Jump to content

Recommended Posts

Rzeczywiście pomysł taki jest, żeby pożenić pozbieraną przez ostatnią dekadę wiedzę z częściami, których pewne zapasy znalazłem u siebie, a kiedyś stanowiły podwaliny pod projekt Black Pearl i w pierwszym roku produkcji do niej trafiały. Chodzi tu tylko o niektóre kondensatory, bo układy aktywne, rezystory, przewody i inne drobiazgi to jak w najnowszych konstrukcjach.

 

Sama idea powstała, ponieważ ostatnio trochę osób mnie pytało o coś taniego, najlepiej w kwocie trzycyfrowej. Postanowiłem więc odrestaurować i unowocześnić płytkę, jaka mi została po upgrade u klienta. Miało być po największej taniości, stąd gałka na zdjęciu jest "oryginalna, z epoki". Sprzęt już oczekuje w paczce na kuriera, ale póki zakup nie został przyklepany przelewem, to chciałem poznać niezależną opinię o tym dźwięku. Nota bene, podstroiłem wzmacniacz na K812, ale to wpasowało się w potrzeby moich T90 wyśmienicie, a i podobno Denony AH-D7000 nie dostają czkawki. Jeszcze jako ciekawostkę dodam, iż zasilacz też został zmodyfikowany tak, żeby to brzmieniowo dało zgrany duet.

 

Od jutra będę składał podstawowego Headonica III na zamówienie i nie omieszkam przynajmniej przetestować na nim pewnych tricków opracowanych przy okazji ćwiczeń z Black Pearl Neo-Classic/Vintage/Limited. ;)

Link to post
Share on other sites
  • Replies 257
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Tak mię ostatnio zebrało na kontemplowanie słowa „rozdzielczość”. Niby ogólne rozważania, ale natchnął mnie do nich Balantine, to piszę tu. Wzmak powstał kilka miesięcy temu, ale były poprawki, szlify

No to wrzucę jeszcze jedną fotkę :-)

Zacznijmy od niedalekiej przeszłości, parę tygodni temu otrzymałem maila od Michała czy nie chciałbym spróbować jego Headonica ze swoimi Ultrasone Edition 5 Limited. Nie będę ukrywał, że mnie to mile

Posted Images

@majkel mam pytanie o możliwość dostrajania wzmacniacza słuchawkowego pod konkretne gusta. Nie wiem, czy mi się przesłyszało (a raczej "przeczytało"), ale podobno jesteś w stanie nawet zbudować tranzystorowy "symulator" wzmacniacza lampowego jak Yamamoto? Zastanawiam się też, w jakim stopniu jest możliwe takie dostrajanie, np. jakby ktoś sobie zażyczył brzmienie Headonika, ale z lampowymi słodkimi wysokimi tonami, to czy taka dowolność w kształtowaniu brzmienia jest możliwa?

Edited by gruesome
Link to post
Share on other sites

Trzeba mi napisać, co się chce uzyskać. Oczywiście może nie być możliwe posłodzenie samych wysokich tonów bez innych tego konsekwencji. Dawno temu zrobiłem Moonlighta, którego ktoś chciał pod Audio-Technica ATH-W1000. Miał zastąpić Yamamoto Soundcraft HA-02, cokolwiek to miało znaczyć, i nabywca był zadowolony. Tak na marginesie, mnie się najbardziej podobało granie tego Yamamoto podczas odsłuchu różnych lamp w nim z Sylvaniami Gold Pin, a równocześnie było to tak podobne do tego, co można uzyskać tranzystorami, że skreślało sens interesowania się nim - dla mnie. Możliwe, że klient kiedyś miał podobne podejście.

 

Jeszcze taka sprawa, że ja staram się zachować poprawność wszelkich aspektów dźwięku, a sama ingerencja ma polegać na dodaniu temu jakichś ram np. dociążoną barwą, rozłożenia akcentów tak czy inaczej, ale prób odtworzenia jakiegoś dźwięku wraz z jego wadami, przykładowo snującym się basem bez impaktu, pewnie bym nie podjął. ;)

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...
W dniu 29.08.2020 o 16:08, majkel napisał:

Jeśli nie jest problemem przejście na symetryczny kabel do słuchawek zakończony XLRem, to lepiej wziąć Earię, czyli następce Balantine. Głównie ze względów praktycznych, bo jacka też można w niej mieć, a na wyjściu XLR będzie więcej mocy dostępne, gdyby kiedyś, coś... Ostatni mój klient posiadający LCD2F tak zrobił - Earia + kabel symetryczny, i jeszcze pady Dekoni hybrydowe założył, i to było moim zdaniem dobre posunięcie, bo zachował nasycenie średnicy z firmowych skórek, ale scena się uwolniła i rozrosła. Zresztą fabrycznie miał na nich welury i zdjął, bo powiedział, że go męczyły.

Z tym kablem firmowym Audeze to w ogóle jest tak, że jak w komplecie jest "warkoczyk", to OK i można nie kombinować, nawet z jackiem żyć, ale jak jest "tasiemka" to ona z LCD2F gra średnio. Ona jest/była dobra do LCD3.

Jaka mam pewność, że DIY nie spali mi słuchawek?

Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Qaz12 napisał:

Jaka mam pewność, że DIY nie spali mi słuchawek?

DIY oznacza "zrób to sam", a ja sprzedaję produkty gotowe do użycia. Pewność tą daje konstrukcja wzmacniacza. Na temat szczegółów technicznych zapraszam na PW. Fabryczne pochodzenie wzmacniacza nie daje gwarancji spokoju, o czym mialem okazję sam się przekonać. Podobnie mój kolega, kiedy pewien wzmacniacz słuchawkowy w roli pre spowodował uszkodzenie wooferów w jego kolumnach.

Link to post
Share on other sites

Earia (Balantine) może dać dobitniejszą holografię, sopran bardziej rysowany "powietrzem", a nie konturem. Headonic ze standardowym op-ampem wejściowym będzie nieco ciemniejszy w dźwięku i zdystansowany, i pewnie przez to jest wrażenie, że nieco więcej rzeczy jest zobrazowane, a nie z naciskiem na fizyczne odczucie obecności. Niemniej, to są niuanse i jak się słucha Headonica III, to nie ma wrażenia niedostatków czy zubożenia np. holografii. Od kiedy weszła trzecia wersja Headonica, to ja bym patrzył na cechy użytkowe przy ostatecznym wyborze:

1. moc i wzmocnienie - Headonic ma 13dB standardowo, mocy ponad 2W przy 32 omach. Opcjonalnie może mieć jeszcze 0dB wzmocnienia - dobre do skutecznych słuchawek i cichego słuchania. Earia w średniej wersji wyciągnie do 4W na 40 omach, a najmocniejszej do 5,5W/50Ω. Wzmocnienie 16-19dB, na jacku o 6dB niższe od tego na XLR. Opcjonalnie przełącznik na XLR, żeby było takie jak na jacku.

2. Standardy połączenia - Headonic tylko jack. Może mieć 2, które obciążają osobne końcówki mocy, co jest pewną nowością w "trójce". Earia XLR i maksymalnie 2 jacki, przy czym słuchanie z 2 jacków jest mocowo niezależne od siebie, ale jack i XLR równocześnie to dociążanie tych samych układów wyjściowych. Jeśli używany ma być głównie jack, to jego jakość w Earii będzie nieznacznie ustępować tej z Headonica, ale to niuans.

3. W Headonicu jest więcej opcji "zmiany smaku" ze względu na dwustopniową architekturę. Earia nie ma op-ampa wstępnego, ponieważ pełniłby on wyłącznie rolę "poprawiacza dźwięku", nie wnosząc tych korzyści, które daje konstrukcji Headonica. Komuś natomiast może się podobać filozofia krótszej ścieżki sygnału w Earii / Balantine.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Hedonica mogę polecić jak najbardziej, w tej cenie to nie wiem czy się da lepiej w ogóle. Parę razy droższe wzmacniacze potrafią grać gorzej. Jeśli wersja z PSU to się nie ma co zastanawiać nawet. U mnie sobie radzi z dość trudnymi do pobudzenia do życia słuchawkami. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy