Search the Community
Showing results for tags 'sd-426'.
-
Dzień dobry, Chciałbym założyć fanklub wspanialej marki słuchawkowej jaką było/jest Tonsil. Jestem od ponad 30 lat posiadaczem słuchawek SD-426. Kupiłem je w sklepie z elektroniką na ulicy Corazziego w Warszawie - gdzieś na początku lat 90-tych. Kiedyś słuchałem ich po podłączeniu do "wieży" Technics i nie oczarowywały mnie. Były bo były. Potem kupiłem sobie LG V30 i okazało się nagle, że te słuchawki grają! Nie było to jakieś ekstremalnie fenomenalne granie, ale grało lepiej niż Sennheiser HD-58X i Takstary HF-580, które kupiłem w poszukiwaniu lepszego dźwięku. Potem kupiłem dla nich xDuoo TA-30 ale czegoś mi brakowało. Zrobiłem rekabling i tak się zajarałem, że postanowiłem podmienić też przewody na samych przetwornikach. I to był błąd - bo coś się w środku rozlutowało i jedna słuchawka przestała grać. Długo szukałem tych słuchawek, ale nigdzie nie mogłem kupić. Założyłem wyszukiwanie po nazwie na Alle i na OLX i czekałem. Czekałem z 5 lat! Raz ktoś sprzedawał w licytacji, ale przebili moje 350 zł i nie kupiłem Aż któregoś dnia, ktoś wystawił za 50 zł jedną sztukę przetwornika, która była oryginalną leżakową częścią zamienną - i kupiłem Obecnie posiadam 2 sztuki tych słuchawek - jedne w pełnym oryginale z lekko nadpękniętymi z racji wieku plastikami od regulacji ułożenia na głowie - leżą w pudełku po Beyerdynamic'ach T1 gen 3, jako hołd dla firmy i fenomenalnego modelu, a te pierwsze zmodowane są cały czas w użyciu. Mam między innymi Denony HD7000, Beyerdynamic T1, 990 w wersji 600 i 250 Ohm i wiele, wiele więcej, a nadal uwielbiam moje Tonsile i spędzam z nimi najwięcej czasu. Jeżeli miałbym krótko opisać jak grają - po rekablingu - szeroka scena, po elipsie, bez wyraźnej definicji miejsca dźwięku. Góra niekująca, lekko blaszana, bez sybilantów. Średnio-detaliczna. Środek bogaty i ładnie wyeksponowany. Bas umiarkowany, ale jak utwór schodzi nisko, to one schodzą nisko - tak, że świat wibruje. Absolutnie nie przebasowione, ale potrafią oddać bas dynamicznie i efektownie. Z pewnością nie są to słuchawki V ani U. Bardziej dla fanów średnicy i muzykalności. Z pewnością nie są też neutralne. Mają swoje brzmienie. Gdybym miał je do czegoś porównywać, to najbliżej im do Beyerdynamic DT-990 Edition 600 Ohm z mocnym wzmacniaczem i EQ z lekko przytemperowaną górą. Wraz z tymi drugimi SD-426 kupiłem od kolekcjonera również SD-524 jako model uznawany na różnych forach jako równie dobry, bądź wręcz lepszy niż 426. Niestety - dla mojego gustu - nie potwierdzam tego. Na oryginalnym kablu - dźwięk z puszki. Po rekablingu - grają, ale nic specjalnego. Może Perul by coś z nich wycisnął, ale nie zależy mi na tym aż tak bardzo - nie dościgną SD-426. Moim zdaniem SD-524, które mają 500 Ohm oporności, są równie trudne do napędzenia jak SD-426, ale nie potrafią zejść tak nisko i stawiają na wyższą część pasma, czego ja bardzo nie lubię. Oprócz wymienionych słuchawek, posiadam również Tonsil SD-409, które kupiłem dla reanimacji 426. Dźwiękowo - budżetówki. Ładnie wyglądają, słabiej grają. Dodatkowo dla moich córek kupiłem 2 pary TONSIL R35BT Klasyczne Chi-fi ze znaczkiem Tonsil, ale córki bardzo lubią i używają już 2,5 roku - a słuchawki nadal grają, bateria trzyma i wyglądają jak nowe. Chwalę się:
