Jump to content

Robi68

Zarejestrowany
  • Posts

    50
  • Joined

  • Last visited

Reputation

14 Neutral

Recent Profile Visitors

606 profile views
  1. ZS to skrót od ZEN STREAM, a nie stack:) Roon core uruchomiłem na PC, ale piloty mozna uruchomic na wszystkim. Roon jest genialny, jeszcze raz dziękuję, bo to dzięki temu wątkowi go namierzyłem. A cena jest na stronie twórcy. Na razie jadę na 14 dniowym trialu, ale podoba mi się tak bardzo, że wykupię roczną licencję.
  2. ZS uruchomiony na Roon, super gra, generalnie dźwięk innej klasy w porównaniu do PC. Ale nie jest tak różowo niestety, poprzez Tidal Connect potrafi w pierwszych 10s utworu robić pauzę na 1sek jakby tracił chwilowy kontakt. Na Ronnie nie robi takich głupot, ale też potrafi czasami zniknąć na chwilę. Trzeba cierpliwości, czasu i wiedzy IT do tego urządzenia. Nie jest user friendly. Zgłębiam temat, na forum HEADfi.org obszerny wątek walki z ZS. Wszyscy walczą, bo jest o co. Ciekaw jestem jaki procent użytkowników ma problemy z ZS. IFI tez intensywnie pracuje. Kolejne firmwary poprawiają błędy i przynoszą nowe funkcje:). Raczej go już nie oddam (chyba, że mnie zdenerwuje maksymalnie przez weekend) i dołączę do walczących, bo ciężko będzie wrócić do PC po tym co słyszę.
  3. Po 2 h konfiguracji, (prosto nie było), lecą pierwsze utwory testowe z Tidala. Jest dobrze, bardzo dobrze, żeby tylko to dziadostwo działało bezproblemowo. Na razie testuję Tidal connect chcę trochę posłuchać muzyki. Wieczorem próby z Roone-m. Mam weekend na zbadanie czy uda się mi z nim dogadać, Mam nadzieję że dam radę bo gra to wyśmienicie. Kurczę testowa playlista zaskakuje na każdym utworze. Każdy aspekt się poprawił, a przecież to ten sam ZEN-DAC v2 + CAN.
  4. Szanuję, ale w tym przypadku swojego się trzymam. I zgadzam się z Tobą w wielu spostrzeżeniach. Nie piszę, że kabel usb gra, zmienia tonację. Właśnie chyba to wyczyszczenie toru z zakłóceń powoduje, że słychać fajniej, bardziej, czytelniej, wyraźniej. Nie ma różnicy w ilości basu, sopranu, ale w klarowności dźwięku. Podobnie było gdy dołożyłem, kiedyś IDefender+ i iSilencera+ do toru audio. Początkowo wydawało mi się, że one nic nie wnoszą, przy szybkich próbach A-B. Ale gdy tak słuchałem kolejne znane utwory poczułem, że brzmią jakoś inaczej, czyście, płynniej, nie wiem jak to opisać, że jest coś nowego, innego w tych znanych doskonale utworach.(Masz na pewno takie ulubione utwory, gdzie znasz każdą nutkę na pamięć od wielu lat) Z kabelkiem było podobnie, z tym że tu różnicę wychwyciłem od razu w próbie A-B. Bardzo możliwe, że Lindy nie jest wcale gorszy od Supry, ja porównywałem z niebieskim od ifi. Generalnie to jestem sceptykiem audio jak wynika z mojego pierwszego postu na wątku sprzed paru dni. Kabli zasilających póki co nie słyszę:) Apropo mitów audio i "omamów" słuchowych Jako ciekawostkę przytoczę sytuacje z mojej pracy (zawodowo zajmuję się postprodukcją filmów) Miałem raz stare nagranie video, na którym nie można było zrozumieć wyraźnie co mówi bohaterka. Zapytałem 2 kolegów co ich zdaniem ona mówi i każdy z nas słyszał inne kontrowersyjne 2 wyrazy w zdaniu, I co ciekawe jak przestawiliśmy się umysłowo na wersję kolegi, to bingo można spokojnie usłyszeć co innego. Tak wiec każdy z nas miał swoją wersje i każda była prawdziwie słyszalna po zasugerowaniu się , a to przecież niemożliwe:) Taki to już jest ten nasz mózgowy korektor, czego nie usłyszy to sobie dorobi i już słyszy. Wracając do USB moim zdaniem tu cały problem leży w czystości przekazu cyfrowego, poziom różnego typu zakłóceń niesłyszalnych na pierwszy rzut ucha, po ich usunięciu, albo ograniczeniu zauważamy, że dźwięk mniej męczy, jest jakoś milej, naturalniej, namacalnej aż bardziej chce się słuchać. Raz będąc w Arkadii w sklepie muzycznym zasiadła za fortepianem młoda dziewczyna. Nie zapomnę tego do końca życia. Chciała chyba wypróbować instrument przed zakupem, a zrobiła niechcący zbiegowisko i słuchowisko. Ludzie zatrzymywali się, stali w milczeniu i słuchali zahipnotyzowani.. To był prawdziwy bezpośredni przekaz beż żadnych zakłóceń, ciary na plecach. Życzyłbym sobie i wszystkim Wam takich emocji jakie mi wtedy towarzyszyły przy odbiorze "żywej" muzyki. Tak słowo "ŻYWA" najbardziej obrazuje to co chciałbym osiągnąć. Oby na naszych ZENach:) PS. Planuje powiększyć moją rodzinę o kolejnego ZENka - Streamka. Podobno to kolejny kroczek w drodze do fortepianu z Arkadii. Jutro biorę na testy (nie fortepian tylko streamka) i porównam z obecnym PC jako źródłem. ciekaw jestem co z tego wyniknie.
  5. Tak wiem, sprawdziłem, ale swego czasu była dyskusja na ten temat. Moje uszy nie słyszą zasilacza do DAc-a jako ulepszenie. Ale i tak zasilam ZEN Daca przez iDefendera+ z dużego PowerBanka 5V (dla spokoju sumienia oczywiście) A spokój sumienia ma błogosławiony wpływ na odbiór audio:)
  6. Całkowicie się z Tobą zgadzam, kable nie grają, no chyba że założymy je jako struny do kontrabasu:). To jest właśnie to co zauważyłem dźwięk się oczyścił jakby wygładził przez co jest lepiej "widoczny", Z braku tej czystości nawet nie zdawałem sobie sprawy, było dobrze, dopiero zmiana kabelka mi to uświadomiła. Porównuje oczywiście do niebieskiego od kompletu, być może inne tańsze też lepiej ekranują od oryginału. Suprę kupiłem bo niebieski był za krótki(na szczęście) długo się wahałem, czytałem i w końcu dla spokoju sumienia postanowiłem na Suprę. Powiem tak poprawa jest zauważalna, to nie jest tak jak z iluzorycznym dla mnie wpływem zasilacza zewnętrznego na ZEN DAC-a. Nie wiem czy widzieliście, ale szukając kabelka USB trafiłem na coś takiego. daje do myślenia odnośnie różnic pomiędzy kabelkami USB. Szczerze mówiąc to ten film zdecydował o zakupie. Pomyślałem, że nawet jak nie usłyszę poprawy dźwięku, to przynajmniej będę miał super wykonany kabel o świetnych parametrach.
  7. Krótko. Supra USB 2,0 dotarła i kurczę sam nie wierzę w to co słyszę, ale tak kabelek USB ma znaczenie.:) Zdecydowałem się na zakup droższego kabelka dla spokoju sumienia po pozytywnych ocenach w necie. I nie żałuję na szczęście, słyszę wyraźną poprawę:) Kabelek USB 2.0 działa bez problemu z ZEN DAC.
  8. To ciekaw jestem jak CI przypadnie do gustu Lindy USB? też mam go na liście, ale mój próg psychologicznej zgody łamie się w kierunku Supry Ice Blue, tylko że ona jest niestety 2.0 I to mnie na razie powstrzymuje. Czy, ktoś wie jak jest z elastycznością żółtego WireWorlda?
  9. Mogę zapisać się do Fanklubu ZEN? Na pokładzie ZEN DAC v2 + ZEN CAN. (już trochę ich używam, kupione jeszcze po 599zł) i jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony z tego zestawu. Przeczytałem wątek i fajnie, że cały hype się trochę uspokoił. Można spokojnie przeanalizować pewne sprawy poruszone w tym temacie. Moje osobiste FAN spostrzeżenia, a właściwie usłyszenia jeśli można. Może, ktoś ma podobne, albo i nie. 1. Wolę Zen od Mojo, Cobalta. Przedkładam CAN nad THX.. 2. Uzupełnienie ZEN DACa zasilaczem iPower od CAN nie wnosi moim zdaniem istotnej różnicy. Bardziej coś czuję niż słyszę, że jest może lepiej, ciut dynamicznej? jak wiem że podłączony jest zasilacz. Czuć to iluzorycznie jak się odłącza zasilacz. W ślepym teście bym poległ. Spokojnie można obyć się bez zasilacza. Może to dlatego, że w torze USB jest iDefender + iSilencer. 3. Różnica na wyjściu słuchawkowym 6,3 DAC a CAN.... zauważalna, głównie na sposobie działania bass bostera. Dla mnie dźwięk z Dac jest bardziej "analogowy", bardzo fajny i przyjemny, dający satysfakcję. Jak ktoś ma łatwe do wysterowania słuchawki to CAN nie jest konieczny. Dla trudniejszych słuchawek obowiązkowy. Na początku dziwiłem się po co wyjście słuchawkowe w DAC (2 gałki wyglądały dziwnie), ale obecnie uważam to za świetne rozwiązanie użytkowe. Nie ma potrzeby grzać CAN-a przy oglądaniu np. YT czy pracy nad video. DAC wystarczy aż nadto, skoro i tak jest cały czas pod prądem. Szkoda tylko, że nie ma przełącznika na froncie cinch-słuchawki. Do cinch mam podłączone aktywne kolumienki. A i przełącznik variable też bym wolał na froncie:( 4. Różnica na wyjściu słuchawkowym 4.4 - tego to mam zamiar się dopiero usłyszeć, czekam na kabelek symetryczny do słuchawek. Wiele sobie obiecuję, ale... 5. Połączenie DAC z CAN symetryczne vs cinch? Moim zdaniem po wyrównaniu poziomu głośności, bo fakt po cinch jest ciszej, jakość jest praktycznie bardzo porównywalna, ponownie w ślepym teście nie zauważyłbym różnicy. Czasami nawet wolę bardziej "analogową" gładką nutę DAC-a. Scena, holografia moim zdaniem taka sama. Może na wyjściu symetrycznym na słuchawki różnice będą bardziej zauważalne. Zobaczymy. 6. Kabelek USB . Póki co jadę na niebieskim iFi, ale mam zamiar coś kupić w sensownej cenie. Żółty WireWorld to maks na co jest moja psychologiczna zgoda Kupię głownie dlatego, że oryginalny jest za krótki. Dzięki za sugestie odnośnie modeli na forum:) Mam nadzieję, że może coś dobrego wniesie, chociaż jestem sceptykiem. 7. Na zakończenie chciałbym podziękować za odkrycie dla mnie (nie znałem tej aplikacji) ROON_a. To jest genialne, to działa z Tidalem! To jest to czego mi brakowało. Dzięki, dzięki, dzięki. To takie moje 7 ZENowskich groszy, może komuś się do czegoś przyda. ZEN wszystkim... Pozdr.
  10. Miałem sposobność dzięki mp3store Warszawa przetestować oba i moim zdaniem SP200 jest ciekawszy, bardziej wciągający w muzykę. Ale na moje ucho oba nie okazały się warte zakupu jako wzmocnienie, ulepszenie względem Mojo:(
  11. Też mi wpadł w oko, trzeba będzie wypróbować (może wpadnie w ucho), a najlepiej jakby porównać do SMSL SP200. No i jeszcze Singxer SA-1 miesza ostatnio w głowach. łatwo nie jest:)
  12. No to narobiłeś mi smaku i nadziei, szukam wzmacniacza, tylko że źrodła póki co mam niesymetryczne. SMSL SP200 chodzi mi po głowie?
  13. Odświeżę trochę temat:) Obecnie słucham T60rp na Cobalcie lub Chordzie Mojo. Mocowo dają radę, ale kusi mnie dołożyć wzmacniacz np. SMSL SP200, a cobalta i mojo wykorzystać jak DAC. Lepiej zagrają te słuchawki, czy tylko mocy przybędzie? Obecnie jestem zadowolony, ale czuję jakiś niedosyt. T50rp mk3 wzbudzały więcej emocji, ale nie mogę porównać bezpośredni bo są obecnie niepełnosprawne(po modach, lutownica była za gorąca:)) POzdr.
  14. Dzięki napisałem, ale z pierwszych informacji wynika, ze może się ale ale dwie sztuki i nie wiem za ile i czy to będzie opłacalne.
  15. Witam. Jak w tytule, może komuś zalega sprawny driver do Fostexów (Foster dp29 sz1) i może mnie poratować i go odsprzedać. Proszę o informację na prv. Pozdr.
×
×
  • Create New...

Important Information

Register to have access to community resources. Forum rules Terms of Use and privacy anc cookies policy Privacy Policy