Jump to content
Sign in to follow this  
iDaft

Wzmacniacze słuchawkowe część 1 – Xonar U7, Xonar DG i FiiO E12

Recommended Posts

001_filtered.jpg

Słuchacze często nie zdają sobie sprawy jak ważny na efekt końcowy jest cały tor audio. Słuchają muzyki z topowych modeli słuchawek podpiętych pod przedmioty codziennego użytku – telefony, komputery, tablety, a nawet radia samochodowe. Nieświadomie marnują przez to potencjał słuchawek i dziwią się, czemu ich nowe, tak chwalone nauszniki grają tak kiepsko. Zupełnie nie liczą się z tym, że dobre przetworzenie muzyki nie jest taką prostą sprawą i nie wystarczy zwykła „empetrójka”, żeby poczuć się jak na koncercie Georga Bensona. Aby uświadomić Wam jaki wpływ na brzmienie ma zastosowanie „wzmocnienia”, przygotowaliśmy serię artykułów. W pierwszej części przetestowaliśmy urządzenia z trzech różnych półek cenowych...

... po więcej zapraszam na http://tnij.org/o9qqrv8 :)

Podziękowania dla maciux za fotki E12.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miales moze okazje porownac z nowa wersja e12 na opa1611?

Gdyz ja recenzowalem wlasnie ta wersje. Tez bardzo pozytywne wrazenia.

Acz ciekawia mnie wlasnie roznice...

Miales moze okazje porownac z nowa wersja e12 na opa1611?

Gdyz ja recenzowalem wlasnie ta wersje. Tez bardzo pozytywne wrazenia.

Acz ciekawia mnie wlasnie roznice...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest to zapewne najnowsza wersja, bo mam inne etui niż maciux (na zdjęciach Jego FiiO).

 

Tak mi sie spodobał, że został u mnie, a miałem go oddać dwa tygodnie temu.

 

Tąpnięte z HTC One S za pomocą Tapatalk 2.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tzn. Ty masz etui na rzepa nie na sznurek? Jesli tak to jest na opa1611.

To popraw w recenzji.

I ja po swojej recenzji tez go sobie zostawilem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak mam na rzepa, dzięki za korekte. ;)

 

A co z ta wersją E12 DIY?

 

Tąpnięte z HTC One S za pomocą Tapatalk 2.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ona byla limitowana chyba. Trzebabylo sie na nia zapisywac. Z tego co wiem sa stoliki i dostajesz zestaw opow do samodzielnej zabawy.

 

Wysłane z mojego LT30p za pomocą Tapatalk 4

 

 

Reszta bebechow ta sama

 

Wysłane z mojego LT30p za pomocą Tapatalk 4

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba będzie poszukać takiej wersji, bo sam bym chętnie sie pobawil. Ciekawe jak to z Momentum i HP100 zagra.

 

Tąpnięte z HTC One S za pomocą Tapatalk 2.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z hp100 obiektywnie mowiac najlepiej zagral z mojego testu. Ale stacjonarka jeszcze bardziej nadala zycia tym sluchawkom. Ja je uwazam za nieco suche... I im lepszy wzmak tym bardziej z tego wychodza. Mi sie smsl sap4s podobal ale to juz przez ingerencje w dzwiek - faworyzowanie dolnych rejestrow i dociazenie. Zwlaszcza patrzac na cene tego ostatniego :)

 

Wysłane z mojego LT30p za pomocą Tapatalk 4

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W testach sprzetow stacjonarnych. 2 tematy pod Twoim :)

 

Wysłane z mojego LT30p za pomocą Tapatalk 4

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spoko. Dalbym link tylko ze na komorce jestem... A jestem leniwy ;)

 

Wysłane z mojego LT30p za pomocą Tapatalk 4

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wychodzi na to, ze SMSL nie ma czego szukać przy E12, a szkoda. FiiO to taka cegielka, a nie mam w spodniach miejsca na cegły. ;)

 

Niedługo dostanę jeszcze do recki Xonara STX, ale muszę się zastanowic jeszcze nad dwoma innymi. W sumie sprawdziłbym Prodigy Cube, ale nie wiem co jeszcze. Mało jest wmzakow ogólnodostępnych. :/

 

Tąpnięte z HTC One S za pomocą Tapatalk 2.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patrzac bezwzglednie to smsl sie nie umywa. Planowalem zakup smsl ale uznalem ze nie da mi w moich zestawwch praktycznie nic. Za to fiio to inna bajka. Dlatego zostal :)

 

Ale w innych zestawach, przy potrzebie ocieplenia, dociazenia i przy akceptacji jego malych wad to w tej cenie smsl jest fajna propozycja. Do imoda bym go bral na start. Do dobrego grajka z w miare wporzo wbudowanym ampem sie natomiast nie nada...

 

Wysłane z mojego LT30p za pomocą Tapatalk 4

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By davenieadiofil
      Jak wszystkim wiadomo aktualnie trwa sobie ten nieprzyjemny wirus, a kto tylko może pozostaje w domu. Można więc zadać sobie pytanie: co robić przez te parę tygodni? My, czyli audiofile (lub też melomani) znamy odpowiedź najlepiej 😉 Kilka porządnych albumów, trochę dobrego sprzętu i czas zagospodarowany. Tak też zrobiłem, słuchając przez ostatnie 2 tygodnie tego, co potrafi Fiio BTR5 – świeży i obecnie topowy transmiter Bluetooth od chińskiego producenta. Oto kilka moich wrażeń po tym czasie!
       

      Nawet do reprezentacyjnego zdjęcia nie udało mi się w całości doczyścić odcisków palców
       
      Wygląd i wykonanie to klasa premium
      Jak za kasę, którą przychodzi zapłacić za urządzenie (aktualnie 550zł) wszystko jest wykonane naprawdę super. Obudowa z zakrzywionego szkła i aluminium daje wrażenie trzymania w rękach małego monolitu. Wszystko spasowane idealnie, przyciski klikają wydając satysfakcjonujący dźwięk i odpowiedź pod palcem. Można spokojnie obsługiwać BTR5 „na ślepo” mając go np. w innej kieszeni spodni niż telefon/DAP, a i tak małe prawdopodobieństwo, że klikniemy nie to co chcieliśmy 😊
      Na plus również intuicyjność obsługi. Dla mnie to nie takie oczywiste, przeważnie gubię się trochę przy każdych słuchawkach bezprzewodowych jeśli chodzi o całe sterowanie, włączanie parowanie itp. W BTR5 wszystko przebiega intuicyjnie, to znaczy:
      - włączamy urządzenie przytrzymaniem okrągłego przycisku zasilania przez jakieś 2-3 sekundy. Wyłączanie przebiega identycznie
      - po włączeniu domyślnie uruchamia się tryb parowania z urządzeniami. Jeśli wcześniej połączyliśmy np. telefon można bardzo sprawnie i szybko się parować i już gra muzyka. Wystarczy najpierw odpalić Bluetooth w telefonie/odtwarzaczu, a następnie włączyć BTR5. Po chwili w słuchawkach słyszymy gustowne „plum plum” i gotowe
      - podłużny przycisk między zasilaniem, a regulacją głośności steruje muzyką na zasadzie play/pauza. Wystarczy jedno kliknięcie do wywołania akcji
      - pojedyncze kliknięcia klawiszy głośności regulują ją, dłuższe przytrzymanie minusa (2 sekundy) włącza kolejny utwór, natomiast plus przełącza do poprzedniego. Przydatne i całkiem nieźle zaimplementowane bez dodatkowych klawiszy do tego celu
       
      Odnośnie stabilności połączenia Bluetooth nie zauważyłem dotychczas żadnych nieprawidłowości. Oznacza to, że sygnał zaczyna gubić się przez jakieś 3 ściany z żelbetu 😉 Na otwartej przestrzeni 10m od urządzenia źródłowego jest do uzyskania, czyli całkiem dobrze i standardowo. BTR5 pracuje w oparciu o moduł w standardzie 5.0.
       
      Najważniejsze, czyli jak to gra?
      W skrócie? Wybornie 😊 No dobra, pewnie już kogoś przekonałem do zakupu, ale po kolei. Rzecz, która zwróciła moją uwagę najbardziej po przejściu z Dragonfly’a Black 1.5 to klarowność i rozdzielczość. Nie spotkałem się jeszcze z taką przejrzystością i „oddechem” w brzmieniu przy DACach tych gabarytów, a testowałem choćby trzy razy droższego DragonFly’a Cobalt. Nie miałem bezpośredniego porównania, ale z tego co pamiętam po testach niebieskiej ważki BTR5 gra równiejszą barwą z jeszcze dokładniejszymi detalami. Dobrze, ale co z resztą właściwości brzmieniowych? Jest naprawdę świetnie, a jeśli brać pod uwagę cenę, to mamy naprawdę czempiona małych przetworników C/A
      - Bas: zwarty, szybki, ale też niewybrakowany pod kątem miękkości i łagodnego osiadania. Bardzo czysty już od najniższych rejestrów. Jest go sporo, przy czym nie daje wrażenia, że wchodzi na głowę reszcie. Świetna kontrola przez cały czas, rzucająca się w uszy czystość oraz swego rodzaju detal. Wiem, dziwnie to brzmi, ale np. wszelkie „brumienia” na płycie „xx” grupy The xx brzmiały naprawdę dokładnie i z głębokim wglądem w te gęste, mocne linie basowe. Słuchawki, które mają niedosyt niskich tonów ożyją wraz z BTR5, a nawet sztuki, które już grają dołem nie będą w takim duecie się gotowały. Myślę, że ciężko przedobrzyć w którąkolwiek ze stron, bo nowe Fiio gra dość neutralnie. Lepszego basu spośród innych niewielkich DACów nie słyszałem
       
      - Średnica: tu się dopiero zaczyna festiwal 😊 Środek lekko przybliżony, potrafi być bardzo intymny, ale nie brakuje mu oddechu i świetnej przestrzeni. Bardzo dużo detali, które jeszcze mocniej wychodzą, gdy używam BTR5 pod kablu jako standardowy DAC na USB. Delikatne pogłosy, przełknięcia śliny czy różnice w artykulacji wyrazów są bardzo już słyszalne, nawet ze słuchawkami średniej klasy (czyli powiedzmy w granicach do 500zł). Sam się zdziwiłem jaką synergię daje ten DAC z moimi Sony MDR-7506. Słuchawki dopiero teraz ożyły, a mam je od dwóch lat.
      Środek neutralny temperaturowo, może lekko w stronę ochłodzenia na wyższej jego części, ale generalnie ilość i sposób prezentacji wokali/instrumentów bardzo sprzyja łączeniu BTR5 ze słuchawkami grającymi agresywną V-ką i podciętym wokalem. Ze sprzętem grającym w miarę liniowo i neutralnie bez większych podbić może być tylko ciekawiej. Z mojego dotychczasowego użytkowania mogę powiedzieć, że mocy raczej mu nie brak. Nie posiadam też najbardziej prądożernych nauszników (wspomniane Sony o impedancji 63 ohmów oraz Koss KSC75, które mają 60 ohmów). Obie pary napędzam przy ustawieniu głośności 30/60 w BTR5 i około połowie skali na telefonie. Przy okazji warto nadmienić, że regulacja działa niezależnie w DACu i oddzielnie w naszym telefonie. Super sprawa, bo da się precyzyjnie wyregulować poziom hałasu
       
      - Góra: festiwal zalet się nie kończy. Góra wyraźna, mocna i bardzo czysta. BTR5 zdecydowanie gra bez tzw. „koca", nie owija w bawełnę. Wysokich tonów jest sporo, ale co ciekawe nie mają tendencji do grzania się. Wręcz odwrotnie – przy moich TRN V80 Fiio znacznie załagodził obecne w górze sybilanty. Na płytach takich jak „Norman F*cking” Rockwell” Lany Del Rey niektórych utworów słuchało się już dość ciężko, ze względu na wyrazistość tych nagrań. Specyficzne strojenie TRNów tylko pogarszało sprawę. Natomiast względem słuchania bezpośrednio z telefonu BTR5 potrafił pięknie okrzesać górę bez zabierania jej werwy. Nie wiem jak to zrobili, wysokości jest tu naprawdę dużo, jest super klarowna i pokazuje mnóstwo niuansów (np. na płycie „Monteverdi: A Trace of Grace” Michela Godarda – co tam się działo!). Bardzo klarowne brzmienie, a dodatkowo nie wykryłem w BTR5 słyszalnych szumów elektroniki. Być może da się coś wysłyszeć na IEMach o bardzo wysokiej skuteczności i super niskiej impedancji, ale ja szumów nie odnotowałem. Po niemal dwuletnim użytkowaniu dość głośnego w tym względzie DragonFly’a Fiio jest dla mnie naprawdę wybawieniem
       

       
      Podsumowując jestem niesamowicie zadowolony z tego jak działa i gra nowy produkt od Fiio. Okres kwarantanny, który obecnie przechodzimy dodatkowo sprzyja słuchaniu całej biblioteki od nowa. BTR5 z całą pewnością do tego zachęca. Jego energia, przestrzenność i neutralność przekazu sprzyja słuchaniu każdego gatunku, przy czym osobiście najlepiej bawię się przy jazzie, brzmieniach akustycznych gitar i elektronice. W tej cenie jestem w stanie całkowicie zarekomendować BTR5, choćby jako samego DAC/AMPa. Świetnie zrealizowany Bluetooth i wysoka mobilność to tylko kolejne atuty. Można naprawdę konkretnie poprawić brzmienie z telefonu za całkiem rozsądne pieniądze.
       
      Jeszcze bym zapomniał o kwestii czasu pracy na baterii. Deklarowane przez producenta 9 godzin jest w pełni osiągalne przy ustawieniu głośności na 50% w samym BTR5. Jeśli dodatkowo używamy mało wymagających słuchawek (np. dokanałówek o dużej skuteczności) to może nawet dałoby się przeskoczyć wynik producenta. Jestem bardzo zadowolony z czasu pracy na baterii. Muszę przyznać, że nie miałem możliwości przetestowania go na wyjściu zbalansowanym, gdzie wychodzi przecież więcej mocy. Prawdopodobnie czas 9 godzin się wtedy skróci, ale nie potrafię stwierdzić o ile. Ładowanie przebiega oczywiście przez co raz bardziej powszechny port USB-C i trwa może z godzinę (?). Nie sprawdziłem tego dokładnie, ale akumulator o pojemności 550mAh nie będzie przecież ładować się w nieskończoność. Standardowy, 2-amperowy klocek od naszego telefonu pozwoli sprawnie uzupełnić energię.
       
      No dobra, ale są jakieś minusy? Póki co znalazłem wyłącznie jeden i raczej nie zanosi się żebym coś jeszcze wyhaczył, a potrafię być czepialski gdy kupuję sprzęt dla siebie 😊 A więc BTR5 palcuje się niemiłosiernie. Niestety, czarny kolor i szkło użyte dla percepcji sygnału Bluetooth zbiera każde nasze dotknięcie niczym wydział kryminalny policji. Tego się nie przeskoczy, z kolei gdyby użyto jakiegoś plastiku, całość nie dawałaby takiego efektu premium, który jest tu wyraźnie obecny. Coś za coś, ale myślę, że to niewielki problem. Na plus, że można ograniczyć palcowanie się tylnej części urządzenia, bo Fiio dodaje w zestawie ciekawe, przezroczyste etui z klipsem. Można przypiąć całość do ubrania i tak sobie śmigać 😊
       
      Gdybym miał przedstawić BTR5 w subiektywnej skali liczbowej byłoby mniej więcej tak:
      - jakość wykonania – 9.5/10
      - brzmienie (w swojej klasie) – 10/10 – nie brakuje niczego i bije na łeb nawet droższe konstrukcje
      - opłacalność – 10/10 – ja jestem bardzo zadowolony ze współczynnika cena/jakość
      - czas pracy - 9/10 – mobilne DAPy przeważnie trzymają dłużej, ale są też większe, także nie ma płaczu
       
      Mogę naprawdę szczerze polecić Fiio BTR5. Dla mnie otworzył zupełnie nowy etap przygody z dobrym brzmieniem. Przeskok jakościowy z ważki AudioQuesta jest niesamowity!
       
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy