Skocz do zawartości
Uwaga konkurs! Wejściówki na AVS 2018 Czytaj więcej.. ×
Baele

Fanklub wielbicieli słuchawek planarnych

Rekomendowane odpowiedzi

Chociaż jak teraz siedzę z DT990 pro na głowie to...hmmm, czy to miało sens, to całe szaleństwo, ciut lepiej a tyle kasy trzeba było wydać....

Tak że przyznaję DT990 pro, order najbardziej opłacalnych słuchawek, pod względem możliwości i muzykalności w tak niskiej cenie....he,he.

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ostatnio w DT990 pro (te pierwsze przed "liftingiem" ) to tylko w Diablo III gram... ;] a kiedyś tak lubiłem - ale z dynamicznych i w tej cenie (szczególnie używanych) to chyba faktycznie ciężko znaleźć 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, ithilstone napisał:

hehe no nie jest to hobby dla tych ze słabym serduszkiem i/lub cieniutkim portfelem - ale super okazje "po taniości" tez się trafiają! 

Ja sie nie zgodzę, że to nie jest hobby dla ludzi z cieniutkim portfelem. Mój był kiedyś strasznie cieniutki, ale każdy od czegoś zaczyna. Wtedy grałem na ipodzie  gdzie doki  były do niego dołączane gratis. I ja na tego ipoda długo zbierałem kase. Nie oznacza to, że moje hobby było mniejsze, było takie samo. Mniejsze były tylko marzenia, za to może nawet więcej człowiek skupiał się na muzyce. Sorry za offtop.

  • Like 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, lsd napisał:

Wracając jeszcze do Etherów 2. Pograłem na nich łącznie z 10-12 godzin + dodatkowe 15 dałem im wcześniej na rogrzewkę, bo nówki z pudełka... Przyznaje, że pierwsze wrażenie miałem podobne do tych, którym ludziska dzielili sie na AVS, czyli grają nijako. Po czasie słuch się jednak adaptuje i można to granie ubrać w jakieś słowa. Mają przynajmniej jedną cechę wspólną z Ether Flow, taką dla której już kilka razy z Flowami flirtowałem. Pogrubienie na średnicy, odpowiednia waga instrumentów, nasycone, niewygładzone wokale z charakterem. To mi się we Flow podoba i to mają też Ethery 2. Poza tym dwójki mają całkiem niezły dół, choć mam tu troche zastrzeżeń. Potrafią schodzić nisko, ale z drugiej strony im niżej tym jakość basu spada i przestaje on być rozdzielczy. W midbasie jest odpowiednia waga, może i nawet faktura, ale nie ma impaktu i szybkości. Na HeadFi, jeszcze przed premierą ukazała sie recenzja jakiegoś gostka który pisał, że bas jest w nich potężniejszy niż w TH900, a na dodatek ma jakość bo w przeciwieństwie do Fostexów jest twardy tam gdzie powinien być twardy a 900tki zawsze grają miekko. Fakt, że może bass w Fostexach jest miekszy z charakteru, ale jego potęga względem Etherów 2 jest bezdyskusyjna. Na dodatek, o dziwo jest szybszy niż z Etherów.

Najmniej w Etherach podoba mi się góra, która gra jakby z za jakiegoś koca. Dla przykładu w utworach  gdzie gra orkietra, a perkusista w szale uderza w talerze pałeczkami spodziewam się usłyszeć wyraźny metaliczny dzwięk, a tu dostaje go jakby  zmiekczonego z porcją dodatkowego szumu w miejsce czystego łojenia, tak jak by problem istniał także z samą rozdzielczością, gdy więcej dzieje się na scenie. Ta ostatnia też nie jest duża, powiedziałbym raczej bardzo przeciętna w każdym wymiarze. W sumie mam mieszane uczucia, bo aż ciężko mi ogarnąć co poszło nie tak. Powiedziałbym że to kwestia toru, ale sam mam ich kilka, a na AVS próbowałem z kilkoma kolejnymi konfiguracjami. Gdyby nie to, że nowy kabel Etherów promują jako jeszcze lepszy od poprzedniego, pierwsza moja myśl byłaby taka, że do słuchawek użyto jakiegoś starego aluminiowego druta i że tutaj pies jest pogrzebany ;)  A może one potrzebują jeszcze więcej czasu? Ciekaw jestem recenzji, bo te zapewne wkrótce się pojawią.

 

Sądząc z opisu brzmienia, to albo pady zbyt szczelne, albo zbyt słabo zdampingowany przetwornik, ze wskazaniem na to drugie.

Ewentualnie można jeszcze "chudy" tor dobierać, ale to moim zdaniem najmniej ciekawa opcja, bo najdroższa ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez ithilstone
      Dwa najnowsze modele IEMów Hifimana zawitały w moje skromne progi -  RE800 Silver i RE2000 Silver - już wkrótce pełna recenzja - a na razie mały przedsmak.
       
      Czym się różnią od swojego "złocistego" rodzeństwa?
      W skrócie:
      - Pozłacany mosiądz zastąpiono stopem aluminium 
      - Drewniana skrzyneczka zastąpiona została tekturowym opakowaniem
      - RE800 ponownie są wyposażone w niewymienny kabelek 
      - Ceną
       
      Czas rozpakować póki jeszcze ciepłe,
      na pierwszy rzut poszły RE800
       
       
      I od razu mały zawód - powrót to niewymiennego kabelka - oh Hifiman czemu ?!? 
      Złoty brat doczekał się wtyczki mmxc - Srebrny brat niestety raczej pozostanie w takie formie.
       
       
       
      Duży wybór nakładek, zwykłe etui bez loga Hifiman'a 
       

       
      Kolej na RE2000
       
        
      Jedyna różnica - kolor (i stop) oraz brak drewnianej skrzyneczki - za którą ja osobiście płakać nie będę
      Solidne Metalowe etui z nadrukowanym logo.
       
        
       
      Żadnych niespodzianek - zawartość pudełka identyczna ze złotą wersją 
       
      Wstępny odsłuch bardzo obiecujący ale na pełną recenzję trzeba będzie poczekać 
      Obie pary wygrzewają się obecnie - podpięte pod Grace m9XX ( dwa wyjścia ) poczekają sobie aż dobija do 100 godzin.
       
      Na koniec fotki w większym rozmiarze i pare dodatkowych:
       
       
       
       













×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności