Skocz do zawartości
Uwaga konkurs! Wejściówki na AVS 2018 Czytaj więcej.. ×

forum-mp3store

MP3store
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

3 Neutral

O forum-mp3store

  • Tytuł
    początkujący

Ostatnie wizyty

351 wyświetleń profilu
  1. forum-mp3store

    OPPO PM-3 - przenośny hit planarny

    Nasza recenzja również już dostępna: http://forum.mp3store.pl/topic/129361-oppo-pm-3-przenosny-hit-planarny-czy-marketingowy-kit-niehumanitarny/ Zachęcamy do lektury i komentowania.
  2. Tytułem wstępu OPPO PM-3 to nowa konstrukcja planarna, będąca w założeniu przenośną wersją modeli OPPO PM-1 i OPPO PM-2. Wedle zapewnień producenta, mamy styczność z produktem o najwyższej jakości dźwięku, połączonej z eleganckim wyglądem, bardzo dobrym poziomem izolacji od hałasu otoczenia oraz bardzo niską (jak na użytą technologię i konstrukcję) masą własną. Czy praktyka daleko odstaje od zapewnień producenta? Sprawdziliśmy to dla Was, ale zacznijmy od początku… Do celów testowych wykorzystaliśmy następujące sprzęty: Słuchawki: - Tytułowe OPPO PM-3 - Phiaton MS500 - ADL H118 - Grado GS1000 Sprzęty: - Ibasso D-Zero MK2 - ADL GT40α - Cowon P1 Akcesoria: - Przewód USB ADL Furutech OPPO PM-3 budowa, ergonomia i wyposażenie: Jeżeli chodzi o zapewnienia producenta, to z pewnością w aspekcie jakości wykonania można się z nim w pełni zgodzić. Słuchawki posiadają wszystko, a nawet więcej, czego oczekuje się od produktu w tej cenie. Widełki są w pełni metalowe, pracują bez żadnych zarzutów i zapewniają sporą możliwość regulacji słuchawki. Obie pary widełek, po obu stronach zostały wyposażone w niewielkiego rozmiaru plastikowe kółeczka, pełniące formę odbojników – zapobiega to ocieraniu muszli słuchawki przez widełki. Pady dla większości osób powinny być wokółuszne i ta część osób na wygodę z pewnością narzekać nie będzie. Stoi ona na bardzo wysokim poziomie i dokładając do tego bardzo znikomą masę własną słuchawek, nie pozostanie nam nic innego, jak założyć słuchawki i o nich zapomnieć. Skóra obecna na padach i obiciu pałąka jest bardzo przyjemna w dotyku i nie stwarza żadnych dyskomfortów. Dodatkowo w słuchawkach zastosowano modularny przewód – w zestawie znajdziemy aż trzy rodzaje: standardowy jack 3.5mm – jack 3.5mm/6.3mm, z pilotem dedykowanym do urządzeń Apple oraz z pilotem dedykowanym do urządzeń Android. W zestawie znajdziemy także pokrowiec wykonany z jeansu oraz, co oczywiste, informacje o słuchawkach i instrukcję obsługi, zamknięte w estetycznej, białej kopercie. Powyższe rzeczy sprawiają, że już po otwarciu opakowania słuchawek wiemy, za co zapłaciliśmy i czuć, że producent starał się utrzymać możliwie najwyższą jakość świadczonego towaru. Przybyłem, zobaczyłem, posłuchałem… Na pierwszy rzut padł USB DAC i wzmacniacz Ibasso, model D-Zero MK2. Pomimo naprawdę niewielkich gabarytów i niewygórowanej ceny, ku naszemu zaskoczeniu sprzęt radził sobie bardzo dobrze z całą stawką słuchawek. Jak wyglądało to w praktyce: OPPO PM-3 / ADL H118: Najlepszym aspektem brzmieniowymi słuchawek ADL H118 jest środkowe pasmo – i takiego zagrożenia PM-3 powinny obawiać się najbardziej. W praktyce jednak obawy okazały się być zbytecznymi. Mimo iż różnice w tym zakresie pasma nie były ogromne, to zdecydowanie na korzyść OPPO. Średnica była naturalniejsza, bardziej rozciągnięta i co najważniejsze bardziej szczegółowa. Jeżeli chodzi o przestrzenność, to na obu parach słuchawek stała ona na zbliżonym poziomie i ciężko wybrać tutaj jednoznacznego faworyta. W zakresie dolnego pasma OPPO ponownie szybko udowodniły, że są warte swojej ceny. H118 zdecydowanie brakowało wypełnienia i zejścia do najniższych rejestrów, które obecne było w PM-3. Wokale lokowane są bliżej słuchacza na słuchawkach ADL, jednak mimo większej dosadności głosu zabrakło ponownie kilku rzeczy, które z przyjemnością można podziwiać na słuchawkach OPPO – chodzi o wierność oddania ludzkiego głosu, gdzie PM-3 dosłownie zaskakują oraz immersję i przyjemność odsłuchu. Damski głos słyszany w OPPO błyszczy na tle wokalu obecnego w H118. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku szczegółowości – jak wiadomo H118 mistrzem detaliczności przekazu nie są, co ochoczo wykorzystuje model PM-3 pokazując znacznie lepszą planowość i jakość oraz przejrzystość mikrodetali, które o wiele łatwiej wyłapać na słuchawkach OPPO. Jest ich po prostu więcej. Górne pasmo zdecydowanie na korzyść PM-3, które ukazują jego słodycz i dobrą szczegółowość. W tym zakresie czuć chyba największy brak przesiadając się z PM-3 na H118 – i można to odczuć bez problemu zakładając naprzemiennie obie pary słuchawek, czuć, że pojawia się coś, czego po prostu brakowało w przypadku słuchawek ADL OPPO PM-3 / Phiaton MS500: Ku naszemu zdziwieniu, na tym sprzęcie mikrodetale łatwiej jest uchwycić na słuchawkach marki Phiaton. Nie zmieniła się jednak sytuacja w zakresie wokalu, który wiernością przekazu deklasuje MS500. Poza samą wiernością przekazu, ma także znacznie lepsze wypełnienie. Kontrabas na obu słuchawkach stoi na podobnym poziomie, tutaj jedynie niewielka korzyść modelu PM-3 za nieco lepszą strukturę wydobywającego się dźwięku. Góra pozostawiła trochę większy dystans między oboma parami – PM-3 w tym zakresie są o wiele przyjemniejsze, dzięki obecności słodyczy w zakresie najwyższych rejestrów. OPPO pokazały także bardziej rozciągniętą scenę oraz większą głębię dźwięku – co przełożyło się także na przewagę stereofonii w modelu PM-3. MS500 zabrakło gradacji planów i napowietrzenia w brzmieniu, w momencie gdy OPPO umożliwia bezproblemowe śledzenie poszczególnych dźwięków, na MS500 czuć lekkie zbicie i wzajemne ich przyćmiewanie się. OPPO PM-3 / Grado GS1000: Przy tym porównaniu wyszły braki w przestrzenności słuchawek OPPO. Oczywiście coś kosztem czegoś – mimo znacznej różnicy w przestrzenności na korzyść Grado, PM-3 zapewniają znaczną izolację od hałasu otoczenia, czego w przypadku GS1000 próżno szukać. Na tym zestawieniu (w porównaniu do odsłuchów na pozostałym sprzęcie) zatarły się różnice w szczegółowości między oboma modelami słuchawek, zwiększyła się jednak różnica w naturalności instrumentów smyczkowych zdecydowanie na korzyść Grado. Dźwięk w przypadku obu modeli zaskakuje wyjątkową szybkością i punktowym uderzeniem. Niezbyt dobrze brzmiała natomiast perkusja, w przypadku modelu PM-3. Czuć było znaczącą degradację, w stosunku do odsłuchu na pozostałych sprzętach. Na tym zestawieniu i tym zakresie pasma zdecydowanie Grado przejęły prowadzenie. W PM-3 zabrakło także blasku i rozdzielczości na wysokich i wyższych środkowych rejestrach, co ponownie wykorzystały GS1000. Podobna sytuacja miała miejsce także w zakresie dolnego pasma, które na Grado było bardziej namacalne, wypełnione i kreowane z większym rozmachem. Kolejnym sprzętem, na którym testowaliśmy słuchawki był ADL GT40α, od którego oczekiwaliśmy więcej, niż w przypadku Ibasso. W rzeczywistości tak też było i zaszło kilka zmian, które wyszły przy porównaniach. OPPO PM-3 / ADL H118: Pojawiło się więcej basu na H118, jest go więcej niż w OPPO, jednak nadal nie jest on tak zwarty, nie schodzi tak nisko i nie ma takiego wypełnienia. Pomimo bardzo dobrego zgrania H118 z GT40α, OPPO wcale nie zamierzają pozostać w tyle. Zakładając H118 można odnieść wrażenie, że wszystko jest na swoim miejscu i niczego nie brakuje. Zmieniając jednak H118, na PM-3 prawda okazuje się być z goła inna. OPPO zapewniają większą spójność dźwięku i rozdzielczość tonalną. Przestrzenność nadal pozostaje na podobnym poziomie, jednak zwiększyła się głębia na korzyść PM-3. Słuchawkom ADL brakuje także szczegółowości do tego stopnia, że fragmenty, które na PM-3 można usłyszeć bez problemu, są niekiedy trudniejsze do uchwycenia na H118. PM-3 sporo zyskały w zakresie górnego pasma i nadal błyszczą pod tym względem na tle H118. OPPO PM-3 / Phiaton MS500: Różnice w detaliczności zatarły się na tym zestawieniu. PM-3 nadal urzekają naturalnością przekazu, zwłaszcza jeżeli chodzi o wokale – tutaj możemy mówić o przepaści, a nie różnicy. Scena w PM-3 jest jeszcze szersza, zwiększyła się także różnica w separacji i głębi. PM-3 reprezentują teraz naprawdę bardzo dobry poziom i cieszą pewną unikalnością przekazu – o ile możliwie najwierniejszy przekaz można nazwać unikalnością. Przesiadka z OPPO na MS500 pokazuje, znaczące braki w spójności dźwięku tych drugich. Niska partia środkowego pasma nie ma takiego ataku i punktowości, jaką zaznamy w PM-3. Góry jest także mniej i czuć pewien niedosyt, który szybko rekompensuje założenie słuchawek OPPO. OPPO PM-3 / Grado GS1000: Różnica w przestrzenności pomiędzy oboma modelami słuchawek jest nadal bardzo duża, jednak słychać poprawę w stosunku do odsłuchów na Ibasso. Grado nadal lepiej odwzorowują instrumenty smyczkowe, jednak i tutaj różnica między nimi, a PM-3 się zmniejszyła. Zaczęły też wychodzić pewnego rodzaju unikatowe cechy słuchawek – podczas gdy GS1000 czarowały bardziej bezpośrednim, żywym, pełnym emocji przekazem, PM-3 dążyły do maksymalnie naturalnego i przejrzystego przekazu. Ciekawa sytuacja ma miejsce w przypadku talerzy, które na poprzednim zestawie brzmiały znacznie gorzej na słuchawkach OPPO, tym razem dostały one sporego zastrzyku przejrzystości i jakościowo oba modele reprezentują podobny poziom. Na tym sprzęcie wyszedł też lekki peak Grado w okolicach początku górnego pasma, OPPO nie sprawiły tutaj takiego zawodu. Niemniej PM-3 nadal nie oferują aż takiej rozdzielczości w zakresie górnego pasma, jest ono raczej nastawione na słodycz i przyjemność odsłuchu. Wokal w przypadku GS1000 nabrał nieco sykliwości, PM-3 nie miały tego problemu, a wokal utrzymał naprawdę genialny poziom odwzorowania. Dźwięk OPPO nie rozchodzi w tak nieprzeciętny sposób, jak w przypadku Grado, brakuje też kilku innych aspektów, jednak ogólnikowo PM-3 radzą sobie naprawdę bardzo dobrze, zwłaszcza biorąc pod uwagę różnice cenowe, dzielące oba modele. Zostały odsłuchy na Cowonie P1. Od tego zestawienia oczekiwaliśmy najwięcej i efektów takiego połączenia byliśmy najbardziej ciekawi. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że największy rywal OPPO w stawce zgrywał się z tym playerem bardzo dobrze. OPPO PM-3 / ADL H118: W zakresie dolnego pasma nie ma większych zmian w różnicach dzielących oba modele. Z pewnością czuć tutaj skok jakościowy i większy impet na obu słuchawkach. Nadal PM-3 schodzą niżej, jednak basu ilościowo jest mniej i przez to nie ma aż takiej mocy, jak w H118. OPPO rekompensuje to jednak znacznie większą szybkością uderzenia. W zakresie średnich tonów różnice są znikome, nadal jednak PM-3 zapewniają większą naturalność i wierność przekazu. Znacząca różnica pojawiła się w aspekcie szczegółowości przekazu, zdecydowanie na korzyść słuchawek OPPO. Dźwięk w H118 jest bardziej zbity, brakuje mu powietrza i większej przestrzeni do lokowania różnych dźwięków. Dodatkowo dźwięki nie wybrzmiewają tak dobrze i czysto, jak na PM-3. W zakresie górnego pasma w obu modelach słychać braki, jednak H118 wykazują znacznie większy poziom wybrakowania. Brakuje błysku i rozdzielczości obecnej w OPPO. Dodatkowo odsłuch na tym zestawie pokazał bardzo dobitnie największą różnicę dzielącą oba modele – umiejętność możliwie najwierniejszego oddania nagrania. Założenie H118, po odsłuchu PM-3 stwarza wrażenie, iż te pierwsze kreują dźwięk w nieco sztuczny sposób. Dokładając do tego odczucie przytłumionego tła na H118, można śmiało powiedzieć, że OPPO bez cienia wątpliwości wygrywają pod praktycznie każdym względem z słuchawkami ADL. OPPO PM-3 / Phiaton MS500: Podłączenie Cowona znacząco oddaliło od siebie oba modele. Środkowe pasmo stało się o wiele bardziej naturalne na PM-3. Kobiecy wokal, który dobiegał ze słuchawek OPPO dosłownie zniszczył ten, który można było usłyszeć na MS500 - sykliwy, nienaturalny i mało przyjemny. Dodatkowo jest on bardziej bezpośredni na MS500, co wzmaga uczucie Basu jest więcej na MS500. PM-3 charakteryzuje jednak jego większa potęga uderzenia, niższe zejście i niemalże idealna proporcja ilościowa. Na MS500 czuć w tym połączeniu czasami przesyt dolnego pasma. Krótko można powiedzieć, że w porównaniu do odsłuchów na GT40α zwiększyła się tylko różnica klas dzieląca jakościowo oba modele słuchawek. Najmniejsze różnice między oboma słuchawkami są na górnym paśmie. OPPO PM-3 / Grado GS1000: Scena w PM-3 jest nadal znacznie mniej rozciągnięta na szerokość, jednak OPPO mają bardziej dociążone brzmienie. Instrumenty smyczkowe nadal nie wykazują aż takiej naturalności, jak w przypadku Grado, jednak różnice są mniejsze niż w przypadku odsłuchów na pozostałych urządzeniach. Impet dolnego pasma jest większy na PM-3, które mocniej akcentują ten zakres pasma. Wykazują większe dociążenie basu. Jest on także szybszy. Mimo iż spójność dźwięku w OPPO stoi na naprawdę wysokim poziomie, GS1000 są jednak lepsze w tym aspekcie, dorzucając do spójności swoją unikalną gładkość przejścia pomiędzy dźwiękami. Szczegółowość również na korzyść Grado, jednak różnice nie są duże. W PM-3 brakuje natomiast napowietrzenia i otwartości dźwięku, zapewne za sprawą tych braków ogólna rozdzielczość GS1000 jest większa. Wokale brzmią świetnie na obu słuchawkach i ciężko się do czegoś przyczepić. OPPO zapewniają większą szybkość brzmienia, które jest bardziej punktowe i wyzwala więcej energii chwilowej, podczas gdy Grado grają bardziej spójnie, z gładkimi przejściami pomiędzy dźwiękami. Można powiedzieć, że to dwa różne sposoby gry, które w swojej rozbieżności są tak bardzo do siebie podobne – oba ukierunkowane na wierność przekazu lecz podane w inny sposób. Porównanie sprzętów i krótkie podsumowanie OPPO PM-3 - Ibasso, a P1: Jak wyszło z testu OPPO potrafią różnie zachować się, w zależności od sprzętu, z którym je zestawimy. Przesiadka z Ibasso na Cowona to spory progres dla słuchawek z tak dużym potencjałem, jakimi bez wątpienia są OPPO PM-3. Słuchawki zyskują na Cowonie znacznie pełniejsze i lepiej wypełnione dolne pasmo – jest też bardziej dociążone. Odczuwalnie wzrasta też przestrzenność, która na P1 jest już na naprawdę zadowalającym poziomie, zwłaszcza jak na słuchawki o konstrukcji zamkniętej. Polepsza się też gradacja planów i separacja poszczególnych dźwięków. Przejrzystość przekazu z Cowonem P1 jest bardzo wysoka, a sprawiała już bardzo dobre wrażenie na Ibasso. Góra z lekkiej słodyczy obecnej na D-Zero MK2 przeradza się w bardziej rozdzielcze granie pełne błysku i wdzięku. Najmniejsze zmiany między oboma sprzętami są na środkowym paśmie, które już na Ibasso osiąga bardzo wysoki poziom jakościowy. Główne zmiany w tym zakresie to nieco większa rozdzielczość i swoboda gry. OPPO PM-3 – ADL, a P1: Przekaz na Cowonie P1 jest bardziej dociążony i charakteryzuje się większą dynamiką. Wzrasta też odczuwalna moc brzmienia. Środkowe pasmo traci urok przy podłączeniu PM-3 do urządzenia marki ADL. Różnica jednak nie jest ogromna. OPPO na GT40α grają mniej bezpośrednio, jednak zmniejsza się też przestrzenność. Ogólnie nie uważam, żeby GT40α był idealnym partnerem dla PM-3, jednak ogólna jakość w takim zestawieniu nie jest zła. Minusy wychodzą po przepięciu się do Cowona P1, gdzie całościowy przekaz jest po prostu lepszy – bardziej naturalny, otwarty i z większą mocą. Góra podobnie jak przy porównaniu z Ibasso zyskuje znacznie dopiero przy podłączeniu P1. Podsumowując OPPO PM-3 to bardzo ciekawy produkt, który zaskoczy z pewnością nie jednego z Was. Starania producenta zaowocowały naprawdę zacną mieszanką – trzeba pamiętać, że mamy styczność ze słuchawkami: - Bardzo naturalnymi, o dużej spójności przekazu - Przenośnymi, o konstrukcji planarnej… - ale zaskakująco łatwej do poprawnego napędzenia - O nieprzeciętnej jakości wykonania i komforcie ( tu jest znacznie lepiej od H118 i MS500) - W dobrej, niewygórowanej cenie, jak na swoje możliwości i potencjał W zasadzie najbardziej przeszkadzać mogą braki w przestrzenności, ale jak na konstrukcję zamkniętą nie jest źle. Słuchawki rekompensują to wieloma innymi rzeczami – wyposażeniem, jakością wykonania i przede wszystkim jakością dźwięku. Niemniej warto pamiętać, że zarówno MS500, jak i H118 to słuchawki tańsze i w zależności od potrzeb konsumenta mogą stanowić równie dobry wybór – zwłaszcza biorąc pod uwagę stosunek cena/jakość, bo nie bez powodu zostały wybrane do tego zestawienia. Mimo że nie oferują tak dobrej jakości, jak OPPO PM-3 to różnicę w cenie można przeznaczyć na zakup wzmacniacza lub DAC’a, zwiększając tym samym ich możliwości. Z kolei Grado to już znacznie wyższa półka, co wiąże się także z wyższymi wymaganiami sprzętowymi, aby w pełni uwolnić ich potencjał. Dodatkowo zapewniają też najmniejszy poziom izolacji od hałasu otoczenia (bo praktycznie żaden) oraz nie nadają się do zastosowań przenośnych. Jak zawsze na końcową ocenę powinien zaważyć osobisty odsłuch, do czego gorąco zachęcamy i zapraszamy do naszych sklepów stacjonarnych. Dodatkowo z myślą o Was drodzy użytkownicy naszego forum przygotowaliśmy specjalną ofertę na nowy twór OPPO oraz promocyjne zestawy. Wszystkie informacje znajdują się w załączniku oraz w stosownym temacie działu promocje. Serdecznie pozdrawiamy, Zespół MP3Store recenzja-promo.pdf
  3. forum-mp3store

    OPPO PM-3 - przenośny hit planarny

    Takie połączenie jest jak najbardziej uwzględnione w recenzji, która się pojawi.
  4. forum-mp3store

    OPPO PM-3 - przenośny hit planarny

    Witajcie, W naszej ofercie pojawił się kolejny już produkt OPPO - tym razem chodzi o model PM-3. Jest to bardziej przystępna i mobilna wersja modeli PM-1 oraz PM-2. Jakość wykonania niemalże doskonała, do czego już przyzwyczaiło nas OPPO. Poza samą jakością wykonania z pewnością wielu zainteresuje fakt, iż jest to konstrukcja planarna, zamknięta, charakteryzująca się wyjątkowo niską wagą oraz wysokim poziomie izolacji od hałasu otoczenia. Walory brzmieniowe zostaną szerzej opisane w recenzji, która niebawem pojawi się na naszym forum, jednak już teraz możemy powiedzieć, że słuchawki charakteryzuje bardzo spójny i neutralny dźwięk, z dynamicznym, nisko schodzącym basem i barwną, czytelną średnicą. Wszystko to oczywiście przy zachowaniu pełnej mobilności. Dla zainteresowanych forumowiczów, jak zwykle postaraliśmy się o zestawy i promocje - szczegółowe informacje pojawią się zaraz po publikacji recenzji. Serdecznie pozdrawiamy, Zespół MP3Store
  5. forum-mp3store

    Nowy Astell&Kern AK Jr

    Witajcie, Niedługo będzie miała miejsce premiera nowego odtwarzacza Astell&Kern AK Jr. Ma on bazować na pojedynczej kości marki Wolfson model WM8740. Wszelkie informację dostępne na chwilę obecną wraz z pierwszymi zdjęciami zostały załączone w poście - zachęcamy do ich pobrania i zapoznania się z nowym produktem A&K. Planujemy także uruchomić przedsprzedaż nowego odtwarzacza Astell&Kern, która w odpowiednim temacie na forum powinna niedługo ruszyć. Poza samym odtwarzaczem chcielibyśmy zrobić też zestawy odtwarzacz + słuchawki, konkrety nie zostały jeszcze ustalone, więc zachęcamy do komentowania w temacie, jakimi modelami słuchawek bylibyście zainteresowani - nie obiecujemy, że konkretne modele uda się załatwić w zestawach, jednak postaramy się zrobić co w naszej mocy Pozdrawiamy, Zespół MP3Store Astell&Kern AK Jr.pdf
×

Powiadomienie o plikach cookie

Zarejestruj się aby mieć większy dostęp do zasobów forum. Przeczytaj regulamin Warunki użytkowania i warunki prywatności związane z plikami cookie Polityka prywatności