Jump to content

CoagulaHavoc

Zarejestrowany
  • Posts

    83
  • Joined

  • Last visited

Reputation

38 Neutral

Ogólne

  • Gender
    Male

Recent Profile Visitors

1,017 profile views
  1. Kupię w/w w bdb stanie z kompletnym wyposażeniem do 1200zł
  2. Słyszę różnicę pomiędzy dwoma modelami tego samego producenta. Otóż Ultraviolet 7 gra bardziej "analogowo", łagodniej, kremowo w porównaniu z Ultraviolet 8. I nie jestem wariatem (chyba), bo takie same wnioski wysnuło 2 znajomych, którzy na własnych systemach słuchali obydwu. Tak swoją drogą jak ktoś ma UV7 (2m) i chce się zamienić, to kaman
  3. Cena za Tą Emotivę spoko, ale kompletnie nie znam. Nawet nie interesowałem się takimi konstrukcjami, bo mnie napędzanie głośników nie interesowało. Tylko balansu na tym nie zrobisz Też odradzam. Co prawda nie słyszałem, ale również dźwięk z nich określany jest jako mocno liniowy i kliniczny/surowy. Prawdopodobnie różnica w porównaniu do 887 na granicy percepcji. Ja nie wiem jak ten iCan Pro ale cena trochę duża jak na resztę propozycji Nie lepiej Bursona Soloist 3x Performance?
  4. Nie chcę tu podważać doświadczenia weteranów jak choćby Currawong (znany recenzent na yt i head-fi.org), bo mnie daleko do experta w tej dziedzinie, ale nie zgodzę się z opinią jakoby SA-1 był nudny (wg niego). Oczywiście Currawong opisuje sytuację przed modem, po którym podobno SA-1 rozkłada skrzydła i zbliża się mocno do Soloista 3x (którego też nie znam). Po kolejnych kilku godzinach odsłuchów mogę znów z całą stanowczością stwierdzić, że zdecydowanie bardziej nudnym i bezpłciowym był THX 887. THXem zastąpiłem prostą konstrukcjnie modowaną Valentine od Projekt Nostromo (gruby mod z wykorzystaniem MUSES 8820) i był odczuwalny postęp. Jednak po przejściu na SA-1 z Monolitha czuję, że skok jakościowy jest większy... No sorry Powtórzę się, ale to inna klasa.
  5. Na pewno bardziej angażuje słuchacza, ale nie jest natarczywy. Dynamika i rozdzielczość nie pozwala się nudzić. Może niejasno się wyraziłem. Singxer zagra dobrze z prawie każdym DACiem, ale jakichś słodkich klusek bym do niego nie podpinał Jasne, neutralne i rozdzielcze jak najbardziej. Po 3-4h słuchania i wypróbowaniu chyba każdego gatunku, mogę z całą pewnością stwierdzić, że gra gęściej, z większym dociążeniem, plastyczniejszą, żywą i muzykalną średnicą. Jest tu też ciepło jednak, przy czym rozdzielczość lepsza jak w THX. W gęstej muzyce nie zgubi się żaden niuans, gdzie w przypadku THXa często zdarzało się, że grał męczącą ścianą dźwięku. To dość ciekawe, bo Singxer zdaje się nieco ciemniejszy, ale wyłapywanie smaczków przychodzi łatwiej (wyższa dynamika, wielowarstwowość, lepsza separacja). Zejście ma konkretne i nie parowałbym go z basowymi słuchawkami. Z DT150 gra dla mnie na granicy rozsądku, ale takie Meze, to pewnie przykryłyby wszystko kluchowatym basem. Posłuchałbym teraz na nim Pigw, które zwróciłem, bo na Monolith nie dało się ich słuchać. Na pewno zyskają słuchawki jasne, zagrają pełniej, gęściej, cieplej, łagodniej ale bez gubienia detalu i trochę mocniej uderzą na dole. Starsze nagrania zagrają bardzo dobrze, podobnie jak gorsze realizacje. Nie jest to zatem typowo liniowe, referencyjne granie. Jest nieco cieplej, zdecydowanie nie klinicznie, deczko ciemniej, ale w żadnym wypadku nie brakuje detalu, bo jest go więcej niż w najtańszych konstrukcjach THX. Nie interesowałem się tematem, ale na pewno nie jest to mod zwiększający moc na wyjściu. Nie ma potrzeby zwiększania mocy w tym wzmaku. 250 ohmowe i średnioskuteczne słuchawki w postaci DT150 grają u mnie w tej chwili na low gain i godzinie 10:30...
  6. No dobra. Singxer gra u mnie dosłownie jakąś godzinę, może dwie i już teraz wiem, że to inna klasa grania niż THX 887. Pierwsze kilka sekund i poczułem co to wyższa dynamika, separacja między instrumentami, odczuwalnie szersza i głębsza scena. Jest na pewno szybszy, bardziej rozdzielczy a muzykalność to powinna stać w nazwie zaraz po logo Singxer. Muzyka wciąga, angażuje, zachwyca, zaskakuje. Z THXem to musiałem mieć wybitny dzień na odsłuchy, żeby poczuć gęsią skórkę. W przypadku Singxera muzykę się czuje, jest wstrzykiwana dożylnie. Tak to odbieram na tą chwilę.Mity, którę muszę obalić:- Nie jest to basowy potwór. Owszem, uderza mocno, ale szybko się wycofuje. Nie ma mowy o jakimś ociężałym graniu i tylko do parowania z jasnymi DACami. U mnie z SU-9 (z natury lekko po cieplejszej stronie), kablami XLR WW Equinox 8 (OCC 7N) i DT150 (tak, tak, wiem) gra ******ście i nie czuję przywalenia basowym betonem. Teraz może i te Sivgi P-II, które Marasowi zwróciłem by mi zagrały - Nie ma problemu u mnie z napędzeniem słuchawek 250ohm/97db. Na low gain gra wystarczająco głośno na godzinie 12, czyli praktycznie to samo co na THXie 887. Na high gain mam dość na godzinie 10.Nie wiem jak SP400 i wyższe flagowce smsl, ale po krótkiej przygodzie z ******aszczą technologią THX na poziomie Monolitha, przechodzę bez żalu na coś sprawdzonego i zdecydowanie lepiej brzmiącego, czyli klasę A -A/B w postaci w/w. Nie słyszałem A90, a miałem na niego ochotę. Z opisów na head-fi.org, wszyscy ci, którzy przeszli z A90 nie żałowali. Singxera można jeszcze zmodować zworkami, ale ja tego nie potrzebuję na tą chwilę. To co słyszę przekroczyło moje oczekiwania. Obawiałem się wielu rzeczy, a teraz rozpływam się przy A.A.Williams i słyszę szmery i bajery, których nie słyszałem. Nie pójdę dziś spać.
  7. Tak jest, Singxer gra u mnie dosłownie jakąś godzinę, może dwie i już teraz wiem, że to inna klasa grania niż THX 887. Pierwsze kilka sekund i poczułem co to wyższa dynamika, separacja między instrumentami, odczuwalnie szersza i głębsza scena. Jest na pewno szybszy, bardziej rozdzielczy a muzykalność to powinna stać w nazwie zaraz po logo Singxer. Muzyka wciąga, angażuje, zachwyca, zaskakuje. Z THXem to musiałem mieć wybitny dzień na odsłuchy, żeby poczuć gęsią skórkę. W przypadku Singxera muzykę się czuje, jest wstrzykiwana dożylnie. Tak to odbieram na tą chwilę. Mity, którę muszę obalić: - Nie jest to basowy potwór. Owszem, uderza mocno, ale szybko się wycofuje. Nie ma mowy o jakimś ociężałym graniu i tylko do parowania z jasnymi DACami. U mnie z SU-9 (z natury lekko po cieplejszej stronie), kablami XLR WW Equinox 8 (OCC 7N) i DT150 (tak, tak, wiem) gra ******ście i nie czuję przywalenia basowym betonem. Teraz może i te Sivgi P-II, które Marasowi zwróciłem by mi zagrały - Nie ma problemu u mnie z napędzeniem słuchawek 250ohm/97db. Na low gain gra wystarczająco głośno na godzinie 12, czyli praktycznie to samo co na THXie 887. Na high gain mam dość na godzinie 10. Nie wiem jak SP400 i wyższe flagowce smsl, ale po krótkiej przygodzie z ******aszczą technologią THX na poziomie Monolitha, przechodzę bez żalu na coś sprawdzonego i zdecydowanie lepiej brzmiącego, czyli klasę A -A/B w postaci w/w. Nie słyszałem A90, a miałem na niego ochotę. Z opisów na head-fi.org, wszyscy ci, którzy przeszli z A90 nie żałowali. Singxera można jeszcze zmodować zworkami, ale ja tego nie potrzebuję na tą chwilę. To co słyszę przekroczyło moje oczekiwania. Obawiałem się wielu rzeczy, a teraz rozpływam się przy A.A.Williams i słyszę szmery i bajery, których nie słyszałem. Nie pójdę dziś spać.
  8. Swego czasu miałem okazję posłuchać DX3Pro z SR50BT. Te słuchawki mają dość zrównoważone brzmienie z leciutko podbitym basem i skierowanie nieco w stronę jasności. Po BT grają całkiem przyjemnie. W połączeniu z DX3Pro grały jakby nieco ciemniej, cieplej, z większą ilością dołu, muzykalniej. Topping jest na AKMach i nie jest raczej strojony jak droższe modele (zwiewność, jasność, liniowość), tylko nieco bardziej funowo moim zdaniem. Jak za te pieniądze grał bardzo przyjemnie, dość szczegółowo i nie było mowy o męczeniu górą pasma. Obawiam się, że nie kupisz już nowego urządzenia i pozostaje rynek wtórny. Niedawno była sztuka na olxie za chyba 800zł. Natomiast, jeśli mówimy o kwocie 2k (Topping D50S + A50S) to zdecydowanie lepszym wyborem byłby xDuoo XA-10. Sandu z soundnews.net stwierdził nawet, że bardziej mu się podoba XA-10 niż DX7 Pro i wszelkie inne rządzenia, które w zestawie mają wzmacniacze THX. XA-10 to DAC z wbudowanym potężnym wzmacniaczem w klasie A.
  9. Wiem, że temat już stary i pewnie nieaktualny, ale SR50BT mają panel dotykowy na obudowie lewej słuchawki (na tym deklu z logiem "A"). Gdy je pierwszy raz podpinałem też nie mogłem dojść jak to możliwe, żeby były takie ciche. Na słuchawce są przełączniki mechaniczne, ale nigdzie nie oznaczono tych dotykowych Dopiero po jakiejś chwili połapałem się o co chodzi. Słuchawki na pełnej głośności nie są słuchalne, dlatego sądzę, że tu właśnie był problem.
  10. Polecanki 2021, to chyba nie nowości z tego roku No nic. Ja polecę kawałek z płyty z 2019 roku. Polecę, bo bardzo cenię i każdy utwór tej pani przyprawia mnie o ciarki.
  11. THX zasilany jest liniowcem robionym na zamówienie i podpięty Melodiką MDC3150 (tfu!) na podróbkach Oyaide (ale dobre podróbki W pierwszej kolejności musiałbym zadbać o instalację w mieszkaniu (aluminium), ale o tym nie ma mowy na tą chwilę. Nawet nie pytam o szczegóły, bo i tak nie kupię Kurde gra mi dziś ten THX jak za czasów kiedy go kupiłem, albo nawet lepiej
  12. Miałeś przyjemność? Trochę nie mój budżet i jest już blisko Soloista 3x 4 koła za produkt SMSL to trochę za dużo jak na mój gust, z całym szacunkiem dla podobno 10 inżynierów tam pracujących Nie czytałem, nie interesowałem się, nie wiem, jak pisałem nie mój budżet. Możliwe że zamiata. Słuchałeś w końcu A90?
  13. Chyba chwilowo muszę się odbrazić na mojego THXa. Uszy wracają do normy i ten "suchy chudzielec" uderza mi dziś wibrującym basem i strzela kolorami. Audiogram pewnie jeszcze nie pokryje się z tym przed chorobą (słyszę odcięcie na wysokich - typowy szelest, ale nie tak dokuczliwy jak jeszcze tydzień temu). Dzisiaj to ten dzień, dzień na słuchanie muzyki. Dziwne to jest, bo bardzo rzadko mam takie sprzyjające chwile i może dlatego tak źle ostatnio odbierałem granie tego wzmacniacza. Albo jestem nienasycony po dłuższym odstawieniu, albo wszystko wraca do normy. Oby. W każdym razie prawdopodobnie i tak sprawdzę tego Singxera
  14. Czyli jednym słowem, żeby SP400 zagrało znośnie (może ogólniej - wzmacniacz THX) trzeba DACa, który gra "kremowo", ew. cieplej. Neutralne w połączeniu z THXem, zagrają bardziej surowo, klinicznie, a czasami bez życia. Ja idę w drugą stronę. Zostawię sobie i tak już cieplej grającego SU-9 a zmienię wzmaka Co z tego wyjdzie, nie wiem
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy