Jump to content
Damix

Takstar TS-671 vs Hi 2050

Recommended Posts

Takstar TS-671 vs HI 2050

 

Interesujące opinie o słuchawkach marki Takstar można było przeczytać już roku temu, jednak bez większego szału na miarę CAL!. Pod koniec grudnia 2013 firma mp3store postanowiła wprowadzić do swojej oferty omawiane słuchawki, przez zwiększoną dostępność drastycznie wzrosło zainteresowanie nimi, pojawiło się kilka świeżych recenzji a nawet opinie jakoby miały szansę powalczyć ze słuchawkami w okolicach tysiąca złotych pod względem jakości dźwięku. Oczywiście wywołało to szyderczy uśmiech na mojej twarzy, ale szkoda byłoby nie zweryfikować osobiście owych rewelacji. Dzięki uprzejmości sklepu mp3store słuchawki zostały udostępnione na testy. Pisząc tę recenzję starałem się być w miarę możliwości sprawiedliwy w ocenie sprzętu a przy tym bardziej krytyczny dla kontrastu z innymi recenzjami opisywanych słuchawek.

 

Specyfikacja:

 

TS-671

- Typ: konstrukcja otwarta, wokółuszna

- Rodzaj Przetwornika: Dynamiczny

- Średnica Przetwornika: Ø53mm

- Impedancja: 120Ω

- Czułość: 102dB/1mW

- Pasmo przenoszenia: 20Hz-20kHz

- Moc: 500mW

- Kabel: spiralny Ø4mm x 1,2 m( Pełna długość ok. 4m)

- Wtyk Adapter: Stereo Ø6.3mm + Ø3.5mm pozłacane

HI 2050

- Typ: przewodowy, półotwarta konstrukcja

- Rodzaj przetwornika: Dynamiczny

- Sposób noszenia: Wokół uszne

- Pasmo przenoszenia: 15Hz-25kHz

- Czułość: 92dB ± 3dB

- Średnica drivera: Ø53mm

- Max.Input Moc: 500mW

- Moc znamionowa: 250mW

- Impedancja: 60Ω

- Złącze: stereo pozłacany jack Ø3.5mm + Ø6.3mm

- Kabel: Ø4mm x 2,2 m + 1,8 m przedłużacz

- Waga: 325g

 

Pokaż kotku co masz w środku

 

Obie pary słuchawek są solidnie zapakowane. HI 2050 otrzymujemy w kartonowym pudle, wnętrze mamy wyściełane welurem, osobiście nie widzę potrzeby tworzenia otoczki produktu z wyższej półki przy słuchawkach w tak niskiej cenie ale w niczym to nie przeszkadza. W środku znajdziemy oprócz słuchawek:

- przedłużacz 1.8 m zakończony pozłacanym wtykiem 3.5 mm

- pozłacaną przejściówkę na jacka 6.3 mm

- ulotkę ze specyfikacją, informacjami dodatkowymi na temat produktu i środkami ostrożności by nie stracić naszego cennego narządu słuchu.

 

W przypadku TS-671 otrzymujemy lepsze, sztywne pudełko, bez dodatku weluru ;)

Poza tym:

- przedłużka z wtykami 6.3mm ~3m

- przejściówka z jacka 6.3mm na 3.5mm

- ulotka informacyjna

- karta gwarancyjna częściowo w języku chińskim.

 

PICT0908.JPGPICT0918.JPGPICT0922.JPG20140131_115043_HDR.jpg





Wykonanie i komfort

 

Hi 2050

Choć ich wygląd nie zachwyca to od pierwszego wejrzenia wydają się dosyć znajome, chyba ktoś dość mocno, delikatnie rzecz ujmując “zainspirował” się Beyerdynamic DT880

DT_880_1.JPG 20113311384136666.jpg

 

Tak czy owak wyszło to na dobre bo słuchawki są bardzo dobrze wykonane jak na swój przedział cenowy a przy tym wygodne, o czym za chwilę. Srebrne elementy obejmujące muszle, będące jednocześnie częścią regulacji pałąka są wykonane z metalu. Siatka osłaniająca przetwornik i plakietka marki również jest z metalu. Reszta to już plastik przyzwoitej jakości, chociaż srebrna plastikowa obwódka może być podatna na ścieranie. Muszle odchylają się jedynie w pionie, maksymalnie o ok. 45 stopni.

Pady są wykonane z weluru, łatwe do zdjęcia i umycia lub wymiany na nowe, wymiary (wewnętrzne): 7 cm x 4.5 cm x 2cm

Wzdłuż górnej części pałąka, która opiera się o głowę jest miękka gąbka obszyta materiałem skóropodobnym.

Kabel wychodzi z lewej muszli, jego długość to 2.2m, nie posiada żadnego oplotu i jest zakończony pozłacanym wtykiem 3.5mm. Wygląda na solidny i jest wystarczająco giętki, ma zamontowaną opaskę na rzep by utrzymać kabel w porządku np. podczas transportu.

 

Początkowo welur na padach był nieco “gryzący” (ponoć sprawę załatwia wypranie ich aby zmiękły), nie jest to jakość wyższych modeli AKG czy Beyerdynamic ale po kilku dniach jest bardzo dobrze. Muszle słuchawek są owalne co pozytywnie wpływa na komfort, całe uszy mieszczą się bez problemu (aczkolwiek nie są tak duże jak w Sennheiser HD 600), nie są naciskane przez wnętrze słuchawek gdyż są głębokie. Przy tym są dość lekkie i obszycie na pałąku niweluję całkowicie nacisk na czubek głowy. Zdjęcia mogę lekko wprowadzać w błąd ponieważ wbrew pozorom są to stosunkowo niewielkie słuchawki, zwłaszcza w porównaniu do swojego konkurenta.

 

Reasumując: Otrzymujemy bardzo wygodne słuchawki o konstrukcji otwartej, lekkie i nie naciskające na głowę. Uszy się nie pocą i nie są naciskane przez słuchawki przez co świetnie się sprawdzają na wielogodzinne odsłuchy.

 

TS-671

Tutaj mamy do czynienia z zawodnikiem wagi ciężkiej. Ważą zdecydowanie więcej i są o wiele większe. Wyglądają dość specyficznie, określiłbym raczej je jako z minionych dekad pod względem wyglądu, lecz są to słuchawki do użytku w domu a nie na zewnątrz dlatego nie mam zamiaru się dalej pastwić pod tym względem. Regulacja pałąka odbywa się automatycznie poprzez znany patent w słuchawkach AKG, czy Audio-Technica miękki skórzany pasek opierający się o głowę jest zawieszony na gumkach, które w razie potrzeby się nieco rozciagają by dopasować się do wielkości naszej głowy. Kopułki są wykonane z masywnego matowego plastiku, a zewnętrzna srebrna osłonka muszli okazuje się naciągniętym materiałem a nie metalową siateczką, w dolnej części znajdują się wyraźne oznaczenia L i R. Muszlę obracają się dowolnie w osi Y (360 stopni). w odróżnieniu do HI2050 wychylają się również w poziomie dla lepszego dopasowania, niestety mój egzemplarz miał z tym kłopot, z lewej działa prawidłowo, a z prawej stawia nadzwyczajnie duży opór.

Pady również są wykonane z materiału zbliżonego do weluru i także dość gryzące dla skóry twarzy przy pierwszym kontakcie, co później mija. W środku jest sporo miejsca a uszy mieszczą się bez problemu, jednak stykają się z wewnętrzną częścią kopułek ponieważ nie są tak głębokie jak u konkurenta co przy dłuższych odsłuchach, powyżej godziny powodu wyraźny dyskomfort u mnie. Oczywiście jest to kwestia indywidualna i osoba o mniejszych uszach nie musi odczuwać zmęczenia.

Wymiary wewnętrzne padów: 5.5 cm x 5.5cm x 1.6 cm

 

Kabel wychodzi tylko z lewej kopułki, jest spiralny i rozciągliwy w zakresie ~ 1.2 m - 4 m. Nadal sprawia wrażenie solidnego jednak jakość materiałów budzi wątpliwości; jest zdecydowanie cięższy, sztywniejszy, zakończony srebrnym jackiem 6.3mm z dołączoną przejściówką na jacka 3.5mm wątpliwej jakości co z pewnością ma drobny uszczerbek na jakości dźwięku. Cóż…Dla odważnych rekablowanie na pewno nie zaszkodzi.

Podsumowując: TS-671 są wygodne, skórka twarzy ani uszy się nie pocą przy dłuższych sesjach lecz nie wyróżniają się pozytywnie na tle konkurencji pod względem ergonomii, jest dobrze ale da się lepiej.

PICT0934.JPG PICT0981.JPGPICT0937.JPGPICT0963.JPGPICT0986.JPGPICT0959.JPG20140131_120514_HDR.jpg

Brzmienie

 

 

TS-671

Ogólny przekaz to jasne(chociaż nie do końca o czym za chwilę) brzmienie z delikatnie osłodzonymi wokalami i szeroko zarysowaną sceną co daje pozorne wrażenie lekkiego oddalenia wszystkich dźwięków. Mimo to wokale potrafią być intymne, bliżej niż tło muzyczne. Pasmo jest dość równe ze ściętym wyraźnie najniższym basem, aczkolwiek w niektórych utworach wokal wysuwa się wyraźnie na przód. Dźwięk jest relaksujący (oczywiście nie w tym stopni jak moje ulubione pod tym względme HD600) a przy tym angażujący.

Jeśli chodzi o napędzenie słuchawek to są bardzo wrażliwe na zmianę źródła: z neutralnym DAC i wzmacniaczem utrzymują jasne brzmienie, wraz z ciepłym sprzętem balans delikatnie przesuwa się w stronę lekko cieplejszego. Specyfikacja straszy impedencją 120 Ohm jednak z powodzeniem możemy je poprawnie napędzić z dobrego odtwarzacza, nawet w smartphone.

 

Scena

Pierwsze co jest dane usłyszeć to niebotycznie duża scena i przestrzeń dla swojego przedziału cenowego, przy pierwszym kontakcie wywiera to spore wrażenie, pod tym względem rzeczywiście możemy je porównać ze słuchawkami za ponad 500zł. Rozpościera się bardzo szeroko, czuć swobodę przekazu, nie ma tutaj żadnego sztucznego ograniczenia i dźwięki nie spotykają się nagle ze ścianą jak to często bywa w tańszych propozycjach dla otwartych konstrukcji. Mały minus za to, że nie uzyskamy tutaj dużej głębi, nie jest najlepiej z określeniem czy i jak daleko dany instrument jest za innym na scenie.

 

Bas

W skrócie : zachowuje się jak kobieta w “te” dni ;)... W jednym utworze jest taki jaki powinien, odpowiednio zaznaczony a w innym są niedostatki w ilości i jakości. Cały charakter jest utrzymany w miękkim, umiarkowanie wybrzmiewającym wyższym basie, który dobrze sprawdza się w spokojnej muzyce (np. Miles Davis lub nieco konkretniej Massive attack: Paradise Circus ). Mimo wszystko jednak brakuje zróżnicowania i mogłoby być go nieco więcej.Dla przykładu Najniższy bas jest wyraźnie ścięty i EQ niewiele jest tu w stanie pomóc. Jako, że to konstrukcja otwarta nie zaznamy odpowiedniego impaktu i dynamiki basu dla żywiołowych piosenek (oczywiście nie traktuję tego jako duży minus gdyż nie mamy tu do czynienia z konstrukcją zamknięta). Tutaj dają nam dobitnie znać, że nie są stworzone pod muzykę elektorniczną gdzie często bas gra pierwsze skrzypce.

 

 

Średnica i wokal

Zdecydowanie najmocniejsza strona tych słuchawek, prócz sporej przestrzeni. W konkretnych realizacjach wokal potrafi być słodki, bliski i intymny, lecz nie nachalny. Jest zawsze wypchnięty przed resztę instrumentów aby wybić się z tła. Męski zachrypnięty głos jest celnie odtwarzany, przy cienkich damskich głosach czasami nieco brakuje do perfekcji ale nadal jest bardzo dobrze. Separacja poszczególnych instrumentów stoi na wysokim poziomie nie ma mowy o zlewaniu się całości przy natłoku różnych dźwięków. Pomimo delikatnego basu perkusja brzmi świetnie, podobnie jak instrumenty dęte. Przy gitarach brakuje nico dociążenia ale to już kwestia dobrania odpowiedniego źródła.

 

Soprany i detale

Jest ich odpowiednio dużo aby odpowiednio przekonać do dłuższego odsłuchu i zaangażować w to co się dzieje. Nie mamy tutaj do czynienia z przygaszeniem ani w drugą stronę, z nadmierną ilością, która przyprawia o ból, przyjmuje łagodny charakter. Przyczepić się możan jedynie do talerzy, mogłyby być odrobinę zaakcentowane, czasem uciekają za resztę instrumentów. Nie spotkamy tutaj szczególnie doskwierających syblinatów Pod względem ilości detali nie mają czego się powstydzić przy zdecydowanie droższych konstrukcjach otwartych, nie są na siłe wyciągane zwracając uwagę słuchacza. Również warto podkręcić lekko głośność, słuchając cicho tracą charakter.

 

Hi 2050

Ciężko będzie uniknąć powtórzeń ponieważ obie pary dobrze sie sprawdzają w tych samych gatunkach muzycznych, wyróżniają się tymi samymi cechami. Po założeniu ich od razu czuć obszerną scenę, ponad słuchawki z podobnego przedziału cenowego. Całe pasmo jest tutaj praktycznie równe z mała górką w okolicach 5Khz i ściętym najniższym basem. W odróżnieniu od swojego popularniejszego oponenta prezentują lekko ocieplone i przyciemnione brzmienie. Nie starają się nas szczególnie zaangażować w odtwarzany repertuar, raczej starają się nie przeszkadzać i ukoić nas do snu. W pierwszym kontakcie można odnieść, że dźwięk jest odtwarzany zza koca, jednak one po prostu nie chcą być bezpośrednie.

Dla ciekawskich dorzucam zdjęcie frequency response :20140131_141840.jpg

 

Scena

Rozpościera sie szeroko, nie w takim stopniu jak w TS-671 jednak lepiej to wygląda pod względem głebi. Odpowiednio dobre realizacje dają wrażenie jakoby wszystko działo się w okół nas, a nie w ciasnej obudowie słuchawek. Separacja stoi na nieco gorszym poziomie niż u konkurenta, przez ciemniejsze brzmienie. Wokale są przedstawiane prosto przed nami a reszta jest muzycznych instrumentów znajduje się dalej i szeroko rozpościera się wykorzystując przestrzeń jaką dają HI 2050.

Oba modele Takstarów doskonale sprawdzają w pozycjonowaniu, z lekkim wskazaniem na TS- 671 w grach typu Call of Duty czy Battlefield .

 

Bas

Przy pierwszym kontakcie już czuć, że całość jest lepiej dociążona, jest go nieco więcej, wybrzmiewa dłużej lecz delikatniej, kontrabas nie wibruje tak intensywnie jak u większego brata. Ogólna jakość jest podobna, choć mam wrażenie, iż tutaj jest bardziej zróżnicowany. Miłośnicy szybkiego i punktowego basu nie ma czego tu szukać.

 

Średnica i wokal

Damskie niskie głosy brzmią realniej, przy większej ilości głosów daje o sobie znać słabsza separacja, czasem chórki zlewają się z tłem instrumentów czego nie ma miejsca w TS-671. Chrypa przy męskim głosie nie wyróżnia się tak bardzo, wyższe częstotliwości wokali czasem brzmią na nieznacznie spłaszczone, jakby za wszelką cenę nie chciały być ostre, nawet kiedy tego chcemy. Przez ciemniejszy charakter instrumenty strunowe brzmią przyjemniej, aczkolwiek potrafią być dosyć ospałe.

 

Soprany

Całość jest jeszcze bardziej złagodzona, dla miłośników jasnego brzmienia może być jej za mało. Jak już wspominałem, Hi 2050 nie próbują nas zaskoczyć wysokim dźwiękiem czy szczegółami, jeśli się na nich nie skupimy. Mają z góry narzucone zadanie by nie męczyć przy dłuższym korzystaniu ze słuchawek. Brakuje zróżnicowania przy natłoku wysokich częstotliwości, powinny być bardziej krystaliczne, detale są w mniejszym stopniu słyszlane. To oznacza, że są słabe ? Nie, mają swój styl co nie determinuje jakości dźwięku. Podobnie jak Beyerdynamic DT 880 nie są to najbardziej żywiołowe słuchawki ale nie można uznać, że są kiepskie.

 

 

Podsumowanie

Zostało wytkniętych sporo wad w skali bezwględnej lecz nie w odniesieniu do sprzętu w zbliżonej cenie gdzie te drobne wady w dźwięku przestają nimi być. Dlatego też z czystym sumieniem mogę napisać, że są doskonałym wyborem wśród nausznych słuchawek o konstrukcji otwartej nawet do kwoty ~ 500zł. Oczywiście trzeba mieć świadomość, że nie są uniwersalne i sprawdzają się jedynie w wybranych gatunkach. Nie są w stanie zastąpić dobrych słuchawek zamkniętych w rocku, metalu czy muzyce elektronicznej, jeśli oczekujemy wysokiej dynamiki, szybkiego punktowego lub mocnego i masującego czaszkę basu. Polubiłem oba produkty Takstara pomimo, że do ideału trochę im brakuje. W przyszłości chętnie zobaczę rozwinięcie lub mix obu modelu wykorzystując dźwięk TS-671, i ich komfort użytkowania HI 2050.

 

Hi 2050

W ogólnych rozrachunku otrzymujemy mniejsze i wygodniejsze słuchawki o ciemniejszym i lepiej dociążonym brzmieniu lecz słabszej ogólnej jakości dźwięku.

Plusy:

- Lekkie

- Wymienne pady

- Ergonomia na wysokim poziomie

- Nie męczą przy dłuższym odsłuchu

- Stosunek cena/jakość

 

Minusy:

- Dla niektórych zbyt ospały dźwięk

- Brzmią dobrze w wybranych gatunkach

 

TS-671

Plusy:

- Wysoka jakość dźwięku

- Solidna konstrukcja

- Stosunek cena/jakość

- Wymienne pady

 

Minusy:

- Kiepski design

- Zdecydowanie cięższe co daje się we znaki

- Ciężki i słabej jakości kabel

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedna uwagą HI2050 są raczej półotwarte, pod grillem jest plastik z otworem wielkości 50gr reszta grilla jest zakryta i wytłumioną filcem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem o tym, jednak nadal się zaliczają do otwartych, po prostu nie doprecyzowałem, przy okazji edytowałem poprawiłem kilka błędów.

Z ciekawości muszę przeczytać recenzje jak inni oceniają HI 2050.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Recenzja ok, ale brakuje mi toru. Nie wiem z czego je pędziłeś. IMHO TS-671 skalują wraz z torem. Z dobrego klona lehmana produkcji mikolaja612 z cambridge audio dacmagic 100 recablowane TS-671 imo nie ustępują hd-600, wole ich słuchać od srh 1440, a k701 chyba nawet biją.

 

Edit.

 

Nie, żadnego bicia nie ma. Półka ta sama, tylko inny charakter grania każdych z wymienionych :)

Edited by manuelvetro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ibasso D3 Python. Nie miałem toru z wysokiej półki, jako że to słuchawki z niskiej półki ale zdaje sobie sprawę, że najlepiej będą się czuły z dobrym wzmacniaczem lampowym. Dla osób nie chcących się pakować od razu w drogi tor to nieco lepszy punkt odniesienia moim zdaniem.

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie jest różnica Hi2050 nie wytrzymały starcia z hd668b (jak dla mnie udane słuchawki) ale to osobiste preferencje :P a 671 mają coś wyjątkowego.

 

Jak dla mnie merytorycznie to hi mają otwór mniejszy niż średnica membrany wiec są półotwarte, dopiero przy powierzchni otworu w muszli większego od membrany można nazwać otwarte, nigdzie takiej zasady nie ma zapisanej ale tak ja to odbieram. Pomimo to widziałem zapis jeśli muszla ma otwory i pady są materiałowe to słuchawki można nazwać iż jest to konstrukcja otwarta.

 

Co do toru to jest tak jak z kablem. Nie wygrzane grają po swojemu, wygrzane inaczej. Ale dopiero połączenie wygrzania z wymianą kabla (o ile jest kiepski) pokazuje efekt każdy osobno daje mniejszy efekt. Sama wymiana kabla nie sprawia wow, same wygrzanie nie sprawia wow, ale oba te zabiegi sprawiają WOW. Wiec słaby pokaże jakieś możliwości ale pełnie pokazuje na lepszym torze.

Ale recka dobra pokazujesz wiele wad i jak ktoś przeczyta i kupi to najwyżej radość sprawi mu odkrycie zalet słuchawek. W pełni się zgadzam z recką, kawał dobrej roboty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluję recenzji. Wreszcie ktoś zrobił porządne porównanie tych dwóch modeli. Dobrze, że wyciagasz brudy, a nie tylko eksponujesz zalety :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna recka. Osobiście czekam na test porównawczy superluxów i takstarów. Dla wyrównania szans (i półki cenowej) - rekablowane superluxy, np. hd668b vs stockowe takstary.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Superluxy tez grają bardzo dobrze przy swojej cenie (teraz już nie pamiętam czy miałem na odsłuch trochę 681 czy 668 ) ale to całkiem inny charakter brzmienia jak i konstrukcyjnie mocno się różnią od Takstarow, chyba łączy je tylko zerżnięcie wygląda od innego producenta ;-).

Czy u was także cały tekst recenzji jest czarny w Tapatalk na ciemnym motywie aplikacji?

 

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem stockowe superluxy 681, 668b, 330, 660, 661 i uważam, że o ile z taksami mogą chcieć się ścigać, to tylko na słabym torze. Bo na dobrym bardzo szybko będą wąchać ts671 i pro80 dym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z 668b sie nie zgodzę są udane ! cała reszta średnio. SQ 668 mają ok, tonalnie też ok. Taksy tu opisane sa wirtualne, stare SLki monitorowe.

Tekst cały czarny:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie miałem recablowanych 668b i nie miały startu na moim torze ani do srh1440 ani do k701 - technicznie było dobrze/podobnie ale SQ pachniało plastikiem w porównaniu do w.w. Stockowe pro80, bo ts671 mam recablowane, od razu mają wysokie SQ.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno nie hi2050 ;) Ja bym napisał, że w tym wypadku jest to kwestia gustu.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

właśnie jest ok, 668b są idealne na tym źródle, bałem się że ts-y będą bardziej jasne

 

Edited by siara1975

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak 668 mają lekką V

to 671 mają lekka V ale do góry nogami

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno nie hi2050 ;) Ja bym napisał, że w tym wypadku jest to kwestia gustu.

byłeś szybszy :) Miałem okazje porównywać łeb w łeb 668B(mod + recabling) z niewygrzanymi hi2050 i te pierwsze wcale gorsze nie były- grały poprostu trochę inaczej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciągnąc dalej offtop - które słuchawki mają szerszą scenę - SL668b czy któreś z Takstarów? Ile bym z sobą nie walczył - nie ma znaczenia, codziennie mam ochotę z ciekawości kupić jakieś otwarte słuchawki w rozsądnej cenie, nie daje mi to spokoju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno nie hi2050 :lol: One grają sporo węższą sceną (powiedzmy tak na oko 30-50cm od głowy), ale bardziej 3D - lepsza głębia i tak jakby wokół głowy, gdzie hd668b bardziej szeroka (czasami miałem wrażenie, że nawet do 5m od głowy) i jakby rozciągnięta przed twarzą

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez jakiś czas miałęm 671 obok 668b ale nie pamiętam za dobrze, scena może być wieksza w 671 jednak szkoła grania jest juz zuuupełnie inna !!

 

668b są mniej wymagające, za to 671 dają lepszą iluzje namacalności dźwięku wokale są baaardzo żywe :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By WojtekC
      Link do testu: test
       
       
      Przenośne słuchawki firmy Takstar oferujące doskonały dźwięk oraz wykonanie. Dzięki temu firma zdobyła szacunek wśród klientów. Firma Takstar ma przyjemność zaprezentować model ML 750 dla melomanów używających sprzętów firmy Apple. 
      Najważniejsze cechy:
       
      Zaadaptowane 40mm przetworniki pokryte powłoką tytanową dla bogatego i szczegółowego dźwięku. Membrana pokryta tytanem ma charakterystyczną odporność na ciśnienie, zapobiega odkształceniu się membrany podczas nacisku ciśnienia na membranę.  Wysokiej jakości obudowa z drewna sandałowego skutecznie zmniejsza rezonans oraz zapewnia ciepły i łagodny dźwięk.  Wysokobiałkowe, skórzane nausznice zapewniają długotrwały komfort podczas użytkowania.  Składana konstrukcja, specjalnie zaprojektowane do użytku na zewnątrz. Przenośne oraz wygodne w przechowywaniu.  Ergonomiczna konstrukcja pałąka pasuje do każdego kształtu głowy. Certyfikat MFI (Made For Iphone) firmy Apple, pozwala na doskonałe użytkowanie z iPhon'em, iPad'em oraz iPod'em.  

    • By OverMan
      Witam.
       
      Tak jak w temacie bezprzewodowe wokółuszne/nauszne do 800zł (1000zl w przypadku pojawienia sie duzo lepszego wyboru do tej kwoty) wygodne z żywotną baterią a najlepiej mozliwoscią otwarzania przez aux (ostatecznie usb w czasie ładowania).
       
      Do słuchania wszystkiego ale głównie wszelkich rodzajów rocka.
       
      Szczegółowe z dobrą sceną. Robiąca wrażenie przestrzeń. Budowa nie ma znaczenia, do słuchania głownie w mieszkaniu.
       
      ANC nie jest priorytetem, wygoda oraz dobre, przyjemne brzmienie duzo wiekszym.
       
      Spontanicznie do gier / filmów.
       
      Obecnie używam Takstar PRO 82, chciałbym aby poza rozwinięciem o BT słuchawki były sporym upgradem brzmieniowym.
       
      Z góry dziękuje za sugestie i podpowiedzi, pozdrawiam. 
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy