Jump to content
Jimmi Dragon

Scena w słuchawkach. Prawdy i mity.

Recommended Posts

Pojęcie sceny w odniesieniu do słuchawek spokoju od dłuższego już czasu mi nie daje, toteż postanowiłem napisać, zapytać, pytanie zadać i sprawę na dobre wyjaśnić. Czy to rzeczywiście wygląda tak, jak większość zdaje się twierdzić i opisywać? Czy tu nie chodzi bardziej o separację, długość wybrzmienia? Wiadomo, jak się instrumenty na siebie nakładają to jest kicha, a jak da się między nimi wyłowić oddech, litr powietrza, no to super. Ale scena? Nawet na q701, w których scena jest ponoć aż do przesady wielka, ogromna, mam tylko dźwiękowego bąbla, bańkę mydlaną wokół głowy. To co ponoć jest 'dalej' ja odbieram jako 'niżej, ciszej, po bokach, przy uszach', a to co 'bliżej' zazwyczaj umiejscowione jest w okolicach części twarzowej, czasem wręcz na czole. Gdzie te stadiony piłkarskie, gdzie dziesiąte rzędy w filharmonii ja się pytam? Jeżeli to jest kwestia 'wmówienia sobie' to mnie takie coś nie interesuje.

 

Znalazłem taki o temat na headfaju : http://www.head-fi.org/t/653204/soundstage-does-it-exist-with-headphones ,który zdaje się potwierdzać moje przypuszczenia...

 

Chciałbym sprawę wyjaśnić, bo przyłapuję się na tym, że rozmawiając na temat sceny, myślę o tym, jak dźwięki, instrumenty są oddalone względem siebie, a nie względem mojej głowy. Także jeśli jest jakiś przepis na przedstawienie, opisanie słuchawkowej sceny, który nie kłóciłby się z moimi odczuciami i nie pokrywał z innymi terminami opisującymi brzmienie, to chętnie bym się z nim zapoznał.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyjąłeś mi to z ust. Na początku nie miałem pojęcia o czym ludzie mówią jak mówią o scenie. Potem, z biegem czasu, zacząłem łapać o co komu mniej więcej chodzi (podkreślam mniej więcej).

 

A propos wrażeń co do sceny. To mam podobne spostrzeżenia/wrażenia.

Nie wiem czy ja mam uwalony słuch czy coś ale dla mnie wszystkie IEMy/CIEMy, które słuchałem grają bardzo podobnie tj. mniej lub bardziej w głowie, nigdy przed głową, doskonale wiem że dźwięki dochodzą ze słuchawek czy to z lewej czy to z prawej strony, a nie jak czasami ludzie piszą o dźwiękach wydobywających się z różnych punktów. Owszem czasami jest bliżej lub dalej.

Ale nic więcej.

 

Co innego sama lokalizacja, a bardziej precyzja lokalizacji dźwięków, oraz powietrze/oddech między instrumentami vs zbicie wszystkiego w papę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś czuje, że ten temat się nieźle rozwinie ;) .

 

Co do samej sceny, to trzeba jej się nauczyć, a dokładniej nauczyć oszukiwać mózg wrażeniem przestrzeni na podstawie tego co ze słuchawek dociera. Przy nausznych jest to trochę łatwiejsze zadanie zwłaszcza jak przetwornik jest dość daleko od ucha, no i z zamkniętymi oczami, też łatwiej, jak oczy nie sugerują innej przestrzeni niż ta co się słyszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@OP

Bo scena w Q701 nie jest renderowana w sposób do końca prawidłowy niestety. Jest szeroka, owszem, ale uproszczona na głębi i eliptyczna, bardziej płaska, rozkładająca wszystko na stole. Najbardziej sprawdza się to w muzyce elektronicznej nafaszerowanej efektami stereofonicznymi, przynajmniej wedle mojego doświadczenia.
Swoją drogą na separację pomaga im zmiana okablowania na lepsze, tyczy się to głównie średnicy i minimalnie góry.
Generalnie funkcjonuje pogląd, że najbardziej prawidłową i realną scenę generują kolumny (niestety nie doprecyzowano czy stereo czy systemy wielokanałowe). W słuchawkach temat jest realizowany różnie, choć są takie, które potrafią wyrenderować scenę naprawdę sferycznie i trójwymiarowo, bez dodatkowych efektów czy dodatków w postaci samodzielnych korektorów dyfuzji pola itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem, należy wziąć pod uwagę jedną, dość ważną kwestię - większość albumów na rynku jest przygotowywana z myślą o odtwarzaniu z głośnikowych systemów stereo.

Niewiele jest materiałów przeznaczonych stricte pod systemy wielokanałowe np 5.1, a jeszcze mniej specjalnie z myślą o użytkownikach słuchawek - tutaj mowa o nagraniach binauralnych.

Albumy zrealizowane w różny sposób, dla konkretnego odbiorcy (użytkownika 2.0/ 5.1/ słuchawek) będą brzmiały "inaczej" czy też nie do końca "naturalnie", gdy będą odtwarzane na sprzęcie do którego nie były w zamyśle stworzone.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdolności renderowania sceny przez IEM/CIEM to trochę inna sprawa niż w słuchawkach pełnowymiarowych. Q701 przytoczone tu za przykład np. nie grają w głowie a poza nią i w części gatunków / utworów jest to działanie czasami wręcz szkodliwe dla wrażenia jej koherentności i co za tym idzie - realizmu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wypowiadam się na temat sceny w słuchawkach nausznych, natomiast w przypadku IEM/CIEMów jakbym nie udawał i próbował sobie wmówić, najczęściej nie słyszę tych różnych sposobów prezentacji, o których ludzie piszą, dla mni grają wszystkie mniej lub bardziej podobnie. I tym nawiązuję tym do tego o czym wydaje mi się, że pisze Jimmy, że ludzie opisują scenę w taki a taki sposób i jak przeczytasz te opisy to masz takie i takie wrażenie a jak włożysz już te opisane słuchawki do uszu/na głowę to pierwsze co Ci przychodzi do głowy to: "Co za brednie Ci ludzie wypisują". Innymi słowy, kwestia definicji i precyzji w tym co się słyszy, a następnie opisuje, a nie tylko wrażenia szeroko/wąsko, płytko/głęboko, 3D - prawdę mówiąc do dziś nie wiem co ludzie mają na myśli jak mówią 3D.

Edited by Krismarzyk
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zawsze odbierałem scenę jako oddalenie ode mnie, nie zaś instrumentów względem siebie. Mało prawdopodobne jest by jakiekolwiek słuchawki zdziałały nie wiadomo jakie cuda w kwestii sceny. Ja jestem przyzwyczajony do k701 i jak założyłem takie m50 to to granie blisko głowy/w głowie było dość mocno "klaustrofobiczne" w porównaniu do akg. Ale to też na pewno zależy komu na czym zależy, dla kogoś scena może być mniej istotna. Mimo wszystko, Jimmi dość dobrze to ujął, to zawsze jest "bańka", tylko po prostu większa. Im większa bańka, tym lepiej. Ale np. takie etymotic "bańki" nie tworzą, grają jedynie po szerokości, natomiast nie ma nic przed i za głową, centralnie umiejscowione ścieżki są w głowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ave

 

Jaką kwote pieniedzy trzeba wydac na słuchawki aby usłyszec ową scene ? Czy w słuchawkach za 150zł można sie dosłuchac tej przestrzeni ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Scenę to mają każde słuchawki, węższą bądź szerszą, o różnym "kształcie". I nie zawsze szersza równa się lepsza, bo musi być jeszcze poukładana.

 

Czy za 150zł doświadczy się odrobinę "lepszej" sceny? Owszem. Np. w CALach.

Teoretycznie najszerszą, najbardziej monumentalną scenę dają słuchawki otwarte, ale nie jest to reguła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zawsze odbierałem scenę jako oddalenie ode mnie, nie zaś instrumentów względem siebie. Mało prawdopodobne jest by jakiekolwiek słuchawki zdziałały nie wiadomo jakie cuda w kwestii sceny. Ja jestem przyzwyczajony do k701 i jak założyłem takie m50 to to granie blisko głowy/w głowie było dość mocno "klaustrofobiczne" w porównaniu do akg. Ale to też na pewno zależy komu na czym zależy, dla kogoś scena może być mniej istotna. Mimo wszystko, Jimmi dość dobrze to ujął, to zawsze jest "bańka", tylko po prostu większa. Im większa bańka, tym lepiej. Ale np. takie etymotic "bańki" nie tworzą, grają jedynie po szerokości, natomiast nie ma nic przed i za głową, centralnie umiejscowione ścieżki są w głowie.

Ja mam tak z każdymi CIEM/IEMami, które słuchałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Ja zawsze odbierałem scenę jako oddalenie ode mnie, nie zaś instrumentów względem siebie. Mało prawdopodobne jest by jakiekolwiek słuchawki zdziałały nie wiadomo jakie cuda w kwestii sceny. Ja jestem przyzwyczajony do k701 i jak założyłem takie m50 to to granie blisko głowy/w głowie było dość mocno "klaustrofobiczne" w porównaniu do akg. Ale to też na pewno zależy komu na czym zależy, dla kogoś scena może być mniej istotna. Mimo wszystko, Jimmi dość dobrze to ujął, to zawsze jest "bańka", tylko po prostu większa. Im większa bańka, tym lepiej. Ale np. takie etymotic "bańki" nie tworzą, grają jedynie po szerokości, natomiast nie ma nic przed i za głową, centralnie umiejscowione ścieżki są w głowie.

Ja mam tak z każdymi CIEM/IEMami, które słuchałem.

 

dałem to jako przykład, co prawda nie słuchałem żadnych W4 ani podobnych ale prawdopodobnie wszelkie dokanałówki mają taką manierę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jimmy :

No i teraz teraz już wiem dlaczego się mnie pytałeś o scenę w słuchawkach jak byłem u Ciebie na odsłuchał .
Ja jestem przyzwyczajony do grania kolumnowego i jak założyłem słuchawki to dziwna ta scena dla mnie była i nie chciałem już nic mówić :)
Z kolumn dzwięk się rozchodzi po pomieszczeniu , możesz wskazać palcem skąd dobiega dany ton , dźwięk jak kto woli .
A na słuchawkach wszystko jest ustawione przy uszach , nie jest to tak w oddali jak na kolumnach .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sceniczne IEMy to niestety rzadkość i sporo problemów do rozwiązania. Jeśli ktoś siedzi tylko w takich rozwiązaniach, to raczej będzie miał duży problem ze znalezieniem modelu, który da mu odpowiednią szerokość, prędzej inne parametry.

Nieprawdą też jest, że im większa bańka, tym lepiej. Scena to nie tylko rozmiar, zatem szeroko grające słuchawki wcale nie muszą się pod względem scenicznym sprawdzać lepiej od tych grających bańką mniejszą, ale o wiele lepiej poukładaną akustycznie.

A na słuchawkach wszystko jest ustawione przy uszach , nie jest to tak w oddali jak na kolumnach .


Jeśli mowa o konwencjonalnych dynamikach - na pewno.

Edited by EvilKillaruna

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

A na słuchawkach wszystko jest ustawione przy uszach , nie jest to tak w oddali jak na kolumnach .

 

Jeśli mowa o konwencjonalnych dynamikach - na pewno.

I tu mnie masz :) bo tak na prawdę za dużo słuchawek nie słuchałem .

Edited by Kubasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sceniczne IEMy to niestety rzadkość i sporo problemów do rozwiązania. Jeśli ktoś siedzi tylko w takich rozwiązaniach, to raczej będzie miał duży problem ze znalezieniem modelu, który da mu odpowiednią szerokość, prędzej inne parametry.

 

Nieprawdą też jest, że im większa bańka, tym lepiej. Scena to nie tylko rozmiar, zatem szeroko grające słuchawki wcale nie muszą się pod względem scenicznym sprawdzać lepiej od tych grających bańką mniejszą, ale o wiele lepiej poukładaną akustycznie.

 

A na słuchawkach wszystko jest ustawione przy uszach , nie jest to tak w oddali jak na kolumnach .

 

Jeśli mowa o konwencjonalnych dynamikach - na pewno.

To było określenie moim zdaniem im większa tym lepiej. Ogólnie uważam że lepiej powstrzymywać się od wypowiadania jednostronnych sądów co jest obiektywnie lepsze lub gorsze :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie to nawet nie jest kwestia ilości odsłuchanych modeli a bardziej typu przetwornika i konstrukcji samych słuchawek (przy założeniu, że za wzór sceny postawimy sobie np. dobrej klasy kolumny przy prawidłowym rozkładzie w pomieszczeniu odsłuchowym).

 

@Destruktor
I tak samo moim zdaniem jest to określenie chybione. Poza tym obiektywizm w audio nie istnieje :).

Edited by EvilKillaruna
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja z kolei próbuję dowiedzieć się w tym wątku co nie trapi od pewnego czasu - skąd te "wymyślne" opis scen słuchawek, które mam/miałem/słuchałem, gdy one dla mnie grają w bardzo podobny sposób - jedne bliżej a drugiej dalej ale nic poza tym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja z kolei próbuję dowiedzieć się w tym wątku co nie trapi od pewnego czasu - skąd te "wymyślne" opis scen słuchawek, które mam/miałem/słuchałem, gdy one dla mnie grają w bardzo podobny sposób - jedne bliżej a drugiej dalej ale nic poza tym.

Moim zdaniem w recenzjach jest trochę za dużo wymyślania na siłę i opisywania na siłę. Najbardziej to widać jak ktoś opisuje zmianę w graniu kabli, ale w scenie jak widać też da się mocno.. przesadzić. A już te opisy o filharmonii czy tym podobne to to trochę śmieszne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja z kolei próbuję dowiedzieć się w tym wątku co nie trapi od pewnego czasu - skąd te "wymyślne" opis scen słuchawek, które mam/miałem/słuchałem, gdy one dla mnie grają w bardzo podobny sposób - jedne bliżej a drugiej dalej ale nic poza tym.

Mi się wydaje po prostu , że są mylone pojęcia albo ktoś słucha(ł) tylko na słuchawkach i nie ma innego punku odniesienia .

Share this post


Link to post
Share on other sites

No wspomniane opisy rzędów w filharmonii również i mnie śmieszą nieco, choć z drugiej strony właśnie na tym polega urok tej branży, że wszystko można ubrać w mistykę i subiektywizm, podczas gdy rzeczą losową jest czy one tam rzeczywiście są czy nie. Tutaj padła bardzo ważna rzecz już na samym początku: ludzie różnie interpretują pojęcie sceny i skupiają się na niej jak na całości lub tylko jednym elemencie, podczas gdy jest to suma różnych elementów i zachowań w zależności chociażby od nagrania.

 

Jak ktoś próbuje podchodzić do tematu stricte od strony "audiofilskiej" to potem wychodzą takie poematy. Czasami po prostu osoba taka nie jest w stanie akuratnie opisać sposobu zachowania się sceny akustycznej w danych słuchawkach, dlatego skupia się na jednym elemencie, który usłyszała w jakimś tam utworze, jednym na cały album. Wrażenia estetyczne chwili jako całokształt - stąd właśnie bierze się silenie na cuda opisowe :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Ja z kolei próbuję dowiedzieć się w tym wątku co nie trapi od pewnego czasu - skąd te "wymyślne" opis scen słuchawek, które mam/miałem/słuchałem, gdy one dla mnie grają w bardzo podobny sposób - jedne bliżej a drugiej dalej ale nic poza tym.

Moim zdaniem w recenzjach jest trochę za dużo wymyślania na siłę i opisywania na siłę. Najbardziej to widać jak ktoś opisuje zmianę w graniu kabli, ale w scenie jak widać też da się mocno.. przesadzić. A już te opisy o filharmonii czy tym podobne to to trochę śmieszne.

 

Taka jest też moja wstępna diagnoza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To co w takim razie wpływa na wrażenie przestrzenności, 3d, jak zwał, jeśli nie wielkość 'bańki'? Bo skoro różnice w jej rozmiarach przy większości słuchawek są minimalne i sprowadzają się przede wszystkim do tego, czy mamy granie w głowie, czy też nieco poza głową i oba sposoby prezentacji mogą się podobać, no to ciężko uznać wyższość któregokolwiek. Z tego rodzi się pytanie, czego naprawdę oczekują osoby szukające słuchawek obdarzonych szeroką, wielką sceną? Wolałbym nazywać rzeczy po imieniu, a nie wrzucać wszystko do wielkiego mistycznego wora zwanego sceną...

Edited by Jimmi Dragon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę obok waszej rozmowy - nie jestem fanem zbyt dużej sceny w IEMach. A właściwie nie byłem, dopóki nie spotkałem się z otwartymi IEMami (JVC FRD80). Czy tylko mnie irytuje, gdy coś jest za bardzo z lewej, albo z prawej, dźwięk bądź wokal (przede wszystkim wokal!) i wolałoby się mieć to bardziej po środku? Bardzo nieprzyjemne uczucie.
No ale właśnie w otwartych ieamach robi się znośne i można się cieszyć ze sceny. Stąd wiem, że za cenę izolacji będę wybierał tylko otwarte IEMy - następne na celowniku pewnie Philipsy Fidelio S1/S2 (niech no tylko te drugie stanieją...).

O, właśnie przypomniałem sobie najbardziej skopany utwór na IEMy - im większa scena tym gorzej brzmi. Alive, Pearl Jam, może ktoś kojarzy. Solówka gitary nie może wybrzmiewać głównie w jednym kanale, no po prostu nie może. Zwłaszcza takie solo.

Edited by marab

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By OverMan
      Witam.
       
      Tak jak w temacie bezprzewodowe wokółuszne/nauszne do 800zł (1000zl w przypadku pojawienia sie duzo lepszego wyboru do tej kwoty) wygodne z żywotną baterią a najlepiej mozliwoscią otwarzania przez aux (ostatecznie usb w czasie ładowania).
       
      Do słuchania wszystkiego ale głównie wszelkich rodzajów rocka.
       
      Szczegółowe z dobrą sceną. Robiąca wrażenie przestrzeń. Budowa nie ma znaczenia, do słuchania głownie w mieszkaniu.
       
      ANC nie jest priorytetem, wygoda oraz dobre, przyjemne brzmienie duzo wiekszym.
       
      Spontanicznie do gier / filmów.
       
      Obecnie używam Takstar PRO 82, chciałbym aby poza rozwinięciem o BT słuchawki były sporym upgradem brzmieniowym.
       
      Z góry dziękuje za sugestie i podpowiedzi, pozdrawiam. 
    • By Wieszak
      Cześć,
       
      Moim podstawowym źródłem jest Pioneer XDP-100R.
      Szukam jakiś porządnych słuchawek dokanałowych. W przypadku nowych cena jaką mogę przeznaczyć to najlepiej coś w okolicach 500-700 zł, max 1000 zł.
      Custom IEMY odpadają - wydałem na LimeEars 3000 zł i prawie w ogóle ich nie używałem. Zero przyjemności z dźwięku pod każdym źródłem, więc wolę nie eksperymentować.
       
      Muzyka - bardzo zróżnicowana, przeważają różne gatunki rocka
      Ważna jest dla mnie muzykalność, separacja i scena. Mięsisty, soczysty i niski, acz punktowy i nierozlewający się bas bardzo mile widziany.
      Nie szukam analityczności, a przede wszystkim przyjemności płynącej z odsłuchu.
       
      Świetnie, gdyby miały mikrofon, ale nie jest to wymóg konieczny.
      Co polecacie?
    • By Demsky
      Witam.

      Przymierzam się do zakupu słuchawek bluetooth - do domu. Raczej nie będą używane w innych sytuacjach, choć kto wie - może jednak. Tak czy inaczej celuje raczej w zastosowanie domowe czyli PC (muzyka, film, gry). Czego oczekuje - wiadomo, "jak najlepszej jakości dźwięku w danej cenie" z naciskiem na bass (tak, jestem bassheadem ) i scenę (przestrzenność?). Szukałem sporo sam, byłem w MediaMarkt żeby czegoś posłuchać, ale... nie da rady. Za dużo sprzętu, pełno urządzeń bluetooth i żadnego zawierającego w nazwie modelu słuchawek  Nie mówiąc o tym, że 80% wystawionych było wyładowanych... W innym sklepie udało mi się posłuchać JBL E55BT i spodobały mi się. Dosyć lekkie, fajnie grają. Czytając recenzje zaciekawiły mnie też Skullcandy Crusher - pomimo, że mają ogrom bassu to przez wielu są chwalone, scena chyba też nienajgorsza (wg. audiofanatyka). Patrzyłem jeszcze na Sennheiser HD 4.40 BT - znalazłem dwie recenzje i są chwalone. Z kolei w temacie niżej polecone zostały Bluedio T4s i przy okazji wpadłem na Ausdom m05 - te dwie raczej z Chin także miesiąc czekania. Z drugiej strony cena kusi - 112zł za T4s, 138zł za m05. Czy warto przy moich wymaganiach? T4s mogą nie nachodzić na całe ucho, ale podobno mimo wszystko wygodne.
      Pytanie czy decydować się na JBLe, które słyszałem i całkiem mi się podobały (choć pokusa na "więcej" nadal była ) czy jednak nie jest to TOP wybór w tej cenie i wybrać SCCW/4.40BT? A może nie warto przepłacać i zdecydować się na coś z Chin - T4s/m05? 
    • By SLEEPER MIATA
      Witam wszystkich . Szukam kolumn do elektroniki, ale również jazzu wiec fajnie gdyby miały scene. Posiadam klocek denona pma 1080r, który potem będę wymieniał na coś lepszego. Najlepiej gdyby kolumny potrafiły zagrać czasami trochę głośniej. Wymiary pokoju to 4 na 6 M wiec myśle ze albo podstawkowe albo mniejsze podłogówki . Mam wygłuszone ściany wiec bas refleks z tylu tez wchodzi w grę . Z góry dzięki jeżeli ktoś ma propozycje odrazu ze wzmakiem to tez poproszę wtedy Max 4k kolumny od 2.5 do 3.5. Z góry wszystkim dziękuje za pomoc.

       
       
    • By Ayen2
      Witam
      Mam jedno pytanie w które z tych Superluxów ma najlepsze pozycjonowanie i scenę?
      Superlux HD681
      Superlux HD681B
      Superlux HD681F


      Powie ktoś?
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy