Skocz do zawartości
Uwaga konkurs! Wejściówki na AVS 2018 Czytaj więcej.. ×

smar

Zarejestrowany
  • Zawartość

    51
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

23 Neutral

O smar

  • Tytuł
    klikacz

Dodatkowe

  • odtwarzacz
    Aune T1
  • słuchawki
    Purpleheart
  • chcę
    widlastej ósemki

Ogólne

  • Lokalizacja
    Lublin

Ostatnie wizyty

529 wyświetleń profilu
  1. smar

    Fanklub Fostex

    Testowane: Fostex TR-X00 Purpleheart Słuchawki do porównań: Audio-Technica MSR7, Fostex T50RP by Perul DAC/AMP: Aune T1 SE z customową lampą (radziecka 6N23P) Player: spotify z lapka MSR7 daje dużo soku, energii ale po pewnym czasie męczą i potrzeba czegoś bardziej kojącego. W takich chwilach sięgam po T50RP jako wygodniejsze (mniej ściskają głowę) oraz łagodniejsze brzmieniowo, z mniej męczącą górą (a właściwe bez wysokiej, szorstkiej średnicy). Stworzył się niejako podział: MSR7 do elektroniki, dynamicznej muzyki, ładowania ciała energią a T50RP do chillowania, relaksu, kawałków bardziej skręcających w stronę akustyki, żywych instrumentów jako takich (chociaż tutaj Siódemki wcale nie są gorsze). Fostexy planarne wrzucam tu bardziej jako ciekawostkę bo to jednak MSR7 jest moim oczkiem w głowie, które swojego czasu rzuciło mnie na kolana, pokazało nowe dla mnie poziomy szczegółowości dźwięku, szerokości sceny oraz kontroli, kultury basu. ATH to w tym przypadku benchmark i do niego chcę odnieść moje nowe Purpleheart. Nowe słuchawy mają rozwiązać następujące kwestie: dociążyć dół bez straty kultury jazdy oraz zdjąć szorstkość z w/w rejestrów. Wszystko oczywiście przy zachowaniu wszystkich pozytywów moich Siódemek. Innymi słowy: skoro dopłacam to kroki chciałbym robić tylko w przód Aha, chciałbym też odświeżyć m.in. swoje stare amerykańskie rapy a jakoś ani planarnym Fostexom ani MSR7 tu nie po drodze… Zacznę przewrotnie – od minusów a w zasadzie różnicy w stosunku do ATH, którą trudno mi jednoznacznie wartościować. Wpisał bym tu wyciekanie dźwięku na zewnątrz (sądząc po recenzjach oraz po zdjęciu słuchawek z głowy z wciąż włączoną muzyką) ale komentarze żonki obaliły ten argument. Słuchałem na normalnym, wcale nie niskim poziomie natężenia dźwięku i nic, względna cisza w otoczeniu. Słuchawki bronią się zatem jako osobiste, zamknięte źródło dźwięku w normalnych, domowych warunkach gdzie przeważnie ktoś rozmawia, może pracuje tv itp. Uszczelnienie jest co prawda mniejsze niż w MSR7 ale jak widać nie wpływa to mocno na wyciek a jednocześnie pomaga w komforcie. Miał być minus, wyszedł plus Drugi temat to pady. Nie sprawiają totalnie żadnego problemu, zgłaszam jedynie wątpliwości po pierwszym przesłuchu gdzie już po może 30 min siedzenia nausznice były w widoczny sposób mokre od potu (a specjalnym świniakiem tutaj nigdy nie byłem). Nic takiego nie zanotowałem przy ATH. Fakt, że do tej pory nie udało mi się odtworzyć tego zjawiska w PH ale jestem uważny. Pady są też wyraźnie sztywniejsze (dokładniej: wypełnienie) niż u konkurencji domowej (obu modeli) ale czy są niewygodne z tego tytułu? Ja nie narzekam. Cholera, roboty w szukaniu dziury w całym chyba nigdy nie dostanę – jestem w tym fatalny Tak czy inaczej pewnie rozważę zakup standardowych padów do TH610, które ponoć są fajniejsze. Odpowiednią ofertę już znalazłem. Lubię miękkie, pytanie czy te od TH610 faktycznie są inne… Teraz o plusach. Wizualia, ergonomia, dotyk. Kabel długi, wybitnie stacjonarny, miły w dotyku. Bardzo estetyczna sznurówka z solidnym spliterem uwieńczona piękną, pełnowymiarową wtyczką. Kabel rzecz jasna odpinany. Niektórzy na massdropie narzekali na długość. Ja wręcz przeciwnie – doceniam. Wreszcie nie muszę kombinować z ustawieniem lapka i ampa na biurku – kabel prowadzę jak mi się podoba i nie pytam go o zdanie (ale to akurat zarzut do perulowego kabla z modowanych Fostexów; MSR7 ma swój długi kabelek ale dość sztywny i sprężynujący). O sile nacisku na małżowiny/głowę już pisałem – jest optymalna – przewiduję, że jest szansa na dłuższe sesje bez konieczności odpoczynku niż miało to miejsce w MSR7. Nie cisną w czubek głowy (tym na dzień dobry częstowały MSRki) a dodatkowych gramów w stosunku do kolegi Japończyka też nie czuć. To jednak jeszcze muszę zweryfikować, póki co nie miałem okazji zasiąść na dłużej niż 1-2h ciągłego słuchania. Jakość wykonania – nie mam pytań. Do niczego nie można się tu przyczepić. Wskazywane tutaj jako minus przy jednej z recenzji TH610 (które dzielą zawieszenie muszli z PH) klekotanie widełek o obudowę przetworników to dość sympatyczny detal, na pewno nie negatywny, powiedział bym wręcz – rasowy. Nie przeszkadza, nie niszczy konstrukcji, wprowadza dodatkową cechę, koloryt słuchawek. No i na koniec – same muszle. No cóż, piękne, duże, świetnie prezentujące się, na wysoki połysk. Co prawda to kwestia gustu i ja sam życzył bym sobie więcej fioletu/purpury niż czerwieni w tym amarancie ale i tak jest bardzo dobrze. Mile łechta patrzenie, dotykanie a nawet opukiwanie muszli Niezbyt ciężkie ale czuć je solidnie w rękach. Mocno wystają gniazda wtyczek - to moim zdaniem minus pod kątem praktycznym. Brzmienie. Zacznijmy od sceny. Wow. Nie powiem, że jest znacząco szersza od tej znanej z MSR7. Być może minimalnie. To co uderza to głębia – przy PH, ATH sprawia wrażenie bardziej płaskich. Trójwymiar a przynajmniej jego zajawka. Sam nie wiem jak to nazwać, czy to holografia czy rozdzielczość – cholera wie, nie znam się. Wiem jedynie, że dostaję więcej informacji w zakresie położenia dźwięków w przestrzeni. Pierwszy raz poczułem coś takiego w słuchawkach. Druga w kolejności – szczegółowość. Tutaj pewnie już śmielej można mówić o rozdzielczości. Byłem sceptykiem, że można zauważać jeszcze więcej po już znakomicie szczegółowych MSR7. Byłem przekonany, że może stwierdzę delikatne różnice, niuanse – krótko mówiąc kosmetyka. Tymczasem zauważam wiele nowych detali, na które wcześniej albo nie zwracałem należytej uwagi (być może z powodu braku ich ekspozycji) albo ich po prostu nie było. Nie wiem skąd to się bierze, czy jedne dźwięki mogą po prostu przykrywać inne czy może po prostu wspomniana rozdzielczość powoduje, że przy wyższym jej poziomie nie mamy do czynienia ze zbijaniem dźwięków. Nieistotne, działa, podoba mi się. Trzeci temat – bas. Mocny, potężny, sprężysty. To pierwsze co rzuca się w uszy. Przy pierwszych dwóch-trzech kawałkach miałem wrażenie, że być może jest go w ujęciu ilościowym lekko za dużo. Szybko jednak przyzwyczaiłem się i wygląda na to, że to jest postęp, którego oczekiwałem po przesiadce z Siódemek. Bas jest tutaj nieco zmiękczony (minimalnie acz zauważalnie), świetnie kontrolowany, wielki i ma to kopyto, którego brakowało ATH (no może przesadzam, Siódemki czasami też pozytywnie gruchnęły). Tam była kultura, bez dwóch zdań; tutaj mamy i kulturę i moc. A jednak się da. Zauważyłem też coś jeszcze – bas (i generalnie granie jako całość) jest przestrzenny. To też trudno mi opisać, wydaje mi się, że ma to związek z głębią oddawaną przez słuchawki. Mam wrażenie, że po uderzeniu np. centrali widzę granice tego basowego podmuchu i czuję, że między nią a końcem sceny jest konkretna objętość powietrza. I najfajniejsze, że widzę to jakby planami – ja, powietrze, dźwięk, powietrze, ściana sceny. Coś nowego. Te obserwacje oczywiście nie występują w każdym kawałku, zależnie od konstrukcji samego nagrania czy gatunku muzyki. No i najważniejsze - bas nie zalewa innych pasm i mimo, że mocny - nie dominuje przekazu. Czwarty temat – wokal. Moim zdaniem jest bardzo podobny do tego w MSR7 a tamten bardzo mi odpowiadał. Nie zauważyłem za to żadnych szorstkości na wyższej średnicy – za to ganiono ATH i to męczyło mnie osobiście. To wielki plus i nadzieja na przedłużenie odsłuchów a nawet eliminację okresów, kiedy po prostu potrzebowałem założyć na głowę coś łagodniejszego, w ramach chwilowego detoksu. Dodam też, że uwagi o szczegółowości udzieliły się także i w obszarze średnicy. O ile główny wokalista brzmi z grubsza tak samo jak w Siódemkach, wychwytuję więcej pobocznych wydarzeń typu chórki itp. Sopran. Ciężko mi oceniać to pasmo. Nie jestem najwyraźniej wystarczająco wyedukowany by móc niezależnie mówić o tym co dzieje się w tych rejestrach. Jest szczegółowo, dobitnie ale tak powinno być. Nie do końca rozumiem w jaki sposób soprany mogą ciąć jak żyletki skoro one po prostu takie są z natury – lekkie, szybkie, rozrzedzające przekaz, odświeżające. Brak akceptacji ich charakteru to jak brak akceptacji dźwięku jako kompletnego pasma, poniekąd Nie widzę istotnej różnicy między górą PH a tej z MSR7, poza tym, że w tych pierwszych te iskierki podane są w bardziej basowym sosie. Jest właściwie ale też nie zaliczam się do znawców sopranu, którzy zwracają wyjątkową uwagę na ten obszar. Szybciej doceniam bas czy wokal. Zaznaczam, że wszystko powyżej to efekt dość krótkich mimo wszystko doświadczeń z PH. Nie wiem czy moje wnioski nie zmienią się z czasem, oswojeniem ze słuchawkami, poszerzeniem repertuaru muzycznego odsłuchów czy wreszcie w miarę postępów wygrzewania, które w tych przetwornikach potrafią kazać na finalne efekty podobno nawet i kilkaset godzin Być może wpływ na charakter brzmienia ma tutaj też samo Aune T1, szczególnie z niefabryczną lampą na pokładzie (tu jednak pewnie równo korzystają obie porównywane pary słuchawek). PS. Trzeba uważać na odkładanie słuchawek. Faktycznie – jak w innych klonach opartych na ramie (bodajże) Fostera – słuchawki stykają się z podłożem bezpośrednio drewnianymi deklami muszli. Wieszak/stojak nieodzowny ale też trochę szkoda nie eksponować takich muszli. PS2. Reasumując. Na tę chwilę jestem bardzo zadowolony z zakupu. Używam dalej i być może jeszcze coś skrobnę w temacie PS3. To moje pierwsze słuchawki z legitnym nr seryjnym
  2. smar

    Przenosimy forum!!!

    Takie akcje z tapatalkiem wychodzą kiedy ich wtyczka do IPB wymaga aktualizacji. Przerabiałem to na swoim forum, po update problemy zniknęły.
  3. smar

    Fanklub Fostex

    O pany ale takiego saksofonu jak w PH to ja nigdy wcześniej w słuchawkach nie zaznałem. Rewelacja (fanem tego instrumentu nigdy nie byłem!). Tak, wiem - pewnie mało w życiu słyszałem PS. Pewnie sporządzę jakąś listę achów i ochów (minus też się jakiś znajdzie). Pewnie jednak nie tak szybko
  4. smar

    Fanklub Fostex

    Orientujecie się gdzie w Polsce można kupić pady do TH610?
  5. smar

    Fanklub Fostex

    Jasne, jak będzie okazja to nie omieszkam porównać. Zmiana padów to akurat nie morderstwo finansowe, czego się zresztą dla komfortu nie robi Pomijam już ewentualny wpływ na brzmienie. Aha, zauważyłem, że dużo szybciej niż w/w pocą mi się w nich uszy - może faktycznie jest coś na rzeczy.
  6. smar

    Fanklub Fostex

    Nie mam za bardzo dostępu do TH610 na żywo ale w swoich PH nic złego nie widzę a mam bezpośrednie porównanie z miękkimi padami MSR7 oraz uznanymi HM5. Faktycznie dałbym PH w tym zakresie trzecią pozycję ale to wciąż mile morskie od zarzutów do pseudo skóry (chociaż jagnięca skórka to nie jest, wiadomo) Co do padów od TH900 to mam wątpliwość czy to w ogóle będzie pasować - tego nie wiem. Zeos w swoich recenzjach zakładał na PH chyba te od HM5 (przekładał tylko ten plastikowy pierścień ze środka).
  7. smar

    Fanklub Fostex

    @Soundman1200 pady od TH900 są chyba okrągłe a te w TR-X00 jak w TH610 - z podłużnym otworem na ucho. Czy twarde - nie wiem, nie jakoś bardzo ale twardsze niż w MSR7 na pewno. Czy mało przyjemne - tego bym nie powiedział. Generalnie nie puchowe, bardziej sprężyste Ale to też może tłumaczyć średnią izolację słuchawek tj. ciekną mocniej niż bym się spodziewał po zamkniętych (czy nawet półotwartych jak się je czasami określa). Kolor ładny, zgadza się, to niezły wabik na klienta Muszę tylko sprawić sobie wyższy stojak bo przy zapiętym kablu wszystko wisząc opiera się na wtyczkach (mam jakiś prosty model New Bee).
  8. smar

    Fanklub Fostex

    Napiszę więcej jak się trochę osłucham ale z porównaniami z innymi Fostexami także i u mnie będzie ciężko. Przy czym chodzi chyba bardziej o różnice między TH-X00 a TR-X00 bo te pierwsze też były w wariancie PH.
  9. smar

    Fanklub Fostex

    Z tego co wiem, jedyna zmiana to dodanie wtyczek - kabel jest odłączalny (stąd litera R w nazwie). Massdrop. 485 dolców z przesyłką. Dodatkowych przyjemności celnych udało się uniknąć.
  10. smar

    Fanklub Fostex

    No i stało się. Amaranty TR-X00 są moje Podejrzewam, że muszą jeszcze sporo pograć by pokazać pełnię barw ale to co piszą o funowym graniu potwierdziłem już po kilku kawałkach Bas mocny ale nie przegięty, sporo powietrza, scena na pierwszy rzut ucha większa niż w MSR7, wokal na pewno nie na pierwszym planie ale więcej o nim na tę chwilę nie powiem. Jestem podekscytowany
  11. smar

    Fanklub Fostex

    Spoko, będę wdzięczny jeśli ktoś coś nawinie na temat zakupów w massdrop. Abstrahując od Teaców, jest tam obecnie kilka fajnych X00 w machoniu albo purple hearts (sam nie wiem, które fajniejsze ) Ostatnio zamawiałem elektronikę z USA bądź Kanady (swoją drogą fajny ficzer, odtwarzacz spotify offline) i przed dostawą kontaktował się ze mną sam dhl próbując ustalić ile ma mi dodatkowo doliczyć dla organów niesympatycznych
  12. smar

    Fanklub Fostex

    Cena na stronie creative nieco wysoka, szczególnie jak na porównanie z TH610, którą można mieć na miejscu bez kombinacji (chociaż Brodacz mocno rekomentuje Teac ). Intryguje mnie ten massdrop z kolei. Czy orientujecie się jak wygląda tam dokładnie zakup? Jak z wysyłką? Jak z opłatami dodatkowymi typu vat/cło?
  13. smar

    Fanklub Fostex

    @MFRD na bazie jakich Fostexów jest toto zbudowane (strzelam, że TH610)? Jest to gdzieś oficjalnie do odsłuchania/kupienia w Polsce?
  14. smar

    Fanklub wielbicieli słuchawek planarnych

    @kuman jak odsłuch? Ja dzisiaj przegoniłem LCD-2C (skoro to wątek o planarach to od tego zacznę) i...nie jestem kupiony. Owszem, fajnie wykonane słuchawki, fajny kabelek, granie takie...hmmmmm...grzeczne, gładkie. Brak mi lepszego określenia. A najbardziej ciekawe jest to, że po tym teście za nic nie dopłacił bym do moich modowanych przez Perula Fostexów - tam jest i detal i wygoda i fajniejsza mam wrażenie scena (albo co najmniej taka jak w LCD-2C); bas jest mniej kompletny ale generalnie daje radę. Te ostatnie mam na sprzedaż ale teraz się mocno zastanowię czy się ich pozbywać...Dochodzą też walory czysto praktyczne - LCD-2C są koszmarnie ciężkie (aż dziw bierze, że inne modele Audeze ważą jeszcze więcej), przy pochylonej głowie po prostu zsuwały mi się do przodu no i jako otwarte konstrukcje służą za chudziutkie głośniki dla każdego kto nie zasiada pomiędzy ich poduchami T50RP nawet jak na półotwarte (porównując choćby z Nighthawkami) są stosunkowo ciche a to jest dla mnie istotne. Wspomnę też o odsłuchu reszty, już nie planarnych, słuchawek. Były to NightHawk oraz NightOwl, niestety niewygrzane. Obłędnie...wygodne W sferze użytkowej - zaskakująco głośne na zewnątrz i na myśli mam tutaj także - o dziwo - Sowy (porównanie z MSR7, które są po prostu zakorkowane i nie cieknie w zasadzie nic) a już totalnie - te drugie Audioquesty. W zakresie brzmienia - jestem zaintrygowany i chyba zdecyduję się na...Audioquesta Nie wiem którego bo jeśli zaniedbać parametr wygody oraz wyciekania dźwięku (powiedzmy, że mamy tu znak równości) to oba urządzenia prezentują się bardzo fajnie. Uderzająco ciemne były na pewno NightHawki, te drugie już na pewno nie takie i jeśli miałbym decydować się na tu i teraz to pewnie wziąłbym Owle. Gdyby do głosu miał dojść czynnik przygody i sprawdzenia jak zmieni się brzmienie po wygrzaniu - pewnie wybrał bym Hawki. Tyle, że Owle pewnie też się nieco zmienią...I bądź tu mądry człowieku Generalnie problem bogactwa, oby takich więcej W obu przypadkach należyty detal, średnica, której nic nie brakuje i sporo basowego, przyjemnego sosu ale takiego bardziej w kierunku misia niż utwardzenia, które cholernie imponuje mi z kolei w MSR7. Co do tej niesławnej/fajnej (zależnie od recenzenta) pogłosowości to ja osobiście nie wiem o co chodzi bo nic przegiętego w tym zakresie raczej nie wychwyciłem a jeśli już to było to raczej odczucie pozytywne; zjawisko, które człowiek chce poznać bliżej. Słuchawki na pewno nie są duszne, grają swobodnie ale ciężko mi było zwymiarować scenę, którą budują. Może to kwestia czasu obcowania z nimi, stosunkowo krótkiego.
  15. smar

    Fanklub wielbicieli słuchawek planarnych

    Jaka kwota tej kaucji?
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności