Jump to content

adriano2510

Bywalec
  • Content Count

    426
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by adriano2510

  1. Pady pewnie też się ułożyły, ale miałem okazję porównać moje porządnie wygrzane z nowymi i ta różnica była duża, choć na tamten czas pady wizualnie jakoś szczególnie się nie różniły. Jeszcze dodam, że kiedy kupowałem swoje też je pamiętam jako brzmiące mniejszym dociążeniem i nieco bardziej punktowo, a zmiany następowały powoli. Czy jestem z nich zadowolony? Chyba tak, dostały więcej słodyczy i koloru. Nowe wydawały się zbyt neutralne. Oczywiście ogólny charakter słuchawki się nie zmienił, ale warto te zmiany mieć na uwadze, bo zdecydowanie nie są na granicy percepcji.
  2. Właśnie miałem to wrzucić Urocze dźwięki, że można odpłynąć...
  3. Jedni popadają w zachwyty i uznają je za najciekawiej brzmiące i najbardziej kompletne dźwiękowo słuchawki w tej cenie, a inni po prostu za dobre słuchawki, godne polecenia. Zawsze pozytywnie, a jeśli o coś się przypieprzają to o jakość wykonania, bo w podobnej cenie Elear czy HD800 wyglądają lepiej. Ja bym jednak zwrócił uwagę na to, że one zasługują na dwie oddzielne recenzje, przed i po wygrzaniu przy tych 200-300h. Diametralnie inne się stają. Przed wygrzaniem przypominają Focale Clear, natomiast po lekko upodabniać się zaczynają do Etherów Flow, bo robią się cieplejsze i takie słodsze w brzmieniu. Tym samym nieco mniej punktowe, a dłużej wybrzmiewają. Kolejna sprawa, że opisał je tutaj jako wyraźny upgrade w każdym aspekcie względem Sundar. Moim zdaniem bardziej konkurencyjne dla Anand są Arya niż Sundara i to na tym starciu bardziej należałoby się skupiać. Tak się składa, że słuchałem wszystkie 3 pary.
  4. Jakie słuchawki docelowe? Jeśli mało wymagające dokanałówki Pioneer xdp-100r mógłby zapewnić dużo jakości. Tam tylko mocy jest mało na wyjściu.
  5. Kennerton - Magni właśnie... miałem je w łapie i muszę przyznać, że wspaniale są wykonane. Jeśli grają tak jak są wykonane to też silna propozycja.
  6. Miałem podobne wymagania, przerzuciłem dużo sprzętu i Hifiman Ananda okazały się najlepsze i to je kupiłem. Wygrały u mnie z Elear, T1, HD800, LCD2, K812, LCD XC. Czekałbym na używane sztuki, albo jak wyżej ktoś napisał Edition X v2. Miałbym zagwozdkę w konfrontacji z Clear, Arya, Ether Flow, ale każdy z tych modeli jest dużo droższy. Kolejny aspekt za Hifimanami to ich łatwość napędzenia. Nawet te unbalanced 150mW je rozbuja, bo dla 25 ohm to już pewnie coś ok 180mW, a po balansie to już wgl... ale wtedy trzeba dokupić zbalansowany kabelek, bo nie ma w zestawie.
  7. Z Clearami go sobie wyobrażam i powinno dobrze zagrać. Wypełni niższą średnicę, a skraje lekko wygładzi. Z Elear nwm.
  8. A jak z jego awaryjnością? Na Audio Show taki jeden zdechł.
  9. Słuchał ktoś Questyle Twelve Master? Gra to klasowo, ale mam wrażenie, że odchudzili brzmienie względem zwykłego Twelve. Niestety podstawową wersję testowałem kilka miesięcy temu, więc może ktoś z Was ma porównanie?
  10. Duża rozbieżność zdań 🤔 No ale to Ty słuchałeś obie pary na tym samym torze, więc muszę przytaknąć. Nie zaprzeczałem, że iskrzą, ale na tamtych źródłach nie czułem dyskomfortu. W ogólnym rozrachunku nie czułem żadnych większych braków, a w Clear brakowało mi podniesienia niższej średnicy. Słuchałem obie pary na Mojo i dół na szybkość, (czyli jak kopie, uderza) moim zdaniem był podobny, więc tu powiedzmy, że się zgadzam. Natomiast przez dynamikę rozumiem to jak gwałtownie potrafią podnieść poziom głośności, jej największa amplituda w możliwie najkrótszym czasie, a tu Ananda są lepsze. On chyba dynamikę rozumie jako szybkość dolnego pasma.
  11. Jeśli się nie przesłucha wszystkiego na własnym tym samym sprzęcie to można mieć zły pogląd. Być może ja taki mam. LCD-XC słuchałem na Aune S6 oraz iFi xDSD, a Clear na iFi iDSD Pro. Audeze są lepiej dociążone, a wokal ma podparcie, którego mi brakuje w Focalach (gra słów 😛). Są na górze wyraziste, detaliczne, ale brzmią satysfakcjonująco. Clear może nawet mniej mają czynnika krystaliczności, sykliwości itd, ale przez chudość i przesunięcie balansu tonalnego w jaśniejsze rejony uważam je za jasne.
  12. Moim zdaniem Hifiman odnalazł w nich złoty środek. Trudno wskazać bardziej uniwersalne strojenie w tej cenie... robiąc to zarazem w sposób emocjonalny, bo o nudzie nie ma tu mowy. Wszystkie cenione słuchawki jak HD800, T1, LCD-2/3 to popadanie w jakieś skrajności, albo cięcie górą, albo sybilanty, albo ciemnota. Uniwersalnością bliskie będą Elear, ale im brakuje emocjonalności przekazu... mają ją za to Clear, zaś te wchodzą na nieco jaśniejszą i mniej dociążoną ścieżkę nie każdemu pasującą. Tak na prawdę do głowy przychodzą mi tylko LCD-XC, wszechstronne i zarazem ciekawe strojenie o niezłych technikaliach. Co prawda pasmo przenoszenia mają trochę poszarpane, ale nie rzutuje to na przyjemność odsłuchu. A to jak ananda zagrały mi z Questyle Twelve palce lizać 😍 Jakby dać im jeszcze balans na 8-żyłowej miedzi od FAW to już wgl musi być eargasm.
  13. Teoretycznie tak, ale dużo zależy od źródła. Przybierają różne natury w zależności od tego, do czego podepniemy.
  14. K701 i K702, które ja znam grają dość odmiennie względem Q701. "Obecne" w sensie wyszła jakaś najnowsza rewizja? Jeśli nie wyszła to one są trochę inne. Coś pomiędzy K701/K702, a K712, ale bliżej jaśniejszych K701.
  15. Mówię, jak mój słuch odbiera prezentację dołu, bez zaglądania w wykresy. Sprawia wrażenie niezwykle równego, szczególnie w Arya. Uszy nie mają zdolności przyrządu pomiarowego, ale wystarczają by się mocno skrzywić na wybrzmiewanie dołu w np Focal Listen (spadek w górnych jego rejonach) czy HD600/K701 i braki subbasowe.
  16. Trochę więcej mi się napisało to postanowiłem wrzucić w innym miejscu 😛
  17. Bez wstępu, przejdźmy do konkretów Hifiman Arya(1599$) vs Hifiman Ananda(999$) Dół: ku mojemu zdziwieniu Arya mają bardziej oszczędny niż Ananda. Nie ma tej masy, tego uderzenia. Co prawda wydaje mi się, że jest nieznacznie szybszy, ale na pewno mniej zaakcentowany, co widać w załączonym paśmie przenoszenia. Zarówno Ananda, jak i Arya reprodukują go niemalże liniowo. Jest to basik wysokiej jakości w obu parach, wszakże Ananda serwują go bardziej funowo, który nadal określam mianem rozsądnie zagospodarowanego. Trzeba mieć też na uwadze, że duże zmiany w tym paśmie zachodzą w procesie wygrzewania. Anandy zyskały tam może nawet kilka dB kosztem wyluzowania jego ram. Średnica: zrównoważona, strojona neutralnie z nutką ciepła, której nie brakuje również w Ananda. Mam jednak wrażenie, że w Ananda wokaliza ma przyjaźniejszą dla ucha barwę. Oceniam ją jako bardziej naturalną, podczas gdy Arya podkreśla jakieś szumki pasma przenoszenia powyżej rejonów wokalowych. Na szczęście nie odkryłem tu podbicia wyższej średnicy wypluwającej niepożądane sybilanty, choć jeśli miałbym wskazać, w którym modelu bliżej jest do sybilizacji to byłyby to Arye. Góra: to miejsce, gdzie wygrywa Ananda. Jest silniej zaakcentowana, ale tak wspaniale zestrojona, że nie ma tu ani odrobiny ostrości, a ma tę magię iskrzenia. Ona obsypuje nas mikroszczegółami, które umykają w Arya, pomimo ich niby wyżej klasy driverów. Arya są tymi ciemniejszymi nausznikami, ale może tym samym nieco bezpieczniejszymi w doborze źródła. Scena: Arya posiadają bez wątpienia precyzyjniejszą scenę. Źródła pozorne są super namacalne, a więc widać te punkty w scenie, podczas gdy w Ananda są bardziej rozmyte, ale nadal dość wyraźne. Szerokość jest podobna bądź tyci szerszą przestrzeń buduje Arya. Większa różnica jest w głębokości sceny, która ewidentnie sięga dalej w droższym modelu, jest kreowana mniej eliptycznie, a już bardziej po okręgu. Zaskoczeniem jest też jej wysokość. Arye grają i niżej i wyżej, tzn mają w osi Y większy zasięg. O ile na pierwszy rzut ucha i te, i te popisują się przestrzenią, która przebija większość konkurencyjnych nauszników( poza HD800 😛 ), to dogłębniejszy odsłuch ukazuje większą dokładność Arya. Btw to jest ciekawe, że tak wyraźna jest różnica w prezentacji sceny dla na pozór bliźniaczo wyglądających przetworników i takich samych konstrukcji obudów. Dynamika: Jeśli jest ona lepsza w Arya to nieznacznie, choć obie pary robią to bardzo dobrze. Ananda tworzą złudzenie bardziej dynamicznych za sprawą efektowniejszej barwy, ale biorę na to poprawkę. Zack Hemsey wybrzmiewa z jajami, nie ma tu miękkiej gry. Wykonanie i komfort: w tym przedziale cenowym oczekiwałbym lepszych materiałów i spasowania. W Ananda łatwiej to wybaczyć, bo startują z dużo niższego pułapu cenowego, natomiast Arye już powinny oferować coś więcej…a jakość obu par jest mniej więcej na tym samym poziomie. Pod względem komfortu nie ma większej różnicy. Ważą podobnie. Waga na pałąku rozkłada się podobnie. Pady mają chyba nawet identyczne. Obracane muszle w Arya to przywilej, ale nie jest to niezbędne. Moje wrażenia: Więcej radochy z odsłuchu dają mi Ananda. Oferują więcej emocji. Strojenie w nich wydaje mi się bardziej kompletne i ma więcej czynnika WOW podczas, gdy Arya w pierwszej chwili aż tak nie urzekają, wręcz wydają się nudne… natomiast zyskują z czasem. Przez czas mam na myśli pojedynczą sesję odsłuchową i kolejne płynące minuty. W szybkim porównaniu A-B zawsze brzmią mniej słodko, mniej kolorowo, mniej wyraziście niż Ananda. Opisując klasowość brzmienia oczywiście muszę powiedzieć, że Arya w ogólnym rozrachunku prezentują dźwięk bardziej wyrafinowany. Posiadają nieco więcej szczegółu, ale będąc przy tym nienachalnymi. Bije z nich większa swoboda grania i taka ulotność dźwięków. Jaki aspekt w największym stopniu zachęciłby mnie do zamiany Anand na Arye? Scena. To jaką oferuje precyzję można już klasyfikować do słuchawkowej ekstraklasy. Posiadają bardzo bezpiecznie strojoną barwę z wielką dozą naturalności, która może się podobać. Stosunek jakość-cena moim zdaniem w Ananda jest o wiele lepszy, bo obdarowują nabywcę bardziej ekscytującą i emocjonalną barwą oraz obszerną sceną, ale nie da się ukryć, że technicznie trochę ustępują Aryom. Podsumowując uważam, że obie pary w swoich przedziałach cenowych są jednymi z najciekawszych propozycji na rynku, a być może najlepszymi, jeśli potencjalny nabywca poszukuje naturalności dźwięku okraszonej efektownością sceniczną. Sprzętem testowym były iFi iDSD Nano Black Label oraz iFi xDSD. Słuchawki były dobrze wygrzane, na fabrycznym okablowaniu, a więc nie sprawdziłem korzyści płynących z balansu. Uważam, że dostarczyłem odpowiednią dawkę mocy, by obie pary rozbujać (ok 300mW dla ich impedancji) i mogłem zarysować różnice między tymi modelami, choć oczywiście można wycisnąć z nich więcej na porządnej stacjonarce.
  18. Będzie słuchane i porównywane Obie pary wygrzane 👌
  19. Jeśli przez dynamikę rozumiemy możliwie największą różnicę głośności między tym najcichszym a najgłośniejszym dźwiękiem, w najkrótszym czasie uzyskiwaną to Ananda nie mają się czego wstydzić. Oczywiście takie Clear podpięte do iFi Pro iDSD za ponad 10 koła mają ją nieco lepszą, ale nie jest to duża różnica. Tak samo wydaje mi się, że nieco bardziej dynamiczne mogą się okazać np Beyery T1. Na pewno nie mogę im zarzucić, że nie są dynamiczne. Jest to poziom dynamiki... hmm może Ether Flow? Od Sundar jest na pewno lepiej.
  20. Na Audio Show w mp3store podłączyli Ethery 2 do tego drogiego 4-częściowego zestawu Questyle Golden Reference Ssystem. W łapie robiły wrażenie... i tylko w łapie, wykonanie pryma sort... ale właśnie nie grały. Bezpłciowe, bezemocjonalne i człowiek się zastanawia skąd się biorą te pochlebne recenzje.
  21. Oł jea, Anandy wychwalone. Porządna recka. Porównanie do Clear bardzo w punkt i również stawiam Hifimany ponad Focal z racji ciekawszej prezentacji scenicznej. Nwm co on chce od stylistyki tych słuchawek, wyglądają ciekawie... ale jakość wykonania można poprawić.
  22. Z Sundara na Ananda (2k vs 4k) już sporo słychać i nie trzeba być wykwintnym smakoszem dźwięku. Największa różnica będzie w prezentacji sceny, jest bardziej rozległa, skrajnie oddalone elementy na niej są wyraźnie dalej, a to co blisko nadal jest blisko. W Sundara pomimo, że bardzo dobre to słuchawki czujesz, że nadal są to słuchawki, podczas gdy ogromniaste przetworniki w Ananda/Arya już dają koncert i nie czujesz się zduszony jak typowo w słuchawkach o mniejszych driverach, choć co do wielkości to raczej nie zasada. Poza tym więcej szczegółów da się wychwycić z muzyki. W przypadku Sundar on jest trochę wyrazistością i jasnością wymuszony, w Ananda łatwiej wychwytywalny również z średnicy i dołu. O to ja mogę swoje na wymianę też zaoferować 😄
  23. To taki całkiem dobry kandydat na dogonienie króliczka @Corvin74 Jak Arye mają się do HEX v2? Na Hifiman Polska ogłosili, że rozejdzie się pare sztuk odsłuchowych po Polsce i sam wpadnę niedługo na odsłuch z ciekawości.
  24. Oppo PM-3. Dłużej niż 3 miesiące, bo prawie 3 lata Dużo trójek w jednym zdaniu hah. W duecie z DX90 i Aune B1 grało to wspaniale. Niestety nie zagrają ze wszystkim i z źle dobranym źródłem potrafiły zagrać bezpłciowo, pozbawione energii i nudno. Z dobrymi było słodko, rozdzielczo, intymnie, klimatycznie i bardzo przyjemnie.
  25. Aune E1 i brak basu? Aune E1 i jakość nieadekwatna do ceny? Kolego nie złapałeś szczelności i wybitnie sygnatura mogła się nie zgrać z Twoimi preferencjami. Ilość dołu odebrałem za tak konkretną, że uznaję je za lekko funowo grające słuchawki, a i jakościowo w tej cenie jest wspaniale.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy