Jump to content
mbk84

Luźna rozmowa o głośnikach komputerowych i DAC.

Recommended Posts

Widywałem czasem oferty za granicą (np. Niemcy), z lekko przetartymi siateczkami na rogach. Zresztą za granicą można je już dostać nawet w okolicach 1500zł jak się odliczy vat.

I to są głośniki na które mam chętkę :) Podobno wyjście słuchawkowe też mają niezłe, więc dwie pieczenie na jednym ogniu.

Jakąś tam alternatywą mogą być głośniki na membranie BMR typu Frankenspiel.

Edited by Arthass

Share this post


Link to post
Share on other sites

XS Book podobno jakieś mega nie są, lepsze XS 2.1, ale te w cenie MM-1 :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

BC 20 nie słyszałem, ale w kwestii Companion 3 verII przerobiłem kilka DAC'ów. Twoje wrażenia (przymulony bas) mogły wynikać z faktu, że to ciepło brzmiący zestaw i w połączeniu z podobnie brzmiącą dźwiękówką daje takie wrażenie (miałem tak samo z Audigy 1). Neutralny EMU 0202 to całkiem inne połączenie i proponowałbym szukać DAC'a o takiej charakterystyce (różne interface, odac), bo zakładam, że BC20 to właśnie delikatnie ciepłe brzmienie. Nie wiem, czy istnieje 1 dac mogący zgodnie zasilać sygnałowo zarówno BC i K701 (oczywiście dodatkowo wzmacniacz do AKG). K701 są raczej analityczne, niż rozrywkowe, więc DAC odpowiedni dla BC może być zbytnio chłodny w przypadku K701.

 

 

C3 II a C20 to dwie różne bajki, moim zdaniem na korzyść C20. Chociaż C3 II miałem bardzo dawno temu.

Myślę że C20 zgrałyby się świetnie z jakąś lampką. Dźwięk nabrałby plastyczności, masy, muzykalności do tego pewnie poprawiłaby się scena jak to w lampce.

 

Czy ktoś zna jakieś przetworniki DAC na lampkach tak do 1000zł? Może być trochę taniej, może być drożej - jeśli warto.

W przetwornikach DAC jestem zielony, więc każda podpowiedź na wagę złota.

 

Trafiłem na Yaqin DAC-K9, tylko cena - chyba około 2500zł (ciężko znaleźć w jakimś sklepie).

No i brak wyjścia słuchawkowego.

W zbliżonej cenie?

a/ Denon - 999 zł

b/ Ruark - ~1600 zł

c/ BT3 - 1415 zł

 

 

 

Miałem na myśli przedział cenowy do 1500zł

 

Co do wykresów - nie wiem, nie znam się, nie zwracam na to uwagi.

 

Moim zdaniem jeśli bierzesz pod uwagę T40, warto zastanowić się nad Edifier Luna Eclipse. Ten sam kierunek prezentacji dźwięku, większa szczegółowość, szybszy atak, większa klarowność. Luna to takie T40 na sterydach z nieco wykastrowanym basem (dobra kontrola, mało masy).

 

Mimo wszystko, gdybym miał wybierać i tak zdecydowałbym się na C20. U mnie zakup zamknął się całkowicie w 750zł za nówki. Ostatnio na Alledrogo poszły C3 II za 550zł.

 

Parę słów o Bose Companion 20:

 

C20 grają bardziej wypełnionym dźwiękiem i tak jak pisałem tworzą prawdziwą scenę na biurku, tak jak robią to podłogówki w pokoju.

Fajna przestrzeń, chociaż nie do końca naturalna. Momentami siedząc przy biurku mam wrażenie że wokalista stoi jakieś 0,5m za moim ramieniem. Na innych głośnikach komputerowych nie zaobserwowałem tego efektu.

Czasami słychać ładnie fakturę instrumentów, zalążek tego co na moich Usherach V602. Nie jest to ten sam poziom ale jestem zdziwiony że w ogóle ten efekt się pojawił.

Niestety holografii brak - ale to normalne w przypadku głośników komputerowych.

Mam wrażenie że C20 grają bardzo równo ale rzuca się w uszy wyższa średnica, nieco ochłodzona, analityczna i niesamowicie wciągająca.

Bas jest ocieplony i zróżnicowany, za co ogromny plus - rzadkość w głośnikach komputerowych. Nieraz zamruczy misiowato jak C3 II. Nieraz jest sprężysty, z kontrolą i schodzi nisko z dobrym "punchem".

Bas wyraźnie zmienia się w zależności od nagrania. Jeśli w realizacji nagrania nie ma basu, C20 nie wyciągają go na siłę. Dlatego niektóre utwory na C20 są pozbawione tego zakresu. C20 nie są demonem basu, jednak jego jakość, faktura i różnorodność rekompensują to w zupełności.

Góra pasma jest szczegółowa, w zasadzie nie wiem co napisać o górze.

Ogólnie ciężko pisać o tych głośnikach rozkładając dźwięk na czynniki pierwsze.

Dźwięk z tych głośników jest przemyślany, tworzy niezwykle spójną całość, wciągającą i angażującą słuchacza.

Nie są to głośniki rozrywkowe i efekciarskie. Mnie urzekły od pierwszego odsłuchu.

 

Odsłuchy na TIDAL HiFi (jakość FLAC), bezpośrednio po wyjściu z iMac'a na dołączonym do C20 kabelku.

Muzyka: muzyka poważna, jazz, hip hop, minimal, muzyka etniczna.

 

Jeśli ktoś ma jakieś pytania odnośnie C20 - śmiało pytać, postaram się odpowiedzieć.

Edited by mbk84

Share this post


Link to post
Share on other sites

T40 już mam :). A Eclipse są wszędzie krytykowane za brak basu. Zresztą, fizyczne wymiary głośnika ciężkie do przeskoczenia w tym wypadku. Ogólnie z Edifiera dla mnie (wymóg "szerokościowy") tylko e10 (Exclaim), które nie mają wyjścia słuchawkowego i nie zapamiętują poziomu głośności (!), no i cena w Polsce trochę z czapki albo Spinnaker (za drogie).

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co z przetwornikiem DAC do C20? Komuś przychodzi coś do głowy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem Companiony 20 i śmieszy mnie jak czytam jak najwięcej do powiedzenia o nich mają ci co ich nie słuchali. Że to be, że nie ma prawa grać i na pewno nie gra :)

 

A to bardzo dobre głośniki. T40 to im do pięt nie dorastają, też miałem, ale to nie ta liga. Co do MM1 też miałem, zresztą odkupił je ode mnie któryś z kolegów tutaj na forum i pewnie je nadal posiada. Świetnie wykonane, z własnym przetwornikiem, więc nie trzeba nic kombinować. Ale dźwiękowo to poziom C20, no może ciut lepiej. Głośniki wysokotonowe w nich są dość mocno kierunkowe. Jak w dobrych "dorosłych" kolumnach. Ale to z kolei trochę ogranicza ich "nabiurkową" ustawność.

 

Takie jest moje zdanie. Wygrywają za to funkcjonalnością (pilot, DAC) i jakością wykonania.

Ale z omawianej grupy i tak wybrałbym C20. A wyciąganie wniosków na temat ich brzmienia na podstawie innych modeli tej firmy, C2, C3 i C5 to absurd. Bo jedno ma się nijak do drugiego.

Edited by SlawekR

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt nie napisał, że nie gra. Że ciężko zakładać, że dobrze gra, to inna sprawa :). Powyżej mamy wykres przenoszonych częstotliwości, co jest kryterium absolutnie obiektywnym, no i, nie oszukujmy się, do linii prostej trochę mu brakuje.

Sprawa druga, stosunek recenzji pozytywnych do negatywnych w internecie jest mniej więcej na poziomie 1:3.

Sprawa trzecia, jeśli porównujemy T40 do C20, to mówimy o głośnikach 3x tańszych.

Sprawa czwarta, na półce 1000 zł jest już z czego wybierać - i czy akurat kolumny jednodrożne to jest najlepszy sposób ulokowania takich pieniędzy - ośmielam się wątpić.

Sprawa piąta - nie mam pojęcia, gdzie można by je w Poznaniu przesłuchać, a zwłaszcza w towarzystwie T40.

Edited by radosuaf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież tam jest głośnik skompensowany. I stanowi on całkość z aktywnym programowanym układem DSP, Motoroli zresztą, który ma za zadanie w czasie rzeczywistym aktywnie kompensować wady głośnika. I czyni to różnie w zależności od głośności.

Takiego układu nie da się w ten sposób pomierzyć wprost, bo będzie mieć różna charakterystykę w zależności od ustawionego wzmocnienia i od poziomu sygnału wejściowego. Czyli charakterystyka cały czas się zmienia, wraz ze zmianą tychże parametrów aktywnie wpływając na pracę całego układu. Dlatego też nie ma możliwości przesterować systemu doprowadzając do charczenia głośnika. To jest fizycznie niewykonalne w układzie aktywnie kompensowanym.

Jak byłem na studiach to akurat na Wibroakustyce pracowali nad kompensacją głośników. Słyszałem jaki magic potrafili odstawić z praktycznie dowolnym syfiastym głośnikiem. Mierząc go wstępnie przy różnych punktach pracy i następnie kompensując wady jego charakterystyki.

O czym w ogóle rozmawiamy?

C20 to klasyczny przykład zastosowania tej technologii w praktyce. Dlatego można tam było wycisnąć tak dużo z 8 centymetrowego pojedynczego papierowego głośnika.

Tę samą technologię wykorzystano zresztą w MM-1, tyle że tam jest konstrukcja dwudrożna, z pełnym biampingiem i kompensacją każdego głośnika z osobna. I całość jest skompensowana w odniesieniu do znanego źródła, czyli do DACa wbudowanego w system głośnikowy.

Dlatego te, z wyglądu pierdziawki, tyle kosztują, bo jest tam kawał zaawansowanej elektroniki DSP.
Nie ma czegoś takiego ani w T40, ani w innych podobnych konstrukcjach.

I na koniec powtórzę, to co już napisałem. Wybacz szczerość, ale naprawdę najwięcej na temat tych głośników dywagują Ci, którzy „słuchali” ich wyłącznie w opisach z netu.

A nawet jeśli już posłuchali, to ciężko niektórym mentalnie się przełamać i słuchają oczami, a nie uszami, na zasadzie „to nie ma prawa grać, tam jest jeden głośnik 8 cm” :)

Ważne żeby się mentalnie przełamać i odrzucić utarte stereotypy, bo nie przystają one do głośników kompensowanych.

Co do charakterystyki pomierzonej i wyciągania na jej podstawie racjonalnych wniosków, to jest ona psu na budę, bo w układzie aktywnie kompensowanym charakterystyka cały czas pływa.

 

Oczywiście, można zastosować duże monitory studyjne. Znajdą się zapewne takie, które grają lepiej. Bo i się znajdą, pewnych ograniczeń fizyki się nie przeskoczy. No ale rozmawiamy o specyficznych konstrukcjach, które mają stanowić kompana dla komputera na biurku, zajmować mało miejsca, być dobrze ustawne i być uniwersalne do różnych zastosowań.

Edited by SlawekR

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry wpis. Można się wiele dowiedzieć. Sam nie wnikałem aż tak bardzo w szczegóły techniczne C20, będę musiał poczytać. Wiem tylko że dźwięk potrafi zaskoczyć i absolutnie wciąga. W niektórych nagraniach jazzowych separacja instrumentów i przede wszystkim scena jest niesamowita. Mam też wrażenie że im dłużej głośniczki grają, tym bardziej dźwięk staje się spójny. Nabrał masy, wypełnienia i średnica nieco się ociepliła. Ogólna prezentacja dźwięku przypomina podłogówki w biurkowej skali mikro.

 

Chwilowo nie szukam innych głośników bo C20 spełniają moje wszelkie oczekiwania, momentami nawet je przewyższają.

Teraz czas na dobrego DAC'a. Wydaje mi się że z jakąś lampką mogłoby być cudownie.

 

Trochę boli jedno wejście liniowe w C20, do tego zwykły mini jack. Słuchając ich jednak, szybko zapomina się o tej wadzie.

Edited by mbk84

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie słyszałem ale wyglądają świetnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Szukam informacji na temat Mistal HP-509.

 

Interesuje mnie przede wszystkim jak sprawdza się jako DAC z wyjściem pre out, nie słuchawkowym.

Czy lampka wykorzystywana jest w przetworniku DAC czy na wzmocnieniu sygnału?

 

Jak ma się Mistal do Aune T1 Mk2?

Aune lamka wykorzystywana jest w przetworniku, co jest kapitalnym rozwiązaniem.

 

Czy ktoś coś wie? Ma jakieś linki do recenzji, materiałów, czegokolwiek.

Sprawa jest pilna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Poznaniu sprzedają to tylko salony muzyczne, które wolą mieć na stanie (pewnie słusznie) gitary zamiast monitorów, więc z odsłuchów nici raczej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok. Odkurzę nieco temat.

C20 zagościły u mnie na dobre. Dobrze się z nimi osłuchałem. Po prostu je uwielbiam i nie szukam niczego innego.

Wraca temat USB DAC pod C20.

 

Fajnie gdyby bas dostał trochę więcej kontroli, no i szeroka scena mile widziana.

Obecnie słucham z integry na iMac'u.

 

Zastanawiam się nad Audioengine D1, niestety jest problem z dostępnością w Polsce.

Czy ktoś miał okazję słuchać D1?

Może coś innego pod C20?

 

Pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Swordfish_
      "Fidelice RNDAC, czy też Rupert Neve Designs Precision Digital-to Analog Converter to – jak sama nazwa wskazuje - przetwornik cyfrowo-analogowy, który jest najnowszym dzieckiem firmy będącej w świecie pro-audio swoistą legendą. Za firmą tą stoi Rupert Neve, człowiek będący jednym z pionierów w zakresie konstrukcji konsolet mikserskich, przedwzmacniaczy oraz wielu innych mniej lub bardziej niezwykłych urządzeń studyjnych."

      Zapraszam do recenzji:

      https://hifizone.pl/fidelice-rndac-recenzja/
       
      Pozdrawiam i do przeczytania!
    • By majkel
      Nareszcie jest! Wątek, na który czekaliście, tylko nie wiedzieliście o tym. Autorstwa ortodoksyjnego fana płyt CD, który wypowiedział otwartą wojnę plikom (a w przyszłości pewnie też streamingowi), aby ostatecznie skapitulowały i przestały męczyć moje uszy stacjonarnie, bo mobilnie czy w samochodzie to ja im wielkich wymagań nie stawiam. Najpierw oczywistości, co jest potrzebne:
      - laptop z Windows 10, wyjściem USB najlepiej 3.x, dobrze odfiltrowanym zasilaniem i plikami najlepiej w formacie wave lub innym nieskompresowanym
      - porządny kabel USB, ekranowany z MM to jeszcze nie sufit tutaj
      - foobar2000 1.5.1 zainstalowany na wspomnianym laptopie, czy tam desktopie (nie sprawdzałem tego ostatniego)
      - porządny DAC z porządnym konwerterem USB/I2S wewnątrz lub USB/S-PDIF na zewnątrz (u mnie ten pierwszy przypadek)
      - najnowsze sterowniki XMOS USB Audio Class 2 v.3.34.0 do jedynie słusznego według majkela konwertera sprzętowego XMOS U208
      Walka trwała tygodniami, a może już miesiącami, ale też cel był taki, żeby nie mnożyć bytów i nie trwonić pieniędzy tam, gdzie nie potrzeba. Chcę się więc podzielić wiedzą o tym, jak poprawić to, co się już ma w domu, bo kompa z windą pewnie każdy ma, a zawsze przecież może takiego mieć w cenie do 2kzł, czyli jak za podłe słuchawki.
      Na początek laptop - krótko. Na końcu kabla DC jest taka puszka. Trzeba to rozciąć wzdłuż, potem tak ponacinać, żeby został sam walec ferrytowy na kablu, następnie walnąć go młotkiem leżącego na odpowiednim podłożu, a okruchy wyrzucić. Następnie warto zapewnić warunki pracy zasilacza, czy to laptopa, czy desktopa (jak ma impulsowe, to mu to samo pomoże), i gdzieś już tam wrzucałem informacje o filtrze, jaki mam u siebie. Taki tam kolejny przyczynek do poprawy dźwięku oraz, żeby komputer nie karmił współbieżnie zasilanych urządzeń swoimi zakłóceniami. U mnie DAC leci z tej samej listwy, nota bene.
      I teraz clou - czyli jak z foobara2000 zrobić zupełnie inaczej grający odtwarzacz. foobar2000 jest darmowy - zaleta pierwsza, oraz bardzo modyfikowalny - zaleta druga i zasadnicza. Na załącznikach jest wszystko pokazane, trzeba się przyjrzeć i skopiować, ale omówię pokrótce:
      1. W sekcji Playback\Output ściągamy i instalujemy najnowszy (z 2012) plug-in WASAPI, wybieramy tryb event, rozdzielczość jak plik źródłowe, czyli u mnie Red Book, i bez ditheringu.
      2. Buffer length dajemy na 510ms.
      3. Idziemy do zakładki Shell Integration i wyłączamy "bring to front...". Chodzi o to, żeby foobar2000 nie uruchamiał sobie kolejnych procesów poza tymi potrzebnymi do odtwarzania muzyki. Takich operacji będzie jeszcze kilka.
      4. Z powodu jak wyżej wyłączamy śledzenie wskaźnika myszy w Advanced\Display, bo i tak każdy współczesny sterownik myszy lub touch pada robi to śledzenie, i foobar już nie musi. Sami zobaczycie, że dźwięk się poprawi, a mysz nadal jest śledzona.
      5. Wyłączamy Universal Volume Control.
      6. w Advanced\Playback WASAPI - bufory dla Push i Event dajemy na 34ms.
      7. Włączamy w WASAPI Hard worker priority. Ach, ta poprawiona głębia... Reszta checkboxów w zakładce Playback ma być odznaczona.
      8. Wyłączamy MMCSS przez odkliknięcie checkboksa.
      9. Wyłączamy w Advanced\Tools "Process system media key events", bo foobar2000 gra gorzej, gdy się rozprasza i zajmuje problemami Windowsa.
      10. Z powodu jak wyżej wyłączamy "Prevent machine standby...", bo to w ogóle można zmienić w schemacie zasilania Windows, więc niech sobie foobar głowy nie zaprząta.
      11. Z powodu jak wyżej wyłączamy "Suppress...", co by foobar2000 nie myślał ciągle o tym, że ma zrzucić sobie loga, zanim się całkiem wykopyrtnie, a że nie wiadomo, kiedy to nastąpi, to trzeba myśleć o tym cały czas.
       
      Powyżej to był soft core, takie tam zmiany "przeźroczyste" dla użytkownika, a teraz będzie hardcore.
      12. Ustawiamy głośność na 0.00dB i wyłączamy pasek regulacji głośności. foobar ma odtwarzać, a nie przetwarzać.
      Z powodów jak wyżej przekonwertowałem wszystkie APE, FLAC, itp, na wave. dBPowerAmp zachowuje tagi i wszystko gra.
      13. Wywalamy Seekbar, bo foobar2000 ciągle musi updatować jego położenie i go to męczy, co słychać. Zawsze go można włączyć na chwilę, użyć i wyłączyć. Robi się to (i poprzednie) prawym kliknięciem w obszarze paska narzędzi.
      14. Z powodów jak wyżej wyłączamy Spectrum. Tam mają być tylko przyciski i menu.
      15. Wyłączamy kartę Wi-Fi.
      16. Wyłączamy moduł Bluetooth.
      17. Wyłączamy kartę Ethernet, jeśli nie jest używana.
      18. Laptop lepiej, jak stoi na stabilnym podłożu.
       




×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy