Jump to content

[Wydzielone] Sprzęt DIY vs. firmowy


Recommended Posts

Kuba, na tym forum nie wypada mówić, że coś co drogie, dobrze gra. Jak widzisz, ja NIC nie napisałem odn. Gungnira i Mjolnira, bo wiem że się poleje gro cierpkich słów. Bo jak wzmacniacz za 4 kzł może być lepszy od wzmaka za 2kzł domorosłego elektronika, który to robi wszystko dla idei, w klasycznej i ogólno dostępnej budzie, bez własnego zarobku?

Ja już z tego wyrosłem.

Przyjedź, posłuchasz, ocenisz. Wnioski opiszesz na forum.

 

Wysłane z telefonu

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Replies 110
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Majkel, wydaje mi się, że gdybyś do obudowy hammonda zamawiał indywidualne fronty pod swój projekt, to koszt nie byłby zabójczy, a byłoby to o wiele korzystniejsze dla wizerunku wzmacniacza, i Ciebie

Też mi się wydaje, że Compton miał co innego na myśli. Odkąd jestem na forum czasami miewam wrażenie, że oprócz hype'ów, których istnienia jesteśmy tu wszyscy świadomi, są takie okresy, w których w za

Chodzi o to, że każdy broni swojego, czasem dość agresywnie. Moim zdaniem trzeba na spokojnie usiąść, posłuchać i sprawdzić. Jak poslucham edition 5 na mjolnirze i na headonicu, to się wypowiem, używa

Kuba, na tym forum nie wypada mówić, że coś co drogie, dobrze gra. Jak widzisz, ja NIC nie napisałem odn. Gungnira i Mjolnira, bo wiem że się poleje gro cierpkich słów. Bo jak wzmacniacz za 4 kzł może być lepszy od wzmaka za 2kzł domorosłego elektronika, który to robi wszystko dla idei, w klasycznej i ogólno dostępnej budzie, bez własnego zarobku?

Ja już z tego wyrosłem.

Przyjedź, posłuchasz, ocenisz. Wnioski opiszesz na forum.

Wysłane z telefonu

Nie rozumiem.... To znaczy, że jak coś jest tanie to nie gra ? Kompleksy mamy po obu stronach czy co ? My Forumowicze ?

Jak mnie nie stać na 1000 to wezmę 400i i też się będę dobrze czuł. Po prostu chodzi o to aby z tanich i drogich wybierać dobre....

I czerpać zadowolenie z Muzyki.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

A nie chodzi o to, że każdej grupy cenowej czyli w tym przypadku mowa o 2k, 4k, można wybrać dobre klocki? Jakby nie patrzeć to mając 4000 zł można wybierać z większej ilości fajnych i ciekawych sprzętów niż mając 2000 zł. Nie oznacza to przy tym, że droższe lepiej zagra, bo w każdej grupie cenowej znajdują się sprzęty bardzo zróżnicowane jakościowo.

Edited by FeX
Link to post
Share on other sites

 

Kuba, na tym forum nie wypada mówić, że coś co drogie, dobrze gra. Jak widzisz, ja NIC nie napisałem odn. Gungnira i Mjolnira, bo wiem że się poleje gro cierpkich słów. Bo jak wzmacniacz za 4 kzł może być lepszy od wzmaka za 2kzł domorosłego elektronika, który to robi wszystko dla idei, w klasycznej i ogólno dostępnej budzie, bez własnego zarobku?

Ja już z tego wyrosłem.

Przyjedź, posłuchasz, ocenisz. Wnioski opiszesz na forum.

Wysłane z telefonu

Nie rozumiem.... To znaczy, że jak coś jest tanie to nie gra ? Kompleksy mamy po obu stronach czy co ? My Forumowicze ?

Jak mnie nie stać na 1000 to wezmę 400i i też się będę dobrze czuł. Po prostu chodzi o to aby z tanich i drogich wybierać dobre....

I czerpać zadowolenie z Muzyki.

 

Lordzie źle rozumiesz, nie chodzi o kompleksy, a raczej pewne tendencje na forum, do wmawiania że to o czym napisał

Compton jest lepsze od prawie wszystkiego i kto myśli inaczej jest w błędzie ;)

Link to post
Share on other sites

Na forum jest moda że jak coś jest DIY to gra jak 10 krotnie droższy sprzęt dostępny w sklepie. Owszem, zdarza się (co prawda rzadko) ale nie dajmy się zwariować :) Takie uber haj endy przed którymi już prawie accuphase trząsł portkami jak citrone, rapture, wire fcl i co tam jeszcze sobie wymyślić lądują w komisach zaraz po tym jak hajp mija.

Edited by Spawn
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Na forum jest moda że jak coś jest DIY to gra jak 10 krotnie droższy sprzęt dostępny w sklepie. Owszem, zdarza się (co prawda rzadko) ale nie dajmy się zwariować :) Takie uber haj endy przed którymi już prawie accuphase trząsł portkami jak citrone, rapture, wire fcl i co tam jeszcze sobie wymyślić lądują w komisach zaraz po tym jak hajp mija.

A jest coś co nie laduje w komisie? To musiałem przegapić chyba. Faktem jest ze sporo hypeowanego tam jadę ale z pewnością nie dotyczy to tylko DIY

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Bo mamy mentalność testerów i zmieniacze. Sporo osób wraca do określonych słuchawek, wzmacniaczy.

 

Nie mam nic do sprzętu firmowego. W domu mam kolumny Monitor Audio, DAC Cambridge Audio, wzmacniacz Roksan. Nie jest to DiY.

Natomiast co do ampa słuchawkowego, zaufałem Fatso i korzystam z FCLa II. Dla mojego parku słuchawkowego bardzo dobry.

Natomiast jak widać po doświadczeniach forum, nie zawsze drogi sprzęt jest naprawde dobry.

Link to post
Share on other sites

Kiedyś miałem DACa Stoner Acoustics UD110v2 i u siebie 3 wzmacniacze tj. O2, FCL II, The Wire.

 

Różnic spektakularnych na DT990Pro i zmodowanych przez Fatso Pro80 nie uświadczyłem, zostałem przy O2.

 

Hype bardzo napędza sprzedaż i ludzie zaczynają nadawać sprzętom niesamowitej wyjątkowości, a jak widać czasem rzeczywistość to weryfikuje.

Edited by FeX
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Mnie najwyższe modele schita zupełnie nie porwały. Ot przeciętne granie. Taki pathos bije bez problemu oba amerykańskie produkty w mojej opinii i w moich preferencjach muzycznych.

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk

FeX 990pro to nie koniec świata. Bardzo dobry budżetowiec i tyle.

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk

Edited by pankracy_waw
Link to post
Share on other sites

Schita trzeba laczyc ze soba. Gungnir plus mjolnir sie uzupelniaja super. Sam wzmak jest dosc jasny i suchawy i zle sparowany moze dac wrazenie bleee. Ale razem lub z innym nasyconym zrodlem jest klasa

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Pathos z tymi nowymi Pandorami X brzmiał rewelacyjnie. Schiit mjolnir też mi się podobał bardzo z LCD-3. Headonic też jest moim zdaniem świetny z Edition 5. Trzeba po prostu słuchać (najlepiej z konkretnym - swoim sprzętem) i nie zrażać się producentem i ceną. Gdzieś widziałem, że recenzent napisał, że nigdy przed odsłuchaniem sprzętu nie sprawdza ceny, żeby nie robić sobie wstępnych założeń. Także wezmę swoje słuchawki i zobaczę, jak one brzmią z Mjolnirem. LCD grały świetnie, ale to nie znaczy, że tak samo będzie z Edition 5. To samo dotyczy Headonica, który doskonale zgrywa się z rozdzielczością Ultrasone, ale może niekoniecznie zagra dobrze z Audeze.

Link to post
Share on other sites

Opisałem, jak to wyglądało wtedy i na jakim sprzęcie. DAC budżetowy, słuchawki niezłe, jak widać nie ma sensu pchać się w takim układzie w drogie wzmacniacze. Nie mówię, że tak jest zawsze, bo lepszy DAC, słuchawki zmienią sytuację.

Link to post
Share on other sites

Też mi się wydaje, że Compton miał co innego na myśli. Odkąd jestem na forum czasami miewam wrażenie, że oprócz hype'ów, których istnienia jesteśmy tu wszyscy świadomi, są takie okresy, w których w zasadzie większość sprzętu "z poza forum" (firmowego) jest bezdyskusyjnie przekreślana kosztem sprzętów DIY. Choć może to część hype'u. I tak kiedyś takim "killerem" były Klony Lehmanna (chyba recenzja Lovely Cube autorstwa johnysa zapoczątkowała większe zainteresowanie tym sprzętem na forum), gdzie w zasadzie większość tematów z działu polecającego kończyło się rekomendacją Klona BCL, czy też LC właśnie. Takowe sprzęty miały grać bezdyskusyjnie lepiej od innych wzmacniaczy, nawet DIY, gdzie tam jakieś Holdegrony czy Forumy. Że o takich egzotykach jak Q-Audio nie wspomnę. Później, wydaje mi się, że takim złotym środkiem i wzmacniaczem koszącym wszystko inne była Black Pearl, a jak ktoś miał SP to już w ogóle był panem świata. Dzisiaj BP w porównaniach użytkowników przegrywała chociażby z FCL'em (casus grubbbego, a przecież FCL to Klon BCL, a wg recenzji P.Ryki wzmacniacz BP jest lepszy od wszelkich Klonów Lehmanna), ceny tego wzmacniacza (cały czas odnoszę się do wersji bez ostatniej poprawki brzmieniowej podciągającej ją do Headonika) też już nierzadko plasują się na poziomie porównywalnym z używanymi FCL'ami czy innymi Klonami (których z kolei coraz mniej widać na forum), co też przecież te kilka lat temu było nie do pomyślenia. Podobna sprawa była przy okazji Rapture, który wygrywał z Brystonami, Vioelectric'kami (czy jak im tam) i tak dalej. Potem, tak jak tu zauważono, wielu użytkowników jednak rezygnowało z takiego wzmacniacza i albo powracało do poprzednio posiadanej konstrukcji, albo próbowało gonić króliczka dalej. Nierzadko jednak w markowych produktach.

 

Teraz na fali zdaje się być Headonic. Użytkownik hechlok niedawno kupił i sobie chwali, Baele zdaje się też, audionanik tutaj był pierwszym który miał w ogóle styczność z tą konstrukcją, a na pewno pierwszy opisał wrażenia z jej odsłuchu. I kto wie, może kiedyś coś innego jednak mu się spodoba, niekoniecznie od Earstream? Ale to nie mnie oceniać, sam przyznaję się bez bicia, że żadnego wzmacniacza autorstwa majkela nie miałem, a bardzo chciałbym mieć i może jeszcze kiedyś się o jakiś pokuszę. Bo coś musi być w takim Headoniku np., że go tak zachwalają. Choć obok opinii bardzo entuzjastycznych pojawiały się trochę i bardziej stonowane, ale to jak ze wszystkim, gdzie pewnego użytkownika Rapture wręcz, lekko mówiąc, wkurzał :)

 

 

Bo to też nie jest tak, że nagle Rapture, BP czy FCL'e i inne Klony BCL, LC, The Wire są słabe, bo ludzie je sprzedają. Przynajmniej tak przypuszczam, a np. ja często zmieniam sprzęt bo po prostu jestem ciekaw czegoś innego, a że często żeby mieć na jeden wzmacniacz muszę sprzedać inny, to tak to wygląda ;)

 

 

A czy nie jest tak, że te wszystkie nasze Rapture'y, Headoniki grają świetnie, ale inaczej? I tak samo inaczej grają drogie Schiiity, czy w przypadku DAC'ów Citrone, który u jednego użytkownika przegrywał z HA info U2 V2 modowanym chyba (jednak dla mnie miał na tyle charakterystyczny dźwięk, mowa o Tube DAC'u, że nawet nie znając HA info jestem skłonny zaryzykować, że takie urządzenie pod pewnymi względami zwyczajnie nie zagra tak jak lampa, a w tej "lampowej magii" dla kogoś może są różnice warte dopłaty kilku tysięcy?). Nie wspominając już o torze, gdzie sprzęty się różnie ze sobą zgrywają... Za dużo tych zmiennych, dla mnie coraz częściej słowo "lepsze" w audio przestaje mieć zwyczajnie rację bytu, ale mimo wszystko za mało jeszcze "klocków" przesłuchałem.

Edited by Undertaker
  • Like 5
Link to post
Share on other sites

Tak, ale kontynuować :) myślę, że słowo klucz, tłumaczące te zachwyty jednych i powściągliwość drugich to synergia i preferencje. Ostatnio toczylismy dyskusję na temat pm-3, które dla jednych były ciasne, a dla innych grały szeroko i z powietrzem. Nie ma wrażeń obiektywnych.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ja zaś równie kontrowersyjnie w dzwon tematu uderzę odpowiedzią: dla mnie osobiście tylko i wyłącznie firmowy. Przy całym szacunku dla pracy wielu konstruktorów i brzmienia ich urządzeń, DIY DIFM miałem, podziękowałem, nigdy więcej. I choć powodów jest wiele, wraz z otoczką częstokroć personalną, wystarczy że miałem słuchawki przypalone ze względu na (jak niestety z braku dowodów jedynie przypuszczam) audiofilsko-purystyczne podejście z brakiem zabezpieczeń. Ale jak zawsze każdy ma swoje powody i swoje szczęście, moje są takie a nie inne, dlatego szukam sobie sprzętu firmowego, przy którym mam przynajmniej przeczucie, że nie płacę za "audiofilskie powietrze", vide Aune chociażby.

Edited by EvilKillaruna
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Dzięki, więc od razu zapytam kontrowersyjnie jak traktować sprzęt earstream DIY czy firmowy ? :lol:

DIY to sprzęt do samodzielnego montażu, czyli np. komplet części w woreczku + instrukcja złożenia.

 

cenowo to już lekka firmówka :)

Ja chętnie wzmocnię firmowość moich produktów zgodnie z tą wskazówką, szczególnie jeśli to będzie argument przekonujący do zakupu. :)

 

W sumie nasuwa się kolejne pytanie, co to za DIY skoro robią je inni dla nas? xD

No właśnie żadne. :)

Przy całym szacunku dla pracy wielu konstruktorów i brzmienia ich urządzeń, DIY DIFM miałem, podziękowałem, nigdy więcej. I choć powodów jest wiele, wraz z otoczką częstokroć personalną, wystarczy że miałem słuchawki przypalone ze względu na (jak niestety z braku dowodów jedynie przypuszczam) audiofilsko-purystyczne podejście z brakiem zabezpieczeń. Ale jak zawsze każdy ma swoje powody i swoje szczęście, moje są takie a nie inne, dlatego szukam sobie sprzętu firmowego, przy którym mam przynajmniej przeczucie, że nie płacę za "audiofilskie powietrze", vide Aune chociażby.

Jedyny wzmacniacz, jaki spalił moje słuchawki, to był chiński klon Lehmanna, czyli schemat firmowy, a konstrukcja też nie DI** Nie wiem jak w oryginale, ale przynajmniej na schemacie z sieci, nie ma żadnych zabezpieczeń. A u mnie są, choćby polegające na ograniczeniu prądu stałego w razie spalenia układów sterujących słuchawki. Audiofilskie podejście bez zabezpieczeń stosuje wiele znanych i uznanych firm. Jeden producent brytyjski jest nawet do tego stopnia wesoły, że produkuje wzmacniacz, który się pali, jak mu przepiąć interkonekty, gdy jest włączony. :) Widziałem to na własne oczy, właściciel był świadomy, ale raz się zapomniał. Był dym, były przekleństwa...

Edited by majkel
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Każdy ma inne podejście do tematu DIY, a zabezpieczenia są tylko zabezpieczeniami i nigdy nie ma 100% pewności. Po za tym w sprzęcie robionym w domowych warunkach nawet przez nas samych da się również dołożyć zabezpieczenia, nie gorsze od tych w sprzęcie firmowym. Jednak łatwiej pociągnąć do odpowiedzialności firmę niż domorosłego majsterkowicza.

 

 

W sumie nasuwa się kolejne pytanie, co to za DIY skoro robią je inni dla nas? xD

 

DIFM

 

Do It For Me

 

no właśnie to chyba najlepsza nazwa dla tego typu sprzętu xD

 

 

 

Dzięki, więc od razu zapytam kontrowersyjnie jak traktować sprzęt earstream DIY czy firmowy ? :lol:

DIY to sprzęt do samodzielnego montażu, czyli np. komplet części w woreczku + instrukcja złożenia.

 

cenowo to już lekka firmówka :)

Ja chętnie wzmocnię firmowość moich produktów zgodnie z tą wskazówką, szczególnie jeśli to będzie argument przekonujący do zakupu. :)

 

W sumie nasuwa się kolejne pytanie, co to za DIY skoro robią je inni dla nas? xD

No właśnie żadne. :).

 

Dla mnie największą przyjemnością związaną z sprzętem DIY jest jego poskładanie i zmodowanie po swojemu. Teraz tylko dogadałem się z mikołajem aby poskładał wzmacniacz dla mnie bo nie miałem na to zwyczajnie czasu, a wzmacniacz słuchawkowy jest u mnie mile widziany :) Gdybym teraz się za to zabierał to pewnie chciał bym to wszystko już samemu sobie poskładać. A że już prawie finisz to kończy również on.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy