Jump to content

Krzysiu82

Zarejestrowany
  • Posts

    43
  • Joined

  • Last visited

Reputation

41 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Rozumiem Twoje podejście, ale osobiście nie mam u siebie takiej potrzeby, skoro zenStaw spełnia wszystkie moje oczekiwania. Chińczyk nic w mojej sytuacji nie poprawi. Nie mam też potrzeby posiadania dla samego posiadania lub wymiany dla samej wymiany. Można powiedzieć, że wstrzeliłem się w punkt. Teraz tylko będę próbował z różnymi słuchawkami, ale też bez pośpiechu, bo jestem bardzo zadowolony z moim egzemplarzem 560S - o czym już pisałem w klubie.
  2. Widać czasem porównania opłacalności, nie tylko na tutejszym forum między dx3 pro+ a zen stack. Moim zdaniem niesłuszne, bo chińczyk to inny typ sprzętu pod inne, prostsze wymagania. Powiem wam szczerze - myślę, że nadal ludzie będą wspominać jakie fajny kiedyś muzykalny zestaw sprzedawało ifi, gdy o toppingu nikt już pamiętać nie będzie. Bo właściwie dlaczego ktoś miałby? Topping jest fajnie wyceniony, ale czy daje cokolwiek ponad inne chińczyki na sabre? No może lepsze wykresy i tabelki u Amira. Ktoś tutaj wcześniej napisał bardzo mądre zdanie - zenStawowi obrywa się rykoszetem po wrażeniach ludzi po samym zen dac v1/v2 - który powiedzmy sobie szczerze - cudem jakimś nie jest. Myślę, że mało kto potem jednak decyduje się dać drugą szansę i dokupić zen can + odpowiednie kabelki, które sprawiają, że zaczyna się dziać magia. I tyle.
  3. Gra bardzo podobnie, może minimalnie głośniej, ale nie jestem w stanie tego na 100% stwierdzić. Ale, że gra czyściej, to już tak. Oczywiście słuchawki podłączone pod SE.
  4. Ale specjalnie zainstalowałem sterowniki ifi 5.12. Mam zen v2 i na szczęście pokazuje mi gołe 7.20
  5. @x X x Moim zdaniem to objawy tej słynnej audionervosy. Zen dac i can pasują do siebie idealnie, co chyba było zamierzeniem właśnie ifi. Signature może już mieć różnice dźwiękowo względem v2. Ale niekoniecznie na plus. Nie wiem czy jest gdzieś test 1 do 1 tych dwóch daców. Oczywiście zrobisz jak uważasz, ale ja osobiście zmian nie szukałbym w rdzeniu - czyli dac + can (skoro nie potrzebujesz dodatkowej funkcjonalności), a raczej w słuchawkach czy kabelkach do nich. Tutaj więcej ugrasz.
  6. Panowie sprzedałem ifi zenStaw😔. Na szczęście tylko we śnie, ale z takim poczuciem straty się obudziłem, że szok. No dobra, jest to zarzutka na odświeżenie klubowego tematu, hehe. Ale przedstawia realistyczne odczucia, gdyby mi ktoś nagle uprowadził zenStaw😉.
  7. Wszyscy chyba trzymamy swoje egzemplarze ifi jak skarb, także ciężko będzie o taką wymianę kolego @x X x, hehe. Jeszcze taka mała sprawa. Podłączyłem sobie dziś poprzedni zestaw, który używałem ponad 2 lata. Wiadomo - mózg się przyzwyczaja itd., ale to jest (znaczy się cube be+muses02+HD569) po prostu niesłuchalne w konfrontacji z ifi stack + HD560S. Różnica jest panowie gigantyczna pod każdym względem. Aż ciężko uwierzyć. Ale przyznać muszę, że to nie jest tylko sprawka ifi, ale jednak słuchawek - dopiero po dłuższym czasie wychodzi (u mnie oczywiście, bo na samym początku nie słyszałem takich wielkich różnic między 569 a 560S) jak znakomity model zenhajzer wypuścił. HD560S zdecydowanie wybija się jako najlepsze słuchawki z całej linii 5xx. Z tego co widziałem, kolega @manuelvetrojuż zdążył się zapoznać z 560S. Chętnie poczytałbym jego wrażenia w połączeniu z ifi, oczywiście jeśli będzie taka możliwość. Jestem przekonany, że powinno być nieco łagodniej niż na chińczyku dx3pro+.
  8. Również szanuję Twój punkt widzenia. Dlatego w moim pierwszym dziś wpisie właśnie stwierdziłem, że najważniejsze są osobiste odczucia. Nawet jeśli to potencjalny pic, to jednak samopoczucie poprawione. Kosztem 200zł, to w sumie nie tak drogo :). Może właśnie lepsze ekranowanie u Ciebie zrobiło robotę względem fabrycznego kableka ifi, który też wydaje mi się biedny. Ale lindy z 3 ekranami też właśnie byłoby pod tym względem bez zarzutu. Na pewno ten Twój kabel przynajmniej wygląda lepiej od lindy cromo line, bo wtyczki wydają się mniej rzucające w oczy i krzykliwe jak chromy w lindy. Ale znów - podobno to pomaga w redukcji zakłóceń. Oczywiście według producenta. Sam jestem ciekaw czy kiedyś to uda się osiągnąć taki poziom w graniu słuchawkowym, ale chyba jednak bardzo ciężko będzie tak zreprodukować dźwięk, żeby na słuchawkach brzmiało to 1:1 jak na żywo. Ale kto wie.
  9. Specjalnie wyszukałem wszystkie kabelki usb a-b jakie mam w domu - czyli ten lindy cromo line, inny lindy kupiony dawniej z niższej linii anthra line, kabelek fabryczny z zen dac i kabelek od prodigy cube. Nie jest to w pełni miarodajny test, ale z ręką na sercu - nie słyszę żadnych różnic, poza mam wrażeniem minimalnym, ale minimalnie ciemniejszym tle na kablu cromo line. Ale żadnych zmian w dźwięku. Testowanej na jednej piosence, na tym samym poziomie głośności. Zero różnic w dźwięku. @Robi68 Z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że jesteś po ludzku podatny na takie treści. Producenci tego typu sprzętu w oczywisty sposób muszą kolportować tezy o przewagach - rzekomych lub nie ich wyrobów, bo z tego po prostu żyją. Kiedyś działo się to za pomocą sprzedawców stacjonarnie w sklepach, na różnych spotkaniach branżowych czy pokazach, a od dłuższego czasu również w internecie i youtubie. Na filmik który nam zalinkowałeś, mogę Ci wkleić z miejsca 100 wpisów suba słuchawkowego, a nawet audiofilskiego na reddcie - największym forum globalnym, gdzie wprost wyśmiewa się takie twierdzenia o grających kablach usb. I nie chodzi mi o Twoją żartobliwą odpowiedź, ale o cechach, których ludzie się w takich kablach doszukują, a w które absolutnie nie wierzę. Jak zmiana barwy, czy nawet sygnatury dźwięku. Dla mnie brzmi to dość absurdalnie. A przecież nie jestem nastawiony anty, bo sam słyszę różnicę w kablach słuchawkowych czy połączeniach IC. Argumenty kolegi @Enlil rozumiem, ale poza lepszym ekranowaniem i ewentualna separacją części zasilającej od przesyłającej dane nie widzę żadnych przewag solidnych kabli usb nad tańszym. I przez solidne mam na myśli takie jak lindy czy inne w podobnej cenie, bo płacenie ponad 200zł za kabel wykonany w dodatku w przestarzałej technologii wydaje mi się dość nieroztropne. Chociaż w świecie audio to nic drogiego, bo w grę wchodzą często o wiele wyższe i abstrakcyjne wręcz kwoty za kabelek warty w porywach pojedynczy procent ceny, jakiej sprzedawca w sklepie ostatecznie żąda. Ale oczywiście, każdy ma prawo wydawać swoje pieniądze jak chce. Jest takie zjawisko w anglojęzycznej części sieci nazwane - snake oil. Olej z węża, voodoo, w skrócie - pic na wodę. A ludziom serio da się wmówić wszystko i stąd potem akcje z kablami w cenach auta średniej klasy z salonu (skrajny przykład, ale nie zapominajmy o nich), no bo przecież słychać różnicę. Tymczasem w testach na ślepo - dobrze wykonanymi i rzetelnymi prawda okazuje się najczęściej bardzo bolesna dla wytwórców takich akcesoriów. Na prawdę nie chcę wywierać jakiejś presji, ale weszliśmy już jakiś czas temu w trzecią dekadę 21 wieku i pora powoli chyba kończyć z pewnymi mitami w świecie audio. Ku oczywiście rozpaczy producentów i ludzi z tego żyjących. Myślę, że trzeba do tego podchodzić na spokojnie i zdroworozsądkowo. Też uważam, że nie ma powodu bazować na byle dziadostwie i jakiś najtańszych kablach, ale osobiście (nikomu tego nie narzucam), wolałbym różnicę w cenie tej supry a lindy dorzucić po prostu do lepszego robionego ręcznie kabelka do słuchawek. I tu wtedy faktycznie coś z tego mogłoby wyjść realnie na plus. Ale to tylko moje zdanie. edit: Dodam tylko, że testowałem kabelki na utworze Mystery Man w wykonaniu Terje Rypdal'a, gdyby to kogoś ciekawiło.
  10. To jest dość kontrowersyjny temat, ale jeśli słyszysz poprawę, to chyba dla Ciebie najważniejsze. Osobiście nie wierzę w granie kabli usb, a jedynie w ich możliwości chronienia sygnału przed zakłóceniami. Kable do słuchawek - tak, IC - tak, zasilacz lepszy - potencjalnie tak. Kabel usb przesyłający cyfrowy sygnał zero-jedynkowy - nie. Ale nie chcę wywoływać kłótni, jeżeli są klubowicze z innym zdaniem, to ja to szanuję.
  11. Panowie - długo to zajęło, ale widzę, że dostałem wiadomość zwrotną od Brandona z IFi audio: Moje pytanie: Hello, a friend of mine claims that the ifi zen dac is'nt fully balanced because it does not have two dac circuits - the track itself is not symmetrical. Is this true? Additionally, if it is different, is it possible to have a fully balanced path from zen dac to can amp (connected with 4.4mm IC cable) and also headphones with balanced cable? Please reply. Regards Odpowiedź: Hi! The Zen DAC is a fully balanced product and the Tech Lowdown (Balanced) in our media portal here should inform you and your friend about how it works a little! https://media.ifi-audio.com/ If you have the Zen DAC to the Zen CAN from a 4.4mm headphones cable, you should be able to achieve a balanced circuit all the way through. Hope that helps answer your question! ~Brandon Sprawa jest jasna. Zarówno dac jak i can amp są w pełni zbalansowane.
  12. Zapytałem się o to oficjalnego przedstawiciela iFi audio na reddicie. Jeśli odpowie, to dam znać. Sprawa wydaje się dziwaczna.
  13. IFI na swojej stronie podaje o dac: A fully-discrete and balanced amplifier audio circuit. The full symmetric dual-mono headphone amplifier with gold-plated 4.4mm balanced connection. Premium engineering is more expensive but lowers the noise floor to a whisper-quiet levels. Jak najbardziej można zbudować w pełni zbalansowany tor dac+can+słuchawki z odpowiednim kablem.
  14. Zmieniły się, bo widać sam jednak wewnętrznie nie byłeś przekonany, bo zapał zgasł w chyba w rekordowym czasie (mniejsza o powody) i to bez uwzględnienia opinii posiadaczy zenStawu, że warto przynajmniej przetestować. Kolega @MrBrainwashdołożył swoją cegiełkę i kaput IFI😟. Nie będę się zagłębiał czemu akurat tak bardzo ifi negatywnie jest ocenianie przez kilku forumowiczów, którzy tego zestawu nie testowali. Bo wykresy z sieci prawdą objawioną wydaje mi się nie są. No, ale może mi się wydaje i jednak są. Trudno to rozsądzić. Nie mam zamiaru się o to kłócić. Też nie mam przekonania do wersji siganture. Wyroków ostatecznych jednak nie wydaję, bo nie testowałem osobiście. Bo moim zdaniem to testy osobiste są i powinny być wyznacznikiem. I znów - niektórzy są zdania, że tylko wykresy, cyferki, tabelki pokazują jak jest, a cała reszta to złudzenie i autosugestia. Że nie ma czegoś takiego jak sygnatura dźwiękowa, a liczy się tylko czystość sygnału i kropka. Sam musisz zdecydować w jaką filozofię chcesz wierzyć. Póki co mamy w klubie jednego kolegę, który z jednym elementem signature miał wrażenie nerwowości na górze. A jako posiadacz zwykłego dac v2 i can mogę powiedzieć, że nic takiego miejsca nie ma, a słuchawki mam przecież z pikiem i teoretyczną nosowością w wysokich. Jest natomiast piękne analogowe złagodzenie. Nieduże, lekkie, zaaplikowane ze smakiem. I w tym cały urok. Zdecydowanie inne granie jak w teorii te wszystkie sabre. Wiadomo - liczy się jak jest to zaimplementowane, ale z grubsza sabre w tych tańszych czy średnich sprzętach mają inny i dalszy od analogowości czy nawet lekkiego ocieplenie charakter. Co do zen dac, to sam w sobie nie jest niczym nadzwyczajnym. Nawet ma minus w postaci niezbyt mocnego wbudowanego wzmacniacza. Dopiero w połączeniu z Can dzieją się naprawdę ciekawe rzeczy. Widać ewidentnie, że ifi tak ten sprzęt projektowało, żeby dopiero w zestawie był efekt wow. Z punktu biznesowego dla nich to oczywiście logiczne, ale my też narzekać na co nie mamy, bo za 1600 zł kosztu podstawowego dostaje się granie z innej półki, co potwierdził sam pan Ryka i o czym zaświadczyć może każdy klubowicz. Z kwiecistych opisów pana Ryki można się śmiać, ale ten człowiek przerobił tyle sprzętu z zakresu prawdziwego hifi, że nie widzę powodu, czemu miałby bez przyczyny pisać o zestawie IFI tak jak napisał, bo raczej jego stałym czytelnikom - ludziom którzy na kable potrafią wydawać 4 i 5 cyfrowe kwoty, tekst recenzji w smak nie był. Tak czy inaczej piszę to wszystko nie tylko do Ciebie osobiście @HoTei, ale też na użytek przyszłych zainteresowanych i potencjalnych nowych klubowiczów. Proszę się nie bać i przynajmniej testować zestaw ifi dac v2 + can. Na początek nawet bez tych wszystkich dodatków. Nie zniechęcajcie się, bo naprawdę warto spróbować filozofii grania, jaką zaoferowało nam ifi w swoim budżetowym stacku. edit: literówki
  15. @HoTeiPanie kolego, nie rozumiem trochę Twojej obecnej argumentacji, bo na samym początku pisałeś: Chciałeś muzykalności. W toppingu jak sam stwierdziłeś tego nie ma. Nic nie ma o Twoich innych wymaganiach, czyli : pilocie, bt czy wejściu optycznym, które teraz tak forsujesz, bo z tym od początku jak jest w ifi widziałeś. Poza tym - czy to są naprawdę takie warunki konieczne, jeśli chodzi tego typu sprzęt? Pilot do sprzętu, który wszystko co potrzeba ma na wyciągnięcie ręki? W toppingu faktycznie się przyda, bo tam jest zastosowane sterowanie jedną upierdliwą gałką i jak gdzieś czytałem - koniecznie odłączanie kabla zasilającego do niektórych ustawień. W ifi co trzeba jest do ustawienia od ręki - przyciskami fizycznymi. Dla mnie wygodniejsza jest wizja ifi, bo ze sprzętu korzystam przy biurku-pc. No i jeszcze coś, co pomijamy w tej dyskusji - wspaniała opcja podbicia basu w zen can. Przebijająca jakością wielokrotnie to co jest w samym zen dac. W toppingu czegoś takiego się nie doświadczy. Tutaj kolega @MrBrainwashnapisze zaraz o eq, zeby podbić sobie bas i rozumiem jego podejście, ale zdania w tym temacie w świecie audio są podzielone - wielokrotnie czytałem o jednak pewnych problemach ze stratą jakości przy tego typach manipulacjach i sam bym się na takie coś nie zdecydował. No i jaki by był wtedy sens dobierania słuchawek. Fun zabity z całej tej drogi, bo o znalezienie swojej osobistej drogi audio w tym wszystkim chodzi. Stąd kombinowanie z kablami, padami, modami słuchawek itd. A tu taki cheat easy mode - eq i z głowy, hehe. No nie. Nie zrozum mnie źle - nie jest to żaden przytyk czy docinki z mojej strony, nie jestem człowiekiem, który tak postępuje w internecie czy w realu, ale moim zdaniem zadziałała tutaj podświadomość i jednak jest to kwestia kosztów. Stąd ta szybka zmiana zdania o 180 stopni. Myślę, że niepotrzebnie nabyłeś na wstępie drogi zasilacz i kabel IC, bo bez tego cena 1600 nie wygląda już tak strasznie jak 2400 w kontrze do 900 za toppinga (a może dodatkowo byś jakiś rabat wywalczył 5-10%). W takiej sytuacji jest duża szansa, że będziesz odczuwał niedosyt i topping prędzej czy później pójdzie w odstawkę. Mogłeś temu łatwo zaradzić o czym pisałem w poprzednim poście skierowanym bezpośrednio do Ciebie - apelowałem, żebyś chociaż sprawdził sprzęt ifi. Zapewnił byś sobie tym spokój ducha, bo wiedziałbyś na czym stoisz. A jak wtedy pisałem - nie jest powiedziane, że topping nie zagrałby dla Ciebie lepiej. Może tak, może nie. Ale nie sprawdzając tego, niestety sam trochę w tym wszystkim namieszałeś. Co można w tej sytuacji zrobić, to tylko odsłuch zestawu ifi - czy to w sklepie stacjonarnie, czy ponownie zamawiając tym razem bez drogich dodatków, które zawsze można dokupić potem. Jeżeli się jednak na to nie zdecydujesz, to życzę Ci jednak jak najlepszego zgrania kolejnych słuchawek z toppingiem. Gdzieś tam są na pewno słuchawki, które razem z dzielnym chińczykiem pokażą swoją magiczną stronę. Panowie, dziś ostatni dzień roku, pozwolę sobie zatem na życzenia dla klubowiczów: Wszystkiego najlepszego na ten nowy rok i oby wam dopisała pomyślność osobista, ale i co ważniejsze - dobre audio grało jeszcze lepiej, jak w roku obecnym😃. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy