Skocz do zawartości
Uwaga konkurs! Wejściówki na AVS 2018 Czytaj więcej.. ×

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'Cresyn' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • MP3store
    • MP3Store | sklepy
    • Co kupić?
  • Ogólnie
    • Forum ogólne
    • HydePark
    • Muzyka
    • Gaming
    • Komercyjni
    • Konstruktorzy DIY
    • Wydarzenia i eventy AUDIO
  • Modyfikacje i naprawy sprzętu
    • DIY
    • Hardware
    • Naprawy
  • DAC / AMP
    • Wzmacniacze słuchawkowe
    • ADL by Furutech
    • FiiO
    • Chord Electronics
    • SMSL
    • Questyle
    • Woo Audio
  • Słuchawki
    • Słuchawki - co kupić?
    • Słuchawki ogólnie
    • Cresyn
    • Phiaton
    • SoundMAGIC
    • Takstar
    • ADL by Furutech
    • Fostex
    • VSONIC
    • MrSpeakers
    • Campfire Audio
  • Odtwarzacze przenośne audio-video
    • Odtwarzacze przenośne - co kupić?
    • iriver
    • Apple iPod
    • SanDisk
    • Cowon iAUDIO
    • iBasso
    • Fiio
    • Inne marki
  • Sprzęt stacjonarny
    • Sprzęt stacjonarny - co kupić?
    • Ogólne
    • Odtwarzacze stacjonarne (CD-Audio, CD-MP3 etc.)
    • Audio z komputera
    • Kable audio
    • Wzmacniacze
    • Głośniki
    • Wieże i "gotowe" systemy
    • Streamery
  • Głośniki bezprzewodowe (bluetooth)
    • Divoom
    • Denon
    • Edifier
    • Fresh N Rebel
    • Harman Kardon
    • JBL
    • Marshall
    • Monster
    • RIVA
    • iriver
  • Testy i recenzje
    • Testy Odtwarzaczy
    • Testy Słuchawek
    • Testy sprzętu stacjonarnego
    • Wylęgarnia testów
    • Sprzęt do testów
  • Czytniki e-booków
    • Czytniki ebooków | Ogólne
    • Czytniki ebooków | Produkty

Blogi

  • oKSYgen.pl/blog
  • mario's Blog
  • Szycha's Blog
  • Qoolqee X2's Blog
  • M@ro's Blog
  • raf_kichu's Blog
  • matej7's Blog
  • Rudy's Blog
  • Radzique's Blog
  • sjf's Blog
  • JackJacky's Blog
  • lip?@'s Blog
  • ostry1976's Blog
  • dawidek1025's Blog
  • sansa e260
  • Amcia's Blog
  • KlOcEk BlOg
  • Maniak666's Blog
  • arek01's Blog
  • barbolcia's Blog
  • Perypetie z samsungami
  • pytanko666's Blog
  • blogs_blog_24
  • Domin0's Blog
  • Kuba19's Blog
  • piotrekskc's Blog
  • herbee's Blog
  • Dziku87's Blog
  • -Thug Blog-
  • Seba_JKJ's Blog
  • gollombus' Blog
  • Hal Breg's Trivia
  • lordskoli's Blog
  • Dominik 007's Blog
  • wladca69's Blog
  • WooFer's Blog
  • siloe z życiem boje
  • selphy's Blog
  • ametyn life on real
  • VEDIA S.A.
  • CafeIT.pl
  • Zbiór radosnej twórczości.
  • Blog o początkach inwestowania
  • Daryush CD Players
  • fotomini Blog
  • Admin
  • the fuller Blog
  • the fullerBlog
  • the fullerBlog
  • D@rkSid3 Tech News
  • test
  • MUZYCZNE PRANIE
  • ble ble
  • dadi11Blog
  • Po prostu musiek
  • wielkadziuraBlog
  • Testy, teściki i ich wyniki
  • retter - liczy sie tylko muzyka
  • astellBlog
  • Blog Lorda Raydena
  • ArthassBlog
  • znienawidzonyBlog
  • znienawidzonyBlog
  • Podejrzana sprawa
  • Muzyczne sanktuarium
  • MuzoStajnia
  • Pomoc dla ofiary wypadku w Gdańsku
  • Martinez01Blog
  • Lucky1209Blog
  • Podróżowanie jest fajne
  • Ciekawostki ze świata
  • Arthass Music.log

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania


odtwarzacz


słuchawki


testuję


chcę

Znaleziono 54 wyników

  1. Siema, przeczytałem kilka tematów na tym forum jednak żaden nie rozwiał do końca moich wątpliwości. Poszukuje słuchawek przenośnych do zastosowań podczas podróży dom->praca praca->dom komunikacją miejską, ewentualnie do wieczornego słuchania muzyki w domu. W związku z tym nie nastawiam się na 100% żeby były to słuchawki zamknięte, chociaż z tego co się zorientowałem to w przypadku źródła, którym w moim przypadku będzie, iPhone 6s, ciężko uzyskać satysfakcjonującą głośność w słuchawkach otwartych szczególnie w zatłoczonym mieście. Na dzień dzisiejszy rozważam zakup: 1. Beyerdynamic dt501p 2. AKG k518DJ 3. Bluedio T4S 4. MF100 Music Fidelity 5. Cresyn C590H Nie ukrywam, że oprócz dźwięku liczy się dla mnie design słuchawek, natomiast marka jest mi obojętna. Ponadto chciałbym, żeby słuchawki miały dobry bass. Jeżeli możecie wypowiedzieć się co do mojego powyższego wyboru, albo podać swoje propozycje, byłbym wdzięczny. Budżet 100-150 zł.
  2. Tak jak w temacie poszukuję kompatybilnych z tymi słuchawkami pianek comply. Niestety te, które są w pudełku już dawno się rozwaliły, zaś zamiennikie, z których korzystam i całkiem sobie je chwalę są nieco za małe (snab). Dlatego postanowiłem kupić oryginalny produkt w rozmiarze M (zdaje się, że są większe od snabów). Niemniej na liście kompatybilności nie ma moich słuchawek. Stąd prośba o porade jakie pianki wybrać by były kompatybilne i zakup nie okazał się wyrzucaniem pieniedzy w błoto. Pianki z tego linku przypominają oryginalnie dołączoną do słuchawek parę pianek. http://sonusmobile.pl/product-pol-163-Pianki-Comply-T-130-do-Audeo-PFE-szare-3-pary-rozmiar-M.html#tabs_58676
  3. El Cajon

    Słuchawki widmo?

    Sprawa wygląda nieco dziwnie i jestem ciekaw czy ktoś z was może mi ten temat rozjaśnić Otóż niecały rok temu kupiłem w mp3store w warszawie słuchawki douszne Cresyn C740s. a jakieś kilka dni później zorientowałem się że tak naprawdę dostałem w inny produkt (chociaż nie do końca) próbowałem szukać w internecie jakiejś informacji o tym ale nic zupełnie nie znalazłem Słuchawki wyglądają dokładnie jak te Cresyny ale wszędzie mają logo Phiaton łącznie z pudełkiem i dodatkami (woreczek). Myślałem że może trafiła mi się przypadkiem jakaś krótka seria ... ale dziwi mnie kompletny brak informacji w internecie:) Wie ktoś coś o tym?
  4. Szukam jakichś słuchawek nausznych do maksymalnie 150 zł. Od 4 lat używam Cresynów CS-HP500, jednak przez ten czas trochę się sfatygowały. Są klejone w jednym miejscu, a od kilku miesięcy przerywa mi wtyczka, dlatego trzeba trzymać ją w jednym miejscu, co jest trochę uciążliwe przy wyjściu na miasto. Myślałem, by kupić nowe, takie same, ale nie zawadziłoby spróbować jakichś innych, jeśli także oferowałyby ciepły dźwięk i (co dla mnie ważne) solidny, gruby kabel, jak przy wyżej wspomnianych Cresynach. Kto je widział, ten wie. Ma ktoś jakąś ciekawą ofertę?
  5. WojtekC

    Cresyn C560H

    Dla mnie totalne zaskoczenie. Jak je zobaczyłem - chyba te najbrzydsze, miętowe - byłem pewien, że to będzie produkt niszowy. Po otwarciu opakowania i gdy słuchawki wylądowały u mnie w rękach - pierwszy szok. Materiały bardzo dobrej klasy. Pierwsze podłączenie i nie mogłem pozbyć się uśmiechu. Grają bardzo dobrze lekka V. Bas miło funkowo pulsuje, górka czytelna nie ostra do tego średnica bez wycofania. Impedance : 32Ohm Sensitivity: 102 dB Pasmo: 14Hz - 24kHz
  6. Hej, Szukam obecnie słuchawek: - nausznych / wokółusznych - z podbitym mocno, ale dobrze basem z kontrolą również przy większej głośności - pod ogólnie muzykę klubową - odtwarzanie ze smartfonów + Spotify, FLAC odpada I tutaj już sam nie wiem, mam obecnie Denon AH-D400 i szukam teraz z jeszcze lepiej podbitym basem. Co rozważam: - SkullCandy Crusher http://eu.skullcandy.com/crusher#buyNow ze względu na wspomaganie basu. - Sennheiser Urbanite http://en-us.sennheiser.com/urbanite niska impedancja - Sennheiser HD 429s http://en-de.sennheiser.com/over-ear-headset-smart-phone-hd-429s - Cresyn 750H http://cresyn.com/product/view.php?proSeq=115& no tu aż mi się nie chce wierzyć że tak dobrze grają i pytanie jak się mają do pozostałych co wymieniłem. - SMSAudio Street http://smsaudio.com/products/street-by-50-on-ear tańsze Beatsy? - Sony MDR-XB910 http://www.sony.pl/electronics/sluchawki-palak-na-glowe/mdr-xb910 Ogólnie budżet zależny od słuchawek, czy warto dopłacić do któryś czy nie. Jak mówię bas i jego jakość i moc ma tu kluczowe znaczenie, ale musi się komponować z resztą.
  7. Witam, Potrzebuję pomocy przy wyborze najlepszych słuchawek dokanałowych dla siebie Początkowo byłem zdecydowany na Snaby, lecz dziś po odwiedzeniu sklepu mp3store wpadło mi w oko jeszcze kilka modeli i teraz kompletnie nie wiem co wybrać :\ Oto moje propozycje: http://www.mp3store.pl/article/snab-overtone-ep-81m-ean.5900308750834,2014370717401142900.html http://www.mp3store.pl/article/jbl-j22-black-ean.0500363161702,2013300217575081525.html http://www.mp3store.pl/article/jbl-tempo-in-ear-sluchawki-dokanalowe-ean.0500363139886,2012400996832140744.html http://www.mp3store.pl/article/cresyn-c520e-red-ean.8808323004413,2013340374212210512.html http://www.mp3store.pl/article/brainwavz-delta-czarne-pianki-comply-ean.0728028299519,2014330642457141850.html Jestem oczywiście otwarty na Wasze propozycje, w granicach do 100zł, lecz uprzedzam, że wygląd też jest dla mnie istotny Nie słucham jednego rodzaju muzyki, choć ostatnio przeważa w mojej bibliotece Rap\Hiphop, a na pewno nie znajdziemy tam muzyki klasycznej, jazzu Bardzo byłby wdzięczny za pomoc przy dokonaniu wyboru Nikt nic nie pomoże? :/
  8. Cresyn C560H nowe słuchawki portable z odpinanym przewodem i pilotem z mikrofonem. Kolorystyka mocno młodzieżowa. Do sprzedaży powinny trafić jeszcze w lutym. Cena w okolicach 260 pln.
  9. Cresyn

    Cresyn C750H

    C750H to najwyższy model z nowej serii Cresyna. Producent postawił w nim na wygląd dostosowując go do bieżących trendów. Nauszne słuchawki mają ciekawie rozwiązany, masywny pałąk oraz bardzo wygodne, miękkie nauszniki. Pozwalają na długotrwałe słuchanie muzyki bez uczucia zmęczenia. Cresyn analogicznie do modelu C590H wyposażył model C750H w dwa odpinane kable w tym jeden z mikrofonem i pilotem do sterowania telefonem lub ipodem zapewniają świetną wygodę obsługi. Jakby tego było mało w słuchawkach zamontowano wejście jack pod kabel po obu stronach co umożliwia umocowanie kabla po lewej lub po prawej stronie, ale to nie wszystko. Pod wolne wejście jack możemy podpiąć drugą parę słuchawek i słuchać muzyki wspólnie z kolegą/koleżanką. Zaawansowane 40 mm przetworniki stosowane w modelu C750H zapewniają bardzo dobre kreowanie sceny, potężny, wypełniony bas, wierną średnicę, oraz błyszczące wysokie tony o świetnej rozdzielczości. Nowoczesne przetworniki w połączeniu z przemyślaną konstrukcją, sprawiają że C750H mogą konkurować z wyraźnie droższymi produktami konkurencji. Wysoka skuteczność słuchawek sprawia że świetnie sprawdzi się z dowolnym odtwarzacz czy też smartfonem, zapewniając świetną jakość dźwięku bez konieczności korzystania ze wzmacniacza. Solidne wykonanie wraz z niebanalnym wyglądem i świetną jakością dźwięku to połączenie, które będzie cieszyć użytkownika przez długi czas.
  10. Tytułem wstępu: Moje oczekiwania względem nowego modelu Cresynów były bardzo duże. Po całkiem udanym modelu C415E AXE byłem bardzo ciekaw czy Cresyn jest już gotowy aby wskoczyć na kolejny poziom jakościowy w przypadku swojej oferty słuchawek dokanałowych. Chociaż C415E AXE były modelem średnim i można je było zestawić z PL11/EP630 czy CX300 to nadal były produktem solidnym, kompletnym i ukierunkowany na konkretnego odbiorcę – w tym przypadku konsumenta masowego, który po prostu idąc do sklepu chciał kupić niedrogie i ładne słuchawki. Nowe modele Cresyna tj C500E i C510E stanowią pewne podwaliny pod kierunek jaki obrała firma w przypadku projektowania słuchawek, koncepcji pudełka oraz sposobu ich prezentacji. Tak, Cresyn idzie na wojnę z innymi markami, które już dobrze zadomowiły się na naszym rynku szczególnie w niskich przedziałach cenowych. Tydzień temu miałem okazję testować C500E, które wywarły na mnie olbrzymie wrażenie. Nie ukrywam tego – są to najlepsze pchełki jakie możemy kupić w chwili obecnej. Są idealnie skrojone i spełniają wszystkie moje wymagania. Są bardzo wygodne, grają bardzo równym pasmem, mają świetną dynamikę i stereofonię. Używam ich cały czas gdy tylko mam ku temu okazję. Wróćmy jednak do tematu i bohatera niniejszej recenzji jakim jest model C510E. Jakim bohaterem okażą się niniejsze słuchawki? Komicznym? Tragicznym? A może tak dla odmiany jakby to powiedział Czesław z Włatcy Much „******stym”. Nie będę wam zdradzał już na wstępie końcowej oceny tego produktu. Każdy zainteresowany zakupem słuchawek do kwoty 200 zł powinien zaznajomić się z niniejszą recenzją. Z prostej przyczyny. Mam punkt odniesienia z racji posiadania również SoundMagic E10 i E30 a jakby nie patrzeć to bezpośredni konkurenci dla nowego modelu Cresnów. Tak, nowe Cresyny już na starcie zostały poddane trudnej próbie. Właśnie dla tego, że cenowo to właśnie z tymi 2 modelami będą musiały się bić o klienta. Dlaczego nie przywołuję tutaj CX300 albo CX400 albo jeszcze innych modeli jeszcze innych producentów? Otóż jeśli mówimy o słuchawkach do kwoty 200 zł powinniśmy wybierać właśnie pomiędzy tymi 3 modelami. Już teraz powinno wam to nakreślić obraz, że nowe Cresny to produkt bardzo dobry. I taki właśnie jest. Bardzo dobry, bliski ideału! O tym, że to nie są tylko puste słowa przekonacie się w niniejszej recenzji. Konstrukcja, opakowanie, wyposażenie: Nowe Cresyny przychodzą do nas w bardzo kreatywny opakowaniu. Nawiązuje ono do technologii użytej w nowych słuchawkach Cresyna a mianowicie technologii podwójnej komory dźwiękowej. Opakowanie jest bardzo schludnie wykonane. Kolory są bardzo dobrze do siebie dopasowane i całość sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Nie czuć tutaj „chińszczyzny”. Opakowanie jest wykonane z twardej tektury, która ma odpowiednią dla siebie wytrzymałość. Do tego mamy materiałowy czarny uchwyt (możemy użyć go aby pokręcić sobie pudełkiem w powietrzu co zresztą nie polecam, ale jest taka możliwość), który służy do zawieszenia słuchawek na standzie. W samym pudełku dodatkowo znajduje się para magnezów, która dociska zamknięcie opakowania. Tak jak wspomniałem, opakowanie składa się z dwóch komór. W jednej znajdują się słuchawki, w drugiej woreczek do ich przechowywania, para pianek Complay oraz silikonowe wkładki w 3 rozmiarach. Dostęp do wszystkich elementów jest bardzo prosty. Nie trzeba do tego wkładać nieziemskiej siły oraz korzystać z maczet czy innych narzędzi zbrodni. Opakowanie wyróżnia się z tłumu i nie sposób przejść obok niego obojętnie. Gdybym miał porównać go do konkurencji skorzystałbym tutaj z produktów z firmy SoundMagic z rodziny PL (30/50). W bezpośrednim zestawieniu Cresyn C510E/C500E vs SM E10/E30 wygrywa opakowanie Cresynów. Opakowanie jednak nie służy do słuchania muzyki. Może być co najwyżej ozdobą na półce. Przeważnie jest jednak tak, że trafia ona za szafę albo do pieca i ślad po nim ginie. Skupmy się za tym na poszczególnych elementach zestawu. Silikon użyty do wykonania wkładek jest dobrej jakości. Śmiało mogę napisać, że jest tej samej klasy co w modelu E10 czy E30. Czy jest on najlepszej jakości? Z tym stwierdzeniem bym zaczekał. Wkładki z moich Audeo od Phonaka są lepszej jakości o to właśnie tej firmy wkładki stawiałbym jako wzór. Same wkładki bardzo dobrze trzymają się uszu i nie zasysają się. Oprócz silikonowych wkładek w zestawie otrzymujemy tak jak napisałem wcześniej parę pianek firmy Complay. Jest to bardzo miły dodatek, który powinien tak naprawdę być dodawany standardowo w przypadku słuchawek dokanałowych. W przypadku modelu C510E tak właśnie jest. O piankach nie będę się rozpisywał, ponieważ zdania co do tego są podzielone. Na forum jest tyle samo zwolenników co przeciwników. Ja stoję jednak po stronie zwolenników. Dzięki piankom dźwięk jest bardziej kompletny a bass lepiej kontrolowany. Z drugiej strony mamy jednak ciepło, które bije od takiej pianki. Nie możemy zapominać, że mamy gorące lato (chwilowo zimne ale tylko do soboty) więc nasze uszy będą się pocić w przypadku używania takich właśnie wkładek. Woreczek jako pokrowiec jest fajnym dodatkiem ale… no właśnie. Oczekiwałem tutaj podobnej jakości jak w przypadku woreczka od E10/E30. Tutaj niestety jest on średniej jakości. Cresyn mógł już na tym elemencie nie oszczędzać i stanąć na wysokości zadania. Co prawda nie można tego traktować jako zamach stanu na cały produkt. Po prostu drobne niedopatrzenie ze strony producenta lub element, który w kolejnej rewizji może zostać poprawiony. Konstrukcyjnie słuchawki to pierwsza liga. Projektanci Cresyna wiedzieli co robią. A może i nie wiedzieli i zdali się po prostu na opinie użytkowników? Nie mi to oceniać. Grunt, że otrzymaliśmy słuchawki, które śmiało można napisać, że są bardzo dobrze wykonane i stanowią wzór dla produktów tego typu. Niema tutaj mowy o tandetnym plastiku czy gumie. Wszystko do siebie idealnie pasuje. Metalowe wstawki dodatkowo podnoszą walory estetycznej tej konstrukcji. Słuchawki są kapitalne pod względem ergonomii. Idealnie wypełniają kanał słuchowy. Co jest istotnym faktem po kilku minutach słuchania muzyki zapominamy o tym, że mamy słuchawki w uszach. Dla mnie to jest po prostu BOMBA. E10 czy E30 mają z tym trochę problem. W przypadku C510E coś takiego nie występuje. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo dla projektantów. Sam kabel jest takiej samej jakości jak w modelu C500E. Jest on ok. Ilość przenoszonych drgań przez ubranie jest w granicy tolerancji i nie przeszkadza to w żadnym stopniu w odbiorze naszej ulubionej muzyki. Zostańmy na chwilę przy technologii podwójnej komory. Z czym to tak naprawdę się je. Słuchawki są podzielone na dwie sekcje, w których powstanie dźwięk. Pierwsza sekcja jest to komora główna w której to powstają dźwięki z zakresu średnich i wysokich tonów czyli praktycznie 75% pasma. Oprócz głównej komory mamy jeszcze komorę basową która jest odpowiedzialna za generowanie najniższych częstotliwości. Jak to sprawdza się w praktyce? Rewelacyjnie. Nie jest to tani bełkot marketingowy. Sposób wypełniania pasma w tych słuchawkach jest bardzo precyzyjny i kompletny. Nawet nie wiecie jak bardzo byłem i nadal jestem szczęśliwy, że Cresyn na bazie pomysłu C415 Axe stworzył tak udany pod kątem konstrukcyjnym produkt. Platforma testowa: Głównym źródłem do którego były podłączone słuchawki była Motorola RAZR z wgranym odtwarzaczem NEUTRON (0 ingerencji w EQ, jakość ustawiona na najwyższa). Od dłuższego czasu korzystam właśnie z tego playera dostępnego na platformę Android. Pod względem SQ niema sobie równych. Jeśli chodzi o obsługę oraz wygląd – no cóż. Niema róży bez kolców. Drugim źródłem dźwięku była karta muzyczna ASUS XONAR D2. Utwory były przesłuchiwane dwukrotnie przy 40% i potem 70% głośności. Słuchanie muzyki na 100% mija się z celem i nie o to w tym wszystkim chodzi. Utwory jakie wykorzystałem do testu pochodzą z mojej kolekcji płyt. Zostały one zgrane bezpośrednio z nośników do formatu MP3 (320). Dlaczego nie FLAC? Bo skoro nie słychać różnicy to po co zdziwiać z dużymi plikami? No właśnie J. Osobiście nie jestem zwolennikiem FLAC’ów. Tylko nie bijcie proszę. Ceny dysków po ostatniej powodzi poszły bardzo do góry. Szanujmy swoją przestrzeń dyskową bo szybko może nam jej zabraknąć. Bazą wyjściową była moja paczka, na bazie której oceniam słuchawki i głośniki. Jest to 8 utworów z różnych gatunków muzyki, które posiadają „to coś”, dzięki któremu wiem, czy danym produktem warto się zainteresować. Standardowo wersja skrócona w poniższym akapicie. Osoby zainteresowane szerszym opisem zapraszam do zapoznania się z moimi odczuciami odnośnie poszczególnych utworów. Jak słuchawki grają: Napisze bardzo w skrócie i od razu przepraszam za słownictwo. O ja pier%%#lę. Ludzie. Te słuchawki nie grają jak dobrze znane nam inne model Cresynów. To zupełnie inna liga. Mamy tutaj górę, środek i bas. Nic się nie zlewa, wszystko jest bardzo dobrze poukładane w przestrzeni i to biorąc pod uwagę fakt, że są to doki! Śmiało mogę napisać, że nie brakuje w nich powietrza i wszystko brzmi naturalnie. Do czego mogę się przyczepić? Do podbicia niektórych niskich rejestrów (można to ładnie skorygować za pomocą EQ). Słuchawki wbrew opinią nie są skierowane dla bassheadów. Co to to nie! Środek jest minimalnie cofnięty. Wokale są bardzo dobrze wyeksponowane w przestrzeni w szczególności jeśli chodzi o wokal męski. Wysokie są bardzo dobrej jakości. Nie powodują automatycznego wytrzeszczu oczu ani też skrzywienia kącików ust. Jak wypadają w wybranych gatunkach muzyki? Techno, Trance, House (muzyka elektroniczna) – bardzo dobry efekt. W niektórych momentach brakowało wykopu w najniższych rejestrach (dobrze znanego z E10). Nadrabiają natomiast świetną separacją instrumentów oraz wysoką dynamiką. Classical, New Age, Opera – te słuchawki są stworzone do tego gatunku muzyki. Nic dodać nic ująć. Wyjątkowo satysfakcjonujący przekaz. Dance, Pop – podobnie jak w elektronicznej. Brakuje wykopu w dolnym rejestrze ale nie każdy potraktuje to jako duży minus. Osobiście nie jestem zwolennikiem ciągłego łupania orzechów. Regge, Soul, RnB – wszystko na swoim miejscu. Aczkolwiek jeden z utworów Rihanny sprawił mi niemiłą niespodziankę. Chodzi tutaj o utwór „Love the way you lie”. Na czym polegał problem? Po prostu słuchawki totalnie się pogubiły w środku utwory. Było słychać, że słuchawki nie są w stanie wypchać niektórych dźwięków na zewnątrz. Co istotne ten sam problem wystąpił w przypadku pchełek C500E. Żeby było zabawniej E10 nie mają z tym utworem problemów. Jest to jedyna wtopa, jaką zaliczył te słuchawki w tej recenzji. Rock, Metal, - słuchawki dają radę. Gitara jest ostra, perkusja doskonale wybrzmiewa a wokal w szczególności „aaaa zjem ci kota” jeszcze lepszy . Słuchawki radzą sobie w każdym gatunku muzyki i to trzeba docenić. Rzadko można spotkać produkt, który jest w stanie wyjść z tej rundy tak obronną ręką. Coś co nie udało się do końca E10 udało się C510E. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo! Z banan na twarzy przejdźmy teraz do testu poszczególnych utworów. Listę utworów przedstawiam poniżej: 1.3OH!3 – We Are Young 2.Metalica – Nothing Else Metters 3.Rihanna – Skin 4.Enya – Storms In Africa 5.Van Canto – The Bard’s Song 6.Adiemus - Adiemus 7.Two Steps From Hell – Enigmatic Soul 8.Queen – Forever 3OH!E – We Are Young – O to właśnie chodzi. O taki przekaz mi chodziło. Precyzyjny, dynamiczny i genialnym wokalem. Wszystko czysto, bez żadnego przesterowania. Świetna góra. Jeszcze lepsza niż w przypadku C500E. Nic dodać nic ująć. Porównując bezpośrednio z E10 najbardziej słyszalną różnicą jest wokal. W przypadku Cresynów jest on bardziej naturalny. Innych większych różnic nie wyłapałem. Stereofonia: 6/6 Jakość przekazu: 5/6 Dynamika: 6/6 Metalica – Nothing Else Metters – Tak jak w przypadku utwory „We Are Young”. Chociaż metalica już „young” nie jest to dalej śmiało można ją stawiać w szranki z innymi utworami z muzyki metalowej. To tylko świadczy o wyjątkowości tego zespołu. Na co warto zwrócić uwagę? Na świetną gitarę oraz perkę. Stereofonia: 6/6 Jakość przekazu: 5/6 Dynamika: 6/6 Rihanna – Skin– Utwór Rihanny skin bardzo przypadł mi do gustu. Mamy w nim nie tylko świetny wokal ale również mocny dół. Słuchawki pokazują tutaj, że w dolnych rejestrach mają czym przywalić. Czy jest to łomot na poziomie E10? Napisze wprost – NIE. E10 schodzą zdecydowanie niżej. Czy różnica jest bardzo duża? Tak. Czy przeszkadza to w odbiorze? Zdecydowanie nie. Na E10 utwór brzmi minimalnie bardziej mułowato i ospale. W przypadku Cresynów mamy bardziej żywy i jasny przekaz. Za ten bass odejmę jednak 0,5 stopnia co do jakości przekazu. Stereofonia: 6/6 Jakość przekazu: 5+/6 Dynamika: 6/6 Enya – Storms In Africa – Enya od lat serwuje nam wyjątkową muzykę. Wyjątkową nie tylko jeśli chodzi o samo zestawienie instrumentów oraz chórków ale również jeśli chodzi o sam pomysł. Ta muzyka jest po prostu magiczna. Tak jak opisany tutaj utwór. Cresyny doskonale radzą sobie z przenoszeniem całego pasma. Trochę brakuje mi tutaj czystości. Pojawiły się lekkie szumy. Domniemywam, że winny temu jest sam utwór, który po prostu od samego początku te szumy zawierał. Co jest istotne, E10 co do tych szumów były bardziej wyrozumiałe. Cresyny boleśnie to wszystko wyciągają na wierzch. Stereofonia: 6/6 Jakość przekazu: 5/6 Dynamika: 5/6 Van Canto – The Bard’s Song – Co powiecie na a ccapell’ę ? W utworze już kultowym? Można? Oczywiście, że można. Brzmi to wybornie. Wystarczy zamknąć oczy i wsłuchać się w każdą jedną linijkę utworu. W każdy jeden głos. Wszystko jest czyste. Na swoim miejscu. Po prostu skrojone pod te słuchawki. Ponownie Cresyny wypadają lepiej pod względem czystości przekazu. Brzmią bardziej naturalnie. Stereofonia: 6/6 Jakość przekazu: 6/6 Dynamika: 6/6 Adiemus - Adiemus – Utwór ma swoje lata. W przypadku C500E brakło mi w tym utworze dynamiki. W przypadku C510E jest już zdecydowanie lepiej. Sam przekaz nie uległ pogorszeniu. Brzmi to bardzo dobrze. Ponownie Cresyny brzmią odrobinę czyściej. E10 z kolei są głośniejsze. I tą różnice słychać. Tutaj jednak powiedziałbym, że jest remis. Nie jestem w stanie jednoznacznie napisać, która z tych par słuchawek jest po prostu lepsza od drugiej. Stereofonia: 5+/6 Jakość przekazu: 5+/6 Dynamika: 5/6 Two Steps From Hell – Enigmatic Soul – Utwór, który prawdę Ci powie. Mieszanina muzyki klasycznej z elektroniczną przyprawiona solidną porcją różnych instrumentów oraz pięknym wokalem. Ponownie Cresyny pokazały pazur. Wokal to prawdziwa perla tego utworu i Cresyny doskonale to wyeksponowały. Tak, tak i jeszcze raz tak. Po prostu chcę więcej! Stereofonia: 6/6 Jakość przekazu: 6/6 Dynamika: 6/6 Tritonal feat Christina Solo – Everafter – Na koniec trochę pomarudzę. C500E w tym utworze poradziły sobie znacznie lepiej od C510E. Żeby było jeszcze gorzej (ale tylko troszeczkę) E10 również brzmią zdecydowanie lepiej. Na czym polega problem? Fortepian. Pojawił się dziwny midbass na klawiszach. Coś co wcześniej w innych utworach nie miał miejsca teraz stał się faktem. Nie wiem w czym tkwił problem. Obstawiam, że tutaj kłania się dodatkowa komora basowa, która lekko nam „upiększyła” na swój sposób przekaz. Dynamika stoi na bardzo wysokim poziomie tak samo stereofonia. Nie mniej od jakości przekazuj odejmuje 2 oczka. Stereofonia: 6/6 Jakość przekazu: 4/6 Dynamika: 6/6 Podsumowanie: Długo zastanawiałem się nad tym, co będzie na końcu tej recenzji. Czy będę w stanie napisać wprost, który model jest lepszy? Czy C510E zjadły E10? Czy może jest na odwrót. Wiem, że nie jest to recenzja porównawcza. Nie było to moim celem aby w takiej formie ją napisać. Kilka razy przywołałem jednak drugi model aby pokazać w czym tkwił problem w przypadku C510E. E10 były słuchawkami, które pierwszy raz sprawiły, że miałem ciarki na plechach słuchając ulubionej muzyki. Miały oczywiście problemy trochę z ergonomią. Nie mniej jednak dalej był to mój numer 1. Potem przyszedł czas na Audeo, Criusy. E10 musiały po prostu ustąpić konstrukcją lepszym i co jest istotne droższym. W swoim przedziale cenowym nie miały do tej pory ŻADNEJ konkurencji. E10 to był w moim odczuciu standard. Jeśli ktoś chciał kupić dobre słuchawki do 200 zł to powinien z zamkniętymi oczami brać właśnie E10. Teraz ta sytuacja znacząco się zmieniła. Szczerze, nie chcę tego ale wiem, że muszę. Bo pewnie takie pytania się pojawią. W mojej ocenie Cresyny wygrywają z E10!. Tak, dobrze widzicie. Wygrywają. I chociaż nie jest to nokaut techniczny uważam, że C510E to lepsza inwestycja. Jakość wykonania: E10 Ergonomia: C510 Opakowanie: C510 Akcesoria: C510 Jakość przekazu: Remis Stereofonia: Remis Zatem co byście nie wybrali, czy to będą nowe słuchawki Cresyna czy też już dobrze znane na naszym rynku E10 będziecie bardzo zadowoleni. Oba te produkty są przełomowe bo pokazują, że w tym przedziale cenowym jest miejsce dla konstrukcji tego typu, które mogą zawstydzić znacznie droższe modele. Życzę sobie i wszystkim forumowiczom aby obie firmy nadal dostarczały nam tak kompletnych produktów. Niema nic lepszego niż zdrowa konkurencja.
  11. Cresyn

    Cresyn C300H

    Cresyn C300H Słuchawki C300H to model skierowany do grupy zarówno młodszych jak i starszych osób. Delikatna pastelowa kolorystyka wraz z prostym designem podkreśla walory produktu. To elegancka i niebanalna słuchawka dostępna w kilku wariantach kolorystycznych. Producent zadbał o to aby komponowała się niezależnie od ubioru i była wygodna w noszeniu dzięki szerokiemu zakresowi regulacji pałąka i dużym milutkim nausznikom. Komfort i brzmienie jest tu na równi z wyglądem na dobrym poziomie. Założeniem przy projektowaniu był brak kompromisów. Równie interesująca jest cena słuchawek. Za niewielkie pieniądze otrzymujemy produkt o wyrazistym i pełnym brzmieniu. Słuchawki są bardzo muzykalne i radzą sobie z niemal każdym gatunkiem muzycznym. Ładne opakowanie podkreślające kolor słuchawek czyni zeń atrakcyjny upominek. Kilka słów ode mnie: Główne cechy modelu C300H to przede wszystkim lekkość i wygoda. Słuchawki są mega wygodne. Brzmienie jest na dobrym poziomie, a nawet na bardzo dobrym w tym przedziale cenowym - poniżej 100 zł. Pastelowa kolorystyka spodoba się na pewno wielu kobietom, ale też mężczyzną, którzy chcą dobrze wyglądać. Świetny wybór na lato Pasmo przenoszenia: 20 Hz ~ 20 kHz Impedancja: 32 Ω Czułość: 97 dB/mW Maksymalna moc wejściowa: 500 mW Długość kabla: 1.2 m Wtyk: 3.5 mm Waga: 71 g (bez kabla) Niestety nie znalazłem testu tych słuchawek. Jest więc okazja aby taki zrobić - ktoś chętny?
  12. Inszy

    Cresyn C520S

    Dziś kończę trylogię Cresynową. Właściwie trzecią recenzję miałem gotową jakiś czas temu, ale jakoś nie mogłem zabrać się za te kilka zdań wstępu i zakończenia. Jednak w końcu dałem radę Po modelach C740S oraz C120S przyszedł czas na ostatniego zawodnika, czyli C520S. Poprzednicy mieli swoje wzloty i upadki, żadnych bym nie określił uniwersalnymi, więc czas sprawdzić jak wypada to w tym przypadku. Najpierw jednak sprawy niezwiązane z dźwiękiem. W niewielkim opakowaniu znajdujemy Cresynowy standard – słuchawki, komplet gumek w trzech rozmiarach oraz szmaciany woreczek. Z obowiązku ponarzekam na brak sztywnego etui i lecę dalej. Same dokanałówki są wykonane porządnie, nic nie lata, nie rozkleja się, luzów nie widać. Wygląd jest mocno standardowy, jak ktoś chce się wyróżniać w tłumie, to pewnie się nimi nie zainteresuje. Ale cała reszta użytkowników powinna być zadowolona. Kabelek jest płaski, teoretycznie ograniczający jego plątanie się. Do zalet dorzucę niski efekt mikrofonowy – jedynie pomiędzy splitterem a słuchawkami przenosi odgłos otarcia kabla o ubranie. Do minusów wpada cecha wszystkich „makaronowych” przewodów: nie da się takich słuchawek nosić z kablem za uchem. A taka opcja bardzo by mi się przydała. Ergonomia moim zdaniem leży zdecydowanie poniżej wcześniej recenzowanych Cresynów C120S. Tutaj niestety natknąłem się na problem, który często mi doskwiera w dokanałówkach noszonych z kablem do dołu: nieustannie wysuwają mi się z uszu. Cóż, w takich przypadkach pozostaje zaopatrzyć się w piankowe nakładki zamiast gumowych lub/i w żabkę do spinania kabla z ubraniem. Jako że nie ma nad czym się rozwodzić, czas na granie. Odsłuchy poprzednich modeli Cresyna rozpoczynałem zawsze od metalu i za każdym razem byłem rozczarowany. Więc w przypadku C520S na pierwszy ogień puściłem… Stone Sour – w końcu do trzech razy sztuka. I w tym przypadku nie było mowy o rozczarowaniu. Dźwięk jest mocny, dociążony, sygnatura to wyraźne V, z wycofaną średnicą i głównym akcencie na basie. No właśnie, zacznę od basu. Jest go dużo, ma solidny impakt i dobre wypełnienie. Nie są to ilości mogące zadowolić oddanego sprawie bassheada, ale większość osób zdecydowanie nie powinna narzekać na jego braki. Jakby przesunąć go lekko z wyższego basu na niższy, to byłaby pełnia szczęścia. Aktualnie ma drobne problemy z kontrolą, przez co czasami może się wylewać na tony średnie, ale nie dokucza to specjalnie (zazwyczaj) i można to łatwo opanować korektorem. Średnica jest przyjemna mimo swojego wycofania. Ciepła, muzykalna, nie męczy swoją obecnością. Gitary akustyczne i klawisze potrafią zrobić nastrojowy klimat, który ładnie dopełniają kobiece wokale. Trochę nieoczekiwanie, ale świetnie mi się na nich słuchało Loreeny McKennitt. Męskie głosy z kolei od czasu do czasu dają wrażenie lekkiego spłaszczenia, niekiedy brakuje im nieco pełniejszej barwy. Nie jest to jednak stała przypadłość, bo część wokalistów brzmi bardzo dobrze. Całościowo dostajemy tony średnie mające zapewnić nam nienachalną rozrywkę i jak najbardziej może się to podobać. Na końcu wchodzą tony wysokie. Najsłabsza część dźwięku słuchawek, choć sama w sobie słaba nie jest. Nie ciągnie się nadzwyczaj wysoko, nie błyszczy, ale otrzymujemy ją w pakiecie z całkiem przyzwoitą separacją instrumentów. Jak wygląda scena? Cóż, po prawdzie wygląda niezbyt imponująco – wszystko dzieje się w głowie lub zaraz przy niej. Pod tym względem siostrzane Cresyny C120S wypadły zauważalnie lepiej. Na analizę dźwięku też nie mamy co liczyć ze względu na przeciętną szczegółowość, ale w przypadku tych słuchawek nie będę tego wpisywał w minusy. Od początku do końca mają po prostu dobrze bawić muzyką i dokładnie to robią. Czy w tej cenie można lepiej? Oczywiście, że tak. Pod warunkiem, że zdecydujemy się na zakup w Azji, odsiejemy podróbki od oryginałów, będziemy mogli poczekać niewiadomo jak długo na przesyłkę i zrezygnujemy z wątpliwej gwarancji, to Xiaomi Piston v2 zaoferują nam bliźniaczą sygnaturę co C520S, tylko pod każdym względem lepszą. Jednak na rynku krajowym, to jest całkiem silny zawodnik w przedziale do 100 złotych. Na koniec może małe podsumowanie trylogii: Czy któreś z testowanych modeli bym mógł polecić jako uniwersalne? Hmm… Chyba właśnie C520S – zaoferowały mi przyjemny odsłuch największej liczby gatunków muzyki. Gdy się w nich opanuje wyższy bas, to bawią niemal ze wszystkim. C120S polecę fanom „muzyki popularnej” typu dance czy nowoczesny pop. Miłośnicy rapu, którzy nie szukają ostrego nawalania basem też powinni być szczęśliwi. Natomiast najwyższy model, czyli C740S świetnie zaprezentował się w muzyce klasycznej oraz rock’n’rollu. Szczególnie ten drugi gatunek mnie na nich zachwycił. I nie pozostaje nic innego jak gorąco podziękować Wojtkowi z łódzkiego oddziało Mp3store za udostępnienie słuchawek do testów
  13. Inszy

    Cresyn C120S

    Odkąd Wojtek z łódzkiego mp3store obdarzył mnie trzema modelami dokanałowych Cresynów do testów, nie mogłem narzekać na nudę. Tydzień wcześniej skończyłem zabawę z topowym modelem, dziś schodzę półkę niżej, czyli na tapetę trafia Cresyn C120S. Pudełko jest małe i zgrabne, z okienkiem do podglądu słuchawek. Wyposażenie dodatkowe? Szmaciany woreczek i komplet miękkich gumek. Niby ubogo, ale nie bardzo wiem co by tam jeszcze sensownego można było wrzucić. No może twarde etui zamiast woreczka, ale na to zawsze lubię pomarudzić. Wykonanie samych słuchawek jest w porządku. Wszystko estetyczne i ładnie spasowane, plastik wydaje się solidny. Może kabel jest nieco zbyt wątły, szczególnie gdy porówna się go ze starszym bratem, czyli C740S, ale nie wygląda też żeby miał się rozpaść od samego patrzenia, ot, standard. Ma jednak pewne ciągotki do przenoszenia efektu mikrofonowego, choć tragedii nie ma. Ergonomia zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Nie wiem czy kiedyś miałem w uszach wygodniejsze i pewniej siedzące w uchu dokanałówki z kablem puszczanym w dół, a nie za ucho. Duży plus na projektantów. Ale samym macaniem człowiek długo się nie nacieszy, więc czas odpalić muzykę. Sprzęt towarzyszący: iMod Video + Hippo Mook, Lumia 720, Hippo Biscuit, iPad 2 oraz Sansa Clip. Ot, żeby było różnorodnie. Odsłuchy zaczynam od metalu, tym razem trafiło na Five Finger Death Punch. Pierwsze co rzuciło mi się na ucho, to wokal - dlaczego ten facet tak się drze?! Ostro, agresywnie, bezpośrednio, nieprzyjemnie, wręcz boleśnie (taka już ze mnie słuchawkowa księżniczka). Muzyka klasyczna? Smyczki mają jakiś nieco metaliczny pogłos. Zdecydowanie ciężko to nazwać miłością od pierwszego wsłuchania. Wokale i wyższa średnica są wyraźnie wypchnięte do przodu, dominują nad całością muzyki i nie należą do przesadnie delikatnych. Jednak po przerzuceniu kilku płyt stwierdziłem, że wcale nie jest to taka zła rzecz. Metal poszedł precz, do głosu doszedł chillout oraz pop. Nagle tak zestrojona średnica nabrała sensu. W miarę delikatne, niezbyt wymagające kobiece wokale w połączeniu z klawiszami otrzymały sporą dawkę życia i energii. Z męskimi głosami już jest inaczej, wydają się dość napastliwe, takie jakby... bo ja wiem? Podkręcone do rapu? Słuchając Wu Tang Clanu miałem dokładnie takie wrażenie. Biczesy, kila i inne diki brzmią brudno i agresywnie, czyli w sumie tak jak powinny. Ale już do takiego Torzewskiego niekoniecznie się nadają. Spod średnicy wyłazi bas. Ma zauważalny impakt, niezłe rozciągnięcie w czasie i nie ma tendencji do lania się gdzie popadnie. Kontrola nie jest może idealna, jednak do rozrywkowego słuchania z telefonu wystarczy z nadmiarem. Jedynie czego mi brakuje, to lepszego zejścia. Momentami braki w niskim basie są mocno zauważalne. Ale całościowo dół stanowi bardzo fajne uzupełnienie średnicy. O górze za wiele nie napiszę, bo i za bardzo nie ma o czym pisać – jest, i na tym koniec. Ani nie błyszczy, ani nie jest za szybko ucięta. Trochę nijaka w odbiorze i z niedużym pokładem emocji. Typowe tło dla reszty dźwięków, hen daleko za górą z Cresynów C740S. Scena jest dość przeciętna, nie jest ani specjalnie szeroka, ani głęboka. Ma jednak niezaprzeczalną zaletę, a mianowicie rozkłada muzykę nie w środku głowy, a wokół niej, dzięki czemu jest ona bardziej relaksująca i prawdziwa. Separacja dźwięków szału nie robi, całość jest dość pluszowa, żeby nie powiedzieć, że zlana. Jednak do „muzyki popularnej” raczej nie wymaga się sprzętu o głębokiej analizie. Podsumowując – Cresyny C120S to co najmniej przyzwoite słuchawki w swoim przedziale cenowym. Szczególnie powinny zainteresować ludzi słuchających takiej muzyki jak pop czy dance. Jest żywo, energetycznie, z przyjemnie zaakcentowanym basem. Może to być również ciekawa alternatywa dla fanów rapu, którzy szukają nie tylko „tłustego bassu”, rodem z dobrego sklepu rybnego. A jak ktoś nie wstydzi się użyć korektora, da się z nich uzyskać całkiem uniwersalne słuchaweczki.
  14. Inszy

    Cresyn C740S

    Jesteś bassheadem? Szukasz czegoś co wywali okna razem z framugami? Gratuluję! Właście zaoszczędziłeś/aś chwilę swojego życia – to nie są słuchawki dla Ciebie. Ale i tak zapraszam do lektury Tęskno mi Panie... Jakiś rok temu zauroczyły mnie Phiatony MS200, jednak przez bardzo słabe tłumienie i jak na mój gust za duże braki w górnych rejestrach koniec końców się na nie nie skusiłem. Ale skoro Cresyn wypuścił model C740S, który dzieli z Phiatonami rozwiązanie noszące dumną nazwę Dual Chamber nie mogłem się oprzeć potrzebie ich przesłuchania. W końcu może dostanę nieco gorsze Moderny z lepszym tłumieniem i za połowę ceny? I wydaje się, że w połowie miałem rację. Czemu w połowie? Bo faktycznie wrażenie jakie na mnie wywarły jest podobne do tego jakie zostawiły po sobie Phiatony. To ta połowa racji. Druga jest taka, że chyba pomyliłem model i należało porównać do PS210i. Ale o dźwięku za chwilę. Bo we mnie jest seks... Na początek przyglądam się zawartości pudełka – słuchawki są zapakowane sztywno i solidnie, przy nich znajdziemy parę pianek Compy, zestaw silikonowych tipsów niezłej jakości i w różnych rozmiarach, na koniec szmaciany pokrowiec. Trochę szkoda, że producent nie dorzucił bardziej praktycznego sztywnego etui. Wyciągam Cresyny, pierwsze chwile w dłoni i wiem co mi się podoba: zdecydowanie fajny kabel. Żadne tam wątłe nitki, tylko kawał solidnego przewodu jak na dokanałówki. Przekrój jest eliptyczny, widać że projektanci chcieli wykorzystać zalety kabli płaskich i okrągłych w jednym podejściu. I chyba wyszło im to dobrze (przy tygodniowym użytkowaniu nie odważę się na bardziej kategoryczne stwierdzenie). Wykonanie słuchawek jest na przyzwoitym poziomie. Elementy są dobrze spasowane, nic nie trzeszczy, nie ma luzów, kleju nie widać. Nie są to co prawda Phiatony MS200 o wyglądzie zarazem agresywnym jak i eleganckim, ale zastosowany plastik wygląda solidnie i nie rzuca się w oczy jak kalesony z niebieską marynarką. Słuchawki leżą w uszach przyzwoicie, choć przy moim nieco nietypowym uchu lubią się wysuwać lekko z ucha w trakcie ruchu, choć i tak mniej niż większość klasycznych doków. Tłumienie? No tu to szału nie ma. Ale przy takiej wentylacji przetwornika nie ma co się spodziewać cudów. Do głośnego centrum miasta czy roztelepanego tramwaju bym ich nie zabrał, ale na spacer po parku czemu nie. Piosenka jest dobra na wszystko... Słowo wstępu poszło, więc może by tak coś u muzyce? Cytując notkę reklamową: „Słuchawki zaprojektowane by cieszyć nasze uszy bogactwem dźwięków i niuansami nie dostępnymi do tej pory w tym przedziale cenowym”. Zapowiadało się pięknie, a jakie zrobiły na mnie wrażenie w rzeczywistości? Podpinam je więc do iModa z Hippo Mookiem i jazda. Przede wszystkim na przywitanie mnie zaskoczyły. Akurat miałem ustawiony kawałek „The Curse” z repertuaru Diary of Dreams, więc spodziewałem się mrocznego i ciężkiego dźwięku (ciągle odnosząc się do MS200). Przycisk play i… kurczę, coś jest nie tak, czegoś brakuje. Hmm… no to przeskok do Disturbed, bo chcę poczuć moc. Jeden, dwa, trzy kawałki i… nie poczułem mocy. Od razu przywitały mnie swoim największym problemem, a mianowicie basem. Nie żeby było go mało, co to, to nie. Jest po prostu niespójny w swojej konstrukcji. Niski bas, ten to mi się podoba. Może nie schodzi do lochów, ale jest odczuwalny, ładnie wybrzmiewa i trzyma się w ryzach, choć basoluby nie bardzo mają czego tu szukać. Natomiast mniej przyjemnie się robi gdy niskie tony idą w stronę średnicy. Zaczyna brakować im impaktu, rozmywają się, czasami wręcz sprawiają wrażenie drżących (ale nie w ten przyjemny sposób ). Ogólnie zachowują się, jakby cierpiały na chorobę Parkinsona. Chciałem sobie to wytłumaczyć niezgraniem ze źródłem, ale pod co nie podpinałem tych Cresynów, niestety efekt był podobny. Nie samym basem jednak człowiek żyje, poszperajmy więc trochę wyżej. Średnica jest ciekawa. Z kapci nie wyrzuci, ale można z przyjemnością jej posłuchać. Dostajemy ją podaną w lekko ocieplonej formie, która ma nas bawić i co robi całkiem sprawnie. Całość jest nieco wycofana, nie narzuca się, dźwięki raczej nas opływają niż atakują. Wokalom co prawda brakuje nieco bardziej realnej formy, jakby straciły część swojej barwy (Loreena McKennitt nie brzmi jakby szeptała nam do ucha), jednak nie jest to wynaturzenie znane z wielu tańszych słuchawek i po chwili mogą być niemal kojące. Jednak skoro już jestem przy wokalach, to dorzucę drugą wadę C740S jaka mi się rzuciła na uszy: w niektórych nagraniach wokale lubią ssssobie possssyczeć. I niestety sporo z tego wynika z samych słuchawek, a nie realizacji – takich dodatkowych efektów nie zaoferowały mi ani Phiatony MS200, ani Audeo PFE112, ani CA Pro330. Jako że tony średnie w opisywanych Cresynach już sobie wyjaśliśmy, to robimy kolejny krok w górę. I od razu z grubej rury - tony wysokie, to dla mnie zdecydowana gwiazda nr 1 w graniu C740S. Jest szybko, czysto, wyraziście. Może czasami brakuje rozciągnięcia i większego błysku, a pojawiająca się od czasu do czasu drobna metaliczność brzmienia nieco psuje całościową ocenę, ale przecież to są słuchawki za 200 zł, prawda? W tym przedziale cenowym, jest rewelacyjnie! Słuchając „Czterech pór roku” Vivaldiego mogę odlecieć i zagubić się w brzmieniu bez patrzenia na cennik. Przeszliśmy drogę od dołu do góry, więc o czym by tu jeszcze… Może scena? Cóż, jest interesująca. Nie oferuje nam typowego z wielu dokanałówek grania w środku głowy, daje nam poczuć nieco przestrzeni. Dodatkowo scena sprawia wrażenie nieco rozmytej, może sztucznie rozciągniętej na boki, ale zrobiono to w przyjemny i relaksujący sposób. Jedyne czego brakuje, to jeszcze większej głębi. Do omówienia w sprawach dźwiękowych została chyba tylko separacja. Jaka jest? W sumie, to różna – czym wyżej, tym lepiej. Szczególnie na przełomie średnicy i basu może być nieco za mało wyraziście, a dźwięki mogą sprawiać wrażenie zbyt zlanych. Ale nie są to słuchawki do analizy nagrań, mają bawić muzyką i radzą sobie z tym naprawdę dobrze. Być czy nie być... I w sumie tu pojawia się ważna kwestia – z jaką muzyką mają grać? Po pierwszych rozczarowaniach w darkwave i metalu zacząłem przesłuchiwać dyskografię szukając dla Cresynów dobrych kompanów. Jako pierwsza pozytywnie zaskoczyła muzyka klasyczna. O ile nie ma w nagraniach kotłów czy nisko schodzących organów, naprawdę mogą dać dużo radości z muzyki. Bardzo, ale to bardzo dobrze wypadł rock’n’roll z lat 50-tych oraz 60-tych. Muzyka ukrywała braki słuchawek, słuchawki ukrywały braki w realizacji nagrań. Poezja śpiewana i okolice muzyki folkowej. Co prawda wyższe partie basu potrafią nabruździć w brzmieniu, ale zdecydowana większość czasu, to już relaks i przyjemność. Reszta z tego co odsłuchiwałem, to już loteria – power metal, pop czy lżejszy rock - czasami jest bardzo fajnie, czasami brakuje dociążenia. Na koniec ważna sprawa – czy jest to sprzęt wart swojej ceny? Szczerze mówiąc, nie wiem. Na pewno te Cresyny nie są uniwersalne, moim zdaniem wymagają od słuchacza dość konkretnego gustu muzycznego, który pozwoli ukryć wady C740S (zwłaszcza ten bas). Bez odsłuchu na pewno bym się na nie nie zdecydował jako główne dokanałówki. W sumie po odsłuchu też nie, bo na co dzień korzystam z bardziej zrównoważonych słuchawek. Są one przy tym jednak zauważalnie droższe, więc powstaje kwestia przeliczania budżetu na każdą poprawę w brzmieniu – ile dasz by lepiej zagrało i czy w ogóle warto dokładać? Natomiast jako słuchawki do zadań specjalnych (np. wieczór z Chuckiem Berry) jako odskocznia? Czemu nie. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że customy mnie rozpieściły w kwestii brzemia i na dłuższą metę C740S by ze mną nie zostały, to jednak różnica w cenie jest dziesięciokrotna i dla większości osób zdecydowanie nie warta dopłaty.
  15. Dostałem dwa nowe testowe modele słuchawek Cresyna. Oba modele to tzw słuchawki dokanałowe. Jak na razie za wiele informacji na ich temat nie ma. Dlatego mam propozycje jakby ktoś z forum chciałby spróbować napisać recenzję/test służę egzemplarzami. C520S to wariant znanego modelu C520E tyle że z pilotem i mikrofonem na kablu. Specyfikacja Type: Dynamic Driver: 8,8 mm Impedance: 16 Ohm Sensitivity: 99 dB/mW Max input power: 20mW Frequency: 20 Hz - 20 kHz Bardziej ciekawie zapowiada się C740S, aluminiowe body oraz technologia Dual Chamber. Same słuchawki optycznie i jak to sie mówi po wzięciu w rękę wiesz, że to coś lepszego. Specyfikacja Type: Dynamic Driver: 14,3 mm Impedance: 32 Ohm Sensitivity: 101 dB/mW Max input power: 40mW Frequency: 15 Hz - 20 kHz Wieczorem wrzucę fotki. Pierwszy test: http://www.blogotech.eu/lista-recenzji-2/1089-test-sluchawek-cresyn-c740s
  16. Cresyn dzisiejszego dnia wrzucił na Facebooka (Cresyn Asia) lineup na 2012. Oprócz ostatnio zaprezentowanych Staccato C412E, C500E i C510E, pojawił się jeszcze model nauszny C555E.
  17. mantis30

    Cresyny C750H - czy warto?

    Witajcie, Miałem przyjemność przez kilka tygodni posłuchać topowego modelu słuchawek nausznych Cresyn, swoje przemyślenia zawarłem tu: http://www.applesauce.pl/2013/10/18/sluchawki-cresyn-c750h-recenzja/ Ciekaw jestem Waszych wrażeń z użytkowania tego udanego mimo wszystko modelu pozdrawiam, Marek
  18. Cresyn - trudne pytania i szybkie odpowiedzi. W razie kłopotów związanych z naszymi produktami - piszcie. Macie pytania odnośnie konkretnych modeli - piszcie. Serwis się opóźnia - piszcie.
  19. Witam, Stoję przed dylematem. Chcę wymienić moje wysłużone już słuchawki SONY MDR-ZX300 (które jakoś od początku mnie nie powaliły, nie mam dzisiaj pojęcie dlaczego się na nie zdecydowałem). Przeglądając wiele witryn i recenzji znalazłem dwa modele, które mnie interesują. Oraz alternatywnie trzeci tańszy. Droższe to Cresyn C750H oraz JBL J55. O jednych i drugich niewiele wiadomo, bo popularnymi nie można ich nazwać. Cresyny w opiniach są wychwalane jeśli chodzi o dźwięk, ale parametry nie powalają. JBL'e z kolei dzięki doświadczeniu producenta mają porządne parametry (one najważniejsze nie są), jednak o dźwięku ciężko coś znaleźć. Mimo to mam zaufanie do tej drugiej firmy, ponieważ posiadam ich głośniki. Oba modele mają wypinany kabel (Yay!), Cresyn'y można dodatkowo podpiąć do obu muszli oraz posiadają dodatkowy przewód z przyciskiem i mikrofonem. Róznica w cenie to tylko 10 zł, więc ona problemem nie jest. Tańszy alternatywny model to JVC HA-S400. Kosztuje już tylko 150 zł, a podobno jakość jest powalająca jak na tą cenę. Dwa pierwsze są dostępne w tutejszym sklepie, co do trzecich to trzeba ich szukać na allegro. Najchętniej przeczytałbym opinię od osób, które jeden z tych modeli posiadają, ew. go testowały. EDIT: Słucham praktycznie wszystkiego, no może z pominięciem rapu i dubstepu. Głownie będzie to szeroko pojęty rock, metal, reggae, muzyka elektroniczna i trochę jazzu. Do odtwarzania muzyki używam teraz głównie telefonu - HTC Evo 3D (który będę prawdopodobnie w przeciągu najbliższych miesięcy zmieniał, jednak źródłem dźwięku pozostanie smartphone)​. Posiadam obecnie również słuchawki PHILIPS SHP5401, które brzmią świetnie jak na swoje 100 zł. Jednak przez znikome tłumienie otoczenia i przystosowany do domowego użytku docisk do głowy nie nadają się na żadne wyjście poza dom. Co do wyjścia to dobrze, żeby słuchawki składały się na płasko i miały wypinany przewód.
  20. Na koniec lata mamy dla was ciekawa promocje dwa modele Cresyna HP500(red i white) i HP600 przy zakupie dwóch sztuk druga sztuka za 1 zł. Uwaga ilość sztuk ograniczona! Płatność gotówką lub zwykłym przelewem. Czas trwania promocji do wyczerpania na magazynie lub do 15.10.2013. Ps - przepraszam za zmianę, ale chyba wyszło in plus
  21. Nie ma jeszcze wielu użytkowników tych słuchawek, ale większość z tych którzy zdążyli się nimi dłużej pobawić stwierdzili poważne luzy w gnieździe jack jednej z muszli (w moim przypadku lewej). Wygląda więc na to że jest to poważna wada produkcyjna, która w znacznym stopnia utrudnia codzienne użytkowanie słuchawek. Czy firmie Cresyn Polska znany jest problem? Jeśli tak to czy firma zamierza w jakiś sposób pomóc tym którzy stwierdzili usterkę?
  22. Witam. Szukam słuchawek dokanałowych z pilotem. Chciałbym aby słuchawki były uniwersalne i grały dobrze na różnych telefonach, ale najczęściej używałbym ich do słuchania na iPhonie 4. Najczęściej słucham rocka, ale chciałbym, aby były uniwersalne, bo słucham również muzyki elektronicznej, metalu, klasycznej, właściwie wszystkiego po trochu, oprócz hip-hopu, techno i dupstepu. Znalazłem 3 pary słuchawek: 1. SoundMAGIC MP21 2. Cresyn C262S 3. Philips SHE3595BL/00 Jakie słuchawki polecacie? Jeżeli macie jakiejś inne modele do zaproponowania to proszę pisać. Z góry dziękuję za pomoc.
  23. Witam Posiadam już zestaw Cowon E2 + Sony MDR-V150, lecz chciałbym się "przesiąść" na coś lepszego Moim faworytami co do kupna są słuchawki AKG K518 LE lub Cresyn CS-HP500 . Ogólnie to słucham wszystkiego, rock, house, trance, rap, dubstep, pop itd. Jednak najwięcej słucham muzyki klubowej, więc tym najbardziej się kieruje co do kupna słuchawek. Zależy mi, aby były one zamknięte, miały dobrą izolację, bass itd.. Które są warte zakupu spośród tych co podałem wyżej ? A może polecicie mi jakieś inne słuchaweczki do 200 zł ? Czekam na propozycję Pozdrawiam
  24. No może nie świat, ale dzieje się ciekawie. Niedawno troszkę się działo w Anglii, a teraz zobaczcie co robimy na Ukrainie. Ukraine_130618.pdf
  25. UWAGA! Wakacyjna promocja Cresyna i Phiatona! Gorące ceny - 25% na wszystkie produkty Cresyna i Phiatona w sieci sklepów Mp3store. Aby otrzymać rabat proszę w zamówieniu lub ustnie sprzedawcy podać hasło:" Wakacyjna promocja C i P". Akcja promocyjna trwa do 20 sierpnia, promocji nie można łączyć, płatność gotówka lub zwykły przelew. Zapraszamy na www.mp3store.pl Sorry za pomyłkę temat powinien być założony przez konto Cresyn wybaczcie
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności