pełen muzyki. Scena zrobiła się trochę węższa (co mnie zdziwiło), ale za to jest głębiej i naturalniej. Muzykalnie jak cholera, a słychać wszystko. Podobny efekt był na SWSach z Entreq Challenger.

Magiczna linka Fatso, 8 żył, Lime Ears Aether, Pono Player

Źródło: http://forum.mp3store.pl/topic/130301-jimmi-dragon-custom-cables/?p=1289946

 

 

 

 

 

Gdyby ktoś coś jeszcze znalazł, proszę dać znać lub po prostu wrzucić do wątku w formie cytatu. Recenzjami z Muzostajni wesprzeć już się niestety nie mogę, gdyż kabelki w nich opisywane są w nieaktualnych wersjach (zmienił się wygląd, splot, materiały i tym samym brzmienie).

 

Gdyby ktoś jeszcze chciał się podzielić swoją opinią, spostrzeżeniami, zapraszam :)

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

O IC:

 

Dobra - przyszły IC na odsłuch.

Po pierwsze przekonałem się do tych tunelów - w realu wyglądają o niebo lepiej.

 

Miedź:

Dźwięk nasycony, dociążony, dobra precyzja, separacja i szczegółowość.

 

Sreberko:

Jaśniej, chudziej, zdecydowanie bardziej techniczna gra - lepsza separacja.

 

Hybryda:

Mój faworyt. Średnica nie jest tak rozjaśniona jak przy srebrze, a technicznie wciąż świetnie, dokładna "sreberkowa" góra.

 

W moim torze obecnie jest srebrzona miedź 24AWG i lepiej wpisuje się w moje preferencje niż miedź, ale zarówno sreberko jak i hybryda pokazały się lepiej.

 

Ode mnie pełna rekomendacje IC ;)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Więc i ja napiszę o kabelku kilka słów, bo tak trzeba. Wszyscy powinni wiedzieć, jaki jest zajefajny.

 

Od Jimmi'ego nabyłem 8-żyłową hybrydę miedzi i srebra do moich Fidue A83. Jakość wykonania to po prostu mistrzostwo wszechświata, bo wszystko zostało zrobione z naprawdę dużą dbałością o szczegóły. Prawdę powiedziawszy, to jest on tak ładny, że u laików sam kabel wywołuje większe zainteresowanie, niż iMod i Wzmak (E12A) razem wzięte. Dopiero jak się ludzie nadotykają kabelka, pytają "A co to?" wskazując na resztę sprzętu. Do tego splitter i chin-slider z czarnej skóry dopełniają obrazu. Dźwiękowo w stosunku do kabla od CIEMów Filaudio, który ponoć robiony jest przez firmę zajmującą się produkcją jakichś narzędzi chirurgicznych, czy coś w ten deseń, brzmi bez porównania lepiej. Więcej powietrza, lepsze zejście basu, ładniej rozciągnięta góra i scena urasta w każdą stronę. Mówiąc krótko, wszystko jest lepiej. Jestem pewien, że to nie był mój ostatni kabelek zamówiony u Smoka, bo za te pieniądze naprawdę warto.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Mam aktualnie przyjemność testować słuchawki FLC Technology FLC8s (podziękowania dla kolegi awayeah) z przewodem na srebrze produkcji Jimmi'ego Dragona i poprawa jaką daje ten przewód jest niesamowita. Szczerze mówiąc stockowego "druta" po przesiadce ze srebra produkcji JD naprawdę ciężko się słucha. Wykonanie również na bardzo wysokim poziomie. Serdecznie polecam wszystkim posiadaczom tych słuchawek zaopatrzenie się w ten cud techniki :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Kupiłem od Jimmi'ego dwa kabelki ;hybrydowy do he-500 i miedź do k550 .

Hybryda idealnie zgrała się z he-500 , bas stał się zauważalnie bardziej konturowy i trochę go ubyło (ale naprawdę niewiele). Powiększyła się scena a góra zrobiła się bardziej przejrzysta , napowietrzona w porównaniu z kablem stockowym. Różnice względem oryginalnego kabla są od razu zauważalne ,nie są to subtelne zmiany na granicy percepcji. Nie wyobrażam już sobie powrotu do starego przewodu.

Co do k550 to dostałem od Jimmi'ego poza zamówionym przewodem jeszcze jeden do przetestowania (również miedź , osiem żył jednak wizualnie znacznie grubszy).Obydwa kable względem przewodu stockowego wprowadzają więcej powietrza ,zabierają delikatny "kocyk" z górnego środka i góry oraz przybliżają wokale.Nie jestem pewny czy scena się zwiększyła (w k550 imo i tak jest duża jak na słuchawki zamknięte), owszem odniosłem z początku takie wrażenie ale to może też być pochodna "odkocykowania" góry.Basu jest tyle ile w tych słuchawkach chciałbym usłyszeć , czyli nie za dużo :) , jest on zawsze słyszalny , konturowy nie zlewający się ale nie gra pierwszych czy nawet drugich skrzypiec ,wystarczy jednak skierować swoją uwagę w jego stronę i bez problemu można śledzić linię basu.

W kwestii porównania obydwu Dragon'owych kabli miedzianych miałem z początku problem z usłyszeniem różnicy między nimi .Co i raz wydawało mi się że słyszę różne dziwne rzeczy i nie byłem w stanie dojść z samym sobą do zgody w tym temacie.Wiem że w ślepych testach nie odróżniłbym ich od siebie.Suma sumarum doszedłem do wniosku że ten dodatkowy wysłany przez Jimmi'ego kabel gra dźwiękiem bardziej dociążonym - nie byłem jednak na 100% pewny swoich obserwacji .Na szczęście Jimmi potwierdził moje przypuszczenia co do charakteru różnicy między kablami (a mi kamień spadł z serca - nie jestem aż tak głuchy, yooohooo! :D ) Finalnie został ze mną ten grubszy dodatkowy kabel a pierwotnie zamówiony przeze mnie przewód wraca do Jimmi'ego.

Poza kablami Jimmi wstawił mi jeszcze gniazda mini jack do k550 - wyglądają jakby takie właśnie wyjechały z fabryki.Wszystkie kable są pięknie , równiuteńko zaplecione (boję się zgadywać ile trwa tak precyzyjne zaplecenie gumowych izolacji) łączenia są dobrze wykończone a skórzany splitter (znak rozpoznawczy Dragon'owych kabelków) prezentuje się na żywo znacznie lepiej niż na zdjęciach (nie to żeby na fotkach wyglądał źle).

Nie mam wątpliwości że to nie jest moje ostatnie zamówienie u Jimmi'ego , po głowie już chodzą mi interkonekty :D

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Z porównywaniem kabli miedzianych bywa ciężko. Trzeba wiedzieć, na co zwracać uwagę przy bezpośredniej konfrontacji. W przeciwnym wypadku mózg sobie wszystko dopasuje i pozornie wyjdzie na to samo.

 

Jednak przy dłuższych odsłuchach różnice mogą okazać się znacznie bardziej widoczne i opinie typu "Nie wyobrażam już sobie powrotu do starego przewodu." wcale nie należą do rzadkości.

 

Sam mam podobnie ze swoimi słuchawkami, z którymi używam srebrnego kabelka pomimo, że jest znacznie mniej wygodny od hybrydowego. Ale na dłuższą metę gra lepiej. I to dla mnie jest najważniejsze.

 

Ze srebrem to w ogóle jest śmieszna sytuacja, bo człowiek na własne życzenie męczy się z drutem, choć hybryda zdaje się być niemal identyczna brzmieniowo i o niebo lepsza w kwestii ergonomii. Tyle, że "prawie" robi różnicę i dążąc do swojego ideału nie zwracamy uwagi na kompromisy. Może być brzydko, niewygodnie, ale ma grać po prostu najlepiej :)

Edited by Jimmi Dragon
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
  • 6 months later...
  • 4 weeks later...

Miał być feedback i jest. Jimbo Jaszczur zrobił mi ostatnio bardzo dobrze, a nawet lepiej :] Najpierw nowsza hybryda (ale nadal stara), a ostatnio się postarał i starą hybrydę full-solid core przerobił na single end 3,5mm, a do tego ukręcił mi miedź poprzedniej generacji do Triple.Fi w balansie i jeszcze starczyło na przejściówkę z 2,5mm na 3,5mm, która wygląda cudnie :) Bardzo mnie się to podoba i zadowolony jestem, a jakże :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Jako, że już trochę czasu minęło, mogę wreszcie coś skrobnąć o srebrnych ośmiożyłowych ICkach od Smoka. Zamówienie dosyć specjalne, bo ktokolwiek projektował Hugo2 jest złośliwym $#@$#@$ i połowa wtyków RCA po prostu nie wejdzie. Dlatego większość kabli o średnicy pytona odpada. Na szczęście Jimmi zamówił wtyki, przeszedł się do sklepu i sprawdził czy pasują.

A co zmieniają srebrne ICki w torze? Scena sporo większa, góra czystsza, w tej chwili sybilizacja w HE-6 nie występuje, dźwięk brzmi jakby nie był ograniczony, bardziej detalicznie i co najważniejsze dół wcale nie ucierpiał. Bardzo równe granie, nareszcie czuję, że w przestrzeni kreowanej przez słuchawki po prostu da się oddychać.

Zawsze bałem się używać srebra, myślałem że dźwięk będzie zbyt wykastrowany, ale absolutnie nic takiego się nie stało. Krótko mówiąc jestem bardzo zadowolony.

 

Edited by Firegon
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Wczoraj przyszedł Smoczkowy miedziany kabelek do moich SE846 - wykonanie super, brzmieniowo jestem bardzo zadowolony - aktualnie w pracy podłączony do FiiO Q5 (moduł AM3B) poprzez przejściówkę do wejścia zbalansowanego 4,4mm.

 

Na pewno nie jest to moje ostatnie zamówienie - bardziej mi się podoba kabelek od kabelków FAW :-)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 10 months later...

Hybryda, balans 2,5mm do IMR-ów i nie tylko.

Patent z termokurczkami sprawdził się jak najbardziej. To i inne wtyki spowodowały pewniejsze osadzenie kopułki w uchu.

Jest progres w stosunku do poprzedniej wersji. Hybryda łoi niemiłosiernie stokowy balans, w każdym aspekcie.

 

GOOD JOB !

 

 

ok.jpg

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Od wczoraj jestem posiadaczem 8-żyłowego kabla ze srebra do HD600. Wcześniej miałem srebro 4 żyły od jimmiego (który przerobiłem) i miedź 4 żyły od jimmiego oraz oczywiście tandetny kabel sennheisera który jest w zestawie. O kablu w zestawie chyba nie ma co mówić więc go zostawmy - gorszy pod każdym względem oprócz ceny. Różnice między miedzią JD a srebrem są bardzo wyraźne, warto moim zdaniem spróbować obu. Co ciekawe, mimo, że dla mnie zwycięzca jest tylko jeden - srebro 8 żył, to nietrudno mi wyobrazić sobie kogoś, kto wybrałby miedź. Różnice generalnie są takie, że srebro 8 żył ma bardziej punktowy dźwięk, który jest szybszy i w specyficzny sposób dociążony na basie (mocno dociążony w porównaniu z kablem domyślnym i dzięki temu równiejszy). W porównaniu do miedzi 4-żyły, mówiąc najprościej, w miejscach, gdzie miedź wprowadza dodatkowe powietrze, nieco powiększając scenę, srebro sypie tam szczegółami (ale niekoniecznie górą) i wprowadza mocniejszy impact, dźwięk jest tam szybszy ale nie lżejszy. Nagrania najwyższej jakości i w bardzo wysokiej dynamice, brzmią naturalniej na srebrze 8 żył, bo wysoka dynamika brzmi realniej na tym kablu z racji szybkości i wyższej realnej rozdzielczości, ale nagrania niższej jakości (oczywiście wciąż FLAC ale gorzej zrealizowane), zyskują sztuczne detale związane z tym powietrzem na miedzi. To nieco je ratuje, choć wciąż pozostaną gorsze i nic tego nie zmieni. Ogólnie jak ktoś szuka bezwzględnie powietrza to chyba lepiej wybrać miedź. Jeśli mocnego dociążenia z rewelacyjną szybkością i wydobycia naturalnej dynamiki wysokiej jakości nagrań - pozostaje srebro. Bardzo polecam kabelki Jimmiego bo grają rewelacyjnie. Mogę jeszcze dodać że jestem trochę zaskoczony jak mocno dociążone jest srebro 8-żył, bo raczej spotkałem się z opinią, że to miedź ma lepszy bas. Srebro 4-żyły zauważalnie mniej dociążone, w tej kwestii mniej więcej takie samo jak miedź 4 żyły).

Edited by Pioj
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

To może i ja coś od siebie ;)


Od Jimmiego nabyłem 2 kable:

 1) 8 żył Jimmi miedź 

 2) 8 żył srebro 
Platforma testowa: hifiman he-400i,  combo aune s6pro+s7pro (BAL)


Ori kabel spakowany, wrzucony z powrotem do pudełka i zapomniany. Po przetestowaniu smoczych kabli,  myślałem, że może nie "dopiąłem" do końca gniazda przy fabrycznym drucie od hifimanów - przeskok mocno zauważalny. W końcu wszedłem do pokoju "gdzie grają muzyke" .a nie stałem za ścianą.
Nie będe tu porównywał jednego i drugiego względem ORI bo to zupełnie inna liga... scena potężnie się rozszerza, czuć powietrze, czuć środowisko dźwięków.

 

1) Jimmi miedź - mięsko, ciepło, słonecznie, przyjemnie i MOCNO, góra wygładzona (ale nic jej nie ubywa, jest po prostu przyjemniejsza, miękka), generalnie gora mid i dol soczyście i przytulnie.
2) Srebro - i tu mnie zaskoczyło bardzo, bo obawiałem się, że albo nie odczuje różnicy, albo przeciwnie wysuszy dźwięk ze smoczej miedzi. Oba założenia okazały się kompletnie błędne. To nie suchota, tylko mroźny atak w pięknym wydaniu - z muzyki Bije ofensywa, dociążenie, wyrazistość, szczegółowość, separacja dźwięków i najlepsze jest to, że NIC nie ucieka względem Jimmo-miedzi, wszystko dostaje pięknego konturu, wyrazistości i agresywności. Tak jak w miedzi obawiałem się słabej góry, tu bałem się o dół oraz suchotę brzmienia. I co? ZASKOCZENIE, bass dostał grubej kreski po swoim obwodzie, jest dosadny mocny, szybki przejrzysty. Cała scena jest bardzo poukłada jest porządek, z mocnym impactem na receptory słuchu. Na obu kablach każdy gatunek muzyczny pięknie się sprawuje i na każdym brzmi inaczej (spektrum odsłuchu jeśli chodzi o rodzaj muzyki niestety mam tak rozległy, że sam się czasem gubie :) ).

No nic chyba będzie trzeba powoli myśleć nad hybrydą bo zamieram z ciekawości jak to brzmi. Nic tylko gorąco polecać wszystkim.

 


 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Smocza miedź rządzi! 
Moje FH5 dotały strzała niesamowitej klarowności, przejrzystości. W zasadzie wszystko, co w nich lubię stało się jeszcze lepsze :D Fiio LC-2,5C brzmi przy JD jak drut budowlany... Wygrywa jednak komfortem i trwałością.
P.S. Jimmi ma bardzo profesjonalne podejście do klienta. Obsługa naprawy gwarancyjnej- 10/10, tego nie da żaden sklep ❤️

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Przedstawiam krótką charakterystykę kabli, które mam lub miałem w posiadaniu.

 

Miedź JD - Interkonekt (AUX, 8-żył)
Bardzo dobrze wykonany, z oplotem niczym smocza łuska, choć całkiem elastyczny. Całości dopełniają rodowane wtyki Furutecha. Pięknie to się wszystko razem zgrało.

dragon_ic2.png
Brzmienie:
Kabel gra naturalnie, bardzo czysto i jest detaliczny. Każdy aspekt jest poprawiony względem kabla tradycyjnego.
Porównywałem z AQ Golden Gate i kabel Jimmiego zagrał z większą werwą i dynamiką oraz większym bogactwem brzmienia.
Ton i charakter zbliżony, więc nie ma obaw o zmianę oryginalnej sygnatury dźwięku.
Bardzo dobry wybór jeśli nie skupiamy się na poprawie jakiegoś konkretnego aspektu, który niedomaga, a chcemy uzyskać ogólnie lepszą jakość na każdym polu.

 

Hybryda JD - Kabel do Sennheiser HD580 (4-żyły)
Bardzo ładnie wykonany, zgodnie z prośbą o zaplątanie (wersja na prezent), w czarno-białej kolorystyce i z miłym akcentem w postaci dodatkowego paska w górnej części.

hybrid_jd.jpg
Brzmienie:
Założeniem moim było delikatne wycofanie średnicy, nadanie akcentu na wysokich oraz lepsza klarowność dźwięku, który na poprzednim był trochę bardziej ziarnisty.
Wystarczył krótki odsłuch, by zdać sobie sprawę, że inwestycja była dobrą decyzją. Dźwięk stał się bardziej sprężysty, góry przybyło (Pierwotnie było jej bardzo mało) i to wyjątkowo pięknej mimo delikatnego przyciemnienia na torze, który został im przeznaczony.
Zagrały też z większą werwą i zwartym, lepiej poukładanym basem, który w końcu nabrał jakiegoś kształtu. Słuchawki grają teraz bardziej uniwersalnie. Poza swoim Sennheiserowym klimatem, dostały więcej dynamiki i nie grają już tak nachalną średnicą, chociaż są to raczej subtelności, więc nie ma obawy o jej zbytnie wycofanie.
W zamian zagrały w tym paśmie bardziej klarownie, ale dalej jest to piękne muzykalne brzmienie. Nie wiedziałem czego do końca się spodziewać po hybrydzie, ale do tych słuchawek pasowała jak ulał i rzeczywiście okazała się bardzo dobrym wyborem, przynajmniej pod kątem moich wymagań. Oczywiście hybryda nie wszędzie się może sprawdzić i warto mieć to na uwadze.

 

Srebro złocone JD - Kabel do NightHawk/P2 (8-żył)
Zanim zacznę opisywać przedmiot recenzji, przedstawię krótką charakterystykę FAW Hybrid Noir, ponieważ będzie on osią późniejszych porównań.
Kabel gra naturalnie, zachowując oryginalną charakterystyka brzmieniową słuchawek i ładnie akcentując detale. Dodaje przyjemnego wypełnienia i nasycenia, zwłaszcza w dole pasma oraz bardzo pozytywnie wpływa na rozmiar sceny. A teraz bohater dalszej części opisu.

agau2.jpg

Brzmienie:
Jak na jego tle wypada srebro złocone? Cóż, docelowo kabel miał służyć jako przeciwwaga brzmieniowa do FAW Hybrid Noir. Wizualnie choć nawiązuje stylem, to kolorystyka jaśniejsza, zupełnie jak jego brzmienie.
Ten kabel to taka analogia do technicznie grającej lampy, gdzie imponować może scena, napowietrzenie, separacja oraz ciągle dobre dociążenie. Spodziewać się możemy zauważalnego rozjaśnienia oraz delikatnego wygładzenia pasm, ale mimo tego kabel gra rozdzielczo. Pasmo dźwiękowe jest bardziej wyrównane, a słuchawki, które mają trochę podbarwione brzmienie, zagrały na nim bardziej naturalnie (Prawdopodobnie efekt rozjaśnienia i lepszego napowietrzenia).
Nie oznacza to, że kabel wysusza, ale nie barwi i nie wpływa na muzykalność, co w większym stopniu dzieje się na FAW. Słuchawki zagrały z nim mniej ociężale, z większą otwartością.
O ile FAW bryluje bardziej w dole pasma, akcentując niższą średnicę, to srebro złocone wyciąga wyższą średnice i górę, której jest więcej i jest ona piękna (niweluje w dużym stopniu syczenie, wyostrzenia i sybilanty) FAW stawia na muzykalność i spójność przekazu, a kabel ze srebra złoconego łączy aspekty czysto audiofilskie z pewną dawką lampowego sznytu. Sam od siebie nie dodaje basu, ale go też nie ujmuje. Nie czyni go twardym, choć jest szybki, precyzyjny, to jego charakter oddany jest zgodnie z naturą samych słuchawek.
Sivga P2 nabrała z nim nowej jakości i ciężko jest teraz wrócić do oryginalnego brzmienia. Na srebrze scena bardziej imponuje rozmiarem, co w przypadku tych słuchawek, prawdopodobnie jest skutkiem wyciągnięcia wycofanego pierwotnie pasma w jego wyższym zakresie.
Na Hawkach jest miłą odskocznią, ponieważ z powodu swojej analogowej natury, dalej pozostają przyjemne, ale częściej można złapać się na analizowaniu poszczególnych instrumentów, które nie są już tak mocno wprasowane w przekaz, a delikatnie uwypuklone. Zyskują też soprany. Tutaj scena jest podobna, jak na FAW.
Kabel szczególnie warty polecenia do słuchawek które grają gęsto, ciemno, lub którym zwyczajnie brakuje powietrza i wysokich tonów, ale chcielibyśmy zyskać odrobinę ciepła i gładkości, których nie zaoferuje nam czyste srebro.

 

Polecam kable od @Jimmi Dragon . Wysokiej klasy brzmienie oraz pięknie i porządnie wykonane kable, z dbałością o szczegóły.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

No i ja mam od Jimmiego kabelek do moich HD 600 ( miedź JD 4 żyłowa na wtyku 4.4 )  . Co tu dużo mówić : wykonanie czysta profeska :) brzmienie no to chyba już wszystko było powiedziane :) nie chce się powtarzać :) mam od piątku i chyba tak dużo godzin spędzonych z nausznikami nie spędziłem :) no mogę tylko powiedzieć że stockowy kabel do HD 600 to badziewie :( i każdemu radzę zmienić :) to inna liga grania :):):)

P.S Kuba dziękuję za szybką realizację :):):)

IMG20220318142039.jpg

IMG20220318142120.jpg

IMG20220318142621.jpg

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy