Jump to content

Marceli

Bywalec
  • Content Count

    350
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Marceli last won the day on March 15

Marceli had the most liked content!

Community Reputation

557 Excellent

About Marceli

  • Rank
    zaawansowany

Recent Profile Visitors

911 profile views
  1. Budząca się z nocnego letargu Babia. Ps. Znowu mnie wymroziło konkretnie ☺
  2. Jeśli bliskie pole to polecam rewelacyjne ATC SCM7. W tym budżecie rozglądałbym się na używkami w werski mk2. Wymagają wydajnej amplifikacji, ale odwdzięczają się neutralną sygnaturą ze świetnym jakościowo basem, rewelacyjną średnica i przejrzystą górą. Wersja mk3 jest jeszcze lepsza, ale również droższa.
  3. Ciekawe omówienie, dzięki ☺ Wygląd dla mnie zbyt "młodzieżowy" ale trudno odmówić oryginalności. Próbowałeś podpinać coś 300 ohmowego?
  4. Nocny widok na Taterki. Zmarzłem konkretnie, bo odczuwalna w granicach -25 stopni, głównie przez porwisty wiatr. Mocne zamglenie niestety, ale i tak fajnie było popatrzeć ☺️
  5. Marceli

    pobrane (1).jpeg

    © by Marceli

  6. Niezbyt udany model, bez regulacji gaina.
  7. Świetnie się czyta! Maciek, dzięki wielkie za recenzję ☺ Z opisu odbieram je jak swoje Q-Jaysy. Mylę się?
  8. @matdruFajnie zaświecone, krosik też mi się podoba. Czepiłbym się kompozycji - pustostany po prawej.
  9. Tutaj "ekipa" po nocnym wejściu w okolice 3000 m.n.p.m Pod kocem też 🙂
  10. @Jaro54 - dzięki wielkie. Ale stwierdzam, że najfajniejsza w tym wszystkim jest cała "procedura", wyczekiwanie na warunki, niepewność, losowość...a później wspomnienia z każdego kadru. A nie same zdjęcia, które powstają .
  11. @westberg - najważniejsze to znalezienie się w odpowiednim czasie, we właściwym miejscu. Oczywiście sprzęt ma znacznie, ale jest praktycznie na samym końcu łańcuszka zależności. Często zdarza się tak, że ogniskowa 70mm jest zdecydowanie za długa. Cześć kadrów robię np: na 20mm. Najtrudniejszy jest chyba właśnie odpowiedni timing. Opiszę go w skrócie. Przy ostatnim tutaj kadrze sytuacja jest taka, że mam około 1,5 sekundy na wszystko, czyli: 1. Para Szerszeni na pełnej k***ie (włączonych dopalaczach 🙂) wlatuje w dolinę, prędkość około 700-900 km/h - kontakt wzrokowy, czas start! 2. Przyłożenie ciężkiego, kilkukilogramowego zestawu do oka. 3. "Wyszukanie" obiektu w polu widzenia - wynosi około 3 stopnie. 4. "Ułożenie" obiektu w kadrze - czyli skadrowanie. 5. Ustawienie ostrości na obiekcie. 6. Trzask migawki - często 1/2000s 7. Szerszenie już daleko poza zasięgiem mojego zestawu fotograficznego. W zasadzie jest to do zrobienia, ale jeszcze najważniejsze: ... wszystko to w ogłuszającym ryku silników na dopalaniu, błysku wystrzelonych flar, trzęsącej się ziemi i hałasu na poziomie około 180dB (pomiarów nie robiłem, info z literatury). Te 1.5 sekundy, ten moment- kiedy Hornety odpalają pirotechnikę jest, jakby to powiedzieć, nie za bardzo wiem jakimi słowami to pisać - napiszę "przygważdżający". Tzn. potęga i groza tej chwili "przydusza" człowieka, sprawia, że człowiek "kamienieje" w sobie. Ja jestem do tego względnie przyzwyczajony, ale i tak przez kilkanaście sekund muszę dochodzić potem do siebie. Natomiast to co się dzieje z osobami, które widzą to pierwszy raz.... ja przez godzinę nie mogłem wrócić do rzeczywistości. To potęga mocy i broni robi takie wrażenie. Cóż, mógłbym opowiadać bez końca o tym, ale wystarczy, forum jest o audio 🙂
  12. Większość zdjęć - 300mm. Ostatnio robię 500mm.
  13. @westberg - też tak kiedyś powiedziałem jak po praz pierwszy fotografowałem myśliwce. Sekunda i było po wszystkim. Już? Ja mam zrobić wtedy zdjęcie? To niemożliwe... Wyćwiczona koordynację oko-ręka, daje większe szanse trafienia w samolot, choć oczywiście nie gwarantuje sukcesu. Akurat z tym zdjęciem trudności było sporo: Same foto to 1/2000 sekundy i jest po wszystkim. Natomiast przygotowania, to czasami tygodnie różnego rodzaju działań i czynności. Samo wejście na szczyt zajęło mi wiele godzin - w większości nocnej wspinaczki, bo strzelania zaczynają się rano. Sprzyjające muszą być warunki atmosferyczne, przejrzystość powietrza i kilka innych czynników dających szansę na dobre ujęcie. Mimo tych wszystkich starań może okazać się, że "akcja" jest odwołana i wraca się, nie wyciągając ani raz aparatu z plecaka. Frajda po zrobieniu dobrej foty - ogromna, ale na tą chwilę stwierdzam, że cały proces jej powstawania jest dla mnie ekscytujący 🙂 Tutaj foto zrobione z okolic 2400 m.n.p.m:
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy