Jump to content
Witax

Fanklub Beyerdynamic

Recommended Posts

Godzinę temu, majkel napisał:

No właśnie taki jest sens kupowania innych.

 

To przecież napisałem, że jest sens kupić, jeżeli chcesz zmodyfikować brzmienie słuchawek. Ale pytanie było, czy drastycznie zmieniają dźwięk, a tak właśnie jest, pady bez dziurek zmieniają go drastycznie, do tego stopnia, że moim zdaniem absolutnie nie ma sensu ich używać bez dalszej modyfikacji - czyli wywalenia tych materiałów które są między uchem a przetwornikiem.A nie każdy chce modować słuchawki, znam parę osób, które nie chcą się w to bawić, nawet z jedną z osób z forum o tym wczoraj rozmawiałem. Choć moim zdaniem w przypadku DT880 warto spróbować, bo niemodowane nie pokażą pełni swojego potencjału.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@bob2000 ja na początku stycznia wstawiałem nawet zdjęcia DT880 z zakupionymi przez Ali, dokładnie to: https://pl.aliexpress.com/i/32795207070.html Niestety nie mam porównania z nowymi oryginałami. Jak mieszkasz/bywasz w Wawie, to mogę udostępnić na test.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, Rotgut napisał:

@bob2000 ja na początku stycznia wstawiałem nawet zdjęcia DT880 z zakupionymi przez Ali, dokładnie to: https://pl.aliexpress.com/i/32795207070.html Niestety nie mam porównania z nowymi oryginałami. Jak mieszkasz/bywasz w Wawie, to mogę udostępnić na test.

Faktycznie, strona 282 tematu. W Wawie nie bywam, ale dzięki.

Pady z ali są tanie, aż można się pokusić o zakup różnych. Na początek chyba kupię te z dziurami od spodu, a później się zobaczy co dalej.

 

W moich używkach 880 jeden z padów jest ok, ale drugi za mocno klapnięty. Objawia się to tym, że mam uczucie jakby przytkanego ucha trochę i mnie to drażni. Już przy pierwszym nałożeniu sluchawek to poczułem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Aro91 880 edition (600Ω) vs pro (250Ω) na gorąco.

Edition nowe z pudła. Pro używki, pewnie wygrzane, jeden nausznik mocniej przylega niż drugi, ogólnie przydałoby się je wymienić ze względu na te nierówności.

 

Dźwięk:

Edition więcej powietrza, Pro duszne względem Edition. Pro więcej basu, chyba tego wysokiego, Edition bas lepiej wyrzeźbiony. Góra w Pro jakby nakryta basem (a nawet dźwięk całościowo, inaczej nie potrafię tego opisać) w Edition nie i w Edition mam wrażenie, że góra jest mocniej zaznaczona.

Ogólnie Edition klarowne/wyraźne, Pro duszne/ciemne (ale i tak same w sobie są klarowne i jasne jak dla mnie). Edition dla mnie na tę chwilę bardziej rozrywkowe/wciągające, Pro monotonne.

 

Obecnie nie mam możliwości słuchania na moim x7s, więc wrażenia oparte na laptop + chiński "dac audio" (taka nazwa :P ) i do niego podpięte słuchawki. Chiński dac to ten który @ALTON przerobił ostatnio w dziale o bohaterach audio w DIY, bo zamulał :D.

Edited by bob2000
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
[mention=64086]Aro91[/mention] 880 edition vs pro na gorąco.
Edition nowe z pudła. Pro używki, pewnie wygrzane, jeden nausznik mocniej przylega niż drugi, ogólnie przydałoby się je wymienić ze względu na te nierówności.
 
Dźwięk:
Edition więcej powietrza, Pro duszne względem Edition. Pro więcej basu, chyba tego wysokiego, Edition bas lepiej wyrzeźbiony. Góra w Pro jakby nakryta basem (a nawet dźwięk całościowo, inaczej nie potrafię tego opisać) w Edition nie i w Edition mam wrażenie, że góra jest mocniej zaznaczona.
Ogólnie Edition klarowne/wyraźne, Pro duszne/ciemne (ale i tak same w sobie są klarowne i jasne jak dla mnie). Edition dla mnie na tę chwilę bardziej rozrywkowe/wciągające, Pro monotonne.
 
Obecnie nie mam możliwości słuchania na moim x7s, więc wrażenia oparte na laptop + chiński "dac audio" (taka nazwa  ) i do niego podpięte słuchawki. Chiński dac to ten który [mention=20586]ALTON[/mention] przerobił ostatnio w dziale o bohaterach audio w DIY, bo zamulał .
Sklepowe wygrzane edytion i znajomego pro, wynik i wnioski podobnie oba 250ohm.
W skrócie tonalność Pro przesunięta trochę do basu wzg. edytion.

Pro klocki są równiejsze, domowe maja więcej ciepła = słuchawki dostrajanie do toru.



- Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kombinowałem, kombinowałem i wykombinowałem jak w spartańskich warunkach posłuchać moich 600 om bajerów przez aune. W końcu, po 6 latach, przydał się kabel dodany do edifierów 1600 👍.

 

dacedix7s.thumb.jpg.be7e3d81854d383dd7512af5709ca8c6.jpg

 


 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyszły zamienniki nauszników z Chin.

https://pl.aliexpress.com/item/4000195206290.html?spm=a2g0s.12269583.0.0.2dbd3ea9D2jID2

 

Na pierwszy rzut oka po przymierzeniu do muszli od wewnątrz wydają się za małe. Chwilę miałem problem z założeniem, ale po zdecydowanym naciąganiu wlazły tylko trochę trudniej niż oryginalne.

Wygodne. Zmiany w dźwięku? Nie wiem, nie usłyszałem niczego dziwnego/innego, ale też nie porównywałem bezpośrednio.

 

Wielkość otworu, przymierzając do oryginałów, jest taka sama. Chociaż wydawało mi się, że nawet większa odrobinę, ale oficjalnie uznaję, że taka sama. Nie mierzyłem dokładnie, bo musiałem szybko je założyć, heh.

 

 

2020-03-20-2486.thumb.jpg.7676c74a7c61b1699578f65609400d6e.jpg2020-03-20-2485.thumb.jpg.d9e2b537ba9545b43ba3fa73152722db.jpg

Edited by bob2000
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@saudio jak tam Twoje Laggony się spisują? Napiszesz coś o dźwięku i jakości mikrofonu podczas rozmów telefonicznych?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W miarę ok, choć mi ciężko to ocenić, jakość nie jest taka sama jak z mikrofonu na wysięgniku (Sennheiser PC8) taki dostaję feedback z drugiej strony.

Dźwiękowo/muzycznie trudno mi ocenić, bo to nie ja korzystam, teraz tylko pożyczyłem do rozmów.

Ogólnie to te mikrofony na obudowie zbierają wszystko dookoła, więc nadają się jak jest względna cisza, głos jest dobrze słyszalny, odbiór jest super, ale to zależy od jakości drugiej strony, kolega miał jakieś Philipsy i to była tragedia u mnie.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

T5P 2gen od godziny na głowie.Pierwsze wrażenia: WOW, WOW, WOWx10000000000000

Wiecej napisze po dwóch dniach :D

Edited by deftones9
  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po dwóch dniach o T5p 2gen :

- moje granie, granie prawie neutralne(synergia z SP200+M300 kapitalna) 

- znakomity bas zarówno pod względem ilości jak i wybrzmiewania.Generalnie to jest to mój zakres basowy który najbardziej mi odpowiada.Nie męczy, nie szturcha średnicy - ideał

- znakomita średnica podobnie jak w DT-150, masa szczegółów

- zero sybilantów, nie męcząca wręcz idealna dla mnie góra

- kapitalna, znakomita robiąca banana na twarzy scena.Poprostu to jest znak szczególny tych słuchawek

 

Jako że słuchałem już LCD2 które rownież grają świetnie z metalem prawdopodobnie T5p są i będą najlepszymi słuchawkami do metalu jakie miałem i będe miał na głowie.Sprawdzają sie w każdym gatunku metalu, w każdej nawet najbardziej surowej płycie.Dużą role odgrywa tutaj scena, powietrze.Dzięki nim nawet kiepsko nagrane płyty sie otwierają przez co zyskują,. nie grają nam w glowie, nie męczą.

Wady? oczywiście że są :D nie ma słuchawek bez was drodzy emile... 

- małe muszle(jak na moje średnie uszy) przez co niektórzy mogą popaść w jakiś obłed ciągłego poprawiania słuchawek na głowie bo myślą że im uszy do końca nie wlazły

- wykonanie względem DT1770 pro słabe.Te okucia z których wychodzą widełki są tylko nasadzone na skórke pałąka.W 1770 są one przykrecone przez co wydają sie dużo solidniejsze.W T5 rozwiązane jest to gorzej.

 

A tak poza tym, poza tymi muszlami to wygodne, nie czuć ich na głowie.Pałąk nie ciśnie, fajnie przylega.

Musze je mieć na stałe, zakończe tym sposobem ''na jakiś czas'' ale mam nadzieje że na ''dłuższy czas'' szukanie swoich słuchawek :D

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, deftones9 napisał:

wykonanie względem DT1770 pro słabe.Te okucia z których wychodzą widełki są tylko nasadzone na skórke pałąka.W 1770 są one przykrecone przez co wydają sie dużo solidniejsze.W T5 rozwiązane jest to gorzej.

Te "okucia" siedzą bardzo dobrze na 4-rech zatrzaskach, sporo się trzeba namęczyć żeby je zdjąć (np do rekablingu wewnętrznego). Nie wiem jak "okucia" w DT1770 (bo nie widziałem), ale te z DT770 i podobnych to najczęściej psujący się element pałąka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie moje słuchawki więc nie będę Pawłowi grzebał ale wyciągnięcie tej skórki okalającej pałąk spod tych plastików zajęłoby mi minute :) na zagranicznych forach już widziałem jak ludzie odsyłali je właśnie z tego powodu.
No ale za to dźwiękowo nadrabiają


Wysłane z mojego Redmi Note 8 Pro przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po tygodniu odsłuchów, intensywnych odsłuchów gdzie przez T5p przeleciały tony materiału zarówno śmierć metalu, blacku, thrashu, kalsycznego heavy, walcowatych usypiających dronów aż po punk/hc kończąc na prog rocku te słuchawki są dla mnie wygrane.One grają ze wszystkim, słuchawki kompletne w 95%.Te 5% to jakość wykonania która mogłaby być ciut wyższa no i mało miejsca na duże uszy.

Kończe szukanie słuchawek do gitarowego grania na razie.Następny cel to planary(bardziej jako wciąż nie zaspokojona ciekawość) grające przeciwnie do HE400i jeśłi chodzi o dół.Prawdopodobnie pójde w LCD2C bo juz je miałem na głowie ale jeszcze zobacze.Wszystko grające lepiej od nudnych HE400i wezme z pocałowaniem ręki.

Moje DT-150 leżą zazdrosne w szafce niestety ale będe do nich wracał.Jeszcze jedna kwestia, czasami mam tak że jak jakaś płyta mi nie podejdzie to wracam do niej po jakimś czasie bo mnie ciągnie do niej.No i cholera uległem temu voodoo AQ i mnie ciągnie by ponownie spróbować hawków... :D Pzdr

Edited by deftones9
  • Thanks 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ile to można komuś radości sprawić pożyczając słuchawki! :D A zmień im kabel na więcej miedzi (więcej żył) to dopiero będzie fajnie ; )

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

HE400i jeśłi chodzi o dół.Prawdopodobnie pójde w LCD2C bo juz je miałem na głowie ale jeszcze zobacze. Wszystko grające lepiej od nudnych HE400i wezme z pocałowaniem ręki.


Nie bardzo wiem czy to pocisk po hifimanach czy odnosisz się do nich jak do referencji. Nie są to uśmiechnięte słuchawki zdecydowanie, a bas nie przyciąga uwagi. Słuchawki do relaksu.

Edited by MrBrainwash

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak HE400i, ale z początku to nudne wydawały mi się t5p.2 właśnie. Ale wraz z przyzwyczajeniem się słuchu do nich było coraz lepiej, czego niestety nie mogę powiedzieć o HE560i od Hifimana. 

 

Jeśli chodzi o ilość miejsca na ucho to akurat bajery są dobrze przemyślane. Raz, że nie robią jakichś myków z desymetryzacją padów (w sumie zależy od słuchawek ale w takich Kennertonach Magister o silnym docisku pałąka mi ten efekt nie pasował) to jeszcze przez nachylenie przetworników jest sporo miejsca na uszy. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak ale mi chodzi o to by zakładając słuchawki na głowe odrazu z automatu trafić całym uchem w dziure.A jak ktoś ma większe uszy to w T5p nie trafi odrazu, trzeba korygować, poprawiać tak by weszło do końca i nie było czuć że sie opiera o pada.W 1770pro odrazu trafiam :) Ale mniejsza o to, ważne że grają ******ście.

Brain czemu edytowałeś posta? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, deftones9 napisał:

Wszystko grające lepiej od nudnych HE400i wezme z pocałowaniem ręki.

 

Mam przeczucie, że ilość słuchawek w domowym zaciszu zacznie u Ciebie wkrótce wzrastać ;)) Radzę spróbować również Eleary. 

 

3 godziny temu, Undertaker napisał:

Nie wiem jak HE400i, ale z początku to nudne wydawały mi się t5p.2 właśnie. Ale wraz z przyzwyczajeniem się słuchu do nich było coraz lepiej, czego niestety nie mogę powiedzieć o HE560i od Hifimana. 

 

 

W stosunku do Elearów [edit: T5pV2] wydawały mi się dość spokojne, chociaż scenę miały większą. Na pewno z czasem potrafią odkrywać przed ich posiadaczem, z lepszym okablowaniem, tkwiący w nich potencjał. Według mnie są to bardzo udane sonicznie słuchawki, szczególnie biorąc pod uwagę stosunek cena/jakość dźwięku.

Edited by Tytus1988

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tytus1988mowa o 400i? Bo ja w sumie pomyliłem modele, teraz tyle tego jest... A @MrBrainwashkupił sobie te Massdropowe. 

Mnie ciekawiły kiedyś 400i, może kiedyś się na nie skuszę bo w niezłych cenach latają. A pałąk taki sam jak w HE560i, a który to mi się bardzo podobał, słuchawki były wygodne. Podobnie ma się rzecz z focus padami. Co prawda one mają swoje mankamenty ale w tej cenie można by na to przymknąć oko. 

HE560i na początku mi się spodobały, ale potem wyszła ich lekka jazgotliwość gdzieś na wyższych średnich/wysokich. 

Jakby 400i zachowały ich całkiem niezły i nisko schodzący bas, a ujarzmiły zakusy wyższych częstotliwości to mogłoby być ciekawie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Undertaker dziękuję za zwrócenie uwagi, bo w tym fragmencie było wspomnianych kilka modeli słuchawek i nie sprecyzowałem odpowiedzi👍 Już poprawiłem. Z Hifimanów miałem tylko przyjemność posłuchać Aryi, ale tylko u siebie i nie na ef6, z którym prawdopodobnie tworzą bardzo zgrany duet. Nie słuchałem innych modeli, ale z tego co czytam, to w HMach tego typu soprany są "znakiem firmowym" tego producenta, chociaż mimo wszystko nie były dla mnie natarczywe, ale zbliżały się do tego punktu krytycznego w "Water Musik" Handla (Menuhin).

Edited by Tytus1988

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, Undertaker napisał:

Jakby 400i zachowały ich całkiem niezły i nisko schodzący bas, a ujarzmiły zakusy wyższych częstotliwości to mogłoby być ciekawie. 

 

Jeżeli nie masz oporów, by tak nie po audiofilsku pobawić się equalizerem, to z 400i można wycisnąć całkiem niezły bas w sporych ilościach, bo ich przetworniki to potrafią. Natomiast tak fabrycznie, to ten bas nie jest specjalnie imponujący. Przełom średnicy i wysokich dla mnie był zdecydowanie słabą stroną 400i.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś coś tam próbowałem się bawić w EQ jeszcze jak nie korzystałem ze stacjonarki tylko ze sprzętu przenośnego. To chyba nie dla mnie bo ilekroć wydawało mi się, że mam ten dźwięk, który mi pasuje, to w innym utworze coś było nie tak, albo miałem wrażenie, że jednak da się wycisnąć coś więcej. 

A ta słaba strona to w sensie jakiejś uszczypliwości tego rejonu, za dużo sieją? 

 

U mnie HE560i się wykładały na kawałku Grzegorz z Ciechowa - "Co ja temu winna". Ta babka tam co śpiewa refreny już irytowała, ale może tak ma być - ja nie lubię folkloru. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też sie bawiłem EQ z HE400i i trzeba powiedzieć jasno, jak ktoś nie ma jaj to mu sie tych jaj na siłe nie dorobi.To samo jest z 400i, czytałem, czytałem aż przysiadłem, poświeciłem 2 dni, czasami było delikatnie lepiej ale nie da sie dorobić solidnego basu z dobrym zejściem tym słuchawkom i koniec kropka, dalsza dyskusja jest zbędna.Te słuchawki mają szczegół, mają świetną scene i to mnie oczywiście zabiło.Jednak nie mają tego punchu, jebnięcia i to jest dyskwalifikuje w muzyce gdzie tego potrzeba.Moje uszy poprostu krwawiły jak słuchałem na nich metalu.

Wiadomo, to jest planarny bas i być może przyzwyczaiłbym sie do nich ale na cholere mam sie męczyć jak tydzień później założyłem LCD2C i te rozwaliły mi mózg na drobne elementy swoją kapitalnością w porównaniu do tego nieosolonego rosołu He400i.Szkoda strzępić ryja na te słuchawki,  mi nie podchodzą i tyle.To jest temat beyerów przypominam :D

  • Like 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By sovl
      Szukam następcy za przewodowe byrony. Nowych niestety już nie ma. Soul Birdy będą ok?
       
      Nie przepadam za przebasowanymi słuchawkami.
       
      Muzyki jakiej słucham to najczęściej postrock, rock, jazz, soul, ambient, triphop. Zdarza się też pójść w jakiś post metal, hip hop
       
      Oprócz byronów wcześniej miałem też beyerdynamic 501p i byłem też zadowolony.
       
      Głównie będzie słuchane na dworze z androidowego smartfonu.
       
      Budżet do 400 zł. Jeżeli będzie dobry powód to mogę też dopłacić. Nie wykluczam też bezprzewodowych jeżeli nie będzie to miało wpływ na jakość i wygodę użytkowania.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy