Skocz do zawartości
Uwaga konkurs! Wejściówki na AVS 2018 Czytaj więcej.. ×

Rekomendowane odpowiedzi

Soundmagic po kilku latach stagnacji w końcu postanowił odświeżyć swoją kolekcję słuchawek: zaczynając od wycenionych na 129 złotych ES19s, poprzez E50 warte 249 złotych, aż po topowe E80, za które należy zapłacić 369 złotych.

 

Choć bardzo miło wspominam model PL30, który swego czasu sprowadzało się z Chin jako dokanałówki mające świetny stosunek ceny do jakości brzmienia, to kolejne projekty Soundmagic jakoś nie potrafiły mnie do siebie przekonać na tyle, bym je zakupił. Czy E80 są godnym spadkobiercą dawnych przebojów? Postanowiłem wydać 70 dolarów i przed polską premierą sprawdzić czy słuchawki spod znaku Soundmagic znów będą w stanie mnie zauroczyć.
Co z tego wyszło? Do poczytania tutaj:

https://muzostajnia.wordpress.com/2015/07/30/soundmagic-e80/

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Słabo natomiast wypadły z xDuoo X2: bez masy, przytłumione, sztywno grające i jeśli mam być szczery, to nie mam pojęcia czym to jest spowodowane, bo teoretycznie powinny się bardzo dobrze zgrywać.

 

Bardzo podobne odczucia miałem z E50, dziwna sprawa. Słuchałeś na EQ 'rock' ?

 

Jeśli na clipie grają lepiej, to już niezła zagwozdka. Może nie lubią zbyt dużej mocy? :D

Edytowane przez jouhou

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inaczej zupełnie odebrałem separację, holografię i ogólnie scenę. Było poniżej przeciętnej, a zdecydowanie gorzej niż w kilka razy tańszych Tenorach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długo pograły? Bo na początku faktycznie było gorzej niż w Tenorach. No i Zero grają głębiej.

Też może być kwestia zgrania ze źródłem. Z takim xDuoo X2 E80 brzmią tak, jakby kosztowały poniżej 50 złotych, a grajek sam w sobie jest na poziome 400-500 zł - wybitny brak synergii.

 

@jouhou, próbowałem z wszystkimi ustawieniami eq i przy żadnym nie zagrały dobrze. Było albo nudno, albo męcząco, albo oba stany jednocześnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długo pograły? Bo na początku faktycznie było gorzej niż w Tenorach. No i Zero grają głębiej

 

Jakieś 50h, grały z DX100, Note 4 i Touch. Generalnie dobre słuchawki, ale ja potrzebuję więcej powietrza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To pewnie wspomniane Macawy by Ci się spodobały pod tym względem. Tenorom robią jesień średniowiecza.

Ale w sumie E80 są często chwalone za scenę (moim zdaniem przesadnie), więc może też kwestia aplikacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To pewnie wspomniane Macawy by Ci się spodobały pod tym względem. Tenorom robią jesień średniowiecza.

Ale w sumie E80 są często chwalone za scenę (moim zdaniem przesadnie), więc może też kwestia aplikacji?

Nie wykluczam takiej ewentualności, ponieważ tulejka E80 jest dla mnie zbyt gruba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Macawy to tez gruba tulejka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jakby swobodniej siedziały w uszach. Może wina tipsów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam ci je i ja. Od piątku są u mnie na sklepie i zabrałem sztukę testową na weekend. Pierwsza sprawa - nie są tak wygodne jak E50, ale tragedii nie ma. Gorzej bo gumki z zestawu są słabe. Od razu musiałem je wymienić czego nie musiałem uczynić na E50. Po włożeniu do ucha - niestety traf chciał, że nie miałem nic innego ze sobą - przywitało mnie przesunięcie balansu jakieś 10% na lewo. Cholera mój player nie miał balansu więc nie mając innych słuchawek zdecydowałem sie na takie słuchanie. Już po 3 piosenkach zauważyłem, że balans się równa. Gdy pozostawiłem słuchawki podłączone na około godzinę balans całkowicie się wyrównał. Ogólnie słuchawki słychać, że graja lepiej niż E50, ale jak dla mnie na razie są zbyt dosadne. Bezpośrednie. Scena to tez coś co nie pasuje mi w moim modelu - dźwięki dobiegają jakby... stał pod sceną. Muzyka dobiega lekko z góry. Bardzo podoba mi sie kontrola basu i jego masa - to jest dla mnie na wysokim poziomie. Na górze ciut brakuje mi szczegółów takiego pazurka jak miały E50 - przy E80 trochę boje się ze jak się wygrzeją szczegóły ulegną zatarciu. Zobaczymy z czasem. Teraz pozostawiam E80 do wygrzania.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jak wygrzały się trochę? Chętnie bym sprawdzić bo SM (E50) idealnie mi pasowały pod względem ergonomii (głównie materiał oraz długość kabla oraz kopułki) a to u mnie kluczowa sprawa, a nie chcę specialnie kupować nowych... tym bardziej że one są bardzo podatne na wygrzewanie (E50 też się baardzo zmieniły).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wpadnij posłuchaj :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To inne granie jest, więc mimo podobnej ceny, jak dla mnie to one ze sobą nie rywalizują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Inszy
      iBasso to dobrze rozpoznawalna firma na rynku audio, głównie za sprawą przenośnych odtwarzaczy muzyki. Teraz jednak uczyniła kolejny krok do przodu, wypuszczając swoje pierwsze duże słuchawki. To wokółuszna, półotwarta konstrukcja o nazwie SR1, a ich dostępność ograniczono do 500 sztuk, każda opatrzona indywidualnym numerem seryjnym. Jak na tak niewielką skalę produkcji cena nie wydaje się wygórowana – 1999 złotych. Czy iBasso uda się podbić nowy segment rynku? Dzięki SR1 o numerze 301, które dotarły do nas z firmy Audioheaven, mieliśmy okazję to sprawdzić.
       
      Co z tego wyszło, oczywiście pod poniższym linkiem ?
      https://kropka.audio/test/sluchawki/ibasso-sr1-recenzja/
       

    • Przez Inszy
      Penon to znany sklep audio z Hong Kongu. Mało kto jednak wie, że pod własną marką oferuje on również kable słuchawkowe oraz słuchawki douszne. Na nasz warsztat trafił wyższy model z oferty, oznaczony jako Penon Audio BS1 Official Version. Kosztuje on 109 dolarów, a przy zakupie można wybrać wersję z wtykiem standardowym lub zbalansowanym 2,5 mm. Czy jednak tak wysoka kwota jak za „pchełki” jest uzasadniona?
       
       
      Zapraszam do lektury ?
      https://kropka.audio/test/sluchawki/penon-audio-bs1-recenzja/

    • Przez Inszy
      Słuchawki dokanałowe FLC8 pojawiły się na rynku w 2015 roku i szybko zaskarbiły sobie uznanie fanów przenośnego słuchania muzyki. Doceniono je zarówno za jakość dźwięku, jak i możliwość jego dostosowywania poprzez system wymiennych filtrów. W Polsce zadomowiły się w 2017 roku dzięki firmie Audioheaven, która wprowadziła do nas model FLC8s, czyli wersję z poprawionym kablem.
      Minął kolejny rok i nadszedł czas na zmiany. Producent wypuścił nowe modele: FLC8n oraz FLC8d. Wyceniona na 1.499 złotych “enka” bezpośrednio zastępuje starą wersję, natomiast “de” jest prostsze, z obniżoną ilością kombinacji filtrami oraz ceną ustaloną na 1.199 złotych. Czy nowości są w stanie godnie wstąpić w miejsce pierwowzoru i są warte tych pieniędzy?
       
      Jak zwykle zapraszam do lektury
      https://kropka.audio/test/sluchawki/flc8n-vs-flc8d-porownanie/
       

    • Przez Inszy
      RHA Audio to znana na polskim rynku marka rodem z Wielkiej Brytanii, trudniąca się produkcją słuchawek oraz akcesoriów do nich. W nasze ręce trafił jeden z ich bezprzewodowych modeli dokanałowych, a mianowicie MA650 Wireless, wyceniony w oficjalnym sklepie producenta na 450 złotych.
       
      Co z tego wynikło, oczywiście znajduje się w odnośniku
      https://kropka.audio/test/sluchawki/rha-ma650-wireless-recenzja/
       

    • Przez Inszy
      xDuoo X3 II oraz Shanling M0 to dwa przenośne odtwarzacze audio jakie niedawno trafiły w moje ręce dzięki firmie Audioheaven. Oba celują w przystępny przedział cenowy, gdyż X3 II jest wyceniony na 499 złotych, a M0 na 399 złotych. Jednak mimo różnicy w cenie i wyglądzie, łączy je więcej niż można się spodziewać na pierwszy rzut oka.
       
      Dalsza część tradycyjnie pod odnośnikiem, więc zapraszam 
      https://muzostajnia.wordpress.com/2018/09/10/xduoo-x3-ii-vs-shanling-m0/
       

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności