Jump to content
Fatso

Foobar i inne odtwarzacze

Recommended Posts

Hej,

Od wczoraj jestem coraz bliżej rezygnacji z foobara jako podstawowego otwarzacza. Zauważyłem mianowicie, że w przypadku cichych fragmentów w DSD słychać jakby smażenie, fale radiowe, ogólnie zakłócenia. Z TEAC HR Audio player ani z jriver tego nie słychać. Po konwersji do 24/88 ten plik zachowuje się tak samo i dopiero odpalenie go w JRiver lub TEAC HR problem usuwa.

 

Druga sprawa to samo brzmienie DSD - plik DSD i jego klon w PCM w Foobar brzmią identycznie. Dopiero odpalenie tych plików w TEAC HR lub właśnie JRiver oddaje różnice.

 

No i trzecia, czy zna ktoś sposób, żeby TEAC HR zmusić do pracy z innymi urządzeniami niż te TEACa właśnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jaka konfiguracja, wtyczki foobara ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poza standardem mam ASIO, WASAPI i SACD Decoder.

Używam tylko wasapi do PCM i ASIO z SACD do DSD.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Foo_dsd_asio masz? W SACD Decoder masz ustawione DSD czy konwersję do PCM?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnie wersje wtyczki SACD miały błędy, zobacz inne wersje. Też właśnie miałem jakieś kliknięcia itp. na końcu utworów.

 

Wysłane z mojego Redmi Note 2 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

o output mode nie pytam że masz DSD we wtyczce dekodera


Foo_dsd_asio masz?

ja nie mam i działa bez niej, sam sterownik od danego urządzenia ma w sobie asio firmowe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam XMOSa i bez tej wtyczki za żadne skarby nie mogłem przepuścić DSD bezpośrednio do DACa (bez konwersji do PCM).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam XMOSa i bez tej wtyczki za żadne skarby nie mogłem przepuścić DSD bezpośrednio do DACa (bez konwersji do PCM).

SACD dajesz output dsd i ptaszek na DoP, sterownik asio wybieram firmowy urządzenia, foobar z wtyczką standardową do obsługi asio

SACD decoder 0.9.2

 

urządzenie Mojo

Edited by hibi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak tak, też tak mam. Chodzi mi o Output w foobarze, a nie wtyczce SACD ;) Zwykłe ASIO nie przepuszcza mi DSD do XMOSa (i pewnie nie tylko mi).

 

Bez ptaszka przy DoP też hula. LCD w DACu pokazuje natywne DSD.

Edited by paatos

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdziłem foobar na wszelkie sposoby Panowie, naprawdę szkoda Waszego czasu, żebyśmy razem szukali sposobu na jego właściwe działanie. Sygnał przelatuje p[rzez tak wiele komponentów, że to musi się wywalić.

 

Najważniejsze czy da się TEAC HR uruchomić z innym niż TEAC urządzeniem.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sygnał przelatuje p[rzez tak wiele komponentów, że to musi się wywalić.

asio właśnie skraca drogę sygnału do minimum

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Foobar bez wtyczek ma daleko z jakością do JPlay, który ma daleko ze stabilnością do tego, żebym go używał. Wynik tego jest taki, że z kompa słucham tylko serwisów online. :) Natomiast co mogę podpowiedzieć od siebie - nie interesuje mnie WASABI czy żaden inny JASIO, natomiast w Windzie 8.1 wchodzę we właściwości urządzenia i zaznaczam "Wyłącz wszystkie efekty dźwiękowe". Następnie idę do zakładki formatu danych w trybie udostępniania i ustawiam 88,2kHz/24bit. Dlaczego? Bo to największa całkowita wielokrotność najczęściej spotykanych próbek PCM 44.1kHz/16 bitów, i resampling nie robi temu żadnej krzywdy. Efekt jest taki, że nawet youtube (o ile się da - w HD) gra mi wyraźnie lepiej i z przyjemnością słucham. I to na głupim internecie mobilnym przez USB. Aha, użycie natywnych ustawień dla Red Book albo mniejszej wielokrotności daje gorsze efekty, ale to pewnie dlatego, że DAC już nie musi sobie sam "rozszerzać" próbek na swoje 24 bity przy obróbce. USB mi obsługuje XMOS, a kość to PCM1794.

Edited by majkel
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Sygnał przelatuje p[rzez tak wiele komponentów, że to musi się wywalić.

asio właśnie skraca drogę sygnału do minimum

 

Coś słabo to skraca w przypadku DSD i Foobar - masz wtyczkę do DSD, potem wtyczkę do ASIO, potem driver ASIO i konfigurację markera i na koniec DAC.

 

 

Foobar bez wtyczek ma daleko z jakością do JPlay, który ma daleko ze stabilnością do tego, żebym go używał. Wynik tego jest taki, że z kompa słucham tylko serwisów online. :) Natomiast co mogę podpowiedzieć od siebie - nie interesuje mnie WASABI czy żaden inny JASIO, natomiast w Windzie 8.1 wchodzę we właściwości urządzenia i zaznaczam "Wyłącz wszystkie efekty dźwiękowe". Następnie idę do zakładki formatu danych w trybie udostępniania i ustawiam 88,2kHz/24bit. Dlaczego? Bo to największa całkowita wielokrotność najczęściej spotykanych próbek PCM 44.1kHz/16 bitów, i resampling nie robi temu żadnej krzywdy. Efekt jest taki, że nawet youtube (o ile się da - w HD) gra mi wyraźnie lepiej i z przyjemnością słucham. I to na głupim internecie mobilnym przez USB. Aha, użycie natywnych ustawień dla Red Book albo mniejszej wielokrotności daje gorsze efekty, ale to pewnie dlatego, że DAC już nie musi sobie sam "rozszerzać" próbek na swoje 24 bity przy obróbce. USB mi obsługuje XMOS, a kość to PCM1794.

W sumie to doszedłem do podobnych wniosków. I albo soft natywnie obsługuje DSD i nie ma zakłóceń, albo nie obsługuje i są. Dlatego Fooba chyba poleci, i jeśli nie znajdę sposobu na uruchomienie Teac HR z innymi zabawkami, to wejdzie JRiver i koniec.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja już dawno odpuściłem zarówno Foobara, jak i JPlay, fidelizera i kilka innych wynalazków. Jak komuś zależy na bezkompromisowej jakości, to niech nawet nie próbuje tego uzyskać na windowsie, bo trzeba to powiedzieć stanowczo na starcie - nigdy 100% nie uzyskamy na windowsie (a mówię to pomimo tego, iż sam na nim siedzę, ze względu rzecz jasna na wygodę i obsługę - komputer nie służy mi tylko za magazyn danych audio, ale sprzęt do pracy).

 

Ja praktycznie od samych początków korzystam w 95% z PC audio i przez te kilka lat moim zdaniem najmniej upierdliwe i najlepsze jakościowo rozwiązanie, to zakup J.River. Dźwiękowo jest to dla mnie to samo, co JPlay, a funkcjonalnie go dosłownie niszczy. Dodatkowo, jako chyba jedyny na chwilę obecną odtwarzacz posiada funkcję streamingu WSZYSTKICH dźwięków z systemu (w tym programów, przeglądarki itd) w trybie DSD. Ogólnie ilość funkcji jest tak przytłaczająca, że szkoda się nad tym rozwodzić - a to wszystko przy zachowaniu na pierwszym miejscu jakości dźwięku. Wracając do streamingu dźwięków systemowych - player posiada sterownik WDM i jest obecny w urządzeniach systemu windowsa, jako urządzenie odtwarzające dźwięk, wybieram więc jego, jako domyślne urządzenie i nic więcej mnie nie interesuje, bo zmiana formatu w windowsie nic nie da - player i tak przesyła wszystko po swojemu do właściwego urządzenia audio, które sprytnie jest "nieaktywne" dla windowsa. Oczywiście funkcja ma jeszcze kilka minusów, ale myślę, że to kwestia czasu, aż zostanie dopracowana.

 

Tak czy siak z DSD problemu nie ma, a jeśli jest to kwestia konfiguracji i wystarczy ją poprawić w programie (zdarzało mi się, że działało, ale nie do końca tak, jak należy - szybki rzut oka na ustawienia, małe poprawki i wszystko cacy) - w odniesieniu do J.River rzecz jasna.

 

Dodatkowo, jak już wspomniałem o funkcjach - serwer muzyczny, parowanie z telefonem, żeby mieć sterowanie odtwarzaczem z dowolnego miejsca z domu przy użyciu komórki, synchronizacja z serwisami, DLNA, inteligentne organizowanie plików (pobieranie okładek, tagowanie itd.) i chyba wszystkie potrzebne kodeki. Czego chcieć więcej....? - no tak mógłby być darmowy :)

Edited by Chickenek
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czy to dobre do tego wątku, ale mi się przypomniało przy okazji wspomnienia o DLNA itp. wynalazkach. Otóż znakomity wynik w sensie słuchania plików audio (nie wiem tylko czy to DSD obsłuży) dawał mi modyfikowany Squeezebox Touch z liniowym zasilaczem, który był podpięty skrętką do routera, a ten czytał pliki z komputera przesyłając je przez WiFi. Natomiast Squeezebox robił za transport po S/PDIF. Zaletą tego rozwiązania było to, że obsługa odtwarzania muzyki szła de facto przez Squeezeboxa, a laptopa można było wynieść do innego pokoju, żeby nie drażnił swoim widokiem i odgłosami. Komunikację ze Squeezeboxem obsługuje soft do zainstalowania pod Windows, a samego Squeezeboxa obsługuje się np. przez applet na smartfona, a pilota chyba też miał. Do tego applet pokazuje na fonie wszystkie niezbędne informacje z okładką płyty włącznie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamiętam, jak o tym wspominałeś Majkel, bo sam byłem tym Squezzeboxem zainteresowany - chyba nawet coś Cię o niego dopytywałem. Tutaj też bardzo fajne rozwiązanie, bo uwalniamy się od PC'ta, a streaming WiFi z tego co wiem, jest wyposażony w sprawdzanie danych i ich ewentualne dosyłanie (czego niestety nie uświadczymy na drodze PC-DAC). Minus taki, że ograniczamy się do S/PDIF, czyli przykładowo DSD nam odpada, a dochodzą ewentualne mody Squeezeboxa - np. jego zegara. Podobne możliwości - co już rozważałem, do zaimplementowania w swoim torze - daje nam przykładowo raspberry pi, z tego co wiem mamy tutaj większą dowolność, bo łatwiej tą zabaweczkę przerobić, uzbroić w lepsze zasilanie, dodatkowo można maluszka czystym przewodem przylutować do DAC'a - czy to via USB, czy I2S, czy też coaxial, bo chyba wszystkie warianty są do wykonania. Do tego dokupić wyświetlacz, podpiąć się pod router i jazda :) Ale to taki lekki OT

 

Co by dodać coś na temat, to zerknij Fatso na forum - gdzieś jakoś ponad miesiąc temu chyba Swordfish zamieszczał wyniki pomiarów z playerów, co tylko utwierdziło mnie w tym, że pozostanie z J.Riverem było dobrym posunięciem.

Edited by Chickenek

Share this post


Link to post
Share on other sites

W taki sposób to ja wykorzystuję Bluetooth od Philipsa. Leci wszystko po BT4.0, sam odbiornik po SPDiF wrzuca mi to do DAC. Gra całkiem fajnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy asio sygnał idzie Bitperfect do DACa ale i to pewnie mało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy asio sygnał idzie Bitperfect do DACa ale i to pewnie mało.

Takie jest założenie. Musiałbym skonstruować odbiornik sygnału, żeby to potwierdzic.

Poza tym nie wiesz co się dzieje w komponentach od SACD przed ASIO

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fatso dobrze mówi, teoria swoje, a praktyka swoje. Dla mnie każda wtyczka, z wykorzystaniem której możemy manewrować głośnością za pomocą paska windowsa już na starcie nie zapewnia bit perfect, bo jeśli działa mikser Windowsa to z automatu jest to dla nas informacja, że nie tylko Asio obraca naszym sygnałem. Wasapi jest bardzo fajne na tym polu i nigdy mnie nie zawiodło - zawsze odłączało mixer windowsa i działało bezproblemowo. Niestety nie umożliwia odtwarzania DSD (natywnego) - wtedy byłoby lekarstwem na wszystko :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A masz do wyboru DSD w opcjach foobara? Odcina wszystkie miksery i regulacje głośności. Działa też z PCM i bez foo_dsd_asio (chyba :P).

Edited by paatos

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fatso dobrze mówi, teoria swoje, a praktyka swoje. Dla mnie każda wtyczka, z wykorzystaniem której możemy manewrować głośnością za pomocą paska windowsa już na starcie nie zapewnia bit perfect,

co to wspólnego z asio i FB2K ?

A masz do wyboru DSD w opcjach foobara? Odcina wszystkie miksery i regulacje głośności. Działa też z PCM i bez foo_dsd_asio (chyba :P).

pisałem że pewnie Bitperfect to będzie mało ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra Hibi, to gdzie jest to bitperfect?

Czy sygnał od pliku do DAC podróżuje w niezmienionej formie cyfrowej? Po drodze przelatuje przez mnóstwo elementów. Bitperfect to możesz sprawdzić między 2ma punktami, ale zazwyczaj sprawdza się na wyjściu, czyli pomiędzy sterownikiem a DAC. Nie słyszałem, żeby ktoś zrobił badanie czy plik, po przetworzeniu z FLAC na PCM wysłany do [i tu wpisz wszystkie urządzenia systemowe po drodze] był badany. A co z plikiem, który przelatuje przez 3 dodatkowe komponenty i nie jest na pewno natywnie obsługiwany przez foobar, czyli z DSD.

 

Ja widzę, że Wam wystarczy, jak ktoś napisze bitperfect - takie słowo wytrych. Już się nie ma dalej co zastanawiać. Tyle, że ja bym chciał wiedzieć, gdzie on jest bitperfect a gdzie nie.

 

No i oczywiście mi się przesłyszało i smażenie i zakłócenia nie występują - to tylko moje złudzenie, przecież sygnał jest bitperfect. No więc nie jest, a ja chcę się dowiedzieć gdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sygnał jest wyłącznie dekodowany do standardu obslugiwanego przez DACa bez jego zmiany przez aplikację (zmiany próbkowania, głośności, EQ itp.) czy komponenty audio systemu.

Wtyczka jest na razie wersją beta także może ma problem z twoim urządzeniem. Z mojo działa OK. Podobnie hifacedac&fb2k nie ma problemów z Asio i hi-res

Przy asio słychać przycinanie jeżeli coś jest nie tak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy