Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'M4' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • MP3store
    • MP3Store | sklepy
    • Co kupić?
  • Ogólnie
    • Forum ogólne
    • HydePark
    • Muzyka
    • Gaming
    • Konstruktorzy DIY
    • Wydarzenia i eventy AUDIO
  • Modyfikacje i naprawy sprzętu
    • DIY
    • Hardware
    • Naprawy
  • DAC / AMP / Streamers
    • Wzmacniacze słuchawkowe
    • Streamery
    • ADL by Furutech
    • Auralic
    • Chord Electronics
    • FiiO
    • iEAST
    • Matrix Audio
    • SMSL
    • Woo Audio
    • EarMen
    • Questyle
    • JDS Labs
    • Violectric - Niimbus - Lake People
    • Enleum
    • Sonnet Digital Audio
    • Eleven Audio (XIAUDIO)
    • MOONDROP
  • Słuchawki
    • Słuchawki - co kupić?
    • Słuchawki ogólnie
    • FiiO
    • Phiaton by Cresyn
    • SoundMAGIC
    • Takstar
    • ADL by Furutech
    • Fostex
    • VSONIC
    • Dan Clark Audio (MrSpeakers)
    • Campfire Audio
    • MOONDROP
    • MONOPRICE - Monolith Audio Series Line
    • HEDD Audio
    • ULTRASONE
    • FIR Audio
    • Kinera
    • Queen of Audio
    • 64Audio
    • SHURE
    • OBRAVO
    • RAAL-requisite
    • Abyss
  • Odtwarzacze przenośne audio-video
    • Odtwarzacze przenośne - co kupić?
    • Astell&Kern - iriver
    • Cowon iAUDIO
    • Fiio
    • Inne marki
  • Sprzęt stacjonarny
    • Sprzęt stacjonarny - co kupić?
    • Ogólne
    • Odtwarzacze stacjonarne (CD-Audio, CD-MP3 etc.)
    • Audio z komputera
    • Kable audio
    • Wzmacniacze
    • Głośniki
    • Wieże i "gotowe" systemy
  • Głośniki i Kolumny
    • Głośniki bezprzewodowe (bluetooth)
    • Głośniki komputerowe
    • Monitory, Głosniki aktywne Studio oraz HiFi
    • Głośniki inne
    • Kolumny Stereo
    • Kino domowe i Soundbary
    • Audioengine
    • HEDD Audio
    • Fostex (Foster Electric)
    • Monoprice
  • Kable i przewody
  • Testy i recenzje
  • Czytniki e-booków
  • Ogłoszenia drobne
  • Gramofonowe

Blogi

  • oKSYgen.pl/blog
  • mario's Blog
  • Szycha's Blog
  • Qoolqee X2's Blog
  • M@ro's Blog
  • raf_kichu's Blog
  • matej7's Blog
  • Rudy's Blog
  • Radzique's Blog
  • sjf's Blog
  • JackJacky's Blog
  • lip?@'s Blog
  • ostry1976's Blog
  • dawidek1025's Blog
  • sansa e260
  • Amcia's Blog
  • KlOcEk BlOg
  • Maniak666's Blog
  • arek01's Blog
  • barbolcia's Blog
  • Perypetie z samsungami
  • pytanko666's Blog
  • blogs_blog_24
  • Domin0's Blog
  • Kuba19's Blog
  • piotrekskc's Blog
  • herbee's Blog
  • Dziku87's Blog
  • -Thug Blog-
  • Seba_JKJ's Blog
  • gollombus' Blog
  • Hal Breg's Trivia
  • lordskoli's Blog
  • Dominik 007's Blog
  • wladca69's Blog
  • WooFer's Blog
  • siloe z życiem boje
  • selphy's Blog
  • ametyn life on real
  • VEDIA S.A.
  • CafeIT.pl
  • Zbiór radosnej twórczości.
  • Blog o początkach inwestowania
  • Daryush CD Players
  • fotomini Blog
  • Admin
  • the fuller Blog
  • the fullerBlog
  • the fullerBlog
  • D@rkSid3 Tech News
  • test
  • Pomiędzy uszami.
  • ble ble
  • dadi11Blog
  • Po prostu musiek
  • wielkadziuraBlog
  • Testy, teściki i ich wyniki
  • retter - liczy sie tylko muzyka
  • astellBlog
  • Blog Lorda Raydena
  • ArthassBlog
  • znienawidzonyBlog
  • znienawidzonyBlog
  • Archiwum Anomalii
  • Muzyczne sanktuarium
  • MuzoStajnia
  • Pomoc dla ofiary wypadku w Gdańsku
  • Martinez01Blog
  • Lucky1209Blog
  • Podróżowanie jest fajne
  • Ciekawostki ze świata
  • Arthass Music.log
  • Halls of Fame
  • Best budget TWS truly wireless earbuds under $50 in 2019
  • Best budget TWS truly wireless earbuds under $50 in 2019
  • Which type of headphone is suitable for you?
  • How many types of noise canceling technology?
  • (5.9MB) Download lagu Kartonyono Medot Janji Denny Caknan MP3 GRATIS
  • (5.9MB) Download lagu Denny Caknan Sugeng Dalu MP3 GRATIS
  • (5.6MB) Download lagu Tanpo Tresnamu Denny Caknan MP3 GRATIS
  • (5.2MB) Download Lagu Sampe Tuwek Denny Caknan MP3 GRATIS
  • (5.3MB) Download lagu Chintya Gabriella Lelah Dilatih Rindu MP3 GRATIS
  • (4.9MB) Download lagu Perlahan Guyon Waton MP3 GRATIS
  • (5.9MB) Download lagu Faline Andih Mencari Alasan MP3 GRATIS
  • (4.8MB) Download Lagu Hendra Kumbara Dalan Liyane MP3 GRATIS

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania


odtwarzacz


słuchawki


testuję


chcę

Znaleziono 5 wyników

  1. Mam na sprzedaż nowe Brainwavz M4 z całym kompletem i pudełkiem. Wyciągnąłem je tylko z pudełka aby sprawdzić czy wszystko jest ok, zatem pudełko było otwierane, żeby nie było. Dla chętnych mogę zrobić zdjęcia tylko proszę o takie info na priv. Cena jaka mnie interesuje to: 140zł 130zł Wysyłka na mój koszt. Masz propozycje lub pytania: bigmaras@yahoo.com Przypomne specyfikacje słuchawek: Przetwornik: dynamiczny: 10mm Impedancja: 16 ohm Zakres: 20-20000 Czułość: 101dB kabel: 1,2m jack, 3,5 pozłacany, kątowy W pudełku: Słuchawki Silikonowe gumki S/M/L Pianki Comply - s-400 Instrukcja Futerał
  2. Nowe, oryginalne w 100%, nie otwierane i zafoliowane Brainwavz M4. W zestawie dodatkowo pianki Comply S-Series. Cena tylko: 139zł + kw kw poczta - polecony priorytet 9zł Kurier DPD 15zł masz pytania: bigmaras@yahoo.com Specyfikacja: Driver: 10mm Rated Impedance: 16Ohm Frequency Range: 20Hz-20kHz Sensitivity: 101 dB at 1mW Rated Input Power: 4 mW Cable: 1,2m Y-cord, Copper Jack: 3,5mm gold plated W zestawie: Słuchawki Sztywny elegancki futerał Pianki Comply S-series 6 par gumek Klips
  3. M4 vs M5 – Porównanie słuchawek dokanałowych z mikrofonem od Brainwavz Zniszczenie słuchawek dołączonych do mojego smartfona zmusiło mnie do poszukiwania nowego sprzętu, który mógłby je zastąpić. Jako, że lubię dobry dźwięk i cenię dobrą jakość wykonania moje zainteresowanie skupiło się na słuchawkach dokanałowych ze średniej półki cenowej zapewniających dobry kompromis pomiędzy odpowiadającymi mi cechami, a ceną. Szukałem wśród modeli z mikrofonem, ponieważ słucham muzyki głownie z telefonu i posiadanie mikrofonu w słuchawkach daje komfort odbierania i dokładnego słyszenia naszego rozmówcy we wszelakich środkach komunikacji miejskiej. Po kilku dniach poszukiwań i sprawdzanie wszelakich for internetowych i stron z recenzjami zdecydowałem się na słuchawki marki Brainwavz. Pod uwagę brałem dwa modele: M4, który ceniony jest przede wszystkim za czystość grania i całkowicie nowy, jeszcze nie tak dobrze poznany model M5, który ma zapewniać jak najbardziej neutralny i naturalny dźwięk. Według producenta pierwszy z nich przeznaczony jest głownie dla fanów muzyki rockowej, a z drugiego powinien być zadowolony każdy, kto słucha różnych gatunków muzycznych. Dane techniczne M5: Przetwornik: Dynamiczny 10 mm Impedancja: 16 Ohmów Skuteczność: 103 dB przy 1 mW Pasmo przenoszenia: 16 - 18000 Hz THD: <= 0.3% @ 94 dB Balans stereo: 3 dB (@ 1000 Hz) Nominalna moc wejściowa: 10 mW Maksymalna moc wejściowa: 20 mW Wtyk: 3.5 mm, pozłacany, kątowy Długość kabla: 1,3 metra Gwarancja: 1 rok Wymiary opakowania: 110 x 160 x 50 mm Waga netto: 10g Waga brutto: 160g W komplecie: Słuchawki 1 para pianek Comply™ 6 par końcówek silikonowych w rozmiarach S/M/L 1 para końcówek Bi-Flange Klips Etui Instrukcja Dane techniczne M4: Przetwornik: Dynamiczny 10mm Impedancja: 16 Ohmów Skuteczność: 101dB przy 1mW Pasmo przenoszenia: 20 ~ 20000Hz THD: <= 0.3% @ 94dB Balans stereo =< 3dB (@ 1000Hz) Nominalna moc wejściowa: 4mW Maksymalna moc wejściowa: 20 mW Wtyk: 3.5mm pozłacany, kątowy Długość kabla: 1.2m Gwarncja: 1 rok Wymiary opakowania: 160 x 135 x 38mm Waga netto: 10g Waga brutto: 132g Zawartość zestawu: Słuchawki 1 para pianek Comply™ 6 par końcówek silikonowych (S/M/L) Etui Klips Instrukcja Przeglądając specyfikację nie znajdziemy jakichś strasznie wielkich różnic pomiędzy tym, co oferują obie pary słuchawek. Różnią je głównie pasmo przenoszenia i moc wejściowa, a także długość kabla, który jest dłuższy w M5-tkach. W zestawie z tymi wcześniej wymienionymi dostajemy także jedną parę końcówek Bi-Flange, których nie uświadczymy w opakowaniu modelu M4. Z suchych danych dość istotną różnicą między nimi jest również cena. Słuchawki teoretycznie starsze – mowa tu o modelu M4 – są droższe od ich następcy o prawie 100 zł. Jak widać jest to dość spora suma, a więc czy warto ponieść te dodatkowe koszty? Słuchawki mogłem testować przez okres tygodnia i próbowałem obu parom poświęcić taką samą ilość czasu na poznanie ich indywidualnego charakteru. Starałem się słuchać utworów z różnych gatunków muzycznych, na różniej jakości nagraniach. Wybierałem słuchawki pod swój gust i wymagania, a więc zwracałem szczególną uwagę na pewne decydujące dla mnie aspekty, czyli wytrzymałość i jakość dźwięku. Dokanałówki noszę zawsze ze sobą czy to w kieszeni, czy w torbie i oczekuję od nich, że będą w stanie to przetrwać i zapewnić mi chwilę odpoczynku i rozrywki przy dobrej muzyce. Ocenę zacznę od rzeczy wspólnych dla obu par. Zarówno w modelu M4 jak i M5 znajdziemy ten sam kabel oraz końcówkę jack. Wtyk zgięty w kształcie litery L zapewnia lepszą osłonę najczęściej niszczącej się części kabla, która to zazwyczaj przyczynia się do zaprzestania działania jednej ze słuchawek. Niestety ten kształt ma też swoje negatywne strony. Często przy wkładaniu smartfona do kieszeni wtyczka zahacza o jej róg i w konsekwencji wypada z gniazda. Sam kabel jest dość cienki, ale sprawia wrażenie wytrzymałego. Gorzej wyglądają kable wychodzące z rozgałęźnika łączące słuchawki. Są one naprawdę cienkie i na pierwszy rzut oka nie dają stu procentowego wrażenia, że będą działać naprawdę długo. Trzeba jednak przyznać, że przez to, że są tak cienkie są bardzo wygodne i nie przeszkadzają w ruchu. W modelu M5 zastosowano dodatkowo ściągacz, co moim zdaniem było bardzo dobrym pomysłem, bo pomaga on lepiej dopasować ilość potrzebnego nam kabla. Tak jak już wcześniej wspominałem w tym modelu kabel trochę wydłużono i to też jako osoba wysoka zaliczyłbym na plus. Widać, że Panowie z Brainwavz w nowej edycji słuchawek pomyśleli nad naprawdę każdym szczegółem, który może jeszcze uprzyjemnić ich używanie. Pilot w obu wersjach jest dokładnie taki sam i umożliwia odbieranie połączeń, uruchamianie i pauzowanie piosenek oraz ich przewijanie i zmienianie. Jest bardzo mały i zupełnie nie przeszkadza podczas normalnego użytkowania i bardzo się przydaje, bo słuchając muzyki nie musimy wyjmować i wkładać ponownie telefonu z kieszeni, co mogłoby skutkować wcześniej wspominanym odłączeniem jacka. Jakość rozmów przez niego prowadzonych jest bardzo dobra i nie musimy krzyczeć ani nawet głośno mówić, aby ktoś nas usłyszał. Niestety podczas chodzenia drgania z kabla rezonują na same słuchawki, jeśli pozwalamy, aby kabel był ułożony luźno. Niestety ta dolegliwość jest dużo bardziej wyraźna niż w moich poprzednich słuchawkach dokanałowych. Jest to chyba spowodowane tym, że kabel jest dość sztywny. Noszenie słuchawek „over-the-ear” niestety nie pomaga i jedynym wyjściem jest puszczenie kabla pod bluzą czy koszulką. Niestety ta bolączka także dotyczy obydwu modeli, a nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że modelu M5 bardziej ze względu na dłuższy kabel, a więc i większą jego bezwładność. Problemem w obu modelach jest również przeciekanie dźwięku na zewnątrz. Niestety, ale mimo tego, że nie słucham muzyki na maksymalnej głośności to jest ona dość mocno słyszalna przez innych. Na szczęście tutaj z pomocą przychodzą nakładki Comply, które w znacznym stopniu niwelują tą przypadłość. Natomiast wytłumianie dźwięków z otoczenia jest bardzo dobre w przy użyciu obu rodzajów nakładek i nie musimy się martwić, że będziemy musieli słyszeć jakieś niepotrzebne hałasy. Jeśli chodzi o akcesoria dołączane do zestawów to stoją one na wysokim poziomie. Etui jest niewielkie i bardzo poręczne – idealne, żeby zabezpieczyć nasze słuchawki wrzucone do torby czy plecaka. Końcówki silikonowe mają całą gamę rozmiarów poczynając od najmniejszych, aż do dużych L-ek. Na pewno każdy znajdzie wśród nich rozmiar odpowiedni dla siebie. W tym miejscu muszę też dodać, że nawet, gdy nosiłem słuchawki w kieszeni końcówki nie spadały, co było częstym powodem ich gubienia przeze mnie przy poprzednich słuchawkach. Przejdźmy teraz do kwestii podstawowej, czyli do kwestii samego dźwięku. Jako fan bardzo czystego dźwięku postanowiłem najpierw zapoznać się z M-czwórkami. Pierwsze zderzenie z generowanym przez nie dźwiękiem było dość bolesne. Wszystkie instrumenty były tak analitycznie, a nawet stwierdziłbym, że chirurgicznie wyszczególnione, że wydawało mi się, że każdy z nich gra co innego i utwór nie spajał się w całość, a dźwięki były strasznie płaskie i aż kłuły w uszy. Postanowiłem, więc dać im trochę czasu na wygrzanie. Podłączyłem je do mojej kary dźwiękowej w komputerze i zostawiłem na 24h ze wszystkimi piosenkami znajdującymi się w moim zbiorze. Po tej operacji i lekkiej zmianie repertuaru, a także formatu z mp3 na FLAC wreszcie poczułem to, co mają najlepszego do zaoferowania. Zdecydowanie mogę stwierdzić, że idealnie wyszczególniają każdy dźwięk i odtwarzają go niesamowicie czysto. To stwierdzenie tyczy się również basów, które może nie są tak mocne jak to reklamuje producent, ale za to grają bardzo, bardzo przejrzyście. Wokale prezentują się bardzo dobrze – w szczególności te kobiece. Są bardzo wyraźne i czyste, ale nie przytłaczają reszty pasm. Nie są to jednak idealne słuchawki do rapu gdzie jest dużo męskich głosów, bo właśnie w tym gatunku odczuwałem największe braki. Prawdopodobnie to przez V-kształtną sygnaturę dźwięku zastosowaną w tym modelu, która powoduje, że środkowe tony są trochę wycofane. Jednak wraz z czasem i one nabierają lepszej, cieplejszej barwy i z całą stanowczością mogę napisać, że da się ich całkiem przyjemnie słuchać. Jeśli chodzi o bas to jest on naprawdę dynamiczny. Moim zdaniem sprawdzi się w utworach typu hardstyle czy hardcore. Nie rozlewa się na inne pasma i nie przeszkadza w wyłapaniu pozostałych dźwięków. Tak jak już pisałem, nie jest on jednak zbyt mocny i mięsisty. Dałbym mu raczej mocną czwórkę i raczej nie polecał fanom dubstepu. W gatunkach, do których M4 są polecane, bas sprawdza się wyśmienicie i naprawdę czasami czułem się jakbym znajdował się na wielkim koncercie rockowym. W porównaniu do M-piątek słuchawki te oferują zdecydowanie szerszą scenę. Używając modelu M5 mamy wrażenie, że cały ciężar utworu znajduje się bardzo blisko nas, a w M4 możemy delektować się jego zdecydowanie szerszym rozłożeniem. Pozwala to na dużo lepsze pozycjonowanie dźwięku i jak dla mnie jest to jeden z większych plusów tej wersji nad jej starszym bratem. Nie jest jednak tak, że Brainwavz M5 nie mają swoich dobrych stron. Dźwięk po wyjęciu bezpośrednio z pudełka jest od razu zdecydowanie bardziej akceptowalny. Scena jest bliżej, bas od początku jest bardziej przyjazny i gładki, a nawet powiedziałbym, że w niektórych momentach zarówno mocniejszy jak i jego charakter był bardziej uderzający. Pasowałby mi do utworów z gatunku jumpstyle – sprężynki, skakanie – tak mi się właśnie kojarzy. Niestety nie mamy już tutaj tej czystości z modelu o niższym o jeden numerze. Wszystko jest bardziej zbite i trudniej jest wyłapać wszystkie dźwięki tak dokładnie, choć nie twierdzę też, że się nie da tego zrobić. Na pewno jednak nie wszystkie dźwięki rzucają się tak wyraźnie w uszy. Środkowe tony są trochę bardziej wysunięte do przodu, ale za to wysokie lekko odstają od tego, co można usłyszeć w M-czwórkach. Zdecydowanie można zaufać producentowi, bo te słuchawki z pewnością nadają się do różnych typów muzyki. Pytanie tylko, czy chcemy mieć słuchawki, które grają poprawnie wszystko, czy też wolimy takie, które potrafią zagrać zjawiskowo, ale mają i swoje potknięcia. Taki jest właśnie wybór między tymi dwoma modelami– bardzo trudny. Za M5 dodatkowo przemawia obudowa z wyglądającego na bardzo wytrzymały metalu oraz sama ich budowa. Są trochę mniejsze od słuchawek M4, przez co zdecydowanie lepiej leżą w uchu. Nie zmienia to jednak faktu, że z obydwoma modelami w uszach można spokojnie położyć się na poduszce i zasnąć, bo nie przeszkadzają w żaden sposób będąc w uchu. Ostatecznie jednak werdykt zapaść musi. Jeszcze przed napisaniem tej recenzji czytając jedynie opisy producenta byłbym pewien, że wybiorę słuchawki M5, bo słucham naprawdę wszystkiego. Jednakże myślę, że każdy fanatyk czystego, analitycznego brzmienia, gdy choć raz usłyszy dźwięk M-czwórek, które przy odpowiedniej jakości utworu i odtwarzacza prezentują wszystko co potrafią wybierze właśnie ten model. Zrobiłem tak samo, bo uwierzcie mi, że słysząc jak te słuchawki czasami grają można się w nich zakochać. Na koniec pragnę podziękować firmie Audiomagic za udostępnienie słuchawek do testów.
  4. Witam, Szukam doków do ipoda video, do tej pory używałem sennków cx500 ale jestem już zmęczony ciągłym psuciem kabla Słucham generalnie rocka, i mięsistego, jak i bardziej surowego jak QotSA. Co do grania to lubię podkreślony bas. Zastanawiałem się nad Jays a-JAYS Three, ale widziałem tu dużo pochlebnych opini o Brainwavz, i nie wiem czy nie byłyby lepszym wyborem (czy te z tańszych proAlpha, Beta, czy z droższych M2 a M4). Szczególnie M4 przykuły moją uwagę, tym bardziej że mają jacka pod kątem prostym i może dłużej ze mną pożyją Co prawda pchełki, ale zauroczyły mnie swoim wyglądem Marshall Minor i nurtuje mnie czy zgrywają się z ipodem Pozdro i z góry dzięki za pomoc To może ktoś chociaż parował Ipoda z Brainwavz M4?
  5. Wstęp Postanowiłem zaryzykować i to co najważniejsze, czyli dźwięk opisać w formie dość skrótowej – przedstawić samą esencję z najistotniejszych obserwacji. W zamian za to, będziecie mogli przeczytać dwa oddzielne opisy połączenia z dwoma odtwarzaczami jakie posiadałem podczas testu: Sony X oraz ipod nano 6g. Sam jestem ciekaw jak taka forma zostanie przez Was przyjęta. Przed opisem dźwięku będzie krótki wstęp poświęcony stronie technicznej słuchawek. Znajdziecie tam oprócz zdjęć, opis tego co przykuło moja uwagę i uznałem za warte wzmianki. Pod opisem samego dźwięku, znajdziecie "plusy" i "minusy" testowanego sprzętu, czyli „ściągę” kluczowych informacji nt. poszczególnych słuchawek. Wszystkie słuchawki były testowane przede wszystkim na tipsach Thomson Hed16. Jedynie Brainwavz M4 oraz (w mniejszym stopniu) Meelectronics CC51 mają w zestawie tipsy na tyle przyzwoitej jakości lub na tyle wygodne, że nie musiałem korzystać z zamienników. Sam wybór słuchawek do testu nie był przypadkowy - wszystkie są w bardzo zbliżonej cenie i można je obecnie kupić w przedziale 225-240zł (za wyjątkiem BsCCD, które nie są dostępne w Polsce lecz tylko w Stanach za 70$ - stan na 4-02-2012). Wersja M4 z mikrofonem oraz Mee CC51P jest parę złociszy droższa. Test Brainwavz M4 był możliwy dzięki Lawrence’owi z audiomagic.pl natomiast test Meelectronics CC51 dzięki felipe z filaudio.pl za co serdecznie Wam dziękuje. Brainwavz M4 | Standardowa tulejka T-400, kątowy jack, klips do ubrania, 4 pary tipsów silikonowych oraz para pianek Comply a także sztywne etui - całkiem niezły zestaw a całość zapakowana w ładne czerwone pudełko. Słuchawki prezentują bardzo dobrą jakość wykonania od jacka, przez kabel aż po muszelki. Są całkiem wygodne i nieźle izolują. Efekt zasysania może trochę irytować. Efekt microphonics jest dość duży ale jeśli skorzystamy z dołączonego „krokodylka” to radykalnie się zmniejsza. Na szczególną uwagę i duży plus zasługuje kabel, który praktycznie się nie plączę a jego izolacja wygląda na bardzo solidną. Dźwięk Nano 6g: dźwięk bezpośredni, męskie wokale brzmią dosyć ostro ale jeszcze nie metalicznie, kobiece brzmią dobrze, basu nie ma za dużo i niestety jest dość płytki – daleko mu do zejścia w połączeniu z X-em. Ogólna char-ka w kształcie "w", czyli lekko podbite każde pasmo ale z różną siłą (trochę bas, później góra i wyższa średnica). Dźwięk jest trochę miększy niż na X-ie, spokojniejszy ale wciąż całkiem dynamiczny. Przyjemnie się słucha przede wszystkim utworów bez wokali ale ogólnie czegoś mi brakuje w tym połączeniu. Sony X: Średnica dość jasna, jest o krok bliżej niż w nano 6g, wokale brzmią przyjemniej (przede wszystkim żeńskie), góra trochę wyraźniejsza, bas schodzi niżej, nie jest tak dociąży jak w FA SB czy CC51 ale za to jest szybszy. Dźwięk jest konturowy, można wyczuć pewną ostrość w przekazie ale jest spójny, "czysty" i całkiem przyjemny w odbiorze. Pomimo sporej neutralności w charakterystyce, bardziej podobają mi się one właśnie z naturalniejszym X-em. M4 mają podbity lekko bas ale to nie czyni z nich tak funowych słuchawek jak np. CC51. Sony X bardzo ładnie wpasowuje się w ich charakterystykę, podkreślając mocniejsze strony Brainwavz M4: dynamikę, stereofonie i klarowność przekazu. Na plus: + klarowny, czysty, dość szczegółowy dźwięk z niezłą stereofonią, + przyjemny dość nisko schodzący bas (z Sony X) + kabel wydaje się być solidny i trwały, dość mały efekt mikrofonowy, + wygodne z oryginalnymi i zamiennymi tipsami, + solidny jakościowo zestaw akcesoriów (np. praktyczne, sztywne etui w zestawie i przyzwoite stockowe tipsy), + całkiem dobra izolacja (najlepsza w teście) Na minus: - nie do końca przekonywujące brzmienie wokali (głównie męskich), - zejście basu nie jest aż tak imponujące jak u konkurencji (szczególnie na nano 6g) czy choćby w Brainwavz M2, - scena kreowana głównie wszerz, może trochę brakować głębokości, - efekt zasysania (mild driver flex). Meelectronics CC51 | Niestandardowa tulejka o średnicy ~6,5mm może być problematyczna, jack kątowy, dołączone 4 pary tipsów (single flangi S/M/L oraz double-flangi) a także miękki pokrowiec. Sam kabel wydaje się dość mocny, natomiast nie jest odporny na ekstremalne zgięcia i może pękać jego izolacja. Również przy ściąganiu „krokodylka” należy być ostrożnym. Same muszelki wydają się bardzo mocne i trwałe oraz są wyjątkowo przyjemne w dotyku. W całości mieszczą się w uchu, co usatysfakcjonuje osoby lubiące leżeć w słuchawkach na poduszce z głową na boku. Izolacja od otoczenia jest niestety dość przeciętna a efekt mikrofonowy duży. Trochę większa tulejka od standardowej nie przeszkadza ze skorzystania wygodnych tipsów Thomson Hed16 i po paru dniach przyzwyczajenia się, słuchawki stają się całkiem wygodne. Problem mogą mieć osoby z wyjątkowo małymi (wąskimi) kanałami. Dźwięk Nano 6g: bas jest głęboki, miękki, czasem choć rzadko może sprawiać wrażenie ospałego. Wycofana średnica w plejerze i w słuchawkach kumuluję się i niekiedy może to przeszkadzać. Góra w oszczędnej ilości ale jest całkiem wyraźna i spójna z resztą pasm. Całość sprawia pozytywne wrażanie chociaż trochę zbyt wycofana średnica pozostawia czasem uczucie niedosytu. Dźwięk jest ciepły, relaksujący ale nie pozbawiony pewnej szczypty dynamizmu. Z pewnością są to słuchawki, które dobrze zgrywają się z tym odtwarzaczem. Sony X: Dźwięk przyjemny, dociążony. W porównaniu do M4 trochę mniej góry a więcej basu, który schodzi całkiem nisko. Średnica trochę wycofana i przesłonięta woalem. Góra dosyć wyraźna ale nie ma jej dużo ilościowo. Ogólnie dźwięk podobnej jakości jak z nano 6g choć można wyczuć, że plejer ciągnie te słuchawki bardziej ku neutralności co niekoniecznie jest zgodne z ich rozrywkowym charakterem. Mamy tutaj więcej przestrzeni, powietrza i trochę więcej dynamiki w brzmieniu. Ostatecznie połączenie to również mogę polecić w szczególności dla miłośników mocnego, pełnego i dynamicznego basu. Osobiście wolę te słuchawki z nano 6g nawet pomimo mniejszej ilości detali czy mniejszej sceny. Na ipodzie dźwięk CC51 wydaje mi się spójniejszy i bardziej oddający charakter tych słuchawek: mniej dynamicznych i detalicznych a bardziej stonowanych, ciepłych i relaksujących. Na plus: + dobrej jakości dźwięk z ładnie kreowaną sceną i ze szczyptą funu, + relaksująca ale nie nudna charakterystyka, + ceramiczne muszelki słuchawek wydają się być mocne, trwałe i odporne na zarysowania, + mały rozmiar muszelek umożliwia położenie się w słuchawkach na poduszce na boku (schowane w uchu są bardzo dyskretne), + całkiem wygodne (po przyzwyczajeniu się do większej tulejki) oraz znośne stockowe tipsy. Na minus: - wycofana średnica może wymagać przyzwyczajenia, - zbyt łatwo pękająca izolacja kabla i spory efekt mikrofonowy, - słabo widoczne oznaczenia R/L - niestandardowa (większa) średnica tulejki ogranicza ilość możliwych do użycia zamiennych tipsów oraz może wpłynąć niekorzystnie na wygodę u osób z mniejszymi kanałami słuchowymi, - izolacja poniżej średniej. Fischer Audio Silver Bullet Wtyk kątowy, tulejka ciut węższa od standardowej (zamiast 5,5mm ma 5,0mm) ale większość tipsów na T-400 powinna pasować. Bardzo skromna ilość akcesoriów: 3 pary tipsów single flang (S/M/L) przeciętnej jakości oraz szmaciany pokrowiec. Dość duży efekt zasysania oraz sztywny kabel potrafią być na początku irytujące. Przy zastosowaniu krokodylka zwiększa się komfort użytkowania. W drugiej rewizji tego modelu „You’re lucky” słuchawki mają już lepszej jakości i mniej sztywny kabel. Izolacja za to na całkiem dobrym poziomie choć spore znaczenie ma odpowiednie dobranie tipsów. Same muszle są metalowe i wydają się być solidne. Nie odczułem dyskomfortu związanego z kontaktem ciepłych lub zimnych metalowych muszelek ze skórą. Dźwięk Nano 6g: Dźwięk jest ciepły, z dużą ilością funu ale jednocześnie nie jest ciemny. Bas i wokale wysuwają się na przód, kobiece wokale brzmią bardzo dobrze, męskie również (może niekiedy są zbyt słodkie), bas czasem zbytnio dominuje. Z drugiej strony to jedyne słuchawki w teście, w których nie czuć wycofania średnicy w połączeniu z tym pleyerem. Góra podobna jak w BsCCD a nawet trochę bardziej przejrzysta. Separacja i holografia trochę gorsza niż w BsCCD + nano 6g oraz w połączeniu FA SB z X-em ale całości brzmi bardzo pozytywnie i rozrywkowo. Jedynie bas może czasami być nadaktywny czego niestety nie da się skorygować np. poprzez własne ustawienia EQ, którego w nano 6g brak. Sony X: Bas podbity ale bardzo przyjemny, nisko schodzący, mocny, dociążony, pełny. Średnica i góra otwarte, dość szczegółowe ale nie analityczne. Wokale brzmią świetnie. Scena bardzo duża, największa ze wszystkich testowanych połączeń, trójwymiarowa i ze sporą dawką powietrza bardzo pozytywnie wpływającego na odbiór muzyki jako całości. Separacja na dość dobrym poziomie - lepsza niż z nano 6g. Dźwięk nie jest ani ostry ani miękki… bardziej można go opisać jaki dynamiczny, drapieżny i angażujący. Najlepsze połączenie i najlepsza synergia w teście. Na plus: + dźwięk świetniej jakości, spójny, bardzo dynamiczny i jednocześnie szczegółowy, + duża, trójwymiarowa scena ze sporą dawką powietrza, + znakomity, dający dużą satysfakcję bas, + wygodne z zamiennymi tipsami, + przyzwoita izolacja, + efektowne muszle wydają się solidne i trwałe w dłuższej perspektywie (choć są podatne na powstawanie rys). Na minus: - dla miłośników analitycznego dźwięku, basu może być niekiedy zbyt dużo, - sztywny kabel (ale w wersji "you're lucky" poprawiony), - efekt zasysania (mild driver flex) w zależności od rodzaju stosowanych tipsów może wymuszać dość precyzyjne ustawienie głębokości słuchawek w uszach, - skromna ilość dołączonych akcesoriów i dodatkowo przeciętnej jakości, - słabo widoczne oznaczenia R/L Brookstone Clear Dual Drive Earbuds | Standardowa tulejka T-400, wtyk prosty, bardzo skromna ilość akcesoriów: 3 pary zwykłych tipsów single flang S/M/L oraz szmaciany pokrowiec. Kabel wydaje się dość trwały ale niestety bardzo mocno się plącze. Budowa muszelek bardziej przypomina pchełki niż IEM-y. Niestety odbija się to na izolacji, która w tym przypadku jest słaba. Komfort użytkowania będzie kwestią indywidualną. W moim przypadku, przy zastosowaniu tipsów Thomson Hed-16 muszę robić przerwę w odsłuchach co jakiś czas. Efekt mikrofonowy jest niewielki a przy zastosowaniu „krokodylka” praktycznie nie występuje. Dla posiadaczy produktów apple’a plusem będzie 3-przyciskowym pilot pozwalający na wygodną, bezwzrokową obsługę urządzenia odtwarzającego muzykę. Dźwięk Nano 6g: bardzo ładnie kreowana, trójwymiarowa scena; dźwięk jest zbalansowany i lawiruje między neutralnością ale lekkim funem. Bas pokazuje się wtedy kiedy powinien i raczej w bezpiecznych ilościach. Jest bardzo dobry jakościowo, potrafi zejść nisko; średnica minimalnie ciemniejsza niż w FA SB i lekko wycofana. Wokale brzmią całkiem dobrze, zarówno męskie jak i żeńskie. Góra jest w porządku – czasami może trochę bardziej matowa niż błyszcząca ale nie sypie piaskiem jak w AKG K 370. Ogólne wrażenia na pewno przyjemne, dźwięk jest wierny w przekazie z wieloma detalami i tylko czasem może brakować jakiegoś charakteru, pazura... Sony X: scena jeszcze trochę większa niż z nano 6g, można wyczuć woal na średnicy, bas podobny choć mocniejszy w wyrazie natomiast góra jakby mniej zaznaczona niż w 6g ale brak podbicia wychodzi na dobre, bo nie czuć tu matowości. Dźwięk jest dynamiczny, szczegółowy, z jeszcze lepszą stereofonią niż w połączeniu z FA SB. Lekko przesłonięta woalem średnica może wymagać przyzwyczajenia. Na plus: + bardzo dobrej jakości, szczegółowy i neutralny dźwięk, + spora trójwymiarowa scena z holografią, separacją i stereofonią na wysokim poziomie, + nie wymagające precyzyjnego ułożenia w uszach - zawsze dźwięk brzmi bardzo dobrze, + całkiem dobra jakość wykonania, + niewielki efekt mikrofonowy, + jako jedyne w teście nie posiadają najmniejszych oznak efektu zasysania. Na minus: - najsłabiej izolują z testowanych słuchawek, - zbyt grzeczna charakterystyka może się znudzić, - nie zaszkodziłoby im lekkie wsparcie wzmacniacza (np. FiiO E5) co generuje koszty i może wpłynąć na wygodę (dodatkowe urządzenie do noszenia/obsługi), - mocno plączący się kabel, - skromna ilość dołączonych akcesoriów i dodatkowo przeciętnej jakości, - słabo widoczne oznaczenia R/L - pilot na kablu ratuje sytuacje w pewien sposób, - niedostępne w Polsce. Podsumowanie Pod względem dźwięku Brookstone CCD oraz FA SB stawiam na równi, pół kroku za nimi są CC51 i jeden krok M4. BsCCD z pewnością czarują bardzo przyjemną, lekko „uśmiechniętą” charakterystyką. Prezentując taki consumer-friendly dźwięk, zachowują przy tym wierność przekazu i sporo detali. FA SB są dynamiczniejsze a niektórzy mogą ich dźwięk odebrać nawet jako dość agresywny a z pewnością angażujący. Są to dość dzikie bestie i charakterem przewyższają grzeczne i ułożone BsCCD. Pozostaje kwestią indywidualną to co komuś bardziej przypadnie do gustu – najlepiej mieć obie pary dlatego nie podejmę się wskazania lepszego modelu. Meelectronics CC51 są praktycznie kompletnymi słuchawkami pod względem dźwięku. O ile nie zrazimy się na początku do chyba trochę za mocno wycofanej średnicy (za co mały minus) to potrafią dać mnóstwo satysfakcji ze słuchania muzyki. Ponadto ich muszle są małe i dyskretne co dla wielu będzie zaletą. Brainwavz M4 są najlepiej i najsolidniej wykonane. Nie będę ukrywał, że ich charakterystyka dźwięku trochę mnie zaskoczyła. Spodziewałem się podobnej V-ki jak w CC51 ale one są jednak równiejsze. Co ciekawe, znacznie bardziej spodobały mi się na neutralnym X-ie, z którym pokazują pewien potencjał i sprawdzają się nieźle w rocku czy muzyce instrumentalnej. W połączeniu z nano 6g nie było mi dane odkryć w nich czegoś ekstra – być może po prostu się z nim nie zgrały. Zarówno CC51 jak i M4 posiadają wersję z mikrofonem i przyciskiem/pilotem co można uznać za ukłon przede wszystkim w kierunku posiadaczy produktów z logiem jabłka. Podobnie rzecz ma się z BsCCD, które mają mikrofon oraz pilot z trzema przyciskami, zapewniający całkiem komfortową, bezwzrokową obsługę. Przykładowe testowe utwory: Norah Jones – What Am I To You Sophie Zelmani – It Knows Lars Danielsson – Balerina Touch & Go – Are You Talking About Me? Angelo Badalamenti – Dub Divivg Hans Zimmer – Now We Are Free Brain Culbertson – On My Mind Jon Schmitd – Michael Meets Mozart Snoop Dogg/David Guetta – Sweat Dev – Breath Steve Vai – Tender Surrender AC/DC – Back In Black Metallica – Enter Sandman Eric Clapton - Old Love Pink Floyd – Shine On You Crazy Diamond Dire Straits – Love Over Gold & Telegraph Road Przemek Strączek Trio – Good News i inne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności