Jump to content
  • 0
Sign in to follow this  
Lajik

Słuchawki do komputera, prezent.

Question

Siemka.

Ja z krótkim pytaniem i spadam. Chcę kupić siostrzeńcowi na urodziny słuchawki. Wpadł mi w oko model philips shp6000.

Słuchawki będą używane raczej w domu do muzyki z komputera.

I tu jest zasadnicze pytanie. Czy integra z blaszaka je napędzi? 32 ohmy to nie dużo ale nigdy nie wiadomo.

Ktoś wie, ma, doradzi? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

7 answers to this question

Recommended Posts

  • 0

O shure myślałem dla mnie, młodemu nie potrzebne takie drogie słuchawki :P Te philipki elegancko się prezentują, młody jakoś nie specjalnie zwraca uwagę na dźwięk. Ale dzięki za info.

 

Żeby nie zaśmiecać forum nowym pytaniem i jak już tu ktoś zaglądnie to mógłby mi polecić jakieś dokanałowe do 100-130 zł, do SGS3, głównie rap/jazz itp. Ostatnio miałem panasy RP-HJE 120 ale szczerze znudził mi się i chciałbym coś lepszego :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Do 150 zł to polecę JVC HA-S400 (z tych nausznych na prezent).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Answer this question...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By Rakos
      Witajcie,
      Aktualnie stoję przed ciężkim wyborem, otóż po długim czasie jestem w stanie kupić wyższej klasy źródło. Aktualnie posiadam ~3000 złotych, więc moje pytanie brzmi: czy warto dopłacić 1000 złotych do czegoś innego? To jednak by opóźniło datę mojego zakupu.
      Oczekuję:
      delikatnego podkreślenia linii basowej bez przesadzonej ingerencji w odbiór innych częstotliwości (PS. nienawidzę mułu), naturalną, łagodną średnicę, małego wpływu charakteru źródła na górę (najlepiej taki złoty punkt pomiędzy charakterem ciemnym a jasnym), wysoki poziom rozdzielczości i efektywności sceny Istnieje taka możliwość, że źródło będę parował ze słuchawkami niskoohmowymi (przeważnie pełnowymiarowymi). 
      Zastanawiałem się nad: 
      Topping DX7 Pro SMSL M200 + SP200 + interkonekty Topping D70 + SP200/Monolith THX AAA 887 + interkonekty (dopłata) Bardzo bym was prosił o pomoc, bo jednak to z pewnością nie są małe pieniądze. 
      Za każdą odpowiedź dziękuję!
    • By majkel
      Nareszcie jest! Wątek, na który czekaliście, tylko nie wiedzieliście o tym. Autorstwa ortodoksyjnego fana płyt CD, który wypowiedział otwartą wojnę plikom (a w przyszłości pewnie też streamingowi), aby ostatecznie skapitulowały i przestały męczyć moje uszy stacjonarnie, bo mobilnie czy w samochodzie to ja im wielkich wymagań nie stawiam. Najpierw oczywistości, co jest potrzebne:
      - laptop z Windows 10, wyjściem USB najlepiej 3.x, dobrze odfiltrowanym zasilaniem i plikami najlepiej w formacie wave lub innym nieskompresowanym
      - porządny kabel USB, ekranowany z MM to jeszcze nie sufit tutaj
      - foobar2000 1.5.1 zainstalowany na wspomnianym laptopie, czy tam desktopie (nie sprawdzałem tego ostatniego)
      - porządny DAC z porządnym konwerterem USB/I2S wewnątrz lub USB/S-PDIF na zewnątrz (u mnie ten pierwszy przypadek)
      - najnowsze sterowniki XMOS USB Audio Class 2 v.3.34.0 do jedynie słusznego według majkela konwertera sprzętowego XMOS U208
      Walka trwała tygodniami, a może już miesiącami, ale też cel był taki, żeby nie mnożyć bytów i nie trwonić pieniędzy tam, gdzie nie potrzeba. Chcę się więc podzielić wiedzą o tym, jak poprawić to, co się już ma w domu, bo kompa z windą pewnie każdy ma, a zawsze przecież może takiego mieć w cenie do 2kzł, czyli jak za podłe słuchawki.
      Na początek laptop - krótko. Na końcu kabla DC jest taka puszka. Trzeba to rozciąć wzdłuż, potem tak ponacinać, żeby został sam walec ferrytowy na kablu, następnie walnąć go młotkiem leżącego na odpowiednim podłożu, a okruchy wyrzucić. Następnie warto zapewnić warunki pracy zasilacza, czy to laptopa, czy desktopa (jak ma impulsowe, to mu to samo pomoże), i gdzieś już tam wrzucałem informacje o filtrze, jaki mam u siebie. Taki tam kolejny przyczynek do poprawy dźwięku oraz, żeby komputer nie karmił współbieżnie zasilanych urządzeń swoimi zakłóceniami. U mnie DAC leci z tej samej listwy, nota bene.
      I teraz clou - czyli jak z foobara2000 zrobić zupełnie inaczej grający odtwarzacz. foobar2000 jest darmowy - zaleta pierwsza, oraz bardzo modyfikowalny - zaleta druga i zasadnicza. Na załącznikach jest wszystko pokazane, trzeba się przyjrzeć i skopiować, ale omówię pokrótce:
      1. W sekcji Playback\Output ściągamy i instalujemy najnowszy (z 2012) plug-in WASAPI, wybieramy tryb event, rozdzielczość jak plik źródłowe, czyli u mnie Red Book, i bez ditheringu.
      2. Buffer length dajemy na 510ms.
      3. Idziemy do zakładki Shell Integration i wyłączamy "bring to front...". Chodzi o to, żeby foobar2000 nie uruchamiał sobie kolejnych procesów poza tymi potrzebnymi do odtwarzania muzyki. Takich operacji będzie jeszcze kilka.
      4. Z powodu jak wyżej wyłączamy śledzenie wskaźnika myszy w Advanced\Display, bo i tak każdy współczesny sterownik myszy lub touch pada robi to śledzenie, i foobar już nie musi. Sami zobaczycie, że dźwięk się poprawi, a mysz nadal jest śledzona.
      5. Wyłączamy Universal Volume Control.
      6. w Advanced\Playback WASAPI - bufory dla Push i Event dajemy na 34ms.
      7. Włączamy w WASAPI Hard worker priority. Ach, ta poprawiona głębia... Reszta checkboxów w zakładce Playback ma być odznaczona.
      8. Wyłączamy MMCSS przez odkliknięcie checkboksa.
      9. Wyłączamy w Advanced\Tools "Process system media key events", bo foobar2000 gra gorzej, gdy się rozprasza i zajmuje problemami Windowsa.
      10. Z powodu jak wyżej wyłączamy "Prevent machine standby...", bo to w ogóle można zmienić w schemacie zasilania Windows, więc niech sobie foobar głowy nie zaprząta.
      11. Z powodu jak wyżej wyłączamy "Suppress...", co by foobar2000 nie myślał ciągle o tym, że ma zrzucić sobie loga, zanim się całkiem wykopyrtnie, a że nie wiadomo, kiedy to nastąpi, to trzeba myśleć o tym cały czas.
       
      Powyżej to był soft core, takie tam zmiany "przeźroczyste" dla użytkownika, a teraz będzie hardcore.
      12. Ustawiamy głośność na 0.00dB i wyłączamy pasek regulacji głośności. foobar ma odtwarzać, a nie przetwarzać.
      Z powodów jak wyżej przekonwertowałem wszystkie APE, FLAC, itp, na wave. dBPowerAmp zachowuje tagi i wszystko gra.
      13. Wywalamy Seekbar, bo foobar2000 ciągle musi updatować jego położenie i go to męczy, co słychać. Zawsze go można włączyć na chwilę, użyć i wyłączyć. Robi się to (i poprzednie) prawym kliknięciem w obszarze paska narzędzi.
      14. Z powodów jak wyżej wyłączamy Spectrum. Tam mają być tylko przyciski i menu.
      15. Wyłączamy kartę Wi-Fi.
      16. Wyłączamy moduł Bluetooth.
      17. Wyłączamy kartę Ethernet, jeśli nie jest używana.
      18. Laptop lepiej, jak stoi na stabilnym podłożu.
       




    • By MTZcustom
      Przedmiotem naprawy są słuchawki taty, otwarte Pillipsy z 2003 roku. Grają w sposób, który może się podobać i można je polecic jako entry level do hi-fi
      Przypadłością tego modelu jest pałak z szajs-plastiku, który się łamie na potęgę. Ten pacjent byl owinięty grubą warstwą taśmy izolacyjnej 😛 Połówkę, którą się dało uratować zalałem doszczętnie 2 składnikowym JB Weld, a z drugiej strony to samo + zrobiłem rekonstrukcję kształtu z użyciem poxiliny. Trzyma się, nie łamie i zdaje egzamin. Słuchawki grają jak należy i są wygodne mimo unieruchomionego pivota, bo paski ze stali sprężynowej są wystarczająco elastyczne. Później szlif, polerka i czas na lakier!  Całość pomalowałem niezawodnym Bollem do zderzaków plastikowych nadając słuchawkom prawie że massdropowy sznyt 😛 wisienką na torcie są wybite w aluminiowych tabliczkach znamionowych (pamiątce z poprzedniej pracy) oznaczenia "lewa, prawa"







    • By Inszy
      Produkty xDuoo czasami się pojawiały na naszych łamach przy okazji różnych recenzji, jednak tym razem jej nie będzie, mimo że prosto od firmy Audioheaven wpłynął do mnie ich najnowszy sprzęt stacjonarny: flagowa lampowa hybryda, xDuoo TA-30, wyceniona na 2799 złotych.
      Jest to wszystko mające combo, czyli DAC, wzmacniacz słuchawkowy i odbiornik Bluetooth, zamknięte w jednym, trzykilogramowym bloku. Jako przetwornik działa tu układ scalony ESS Sabre 9038Q2, w oczy zdecydowanie rzuca się duża lampa prostownicza 5Z3P (może bardziej znana jako 5U4G), a jako lampy wzmacniające pracuje para ECC82 (czyli 12AU7). Oczywiście mamy tu obsługę protokołu Bluetooth w wersji 5.0 oraz kodeków audio od SBC aż po aptX HD i LDAC. Możliwość połączenia układu DAC jest zarówno przez USB, jak i przez wejścia optyczne oraz koaksjalne. Z kolei zewnętrzny przetwornik można podpiąć przez RCA.
      Skoro jednak tyle tu dobra, to dlaczego nie ma dziś recenzji? Powód jest prosty: nie miałem na biurku żadnego odpowiednika prócz zestawu Focusrite Scarlett 6i6 2gen + xDuoo TA-20 , więc i o porównanie ciężko. Zamiast tego, dziś trochę luźniejszy opis mocno subiektywnych wrażeń.
       
      Po moje wnioski zapraszam niżej 😏
      https://kropka.audio/test/wzmacniacze/xduoo-ta-30-wrazenia/
       

    • By ABCharlie
      Cześć. Kilka lat temu posiadałem L2, których brzmienie niezwykle mi odpowiadało. Niestety, nie leżały dobrze na mojej dużej głowie. Pałąk dosyć mocno mnie uciskał. Zastanawiałem się wtedy nad X2, ale mój rozsądek nie pozwolił mi wówczas przekroczyć bariery 1000zł za słuchawki Philipsa. Kilka miesięcy temu udało mi się je dorwać nowe za niecałe 600zł i jestem nimi naprawdę zachwycony. Mięsisty bas, sporo detali, są bardzo wygodne, do tego wyglądają rasowo. Nie są jednak bez wad.. Góra potrafi czasami trochę zakłuć, bardzo rzadko, ale jednak. Do tego średnica jest lekko wycofana. Wokale nie brzmią aż tak rewelacyjnie, jak bas/perka. Słuchawek używam podłączonych do pianina cyfrowego i słuchania muzyki, głównie funku, R'n'b, czasem jazzu (duuużo muzyki fortepianowej).
       
      Przechodząc do meritum: jakie słuchawki, o podobnej scenie, z równie obfitym basem, ale minimalnie mniej wycofanym środkiem i minimalnie przytemperowanej górze, możecie polecić? Senki HD650 często są przedstawiane jako alternatywa, ale jestem sceptyczny po odsłuchu HD600 (kompletnie mi nie podeszły, może z braku odpowiedniej amplifikacji).
       
      Kolejne pytanie może się Wam wydać absurdalne, ale.. jakie słuchawki zamknięte mogą się chociaż zbliżyć do sceny i charakterystyki X2? Posiadam Takstar Pro82, których używam w zasadzie tylko do gry na pianinie (nie jestem w stanie słuchać na nich muzyki, coś jest mocno nie-tak z basem, tak jakby zalewał resztę pasma) i w stosunku do X2 niestety mają bardzo wąską scenę, na plus jest ich komfort, ale przede wszystkim - jednak odcinają od odgłosów z otoczenia. W Fidelio dociera do mnie sporo hałasu zza okna, a nawet dźwięk wciskanych klawiszy. Czy istnieje bardziej zamknięta wersja alternatywa dla X2? Rozumiem, że z fizyką może być ciężko wygrać, ale jednak naiwnie na to liczę. Będę wdzięczny za rady.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy