Jump to content

octavarium

Zarejestrowany
  • Content Count

    83
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by octavarium

  1. Najwcześniej Wielkanoc i okolice. No właśnie, ja w tej chwili nawet nie potrafiłbym im wytknąć czegokolwiek, grają muzykę...każdą i nie drażnią niczym w codziennym użytku, to praktycznie już główne słuchawki w stajni, czekam jeszcze na powrót lcd2...ale przyznam, specjalnie nie tęsknię
  2. Wklejam link wrzucony przez @saudio z "planarnych" ponieważ nie traktuje AR-H1 powierzchownie. http://www.headphoneer.com/acoustic-research-ar-h1/ @Compton popełnił kilka uwag na temat AR....hmmm, przyznam, że bardziej od tak entuzjastycznego podejścia spodziewałem się jednak konstruktywnej krytyki Z 2,5-miesięcznej perspektywy potwierdzam to wszystko co pisałem wcześniej, kupiłem je nowe i wciąż nie żałuję, a wiadomo jak to z nowymi sprzętami bywa często, początkowa euforia potrafi bardzo szybko wyparować, przybywa mankamentów natomiast atuty już nie takie mocne... Z powodu krótszego niż wcześniej planowałem urlopu nie będę niestety mógł już udostępnić dalej AR-H1...należą się więc przeprosiny @Szakovsky 'emu-był następny w kolejce, to jednak wypadło trochę niezależnie ode mnie.
  3. Można je zaliczyć do zbioru "słuchawki ciepłe", ale ja bym jeszcze tu dodał podzbiór : "neutralne ambicje bez efektu wow";)
  4. Przygody z AR-H1 ciąg dalszy, minęło już kilka tygodni, akustiki grają niemal codziennie, dalszych zmian w sygnaturze brzmienia nie stwierdzam, te najwyraźniejsze następują w pierwszych 25h użytkowania. Natomiast już jakiś czas temu dotarł do mnie moduł zbalansowany AM3 oraz niezbędne kabelki więc AR pokazały swoje kolejne oblicze. Na balans nie zareagowały jednak spektakularnie, pojawił się większy odstęp między instrumentami, krawędzie dźwięków są ostrzejsze, jest oddech, nie są to zmiany na miarę rewolucyjnych ale na tyle słyszalne, że warte odnotowania. Z punktu widzenia obiektywnego (staram się ) jest to brzmienie wyższej próby ale...no właśnie wraz z tym przybytkiem dostajemy kilka innych rzeczy: całość przekazu brzmi surowiej, jest mniej nasycona barwami, mniej wypełniona. Na wyższej średnicy przy niektórych realizacjach pojawiła się krzykliwość nie w stopniu dramatycznym ale jednak. Muzyka straciła na płynności, lepsza separacja sprzyja efektowi nerwowości, to już nie jest flow , a bardziej wyczynowe skakanie po dźwiękach. Nie, nie jest to oczywiście granie typu prosektorium: surowe, chłodne, bezwzględnie wyrachowane...to są planary i pierwiastek muzykalności istnieje nadal ale jak dla mnie ( subiektywnie ) tego pierwiastka jest odrobinę za mało. Słuchawki ciekawie więc reagują na źródło, są w pewien sposób przeźroczyste, nie grają cały czas na swoją modłę.
  5. @Palpatine ranking ok...z ciekawostek: karbonowe hołki dosyć wysoko i Eleary nad lcd2f?...brak lcd3 też może dziwić...
  6. ...się okaże. Ale z drugiej strony to musiałaby być na prawdę zmiana fundamentalna.
  7. W moim poście z 27.10 znajdziesz trochę pierwszych wrażeń i tylko ogólnych, odsłuch 45min w sklepie z DAPem, nie pokuszę się o głębszą analizę. To nie jest tak, że jakieś aspekty brzmienia mnie odrzuciły, że coś się nie podobało, to było bardziej rozczarowanie, że hd660s są tak daleko od hd650 mimo, że hucznie anonsowane jako kontynuator, a tylko w niewielkim stopniu ulepszony. Pierwsze doniesienia użytkowników z head-fi też na to wskazywały ale teraz mam wątpliwości czy piszący 660-tek w ogóle słuchali. Jutro, wszystko na to wskazuje, powinienem otrzymać kabelek balans do hd650...może być interesująco. Bardziej tu miałem na myśli łąkę w słońcu versus piwnica jazzowa
  8. @Palpatine , Eleary będą miały coś do powiedzenia w tym starciu?
  9. Na pewno są bardziej liniowe i dysponują bardziej otwartym brzmieniem, fakt, można by im przypiąć łatkę "normalniejszych". Oczywiste, że AŻ TAKICH różnic nie ma, jednak zupełnie hd660s nie odebrałem jako kontynuacji brzmienia 650-tek. Można rzucić okiem na wątek sennheisera na hedfaju, od 2-3 dni przybywa właścicieli hd660s, zaczyna się pisać, że bliżej nowym senn do hd600: " ...From memory I would say these sound closer to HD 600 than HD 650..." "... Cleaner, clearer, faster and more energetic...." Może jednak aż tak bardzo nie wyolbrzymiłem tej różnicy https://www.head-fi.org/threads/meet-the-sennheiser-hd-660-s.862720/page-7
  10. Na tym sentymencie to się można przejechać, jeśli hd650 to ciemny, duszny, zadymiony klub jazzowy to hd660s są...nie wiem... jak tapeta na windows xp...żeby tak obrazowo;) Nie ten klimat, nie ten romantyzm, nie ten rocznik wina, to inne podejście do muzyki ale przyznać należy-swoje mocne strony mają, dobrze chyba, że nie nazwano ich hd650s, inne ocyfrowanie daje nadzieję, na 650s w przyszłości, a hd660s będą sobie żyć niezależnym bytem.
  11. Wygląda to na prawdę dobrze. Za dobrze...bo wszystko się tu zgadza
  12. Coraz częściej, jak widzę, Eleary wychodzą zwycięsko z różnych porównań, a przeciwnicy nie tacy ostatni...najbardziej intryguje mnie u Focala neutralność połączona z dociążeniem. Zauważyłem ostatnio u siebie, że mi się orientacja brzmieniowa nieco przesuwa, jakby z mięsistej, gęstej, ciepłej...w kierunku bardziej neutralnej...Eleary wychodzą temu na przeciw, na razie tylko na papierze, zdecydowanie do posłuchania.
  13. Początkowo byłem rozczarowany połączeniem z lcd2 i hd650, potem dołączyły lcd3 po balansie i w takim układzie trochę na brystonie jednak pograłem. Trzeba by było to także zakwalifikować do czasu "poszukiwań własnego brzmienia", co determinowało nieraz nazbyt spontaniczną wymianę sprzętową
  14. Bladego pojęcia nie mam czy AR ma dystrybutora w EU, kupiłem przez sklep w Skandynawii ale to też w ramach importu własnego tegoż salonu, pewnie ktoś od nich był na którejś z ostatnich wystaw, spodobały się i zamówili kilka par. Jak się @Compton i @Szakovsky uwiną to może 3-cia osoba da radę jeszcze posłuchać, chyba, że jesteś z płd kraju to zawsze można podjechać:)
  15. Wbrew pozorom nie było to zbyt łatwe do ustalenia, pierwszy kontakt organoleptyczny wskazuje na metal- lekki chłód, twardość ale pewności nie było, odgłosy po pstryknięciu-też niejednoznaczne, magnes z lodówki nie reaguje, miernik nie pokazuje przewodności ale to pewnie malowanie proszkowe więc farba jest izolatorem, małe wgłębienie na śrubę mocującą pałąk wyglądało na niepokryte i błyszczące-tam miernik pokazuje przejście czyli któryś z metali nieżelaznych, pewnie aluminium. No może jeszcze AEONy otwarte, są tylko nieco droższe.
  16. Odkręcałem, wszystko trzyma jak należy, sprawdzałem też przejście miernikiem między pinami w gniazdach a driverem, wszystko ok, przestał grać, tak po prostu, bez przyczyny, idą na serwis.
  17. OK, jeśli jeszcze ktoś w tym czasie to tego..no...neutralne są, nienapompowane, jazzik fajnie wypada ale elektronika/pop też dają radę
  18. Tak, już się z tym zamiarem anonsowałem w klubie planarnym. Dałoby się to zrealizować gdzieś w okolicach 20 grudzień do 10 stycznia, potem znów jestem w rozjazdach, może w tych widełkach 2-3 osoby by się zmieściły, bardzo chętnie poznam inne spojrzenie
  19. Kto jeszcze nie robi dzisiaj planarów niech stanie w kącie i się wstydzi Firma z tradycjami, rok założenia: 1952. Tytułowe słuchawki zakupiłem ok. 2 tygodnie temu, w tej krótkiej perspektywie czasowej wydają mi się na tyle interesujące, że będą miały swój wątek, zapraszam do dyskusji, mam nadzieję przynajmniej na kilku posiadaczy. AR debiutuje w obszarze słuchawek planarnych i moim zdaniem nie jest to debiut zły, trochę linków na początek: Ogólne info o słuchawkach: http://www.acousticresearch-hifi.com/AR-H1/ Krótka prezentacja: https://www.youtube.com/watch?v=dIpi5II7_bE Unboxing: https://www.youtube.com/watch?v=KBOgSWVudoQ Recenzja https://primeaudio.org/acoustic-research-ar-h1-planar-magnetic-review/ Wkleję trochę swoich wcześniejszych opisów wrażeń po zakupie AR-H1, od najwcześniejszych: "Zawitały do mnie kilka godzin temu, nie odpychają na pierwszy strzał.......eee jak to jest z planarnymi driverami, wygrzewamy czy nie? Para którą mam ma 0h przebiegu. Jutro-pojutrze popełnię mini-review AR H-1 vs LCD2F vs HD650;) jednak już teraz kilka słów wrażeń po otwarciu pudełka i założeniu na głowę: na zdjęciach przypominają nieco PM3 ale są wyraźnie większe, wykonanie bez wnikania w ultra detale -na prawdę porządne, wygoda: po 45min daję 9/10...zobaczymy jak będzie z perspektywy kilku h. Co do brzmienia zupełnie świeżych: bas ładnie zdefiniowany, na pewno bez ciągot do rozwlekania, raczej zwarty ale z minimalną nutą zaokrąglenia, średnica czytelna, góry łącznie z wyższą średnicą (jak dla mnie) ilościowo sporo. Generalnie oceniam w ramach pierwszych wrażeń-jest przyzwoicie-nie ma dziadostwa." Parę kolejnych spostrzeżeń: bas na pewno nie tektoniczny, nie ma mowy o zejściu w czeluście piwniczne jednak nie odczuwa się tutaj zbytniego odchudzenia, co do repertuaru to zacząłem spokojnie Charles Mingus-Mingus Moves i zauważam, że jak jazz z lat 60-70 ubiegłego wieku przy niektórych konstrukcjach (AQNH, P7, PM3...) tracił swój specyficzny urok, klimat to tutaj...też traci ale w dużo, dużo mniejszym stopniu, jest spora doza neutralności, trąbka zachowuje swoją lekko chropowato-piskliwy charakter, nie ma mowy o smooth-jazzowym wypolerowaniu. Było też trochę syntetycznych brzmień +zmysłowy kobiecy wokal: Malia/B.Blank- Convergence i tu muzyka bardzo ładnie płynęła, całość przekazu ani zbytnio oddalona ani przybliżona, detal i rozdzielczość na na prawdę wysokim poziomie. Na razie gram z X7, jutro cięższe brzmienia i stacjonarka nabiurkowa;) Cholera, na pewno X7 jest kompatybilny z AR H1 i to bardzo.... Opinia na temat AR-H1 będzie moją subiektywną i należałoby wziąć poprawkę na to iż jestem zwolennikiem ciemnego, gęstego, dociążonego brzmienia. Co do wygody: nie jest źle, jednak po 2-3 godzinach pojawia się uczucie punktowego ucisku z góry i staje się też odczuwalny ucisk samych słuchawek na boki głowy, nie jest to jednak dyskwalifikujące, pady są wygodne i prawdopodobnie z czasem uczucie ucisku będzie malało, przy krótkich odsłuchach do 1-1,5h sprawa jest całkowicie pomijalna. Akcesoria: skromnie, szkoda, że nie ma drugiego kabla zbalansowanego, ten w standardzie z wtykiem 3,5mm sprawia dobre wrażenie, wygląda na w miarę solidny.Poza tym jest woreczek na słuchawki i adapeter 3,5/6,3 i...to wszystko. Brzmienie: to nie są słuchawki z gatunku specyficznych czyli takich "koniecznie lepiej posłuchaj przed zakupem", całe pasmo jest potraktowane bez specjalnych przywilejów ani też nie zanotowałem wyróżniających braków dla poszczególnych podzakresów, wydają się też dosyć przyjazne dla wszelkiej maści urządzeń przenośnych i innych DAPów: co do napędzenia to X7 z modułem AM2A nie ma większych problemów, z mocnejszymi powinno być jeszcze lepiej, AR podłączone do mocnego wzmacniacza stacjonarnego zyskują minimalnie na wypełnieniu, jednak jak wspomniałem nawet z X7/AM2A nie ma zadyszki. Gatunki: świetnie radzą sobie z jazzem , bardzo dobrze wypada syntetyczny pop, dobrze- cięższy rock/metal, interesująco wypadają realizacje nieco przebasowione np: płyta Agi Zaryan- Picking Up The Pieces , która na różnych systemach bywa "przykryta" przez niskie częstotliwości tutaj zabrzmiała niemal referencyjnie . Oceniam je jako w miarę uniwersalne z akcentem na lżejsze klimaty. Co zasługuje na uwagę? Separacja źródeł jest na bardzo wysokim poziomie, słychać pogłosy ze studia, duży stopień realizmu czyli ułudy obcowania z żywym instrumentem, scena nie jest oszałamiająca ale plany są bardzo wyraźnie zaznaczone. Poza tym czystość w całym zakresie, brak wyostrzeń, rozdzielczość i spora ilość informacji ale bez odkrywania muzycznego planktonu z 6 planu, przekaz jest spójny, nie mamy wrażenia życia każdego instrumentu niezależnym bytem, jest muzykalnie. Mankamenty? Jak dla mnie to są słuchawki...takie zwyczajne, grają po prostu dobrze, jeśli szukałbym czegoś aby im wytknąć to życzyłbym sobie minimalnie większego dociążenia oraz minimalnego wycofania newralgicznego przełomu średnicy/góry. Dla dobrego zrozumienia: to nie są jasne słuchawki, nie jestem jednak pewien na ile postępujące skrzywienie kilkuletnim używaniem HD650, LCD2, LCD3 odgrywa przy tej opinii rolę;) Na tą chwilę słuchawki zostają ze mną, mam jednak jeszcze trochę czasu na decyzję... DAP po kilkunastu godzinach grania nonstop odpoczywa, H1 mają w tej chwili na liczniku jakieś 15-16h i od kilku godzin grają z HeadAmp GS1 na przemian, głównie z sennkami. Stacjonarka jednak pokazuje nieco większe różnice, wzmacniacz był dobierany do HD650 więc H1 znalazły się tutaj niejako w "obcym" środowisku...ale dają radę, nie zawsze ale dają AR chcą być neutralne i w porównaniu do sennheisera oraz audeze idą w tym właśnie kierunku, raczej nie uświadczymy tu tłustej, oleistej otoczki na średnicy, soczystość brzmienia to nie jest ich domena. Ma to swoje plusy, ma też i minusy, Herbie Hancock, Kari Bremnes, Caecilie Norby, Aga Zaryan, Bill Connors i podobne czyli dobrze zrealizowany jazz/pop brzmi zjawiskowo, w niektórych aspektach AR przewyższają tutaj obydwóch przeciwników. Co do wygrzewania, ciężko mi określić na ile występuje tutaj zjawisko akomodacji słuchu, a na ile słuchawki rzeczywiście ulegają procesowi wygrzewania ale odnoszę wrażenie jakby się nieco "ucywilizowały", brak w tej chwili odczucia pewnej stanowczości na wyższej średnicy/górze o której pisałem wcześniej. Co do minusów : słabiej zrealizowane płyty rockowe będzie słychać, dramatu jednak nie ma, te słuchawki na pewno nie wykoszą nam połowy płytoteki. Zdecydowałem, że AR zostają. W mojej ocenie gdyby kosztowały 250€ mniej to po prostu trzeba by je mieć, a tak tylko moja rekomendacja do posłuchania, ich mocną stroną jest to, że nie mają ewidentnych i dyskwalifikujących wad i wydaje się, że nie będą grymasiły przy doborze odtwarzacza czy wzmacniacza.
  20. Po gwarancji ale ponoć wymieniają dwa naraz w kosztach jednego...tak się sam pocieszam
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy