Jump to content

Fanklub Sennheisera


maciux

Recommended Posts

Ja od jakiegoś czasu posiadam HD580 i szczerze mówiąc po wymianie padów na nowe grają bardzo podobnie do HD600. Nie słyszałem 600-tek z obecnej produkcji, nie miałem też okazji się bliżej zapoznać z HD660S - w sumie trochę mnie kusi żeby przesiąść się na nowszy model, ale nie jestem pewien czy różnice w dźwięku będą warte wydania takich pieniędzy, czy tylko dostanę prawie to samo w ładniejszej obudowie :) 

 

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Kuba_622 napisał:

w sumie trochę mnie kusi żeby przesiąść się na nowszy model, ale nie jestem pewien czy różnice w dźwięku będą warte wydania takich pieniędzy, czy tylko dostanę prawie to samo w ładniejszej obudowie :) 

 

Kup. Też jestem ciekaw jak to jest z nimi, a mnie akurat nie kusi aby je kupić :D

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, neonlight napisał:

@Kuba_622 a jakie wkładki masz w tych 580'kach?

 

Czarne, chyba takie jak w HD600 które miałem. Moje HD580 to jest wersja irlandzka i z tego co gdzieś czytałem, to już jest praktycznie to samo, co wczesne HD600, różnią się głównie obudową. W każdym razie grają naprawdę przyzwoicie, jak na taki zabytek :)

 

6 minut temu, bob2000 napisał:

Kup. Też jestem ciekaw jak to jest z nimi, a mnie akurat nie kusi aby je kupić :D

 

To żeś mi radę dał ;) Oczekiwałem raczej czegoś w stylu "nie marnuj pieniędzy, i tak już masz dobre słuchawki" :D

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Kuba_622 napisał:

Czarne, chyba takie jak w HD600 które miałem. Moje HD580 to jest wersja irlandzka i z tego co gdzieś czytałem, to już jest praktycznie to samo, co wczesne HD600, różnią się głównie obudową. W każdym razie grają naprawdę przyzwoicie, jak na taki zabytek :)

Jak jest ta sama czarna wkładka, to na 99% grają tak samo. Jeśli chcesz lepszej rozdzielczości i precyzji, kosztem gładkości, to bierz 660s, w przeciwnym wypadku "nie marnuj pieniędzy, i tak już masz dobre słuchawki". ;)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, neonlight napisał:

Jak jest ta sama czarna wkładka, to na 99% grają tak samo. Jeśli chcesz lepszej rozdzielczości i precyzji, kosztem gładkości, to bierz 660s, w przeciwnym wypadku "nie marnuj pieniędzy, i tak już masz dobre słuchawki". ;)

 

Heh, dzięki :) W sumie to i tak częściej słucham w dokanałówkach teraz i ostatnio kupiłem ER3XR więc jak chcę trochę lepszą rozdzielczość i precyzję, to sięgam po Etymotic. Choć i tak HD580 są bardzo dobre pod tym względem, jak tak ich słucham, to mam wrażenie, że przez ostatnie 20 lat postęp w udoskonalaniu słuchawek jest stosunkowo niewielki, o ile w ogóle jest :) Przynajmniej jeśli chodzi o tę półkę rozsądnie wycenionych produktów, bo tych różnych za 10 tys. i więcej nie miałem okazji poznać :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Kuba_622 napisał:

Oczekiwałem raczej czegoś w stylu "nie marnuj pieniędzy, i tak już masz dobre słuchawki" :D

Nie na tym forum ;), ale właśnie to miałem na myśli 🙃

 

 

A w temacie zenhajzera to cały czas podoba mi się granie starych hd430. Nie są to T90, a szczególnie wytłumione T90, ale to właśnie one mnie sprowokowały, aby wytłumić bajery.

Jedynie w uszy to jednak gniotą, płytkie muszle robią swoje przy dłuższych i częstszych odsłuchach.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Mnie ciekawi jak po pewnym czasie są odebrane hd800s vs hd8xx. S całkiem ciekawe słuchawki pytanie na ile gorsze są hd8xx?

Kabooom!

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, retter napisał:

Mnie ciekawi jak po pewnym czasie są odebrane hd800s vs hd8xx. S całkiem ciekawe słuchawki pytanie na ile gorsze są hd8xx?

emoji23.pngemoji23.pngemoji23.png Kabooom!
 

Czemu zakładasz, że HD8XX są gorsze? 😗

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj do mojej rodziny słuchawkowej Sennheiser dodałem HD 414 2kOhm (kupione na alle. może od któregoś z Was ;) )
Konstrukcja z 1967 roku, a grają znakomicie. Lekko wysunięta dolna średnica. do tego mega lekkie.
Ogólnie rewelacyjny zakup.
Przy okazji ciekawa opowieść z historii firmy:

 

Edited by domzz
Link to comment
Share on other sites

Taka ciekawostka - Sennheiser kosztował 200 mln euro - w skali poważnych graczy na rynku elektroniki użytkowej typu Samsung, Apple, Sony itd. to po prostu grosze.

Sonova już zapowiedziała, że najbardziej interesują ich douszne słuchawki bezprzewodowe i dotarcie do młodszych osób. I ma to być przygotowanie sobie klienta pod ich główny produkt czyli liczą, że po iluś tam latach taki klient przesiądzie się z ich słuchawek na ich aparaty słuchowe :D

Brzmi jak jaja, ale to chyba na poważnie mają taki plan :)

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Kuba_622 napisał:

Brzmi jak jaja, ale to chyba na poważnie mają taki plan :)

Jak pisałem, że to koniec Sennhaisera to oczywiście śmiano się. A to koniec takiego jakiego znaliśmy. Tak jak był i koniec AKG. Niby jest, ale wiele wspólnego z austriacką firmą poza nazwą nie zostało.

Edited by Rafacio
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Rafacio napisał:

Jak pisałem, że to koniec Sennhaisera to oczywiście śmiano się. A to koniec takiego jakiego znaliśmy. Tak jak był i koniec AKG. Niby jest, ale wiele wspólnego z austriacką firmą poza nazwą nie zostało.

 

Jak to nie ma nic wspólnego, jak cały czas robią te same modele, co przed przejęciem przez Samsunga? Ty już lata temu roztaczałeś katastroficzne wizje, że trzeba kupować K701 na zapas. I co, był w tym jakiś sens? Nie było.

 

Z Sennheiserem to jest jeszcze inna sytuacja, bo oni od lat nie robią już praktycznie nic nowego jeśli chodzi o słuchawki nauszne, co najwyżej jakiegoś odświeżanego kotleta, stary model nieco stuningują. Osoba odpowiedzialna za ich najważniejsze modele w ostatnich 30 latach, czyli Axel Grell już jakiś czas temu opuścił Sennheisera. A co będzie z firmą po przejęciu, to jest tylko gdybanie. Można zakładać, że tak jak Samsung tak Sonova oleje temat drogich audiofilskich słuchawek, bo na tym się nie zarabia, więc nowego Orpheusa czy nowych HD800 nie będzie, ale to tylko gdybanie.

 

A tutaj nowe dzieło Grella, byłego szefa inżynierów Sennheisera, który nadzorował tworzenie takich słuchawkofonów jak HD580, HD600, HD650, HD800, HD820 czy Orpheus 2. Jak widać czasy się trochę zmieniły :D

 

grell.png

Link to comment
Share on other sites

W dniu 21.05.2021 o 12:03, Kuba_622 napisał:

Ty już lata temu roztaczałeś katastroficzne wizje

Nie jestem nieomylny i sądziłem, że Samsung zlikwiduje markę, albo zostawi ją jako dopisek by akg. Niemniej marka się ostała, słuchawki tłuką, ale firmy jako takiej moim zdaniem już nie ma. Została tylko nazwa. I podejrzewam, że tak samo będzie w przypadku Sennheiser. Zostanie nazwa.

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Rafacio napisał:

Nie jestem nieomylny i sądziłem, że Samsung zlikwiduje markę, albo zostawi ją jako dopisek by akg. Niemniej marka się ostała, słuchawki tłuką, ale firmy jako takiej moim zdaniem już nie ma. Została tylko nazwa. I podejrzewam, że tak samo będzie w przypadku Sennheiser. Zostanie nazwa.

 

Ale przecież AKG ma się dobrze, tylko się przerzucili na segment sprzętów dla "normalnych" ludzi, nie dla audiofilów. Pracują tam kompetentni ludzie, m.in. inżynierowie z Harmana, zrobili choćby bardzo dobrze przyjęte i wysoko oceniane K371. W tym czasie ludzie ze starego AKG wypuścili bardzo kiepsko przyjęte przez rynek Austrian Audio Hi-X55. Więc przynajmniej z biznesowego punktu widzenia zmiany które Samsung przeprowadził w AKG wydają się rozsądne.

 

Co do Sennheisera, to z tego co czytałem, to nie ma planów zwalniania pracowników czy przeniesienia całej produkcji do Chin.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Kuba_622 napisał:

W tym czasie ludzie ze starego AKG wypuścili bardzo kiepsko przyjęte przez rynek Austrian Audio Hi-X55.

Nie miałem okazji słyszeć, a zastanawiałem się nad nimi. 
Jednak miałem okazję przeczytać kilka bardzo pochwalnych recenzji. Co nie zmienia faktu, że firma moim zdaniem to nie znaczek tylko właśnie ludzie. K371 jeśli chodzi o brzmienie nie ma nic wspólnego z AKG.

Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, Rafacio napisał:

Nie miałem okazji słyszeć, a zastanawiałem się nad nimi. 
Jednak miałem okazję przeczytać kilka bardzo pochwalnych recenzji. Co nie zmienia faktu, że firma moim zdaniem to nie znaczek tylko właśnie ludzie. K371 jeśli chodzi o brzmienie nie ma nic wspólnego z AKG.

 

Miałem K371 i nie zgadzam się, że nie mają nic wspólnego z brzmieniem AKG.

Link to comment
Share on other sites

Według mnie K371 ma wiele wspólnego z AKG, bo poza podkręconym subbasem, reszta pasma w dalszym ciągu jest analityczna. Gdyby trochę złagodzili jeszcze typowy świst na wyższej srednicy, to byłyby piekielnie dobre słuchawki portable, do tego kapitalny design, składanie i ponad przeciętna wygoda, jak na tego typu konstrukcję. ;)

Link to comment
Share on other sites

W kontekście samego brzmienia i fuzji albo przejęć starych marek robiących m.in.  premium słuchawki. 

 

Osobiście mnie taki obrót sprawy bardzo cieszy. Nie mam nic przeciwko temu, aby świetne brzmienie czyli produkty z kategorii pro zdominowały rynek bez wątpliwej wartości kolekcjonerskiej czy ulubionego wśród audiofilów czynnika lejfstajlowego wyrażającego się jedynie dopiskiem hi-end, premium i wykwintnym price tagiem. Może wtenczas nie pojawiałyby się na rynku takie kurioza jak lwia cześć oferty Ultrasone, czyli subwooferowe brzmienie rodem z car audio czy Love Parade w eleganckim opakowaniu z ceną z sufitu. 

 

Zresztą granice obłędu już dawno zostały przekroczone. W roku 2006 np. HD650 były topowymi słuchawkami Senna i kosztowały ok. 1100 zł. K701 ok. 1200 zł. I to był szczyt, nie licząc K1000 czy Orfeusza, których obecność w ofercie była jedynie zabiegiem marketingowym. Dziś modele z najwyższej półki ofertowej wyceniane są na 6-20 tys. zł. Nawet uwzględniwszy inflację, to jest po prostu śmieszne. Jest to niepomierny triumf inżynierii społecznej - przekonanie ludzi lubiących sprzęt hi-fi, że dwa głośniczki w obudowie, często z taniego plastiku lub prymitywnych technologicznie prętów (Grado, Audeze, HifiMan i wszystkie nowe shit-marki) o wartości kilku dolarów mają kosztować tyle, co średniej klasy lustrzanka, topowy smartfon i wysokiej klasy laptop razem wzięte, notabene wszystkie te rzeczy są jeszcze bardziej lifestajlowe od tych słuchawek. To jest majstersztyk prania mózgu.

 

 

Edited by Whooy
  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

@WhooyTrudno się nie zgodzić z tym co napisałeś, niemniej jednak od kilku lat takie tendencje się utrzymują i niewiele wskazuje na to że coś miałoby się zmienić. Owszem, możesz nie kupić - ale z tego co widzę sam posiadasz iDSD Pro. Z czego to się bierze, taka popularność drogiego sprzętu? Może tak źle w kraju nie jest jakby niektórzy chcieli udowodnić, może po prostu dlatego że człowień żyjący w tym na wskroś hedonistycznym świecie musi mieć jakieś ujście dla zarabianych pieniędzy bo inaczej mówiąc krótko - zwariowałby. Może to po prostu takie hobby, które w dużej mierze opiera się na szeroko rozumianej wierze i psychoakustyce. A tu już można pojechać po całości (patrz: dyskusje w dziale Audio-Filozofia). 

Może to Maybelline. 

Sam jakiś czas temu miałem rozkminę, że jak to jest - na kartę graficzną do kompa mi szkoda a na biurku stoi stacjonarny dakowzmak za cirka 5 patoli, którego brzmienia mając "gorsze percepcyjnie dni" nie odróżniłem od małego DAP'a za 2,5 kloca. I to już jest normalne. 

Pocieszam się tym, że nie znam definicji normalności i sam staram się kierować tym co uważam za słuszne. Skoro gram obecnie godzinkę dziennie, a muzyki słucham dajmy na to 6 - to chciałbym zagwarantować sobie jak najlepszy jej odbiór na jaki w danym momencie mogę bądź chcę sobie pozwolić. Jeśli w grę wchodzić ma Mistyka to cóż - proszę bardzo. Karta graficzna może poczekać aż ceny wrócą do normalności, bo w kontekście audio chyba jednak łatwiej wyczekać unormowania na rynku PC, no chyba że producenci z tej gałęzi zwrócą się o pomoc do stosownych jak to napisałeś "inżynierów"-guru z sekcji marketingu hifi-audio. 

To wtedy może nie być tak kolorowo :)

 

P.S. Ultrasone akurat są spokos. Grają bardzo dobrze (przynajmniej te modele które miałem) i jak je dorwać np. na promocji w mp3store, to nie wyjdzie się tak źle. Powiedziałbym, że nawet dobrze biorąc pod uwagę jakość ich wykonania i materiały - raczej nie za kilka dolców. 

Choć muszę przyznać, że wszystkie droższe słuchawki które miałem, nie grały na jakimś niebotycznym audiofilskim poziomie - to fakt. Nie było "zrzucania kocyka", ani tym bardziej grania o "kilka klas lepszego". 

I jakkolwiek nie miałem modnych obecnie Hifiman Susvara czy najlepszych Abyssów (którym notabene oberwało się na pewnym forum), tak posiadałem słuchawki z przedziału do np. 7 klocków (a jeśli uznać Ultrasone Edition 9 za tożsame z Tribute7, to i nawet 11 koła). 

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, neonlight napisał:

Według mnie K371 ma wiele wspólnego z AKG, bo poza podkręconym subbasem, reszta pasma w dalszym ciągu jest analityczna. Gdyby trochę złagodzili jeszcze typowy świst na wyższej srednicy, to byłyby piekielnie dobre słuchawki portable, do tego kapitalny design, składanie i ponad przeciętna wygoda, jak na tego typu konstrukcję. ;)

 

Nie istniała jakaś wkładka akustyczna, która obcinała okolice 4khz? Czy ta od K240 właśnie tak nie działała? Może trzeba by to sprawdzić. 🤔

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Undertaker napisał:

na biurku stoi stacjonarny dakowzmak za cirka 5 patoli, którego brzmienia mając "gorsze percepcyjnie dni" nie odróżniłem od małego DAP'a za 2,5 kloca. I to już jest normalne. 

 

Gdy ja to pisałem już lata temu to najzagorzalsi wyznawcy Kościoła Audiofilskiego pluli jadem, że bredzę, że audiolog, laryngolog, a i psychiatra byłby mi niezbędny. 

Link to comment
Share on other sites

Nie Ty pierwszy i nie ostatni, a ci "wyznawcy" po prostu najzwyczajniej być może nie chcą się nawracać :)

 

Ja tam lubię poczytać różne treści z niejako przeciwstawnych "obozów", bo sam nie zawsze do końca jestem pewny tego co słyszę. Ale że ogólnie lubię słuchać, to słucham. 

Może kiedyś ktoś rozwiąże jednoznacznie Tajemnicę Dźwięku, a póki co osobiście uważam że można się bawić. 

 

P.S. Napisz może do @manuelvetroto Cię w szeregi MuzoStajni na powrót przyjmie, bo reaktywacja miała miejsce nie tak dawno temu. Kto wie, może Cię jakaś wena najdzie? A tutaj za offtop posty mogą polecieć. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy